Drogie mamy. Za 3 tygodnie wracam do pracy. Mam 6,5 miesiecznego syna, ktory potrafi mnie zerwac od 2 do 7 x w nocy ( ostatnio te 2 to rzadkosc). Chyba ida mu zeby, albo wypada smoczek i on tak ma. Jest karmiony modyfikowanym Hipp Bio. O 20.00 zasypia bez problemu, o 23.30 jest dokarmiany ( wypija 160 ml), o 5 rano sie budzi na dodatko we 150 ml, w miedzy czasie na piciu, na wsadzenie smoczka. Lacznie spie 4,5 godziny. Rano przychodzi mama to odsypiam te brakujace 3, ale jak wroce do pracy to juz nie bedzie tak dobrze. Czy da sie wytrzymac dzien w pracy po ciagle nieprzespanych nocach na 3 kawach albo w wirze zajec? Strasznie sie martwie. Pocieszcie jakos. Moze jakos za 2, 3 miesiace zacznie lepiej spac? Jestem takim spiochem, ale do pracy wrocic juz musze