Dodaj do ulubionych

Załamana...koleja infekcja..

18.01.12, 08:19
Nie mam już sił, jestem w takiej rozsypce pssychicznej ze juz nie wiem co robic..Moje dziecko skonczyło 03.01.2012 antybiotyk Zinnat bo znowu mialo straszny kaszel tchawiczno-suchy(taki dudniący)..Pulmonolog zdecydowała ze niestty ale w tym wypadku i antybiotyk..Minęły 2 tyg.od odstawienia antybiotyku i juz katar i ten kaszel powrócil..Z doświadczenia wiem, ze sluzówka gardła jest niezregenerowana i wydzielina z kataru włąsnie podraznia i stad niby ten kaszel Pulmonolog tez mi mowila ze nie ma czasu aby ta śluzówka sie zregenerowała,.Mimo ze podaje oeparol, siemie do picia....Najgorsze ze te infekcje sa tak czesto bo w pazdzierniu i listopadzie tez tak mieslimy ale teraz 2 tyg.po antybiotyku?Nie chce antybiotyku i narazie leczę go w domu, pojde tylko dzis zeby osluchowo zobaczyla pediatra czy wszytsko ok..Daje mu Pulmicort, sambucol i syrop przeciwkaszlowy(Sinecod i Diphergan)..Wykluczylismy krztusca ogolne wyniki ok..Jutro jade do laryngologa na konsultacje czy pod tym kątem jest ok..ale nie wiem co juz mam robic , dziecko tydzien w szkole bo chodzi do zerówki do szkoły 3 tyg. w domu...Czy taki kaszel da sie wyleczyc bez antybiotyku??..
Obserwuj wątek
    • q_fla Re: Załamana...koleja infekcja.. 18.01.12, 08:27
      Oczywiście, że się da bez antybiotyku, sterydów i wszelkich aptecznych syropów. Moja siedmioletnia córka ostatni antybiotyk brała pięć lat temu, w tym czasie zaliczyła trzy zapalenia oskrzeli (w tym jedno o ostrym przebiegu) i dwa zapalenia ucha. Wszystko wyleczone bez antybiotyków i sterydów. Po tym silnym zapaleniu oskrzeli kaszlała dwa miesiące - według mojego pediatry jest to norma, z tego tylko 10 dni spedziła w domu.
      • mamka30 Re: Załamana...koleja infekcja.. 18.01.12, 08:36
        a jak konkretnie zadziałałas ?jaki leki podawałas? tylko ten kaszel to jest straszny, taki dudniący jak juz pisałam tchawiczny i w nocy jest masakra w ciagu dnia minimalnie lepiej.Teraz dziecko sie nie dusi ale przy wcześniejszych infekcjach o tym samym podłozu czyli zapalenie tchawicy i krtani to dziecko mi sie strasznie dusiło....Zdecydowałam ze podawac bede to co pislałam wczesniej i jesli nei bedzie zmian na oskrzelach to bedziemy walczyc tylko sił brak.....
        • slonko1335 Re: Załamana...koleja infekcja.. 18.01.12, 08:56
          ano właśnie najłatwiej napisać da się bez antybiotyku i sterydów jak komuś nigdy dziecko się nie dusiło i nie ma pojęcia co to takie problemy....moje miało duszności i też dostało z tego powodu sterydy, Twoje się już nie dusi zapewne właśnie dzięki temu że dostaje.
          Odnośnie gardła ja miałam podobny problem, zaczynało się od infekcji wirusowej, potem sie nadkażąło i kończyło antybiotykiem(antybiotyk był konieczny-miałam robione wymazy i badane crp), gardło miałam w stanie masakrycznym, lekarz twierdził, że żywe mięso widać i nie ma kiedy się zregenerować. Ja jestem nerwus i mam spadki odporności w okresach silnego stresu. Jak stresujące sytuacje mijają wszystko jak ręką dojął. Odnośnie gardła-jak najbardziej siemię lniane-mi bardzo pomogło, kupuję też na targach regionalnych syrop z pinii jest świetny na gardło, witamina E w kapsułce ale dziecko musi ją rozgryźć żeby ten olej pokrył śluzówkę, poza tym na mnie świetnie działa loratadyna-kilka preparatów na rynku już ją ma w składzie ja kupuję laryng up akurat. Jak sie zaczyna coś dziać dbam o gardło bardzo, żadnych ostrych potraw, drażniących przełyk rzeczy. Pomaga płukanie wodą utlenioną(rozrobioną z wodą przegotowaną).
          BYć może u Was jest podobnie zaczyna się od wirusa a potem przez to gardło nadkażenia ciągle. MOże jakaś bakteria siedzi i w takich sytuacjach się uaktywnia i atakuje. Laryngolog powinien dać skierowanie na wymaz.
          • mamka30 Re: do slonko 1335 18.01.12, 12:28
            jesli była ta infekcja to wynki z krwi z rozmazem były ok..i tak samo CRP było w normie...a czy udało ci sie obejsc ta infekcje bez antybiotyku?..bo samopoczucie mojego Malucha 6-lat jest w jak najlepszym porzadku tylko ten straszny kaszel....dudni jak w studnie...a ja juz nie chcę kolejnego antybiotyku...
            • slonko1335 Re: do slonko 1335 18.01.12, 13:47
              Jeżeli pytasz o mnie i moje przeboje związane z gardłem to kilkakrotnie sie zdarzyło ale zazwyczaj niestety się nadakażało ale ani CRp ani morfologia z rozmazem wtedy ok nie były. Tyle, że u mnie w wymazie po leczeniu nic nie wychodzi patologicznego co by siedziało i problemy powodowało. Raz u córki coś wyszło moraxella bodajże(bardzo dawno temu to było więc nie pamiętam ale chyba moraxella) i też tak jak u Was nie leczyłyśmy samego nosicielstwa, dopiero jak była ciężka infekcja młoda została przeleczona zgodnie z antybiogramem i potem już po niej śladu nie było. Sprawy kaszlowe w 90 procentach bez antybiotyku, niestety najczęściej na sterydach, mam astmatyczkę i obie sztuki to alergicy, od razu świszczą, furkoczą, zdarzyły się duszności i gdy coś takeigo się dzieje steryd dostają ale też u nich jest po nim natychmiastowa poprawa, wiec widzę zasadność podawania. Jak nie ma świstów, kurujemy samą solą i oklepywaniem, niestety zdarza się, że się coś nadkazi, pójdzie na ucho dodatkowo czy zatoki. Acha na moje gardło mi też miód, cytrynę i czosnek zdecydowanie odradzono bo dodatkowo podrażniają gardło.
              Myślę, że konsultacja laryngologiczna jest wskazana, może problem z migdałami?
              • mamka30 Re: do slonko 1335 18.01.12, 14:06
                no ja teraz podaje Pulmicort(0,25 w 1ml) -2 ml rano i wieczorem...ale czy pomaga..nie wiem...moze nie kaszle az tak czesto jak w poprzedniej infekcji ale kaszel jest straszny jak juz pisalam dudniący...Na noc daje Diphergan ale nocka tak i tak ciezka, w dzien podaje co 8 godz.Sinecod zeby powtrzymac choc troszkę ten ten kaszel bo nie ma mowy tu o inhalacja z soli bo mi sie zakaszlał..a Berodula moze pomoc w tym kaszlu bo tez mam , tylko nie wiem czy nie wywola dusznosc?
                • slonko1335 Re: do slonko 1335 18.01.12, 14:13
                  Leków p.kaszlowych typu sinecod w dzień nie podaję nigdy, sinecod albo diphergan dostawali wyłącznie w nocy przy takim kaszlu właśnie który nie dawał spokojnie spać, takim do wymiotów. Pulmicort mój młodszy dostaje akurat jak trzeba, nie zawsze w połączeniu z berodualem choć najczęściej tak- o tym decyduje jednak lekarz bo idę albo wzywam kogoś na osłuchanie. Jak sama słyszę że świszcze to wtedy podaję berodual przed pulmicortem. U moich już sama sól ładnie łagodzi kaszel, zaraz po inhalacji i oklepaniu jasne się wzmaga ale krótko po już jest znacznie lepiej zazwyczaj.
          • agusa79 Re: Załamana...koleja infekcja.. 18.01.12, 12:58
            U mnie (mojego synka oczywiście) na taki kaszel działaja krople Heel-Tartephedreel N krople, dodatkowo na takie katary (wirusówki) podaję Engystol 3 x 1 tabl., Rutinoscorbin do 3 razy po 1 tabl. a syrop albo prawoślazowy albo mucosolvan (zależy jaki kaszel), pozdrawiam i zdrówka. smile


            Aga - mama Patryka (23.10.2008)
        • q_fla Re: Załamana...koleja infekcja.. 18.01.12, 08:56
          Leczyłam syropem z czosnku, cebuli i miodu lipowego, oraz przy wysokiej gorączce oczywiście Nurofenem. Poza tym nawilżanie (mokry ręcznik na kaloryfer z kilkoma kroplami olejku Olbas, częste wietrzenia.Takie miałam zalecenia pediatry. Przy bardzo silnym kaszlu, zwłaszcza nocnym czasem, ale to naprawdę wyjątkowo podawałam Sinecod, bo uznałam, że wypoczynek nocny jest ważny w rekonwalescencji.
          Nie należy się bać tego kaszlu i tak usilnie go zwalczać - to jest naturalny odruch organizmu, aby wraz z flegmą pozbyć się bakcyli.
          Miedzy swietami a nowym rokiem przeszłam zapalenie krtani, kaszlę mocno do tej pory, chociaż osłuchowo jest czysto i poza tym czuję się dobrze. Lekarz internista powiedział, że po zapaleniu krtani mogę tak pokasływać do pół roku.
          • paartycja Re: Załamana...koleja infekcja.. 18.01.12, 17:30
            już ci pisałam,że jakbyś miała porządną infekcję bakteryjną to mogłabyś ten czosnek jeść do wypęku a i tak byś się nie wyleczyła.czy to naprawdę tak ciężko pojąć?
            poza tym czy ty jesteś lekarzem,że sugerujesz dziewczynie leczenie bez antybiotyku?
            ach jeszcze jedno-mój ojciec choruje na astmę od 5 lat.po iluś tam wizytach u pulmunologa,licznych badaniach wyszły mu stare zmiany w płucach i oskrzelach powstałe w wyniku nie leczonych jak należy infekcji.miał krwioplucie i duszności dziś bez leków nie rusza się z domu.
            • q_fla Re: Załamana...koleja infekcja.. 18.01.12, 19:03
              Zieeeew nr 2. big_grin
              Dopisuję do upierdliwych. tongue_out

              Także bejbi nie trudź się więcej, bo i tak nie odpiszę. big_grin
              • paartycja Re: Załamana...koleja infekcja.. 18.01.12, 19:52
                dopisz,dopisz-ale i tak przeczytasz to co napiszę
                zresztą gdzieś tam w podświadomości doskonale wiesz,że mam rację tylko jakiś głupi honor nie pozwala ci się do tego przyznać big_grin
                i mam rację a ty nie
          • mamka30 Re: Załamana...koleja infekcja.. 18.01.12, 20:04
            moje dziecko jak w nocy kaszle to naprawde dosc mocno i musze jemu podac syrop przeciwkaszlowy typu Sinecod lub Diphergan bo on nic nie odkrztusza, żadnej flegmy więc tylko sie męczy ...a syropu z czosnku , cebuli i miodu nie mogę podawac poniewaz dodatkowo podrażnia śluzówke i kaszlu bym nie opanowała .Moze przy mokrym kaszlu to dziala ale przy takim dudniąco-tchawicznm to raczej pogarsza sprawe niz pomaga
    • pyzateszczescie Re: Załamana...koleja infekcja.. 18.01.12, 08:38
      Może to alergia lub suche powietrze w mieszkaniu?
    • melani5 Re: Załamana...koleja infekcja.. 18.01.12, 09:07
      Daj mu sie troche wychorowac,moj jak w wieku 9m-cy poszedl do zlobka to antybiotyk mialam przez caly rok praktycznie co miesiac bo ciagle cos bylo(bylo podejrzenie alergi i astmy).Zrobilismy drenaz uszu i powiedzielismy stop antybiotykom i sterydom i jakos juz 2rok nie mamy antybiotyku i jest dobrze. Tego roku jak narazie byl 3dni chory okolo listopada,kaszel (po tym 3 dniowym przeziebieniu)byl przez okolo 4tyg.przez tydzien naprawde duzy pozniej coraz slabszy az wkoncu maly przestal kaszlec. Zadnych syropow nie podawalam oprocz oleju lnianego i lipomala.U lekarza bylam wtedy raz,zrobil wymaz z gardla stwierdzil ze wirosowka i ze samo przejdzie.Jak dla mnie za duzo tych syrobkow ,organizm musi sam nauczyc sie walczyc bo jak narazie to leki odwalaja za niego robote. Polozyc do lozka wygrzac,obnizyc temp. w domu zeby lepiej sie dziecku oddyczalo. Moj spi w grubej polarowej pizamie nakryty welnianna kaldra,bo w pokoju na okolo 16-17 stopni,my tak samo ogrzewanie wlanczam tylko w dzien i wylaczam okolo 19,tylko lazienka nagrzana jest do 23C i problemu z wyschnieta sluzowka nosa nie mamy(kiedys w nocy grzalismy tak samo jak w dzien i nosy zawsze rano byly wyschniete).
    • melancho_lia Re: Załamana...koleja infekcja.. 18.01.12, 09:21
      Inhalcje/nebulizacje solą fizjologiczną. Do tego oklepywanie po inhalacjach i regularne czysczenie nosa- żadne tam fridy, niech wydmuchuje nos do upadłego. Taka metoda nas chroni przed większymi infekcjami.
      • mamka30 Re: Załamana...koleja infekcja.. 18.01.12, 10:00
        Juz wyjasniam...z wymazu z wydzieliny odkrztuszonej wyszedł gronkowiec , zrobiony mamy antybiagram i w przypadku infekcji ktora wymaga antybiotyku wtedy podac zgodny z antybiagramem...Bo dać antybiotyk na wypędzenie gronka to jak walka z wiatrakami...Solą fizjologiczną nie mam inhalować bo w przypadku mojego dziecka to tylko strasznie nasili kaszel ze własnie dostanie dusznśsci bo to nie jest kaszel lekko mokry, odrywajacy sie to jest typowo suchy , napadowy i taki jak juz pisałam dudniący....Dbam o ta sluzówke gardła jak moge bo pije 2x dziennie malymi łykami wlasnie to siemie, do tego oeparol rozgryza i ta zawartosc powleka mu śluzówke..a syropy z czosku , miodu i cytryny to u nas codziennosc oczywiscie wykluczjac jesli ma ten kaszle bo wtedy muszę stosowac diete ,ktora nie podraznia w żaden sposób śluzówki gardła...Grzejniki skręcone bo w domu mamy dosc ciepło , pojemniki z wodą postawione na parapetach zeby utrzymac wilgotnosc....Ręce mi opadają bo ja juz nie wiem co robić???..jutro jade do laryngologa , może on cos wymysli na tą sluzówke..Ja tak podejrzewam, ze moje dziecko jesli w szkole maja taki typ zabawy w stylu swobodnej to wiem ze ono tam biega, warjuje , sluzówka sie tez zdziera i spocony +katar do tego i infekcja murowana....ale przeciez nie zabronie mu biegac , jak idzie po 3 tyg.do szkoły..Zresztą juz sama nie wiem....mam doła na maxa...
        • mamka30 Re: wizyta w przychodni 18.01.12, 20:45
          Mimo ze jutro jade na konsultacje do laryngologa tp dziś podjechałam do przychodni i była nowa lekarka, ktora mnie uspokoił bo osłuchowo czysty na oskrzelach i płuchach.Kaszel jest nietety bardzo brzydki i mocny wiec kazała nadal podawac Pulmicort i 3 x dziennie Sinecod .Do tego wlasnie to siemie lniane i oeparol.Uspokoiła mnie trochę, dała nadzieję ze mozemy to wyleczyc bez antybiotyku..ale tez dobrze widziana włąsnie konsultacja laryngologiczna...Dała tez skierowanie na rtg płuc jakby kaszel sie utrzymywał dosc dlugo ale stwierdzila ze raczej nie bedzie potrzebne..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka