babicka_pl
20.11.11, 11:40
ale z gilem po pas i kaszlem od czasu do czasu. Ja leczę w domu do momentu gdy nie widzę jakiejś większej gorączki np 38 i kilka kresek. Podaje syropy, coś na katar, smaruje plecki nóżki, podaje miód lub syrop malinowy do herbatki, oklepuję plecki, zwiększam ilość płynów. Do lekarza zabieram w ostateczności i przyznam szczerze że nie z jednego przeziębienia i to ostrego wyciągałam dzieci sama bez antybiotyków walonych przez lekarzy. Moja koleżanka zarzuca mi że nie dbam o dzieci bo leczę je bez porozumienia z pediatrą, a i dostają syropki które mogą im szkodzić (mimo że wiem jakie podaje, mam do czynienia na co dzień z lekami i ograniczam ich podawanie do minimum.) Jak wy mamy leczycie przeziębienia u dzieci i czy faktycznie siedzicie u pediatry z katarem kaszlem i stanem podgorączkowym?