Dodaj do ulubionych

podawanie leków

01.01.12, 20:09
Moja mała (20 m-cy) gorączkuje a podawanie jej leków to istna walka. Ja trzymam a mąż podaje lek pipetą na siłę. Próbowaliśmy tłumaczyć, podchodzić do tego zabawowo, podawać łyżeczką, wszystkie próby na nic. Macie jakiś magiczny sposób? Podobnie zresztą z wizytami u lekarza - za nic nie chce dać się przebadać i tam też walczymy aby ją osłuchać czy zajrzeć do gardła. Jak u Was?
Obserwuj wątek
    • bbuziaczekk Re: podawanie leków 01.01.12, 20:35
      Moj 3 latek czasem po drobroci wypije a czasem trzeba sila wlewac strzykawka z Nurofena. Jak ma kaprys to wypije ladnie a jak nie ma kaprysu to nie wypije. Zalerzy od jego widzimisie. Zadne tlumaczenia, zabawy ani inne cuda nie dzialaja.
      13 miesieczna corka to samo. Choc ona przewaznie narazie po dobroci otwiera usta i wypija, czasem ale zadko jest bunt. Wiec trzeba sila.
      • bbuziaczekk Re: podawanie leków 01.01.12, 20:36
        A moze w szklance wymieszane z herbatka czy sokiem po kryjomu?
        Moj tak ostatnio antybiotyk dostawal bo w smaku mu nie smakowal i odmawial przyjmowania a wlane sila wymiotowal.
    • rulsanka Re: podawanie leków 01.01.12, 20:53
      Na gorączkę możesz podać czopek, nawet lepiej.
      Co do syropów. Mój syn - lekoman od zawsze - większość leków uwielbia. Ale na przykładzie 1 substancji mogę powiedzieć, że wiele zależy od dodatków smakowych. Ibuprofen w syropie ibum (truskawkowy) był lubiany, a ibufen (pomarańczowy) młody pije tylko "przez rozum.
      Jeśli chodzi o paracetamol, to obliczyłam jaka część tabletki odpowiada dawce dla dwulatka i rozkruszałam na proszek na 2 łyżkach. Ten proszek mieszałam z domowym syropem malinowym i przynajmniej nie było tyle konserwantów i dodatków, co w syropie. Z ibuprofenem bym tak nie eksperymentowała, bo on jest drażniący.
    • haudrey Re: podawanie leków 01.01.12, 21:40
      u nas przeciwbolowy tylko malinowy (lub truskawkowy). Inne smaki nie wchodzą. Co do antybiotyku, spróbuj zmieszac z owocami ze sloika jesli lubi takie albo startymi, u nas sam antybiotyk wywolywal wymioty, a z owocami okazal się smaczny wink
    • tygrysiatko1 Re: podawanie leków 01.01.12, 22:42
      ja nie widzę problemu... nie dyskutuję z dzieckiem... lek ma być przyjęty jeżeli nie po dobroci to na siłę... trudno... większym problemem dla mnie było by zachowanie w gabinecie lekarskim... i nad tym proponuję popracować...
    • slonko1335 Re: podawanie leków 01.01.12, 23:11
      z lekami nie pomogę bo mimo rożnych akcji zawsze prawie udało się jakoś podać(poza zinnatem ten zwracali od razu oboje).
      Jeśli chodzi o badanie u lekarza to u nas najlepiej sprawdziły się zabawy w lekarza, książeczki o tej tematyce i przed każdą wizytą bawiliśmy się w badanie tego co będzie badał lekarz. Na wizycie młody z pretensjami wyskoczył, że Pani doktor mu do gardła nie zajrzała, tak jak było w książce i jak z mamą się bawiłwink
    • kkokoszkaa Re: podawanie leków 02.01.12, 09:19
      nie podaję leków na siłe, odeszłąbym od tej pipety, bo dziecko juz ma złe skojarzenia z nią. Przeciwgorączkowe podawaj na razie w czopkach.Kup zestaw małego lekarza -bawcie sie lub początkowo ty sama w badanie misiów -za udane badanie misie dostają nagrodę naklejkę czy brawa.Odczaruj sprawy związane z badanie i lekami ze złego ładunku na początku.
    • ciociacesia konieczna jest indoktrynacja 02.01.12, 09:47
      niestety nie daje natychmiastowych efektów.
      ja kupilam mlodej prawdziwy stetoskop (15zl na allegro)
      lek wole odpuscic niz podac na sile. ale to łatwe jak se podaje tylko wspomagacze - teraz pierwszy raz brala antybiotyk i raz podalam na sile. mysle ze jeszcze godzina namawiania i by wziela sama.
      zabawy z chorymi misiami, tlumaczenie ze wprawdzie niedobre, ale wziac trzeba bo jest chora i jej organizm sam sobie nie poradzi i potrzebuje pomocy... czasem wystarczy wycisnac z pipety na lyzke - moja nienawidzi pipety a z lyzki wezmie. ale ja na goraczke daje leki dopiero jak juz widac po małej ze zle znosi. w ostatecznosci pozwalam zagrzc czekolada, cukierkiem czy czym tam sobie zyczy
      • bbuziaczekk Re: konieczna jest indoktrynacja 02.01.12, 10:22
        Lek odppuscic niz podawac na sile ??? co ty wogole piszesz! Jak mozna odpuscic podanie antybiotyku albo innego lekarstwa? Jak mozna odpuscic podanie leku przeciwgoraczkowego? nawet podanie czopku nie obejdzie sie po dobroci tylko sila!
      • bbuziaczekk Re: konieczna jest indoktrynacja 02.01.12, 10:23
        A co do histeri u lekarza to rzeczywiscie kupcie zestaw lekarski i bawcie sie to pomaga! Wprawdzcie ja nie mam takiego problemu ale mlody zestaw lekarski mial i swietnie sie nim bawil a potem u lekarza nie bylo mu to obce bo wiedzial co i jak. Do tego tlumaczenia
    • bbuziaczekk Re: podawanie leków 02.01.12, 10:19
      Antybiotyk MOZNA mieszac z sokiem! Ale nie moze byc to sok zawierajacy cytrusy! Wiem bo pytalam specjalnie jak moje dziecko zwymiotowalo po antybiotyku w listopadzie i dlawilo go od tego smaku to dzwonilam do lekarza i pytalam
    • kosa.bar Re: podawanie leków 02.01.12, 13:28
      Postaraj się podać lek przeciwgorączkowy w czopku. Antybiotyk mojej zawziętej córeczce podawałam podczas oglądania bajki,tak żeby za dużo nie widziała. No i bawcie sie w lekarza,pokazuj jak wygląda badanie, to naprawdę działa.
    • greene3 Re: podawanie leków 02.01.12, 19:41
      Dzięki dziewczyny za cenne uwagi
      Z lekami nadal walczymy - na szczęście został już tylko syrop antybakteryjny na gardło bo gorączki mięły zanim zdążyliśmy kupić czopki; próbowaliśmy mieszać z mlekiem czy jogurtem, które uwielbia (kolor ten sam), ale już po zapachu protestowała; na indoktrynację jest za mała - kiwa głową ze zrozumieniem jak jej tłumaczymy po czym i tak robi wojnę
      Ale byłyśmy dziś u lekarza i jak jej tylko wspomniałam, że idziemy do lekarza to wyciągnęła swój zabawkowy stetoskop (wcześniej też się nim bawiłyśmy) i tłumaczyła, że doktor zrobi pik pik na pleckach i brzuszku oraz zajrzy do buzi. Nie mogła się tego doczekać nawet już w poczekalni, ale jak weszłyśmy do gabinetu to znów płacz, ale już krótki i dała się w sumie osłuchać bez krzyków; jednak przy zaglądaniu do gardła znów była wojna straszna uncertain
      Może będę z nią chodzić częściej i się oswoi smile oczywiście żartuję, ale sama jej codziennie zaglądam teraz do gardła i mam nadzieję, że polubi i to
    • atrapcia Re: podawanie leków 03.01.12, 01:43
      Zazwyczaj grzecznie je pije, ale miała też okres bolącego gardła i walki z nami. Wtedy podawałam niby misiowi, że miś już dostał i jest zdrowy (na dowód robił fikołki), a ona chciała być jak miś i się zgadzała... Zdarzało się też straszenie, że nie pójdzie do dzieci do żłobka, ale z tym to różnie, bo ona raz za nimi tęskni a innym razem woli być w domu tongue_out
    • jerzozwierza Re: podawanie leków 03.01.12, 11:05
      1) czytamy na co dzień bajki o chorych zwierzątkach i dzieciach.
      2) bawimy się w lekarza
      3) jeśli dziecko jest szczególnie na nie, podaję leki w trakcie oglądania bajki. Na ogół jednak wszystko przyjmuje bez problemu, nawet te, których nie lubi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka