Dodaj do ulubionych

Apatia po serotonilu

12.09.11, 19:37
Od dwóch miesięcy biorę serotonil. wcześniej brałam mirzaten, czułam się świetnie, ale niestety, bardzo tyłam.
Zmiana na serotonil jest dla mnie dziwna. Na początku czułam się źle, dręczył mnie niepokój, rozbiegane myśli. W tej chwili, na 20 mg, czuję się spokojna, ale apatyczna. Robię tylko to, co muszę. Mam niezmiennie dobry humor, wiadomość o nieprzedłużeniu umowy w pracy przyjęlam z ulgą (bo przecież tej pracy nie lubiłam). Wypisałam sobie listę dzialań i - nic. Od czterech tygodni patrzę na nią obojętnie, czas mija, pracy nie szukam (głód mi jeszcze do garnka nie zagląda, ale ile tak można), mniej istotne sprawy organizacyjno - porządkowo - naprawcze nie ruszone.
Najchętniej bym spała. Nie najgorzej sypiam w nocy, ale gdzieś około drugiej - trzeciej po południu muszę się kimnąć na dwie godziny.
To tak ma być? Zawsze slyszalam, że po fluoksetynie ma się mnóstwo energii.
Obserwuj wątek
      • lucyna_n Re: Seronilu, oczywiście 12.09.11, 21:31
        seronil i fluoksetyna to to samo, tylko inna nazwa.
        Na każdego leki działają inaczej, dla mnie apatia i senność nei byłaby wcale złym efektem, ale dla kogoś innego to jest nei do zaakceptowania, neistety nikt nie zagwarantuje jak bedzie po innych lekach. Metoda prób i błędów, może za duża dawka?a może jeszcze trochę trzeba poczekać? sen jest genialnym lekiem, śpij jeśli możesz.
        • hankam Re: Seronilu, oczywiście 13.09.11, 08:30
          lucyna_n napisała:

          > seronil i fluoksetyna to to samo, tylko inna nazwa.


          Wiem i właśnie spodziewałam się czegoś innego, myślalam, że poczuję pozytywny przypływ energii.
          Wiele lat temu, gdy Prozacu jeszcze nie było w Polsce, ale już robil się popularny na Zachodzie czytalam w jakimś artykule, że poza dzialaniem antydepresyjnym powoduje trwale zmiany w osobowości, że ludzie stają się bardziej otwarci, pewni siebie, ze te zmiany są trwałe. Może od tego czasu zrewidowano te opinie, nie wiem. Znam zresztą osoby, które biorą ten lek latami i czują się świetnie.
          W każdym razie ta bierność nie jest dobra. Nie mogę przespać reszty życia.
          • lucyna_n Re: Seronilu, oczywiście 13.09.11, 15:10
            czego to o prozaku nie pisali, prozak to normalnie największa urban legend jest
            prochy są mózgojebne, je się je kiedy już nie ma innej rady i jest się w czarnej dupie
            nie ma tabletki szczęścia
            amen.
            ps
            ja tam bym mogła przespać, miewam fantastyczne sny.
    • lafiorka-z Re: Apatia po serotonilu 12.09.11, 20:10
      Wszystkie problemy, które opisałaś są mi nieobce. Apatia mnie dobija. Łagodnie można powiedzieć, że jestem zdystansowana, ale tak naprawdę mam wszystko w ... nosie.
      "Najchętniej bym spała". Ja też. "Mniej istotne sprawy organizacyjno - porządkowo - naprawcze nie ruszone." Też myślałam, że przy pomocy tabletek porozwiązuję wszystkie problemy. Może to nie w tabletce problem, tylko w moim charakterze?
      Chyba nie ma cudownych leków dla pokręconych charakterów. Najpierw, gdy leki zaczęły działać, czułam się cudownie. Wreszcie spałam, budziłam się bez poczucia beznadziejności, chciało mi się opuścić łóżko, myślenie w pracy przestało mnie boleć i wycieńczać.
      Leczenie rozpoczęłam stanowczo za późno, bo w okresie oczekiwania, że mój stan zdrowia sam się poprawi, dopracowałam się nałogów. Wieczorny drink bardzo poprawiał mój nastrój. Teraz, na prochach, bez drinka, nudno.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka