Dodaj do ulubionych

nie lubi chodzic pieszo,4 latka:(

26.06.12, 16:36
Witajcie...mam problem z moja 4-ro letnia corka ktora nie lubi chodzic "na nogach"... kocha swoja spacerowke,w ktorej zdaza jej sie jeszcze spac (jak jedziemy gdzies w dalsza,calodniowa podroz [nie mam samochodu!]),lubi jak jezdzimy na roweze z siodelkiem dla dzieci,sama juz mniej na roweze...ciagle prosi ze chce na raczki,ze jest zmeczona...jak pytam czy idziemy na spacer,rezygnuje z niego,nie chce isc na nogach...a jak juz sie zdazy ze pojdzie,to zawzse jest problem spowrotem.

Czy ktos tak ma? czy mam sie matwic? czy sie czepiac,czy odpuszczac? nie wiem denerwuje mnie ta cala sytuacja.

i prosze bez zlosliwych komentarzy,bo i takie sie zdazaja.
Obserwuj wątek
    • mood_indigo Re: nie lubi chodzic pieszo,4 latka:( 26.06.12, 17:00
      Wynieś wózek do piwnicy albo sprzedaj na All. Naprawdę... Ma wózek to jeżdzi, pytanie kiedy przestanie, jeśli ciągle będzie miała możliwość?
      Ona serio chce "na rączki"? Tzn jak jesteście poza domem i nie ma akurat wózka - Ty ją nosisz? Zaprzestań, odzwyczaj tak, jak od smoczka albo butelki.
      • dg2604 Re: nie lubi chodzic pieszo,4 latka:( 26.06.12, 17:55
        Ale to nie chodzi tylko o wozek...ostatnio mialam taka sytuacje,spotkalam sie ze znajomymi,pojechalysmy rowerem,ona w siodelku...zadowolona,lody te sprawy,czas wracac...mielismy jeszcze kawalek podejsc odprowadzic ich do samochodu,wiec jej mowie,zeby szla na nozkach kawalek,ona w ryk...darla sie cala ta ustalona droge,nie popuscilam musiala isc. wszyscy dookola sie inetresowali,czemu tak dziecko placze?(a placze! tak czasmi jest)
        Wozek nasz juz poszedl w odstawke,byla wrozka wozeczxkowa bla bla bla,dostala prezent i oddala wozek dla mlodszej kuzynki,ale...moj byly maz u ktorego corka jest 2 dni w tyg.ma drugi wozek,ktory czasami pozyczamy. Ja pracuje,kiedy mam dzien wolny nie bede go marnowala na siedzenie w domu,a moja Oliwcia jeszcze spi za dnia (13-15),wiec zeby cokolwiek zalatwic jestem trzymana tymi godzinami w domu,i albo mam wyjscie sie wyrobic przed 12:30,albo jak krolewna wstanie,dojdszie do siebiesmile,zje to tak robi sie 16sta...slabo to widze. jestem sama i czasami nie mam sily walczyc z nia cala droge,ani jej nosic na rekach bo ona nie ma sily isc. Dodam iz jest mala gabarytowo,wazy 13 kg i np.lekarka mowi,ze poprostu moze nie miec sily. Sama nie wiem. Ma ktos takie dziecko? nie lubi chodzic...
        • deelandra Re: nie lubi chodzic pieszo,4 latka:( 26.06.12, 20:20
          wiesz, co? ja też jestem przeważnie sama i często nie mam samochodu, bo jak mąż musi zabrać, to musi, a mam dwójkę dzieci 3 latka i 5,5 latka i jakbym się urządziła tak, jak ty to bym sobie palnęła w łeb
          ostatnio z 3 latkiem ze względu na ełro musieliśmy przedreptać kawał warszawy (wszystko pomieszali z tą komunikacją) i ani się nie zająknął, że mu źle i że nie miał spania, no, ale moje uczone chodzić pieszo, odkąd skończyły po 18 m-cy...
          teraz to bez wycia, się nie obędzie, powalczysz i wygrasz, albo za ciebie powalczą rówieśnicy dziecka za parę m-cy, gdy ją zwyczajnie wyśmieją za coś takiego, jak jeżdżenie w wózku, dzieci są bezwzględne
          wróżka wózeczkowa dla 4 latka, no litości, dla 2,5 latka to jeszcze, ale dla 4 latka?
          twoje dziecko już nie jest dzidzią, pogódź się z tym, bo nadal ją tak traktujesz
        • mood_indigo Re: nie lubi chodzic pieszo,4 latka:( 26.06.12, 21:57
          dg2604 napisała:

          > i nie mam sily walczyc z nia cala droge,ani jej nosic na rekach bo ona nie ma s
          > ily isc. Dodam iz jest mala gabarytowo,wazy 13 kg i np.lekarka mowi,ze poprostu
          > moze nie miec sily.

          Nie ma siły... chodzić? Zmień lekarkę, serio.

          > Ma ktos takie dziecko? nie lubi chodzic...

          Nawet jeśli ktoś się zgłosi, musisz dopuścić do świadomości, że to będzie jednostka, wyjątek, tak jak Ty i Twoja córka. Czterolatki nie jeżdżą w wózkach i nie są noszone na rękach! Ona po prostu robi z Tobą co chce, zmień to dla jej dobra.

        • 3-mamuska Re: nie lubi chodzic pieszo,4 latka:( 29.12.16, 01:48
          Ale po co ty sie tłumaczysz?
          Potrzebujesz używasz wózka.
          Moja młoda jeździła do 4.3 miesięcy pozniej urodził sie brat i on jeździł, ale ona często korzystała. Jak młodego byłam w nosidło.
          Syn jeździł do 6 R.z ,z przyczyn bezpieczeńtwa.
          Śmieszą mnie teksty wózek?, ale hulajnoga rower czy samochód doskonale zastępują. A rodzic taszczy i dziecko i rower i zakupy.
          Jeździły tak długo ,bo mi to mega ułatwiało zycie.
          Jak ktos komentuje puść mu wiązankę zeby sie nie wtrącili.

          Młoda chodzila na balet karte, od 2 lat jeździ konno, gra w piłkę nożna i rugby, i nie ma wpływu na to czy jeździła w wózku do 2-5 roku życia.

          Wyluzuj i nie słuchaj głupich.
      • makacjam25 Re: nie lubi chodzic pieszo,4 latka:( 04.07.12, 22:38
        Wlasnie tez mialam dosc, tyle, ze moja cora bedzie miala w sierpniu 3 lata. Wstyd mi juz bylo czasami, taka duza dziewczynka, zdaniami mowi, a w wozku jezdzi... Starsza w wieku 2,5 roku juz miala siostre i nie pamietala jak to jest w wozku siedziec.
        Wozek schowalam, powiedzialam, ze sie zepsul, dziecko nagle zaczelo chodzic bez problemu wszedzie. Wiadomo, ze na maraton po sklepach jej nie zabiore, ale odprowadzic siostre do szkoly (20 minut) nie jest juz problemem. Dopoki wozek stal, pieszo nie poszla nigdzie !!!
    • klubgogo Re: nie lubi chodzic pieszo,4 latka:( 26.06.12, 17:53
      Nie piszę ze złośliwości, ale sorry, trzeba było 1,5-roczniaka czy 2-latkę przyuczac do spacerów, a nie teraz rozpaczac. 4-letnia dziewczynka to bardzo duże dziecko, a wina jest tylko po twojej stronie.
      • dg2604 Re: nie lubi chodzic pieszo,4 latka:( 26.06.12, 17:59
        No wlasnie za takie podpowiedzi,dziekujesmile
        Najpierw trzeba sie zapoznac z sytuacja danej osoby,a potem oceniacsmile

        klubgogo napisała:

        > Nie piszę ze złośliwości, ale sorry, trzeba było 1,5-roczniaka czy 2-latkę przy
        > uczac do spacerów, a nie teraz rozpaczac. 4-letnia dziewczynka to bardzo duże d
        > ziecko, a wina jest tylko po twojej stronie.
        • klubgogo Re: nie lubi chodzic pieszo,4 latka:( 26.06.12, 18:07
          A co, codziennie chodzisz na wędrówki od rana do wieczora? Be przesady, nie masz co nad sobą ubolewac.
        • klubgogo Re: nie lubi chodzic pieszo,4 latka:( 26.06.12, 18:11
          Z resztą co tu mówic, skoro piszesz:
          jak królewna wstanie, albo skoro drzemka 4-letniego dziecka wiąże Cię na stałe w domu. Ty masz problem, dziecko manipuluje Tobą, a Ty robisz co dziecko chce. I chocby ta 4-latka ważyła 10 kg, to nie powód, by dziecko nosic na rękach.
          • dg2604 Re: nie lubi chodzic pieszo,4 latka:( 26.06.12, 19:00
            Tak mi sie wydaje,ze wszyscy tutaj maja jakis problem...i dlatego szukaja podpowiedzi,rozwiazan...kazdy popelnia bledy,no Ty to na pewno niesmile

            Z reszta Twoj nick mowi sam za siebiesmile

            powiedzialm dziekuje za pomoc,i spadajsmile
            • stara-a-naiwna Re: nie lubi chodzic pieszo,4 latka:( 27.12.16, 13:55
              no niestety ale taka jest prawda

              a teraz nie pozostaje nic innego jak sprzedać wózek i dostosować dystanse do możliwości dziecka
              i je stopniowo wydłużać

              ps. byłam ostatnio z 2 dzieci w sklepie (dzieci 3 lata i niecałe 2 - wózka nie używamy WCALE od 6m) - my wybieraliśmy prezenty a moje dzieci z nudów chodziły na czworakach, bawiły się w pieski i co tylko chciały, my latalismy między sobą i pilnowaliśmy, żeby nic nie rozwalili.
              w pewnej chwili minęła nas pani z dzieckiem w wieku pewnie Twojego - wielka panna z kolanami w okolicach brody ledwo mieszcząca sie w wózku - znudzona wszystkim bo nic nie mogła z pozycji wózka dotknąć ani doświadczyć... smutne to było.
              ale tez trzeba przyznac, ze dziecko było czyściutkie a moje nie...

              zastanów się sama przed sobą ile w tym,z e twoje dziecko lubi wózek było twojej wygody a ile jej predyspozycji

              >No wlasnie za takie podpowiedzi,dziekujesmile
              >Najpierw trzeba sie zapoznac z sytuacja danej osoby,a potem oceniacsmile

              klubgogo napisała:

              >> Nie piszę ze złośliwości, ale sorry, trzeba było 1,5-roczniaka czy 2-latkę przy
              >> uczac do spacerów, a nie teraz rozpaczac. 4-letnia dziewczynka to bardzo duże d
              >> ziecko, a wina jest tylko po twojej stronie.
          • 3-mamuska Re: nie lubi chodzic pieszo,4 latka:( 29.12.16, 01:51
            klubgogo napisała:

            > Z resztą co tu mówic, skoro piszesz:
            > jak królewna wstanie, albo skoro drzemka 4-letniego dziecka wiąże Cię na stałe
            > w domu. Ty masz problem, dziecko manipuluje Tobą, a Ty robisz co dziecko chce.
            > I chocby ta 4-latka ważyła 10 kg, to nie powód, by dziecko nosic na rękach.

            Dziecko drzemka manipuluje rodzicem?
            Ojp jakie idiotyczne.
            • koralik37 Re: nie lubi chodzic pieszo,4 latka:( 29.12.16, 06:43
              Co wy sie wszyscy podniecacie nieaktualnym wątkiem sprzed 4,5 roku? Ktos go bez sensu odkurzyl, a wy doradzacie matce 9 latkiwink
    • tijgertje Re: nie lubi chodzic pieszo,4 latka:( 26.06.12, 19:10
      Odpuszczac? Jakby wazyla 25kg to tez bys odpuscila? tulko konsekwencja cie uratje. Dziecko toba manipuluje, a ty sobie dajesz, Niestety ,taka prawda. Gdyby problem byl medyczny (wynikajacy ze zlego odzywiania), to po dziecku widzialabys inne sygnaly, nie tylko niechec do chodzenia. sproboj jej poszukac przedszkola, miedzy innymi dzieciakami, jak zacznie hasac po placu zabaw, to o zmeczeniu zapomni. Mozesz sie przyjrzec jej butom, czy nie sa za waskie, za ciasne, za sztywne, albo wrecz przeciwnie. Jak ma wygodne, skorzane i przewiewne buty, to tylko cwiczyc. Ustal, ze od konkretnego dnia nie bierzesz jej na rece, wozka nie bierzecie , koniec, kropka. Chocby miala wyc jak syrena przeciwpozarowa, nie uginaj sie. Jesli widzisz, ze np krzywo ustawia stopy, albo chodzi "pokracznie" , to wowczas do ortopedy. Z twojego opisu jednak wnioskuje, ze sie nad dzieckiem rozczulasz (w koncu sama jas wycjowujesz, a to do tego taka slodka drobinka), a mala po prostu wykorzystuje sytuacje.
      • saszanasza Re: nie lubi chodzic pieszo,4 latka:( 26.06.12, 19:55
        Moja córka w czerwcu skończyła 4 lata, waży także ok. 13 kg. i potrafi przejść bez odpoczynku 4 km.
        Nie jest hartowana w marszach czy wędrówkach pieszych, zazwyczaj wychodzimy na pobliski plac zabaw.Od 3 dni pokonuje jednak bez problemów taki dystans ponieważ jesteśmy na wakacjach, wózka nie mamy a do centrum miasta mamy 2 km.

        Moim zdaniem nie powinnaś w ogóle używać wózka, to już zbyt duże dziecko na taki środek transportu. Już lepiej niech jeździ rowerkiem.
        • e-kasia27 Re: nie lubi chodzic pieszo,4 latka:( 26.06.12, 20:25
          A ja powiem tak: wyście są głupie baby - najlepiej to już roczniaka bez wózka gnać dla zasady, bo moje to może cztery kilometry przejść!
          Niech ryczy, a co tam, grunt żeby sam szedł!
          Faktycznie macie się czym chwalić!

          Głupota do kwadratu!

          Dziecku tak wygodnie, matce też, to w czym problem?

          Woź dziecko w wózku, do matury na pewno wozić nie będziesz, sama zrezygnuje.
          A mała jest to się te durne baby nie będą na ciebie krzywo patrzeć, bo będą myślały, że młodsza.
          Moja ma 4 lata i 2 miesiące, też w wózku wożę, bo tak mi wygodnie, i dziecku wygodnie, bo może się po drodze wyspać, i wcale nie mam zamiaru jeszcze przestawać wozić.
          Jak chce chodzić, to chodzi, jak jej się znudzi, to siedzi, albo śpi w wózku i jest OK.
          Syn jak miał dwa lata to pieszo na łysą górę i z powrotem pomaszerował.
          W wózku przestał jeździć, bo nie chciał.
          Dzieci są różne - jedne mają więcej siły, inne mniej, po co robić problem tam, gdzie go nie ma.
          • deelandra Re: nie lubi chodzic pieszo,4 latka:( 26.06.12, 20:27
            ekhm "głupie baby" powiadasz?
            to ci w odwecie powiem - zdrowy 4 latek w wózku... no cóż jaka mamusia takie dziecko...
            na resztę zarzucam paczłork milczenia
            • klubgogo Re: nie lubi chodzic pieszo,4 latka:( 26.06.12, 20:30
              No co Ty wink nie pisz tak, bo dopatrzy się w Twoim nicku złych mocy.
              • deelandra Re: nie lubi chodzic pieszo,4 latka:( 26.06.12, 20:35
                gorsze rzeczy o sobie słyszałam big_grin
            • e-kasia27 Re: nie lubi chodzic pieszo,4 latka:( 26.06.12, 20:30
              Masz rację, jak głupia mamusia to i dziecko głupie musi dyrdać za nią, no bo co ma biedne zrobić? Zostać samo na środku ulicy?
              • deelandra Re: nie lubi chodzic pieszo,4 latka:( 26.06.12, 20:33
                ty to napisałaś, a nie ja
                dziecko się wychowuje od początku, a nie się łapie za głowę, jak ma 4 lata
              • klubgogo Re: nie lubi chodzic pieszo,4 latka:( 26.06.12, 20:33
                Założyc pampersa, wsadzic w wózek, dac butlę do ręki i zatkac buzię smoczkiem i powiedziec: popłacz sobie, dziecko.
                • sokhna Re: nie lubi chodzic pieszo,4 latka:( 26.06.12, 21:51
                  Glupoty piszecie. Moja corka jak miala 2-2,5 roku to byla pierwsza do chodzenia i biegania. Juz wtedy chcialam wozek sprzedac. Jak skonczyla mniej wiecej 3,5 roku cos jej sie odmienilo i kazde wyjscie nawet 500 m na plac zabaw konczy sie rykiem. Oczywisice, ze wozka nie biore, jestem konsekwentna, ale jakos przez pol roku nic sie w tej kwestii nie zmienilo. Jest zdrowa, ma na pewno sile, ale zaparla sie i juz. Potrafi usiasc na chodniku, siedziec i wyc.
                  Nie ma tu nic do rzeczy czy zostalo dziecko nauczone czy nie.
                  • deelandra Re: nie lubi chodzic pieszo,4 latka:( 26.06.12, 21:54
                    a co konkretnie robisz, jak siada z rykiem?
                    • sokhna Re: nie lubi chodzic pieszo,4 latka:( 26.06.12, 21:57
                      ide dalej, zaczyna wyc jeszcze bardziej, ale w koncu chce dac reke i idziemy tak do domu (ona bardziej wieszajac sie na mnie)
                      • deelandra Re: nie lubi chodzic pieszo,4 latka:( 26.06.12, 21:59
                        i git, przejdzie jej
                  • kisi_165 Re: nie lubi chodzic pieszo,4 latka:( 26.06.12, 22:00
                    mam dwie córki. Jedna lat 2 druga 4. Obydwie nauczone chodzenia na nogach bez wózka. Na plac zabaw,do sklepu czy rynku,spacer. Po schodach również wychodzą same (4piętro) A wózek siedzi nie używany w piwnicy. Jedynym sposobem moim zdaniem jest zaprzestanie używania wózka i codziennie wychodzić z małą na spacer. Z każdym dniem stopniowo coraz dłuższy. Skoro nie jest nauczona od początku to nie ma co rzucać ją na głęboką wodę. I przede wszystkim iść powolnym tempem a nie szybko już idziemy. A na awantury,wrzaski nie zwracać uwagi.Zauważy wkońcu,że to nic nie da.
          • saszanasza Re: nie lubi chodzic pieszo,4 latka:( 26.06.12, 20:52
            ooo to teraz wyszło na to że ja głupia baba jestem bo moje dziecko samodzielnie chodzi, a tyś bardzo mądra a może cwańsza bo twoje jest wożone??? ciekawe, ciekawe....i rzeczywiście bardzo wygodne zwłaszcza dla matki.

            może rzeczywiście z powrotem zapieluchować, dać smoka, żeby mordki nie darło, bo przecież do matury na pewno dziecko tego robić nie będziebig_grin
          • mood_indigo e-kasia 26.06.12, 22:00
            e-kasia27 napisała:

            > Dziecku tak wygodnie, matce też, to w czym problem?

            No w tym, że kobieta nosi na rękach czterolatkę i nie jest jej wygodnie. Czytałaś posty autorki?

            > Moja ma 4 lata i 2 miesiące, też w wózku wożę, bo tak mi wygodnie, i dziecku wy
            > godnie, bo może się po drodze wyspać, i wcale nie mam zamiaru jeszcze przestawa
            > ć wozić.

            Jeden lubi czekoladę...
            • e-kasia27 Re: e-kasia 26.06.12, 23:19
              mood_indigo napisała:

              > No w tym, że kobieta nosi na rękach czterolatkę i nie jest jej wygodnie. Czytał
              > aś posty autorki?
              >

              Nosi bo się na siłę chce przystosować do waszych głupich rad i wózka ze sobą nie bierze, gdyby brała, to by nosić nie musiała.

              Pewnie się głupot naczytała o tym, jak to dwulatki same po parę kilometrów chodzą i z jaka wielką ochotą to czynią, i teraz się wstydzi bidula, że taka nieporadna, bo dziecka do tej pory na długodystansowca nie umiała wychować.

          • makacjam25 Re: nie lubi chodzic pieszo,4 latka:( 04.07.12, 22:49
            Jasne...
            Ma 6 lat? Sra w pampersy? Eee jak mamie odpowiada a dziecku tak wygodnie, to po co robic problem tam gdzie go nie ma, a na dupe wieksze spodnie, co by sie glupie baby nie dziwily, ze pieluche stary kon ma...

            Albo...
            Idzie do pierwszej klasy, spi ze smoczkiem? eee tam, grunt, ze ma zdrowe zeby i nie ma wady wymowy... niech smoczka zostawia w domu, co by glupie baby... i mozna by tak do rana...
    • deelandra Re: nie lubi chodzic pieszo,4 latka:( 26.06.12, 20:10
      4 latka w wózku.... i nie mam nic więcej do powiedzenia prócz
      WYWAL TO
    • klubgogo Re: nie lubi chodzic pieszo,4 latka:( 26.06.12, 20:14
      Biedactwo, jak widzisz nikt się po główce nie pogłaskał.
    • camel_3d jak byla wozona non stop... 26.06.12, 20:59
      to co sie dziwisz...
      nagle ci sie odwidzialo i dlatego ma chodzic? smile))

      Trzeba bylo te spacerowke dawno wywaic...a skoro ciagle jest w domu..



      • sokhna Re: jak byla wozona non stop... 26.06.12, 21:55
        Moja nie byla wozona, wozek glboko schowany, ale chodzic nie chce i tak. Jak idziemy na plac zabaw, to czeka i pyta czy pojedziemy samochodem (jak pisalam 500m!!)
        • camel_3d Re: jak byla wozona non stop... 26.06.12, 22:52
          Za to pewnie duzo autem jezdzi?
          • sokhna Re: jak byla wozona non stop... 27.06.12, 00:03
            No jezdzi, bo nie ma innego wyjscia. Najblizszy sklep chociazby to 3 km oreszcie nie wspomne.
            • sokhna Re: jak byla wozona non stop... 27.06.12, 00:05
              P.S. Wszystkie znajome mi mamy jezdza dokladnie tyle samo co my, a nie maja tego prblemu. Jak pisalam kiedys tak nie bylo i gdzie sie dalo chodzilysmy na piechote (spacery, plac zabaw) a odmienilo jej sie jakies pol roku temu.
              • camel_3d Re: jak byla wozona non stop... 05.07.12, 14:53
                moze zauwazyla, ze tak wygodniej....

                mlody tez nie lubi chodzic, za to na rowerze moze pol dnia jezdzic...

                dlugie spacery jako takie sa dla wielu dzieci po prostu nudne.....

    • ga-ti Re: nie lubi chodzic pieszo,4 latka:( 26.06.12, 21:11
      Właśnie dziś widziałam jak kolega córki był wywożony z przedszkola w wózku, kolega zdrowy, wywoziła go babcia, kończą "maluchy", wiec kolega ma około 4 lat. Mnie się zdarzało córkę do przedszkola wozić w wózku jeszcze jesienią, nie mamy daleko, ale jesteśmy grzebały, a rano musimy zdążyć ze starszym do szkoły, więc wózek był dla nas bardzo pomocny.

      Oprócz tego, że wózek musisz wyrzucić to jeszcze poćwicz trochę z małą. Odwiedzajcie jak najczęściej place zabaw, niech mała się rusza, grajcie w piłkę, niech jeździ na rowerku, na hulajnodze, skacze "w klasy". Myślę, że poza tym, że młoda przyzwyczajona do wygody to jeszcze ma słabą kondycję i mogą ją nogi boleć po prostu.
      A cha, pediatra nie widzi żadnych wad postawy, nóg, stóp?
      • camel_3d Re: nie lubi chodzic pieszo,4 latka:( 26.06.12, 21:14
        rower polecam....
    • ania_kr Re: nie lubi chodzic pieszo,4 latka:( 26.06.12, 21:44
      Mój syn ma 3 lata. Jak mam coś załatwić z nim bez samochodu, iść na zakupy do kilku sklepików, na pocztę itp. to zabieram wózek - szybko, sprawnie, jest gdzie włożyć zakupy. Jak mamy bez samochodu iść do przedszkola to też wolę w wózku ze względu na czas - też jesteśmy grzebały.
      Nie jest to dla mnie problem może tak być jeszcze i do 4 lat, niech sobie ludzie myślą co chcą. Syn jest bardzo sprawny ruchowo, szaleje na placu zabaw, jeździ na rowerku, lubi biegać, wspinać się - w zasadzie to energii ma za dużo. Jak chwilę posiedzi w wózku to nawet lepiej, nie jest taki zmęczony wieczorem i nie zasypia przy kolacji.
      Może zostaw ten wózek jeśli ci się przydaje, a rozwijaj fizycznie na placu zabaw, na rowerze, może basen albo jakieś zajęcia dla maluchów? Spacery zacznij od króciutkich z widocznym celem wtedy gdy córka jest wypoczęta.
      • deelandra Re: nie lubi chodzic pieszo,4 latka:( 26.06.12, 21:46
        wy jacyś niezorganozowani jesteście, ja idę sobie machając reklamówką, a młodociani idą za rączkę pół kroku przede mną
        • e-kasia27 Re: nie lubi chodzic pieszo,4 latka:( 26.06.12, 23:24
          No widzisz, nie wszyscy chcą mieć takie wytresowane małpki zamiast dzieci.
          Niektórzy wolą, jak dzieci wykazują się w czymś innym niż długodystansowe biegi i bezwzględne posłuszeństwo.
          • deelandra Re: nie lubi chodzic pieszo,4 latka:( 26.06.12, 23:29
            no, np udzielną ciężką dupkę, czyli 4 letniego klocka tarmoszonego w rydwanie przez mamusię
            • e-kasia27 Re: nie lubi chodzic pieszo,4 latka:( 26.06.12, 23:38

              Toś ty taka słabiutka, że dla ciebie 13 kg to ciężki kloc?
              Współczuję.
              • deelandra Re: nie lubi chodzic pieszo,4 latka:( 26.06.12, 23:47
                nie no idąc tym tropem pomnóż razy dwa, nie bądź okrutna, nie można jednego wozić, a drugiemu kazać chodzić
                ty w ogóle rewelacyjna jesteś, dzieciak robi co chce a ty jeszcze pełną obsługę mu walisz w dodatku z pokłonami i uwielbieniem chorobliwym
                brrrrrrr
                dziecko to część życia, a nie całe życie, wiesz?
                • e-kasia27 Re: nie lubi chodzic pieszo,4 latka:( 26.06.12, 23:53
                  Ale dlaczego razy dwa, przecież autorka wątku ma tylko jedno dziecko, a wózka chyba nosić nie będzie?

                  A jeśli chodzi o mnie to moje dzieciaki zawsze robiły i robią to, co chcą, a ja dobrze na tym wychodzę, bo nie mam z nimi żadnych problemów.

                  Dla niektórych dziecko to część życia, dla niektórych całe, a dla niektórych nawet więcej niż życie, to zależy, jak komu się podoba.
                  • deelandra Re: nie lubi chodzic pieszo,4 latka:( 27.06.12, 00:01
                    uu czuję przyszły syndrom pustego gniazda, galopujący rzekłabym
                    ja uważam, że dziecko to odrębna istota, która dostajemy wypożyczoną na pewien okres życia, w którym powinniśmy je ukształtować na dobrego i szczęśliwego człowieka, ten okres się kiedyś kończy i wtedy zostajemy tylko przystanią, albo filarem, ale dziecko prowadzi potem odrębne życie, więc wniosek jest taki, że posiadanie dziecka po to, żeby było całym MOIM życiem lub więcej niż życiem to czysty egoizm, dziecko nie jest dla mnie, ani ja dla niego, jesteśmy dla siebie, nic więcej nic mniej
                    • e-kasia27 Re: nie lubi chodzic pieszo,4 latka:( 27.06.12, 00:14
                      deelandra napisał(a):

                      > uu czuję przyszły syndrom pustego gniazda, galopujący rzekłabym

                      Pudło!
                      Ja uwielbiam być sama i czekam z utęsknieniem tej chwili, kiedy wreszcie się wyprowadzą i nie będę musiała gotować obiadków i robić zakupów, ale jeszcze trochę chyba na to poczekam.


                      > ja uważam, że dziecko to odrębna istota,

                      ja też tak uważam

                      która dostajemy wypożyczoną na pewien
                      > okres życia,

                      oj tak, tak

                      w którym powinniśmy je ukształtować na dobrego i szczęśliwego czło
                      > wieka,

                      Tu się nie zgodzę.
                      Nie jest naszym zadaniem kształtować na cokolwiek.
                      Naszym zadaniem jest towarzyszyć dziecku w dorastaniu i pozwolić mu ukształtować się zgodnie z jego potrzebami.


                      ten okres się kiedyś kończy i wtedy zostajemy tylko przystanią, albo fil
                      > arem, ale dziecko prowadzi potem odrębne życie,

                      Zgadzam się w 100%!


                      więc wniosek jest taki, że posi
                      > adanie dziecka po to, żeby było całym MOIM życiem lub więcej niż życiem to czys
                      > ty egoizm,


                      Zgadzam się, to egoizm i ograniczanie wolności drugiemu człowiekowi, co gorsza własnemu dziecku.


                      >dziecko nie jest dla mnie, ani ja dla niego, jesteśmy dla siebie, ni
                      > c więcej nic mniej

                      Zgoda.

                      A między nami też zgoda?
                      • deelandra Re: nie lubi chodzic pieszo,4 latka:( 27.06.12, 00:19
                        a czy dwóch polaków może pogodzić się bez flaszki?
                        ty stawiasz tongue_out
                        PS ja nie piję, ale tradycja to tradycja :o
                        • e-kasia27 Re: nie lubi chodzic pieszo,4 latka:( 27.06.12, 00:22
                          Dobra stawiam.
                          Ale ja też nie piję.
                          • deelandra Re: nie lubi chodzic pieszo,4 latka:( 27.06.12, 00:24
                            tośmy się dobrały :o
                            • e-kasia27 Re: nie lubi chodzic pieszo,4 latka:( 27.06.12, 00:26
                              No widzisz, wbrew pozorom bardzo podobne jesteśmy.
                              • deelandra Re: nie lubi chodzic pieszo,4 latka:( 27.06.12, 00:39
                                no, tak to zwykle bywa big_grin
    • mood_indigo dg2604 26.06.12, 21:51
      Ty się nie obrażaj na to co piszemy, tylko siądź sobie w kątku i dopuść do świadomości, że masz w domu CZTEROLATKĘ. Czterolatki nie jeżdżą w wózkach, nie są noszone na rękach (!), nie paraliżują rozkładu dnia dwugodzinną drzemką!
      • deelandra Re: dg2604 26.06.12, 21:54
        dodajmy - jak roczniaki
        • e-kasia27 Re: dg2604 26.06.12, 23:26
          Dodajmy jeszcze, że tylko wtedy, gdy zamiast matek mają treserów.
          • deelandra Re: dg2604 26.06.12, 23:48
            mam nową psychofankę, ustaw się w kolejce tongue_out
            • e-kasia27 Re: dg2604 26.06.12, 23:55
              OK ustawię się, a co będziesz rozdawać?
              • deelandra Re: dg2604 27.06.12, 00:02
                kopy lub małe złośliwości, zależy, co tam w magazynie bardziej zalega
                • e-kasia27 Re: dg2604 27.06.12, 00:17
                  Na pierwsze się nie piszę, bo nie lubię kopać ludzi.
                  Drugie może być, bo będę mogła odwzajemniać.
    • anel_ma Re: nie lubi chodzic pieszo,4 latka:( 26.06.12, 21:58
      kup młodej hulajnogę, a wywal wózek
      moja dostała swoją na 3-cie urodziny i to był przełom we wszelkich wyjściach, bo wreszcie mogłam chodzić szybkim tempem, a młoda sobie śmigała, do tramwaju, samochodu, czy autobusu tez nie było problemu to zabrać
      jak się zmęczy, to tylko stoi na hulajnodze (3-kołowej) a ja idę obok i ją popycham w plecki, musi tylko trzymać kierunek
      Polecam hulajnogę.
    • mika_p Re: nie lubi chodzic pieszo,4 latka:( 26.06.12, 22:10
      Weź ty jej zrób badanie krwi i może moczu, bo ja na przykład nie znam żadnego czterolatka, który ciągle by był zmęczony. I któremu, nawet jak śpi w dzień, nie da się godzin drzemki przesunąć, jak jest jakieś wyjście, obojętnie, czy dla rozrywki dziecka, czy w sprawach matki.
      Czterolatki są zazwyczaj ruchliwe i mają niespożyte siły
    • camel_3d A jestes pewna, ze z nia wszystko ok? 26.06.12, 22:54
      Pomijajac wszystko...moze ona ma cos nie tak ze zdrowiem..?

      • e-kasia27 Re: A jestes pewna, ze z nia wszystko ok? 26.06.12, 23:36
        Pomijając wszystko, to chyba wszystkie macie coś....ze zdrowym myśleniem nie w porządku.

        Usiłujecie mierzyć wszystkich jedną miarą, a ludzie są różni, dzieci też.

        To że wasze dzieci są takie jakie są, nie znaczy, że wszystkie inne też takie być powinny.
        • deelandra Re: A jestes pewna, ze z nia wszystko ok? 26.06.12, 23:50
          pomijając wszystko dziecko dorasta i pewne etapy powinno przechodzić w rozsądnym czasie - takie jak pożegnanie z butlą, smoczkiem, pampersami, wózkiem itd itp
          • e-kasia27 Re: A jestes pewna, ze z nia wszystko ok? 26.06.12, 23:56
            A kiedy jest ten rozsądny czas, bo dla mnie wtedy gdy dziecko samoistnie z tego wyrasta.
            • deelandra Re: A jestes pewna, ze z nia wszystko ok? 27.06.12, 00:23
              a dla mnie wtedy, kiedy ja próbuję, a dziecko załapuje
              • e-kasia27 Re: A jestes pewna, ze z nia wszystko ok? 27.06.12, 00:28
                No, załapuje, jak już samoistnie do tego dojrzało, jak nie to nie załapie, żebyś na głowie stanęła.

                To chyba znowu się zgadzamy co do joty.
                • deelandra Re: A jestes pewna, ze z nia wszystko ok? 27.06.12, 00:38
                  Ale trzeba próbować, zachęcać, bo nadejdzie taki moment, że dziecko z wygody samo czegoś nie odstawi, albo z nawyku, jak smoczka, czy butli
                  Ja tam bym na żywioł nie zostawiała, sama jestem wygodnicka, ale wszystko ma swoje granice
                  • e-kasia27 Re: A jestes pewna, ze z nia wszystko ok? 27.06.12, 00:45
                    Odstawi, w końcu nie spotyka się dorosłych ssących smoczka i pijących z butli( no tu chyba nie mam racji, niektórzy piją z butli do końca, myślisz, że to dlatego, że mama butli na czas nie zabrała?)

                    Ale ja tam wierzę w naturę i mądrość moich dzieci.
                    Póki co jeszcze się nie zawiodłam.
            • paliwodaj przyganial kociol garnkowi!!! 27.06.12, 03:01
              zastanow sie czy widzisz problem w tym wozku, czy poprostu ci to pasuje, bo jak ci pasuje to nie ma sensu pisac na forum.
              Fakt jest faktem, ze 4 letni czlowiek to juz nie jezdzi w wozku, nie spi codziennie w ciagu dnia 2 godziny. Jej niechec do ruchu jest czyms spowodowana.
              Z drugiej strony znam mase doroslych ludzi, ktorzy wiecej sie nie ruszaja niz bohaterka naszego watku. Ot, szanowne 4 litery przenoszone sa z domu wprost do auta. Zrobcie sobie rachunek sumienia i pomyslcie jak czesto pracujecie nad swoja kondycja , sywetka ? Ha? No wlasnie !!! Ile razy w tygodniu chodzicie na basen, biegacie, chodzicie na silownie? No i co ? Przyganial kociol garnkowi!!!!
              Dodam ze w ciagu ostaniego roku mialam 117 wejsc do klubu zdrowia ( silownia i zajecia grupowe) Czy ktoras z glosno krzyczacych moze pochwalic podobnymi statystykami???
              I nie robilam tego majac w domu tylko 4 latke, ale i 7 latka wraz z 10 latkiem.
              • camel_3d Re: przyganial kociol garnkowi!!! 27.06.12, 04:21
                >nie spi codzie
                > nnie w ciagu dnia 2 godziny.

                Serio? Czemu nie? Moj prawie 4 latek, jak wiekszosc dzieci w jego grupie spi poltorej godziny w przedszkolu...czasem nawet 2.....
            • camel_3d Re: A jestes pewna, ze z nia wszystko ok? 27.06.12, 04:18

              Samoistnie? Preciez pewnie 90% mam popyla wszedzie samochodem....wiec po co ma dziecko z wozka wyrastac. Skoro mama jako przyklad sluzy,.... A tak na serio 4 latek w wozku wyglada dosc dziwnie...


              > A kiedy jest ten rozsądny czas, bo dla mnie wtedy gdy dziecko samoistnie z tego
              > wyrasta.
    • e-kasia27 Dobranoc wszystkim 27.06.12, 01:09

      Mój czas przy kompie dobiega końca, więc będę się zbierać.
      Miło było się z wami pokłócić.
      Jeśli ktoś się poczuł urażony, to bardzo przepraszam, nie miałam zamiaru nikogo obrażać.
      Życzę wszystkim dobrej nocy.
    • budzik11 Re: nie lubi chodzic pieszo,4 latka:( 27.06.12, 09:13
      Przebadaj dziecko wzdłuż i wszerz, bo lapidarne stwierdzenie lekarza "nie ma siły chodzić" to sobie można w buty włożyć - skoro tak powiedziała (lekarka), to powinna dociec przyczyny. Bo są choroby, które rzeczywiście mogą powodować "brak sił" - np. choroby serca, anemia itp. Jeśli jesteś pewna, że dziecko zdrowe jak koń, to niestety... robisz z dzieciaka kalekę, wożąc 4-latkę w wózku. Chodzenie jest naturalną czynnością człowieka i jak dziecko jest "nieprzyzwyczajone" do chodzenia, to to jest upośledzenie. Moi jako 3-latki chodzili codziennie 4km do przedszkola (2km tam i z powrotem), 6-latka, odkąd poszła do szkoły i zanim mogła jeździć rowerem - przechodzi tygodniowo 16km. Miesiąc temu byliśmy w górach i wszyscy, w tym młodszy, który miał 4,5r. - przeszliśmy (w górach, zaznaczam, nie po płaskim chodniku) 17km. Ale oni od małego byli przyzwyczajeni do pieszych spacerów, najpierw na krótkie dystanse, z czasem - coraz dłuższe. Rowerami też sami jeżdżą od dawna, młodszy w wieku 2,5r. jeździł na rowerku biegowym, teraz (4,5) zasuwa na 16-calowym na 2 kółkach. Nie wyobrażam sobie wozić takiego "starego konia" w foteliku. Po to ma zdrowe nogi, żeby ich używać.
    • budzik11 Re: nie lubi chodzic pieszo,4 latka:( 04.07.12, 17:31
      dg2604 napisała:

      > Witajcie...mam problem z moja 4-ro letnia corka ktora nie lubi chodzic "na noga
      > ch"... kocha swoja spacerowke,w ktorej zdaza jej sie jeszcze spac (...)
      > Czy ktos tak ma? czy mam sie matwic? czy sie czepiac,czy odpuszczac? nie wiem d
      > enerwuje mnie ta cala sytuacja.

      Hehehe, dziś przypadkiem znalazłam na innym forum:
      CytatInna kwestia to górna granica wieku dzieci wożonych w wózkach. To już chyba jakaś choroba cywilizacyjna, więcej widuję 3, 4-latków w spacerówkach niż niemowlaków w gondolach! Ludzie sobie ze spacerówek zrobili wózki inwalidzkie chyba... No ale w sumie to rozumiem tych rodziców... przecież wszędzie trzeba szybko, wszystko "na już!", nie ma czasu, nie ma czasu... i jak tu zdążyć, gdy obok wlecze się jakiś bachor?

      Echhhhh, smutna ta nasza CYWILIZACJA.


      i inny cytat:
      CytatA ja z kolei powiem tak wózki są dla ludzi...leniwych i wygodnych. I to jest strasznie przykre. Mam na własnej ulicy taki przykład - trójka dzieciaków urodzonych w 2006! roku. Czyli już ponad trzy lata - jeden z chłopców w lutym będzie miał cztery, drugi w maju, trzeci w czerwcu. I wszyscy ci chłopcy są jeszcze wózkowi. Jeden z tych chłopców waży 27 kg i na własnych nogach nie przejdzie kawłka. I to objawia się moim zdaniem wygodnictwo, lenistwo rodziców. Bo najłatwiej jest wrzucić dzieciaka do wózka i mieć spokój. Nieważne że dzieciak już się pod budą nie mieści (autentycznie), ale nie trzeba było poświęcać czasu, energii i cierpliwości aby uczyć dzieciaka chodzić na własnych nogach. Dodam jeszcze że dzieci mieszkają na wsi wśród pól, nie ma w okolicy ruchliwych dróg i jest gdzie spacerować. A mamy wszystkich trzech chłopców siedzą z nimi w domu, nie pracując zawodowo, więc argument o konieczności pośpiechu, czy ryzyko że dziecko ucieknie pod samochód jest nikłe. I wygląda to żałośnie, kiedy widzę dwie z nich razem na leniwym spacerku, chłopcy poupychani w tych wózkach i co gorsza chyba zadowoleni już z takiego stanu rzeczy. Zastanawiam się tylko co będzie dalej - jak już do wózków się nie zmieszczą - koniec wychodzenia dalej niż na własne podwórko, czy wózek inwalidzki, bo przecież sami nie dojdą nigdzie. Chyba że prodzucenci wózków wyczują koniunkturę i zaczną produkować spacerówki dla dużych dzieci.
    • ola33333 Re: nie lubi chodzic pieszo,4 latka:( 04.07.12, 18:20

      moja corka nigdy nie lubila chodzic pieszo i tak jest do dzis a ma piec lat.
      Oczywiscie wozka juz dawno nie mamy, zwykle bierzemy na dwor rower albo hulajnoge.
      Ale my tez duzo samochodem jezdzimy, wiec nigdy problemu nie bylo.

      Skoro nie masz samochodu, to proponuje jakas lekka hulajnoge kupic.
    • mikams75 Re: nie lubi chodzic pieszo,4 latka:( 04.07.12, 18:51
      ja moje dziecko dosyc dlugo dowozilam wozkiem do przedszkola, po prostu nas tak sytuacja zmuszala, ale poza tym dziecko wedrowalo i spokojnie przemierza bardzo dlugie trasy. Zreszta w przedszkolu tez im urzadzaja wedrowki i po lesie i po gorkach i robia czasem spore trasy.
      Duzo jednak zalezy od tego do czego jest dziecko przezwyczajone. U nas babci sie zdarzalo nosic kochana wnusie na raczkach i w efekcie przy babci ja czesto bolaly nozki, byla straaaasznie zmeczona i nie miala sily chodzic. Jak babci nie bylo, to jakos mijaly te wszystkie dolegliwosci.
      Wsrod znajomych mam jeszcze jeden taki egzemplarz, ktory w przedszkolu bez problemu bierze udzial w wycieczkach a z rodzicami nie umie chodzic. No z mama czasem sie uda jak mu da ciastko. Bez ciastka nie idzie. Tak sie dali ustawic, ze musza brac albo wozek albo ciastka co tez nie jest normalna sytuacja. Natomiast dowiedzialam sie, ze na spacery z nim nie chadzali nigdy. Od malenkiego podjezdzali wozkiem na plac zabaw, pozniej znowu w wozek itd. U nas wozek byl tez dosyc dlugo w uzyciu jako srodek transportu (brak samochodu), ale chodzilismy codziennie na spacery bez wozka odkad zaczela chodzic. Chodziliscie na spacery?
      Tez nie mamy samochodu, wiec wiem jak to jest.
      Poszukaj metody jaka na nia dziala zeby przezwyczaic do chodzenia. Moze hulajnoga czy rowerek podpasuje. Szczegolnie na biegowym latwo dziecku robic dluzsze trasy. Albo przekupstwa typu zbieranie punktow za niemarudzenie podczas chodzenia.
      Z moja czterolatka spokojnie robimy calodniowe chodzine wycieczki, zwiedzamy, podrozujemy.
      Wiem, ze niektorzy uwazaja, ze od wozenia wozkiem 3 latka pozniej wyrasta kaleka, ale daleko mi od takich wnioskow. Owszem, mozna wozic wozkiem w okreslonych sytuacjach i dawac mozliwosc chodzenia. Te wozone samochodem czesto chodza mniej niz te wozone wozkiem.
    • 18_lipcowa1 Re: nie lubi chodzic pieszo,4 latka:( 04.07.12, 19:23
      och och teraz cie zjadą
      mamusie 2 latków ktore maratony po 10 km robią
      byly juz tu takie hojraczki

      olej to, woź,wyrośnie, ja mam wprawdzie 3latke, ale mi tez czasem wygodniej z wózkiem i mam zamiar wozic corke do jesieni, a potem ma dostawke do wozka nowego dziecka
      a jak bedzie dluzsza wyprawa to bede miala dwoje w wozkach i tyle

    • ewa_mama_jasia Re: nie lubi chodzic pieszo,4 latka:( 04.07.12, 20:30
      Nie będę Cię oceniać, choć ja z tych, co to półtoraroczne dziecko ganiałam dzień w dzień po minimum 2 km (ze żłobka było zawsze piechotą) a teraz 5 - 6 spokojnie przechodzi, nie licząc tego, co wybiega w ciągu dnia ponad to. Rozumiem, że Twoje dziecko nie chodzi do przedszkola. Ale weź pod uwagę, że za rok - dwa pójdzie, jak nie do przedszkola to do szkoły. I będzie dramat, bo nie będzie potrafiła pójść z klasą na wycieczkę. Ostatnio w klasie syna kilkoro dzieci miało problem z pójściem do teatru, kościoła, do parku. To były te dzieci, które zawsze są dowożone samochodem.
      • mikams75 Re: nie lubi chodzic pieszo,4 latka:( 05.07.12, 09:12
        dzieci w grupie zachowuja sie zupelnie inaczej niz przy rodzicach - wlasnie wyzej opisalam synka znajomych, ktory na dlugich przedszkolnych wycieczkach nie ma problemu po czym z rodzicami nie daje rady chodzic.
        Wystarczy sprawdzic i zabrac dziecko gdzies z kolezankami i jestem pewna, ze bedzie biegac rowno z innymi i nie bedzie marudzic.
    • male_a_cieszy Re: nie lubi chodzic pieszo,4 latka:( 04.07.12, 21:12
      Moja 4,5 latka czasami sobie przypomina, że ją nogi bolą (jakiś czas temu często bolały ją nogi w nocy), i wtedy domaga się noszenia na rękach, ale zwykle mimo to idzie dalej na własnych nogach. Ale od każdej reguły zdarza się wyjątek. Ostatnio jak ją odbierałam z przedszkola, to była tak zmęczona (a wstała wtedy o 4.30 i już nie zasnęła), że nawet nie miałam sumienia, żeby kazać jej iść. Wzięłam na ręce i w tym momencie mi córka usnęła (w przedszkolu leżała na leżaczku ale nie potrafiła zasnąć).
      A może twoją córkę naprawdę bolą szybko nóżki. My z powodu jej narzekań na nogi właśnie byliśmy u ortopedy. Na szczęście wszystko ok. ale lekarz mówił nam, że czasami mogą być np jakieś nieprawidłowości w obrębie bioder ale dziecko czuje ból w nóżkach
    • wszystko-wiedzaca Re: nie lubi chodzic pieszo,4 latka:( 04.07.12, 22:14
      Moja dwojka nie lubi chodzic, u mnie bylo gorzej bo syn chodzic nie lubial i w wozku tez nie chcial jezdzic, ja robilam tak ze zabieralam na spacery i na koncu byla nagroda lody, albo kakao albo cos, czasem droga powrotna 1 km zabierala godzine, ale zagadywalam, chodzilismy po krawezniku, skakalismy, ogladalismy kwiatki, teraz ma prawie szesc lat i ciagle dluzsze dystnase sa problemem, pomaga rowerek lub hulajnoga, tak ze po kilka kilometrow mozemy zrobic. Cora ma dwa latka i z wlasnej woli przejdzie moze 200 m, na razie jezdzi w wozku, przyzwyczajam do laufrada i czasem zabieram na zwirowa sciezke, tlumacze ze wozek tam nie pojedzie i tam potrafi przejsc ok 500 m w jedna strone i drugie tyle z powrotem.
      Zacznij od krotkich wypadow np na lody, zabierajcie rowerek, powoli wydluzaj dystans i moze staraj sie skrocic drzemke.
    • lolagotkids Re: nie lubi chodzic pieszo,4 latka:( 04.07.12, 23:02
      Według mojego doświadczenia najlepiej sprawdzają się zagrania, które z początku wyglądają na strzał we własną stopę. Czyli - sprzedaj wózek i przetrzymaj Młodą. Jeśli wyje/ryczy/histeryzuje - zaciśnij zęby i tłumacz, przytulaj, zmieniaj taktykę, ale... Wytrwaj. No i może naucz ją czerpać frajde z pieszych rekonesansów - zbieranie kwiatów, tupanie w kaloszach po kałużach, szukanie ślimaków... Na początku pewnie przeklniesz takie celebrowanie spaceru, ale niedługo zaprocentuje, myślę. Ja mam w domu niezwykle krewką i upartą prawie-trzylatkę i rekomendowane strategie ćwiczyłam do upadłego. Teraz działa!
    • mruwa9 Re: nie lubi chodzic pieszo,4 latka:( 05.07.12, 15:31
      dla czterolatka 4km to jak dla doroslego np. 10km , zwazywszy na krotkie nogi i ilosc wykonanych krokow. Moja sasiadka wozi w wozku (podwojnym) dzieci w wieku ponad 6 lat ( a dzieko wysokie i o wzroscie 7-8-latka) i 4 lata. Ale sasiadka jest typem lekkoatlety, bega i chodi szybkim marszem codziennie wiele kilometrow, od switu do nocy widuje ja albo biegajaca, albo maszerujaca. I chodzi do przedszkola (jakies 2km), zeby odebrac/odprowadzic dzieci, w wozku, a jakze. Wyglda to dziwnie, takie duze dzieci w wozku, ale gdy tak sie zastanowilam, to doszlam do wniosku , ze moje dziecko pokonuje te sama trase samochodem, w foteliku, tamte dzieci- w wozku, tak czy owak siedza, wiec co to za roznica, w czym siedza? Piechota nie nadazylyby za matka uprawiajaca marszobiegi. Najstarsze dziecko sasiadki z wozka przesiadlo sie na rower i jedzie obok a do szkoly ma co najmniej 4 km.
      Uwazam, ze nie ma o co toczyc piany. na krotsze trasy nie zabierac wozka, na dalsze wozek jest ulatwieniem rowniez dla rodzica (mozna wpakowac zakupy czy inny bagaz).
      To tak, jak z samodzielnym zasypianiem. Wczesniej czy poznej kazde dziecko sie tego nauczy, tak samo z wozkiem, wczesnej czy pozniej kazde zdrowe dziecko z niego wyrosnie.
    • magdalenaelkot Re: nie lubi chodzic pieszo,4 latka:( 25.12.16, 23:48
      Mieszkam w UK. Corka 3 letnia poszla od wrzesnia do przedszkola w szkole (mundurek i te sprawy),mlodsza 2 latka poszla do play grupy. Maz je rano zawozi autem ja z najmlodszym (rok) odbieram. Taki spacer. Mlody w wozku a dziewczyny po bokach tuptaja.(mlodsza ma szelki jeszcze) .. Do domu mamy 30 minut spacerem.. Ida ? Ida .. Jak mnie najdzie to zabieram je na lazenie po sklepach..czasem lazimy i 3h .. mlody w wozku (chociaz tez chce na nozkach) a dziewczyny jako obstawa big_grin
      Do glowy by mi nie przyszlo pakowac je do wozka. Jeden taki 2+1 (joovy) juz dawno sie kurzy.Chodza do szkoly ? chodza.. biegaja tam caly dzien ? biegaja .. To i na spacer moga ISC.
      To tyle ode mnie.. Co do otoczenia to tutaj w uk widuje sie i 5 latki w spacerowce , w pampku i ze smoczkiem ... noo a potem chyba od razu przesiadka na wozek elektryczny .. Rosna sobie takie niemoty ulomne ..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka