Powoli szykujemy się do zapisania córki do przedszkola. I tak przeglądam te strony www wszystkich placówek i niestety stwierdzam, że od czasu, kiedy ja tam chodziłam, niewiele się zmieniły, a było to 18 lat temu

. Na podłogach wykładziny PCV albo dywanowe, jak w domach naszych babć. Wytarte, zaniedbane. Krzesełka dokładnie te same, na których ja siedziałam (rozważałam opcję zapisania córki do tego przedszkola, w którym ja się bawiłam), z przetartymi oparciami. Szafki szare, biedne. Znaczki w szatni jak z czasów PRL. W oknach poszarzałe firanki. Ściany zażółknięte. Rety, tak przygnębiająco wygląda większość przedszkoli w moim mieście! Nie wspomnę o specyficznym smrodku dziecięcych skarpetek i kapci na wejściu. Jak jest u Was? Przecież to bardzo ważne, żeby było świeżo, kolorowo, zachęcająco... Ja rozumiem, że brakuje funduszy na remonty, ale to aż odstrasza. Przedszkoli prywatnych mamy 3, wyglądają lepiej, ale nie zamierzałam korzystać z ich oferty, nastawiałam się na p-le publiczne. Napiszcie, jak wyglądają przedszkola Waszych dzieci?