longpath
31.10.11, 21:46
Najtrudniejsze, jakie dotąd zadała mi córka. Nie jakieś infantylne, poboczne, ale tak prosto z mostu. Bylismy na cmentarzu odwiedzić grób dziadka. Zapytała, czemu dziadek tu leży. Wyjaśniliśmy, że dziadek nie żyje, ale tutaj jest jego grób i można przyjść do niego. W drodze do domu zapytała, czy wszyscy umrzemy, ona też? i mama, i tata? I powiedziała, że się tego boi. Odpowiedziałam, że wszystko co żyje, kiedyś umiera, ale że to jeszcze baaaardzo daleko przed nami, jak się zestarzejemy. Miała wtedy 3,5 roku, to było pół roku temu. Aż się boję tych jutrzejszych Wszystkich Swiętych.
No właśnie, czy Wasze dzieci o to pytają, i co ważniejsze CO odpowiadacie? Dodam, że ja zaczęłam rozważać historię o wiecznym życiu w niebie, a nie jestem religijna.