Dodaj do ulubionych

skaza białkowa a dieta

02.01.12, 10:31
pytanie do mam które karmiły piersią a dzieci miały skazę bo ja już mam dość co zjem to wysypka na policzku koszmar.
Lekarz przepisał maść z witaminą A i d3 robioną ale specjalnie nie pomaga, co stosowałyście na te policzki ?? jaką dietę miałyście ?? tzn co konkretnie jadłyście np jaki chleb, co na ten chleb, już nie wspomnę o obiedzie bo z niego wogóle mogę zrezygnować no ale coś trzeba jeść, pomóżcie bo kochane google ma tylko regułki a ja chyba potrzebuję doświadczonych mam.
Obserwuj wątek
    • matka_karmiaca Re: skaza białkowa a dieta 02.01.12, 10:41
      Polecam forum forum.gazeta.pl/forum/f,570,Karmienie_piersia.html

      W piekarni zapytaj, czy mają chleb bez serwatki, mają obowiązek udostępnić Ci składy sprzedawanych produktów.
      W mięsnym to samo, robione wędliny często mają dodatek białka krowiego - najbezpieczniej kupować mięso i piec w folii (jeśli nigdy tego nie robiłaś, zaręczam, że jest to jest o wiele prostsze niż się wydaje).
      Margarynę bez dodatku krowy- sprawdź etykiety, ale wydaje mi się, że Miss Kromeczki, Flora Light i któraś Delma.
      Pożegnaj też wołowinę.

      Jeśli nie będzie poprawy, następnym kandydatem do odstrzału są jajka.
    • rulsanka Re: skaza białkowa a dieta 02.01.12, 10:45
      Lepiej zapytać na: forum.gazeta.pl/forum/f,572,Niemowle.html lub forum.gazeta.pl/forum/f,570,Karmienie_piersia.html
      Jesteś 100% pewna, że to reakcja na twoje jedzenie?
      Dzieci reagują np. na kosmetyki, proszki do prania...
      Ponadto skóra atopika reaguje na wszystkie czynniki podrażniające: szorstkie ubranko, mróz, woda, kontakt ze śliną. Mój syn spał przytulony do pieluszki i od tego go wysypało na twarzy - bo szorstka.
      Mój syn miał uczulenie na lovelę.
      Było podejrzenie skazy białkowej, przez jakiś czas nie jadłam mleka. Ale jak syn miał 5 miesięcy, zaczęłam pić mleko i nic się nie stało.
      Restrykcyjna dieta niekoniecznie służy dziecku, a na pewno szkodzi matce (chociażby psychicznie) dlatego warto prześledzić, co naprawdę uczula, a nie eliminować "na zaś"
      • matka_karmiaca Re: skaza białkowa a dieta 02.01.12, 10:58
        rulsanka napisała:

        > Jesteś 100% pewna, że to reakcja na twoje jedzenie?
        > Restrykcyjna dieta niekoniecznie służy dziecku, a na pewno szkodzi matce (choci
        > ażby psychicznie) dlatego warto prześledzić, co naprawdę uczula, a nie eliminow
        > ać "na zaś"

        O, jak ładnie napisałaś, też miałam to dodać.
        • dorotatop Re: skaza białkowa a dieta 02.01.12, 11:54
          sama nie wiem co szkodzi, kosmetyki to tylko bambino krem ochronny piorę w dzidziusiu i tyle mydełka też tylko do kąpieli bambino, lekarz podejrzewa na razie skazę ma tylko jeden policzek czerwony i to bardzo taki szorstki i faktycznie leży tylko na tej właśnie stronie.To co proponujecie zmienić proszek, mydło, krem ?? Czy faktycznie eliminować białko.
          • rulsanka Re: skaza białkowa a dieta 02.01.12, 12:03
            Jeśliby to było uczulenie, to raczej na obu policzkach. Mnie to wygląda na podrażnienie.
            Mydło do kąpieli to nie najlepszy pomysł (wysusza).
            Ja do tej pory kąpię syna w emolium kremowy żel do mycia, do smarowania emolium emulsja specjalna.
            Na suche zmiany stosowałam krem nivea sos, topialyse, maść vitella (z cynkiem). Stosowałam zamiennie, raz pomagało to, a raz co innego.
          • matka_karmiaca Re: skaza białkowa a dieta 02.01.12, 12:22
            Jeśli masz wrażenie, że dieta beznabiałowa będzie dla Ciebie małym wyrzeczeniem, to możesz spróbować, czemu nie. Jeśli natomiast nie bardzo ją sobie wyobrażasz, to spróbuj zmienić najpierw kosmetyki.

            Moja dostawała podrażnień na buzi jak stykała się z ciuchami babci czy cioci nieupranymi w dzieciowym proszku. Pomogła obowiązkowa pielucha pod buzię jak ktoś w zwykłych ciuchach chciał wziąć młodą na ręce. Nasze ciuchy praliśmy w yelpie razem z ciuchami małej.
      • aihnoa Re: skaza białkowa a dieta 02.01.12, 12:34
        > Restrykcyjna dieta niekoniecznie służy dziecku, a na pewno szkodzi matce (choci
        > ażby psychicznie) dlatego warto prześledzić, co naprawdę uczula, a nie eliminow
        > ać "na zaś"

        polemizowałabym z tym "na pewno", bo sama byłam na diecie bezmlecznej, w sumie kilka lat i tylko mi na dobre wyszło (choć wcześniej nie wyobrażałam sobie dnia bez jogurtu). Przy okazji uczulenia dzieci okazało się, że ja również nie przyswajam dobrze mleka.

        Ale faktycznie, jeśli uczulenie tylko na jednym policzku, też bym obstawiała w pierwszej kolejności alergię kontaktową. W wersji hardcore polecam płatki mydlane do prania.. Choć przez kilka tygodni, żeby się przekonać czy to to.
    • atrapcia Re: skaza białkowa a dieta 03.01.12, 01:50
      Ja to w 90% żyłam płatkami kukurydzianymi. Suchymi. Ale nie polecam bo się na nich strasznie spasłam i dłuuuugo to zrzucałam tongue_out Generalnie córkę karmiłam 18 miesięcy, z czego przez jakieś 10-11 nie piłam mleka i pochodnych. Później zaczęłam i córka nie miała objawów alergicznych (nie licząc suchej skóry). Jak się okazało alergię ma nadal, więc nie wiem dlaczego moje mleko z krową jej nie szkodziło po kilku miesiącach smile
    • camel_3d A jestes pewna, ze to skaza? 03.01.12, 07:39
      Bo moje dopoki bylo na mleku sztucznym mialo ciagle wysypke...jak przeszlo ona normalne jedzienie i zwykle mleko to wszytsko przeszlo..a okazalo sie ze ma azs i wogole wrazliwa skore.
      • atrapcia Re: A jestes pewna, ze to skaza? 06.01.12, 22:20
        Jeśli o mnie chodzi to mam pewność - córka ma po nabiale (większych ilościach, jak miska pomidorówki ze śmietaną, twarożek, jogurt, zwykłe mleko modyfikowane) bardzo ostre biegunki. Najbardziej toksyczna jest śmietana uncertain
    • antoshkowa_mama Re: skaza białkowa a dieta 04.01.12, 22:41
      Trzeba pamiętać że nie tylko nie tolerancja mleka może wywołać objawy skórne. Ale przy skazie białkowej jedzenie nie jest tak strasznie jak się wydajesmile Sama karmiłam syna prawie rok.

      Po pierwsze nie wolno zubożać diety - czyli pełne ziarna, kasze - źródła cennych minerałów i witamin

      Jeść 5 posiłków dzienne

      Uzupełniać źródła białka - tu też pełne zboża oraz "lekkie" rośliny strączkowe - jak soczewica i ciecierzyca

      Dostarczać odpowiednią porcję wapnia - tu polecam robienie sobie w domu mleka migdałowego z figami (i migdały i figi mają bardzo dużo tego pierwiastka) Przepis wrzucę na końcu. Migdały koniecznie bio. Takie zwykłe mają za dużo środków antygrzybicznych.
      Algi - Spirulina - szczególnie polecana dla mam karmiących - bogactwo wszystkich białek, witamin - można świetnie uzupełniać dietę

      Melasa najlepiej z karobu - Jedna łyżeczka melasy z karobu ma 4 razy więcej wapnia niż szklanka mleka, to samo się tyczy ogromnej zawartości w niej żelaza i magnezu. Można używać jej do smarowania wypieku jakiś prostych pożywnych ciastek np Owsianych.

      na śniadanie możesz robić sobie pasty - szybko i prosto z warzyw i nasion - przykład: dusisz na małym ogniu startą marchewkę z dynią, do tego 2-3 łyżki słonecznika, kolendra suszona, odrobina soli i pieprzu - jak warzywa zmiękną - mielisz i masz na chleb. Takich past możesz robić mnóstwo - każda w innym smaku. A najlepiej ugotuj sobie owsiankę na wodzie z suszonymi owocami z dodatkiem płatów migdała i kiełkami pszenicy. Na koniec przed podaniem możesz dodać do niego mus z banana i żółtka z łyżką oleju lnianego tłoczonego na zimno. Polecam - kaloryczny posiłek idealny na początek dnia i stymulujący produkcję mleka.

      Obiad - podstawa kasze + duszone warzywa. Zupy warzywne lub na rosole najlepiej kaczki. Z tym nie miałam problemu.

      Przepis na mleko migdałowe:
      Przyjęłam proporcje 10 gram migdałów na 100 ml wody

      Przepis na litr mleka

      Namaczamy 100 g migdałów na noc

      - 100 g namoczonych migdałów

      - pół płaskiej mała łyżeczka soli morskiej ( minerały)

      - łyżka stołowa oleju lnianego lub rydzowego

      - 2 łyżki stołowa syropu z agawy lub innego słodu ( byle nie melasy) albo 5 namoczonych figi

      - 1 l dobrej wody

      Są różne wersje robienia mleka, zawsze jednak namaczamy migdały na noc, obojętnie czy są blanszowane czy też w skórkach. Najłatwiej jest je sparzyć, obrać i namoczyć na noc.

      Migdały miksujemy z wodą od ich moczenia i połową wody mineralnej. Przecedzamy przez gęste sitko z gazą lub pieluszkę tetrową. Dodajemy szczyptę soli, syrop i olej i mieszamy, dodajemy resztę wody. Gotowe.

      Możemy dać mniej wody wtedy będzie gęstsze. Ja robię tak, że to co mi zostaje na gazie wrzucam ponownie do blendera i ponownie miksuje z wodą i znów na gazę i tak 2-3 razy, w ten sposób nie zostaje mi prawie nic masy i wszystko zamienia się w mleko.


      Jeśli martwi Cię że nie dasz rady - zapewniam Cię ze dasz. My mamy jesteśmy twardesmile Moje spojrzenie na jedzenie zmieniło się diametralnie i teraz moja kuchnia jest o niebo bogatsza w smaki i produkty niż przed pojawieniem się syna. Co prawda już nie borykamy się z problemem skazy, ale kuchnia zdrowa i smaczna zostałasmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka