Dodaj do ulubionych

ssanie kciuka

13.06.12, 07:22
Witam. Mój syn ma rok i trzy miesiące, uporczywie ssie palucha przed snem i w nocy. Zaczęło mu się zniekształcać podniebienie i wykrzywiać ząbki, dlatego postanowiłam walczyć z tym. Kupiłam mu w aptece gorzki paluszek, ale nie działa, krzywi się i ssie dalej. Ostatnio na internecie wynalazłam "ochraniacz na palec", podobno jest skuteczny, ale bardzo drogi, dlatego przed zakupem postanowiłam zasięgnąć waszej opinii, czy ten cudowny środek rzeczywiście taki cudowny jest. Jeśli ktoś miał z nim styczność to bardzo proszę o pomoc, albo o inne sprawdzone metody walki ssaniem kciuka.
Obserwuj wątek
    • mruwa9 Re: ssanie kciuka 13.06.12, 07:29
      poloz sie wieczorem obok dziecka trzymaj je za rece podczas zasypiania. Konsekwentnie wyciagaj reke z dzioba, chociazby i 100 razy , do skutku. Nie zostawiaj dziecka samego w sytuacjach, w ktorych kciuk wedruje do buzi, zdiagnozuj okolicznosci , w jakich sie to dzieje , dzialaj przyczynowo. To wymaga sporego wysilku z waszej, rodzicow, strony, ale ja nie widze innego sposobu. Zawaliliscie, pozwalajac na wyksztalcenie sie nawyku, to i musicie teraz naprawic to, co zostalo zepsute.
      • kondolyza Re: ssanie kciuka 13.06.12, 07:53
        mruwa pisze-zawaliliście, a ja powiem, że wcale nie uważam tego za niewiadomo jak straszny nawyk, na pewno lepiej jeśli dziecko nic nie ssie, ale jeśli już to nie uwazam aby kciuk był gorszy od smoczka.
        ja osobiście smoczka nie podawałam celowo, świadomie dbając o laktację. po kciuk dziecko zaczęło sięgać niepamiętam kiedy-w wieku 4,6 mcy jakos koło tego. nie od dziś wiadomo że dzieci ssące kciuk są spokojniejsze, ich układ nerwowy stabilniej się rozwija, bo dziecko poza obecnością rodzicsa potrafi samo się wyciszyć nie płacząc, samo zasnąć po przebudzeniu w nocy. no ale może jak tak o tym mówie w superlatywach bo moja tego kciuka używa mało, nawet nie ma śladu na paznokciu. ssie czasem, przy zasypianiu, ale często też zasypia bez kciuka.
        powiem jedno-ja dziecku w wieku 1,3 mce raczej bym nie zabierała kciuka, bo prawdopodobnie jeszcze trwa ząbkowanie a to niespokojny okres, po co dokładać cierpień maluchowi. ponadto już niedługo zacznie reagować na czytanie bajek, próbujcie już teraz za kilka miesięcy będzie przyzwyczajone do zasypiania podczas czytania i wtedy zapomni o kciuku. inna metoda to zaszywanie rękawków piżamki, też raczej metoda na chłodniejsze miesiące, bo teraz pewnie nie śpi z długim rękawem.
        • mruwa9 Re: ssanie kciuka 13.06.12, 08:11
          a w jakim wieku jest twoje dziecko?
          Na razie widzisz glownie korzysci ssania kciuka: wasz swiety spokoj, bo dziecko potrafi ocieszyc sie i uspokoic samo, bez angazowania rodzicow. Super sprawa.
          A za rok-dwa-dziesiec?
          Wiesz , ile dzieci ssacych kciuka,kontynuuje ten obyczaj w nastoletnim wieku? Mam na mysli 12-14-16 lat.
          Ja wiem.Spotykam je w pracy.
          • gosi-a-k Re: ssanie kciuka 13.06.12, 08:29
            Na pewno przyczyniłam się do tego że mały ssie. Zaczął mieć ten nawyk po skończeniu drugiego miesiąca. Smoczka nie chciał, a ja nie mogłam na okrągło przy nim stać zwłaszcza że jeszcze starszą córką trzeba się zająć.
            Problem w tym że syn nie chce ze mną spać. Odkąd skończyłam go karmić piersią (w 7 miesiącu) nauczył się spać w łóżeczku i tylko tam zasypia spokojnie. Przy próbach zasypiania wspólnie on się rozbudza i szaleje, trwa to bardzo długo, gdzie w łóżeczku dawno by spał ( nie ma to związku ze ssaniem palca, bo na razie nie wyciągałam mu na siłę).
            Co do wieku to fakt że wychodzą mu zęby i na pewno przeżywa z tym stresy, ale podniebienie ma już dosyć głębokie i nawet pediatra alarmował żeby coś z tym zrobić. Poza tym wiem że dziecko nie musi się uspokajać palcem ani smoczkiem, bo przechodziłam już ząbkowanie u córki, która jest bardziej nerwowym dzieckiem, a nie miała nawyku ssania.
            • pyzateszczescie Re: ssanie kciuka 15.06.12, 22:41
              Moja jest wyprzytulana i wykochana przez całą rodzinę. Karmiła piersią, śpi z nami, jest często noszona na rękach, była chustowana itd. Wszystko co dobre smile A i tak ssie. Zaczęła w 9. tygodniu. Nie chciałam dać smoczka, bo się forum naczytałam uncertain Usypiałam przy piersi, próbowała zastąpić smoczkiem, trzymałam rączki - to tylko pogarszało sprawę. Chyba nie ma co szukać winy w sobie. Taki model. Moja ma 3 lata i dalej ssie zawzięcie. Żałuję, że nie byłam twarda jak była młodsza (bo taka mała, ząbkowanie etc.). Teraz jest dużo trudniej.
          • kondolyza Re: ssanie kciuka 13.06.12, 10:25
            moje na razie ma rok i widzę zanik a nie pogłębianie się ssania.
            natomiast ty mówisz już o poważnych zaburzeniach i tak jak ssanie kciuka może być wiele innych nawyków jak dobrze o tym sama wiesz, skoro zajmujesz się tym zawodowo i te nawyki nie mają podłoża w noworodkowej potrzebie ssania, rozwijającej się zwłaszcza u piersiowych bezsmoczkowych dzieci, tylko ich podłoże tkwi w problemach związanych np. z adaptacją otoczenia, problemami w domu rodzinnym, nerwowością itp.
        • black-cat Re: ssanie kciuka 17.06.12, 21:14
          Kondolyzo, w ssaniu kciuka, nia ma niczego dobrego. To stymulacja układu limbicznego. Kciuk JEST gorszy od smoczka. Smoczek zaspokaja potrzebę ssania i pomaga dziecku się uspokoić (podobnie jak wkładanie całych rączek do buzi przez noworodki i niemowlęta), ssanie kciuka - jest wyrazem lęku, poczucia zagrożenia, braku poczucia bezpieczeństwa (kciuk dotyka innych miejsc w jamie ustnej niż smoczek czy rączka). Dobry smoczek (nie okrągły w przekroju) nie będzie przyczyną chociażby zgryzu otwartego. Kciuk - jak najbardziej. Ze ssaniem kciuka należy walczyć, chociaż mam świadomość, ze to bardzo trudne.
          • batutka Re: ssanie kciuka 18.06.12, 22:37
            black-cat napisała:

            ssanie kciuka - jest wyrazem lęku, poczucia zagrożenia, br
            > aku poczucia bezpieczeństwa

            bzdury
      • aasia77online Re: ssanie kciuka 13.06.12, 08:35
        "Nie zostawiaj dziecka samego w sytuacjach, w ktorych kciuk wedruje do buzi, zdiagnozuj okolicznosci , w jakich sie to dzieje , dzialaj przyczynowo."
        słusznie, ale nie w tym przypadku. Okoliczności zdiagnozowane przecież: do snu i w ciągu nocy? Jak usunąć przyczynę? Chyba spać nie położyć...
        MOja córka ssie kciuka właśnie przy zasypianiu i w nocy.
        był moment że chciała rozszerzyć to na jakieś sytuacje w ciągu dnia, ale stłumiłam w zarodku bez problemu: odwracając uwagę, przytulając, zajmując czymś innym.
        Ale noc to co innego, nie ma jak "pilnować", chyba że straże jakieś urządzać będą.
        Z perspektywy powiem, że uczyłabym smoczka licząc, że zastąpi nim palec także w nocy.
        • gosi-a-k Re: ssanie kciuka 13.06.12, 08:41
          aasia77online napisała:

          > Z perspektywy powiem, że uczyłabym smoczka licząc, że zastąpi nim palec także w
          > nocy.
          Smoczek podtykam mu cały czas, ale to wróg numer jeden.
          • betty842 Re: ssanie kciuka 13.06.12, 09:01
            Właśnie też chciałam smoczek zaproponować.Syn mojej koleżanki ssał paluszki (serdeczny i środkowy).Po roczku próbowała go oduczać najróżniejszymi metodami ale nic nie skutkowało.Za radą pediatry nauczyła młodego ssać smoka (miał wtedy 18m).Nauka trwała 2 tygodnie aż wreszcie mały załapał i przerzucił sie z paluszków na smoka.Po kilku tygodniach pozbyli sie smoka a mały do paluszków juz nie wrócił.
            Z metod,które jeszcze nie zostały wymienione to jeszcze obklejanie palca plastrem (takim w "rolce").Ponoć też skuteczne chyba,że dziecko sobie ten plaster odklei......
            • gosi-a-k Re: ssanie kciuka 13.06.12, 09:15
              betty842 napisała:

              > Właśnie też chciałam smoczek zaproponować.Syn mojej koleżanki ssał paluszki (se
              > rdeczny i środkowy).Po roczku próbowała go oduczać najróżniejszymi metodami ale
              > nic nie skutkowało.Za radą pediatry nauczyła młodego ssać smoka (miał wtedy 18
              > m).Nauka trwała 2 tygodnie aż wreszcie mały załapał i przerzucił sie z paluszkó
              > w na smoka.Po kilku tygodniach pozbyli sie smoka a mały do paluszków juz nie wr
              > ócił.
              > Z metod,które jeszcze nie zostały wymienione to jeszcze obklejanie palca plastr
              > em (takim w "rolce").Ponoć też skuteczne chyba,że dziecko sobie ten plaster odk
              > lei......

              Też słyszałam,że smoczek to dobra metoda, więc od jakiegoś czasu próbuję małego nauczyć ssania smoczka, ale bez skutecznie niestety...
              Raz skaleczył sobie palca wić miał przyklejony plasterek, ale potrzeba ssania była tak silna, że połknął ten plaster, zaczął się dławić i w końcu wyrzygał, nie muszę chyba opisywać ile kosztowało mnie to strachu i nerwów. Także plastry odpadają.
              Mruwa pisze całkiem z sensem, ale może jest prostszy sposób? Ten ochraniacz na palec wygląda ciekawie www.thumbguard.eu/images/30t.png może któraś się z nim spotkała? Podobno wystarczy dwa tygodnie na oduczenie dziecka od ssania.
              • mruwa9 Re: ssanie kciuka 13.06.12, 09:27
                a jaki problem dla dziecka zdjac taki ochraniacz?
                Jestem sceptyczna.
                Stare podreczniki ortodoncji mowily jezcze o krekawiczkach (np. ze skarpetek- bez kciuka) przyszywanych do rekawow pizamki, ale dzieci potrafia wyskubac dziury, ich determinacja jest wielka. Byly tez sztywne mankiety na lokcie, np. z plastikowych butelek, uniemozliwiajace zgiecie w lokciu, ale dla mnie zakrawa to na sadyzm, ja bym mojemu dziecku czegos takiego nie zrobila.
                • betty842 Re: ssanie kciuka 13.06.12, 09:47
                  Koleżanka zaszyła małemu rękawy ale w nocy mały sie porozbierał z piżamy i do paluchów doszedłwink.
                  No a ten ochraniacz wygląda ciekawie.....No ale ciekawe własnie jak jest zapinany. Może akurat jest tak pomyślane,żeby dziecko zdjąc nie umiało.
                  • betty842 aha 13.06.12, 09:52
                    I wydaje mi się,że nawet jak ten ochraniacz da sie dziecku to i tak trzeba sie przygotować na to że dziecko bedzie miało kłopot w wyciszeniem się np przed spaniem. Wiec trzeba bedzie jakoś pomóc mu sie wyciszyć,np spiewać kołysanki,głaskać po głowce czy rączce.Potem wiadomo można z tego zrezygnować.
                  • mruwa9 Re: ssanie kciuka 13.06.12, 09:54
                    tak, tylko te metody sugeruja, ze istnieje metoda, ktora za rodzicow zalatwi kwestie odwyku. A ja uwazam, ze tak latwo nie ma i ze wazniejszy jest aktywny udzial rodzica w tym procesie, z aparatem czy bez, z zaszytymi rekawami czy czymkolwiek. Rodzic musi dziecku caly czas towarzyszyc. Latwo nie bedzie.
                    • frestre Re: ssanie kciuka 13.06.12, 10:21
                      synkowi doszyłam skarpetki do rękawków przy jednoczęściowych pajacach...udało się odzwyczaić od ssania
                      wszyscy śpimy spokojnie w nocy
                      synek miał przeszło 3 latka, gdy podjęłam wyzwanie z odzwyczajaniem od ssania przy zasypianiu i w nocy
                      to jest silne "uzależnienie" i skarpetkowe piżamki zakładałam kilka miesięcy non stop
                    • kondolyza Re: ssanie kciuka 13.06.12, 11:35
                      mruwa9 napisała:

                      > tak, tylko te metody sugeruja, ze istnieje metoda, ktora za rodzicow zalatwi kw
                      > estie odwyku. A ja uwazam, ze tak latwo nie ma i ze wazniejszy jest aktywny udz
                      > ial rodzica w tym procesie, z aparatem czy bez, z zaszytymi rekawami czy czymko
                      > lwiek. Rodzic musi dziecku caly czas towarzyszyc. Latwo nie bedzie.


                      towarzystwo rodzica-jestem jak najbardziej za, i moja intuicja, serce, cały rozum zawsze podpowiada mi, że tylko rodzic dziecku pomaga. ale rzeczywistość jest inna-gdybym była z moim dzieckiem w pokoju to i do północy by nie zasnęło, tylko płakała by coraz bardziej, coraz bardziej byłaby zmęczona, rozwścieczona, może w końcu padłaby w wielkim płaczu i udręce a przecież nie o to chodzi. od zawsze tak było. najgorzej gdy nie mogła zasnąć, albo się obudziła-wejść, przytulić owszem, ale potem musimy wyjść, jak tylko cichnie musimy po rpostu ją zostawić bo jak nie to się rozkręca. przerabiałam to wielokrotnie. tulenie, lulanie-doprowadzało ją od zawsze do szału, tak jest do teraz, wyszarpuje się, wierzga. więc ja nie widzę metody na rezygnację. naiwnie wierzę że jak zanika do tej pory tak zaniknie to ssanie kciuka zupełnie już niedługo.
                • donkaczka Re: ssanie kciuka 16.06.12, 23:21
                  mruwa9 napisała:

                  > a jaki problem dla dziecka zdjac taki ochraniacz?
                  > Jestem sceptyczna


                  i nie masz racji
                  mialam, dziala, niezdejmowalny
                  mlody oduczyl sie ssac palucha w 2 tygodnie,kilka miesiecy pozniej znow zaczal, poszlam do pracy i chyba go to zestresowalo
                  zamierzam kupic drugi raz (poprzedni odeslalam), bo zadne inne metody nie sa skuteczne, wszystko jest w stanie zdjac, a ja dosc kreatywna jestem w wymyslaniu

                  ten silikonowy ochraniacz jest nie do ruszenia, mlody po probowaniu kilka minut po prostu odpuscil i zupelnie nie mial problemu z tym, ze nie moze ssac, to mnie tym bardziej utwierdzilo w przekonaniu, ze to nie jakas gleboka emocjonalna potrzeba, tylko durny nawyk jak dlubanie w nosie

                  i tez zaluje, ze smoczkiem plul a ja bylam zajeta starszymi dziecmi i nie zmusilam go, zeby zaskoczyl, kciuka zassal pozno i chyba liczylam, ze mu samo minie
        • mruwa9 Re: ssanie kciuka 13.06.12, 08:54
          wiadomo, ze nie da sie osiagnac wszystkiego naraz, trzeba sobie realnie stopniowac cele. Na przyklad na poczatek wyeliminowac ssanie kciuka w dzien, tj nie pozwalac na to dziecku, wyciagac lapke z buzi do skutku, jak pisalam wyzej. W kolejnym etapie zlikwidowac zasypianie wieczorne z kciukiem, czyli klasc sie obok i zostawac z dzieckiem do jego zasniecia, trzymajac za rece, odwracajac uwage, pocieszajac, gdy dziecko okaze zrozumiale niezadowolenie z powodu niemoznosci ssania kciuka. I na tym etapie dac dziecku w nocy spokoj. Za to stopniowo redukowac udzial ssania kciuka w zyciu dziecka, redukowac uzaleznienie.Mozna sie wowczas wspomagac tymi gorzkimi plynami, ale podejrzewam, ze one same w sobie nie pomoga.
          Dopiero po calkowitym wyeliminowaniu kciuka w dzien i podczas wieczornego zasypiania mozna by sie zajac ssaniem kciuka w nocy , a moze wowczas dziecko samo z niego zrezygnuje, zwlaszcza, ze z wiekiem bedzie lepiej przesypialo noce i moze przestnie sie budzic, wiec i pretskst do ssania kciuka samoistnie ustapi?
          • aasia77online Re: ssanie kciuka 13.06.12, 10:08
            mruwa9 czy ty znasz problem z własnego doświadczenia czy tylko teoretycznie???
            wszystko co piszesz ma sens, przyznaję
            jest oczywiste dla wszystkich rozsądnie myślących

            ale w praktyce...bywa różnie

            mam w domu 2mies. dziecko i ssącą do snu i w nocy trzylatkę.
            Jak widzę tego malucha wpychającego rączkę do buzi to mnie ciarki przechodzą. Smoczkiem pluje. Jakie potrzeby mam zidentyfikować? Karmię piersią 100X na dobę, noszę, przytulam. A rączka wędruje, tak jak u starszej. Dla mnie nauka smoka to konieczność, mam gdzieś jego szkodliwość. Gorzej, że nie potrafię na razie nauczyć.

            co do tego " strażnika kciuka", nad którym zastanawia się autorka...
            też się zastanawiam... dla trzylatki, bo to minimalna granica wiekowa. Dziecko musi rozumieć co się dzieje, poza tym są określone rozmiary. Natomiast samo dziecko tego nie zdejmie, chyba że porozcina wink
            w wieku +/- rok walczyłabym smokiem
            • mruwa9 Re: ssanie kciuka 13.06.12, 15:33
              z atopsji- jako matka- kazde z moich dzieci mialo faze na ssanie kciuka. Nie pozwalalam , wyciagalam do skutku, dziesiatki razy dziennie. Identyfikowalam przyczyne i dzialalam przyczynowo (ssanie kciuka z glodu->piers. Nuda>zabawialam. Zmeczenie->usypialam , chetnie przy piersi albo jakkolwiek inaczej, wyciagajac kciuka z buzi). Po dwoch-trzech tygodniach bylo po problemie.
              Zawodowo - obserwuje skutki utrwalonego ssania kciuka.
              Nigdy nie wiadomo, jak i kiedy dziecko pozegna sie z kciukiem, czy samoistnie bez problemu i szybko, czy bedzie ssalo niemal lub autentycznie do pelnoletnosci. Dlatego jestem zwolennikiem do niedopuszczania w ogole do utrwalania nawyku, stlumienie go w zarodku skutecznie rozwiazuje problem w ciagu max kilku tygodni. Zeby uniknac niepotrzebnej walki z dzieckiem ( a wlasciwie z nawykiem ssania kciuka) przez kilkanascie lat.
              • kiniox Re: ssanie kciuka 14.06.12, 16:59
                Słuchaj, ale dla mnie to jak wpakowanie się z deszczu pod tramwaj. Moja córka (10 miesięcy) usypia sama, ale z palcem w buzi. Wkłada też palec do buzi, kiedy sygnalizuje pragnienie. Z tym łatwo sobie poradzić, bo po prostu daję jej pić. Natomiast mój syn kciuka nie ssał nigdy, ale za to nie potrafi sam zasnąć. W efekcie ja muszę go wieczorem ułożyć do snu (albo mąż) i towarzyszyć mu póki nie zaśnie. Co ma swoje wielkie plusy (wspólny czas itd.), ale jednocześnie jest masakrycznie męczącym zwyczajem, przy którym często padamy jak muchy. Fundowanie sobie dodatkowo tego samego problemu u drugiego dziecka mnie przerasta. Zwłaszcza, że się nie rozdwoję. Bo własnie do tego prowadziłoby przyzwyczajanie córki, że jak usypia, to mamusia jest tuż obok. Dodatkowo moja córka, normalnie świętej cierpliwości człowiek, jest nieokiełznanym potworem, kiedy już w końcu wyjdzie z siebie. A wychodzi z siebie, kiedy nie może zasnąć ssąc kciuka. Co ja mam w tym czasie zrobić z drugim dzieckiem, które też chce spać? Chciałabym znaleźć sposób, zamiast szukać usprawiedliwień, ale te sposoby po prostu rujnują mi jakąś inną sferę życia, która jakoś tam działa.
                • mruwa9 Re: ssanie kciuka 14.06.12, 19:37
                  a w jakim wieku jest syn?
                  KAZDE dziecko wczesniej czy pozniej nauczy sie samodzielnie zasypiac. Kwestia czasu, cierpliwosci i wyczajenia odpowiedniego momentu, w ktorym dziecko jest na to gotowe, wtedy wystarczy ledwo pchnac do przodu i dziala. Bez bolu, placzu i lez. Przetestowane.
                  Ze upierdliwe? I owszem, nbo rodzicielstwo niemowlaka i malego dziecka bywa mocno upierdliwe, ale mija. Zawsze. I to jest pikus, w porownaniu z walka ze ssaniem kciuka u nastolatka.
                  Nie kupuje twojego argumentu, choc rozumiem rodzicielskie pragnienie swietego spokoju. W koncu nie jestem cyborgiem, ale mam za to najprawdopodobniej wieksze, dluzsze doswiadczenie jako matka. Ale mam tez bardzo dobra pamiec i wiem, co to znaczy, gdy dzieci nie zasypiaja same, zwlaszcza, jak jest ich wiecej, niz jedno. Mimo tego - nie zgadzam sie smile
                  No, ale to ja, ty masz swoje dzieci i swoje pomysly na ich wychowanie. czas pokaze, po czyjej stronie jest racja wink
                  (tak czy owak zycze wam bezbolesnego i szybkiego pozegnania z kciukiem).
                  • kiniox Re: ssanie kciuka 14.06.12, 20:35
                    Syn ma 3 lata i ja oczywiście wiem, że to jeszcze małe dziecko i że mu minie, ale jak się nie przesypia nocy od trzech lat i jeszcze trzeba te wieczorne rytuały odprawiać, to wiedzieć jedno, a próbować przeżyć, to drugie. Bo poza wszystkim jeszcze pracuję zawodowo w zawodzie, w którym muszę być błyskotliwa i kreatywna psia mać.
                    Czy wiesz, jaki odsetek dzieci ssących kciuka miewa ten problem, o którym piszesz (tzn. ssaniew nawykowe do późnego wieku)? Bo zastanawiam się, jak duże jest ryzyko. Od tego zależy, czy zdecyduję się utrudnić sobie życie.
                    • mruwa9 Re: ssanie kciuka 14.06.12, 22:02
                      Kochana, ja od 15 lat nie przespalam ciurkiem dluzej, niz 6 godzin, a zwykle sypiam na dobe pomiedzy 3 a 5 godzin. I zaliczylam etap, gdy po 2-3 godzinach snu wsiadalam w auto i jechalam 50km do pracy, walczac ,zeby nie zasnac za kierownica, a potem zachowac minimum przytomnosci umyslu podczas pracy (niezbedne w moim zawodzie). I tak przez lata. Ale moja sytuacja jest specyficzna, bo mam niepelnosprawne dziecko, ktore ma swoje nocne wyskoki i potrzeby. Ale zasypia samo tongue_out
                      Nie wiem, jaki odsetek ssaczy kciukowych kontynuuje ten obyczaj w pozniejszym wieku, nawet nie wiem, czy takie badania istnieja, ale intuicja mi podpowiada, ze latwiej bedzie oduczyc dziecko ssania kciuka, jesli bedziesz miala nad tym kontrole i nie bedziesz pozwalala na ssanie kciuka zawsze i wszedzie, w ciagu dnia, z nudow, dla pocieszenia. Jesli bedziesz wyciagala lapke z buzi w ciagu dnia, podczas zabawy, w wozku, gdziekolwiek, a pozwolisz na ssanie wylacznie podczas wieczornego zasypiania, to i z odwykiem powinno pojsc latwiej, tak mi sie w kazdym razie wydaje.
                      • kiniox Re: ssanie kciuka 19.06.12, 14:57
                        Próbowałam wczoraj powstrzymać córkę od ssania kciuka przed snem. Wpadła w taką histerię, że samo uspokojenie jej zajęło mi ponad godzinę. Był to pierwszy raz w historii. Potem przez całą noc kręciła się, budziła co chwilę i płakała. Doszłam do wniosku, że to nie jest odpowiedni moment na oduczanie ssania, chociaż zapewne każdy moment jest w jakiś sposób trudny. Według mnie jednak jest za późno, żeby zapobiec wytworzeniu się nawyku, a za wcześnie, żeby można było cokolwiek małej wytłumaczyć (ma 10,5 miesiąca). W efekcie była tylko przerażona i zdezorientowana. Jak będzie starsza, to pewnie też będzie płakać, ale raczej ze złości. Wolę to, niż płacz ze strachu i niezrozumienia. Trudno, poczekam.
            • black-cat Re: ssanie kciuka 17.06.12, 21:07
              Wkładanie rączek do buzi przez dwumiesieczniaka to nic złego. Dziecko się uspokaja. Niech tę rękę sobie ssie.
              Dziewczyny piszą o kciuku - ssanie palców, rączki a ssanie kciuka to dwie różne sprawy. Ssąc kciuk dziecko dotyka w buzi innych miejsc niż kiedy ssie rączkę czy paluszki. W ten sposób stymuluje układ limbiczny - ssanie kciuka wiąże się z poczuciem zagrożenia. Dzieci bardzo często zaczynają ssać kciuka po pobycie w szpitalu, kiedy w ich życiu wydarzyły się jakieś zmiany. Często ssą kciuka dzieci z ciąż zagrożonych itd. Dlatego należy reagować szybko.
        • kondolyza Re: ssanie kciuka 13.06.12, 10:49
          aasia77online napisała:

          > Z perspektywy powiem, że uczyłabym smoczka licząc, że zastąpi nim palec także w
          > nocy.

          no tak, ale dziecko powyzej roku trudno uczyć smoka, ani to mądre, i nie wiem czy nie gorsze jak kciuk....
    • shige Re: ssanie kciuka 13.06.12, 15:19
      Jest tańszy i prostszy sposób od specjalnego ochraniaczasmile
      Proszę w aptece zakupić opaskę uciskową na ramię (taką po urazach). Powinna mocno przylegać do ręki. Opaska uniemożliwią dziecku ssanie kciuka (trudno jest zgiąć rękę w łokciu). Sposób jak najbardziej wypróbowany na moim wnuku a przy tym tani i niezwykle skuteczny. Płyn gorzki paluszek nie poskutkował zupełnie.Przy zastosowaniu opaski z kciukiem pożegnaliśmy się w trzy dni.
    • mama-tyma Re: ssanie kciuka 15.06.12, 09:33
      Daj mu spokój, najpewniej dorośnie do bezstresowego przestania ssania, mój syn ssał bardzo intensywnie więc nie było sensu go maltretować oduczaniem na siłę, jak szedł do przedszkola specjalnie go nie oduczałam, aby miał sposób na rozładowanie stresu, na początku przedszkola ssał non stop nawet podczas prowadzenia zajęć przez panią, poczekam na moment kiedy wg mnie już był wystarczająco rozumny miał ok 3,5 roku i wytłumaczyłam mu dokładnie dlaczego pora przestać ssać, pokazałam, że ząbki się wykrzywiają i paznokieć i rzucił nałóg w jeden dzień, drugi syn ma 2 lata ssie namiętnie i tez poczekam na idealny dla niego moment.
      • dzoaann Re: ssanie kciuka 19.06.12, 20:46
        albo i nie dorosnie, jak moja siostrzenica. Ma totalnie znieksztalcony zgryz, zdeformowany palec, praktycznie brak na nim paznokcia, 17 lat i dalej ssie kciuka w sytuacjach stresowych...
        • necia27 Re: ssanie kciuka 19.06.12, 20:50
          >>>>ssanie kciuka - jest wyrazem lęku, poczucia zagrożenia, br
          > aku poczucia bezpieczeństwa >>>>



          chyba wyssałaś to sobie z palca!!!
    • princessa.of.persia Re: ssanie kciuka 16.06.12, 07:57
      Ja zakladalam na noc pajjace z zakladkami na dlonie lub skarpetki. U nas szybko pomoglo to odzwyczaić od kciuka.
    • heja5 Re: ssanie kciuka 16.06.12, 08:11
      polecam jeden z odcinków( niestety nie pamiętam ktory) "na kłopoty zawadzka" gdzie było o ssaniu kciuka. Były sposoby zapobiegania, oduczania i konsekwencje ssania na przykładzie ok. 4-latki. Będziesz mieć podpowiedzi specjalistów.
      Co do smoczka, wydaje mi się, że łatwiej oduczyć smoczka, niż ssania palca, którego zawsze masz przy sobie. Moje dziecko jak zaczęło ssać kciuka to wsadzałam smoczka - który służył nam wcześniej tylko do usypiania. Był malutki (ok 2 mies. jak daliśmy smoczek 1raz) - odruchu ssania nigdy nie zaburzył.
    • black-cat Re: ssanie kciuka 17.06.12, 21:21
      Ochraniacz się sprawdza. Od kiedy dziecko ssie kciuka i w jakich okolicznościach zaczęło? Ciąża była w porządku, miałaś jakiś stres (w którym miesiącu)? Zasypiaj z małym, kiedy wkłada kciuka do buzi, zabieraj i masuj. Ze smoczkiem bywa różnie. Widziałam wielu zawodników ssących i kciuka i smoczek, jeden jeszcze dodatkowo drugą ręką wyrywał sobie kępki włosów z głowy.
      • gosi-a-k Re: ssanie kciuka 17.06.12, 21:37
        black-cat napisała:

        > Ochraniacz się sprawdza. Od kiedy dziecko ssie kciuka i w jakich okolicznościac
        > h zaczęło? Ciąża była w porządku, miałaś jakiś stres (w którym miesiącu)?

        U mnie ciąża przebiegała całkiem prawidłowo, denerwowałam się dużo w ciąży, ale to dlatego, że starsza córka dawała nieźle w kość, ona była z ciąży zagrożonej( 5 razy byłam w szpitalu na podtrzymaniu) i nigdy palca nie ssała, smoczka też krótko.
        Mały od początku spał na brzuszku, kiedy skończył 2 miesiące smoczek zaczął mu częściej z buzi wypadać i przeszedł na kciuka zamiast smoczka, nie wydaje mi się żeby to było z powodu stresu, ale może się mylę...


        • black-cat Re: ssanie kciuka 18.06.12, 09:18
          Czyli ochraniacz powinien w miarę szybko z problemem sobie poradzić.
          • ma1969 Re: ssanie kciuka 19.06.12, 14:48
            Witam,
            Nasz syn, obecnie 4 i pół, również ssie palca. Niepomagają groźby i proźby, pomaga gorzki paluszek. Czy możecie dać jakiś link do tego "ochraniacza". Albo nazwę handlową i gdzie toto można kupić?
            • gosi-a-k Re: ssanie kciuka 19.06.12, 20:12
              www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=ochraniacz%20na%20palec%20ssanie%20kciuka&source=web&cd=2&ved=0CHEQFjAB&url=http%3A%2F%2Fwww.thumbguard.eu%2Fpl%2Ftestimonials%2F&ei=psDgT7-VKI2LsgaDs9WQCQ&usg=AFQjCNEfktjTegFx8RzgJm3qgqAdqxEWhA&cad=rja
              Ja znalazłam tylko taką stronę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka