Dodaj do ulubionych

czy jest sens robić coś z katarem?

07.01.12, 22:02
córka od X chodzi do przedszkola, przez pierwsze 4 tyg miała mniejszy lub wieszy katar który jej spływał po gardle i powodował kaszel, w końcu po miesiącu minęło i przez 2 miesiące chodzila zdrowa do przedszkola, Teraz od czwartku ma znowu katar. w październiku latałam za nią z tym katarem, a to inhalacje, a to sola morska psikałam, a to frida, a to nasivin, a to masc majerankowa, ąby tylko powikłań nie było (ucho, oskrzela). W sumie działa też stres rozpoczęcia przedszkola i mnogość wątków o chorobach debiutujących przedszkolaków.
Teraz nie robie nic oprócz wycierania chusteczką smarków. Po 3 dniach katar jakby mniejszy.
Zastanawiam się jaki jest teraz trend w podejsciu do kataru. Przeczakać aż samo minie czy jednak wrócić do tamtych metod, a może na czasie jest jeszcze coś innego?
Obserwuj wątek
    • babyaggie Re: czy jest sens robić coś z katarem? 07.01.12, 22:12

      Zrobić wymaz, bakteriologię i dowiedzieć się co w nosie siedzi. A potem leczyć. Jeśli to bakterie (na 99% pewnie tak) wypadałoby przeleczyć całe przedszkole (grupę) żeby nie dochodzilło do nadkażeń.
      • camel_3d Re: czy jest sens robić coś z katarem? 07.01.12, 22:18
        babyaggie napisała:

        >
        > Zrobić wymaz, bakteriologię i dowiedzieć się co w nosie siedzi.

        to pewnei dlatego tak ciezko w PL ostac sie do pediatry, skoro kazda mama zaraz ma wymazy i badania z powodu kataru robic...

      • q_fla Re: czy jest sens robić coś z katarem? 08.01.12, 00:29
        Zapomniałaś o jeszcze innych bardzo ważnych kwestiach:
        - obowiazkowo wizyta u pulmonologa, ktory powinien przepisać silny antybiotyk, najlepiej od razu dwa (wieksza pewność), zrobić rentgen, bo to pewnie początek bezobjawowego zapalenia płuc
        - obowiązkowo laryngologa, zalecenia jak wyżej, żeby nie dopuscić do zapalenia ucha, lub zatok
        - obowiązkowo alergologa, ktory koniecznie powinien zapisać sterydowe wziewy, gdyz to może być początek astmy na przykład, albo innej alergii.
        • q_fla Re: czy jest sens robić coś z katarem? 08.01.12, 00:33
          Zapomniałam o syropkach. sad
          A syropki są bardzo ważne w leczeniu takiego kataru, bo taki katar najczęściej schodzi do oskrzeli i dziecko (o zgrozo!) zaczyna kaszleć. Także syropki są niezbędne, najlepiej kilka: wyksztuśne, na mokry kaszel, na suchy, i najważniejszy - taki który kaszel zatrzymuje.
          • najma78 Re: czy jest sens robić coś z katarem? 08.01.12, 11:07
            q_fla napisała:

            > Zapomniałam o syropkach. sad
            > A syropki są bardzo ważne w leczeniu takiego kataru, bo taki katar najczęściej
            > schodzi do oskrzeli i dziecko (o zgrozo!) zaczyna kaszleć. Także syropki są nie
            > zbędne, najlepiej kilka: wyksztuśne, na mokry kaszel, na suchy, i najważniejszy
            > - taki który kaszel zatrzymuje.


            big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin

            q_fla, dziwie ci sie, ze jeszcze ci sie nie oberwalo od niejakiej paatrycji, ale to chyba przez to, ze mieszkasz w PLwink camelowi tez sie upieklo jak na raziewink hehehe
            • q_fla Re: czy jest sens robić coś z katarem? 08.01.12, 11:12
              Czekaj, czekaj, zaraz mi sie oberwie, bo nie wyczuły ironii. big_grin
              Zaraz się dowiem jaka to ja beznadziejna matka jestem, nieczuła egoistka, ktora katar u dziecka chusteczką higieniczną i solą fizjologiczną leczy i o zgrozo nawet przy żółto - zielonych gilach do przedszkoa posyła.
    • camel_3d Re: czy jest sens robić coś z katarem? 07.01.12, 22:17
      zalezy od kataru...
      jak jest gesty, zielony..to jakies krople na rozpuszczenie....
      jak wodnisty, lejacy..to chustka.. w zadnym wypadku nie dawac kropli na wysuszenie sluzowek...

      i tyle...

      a no i jak goraczka to wiadomo...leczymysmile))
      • maesstra Re: czy jest sens robić coś z katarem? 07.01.12, 22:31
        pierwszy dzień wygląda tak że leci z noska przeźroczysta woda, teraz jest gęstszy, biały i taki ciągliwy (przepraszam za opis). Sama oczywiście wymaz mogę zrobić ale raczej nie wyobrażam sobie żeby przebadać pod tym kątem wszystkie dzieci w przedszkolu, ta rada, choć bardzo dziekuje za każda radę jest dla mnie z kosmosu. Póki co sama też nie chce ciągać dziecka po przychodni z powodu kataru, szczególnie że 2 miesiące bez kataru jak na pierwszy rok przedszkola to nie jest tak żle.
        Bardziej po prostu ciekawa jestem czy warto "walczyć z katarem". Słyszałam wręcz że usilne odsiąganie kataru nasila produkcje wydzieliny. Z drugiej strony słyszę odciagać, dmuchać katar bo uszy...
        • camel_3d Re: czy jest sens robić coś z katarem? 08.01.12, 01:59
          Na bialy to chustka...
          Na noc ev krople...
          Za dnia i tak nie splywa do gardla....

          I nie ma co leczyc kataru, bo katar to tylko skutek....a leczy sie przyczyny....czyli np wzmacnia odpornosc organizmu.
        • babyaggie Re: czy jest sens robić coś z katarem? 08.01.12, 10:22
          to czy rodzice przebadaja swoje dzieci to juz jest ich decyzja. Ty mozesz powiedziec Paniom, ze Twoje dziecko ma katar, bo ma w nosie taka a nie inna bakterie i tyle. Jesli ma ja twoje dziecko to pewnie ma ja cala grupa. Moja chodzi do prywatnego zlobka i rodzice przebadali i jak trzeba bylo to przeleczyli dzieci. Wiem, jak meczacy moze byc katar, ktory trwa 3 miesiace. U nas wygladal pogladowo tak samo jak katar Twojego dziecka. Aha i osoba, ktora odpowiedziala na moj poprzedni post ma racje z reszta wizyt u innych specjalistow. U nas na szczescie byly to tylko bakterie.
          • q_fla Re: czy jest sens robić coś z katarem? 08.01.12, 11:07
            Aha i osoba, ktora odpowiedziala na moj
            > poprzedni post ma racje z reszta wizyt u innych specjalistow.

            OMG.......big_grin
            • babyaggie Re: czy jest sens robić coś z katarem? 08.01.12, 11:14
              smile
      • judytka01 Re: czy jest sens robić coś z katarem? 09.01.12, 21:51
        camel_3d napisał:

        > zalezy od kataru...
        > jak jest gesty, zielony..to jakies krople na rozpuszczenie....

        U nas jak zielony to od razu daje lekarka antybiotyk.
        Nie wiem czy słusznie, bo mały tej zimy już 3 raz antybiotyk jadł sad
    • od.czasu.do.czasu Re: czy jest sens robić coś z katarem? 07.01.12, 22:20
      No też chętnie przeczytam, bo dziś zauważyłam katar i od razu dałam Nasivin.
      Na samą myśl że może zejść niżesz już mnie trzęsie.
      • andzi-a233 Re: czy jest sens robić coś z katarem? 07.01.12, 22:27
        u nas na katar pomaga maść majerankowa i pulmeks. Smaruję na noc a rano córka zdrowa
        • paliwodaj Re: czy jest sens robić coś z katarem? 07.01.12, 23:01
          z tym leczeniem calej grupy przedszkolnej z powodu kataru jednego dziecka to dobre, big_grinDD, swoja droga praktykowane juz w jakims przedszkolu?
          ja na pewno nie pozwolilabym karmic mojego dziecka chemia z powodu kataru ktoregos z dzieci, moje sa na katarki odporne, zwykle po kilku dniach przechodza , uwazam ze jezeli juz dziecko ma katar to jest to delikatny trening odpornosciowy.
          Wiec jezeli dziecko nie jest w stanie samo pokonac kataru, to inne choroby nalezy uwazac za smiertelne?
          Oczyszczac nos i na tym poprzestac , na trendy w lecznictwie nie zwracac uwagi
          • paartycja Re: czy jest sens robić coś z katarem? 08.01.12, 08:38
            no widzisz-pierwszy rok mojej córki w przedszkolu wyglądał tak-dostawała wodnistego kataru,w ruch szły chusteczki,woda w sprayu,inhalacje albo olbas na bluzkę.po 3-4 dniach gile robiły się zielone i śmierdzące ropą a dziecko zaczynało kasłać.
            po kolejnych kilku dniach leczenia domowego w postaci smarowania,oklepywania i syropu wykrztuśnego (o matko,jestem lekomanką..) stan dziecka był taki,że wizyta u pediatry była konieczna,jak również podanie antybiotyku (poprawa po nim natychmiastowa).
            tak wyglądało to cały rok.
            tak więc nie każde dziecko przechodzi katar tak lajtowo jak twoje.
            i kurcze-naprawdę nie jestem oszalałą matką,która z każdą pierdołą lata do lekarza ale mam intuicję i przeczucie,które podpowiadają mi kiedy lekarz jest konieczny.
            no ale ja w PL mieszkam-wg niektórych z was z założenia jestem lekomanką,latam z głupotami po lekarzach i ładuję w dziecko antybiotyk przy każdej okazji..tongue_out
            • najma78 Re: czy jest sens robić coś z katarem? 08.01.12, 10:26
              Tiaaa, katar to rzeczywiscie straszna chorobawink Nie wiem jakie sa trendy w PL, tu gdzie mieszkam katar zostawia sie naturalnemu systemowi odpornosciowemu i nie traktuje sie go niczym oprocz chusteczki higienicznejwink Polecamsmile
              • paartycja Re: czy jest sens robić coś z katarem? 08.01.12, 10:39
                nigdzie nie napisałam,że katar to straszna choroba-moja córka do przedszkola z katarem chodzi.
                ale był czas,kiedy ten banalny katar przeradzał się w poważniejsze chorowanie,które kończyło się antybiotykoterapią -nie dlatego,że taka była moja fanaberia ale konieczność.
                • paartycja Re: czy jest sens robić coś z katarem? 08.01.12, 10:43
                  i jeszcze jedna prośba do najmy-wszyscy absolutnie i na każdym forum wiemy,że mieszkasz poza PL,że PL wg ciebie to zacofany,ciemny kraik,w którym żyją gupie ludzie,matki-lekomanki,rodzice-histerycy,szkoły są beznadziejne a służba zdrowia byle jaka.
                  obrzydliwe i żenujące jest to jak wyrażasz się o Polsce więc przystopuj trochę.wystawiasz sobie ocenę-ale to już nie mój problem.
                  • najma78 Re: Paatrycja 08.01.12, 10:50
                    Wstalas lewa noga? Zjedz sniadanie i idz na spacer, policz do ilu trzeba i wroc na forum, moze zrobi ci sie nieco lepiejwink
                    • paartycja Re: Paatrycja 08.01.12, 10:57
                      ależ ja mam bardzo dobry nastrój
                      ale wkurzają mnie niemiłosiernie,od dłuższego już czasu twoje ciągłe wtyczki jaka ta PL beznadziejna a tam gdzie ty żyjesz cudownie,no kraina mlekiem i miodem płynąca.
                      kurcze no-jestem patriotką i obrzydliwe dla mnie jest takie gadanie
                      • najma78 Re: Paatrycja 08.01.12, 11:04
                        paartycja napisała:

                        > ależ ja mam bardzo dobry nastrój
                        > ale wkurzają mnie niemiłosiernie,od dłuższego już czasu twoje ciągłe wtyczki ja
                        > ka ta PL beznadziejna a tam gdzie ty żyjesz cudownie,no kraina mlekiem i miodem
                        > płynąca.
                        > kurcze no-jestem patriotką i obrzydliwe dla mnie jest takie gadanie

                        Dam ci dobra rade, nie czytaj moich postow, wylacz mojego nicka i po problemie smile Ja tak robie z nickami, ktorych nie lubie. Naprawde niepotrzebnie psujesz sobie swietny nastrojwink
                        • paartycja Re: Paatrycja 08.01.12, 11:13
                          ja sobie nie psuję nastroju-ty to robisz,w obrzydliwy sposób
                          i chyba faktycznie cię wykasuję bo co post to żałośniej się ciebie czyta
                          • paartycja Re: Paatrycja 08.01.12, 11:17
                            no i od razu przyjemniej big_grin jak cię czytać nie muszę
                        • q_fla Re: NAJMA! 08.01.12, 11:18
                          Nie pozostaje Ci nic innego jak antybiotykami i sterydami u wielu specjalistów katar u dziecka leczyć.
                          Wtedy będziesz lubiana na forum i nie bedziesz żałosnych postów produkować. big_grin
                          • paartycja Re: NAJMA! 08.01.12, 11:30
                            następna tongue_out
                            • q_fla Re: NAJMA! 08.01.12, 11:31
                              Dziękuję <dyg> tongue_out
                          • najma78 Re: NAJMA! 08.01.12, 11:47
                            Nie pozostaje Ci nic innego jak antybiotykami i sterydami u wielu specjalistów katar u dziecka leczyć.
                            Wtedy będziesz lubiana na forum i nie bedziesz żałosnych postów produkować.

                            No tak, bo przeciez katar to rzedko kiedy objaw infekcji wirusowej, najpewniej to objaw alergii albo pasozytow, w kazdym razie powiklania straszne spowoduje jak nic. Jesli jeszcze napiszesz, zeby chemii nie pakowac tylko powzowlic wykazac sie systemowi immunologicznemu to juz trendy nie jestes, bo z katarem to trzeba lekami walczyc i zliwkiwdowac najpozniej do trzech dni od wystapienia pierwszych objawow. Oczywiscie katar przezroczysty to alergia, a zolty/ziolony/bialy to bakterie, tyle, ze to guzik prawda, bo ta zmiana koloru najczesciej juz po nocy to normalny objaw i jak najbardziej o wirusach swiadczy a nadkazenie latwo poznac, gdy katar utrzymuje sie dlugo, samopoczucie dziecka nagle sie pogorszy, wystapi goraczka i np. krwawienia, wtedy lekarz najczesciej zapisze masc z antybiotykiem i po sprawie. Akurat niebezpieczne bakterie, pasozyty i alergie to najrzadsza przyczyna katarow u przedszkolakow. No ale tego raczej swiatle matki Polki nie wiedza, lekarze jakos tez im tego nie mowia, bo jeszcze by ich posadzily, ze pomoc nie chca i wogole konowaly. Lekarz po objawach i opisie rodzica postepow infekcji jest w stanie rozroznic infekcje bakteryjan od wirusowej czy ewentualnie innym podlozu, nie trzeba robic testow, crp i bog wie czego przy banalnych infekcjach.
                            • q_fla Re: NAJMA! 08.01.12, 12:00
                              I mozna to tu wałkować do usmiechnietej śmierci - zaraz się znajdzie stado matek, u których ten pozornie niegroźny katar przekształcił się o zgrozo w zapalenie oskrzeli, albo ucha - które najczęsciej też jest wirusowe i wtedy antybiotyk potrzebny jak drzwi w lesie.
                              W PL dobry lekarz zapisze na katar cały zestaw medykamentów, ale i dobra matka potrafi i bez niego wykupić pół apteki i wlać w dziecko co się da, no bo przecież tragedia - kataru dostało....
                              Dodajmy do tego permanentne przegrzewanie i obowiązkową izolację przynajmniej przez dziesięć dni.
                              • najma78 Re: NAJMA! 08.01.12, 12:05
                                I mozna to tu wałkować do usmiechnietej śmierci - zaraz się znajdzie stado matek, u których ten pozornie niegroźny katar przekształcił się o zgrozo w zapalenie oskrzeli, albo ucha - które najczęsciej też jest wirusowe i wtedy antybiotyk potrzebny jak drzwi w lesie

                                Albo w angine, zwlaszcza taka, ktora to czerwonym gardlem sie objawila a matka niepewna czy antybiotyk podac to jej zaraz doradza, ze powinna crp zrobicwink swoja droga biedne te dzieci co im sie byle powodu krew pobiera, bo lekarz anginy nie potrafi rozpoznacwink


                                W PL dobry lekarz zapisze na katar cały zestaw medykamentów, ale i dobra matka potrafi i bez niego wykupić pół apteki i wlać w dziecko co się da, no bo przecież tragedia - kataru dostało....

                                No wlasnie, bo chusteczka trendy nie jest, toz to olanie dzieckawink

                                Dodajmy do tego permanentne przegrzewanie i obowiązkową izolację przynajmniej przez dziesięć dni

                                Tiaaa i mamy kolko niekonczacych sie infekcji z powiklaniami
                                --
                              • paartycja Re: NAJMA! 08.01.12, 12:07
                                nie obchodzi mnie najma ani to czy jest lubiana-mam to głęboko w odwłoku
                                obchodzą mnie za to kocopoły,którymi szkaluje Polskę
                                nie chodzę z katarem do lekarza póki jest to zwykły katar.jeśli robi się zielony i śmierdzący ropą a do tego nie mija po tygodniu to wtedy idę-tobie na szczęście nikt nie każe.
                                zapalenie oskrzeli może i było wg ciebie wirusowe-ale jakim cudem objawy zniknęły po kilku godzinach od podania antybiotyku skoro nie było bakteryjne?
                                poza tym nie każde zap.oskrzeli jest wirusowe-przyjmij po prostu,że bakteryjne też istnieje,jak również. zap.płuc,nawet jeśli ty się z nimi nie spotykasz.
                                a tak swoją drogą-czy ty jesteś lekarzem? bo może minęłaś się z powołaniem..
                                • paartycja Re: NAJMA! 08.01.12, 12:09
                                  no i w sumie to chyba trzeba wam zazdrościć,że nie mieszkacie w tym zacofanym kraiku lekomanów i hipochondryków tongue_out
                                  aż strach pomysleć,co by było gdybyście nagle musiały tu wrócić..
                                  • najma78 Re: NAJMA! 08.01.12, 12:19
                                    aż strach pomysleć,co by było gdybyście nagle musiały tu wrócić..

                                    No strach, na szczescie to tylko jako koszmar senny moze wystapic bo nie bede musiala wrocicsmile
                                  • q_fla Re: NAJMA! 08.01.12, 14:05
                                    Wypraszam sobie, ja w PL mieszkam. tongue_out
                                    I do tego mam pediatrę chyba rodem z kosmosu, albo z niejakiego jukeju, bo za cholerę antybiotyku nie przepisze przy zapaleniu oskrzeli i ucha, chyba że gorączka powyże 40*C utrzymuje się i nie spada po 10 dniach. Znaczy się według mentalnosci większości polskich matek konowałem jest. tongue_out Moja córka jest po kilku takich infekcjach bez antybiotyku i sterydów, w tym jedno zap. oskrzeli juz się nadkażało, ale się wybroniła.
                                    Ja właśnie jestem po zapaleniu krtani i tchawicy. Wyleczyłam się syropem z cebuli i czosnku (piłam przez tydzień) i niczym więcej.
                                    Jakim to cudem obie z młodą żyjemy jeszcze, no pojecia nie mam...tongue_out
                                    • paartycja Re: NAJMA! 08.01.12, 14:23
                                      ale zdajesz sobie sprawę,że macie po prostu szczęście,że chorujecie na wirusówki? nie każdy tak ma,infekcje bakteryjne naprawdę istnieją,częściej zapewne niż myślisz i nie da się ich leczyć cebulą i czosnkiem. gdybyś złapała np. szkarlatynę czy bakteryjne zap. płuc to choćbyś zaklinała rzeczywistość na kolanach to i tak bez antybiotyku nie wyleczyłabyś się.
                                      ja też mam dobrego pediatrę,który nie pakuje na cokolwiek antybiotyków ale mam 15-letnie doświadczenie z własnymi dziećmi i mam świadomość,że bywa różnie.
                                      • q_fla Re: NAJMA! 08.01.12, 16:30
                                        Czy ja twierdzę, że infekcje bakteryjne nie istnieją?
                                        Może właśnie dlatego mamy to szczęście, że na wirusówkach się kończy, bo nie faszerujemy się chemią i antybiotykami przy byle infekcji, i dzięki temu układ odpornościowy nie jest rozleniwiony i potrafi obronić organizm przed bakteriami?

                                        Btw, ja się z kolei bardzo cieszę, że są tacy rodzice, którzy przyprowadzają do przedszkola dzieci z gilem do pasa, bo też właśnie dzięki temu układ immunologiczny mojego dziecka ma szansę zetknąć się z bakcylami i wytworzyć przeciwciała. tongue_out
                                        • paartycja Re: NAJMA! 08.01.12, 16:43
                                          q_fla napisała:

                                          >
                                          > Może właśnie dlatego mamy to szczęście, że na wirusówkach się kończy, bo nie fa
                                          > szerujemy się chemią i antybiotykami przy byle infekcji, i dzięki temu układ od
                                          > pornościowy nie jest rozleniwiony i potrafi obronić organizm przed bakteriami?
                                          >
                                          > gdyby to było takie proste...
                                          • q_fla Re: NAJMA! 08.01.12, 17:23
                                            To jest proste. Wystarczy nie poddać się kataralnej fobii i nie wierzyć w setki reklamowanych cudotwórczych rzekomo nań działających specyfików.
                                            • paartycja Re: NAJMA! 08.01.12, 17:34
                                              tylko,że katary bywają różne
                                              i jest ogromna różnica między wodnistą cieczą lecącą z nosa a zielonym,śmierdzącym ropą,gęstym i trudnym do usunięcia gilem
                                              zarówno u mnie jak i mojego 15-latka taki zielony gil=zapalenie zatok a leczenie tego nie jest juz takie proste,zwłaszcza jak się miewa powikłania w postaci zap. nerwu trójdzielnego..
                                              u mojej córki z kolei taki ciągnący się bez końca katar wcześniej lub później kończył się zap.oskrzeli-może i wirusowym ale cudownie szybko mijającym po podaniu antybiotyku.
                                              to,że coś sprawdza się u twojego dziecka niekoniecznie musi sprawdzić się u mojego.każde z nich ma inną odporność i inaczej reagować na infekcje.
                                              stałe klepanie,że na pewno wszystkie mają wirusówki,są przegrzewane i biorą antybiotyki bez powodu jest bez sensu i zwyczajnie aroganckie.
                                              • q_fla Re: NAJMA! 08.01.12, 21:28
                                                > stałe klepanie,że na pewno wszystkie mają wirusówki,są przegrzewane i biorą ant
                                                > ybiotyki bez powodu jest bez sensu i zwyczajnie aroganckie.

                                                No pacz pani - ciekawe, że co rusz na forum pojawia się wątek z pytaniem, czy podać antybiotyk przy zwykłym katarze, kaszlu i lekko zaczerwienionym gardłem. tongue_out

                                                Ech, marzy mi się jukejowska służba zdrowia... wink
                                                • paartycja Re: NAJMA! 08.01.12, 22:22
                                                  ale na forum wypowiada się ułamek zaledwie społeczeństwa.na tej podstawie oceniałaś całość??? niepojęte to dla mnie tongue_out
                                                  • q_fla Re: NAJMA! 08.01.12, 23:00
                                                    na tej podstawie oceni
                                                    > ałaś całość??? niepojęte to dla mnie tongue_out

                                                    Wcale mnie to nie dziwi. tongue_out
                                                  • paartycja Re: NAJMA! 09.01.12, 06:58
                                                    bo? tongue_out
                                                    masz do mnie osobiste uwagi? to na priva zapraszam.a tu sobie daruj
                                                    nie masz racji i tyle.forum to nie przekrój społeczeństwa choć bardzo byś chciała.
                                                    mam wiele koleżanek z dziećmi i jedne latają po lekarzach,inne nie.
                                                    życzę ci,żebyś nigdy nie była zmuszona z naprawdę chorym dzieckiem koczować u lekarzy bo to żadna przyjemność i wymysł rodziców.
                                                    z mojej strony to wszystko,i tak cię nie przekonam a mądrzejszy wie kiedy ustąpić.
                                                  • q_fla Re: NAJMA! 09.01.12, 09:04
                                                    Zieeeew...big_grin
                                                  • najma78 Re: NAJMA! 09.01.12, 10:29
                                                    q_fla napisała:

                                                    > Zieeeew...big_grin

                                                    big_grin

                                                    daj spokoj q_fla, szkoda czasusmile Pozdrawiam
              • babyaggie Re: czy jest sens robić coś z katarem? 08.01.12, 10:42
                Katar przeziebieniowy tak. Masz racje nalezy zostawic samemu sobie. Ale katar moze tez byc objawem czegos innego. Jesli to np pasozyty to samo chyba nie przejdzie. No chyba ze sie nie znam.

                Dlatego jak widze ze mojej malej jakis objaw chorobowy nie mija to badamy i potem leczymy jesli cos wychodzi. Bywalo ze miala goraczke ponad 39 i bylo to przeziebienie - zostawilismy to do samodzielnego wylecznia (takze bez srodkow na zbicie temp). Innym razem tez miala wysoka goraczke ale po 3 dniach nei przechodzilo wiec zaprowadzilismy do lekarza. Miala angne. Podleczylismy ale bez antybiotykow.
                REasumujac jestem daleka od wrzucania wszytskich przypadkow do "jednego wora" wink
                • najma78 Re: czy jest sens robić coś z katarem? 08.01.12, 10:52
                  REasumujac jestem daleka od wrzucania wszytskich przypadkow do "jednego wora"
                  > wink


                  Tiaaasmile
          • babyaggie Re: czy jest sens robić coś z katarem? 08.01.12, 10:25
            paliwodaj napisała:

            > z tym leczeniem calej grupy przedszkolnej z powodu kataru jednego dziecka to do
            > bre, big_grinDD,

            Tak, dobre bo okazalo sie skuteczne. Nie leczylam kataru tylko bakterie, bedace bezposrednia przyczyna kataru. To lekka roznica.
    • klubgogo Re: czy jest sens robić coś z katarem? 08.01.12, 15:18
      Inhalacje? Aż tak ciężko? Frida to chyba u niemowlaka, prawie 3-latka od dawna powinna wydmuchac nos. Sól morska wysusza śluzówkę.
      Jeśli jest tylko katar nawilżam powietrze, daję poduszkę wysoko pod głowę i gonię po chusteczkę, gdy zapomni wydmuchać. Jeśli cieżko w nocy oddycha, maść majerankowa pod nos, jeśli dochodzi kaszel, w zależności od nasilenia, włączam syrop.
      Poza tym najzdrowiej jest nie panikować i puszczać dziecko z katarem do przedszkola i koniecznie na spacery.
      • paartycja Re: czy jest sens robić coś z katarem? 08.01.12, 15:51
        inhalacje robię z soli iwonickiej lub bocheńskiej
        i do przedszkola chodzi dopóki nie gorączkuje albo nie widzę,że jest wyraźnie chora
    • kawka74 Re: czy jest sens robić coś z katarem? 08.01.12, 22:07
      Z mojego doświadczenia wynika, że im więcej leków i kombinacji, tym gorzej i dłużej to trwa.
    • frestre Re: czy jest sens robić coś z katarem? 09.01.12, 10:23
      katar nie był chorobą przez 3 lata życia mojego dzieckasmile
      wszystko zmieniło się w momencie pójścia do przedszkola

      leczę katar od czasu silnego zapalenia ucha (dziecko gorączkujące 40-stopni i wyjące z bólu!)
      oczywiście wcześniej przez długi okres stała higiena nosa, rozrzedzanie wydzieliny, krople na noc...a był to katar spływający po tylnej ściance gardła

      synek od listopada, gdy jest pod kontrolą super laryngologa ma 100% frekwencję
      ów lekarz leczy robionymi kroplami do nosa, a zapalenie ucha wyprowadził bez podania antybiotyku
    • katriel Re: czy jest sens robić coś z katarem? 10.01.12, 13:01
      Ja też specjalnie nic poza wycieraniem nosa nie robię, ale maść majerankową jednak daję.
      Nawet nie tyle z uwagi na opary majeranku, ale po prostu żeby czymś tłustym i łagodzącym
      okolice nozdrzy wysmarować. Bo jak się tak wyciera i wyciera, to naskórek się uszkadza; a
      jak potem na ten uszkodzony naskórek spływa kolejna porcja kataru, to boli, piecze i robi się
      czerwone. Maść chroni. (Jak ostatnio byliśmy u babci i nie miałam maści majerankowej, to
      pożyczyłam kapkę maści z witaminą A i też zadziałało.)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka