Dodaj do ulubionych

przecietna czy nie?

30.05.12, 17:49
Moja corka w marcu miala 4 urodzinki. Potrafi liczyc do stu, czyta, pisze kilka slow ale wszystkie literki, potrafi dodawac i odejmowac w obrebie liczb do 10.Potrafi liczyc od 10 w tyl, po angielsku tez wiele rzeczy potrafi powiedziec, alfabet i policzy . Czy to norma w tym wieku?
Obserwuj wątek
    • kawka74 Re: przecietna czy nie? 30.05.12, 18:33
      Wstrzymaj się z oceną jeszcze kilka lat.
      Twoje dziecko, jak wiele innych dzieci, szybko się uczy, tylko tyle (i aż tyle, bo dla mnie tempo, w jakim dzieci przyswajają informacje, jest nieprawdopodobne).
      Obserwuj córkę, podsuwaj zabawy i zajęcia na miarę jego umiejętności i zainteresowań, a nie zgodne z napisem na pudełeczku, znajdź może jakieś ciekawe zajęcia dodatkowe (ale to niekoniecznie).
    • maderta Re: przecietna czy nie? 30.05.12, 19:42
      Czy to norma to nie wiem. Fakt jest taki, że teraz dzieci uczą się szybciej niż jeszcze kilka(naście) lat temu
      • beliska Re: przecietna czy nie? 30.05.12, 20:07
        Dlaczego ma sie wstrzymać z oceną kilka lat, skoro wyraźnie pyta, czy to jest norma dla czterolatka. Ocenia teraz jako czterolatka, za lat kilka oceni ośmiolatka.
        Podobno rzeczywiście dzieci w wieku przedszkolnym teraz dużo więcej potrafią niż ich równiesnicy 20lat temu-wg. osoby pracującej tyle właśnie lat jako przedszkolanka.
        Znam trochę czterolatków w tym moje osobiste niespełna czteroletnie /całkiem dobrze rozwinięte jak na moje oko/ i na pewno normą takie umiejetności nie są. Masz zdolne dziecko,
        na pewno powyżej przeciętnejsmile
        • kawka74 Re: przecietna czy nie? 30.05.12, 20:28
          > Dlaczego ma sie wstrzymać z oceną kilka lat, skoro wyraźnie pyta, czy to jest n
          > orma dla czterolatka.

          Dlatego, że prawdziwe pytanie brzmi: czy moje dziecko jest wyjątkowe.
          Czterolatek, który umie przeczytać kilka słów, opanował w niewielkim zakresie dodawanie i odejmowanie, to nie jest szczególny ewenement. Na pewno dziecko szybko się uczy, na pewno jest bystre, ale czy jest wybitnie zdolne, wyjątkowe - teraz nie da się tego określić.
          Sporo obecnie przeciętnych ludzi wykazywało szybsze tempo nauki, ale niczego to do ich dalszego życia nie wniosło.

          Ma
          > sz zdolne dziecko,
          > na pewno powyżej przeciętnejsmile

          Niezupełnie. Jak już napisałam, dziecko jest bystre na pewno, na pewno szybko się uczy i na pewno jest zainteresowane przyswajaniem informacji. Czy i jak jest zdolne, jak bardzo jest powyżej przeciętnej, to się dopiero okaże.
    • manala Re: przecietna czy nie? 30.05.12, 20:10
      moja marcowa czterolatka na pewno tego nie potrafi - inne znajome dzieci też nie - masz więc zdolne dziecko
    • rulsanka Re: przecietna czy nie? 30.05.12, 20:20
      Na chwilę obecną ponadprzeciętna. Pytanie, czy tylko w liczeniu i sprawach pamięciowych jest do przodu?
      Ja w wieku 4 lat umiałam dodawać, pamiętam jak liczyłam ile lat będę miała kiedy będzie następny rok przestępny i doszłam do 16. Liczyć po kolei, do 100 na pewno. Jestem inteligentna, mam dziwny umysł. Bez fajerwerków. Geniuszem nie jestem. W szkole podstawowej i liceum nie musiałam się wcale uczyć by mieć same 5, później 6. Nauczyło mnie to lenistwa.
      Mój syn w wieku 4 lat nie umie liczyć w ogóle. Do 4 na palcach, czasem uda mu się po kolei doliczyć do 6. Mimo tego widać, że jest bardzo inteligentny, niesamowicie kojarzy fakty i potrafi wyciągać zaskakujące wnioski. Potrafi też używać wyobraźni w celach kreatywnych, np. mówi "ostre drzwiczki" na pysk psa. Konstruuje szalone budowle i umie wiązać przedziwne węzły. Ma ogromną inteligencję emocjonalną i empatię, w wieku 2 lat potrafił określać takie uczucia jak "obrażony", potrafił też się domyślić, że trzeba mi otworzyć drzwi, jak szłam o kulach ze złamaną nogą.
      Każdy z nas jest inny, każdy rozwija się na swój sposób. I nigdy nie wiadomo do końca, co z kogo wyrośnie.
      Najlepiej by rozwój był harmonijny, żeby emocje i ciało nie pozostawały w tyle za myśleniem analitycznym.
    • tijgertje Re: przecietna czy nie? 30.05.12, 20:33
      Norma? Raczej nie. z tym, ze jesli dziecku poswieci sie wystarczajaco uwagi i bedzie cwiczyc wymienione przez ciebie umiejetnosci, to wiekszosc 4-latkow bedzie sie w stanie tego nauczyc.
      • anetchen2306 Re: przecietna czy nie? 31.05.12, 11:01
        Dokladnie: moja 4 letnía corka opanowala pisanie praktycznie wszystkich liter drukowanych (duzych) w 2-3 tygodnie wink Wczesniej zupelnie nie przejawiala zainteresowania pismem, klepala jedynie alfabet "piosenkowo" na pamiec. A pewnego dnia stwierdzila, ze ona chce sie nauczyc "lieterek". No i najpierw bylo "O", potem "U", potem inne proste do napisania. W miare pozanwania liter nauczyla sie pisac swoje pelne imie (dwuczlonowe). Podpisac potrafia sie praktycznie wszystkie dzieci w jej grupie wiekowej w przedszkolu. Mloda zna tez cyfry od 0-10, ze wzgledu na wczesniejsze czeste wizyty u okulisty (lekarz zaproponowal, zeby ja nauczyc, bo bedzie dla niej ciekawiej i jednoznacznie odpowie co widzi, bo rysunki nie zawsze sa dla dzieci jednozaczne: jedno widzi filizanke, inne ufo a trzecie konewke ...).
    • black-mama Re: przecietna czy nie? 30.05.12, 20:53
      Tak ,myślę, że jest to normą dla 4 latka któremu poświęca się czas- tjt ćwiczy się z nim wyżej wymienione umiejętności... jeśli umie to sama z siebie wówczas to jest ponad przeciętną...
      • manala Re: przecietna czy nie? 30.05.12, 21:04
        nie każdy czterolatek będzie chciał się tego "uczyć", moja stanowczo odmawia przyswajania wiedzy i jak na razie prym wiedzie rozwój fizyczny ; )
      • antyka black-mama 31.05.12, 22:29
        Z ust mi to wyjelas.
    • marika012 Re: przecietna czy nie? 30.05.12, 21:09
      Jak poprzedniczki, uważam że to norma jak na dziecko któremu poświęca się czas a nie sadza przed TV. Moja 3,5 latka (4 skończy ostatniego października) czyta drukowane słowa, liczy, dodaje, odejmuje, pisze sama z siebie kilka liter np. patykiem na piasku, ma sporą wiedzę np. o żabach, cyklu rozwojowym motyla, ciele człowieka- narządach wewnętrznych, planetach, dinozaurach, ma takie słownictwo że szczęka opada.
      Podsłuchuje jak starszy syn odrabia lekcje i tak nauczyła się co to obwód, prosta, łamana, suma, las liściasty, iglasty itd itd.
      Czytamy ok. 2 godzin dziennie bo męczy człowieka i nie ma zmiłuj, trzeba jej czytać. Bajki ogląda jedną, max dwie dziennie (ostatnio na topie było sobie życie), albo i wcale.
      • aleksandra1357 Re: przecietna czy nie? 31.05.12, 23:29
        marika012 napisała:

        > Jak poprzedniczki, uważam że to norma jak na dziecko któremu poświęca się czas
        > a nie sadza przed TV. > Czytamy ok. 2 godzin dziennie bo męczy człowieka i nie ma zmiłuj, trzeba jej cz
        > ytać. Bajki ogląda jedną, max dwie dziennie (ostatnio na topie było sobie życie
        > ), albo i wcale.

        No to wyobraź sobie, że nie mam telewizora, mój 4-letni syn nic nie ogląda, poświęcam mu dużo czasu, ale pisanie i czytanie go nie interesuje. Po prostu jak widzi litery, to ucieka, nie da się go nic nauczyć. Mimo, że nie odróżni A od B i nie chce się tego nauczyć, to uważam go za inteligentnego chłopca - np. zawiłe reguły gier planszowych opanowuje w kilka sekund i potrafi wytłumaczyć te zasady innym graczom.
        • marika012 Re: przecietna czy nie? 01.06.12, 13:41
          Zapewne w innych dziedzinach Twoje dziecko wyprzedza rówieśników skoro poświęcasz mu dużo czasu. Cyfry i litery to nie najważniejsza rzecz na świecie, nie każde dziecko jest nimi zainteresowane jak ma 3 czy 4 lata. Chociaż ja sądzę że właściwie dobrana metoda, środki i nawet przeciętnie inteligentne dziecko i niezbyt chętne do nauki opanuje proste czytanie i liczenie w wieku przedszkolnym.
    • bluea.nne Re: przecietna czy nie? 30.05.12, 22:00
      na pewno to nie jest norma; masz bystrą, zdolną córeczkę; możesz być zadowolona i dumna z niejsmile
    • mama_amelii Re: przecietna czy nie? 31.05.12, 08:08
      To są umiejętności mojej prawie 6 latki,a wśród rówieśników wypada świetniesmile(oczywiście w naszym otoczeniu i przedszkolu).Moja potrafi dodawać i odejmować do 20,a pisze wszystko ze słuchu.
      W wieku 4 lat było podobnie,bo siedziała ze mną w domu i jakoś przez kolejne 2 lata bardzo powoli dochodziło cooś nowego.
    • michasia52 Re: przecietna czy nie? 31.05.12, 08:49
      Dziekuje za wszystkie komentarzesmile
      Dodam jeszcze ze oczywiscie staram sie jej pomagac w rozwijaniu wiedzy ale do wszytkiego dazy sama, chce sie uczyc ja jej do niczego nie zmuszam, nie namawiam.
      W wieku 2 lat musialam jej czytac literki i numery na koszulkach, bilbordach, wystawach itp.
      A wyjatkowa jest dlatego ze jest moja corczka a nie dlatego ze ponad norme.smile
      • kawka74 Re: przecietna czy nie? 31.05.12, 11:17
        > W wieku 2 lat musialam jej czytac literki i numery na koszulkach, bilbordach, w
        > ystawach itp.

        Dzieci tak mają smile Moja córka i dwaj jej rówieśnicy (kuzyni) "czytają", liczą po polsku i próbują po angielsku, są akurat na etapie fascynacji alfabetem, co się przekłada na czytanie, układanie literek (magnetyczne świetnie się sprawdzają) i takie tam.

        > A wyjatkowa jest dlatego ze jest moja corczka a nie dlatego ze ponad norme.smile

        A to jasne smile
    • kanna Re: przecietna czy nie? 31.05.12, 12:02
      Ma ponad przeciętna pamięć smile
      Wczesne czytanie NIE MUSI oznaczać specjalnych zdolności.
      Dodaje i odejmuje na konkretach (palcach, klockach), czy w pamięci?

      No i najważniejsze: jak funkcjonuje w grupie?
    • camel_3d za wczesnie na sady.. 31.05.12, 22:59
      fajnie..pochwalilas sie..i ju.. ale n ato czy dzeicko jest przecietne, czy uzdolnione..jeszcze za wczesnie.... zalezy od tego ile spedza sie z dzieckiem czasu, co sie z nim robi i jakie jest jego otoczenie.... wykuc na pamiec cyferki 1-100 to w sumei zadne problem... nauczyc sie liczyc po angielsku to juz wogole zero problemu... kwesia cwiczen...

      poczekaj az pojdzie do szkoly...tak kolo 2-3-4 klasy bedziesz wiedziala czy jest zdona czy si epo prostu nauczyla bo spedzalas z nia duzo czasu...

      zdolne dziecko to nie takie ktore ma duza wiedze...ale takie ktore potrafi zdobyta wiedze wykorzystac, przetworzyc i poszerzyc samo....
      • michasia52 Re: za wczesnie na sady.. 01.06.12, 13:19
        camel_3d napisał:

        > fajnie..pochwalilas sie..i ju
        Nie chodzi tu o chwalenie, bo przeciez i tak jestesmy tu na forum anonimowi.

        Jesli potrafi to liczy w pamieci jesli zadanie okaze sie za trudne posilkuje sie paluszkami. Ale liczenie w pamieci idzie jej coraz lepiej. Ostatnio mnie zaskoczyla bo w pamieci dodala 3+5.
        W grupie funkcjonuje bardzo dobrze. Nie ma oporow przed zawierniem nowych znajomosci, jest bardzo otwarta. Uczeszcza pierwszy rok do przedszkola. Pani ja niedawno wlasnie chwalila ze to ze jest taka towarzyska i otwarta.
        • camel_3d Re: za wczesnie na sady.. 01.06.12, 13:43
          moj mlody ma 3.5 i tez w pamieci odejmuje i dodaje... ale nie widze w tym nic nadzzwyczajnego..szczerze mowiac...
          Bardziej cieszy mnei kiedy slysze nowe zdania po polsku smile) i prawidlowa odmiane rzeczownikow... (na codzien posluguje sie niemieckim)...

    • michasia52 Re: przecietna czy nie? 01.06.12, 13:37
      Dodam jeszcze ze corka ma cos w sobie,ze wszyscy ja lubia. Gdziekolwiek sie pojawimy to zawsze jest w centrum. Nie wiem jak ona to robi, bo ja kompletnie tego nie potrafiesmile Mam jeszcze mlodsza corke i ona juz tez taka nie jest, jest raczej niesmiala, podchdzi z dystansem do nowych osob.
      • mojemieszkanie24 Re: przecietna czy nie? 01.06.12, 15:07
        tak, dziecko jest w normie
        • nika1310 Re: przecietna czy nie? 01.06.12, 19:31
          to nie jest norma dla wieku. Moja 4latka tego nie potrafi, ale nikt jej tego nie uczyl. Nie przyszlo mi to nawet do glowy. Z drugiej strony szybvko sie uczy i gdybym na to kladla nacisk to na pewno i ona by sie tego nauczyla
          • paliwodaj Re: przecietna czy nie? 02.06.12, 18:31
            tez mam 4 latke i nigdy nie uczylam jej liczyc do 100, uwazam ze jej to teraz malo potrzebne. Pewnie gdybym postawila to za cel zyciowy to by umiala. Liczy do 20 po polsku i angielsku. Pytanie czy corka potrafi to liczenie do 100 przelozyc na jakies praktyczne zastosowanie, no bo o to w nauce chodzi, zeby to uzywac w zyciu. Chociazby : mam 78 zl a ty masz 65zl, kto ma wiecej ? bez pytania o ole wiecej.
            W amerykanskich szkolach 5 latki ucza sie liczyc do 100, uwazam ze wczesniej to zbedne. Pod koniec roku licza do tylu
            Czytanie ? jakie jest to czytanie? jaki zasob slow, jak skomlikowane teksty?
            Zdecydowanie za wczesnie na ocene.
            Poswiecajac wiele czasu na walkowanie liter, prostego czytania wielu 4 latkow jest w stanie to opanowac.
            • michasia52 Re: przecietna czy nie? 03.06.12, 13:05
              paliwodaj napisała:

              > tez mam 4 latke i nigdy nie uczylam jej liczyc do 100, uwazam ze jej to teraz m
              > alo potrzebne


              Ja tez mojej nie uczylam liczyc do 100, bo niby po co, sama zalapala o co chodzi.
              na pytanie ile wiecej cukierkow 82 czy 91 odpowiada dobrze.
              • anetchen2306 Re: przecietna czy nie? 05.06.12, 07:55
                " Ja tez mojej nie uczylam liczyc do 100, bo niby po co, sama zalapala o co chodzi." Owszem, uczylas, zapewni cie o tym kazdy pedagog, nawet gdy Tobie sie wydaje, ze Twoje dziecko "samo z siebie". Uczylas, choc nie bylas swiadoma, ze uczysz. Liczby, cyfry, litery to "system", ktory bez pomocy z zewnatrz jest nie do opanowania (umiesc dziecko na bezludnej wyspie, odizoluj od innych to zobaczysz, ze nie bedzie umialo ani czytac, ani pisac, ani nawet mowic). Musialas w jakis sposob "nauczyc" dziecko, ze po liczbie 20 nastepuje 21, potem 22 itd. Dziecko samo z siebie nie jest w stanie "zgadnac". Podobna bzdura jest tlumacznie wielu rodzicow, ze dziecko "samo" czytac sie nauczylo wink Juz samo stwierdzenie, ze dziecko "zalapalo o co chodzi" oznacza, ze bylo "uczone", ze mialo z "materialem do uczenia" wczesniejszy kontakt i pewnego dnia "zaklikalo" w glowie dziecka i dziecko rozszyfrowalo "system" smile
    • ga-ti Re: przecietna czy nie? 02.06.12, 23:12
      Moja w podobnym wieku. Liczy do kilkunastu wink dodaje do 10, pomaga sobie palcami, zna kilka literek (potrafi napisać, wyodrębnić w słowach pisanych i na początku mówionych), gdy starszak literuje, sylabizuje słowa ucząc się czytać, młoda je składa szybciej niż brat. Ma dobrą pamięć, szybko uczy się wierszyków, piosenek (i chyba słuch i pamięć muzyczną, bo śpiewa poprawnie i muzykę rozpoznaje). I gdybym zamiast albo obok wierszyków uczyła alfabetu to pewnie by sie nauczyła. I towarzyska jest bardzo i sprawna i wesoła i wrażliwa i błyskotliwa i w ogóle super smile
      Trzeba chwalić swoje dzieci i cieszyć się z ich osiągnięć!
      • sabka22 Re: przecietna czy nie? 03.06.12, 21:10
        Moja czterolatka chodzi do zerówki więc chcąc nie chcąc zna i umie to co 6lateksmile
        Liczy,dodaje,zna piosenki i wierszyki,po angielsku także liczy i zna alfabet.I także jest super kochaną dziewczynkąsmile
        • monisia900 Re: przecietna czy nie? 04.06.12, 08:18
          moj syn umial to o czym piszesz w wieku trosze ponad 3 lata (literki i cyferki nawet przed 3 rokiem zycia). w ogole bardzo interesowala go nauka i rzeczy, ktore nie powinny w jego wieku-np znal wszystkie nazwy dinozaurow i wiedzial czym sie zywily, jak duze byly itp...
          tez myslalam, ze mam geniuszasmile. a okaalo sie ze mam autystykasad. w tej chwili ma 11 lat i iloraz inteligencji na skraju uposledzenia.
          wiec ciezko cokolwiek teraz wyrokowac, ale zycze powodzenia)
          • michasia52 Re: przecietna czy nie? 04.06.12, 11:47
            monisia znasz portal bioslone?
            zapraszam na portal i forum Bioslone, tam jest duzo o autyzmie.
            www.bioslone.pl/forum/index.php?topic=5774.0
            • monisia900 Re: przecietna czy nie? 04.06.12, 11:50
              michasia52 napisała:

              > monisia znasz portal bioslone?
              > zapraszam na portal i forum Bioslone, tam jest duzo o autyzmie.
              > www.bioslone.pl/forum/index.php?topic=5774.0

              zaraz zajrze, bo nie kojarze tego portalu.
              • kawka74 Re: przecietna czy nie? 04.06.12, 12:24
                I lepiej niech tak zostanie.
                • monisia900 Re: przecietna czy nie? 04.06.12, 12:33
                  kawka74 napisała:

                  > I lepiej niech tak zostanie.

                  a czemu?smile. jeszcze nie zajrzalam, bo teraz robie inne rzeczy.
                  • kawka74 Re: przecietna czy nie? 04.06.12, 13:19
                    Bo wydaje mi się, że opiekę nad dzieckiem lepiej pozostawić w rękach lekarzy.
                    Zajrzeć możesz, od tego Ci się nic nie stanie, ale byłabym bardzo ostrożna.
                    • michasia52 Re: przecietna czy nie? 04.06.12, 13:43
                      Ja Bioslone polecam z czystym sumieniem. A niech tam sobie inni mysla co chca!!
                      • kawka74 Re: przecietna czy nie? 04.06.12, 14:59
                        Słusznie, ja myślę, co chcę, i dlatego dałam stamtąd nogę.
                        Pomijając rozmaite błędy w myśleniu, przeinaczenia i fałsze, nie mam ani krzty zaufania do grup o sekciarskich zapędach i wolę je omijać szerokim łukiem.
                        • michasia52 Re: przecietna czy nie? 04.06.12, 15:04
                          he he. no po prostu bez komentarza. Najpierw poczytaj a potem osadzaj!!
                          • kawka74 Re: przecietna czy nie? 04.06.12, 15:11
                            Rybeńko, ja na tamtym forum byłam kilka lat, zaczynając wtedy, kiedy MISTRZ jeszcze współpracował z doktorem Janusem, więc wiem, o czym mówię, słowo.
                  • michasia52 Re: przecietna czy nie? 04.06.12, 13:47
                    Wiem ze ten watek nie dotyczy autyzmu ale napisz monisiu czy twoj synek jest przynajmniej na diecie?
                    • monisia900 Re: przecietna czy nie? 04.06.12, 14:00
                      byl na diecie jak byl mniejszy, ale dieta nic a nic nie pomogla. wiec po naradzie z lekarzem (psychiatra) dalismy sobie spokoj.

                      a co do podczytywania roznych rzeczy w necie. to jest ta sama zasada co na tym forum. poczytac mozna, nie zaszkodzi a czasami mozna cos ciekawego wyczytac. lekarze tez nie sa wszystkowiedzacy. moze i maja wiedze medyczna, ale jak jest problem niemedyczny to nikt nie doradzi lepiej od drugiego rodzica dziecka autystycznego.
                      • michasia52 Re: przecietna czy nie? 04.06.12, 14:05
                        Ja coprawda dziecka autystycznego nie mam chociaz nie wiele brakowalo. Interesowalam sie tym tematem i czytalam ze w przypadku dzieci autystycznych bardzo pomaga dieta bezglutenowa, bezcukrowa, beznabialowa.
                        • monisia900 Re: przecietna czy nie? 04.06.12, 14:13
                          tak, taka diete stosowalismy. nie jadl tez ziemniakow, pomidorow i bananow i winogron zielonych. ale poprawy zadnej.
                          teraz czytam wlasnie zalinkowany przez ciebie watek i znow mi powraca mysl o odczuleniu ze szczepionek. moze wiesz cos na ten temat z autopsji-bo piszesz ze o maly wlos mialabys autystyka ? bo z tego co ja slyszalam, to nie moge wyciagnac zadnych wnioskow, bo sa bardzo rozne opinie.
                          • michasia52 Re: przecietna czy nie? 04.06.12, 14:25
                            NIESTETY NIE MOGE NIC WIECEJ DORADZIC. Polecam i zachecam jedynie do przeczytania calego portalu i innych watkow na forum Bioslone. Co z ta wiedza zrobisz to juz twoja sprawa. Nie pisze wiecej bo zaraz doczepi sie 100 krytykantek ze to wcale nie tak i takie tam bla bla...Pozdrawiam i zycze zdrowiasmile
                            Jakbys miala jakies pytania to moj mail michasia52@o2.pl
                            • kawka74 Re: przecietna czy nie? 04.06.12, 15:03
                              zaraz doczepi sie 100 krytykantek ze to
                              > wcale nie tak i takie tam bla bla..

                              Jedna wystarczy.
                              Po prostu nie lubię wciskania ludziom kitu.
                              Gdybym nie siedziała na tamtym forum kilka lat i w końcu nie zaczęła samodzielnie myśleć, pewnie do tej pory bym tam tkwiła pełna zachwytu dla Mistrza i pełna wiary, że garść cukrowych kulek odtruwa dzieci ze wszystkiemu winnych szczepionek, nawet jak się pomiesza dawki.
                              • michasia52 Re: przecietna czy nie? 04.06.12, 15:39
                                No wybacz ale mistrz nigdy homeopatii nie popieral odtruwania ze szczepionek rowniez!
                                A ja tam pozostane. pozdrawiam
                                • kawka74 Re: przecietna czy nie? 04.06.12, 17:11
                                  Nie o to chodzi, czy popierał, czy nie, tylko o nurt, w który się znakomicie wpisuje Mistrz (nie: mistrz ;p) i jego świta.
                                  • michasia52 Re: przecietna czy nie? 04.06.12, 21:41
                                    kawka74 napisała
                                    pewnie do tej pory bym tam tkwiła pełna zachwytu dla Mistrza i pełna wiary, że garść cukrowych kulek odtruwa dzieci ze wszystkiemu winnych szczepionek, nawet jak się pomiesza dawki.

                                    Ty chyba nic z tego nurtu nie zrozumialas skoro przez kilka lat (niby) czytalas bioslone a uwazasz ze Słonecki leczy homeopatiasmile
                                    • kawka74 Re: przecietna czy nie? 04.06.12, 22:08
                                      A czytać umi czy nie umi?
                                      Wyjaśniłam wyżej, że nie chodzi o to, czym leczy MISTRZ, o ile można mówić o leczeniu w jego wykonaniu, tylko o ogólny ('ogólny' oznacza występujący poza Bioslone) nurt, w który się wpisuje (BTW homeopaci byli swojego czasu dość aktywni). Byłam tym nurtem zachwycona do chwili, w której zachwyt opadł, a pozostała skrzecząca rzeczywistość.
                                      Co do samego forum, poza MISTRZEM jest jeszcze jednak masa domorosłych lekarzy, o których zdajesz się zapominać, a którzy mają rewelacyjne osiągnięcia w diagnozowaniu i leczeniu wszystkiego, od autyzmu po złamany palec, czym mogą narobić więcej szkód, niż postponowana przez nich medycyna alopatyczna. I dlatego lepiej unikać tego forum, a jeśli już się coś tam czyta, to z przymrużeniem oka. Można sobie podumać o miksturze przy okazji kataru, ale popychanie tam kogoś, kto ma styczność z poważnym problemem zdrowotnym, to skrajna nieodpowiedzialność.
                                      Doprecyzowałam drugi raz, mam nadzieję, że wystarczy.
                                      • michasia52 Re: przecietna czy nie? 04.06.12, 22:27
                                        Ja czytac umiem i czytam ze zrozumieniem a czy ty to potrafisz to nie wiem, mam duze watpliwoscismile
                                        Szkoda mojego czasu, bo ani ja nie przekonam Ciebie ani Ty mnie.
                                        • kawka74 Re: przecietna czy nie? 04.06.12, 22:48
                                          > Ja czytac umiem i czytam ze zrozumieniem a czy ty to potrafisz to nie wiem, mam
                                          > duze watpliwoscismile

                                          Brekekeks. Wolałabym, żebyś się odniosła do konkretów, zamiast się głupio przepychać. Mam podać stosowne cytaty, żeby Ci ułatwić?

                                          > Szkoda mojego czasu,

                                          Niewątpliwie.

                                          > ani ja nie przekonam Ciebie ani Ty mnie.

                                          Ale ja nie mam najmniejszego zamiaru Cię przekonywać, nie o Ciebie mi chodzi. Masz zwyczajne, zdrowe dziecko, więc możesz mu aplikować MO w nadziei, że się jelita mu uszczelnią, ale nie rób bałaganu w życiu rodziców dzieci z autentycznymi problemami.
                                          • michasia52 Re: przecietna czy nie? 04.06.12, 23:17
                                            kawka74 napisała
                                            Masz zwyczajne, zdrowe dziecko, więc możesz mu aplikować MO w nadziei, że się jelita mu uszczelnią, ale nie rób bałaganu w życiu rodziców dzieci z autentycznymi problemami.

                                            No i co ty mozesz wiedziec o zdrowiu moich dzieci??
                                            Otoz trafilam na Bioslone bo nie mam zdrowych dzieci, a obie corki nabawily sie problemow zdrowotnych wskutek zalecen lekarskich. MO i diete maja od poczatku tego roku i widze duza poprawe, dlatego z czystym sumieniem polecam wszystkim Bioslone.
                                            • anetchen2306 Re: przecietna czy nie? 05.06.12, 07:48
                                              Przeczytalam, przeczytalam z ciekawosci sporo o tym forum i na tym forum i ... nie chcialabym miec z nim i jego uczestnikami nigdy nic wspolnego. Nie chce smarowac dzieciom codziennie chleba smalcem, "uszczelniac" im jelit, stosowac "mikstur oczyszczajacych" czy zrezygnowac przy sniadaniu z weglowodanow bedacych podstawowym nosnikiem glukozy niezbednej do prawidlowego funkcjonowania mozgu po przerwie nocnej). Mam zaufanie do ludzi majacych (na podstawie swojego chociazby wyksztalcenia) odpowiednia wiedze, np. do naszego lekarza pediatry a nie do domoroslych "uzdrowicieli". A po przeczytaniu wypowiedzi na forum bioslone po prostu wlos jezy mi sie na glowie, ze mozna tak komus mozgi prac i to calkiem oficjalnie sad I rzeczywiscie po przeczytaniu paru "artykulow" z tej strony odnosi sie nieodparte warzenie, ze ma sie do czynienia z klasycznym przypadkiem sekciarstwa.
                                            • kawka74 Re: przecietna czy nie? 05.06.12, 10:32
                                              > Otoz trafilam na Bioslone bo nie mam zdrowych dzieci
                                              obie corki nabawily sie
                                              > problemow zdrowotnych wskutek zalecen lekarskich.

                                              A konkretnie?
                                              Jak duże to problemy? Jaka poprawa nastąpiła?
                                              --
                                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/lj/ad/lphb/Ywf0dl5Vt68lTJQuzX.jpg
                                              • michasia52 Re: przecietna czy nie? 05.06.12, 12:04
                                                >kawka74 napisała:
                                                > A konkretnie?
                                                > Jak duże to problemy? Jaka poprawa nastąpiła?

                                                Starsza corka:
                                                w wieku 3 miesiecy przedawkowala wit. d3 . Dawka oczywiscie ustalona przez pania doktor. Potem wskutek braku diagnozy podawalam jej ta sama dawke przez 3 miesiace. W koncu po 3 miesiacach i tulaczce po lekarzach trafilismy do pediatry ktory poznal co jest grane.Wit kazal zupelnie odstawic.
                                                Od tamtej pory corka ma problemy nefrologiczne ktore sa nastepstwem wlasnie przedawkowania witaminy d3. Kwasica nerkowa i nadmierne wydalanie wapnia z moczem( jestemy pod opieka pani nefrolog). Slabe a raczej mizerne przyrosty na wadze , brak zainteresowania jedzeniem, brak apetytu (chwilami wrecz jadlowstret, np. kiedy ja cos jadlam ona miala odruch wymiotny). Slabe zeby i kosciec poniewaz ucieka jej wapn z organizmu.
                                                Jak juz pisalam od poczatku roku jestesmy na MO . ZZO wg mozliwosci poniewaz chodzi do przedszkola i nie moge kontrolowac tego co tam je. Powiedzialam jedynie zeby nie dostawala slodyczy. Ale ogolnie w przedszkolu jedzenie jest ok, nie mam wiekszych zastrzezen.
                                                Nasze sukcesy od tamtej pory:
                                                Kwasica uregulowana- czyli wyniki gazometrii w normie, wreszciesmile
                                                Wydalanie wapnia z moczem- nadal wydala go za duzo, ale czekam na lepsze wyniki.
                                                apetyt- chwilami wilczy, zje pelna porcje obiadu, odejdzie od stolu i wola jesc
                                                przybieranie na wadze- od poczatku roku przybrala wiecej niz przez caly rok 2011
                                                skora- miala szorska skore na rekach, nogach i pupie teraz ma tylko jeden liszaj na udzie.
                                                Oprócz MO i ZZO wprowadzilam do naszego domu zasade odchorowywania chorob czyli lozko i metody z bioslone i wlasnie po odchorowywaniu kazdej choroby skora stawala sie coraz gladsza .
                                                To sa nasze sukcesy. O mlodszej corce nie mam juz czasu pisac. Napisze tylko ze miala potworne problemy gastryczne po podaniu jej antybiotykow.
                                                forum.gazeta.pl/forum/w,572,133507016,133507016,wielki_problem_z_malym_brzuszkiem.html
                                                teraz jest juz duzo lepiej. Przybiera, noce spokojne, zelazo w normie.
                                                • michasia52 Re: przecietna czy nie? 05.06.12, 12:13
                                                  Moj blad: napisalam kwasica nerkowa zamiast kwasica cewkowa.
                                                • kawka74 Re: przecietna czy nie? 06.06.12, 12:51
                                                  A co z diagnostyką endokrynologiczną, neurologiczną i resztą?

                                                  Napisze tylko ze
                                                  > miala potworne problemy gastryczne po podaniu jej antybiotykow.

                                                  Dość dużo ludzi ma problemy gastryczne po antybiotykach, nie bardzo więc rozumiem, co ma do tego MO. Antybiotyk się odstawia albo zmienia, jeśli mimo przestrzegania zasad podawania (choćby kwestia probiotyku) dalej są kłopoty. Można oczywiście nie podawać antybiotyków wcale, też wyjście, do czasu, rzecz jasna, nawet dla MISTRZA.
                            • unhappy Re: przecietna czy nie? 06.06.12, 10:31
                              > NIESTETY NIE MOGE NIC WIECEJ DORADZIC. Polecam i zachecam jedynie do przeczytan
                              > ia calego portalu i innych watkow na forum Bioslone. Co z ta wiedza zrobisz to
                              > juz twoja sprawa.

                              Jednak, zważywszy na brednie rozsiewane przez MISTRZA jak chociażby "test buraczkowy" czy definicję choroby to nie "wiedzą", ale "pseudowiedzą".

                              Oczywiście pseudowiedza MISTRZA nazywana jest "wiedzą skrzętnie ukrywaną przed społeczeństwem przeszło dwa tysiące lat". To już wystarczy, żeby rozsądny człowiek brał nogi za pas big_grin
                        • anetchen2306 Re: przecietna czy nie? 05.06.12, 08:46
                          " Ja co prawda dziecka autystycznego nie mam chociaz niewiele brakowalo"
                          Ale do czego brakowalo? Do tego, zeby dziecko autyzmu sie "nabawilo" a Ty jednak temu zapobieglas?
                          Autyzm albo sie ma albo nie. Podobnie jak z byciem w ciazy. Slyszalas, by ktoras powiedziala: "o malo nie bylam w ciazy" lub "niewiele brakowalo"?
                          I caly swiat naukowy szuka przyczyn powstawania/ujawniania sie autyzmu, nie ma sposobow by mu "zapobiec" i stwierdzic, ze "malo brakowalo". A Tobie sie udalo? Sama wpadlas na ten pomysl z autyzmem (ze prawdopodobnie by wystapil u Twojego dziecka ale udalo sie temu zapobiec) czy doszlas do takiego wniosku po lekturze "zachwalanych" przez Ciebie stron?
    • madzia1708 dużo potrafi 04.06.12, 09:22
      i na pewno nie jest to norma dla czterolatka, można powiedzieć, że nawet nie dla 6cio latka nie jest to norma
      skoro potrafi czytać w takim wieku, to jest na pewno wyjątkowa smile
      • madzia1708 sorki, jakoś mi nie po polsku wyszło :D 04.06.12, 09:23
        można powiedzieć, że nawet dla 6cio latka nie jest to norma - tak miało byc smile
      • lexie007 Re: dużo potrafi 04.06.12, 23:12
        Ale co to znaczy czytac? Bierze wyborcza i czyta artykuly? Czy po prostu ma swoje 4 ulubione wyrazy ktore umie przeczytac?
        • michasia52 Re: dużo potrafi 04.06.12, 23:29
          lexie007 napisała:

          > Ale co to znaczy czytac? Bierze wyborcza i czyta artykuly? Czy po prostu ma swo
          > je 4 ulubione wyrazy ktore umie przeczytac?

          Wyborcza to nie woli racze Polityke.wink
          • lexie007 Re: dużo potrafi 05.06.12, 00:09
            To juz ja ucz pisac cvsmile choc pewnie tez juz umiesmile
    • odnawialna Re: przecietna czy nie? 04.06.12, 10:28
      Nie wiem czy norma, ale dla mnie nic nadzwyczajnego, moja 3 latka też potrafi to, co opisałaś, z wyjątkiem pisania. I nie siedzę godzinami z dzieckiem, żeby tego nauczyć, jak niektórzy sugerują. Właściwie to wg kryteriów forumowych jestem wyrodną matką, bo pozwalam oglądać bajki i to w sporej ilości, nie organizuję czasu itd. Poddaję pomysły na zabawy, bawię się na życzenie córki (a czasem nie smile ) pozwalam Małej robić wiele rzeczy ze mną w domu, ona pyta, ja odpowiadam, a że chlonie jak gąbka, to się nauczyła.
      A tak z innej perspektywy: mam syna 16-latka, już w wieku 3-lat całkiem nieźle czytał. Przedszkole, początek podstawówki same zachwyty, nadzwyczaj zdolne dziecko. Z czasem rówieśnicy dogonili, a w gimnazjum zrobił się problem, bo mój syn przyzwyczajony, ze wiedzę przyswaja się podczas lekcji i to wystarczy, zwyczajnie nie potrafił się uczyć. I to, co zwykle matki przerabiają w pierwszej klasie podstawówki, czyli dopilnowanie obowiązków szkolnych pierwszaka, ja musiałam przerobić w gimnazjum smile
    • haneczka9 Re: przecietna czy nie? 04.06.12, 14:25
      Jak na 4 latkę to wydaje mim się ,że umie więcej niż przecietny jej rówieśnik...
      Mój syn znał literki , cyferki ale nie był i nie jest jakimś super zdolnym chłopcem
      Powiem więcej ,że nie jestem zwolnenniczką uczenia czegos na siłę i za wszelką cenę .\
      Moim zdaniem jeśli same przejawja chęć nauki i rwie się bez żadnych ponaglań itd to proszę bardzo.
      Moje dziecie idzie od września do zerówki mogałbym spokojnie posłać do 1 kalsy ale nie zrobiłam tego bo wiem ,że w tym momencie wydłużam mu dziecństwo ,a szkoła jeszcze ten rok poczeka i napewno nic na tym nie straci, a wręcz przeciwnie będzie mógł rozwijać swoje zainteresownia które ma i na tym się skupi.
      Jeśli widzisz wyjątkowe predyspozycje u swojego dziecka to wykorzystuj je.
      Kiedyś czytałam książkę pani psycholog która miała 2 synów z czegojeden był bardzo zdolny w wieku 5 lat czytał znakomicie itd ,posłała go na egzamin który pozwolił mu przejś chyba o 2 klasy wyżej ( zamiast do 1 poszedł do 3 klasy szkoły podsawowej ) .
      Radość trwała do czasów gimnazjum tam zaczeły się problemy nie z jego ineligencją tylko emocjonlane jego koledzy byli o 2 lata starsi ...napisała w tej książece , że to był jej największy błąd którego by nie popełniła gdyby wiedziała .
      Ogólnie rzecz ujeła w ten sposób ,że rodzice genuiszów też mają problemy i to wcale nie małe smile
      • lexie007 Re: przecietna czy nie? 04.06.12, 23:08
        Przecietena... Wg mnie tu gdzie mieszkam 3 latki chodza juz do zerowki przedszkolnej umieja to wszytsko ci twoje dziecko.
        • paliwodaj Re: przecietna czy nie? 05.06.12, 00:32
          to musi byc czarna Afryka, ze 3 latki chodza do zerowki, po prostu to sie w cywilizowanym swiecie nie dzieje, zaznacze ze zerowka jest tuz przed pierwsza klasa, wiec pierwszaki to 4 latki w twoim kraju?
          • lexie007 Re: przecietna czy nie? 05.06.12, 11:18
            A ty widzialas , slyszalas kiedys o tym ze w " czarnej afryce" w ogole sa szkoly????chyba ze to ty je sama utworzylassmile czytaj tak jak ja napisalam a nie jak ty zrozumialas...napisalam zerowka przedszkolna..... Trzeba bylo sie grzecznie zapytac to w jakim wieku dzieci chodza do 1 wszej klasy ? I bys miala problem rozwiazany a tak ciagle myslisz ze jestem z czarnej afryki: -)heh
            • tolka3 Re: przecietna czy nie? 06.06.12, 10:51
              A przedszkolna zerowka to co to takiego? Pytam serio, bo tez nie kumam. Co jest po tej przedszkolnej zerowce?
              • lexie007 Re: przecietna czy nie? 06.06.12, 15:37
                Jest troche inny system nauczania niz w pl ( chyba bo nie wiem jak teraz jest) tutaj w ostatniej grupie przedszkola jest tzw " zerowka przedszkolna" na poziomie dziecka lat 3. Idzie do szkoly w wieku 4-5?lat i i jest " 1wsza klasa przedszkolna" i "2 ga klasa przedszkolna ". A potem juz leci normalnie 6 klas szk podst .
    • malwa51 Re: przecietna czy nie? 07.06.12, 00:53
      Czy mi sie wydaje, czy ten watek to ukryta reklama sekciarskiego forum?
      Bo tak jakos sie dziwnie uklada w calosc... tongue_out
    • naomi19 Re: przecietna czy nie? 07.06.12, 08:38
      Nie geniusz, mądre dziecko, które nie siedzi cały dzień przed tv podczas, gdy rodzice piją wódkę od 9 rano. Brawo. Moja 4 latka (luty) ma podobny zakres umiejętności i nigdy nie pomyślałam, że jest geniuszem, czy jest ponadprzeciętna. Ot zwykłe, mądre dziecko. To, jak będzie sobie radziło w szkole, czy dostanie się na dobry kierunek, czy znajdzie dobrze płatną i satysfakcjonującą pracę- to już kompletnie inna sprawa, niezależna od tego, czy dziecko w wieku 4 lat potrafi liczyć od 10 wspak. Wyluzuj.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka