dg2604
26.06.12, 16:36
Witajcie...mam problem z moja 4-ro letnia corka ktora nie lubi chodzic "na nogach"... kocha swoja spacerowke,w ktorej zdaza jej sie jeszcze spac (jak jedziemy gdzies w dalsza,calodniowa podroz [nie mam samochodu!]),lubi jak jezdzimy na roweze z siodelkiem dla dzieci,sama juz mniej na roweze...ciagle prosi ze chce na raczki,ze jest zmeczona...jak pytam czy idziemy na spacer,rezygnuje z niego,nie chce isc na nogach...a jak juz sie zdazy ze pojdzie,to zawzse jest problem spowrotem.
Czy ktos tak ma? czy mam sie matwic? czy sie czepiac,czy odpuszczac? nie wiem denerwuje mnie ta cala sytuacja.
i prosze bez zlosliwych komentarzy,bo i takie sie zdazaja.