maesstra
07.01.12, 22:02
córka od X chodzi do przedszkola, przez pierwsze 4 tyg miała mniejszy lub wieszy katar który jej spływał po gardle i powodował kaszel, w końcu po miesiącu minęło i przez 2 miesiące chodzila zdrowa do przedszkola, Teraz od czwartku ma znowu katar. w październiku latałam za nią z tym katarem, a to inhalacje, a to sola morska psikałam, a to frida, a to nasivin, a to masc majerankowa, ąby tylko powikłań nie było (ucho, oskrzela). W sumie działa też stres rozpoczęcia przedszkola i mnogość wątków o chorobach debiutujących przedszkolaków.
Teraz nie robie nic oprócz wycierania chusteczką smarków. Po 3 dniach katar jakby mniejszy.
Zastanawiam się jaki jest teraz trend w podejsciu do kataru. Przeczakać aż samo minie czy jednak wrócić do tamtych metod, a może na czasie jest jeszcze coś innego?