Dodaj do ulubionych

3latek u psychiatry

12.09.12, 17:45
Syn miał (wreszcie) wizytę u psychologa. Trwała 2 godziny.

Opinia na szybko - ponadprzeciętna inteligencja, umysł ścisły.
Agresja, bunt prawdopodobnie wynika z problemów z komunikacją, stąd 21.09 - wizyta u logopedy.
Pani psycholog potwierdziła, że jest żywiołowy, pobudzony, unika kontaktu wzrokowego - nie widzi w tym jednak problemu. Zaleca przedszkole.

Powiedział, że zna przypadki 3latków, które chodzą na wizyty do psychiatry dziecięcego i już przyjmują leki!!! Ona nam to odradza, ale mówi, że to ja mam podjąć decyzję. Jestem absolutnie temu przeciwna. Myślę, że za rok "problem" będzie dużo mniejszy, bo syn będzie lepiej mówił.

Znacie przypadki dzieci leczonych psychiatrycznie farmakologicznie? Jakie były powody podania leków?
Obserwuj wątek
    • drzewachmuryziemia Re: 3latek u psychiatry 12.09.12, 18:04
      wiesz no są tez dzieci 3letnie chore psychicznie po prostu,poczytaj sobie np. ksiązkę "Schizofrenia u dzieci"; albo tak pobudzone, z tak silnymi lękami, ze nie działa nic
      • 2plusik Re: 3latek u psychiatry 12.09.12, 18:05
        Ok-schizofrenia to choroba, która wymaga leczenia.

        Ale chodzi mi o nadpobudliwe 3latki....
        • drzewachmuryziemia Re: 3latek u psychiatry 12.09.12, 18:44
          musiałyby byc chyba mega nadpobudliwe, zeby w takim wieku ładowac w nie leki. Samo ADHD rozpoznaje sie dopiero od 7 roku zycia, no czasem juz w 6 i czasami rzeczywiście daje się po takiej diagnozie leki, ale dopiero po wykorzystaniu wszelkich innych sposobów pomocy dziecku.
    • leneczkaz Re: 3latek u psychiatry 12.09.12, 18:19
      Zaraz będzie, że się czepiam.. ale jak się stwierdza ponadprzeciętną inteligencję u słabo mówiącego 3-latka? big_grin
      • 2plusik Re: 3latek u psychiatry 12.09.12, 18:20
        Idź do psychologa to zobaczysz jakie testy robią :p
        • 2plusik Re: 3latek u psychiatry 12.09.12, 18:25
          Przykładowo - układanie kształtów, kolorów wg schematu. Śmiesznie proste. Ale ogromne znaczenie ma w której kolejności dziecko wybiera elementy, jak reaguje kiedy popełni błąd itd...
          • drzewachmuryziemia Re: 3latek u psychiatry 12.09.12, 18:45
            pewnie, ze są testy niewerbalne - a dla nie mowiących dorosłych myslisz ze nie ma, albo niesłyszących?
            • leneczkaz Re: 3latek u psychiatry 12.09.12, 19:06
              Dlatego pytam JAKIE testy? Serio mnie to interesuje..
              • 2plusik Re: 3latek u psychiatry 12.09.12, 20:13
                Podałam Ci przykład jaki test ona z nim robiła. Nie wiem jak się nazywa. Opinie na piśmie dostanę po wizycie u logopedy.

                Chciała zrobić z nim więcej, ale syn ewidentnie miał dość. Stał się nerwowy, płaczliwy, uparty.
              • drzewachmuryziemia Re: 3latek u psychiatry 12.09.12, 20:31
                dla 3,5 latka mozna juz zastosowac Skalę Dojrzałosci Umysłowej Columbia - pokazujesz dziecku obrazki i ma wskazac taki, który nie pasuje do reszty. Pod koniec 3 roku zycia mozna zrobić Test Matryc Ravena - dziecko widzi ileś wzorów i z kolejnych iluś ma wybrać taki, ktory pasuje do tych pierwszych. Poza tym tez pod koniec 3 roku mozna zrobić Test Percepcji Wzrokowej Frostig, który bada koordynację wzrokowo-ruchową, spostrzeganie figury i tła, postrzeganie stałości kształtu i spostrzeganie połozenia figur. W tym ostatnim dziecko nie tylko pokazuje, ale tez rysuje (kazdy badany dostaje cos w rodzaju ksiązeczki z zadaniami).
                • leneczkaz Re: 3latek u psychiatry 12.09.12, 21:06
                  Świetne testy..

                  A jak już masz taką wiedzę to jak bardzo rysowanie świadczy o inteligencji? Młody mój niby taki bystry a bazgrze nieodmiennie jak dzieci z porażeniem mózgowym.. a raczej gorzej.. A w szkole ma mieć testy na inteligencję i właśnie rysowanie.. To jakiś obowiązek jest? Inteligentny = uzdolniony malarsko? wink
                  • drzewachmuryziemia Re: 3latek u psychiatry 12.09.12, 21:16
                    nie chodzi o rysowanie czegos konkretnego - tam są zadania typu narysuj jak myszka trafi do sera, albo obrysuj jakąs figurę itd - nie chodzi o uzdolnienia plastyczne. Ale to nie jest własiwie test na inteligencje tylko na funkcje wzrokowe, w typowym tescie na inteligencje nie ma rysowania. Przypuszczam, ze będa mu badali grafomotorykę, a nie uzdolnienia plastyczne, zreszta nie wiem, zapytaj po prostu co konkretnie bada dany test czy zadanie. Masz prawo wiedziec przeciez, co robią i po co Twojemu dziecku. Co więcej, masz prawo sie nie zgodzicwink
                    • leneczkaz Re: 3latek u psychiatry 13.09.12, 09:21
                      Mąż rozmawiał i ponoć trzeba narysować 'głowonoga' O_o .. Ale to za 2 lata, to będziemy ćwiczyć wink

                      O resztę testów (oprócz tego nt. bycia grzecznym chłopcem tongue_out) się nie martwię..
                  • tijgertje Re: 3latek u psychiatry 13.09.12, 08:34
                    Leneczkaz, to wcale nie o umiejetnosci malarskie chodzi. Moj mlody rysowac nie umie i nie lubi, a testy w sierpniu zaskoczyly wszystkich. Chodzi o umiejetnosc wychwytywania pewnych informacji, porownywanie i koordynacje oko-reka. Jak dziecko jest w stanie utrzymac olowek (niekoniecznie prawidlowo) to doskonale sobie z techniczna strona poradzi. Chodzi o to, zeby wiedziec, gdzie narysowac kreske, a nie jak ja narysowacwink
                    • leneczkaz Re: 3latek u psychiatry 13.09.12, 09:24
                      (napisałam wyżej) .. no właśnie o głowonoga chodzi.. uncertain
        • 2gorylek Re: 3latek u psychiatry 12.09.12, 19:12
          2plusik napisał(a):
          Idź do psychologa to zobaczysz jakie testy robią :p


          na pierwszej wizycie w poradni mieliście takie testy ?
          wydawało mi się ze na takiej wizycie jest głównie wywiad z rodzicami na temat zachowania itd. potem sprawdzają dzieki testom typu zabawa,reakcje itp itd czy dziecko rozwija się normalnie czy nie,czy plasuje się w grnicy wiekowej.My mieliśmy takich spotkań 3 (po 2,5godz)

          Do tego raz w tygodniu widzi go pedagog i godzine sie nim zajmuje)

          Wiesz co śmieszna ta psycholog,byłam u kilku z synem,psychiatre też odwiedziliśmy -kompetentny,posiadajacy ogromną wiedzę,psycholog psychiatrę zawsze będzie tępił i na odwrót,bo jeden na drugiego tylko w naszym przypadku gadał smile psycholog nie jest też od wydawania diagnozy,bo to psychiatra ją wystawia.
          Znam kogoś kto podawał leki swojemu dziecku nadpobudliwemu-ale nadpobudliwemu a nie tylko żywiołowemu,bo takch dzieciaków jest mnóstwo.

          Dziecko nadruchliwe unikajace kontaktu wzrokowego to dla tej psycholog nic ? znajomi mają dziecko autystyczne i to właśnie nad kontaktem wzrokowym pracują bo dziecko go unika...
          agresja i bunt wynikajacy z problemów w komunikacji to już kolejny powód do niepokoju i przedszkole tu nie pomoże jeśli psycholog o tym myślała

          Ja też myślałam że moje dziecko będzie lepiej mówiło-myliłam się,mówi co prawda lepiej ale problemy w kontaktach społcznych jak były tak są a nawet się pogorszyły.Złosci i agresja towarzyszą nadal,agresja i bunt u mojego jest większy na terapiach grupowych



          2plusik napisał(a):
          Ok-schizofrenia to choroba, która wymaga leczenia.
          Ale chodzi mi o nadpobudliwe 3latki....


          mało jeszcze wiesz o zaburzeniach rozwojowych


          Podsumuje wszystko
          Dzieci z problemami w kontaktach społecznych,agresywne,zbuntowane z tego powodu (tak jak piszesz) do tego inteligentne i ona zaleciła przedszkole ja bym prowadziła kolejne obserwacje na jakiejś terapii pod kontem spektrum autystycznemu a dokładnie ZA (zespół aspergera)

          Mój nie ma jeszcze 3 lat a układa puzzle 54elementów które są dla dzieci 5+ nawet jak dostał 99elementów podjał się wyzwania,nie ułożył bo były trudne (2 konie na polu) ale całe konie ułożył,poddał się przy polu smile smile jednak nikt nie nazwał go bardzo inteligentnym,a kształty układał w grupy majac 8 miesięcy,ale problemy z koncentracją i przez jego zaburzenia rozwojowe powodują że mój syn mało rozumie mowę ludzką.

          Ja bym na twoim miejscu się udała do bardzo dobrego psychiatry a nie słuchała psychologa który twierdzi że problemy w kontaktach społecznych to nic wink poważnie-dla dobra twojego dziecka
          • 2plusik Re: 3latek u psychiatry 12.09.12, 20:28
            2gorylek napisał(a):

            > na pierwszej wizycie w poradni mieliście takie testy ?
            > wydawało mi się ze na takiej wizycie jest głównie wywiad z rodzicami na temat z
            > achowania itd. potem sprawdzają dzieki testom typu zabawa,reakcje itp itd czy d
            > ziecko rozwija się normalnie czy nie,czy plasuje się w grnicy wiekowej.My miel
            > iśmy takich spotkań 3 (po 2,5godz)
            Byliśmy pierwszy raz i zaraz na początku Psycholog powiedziała, że w poradni popełnili błąd, bo najpierw powinnam mieć sama rozmowę (miałam z inną psycholog w innym mieście).
            Podczas tej wizyty psycholog na początku przeprowadzała ze mną wywiad, a Młody się bawił, potem zaczęła się bawić z nim, wypytywać, potem zaczęła robić mu te testy z kształtami, kolorami. Wszystko trwało 2 godziny i Młody miał już dość.


            > Wiesz co śmieszna ta psycholog,byłam u kilku z synem,psychiatre też odwiedziliś
            > my -kompetentny,posiadajacy ogromną wiedzę,psycholog psychiatrę zawsze będzie t
            > ępił i na odwrót,bo jeden na drugiego tylko w naszym przypadku gadał smile
            Trochę źle mnie zrozumiałaś. Ona nie tępi psychiatry. Po prostu uważa, że nie jest mu potrzebny. Czemu śmieszna?

            psychol
            > og nie jest też od wydawania diagnozy,bo to psychiatra ją wystawia.
            Ona nie wystawiła diagnozy, tylko wstępna ogólną opinię.

            > Znam kogoś kto podawał leki swojemu dziecku nadpobudliwemu-ale nadpobudliwemu a
            > nie tylko żywiołowemu,bo takch dzieciaków jest mnóstwo.
            Czym się różni dziecko nadpobudliwe od żywiołowego?
            Myślę, że skoro ona nie nazwała go nadpobudliwym, to taki nie jest.

            > Dziecko nadruchliwe unikajace kontaktu wzrokowego to dla tej psycholog nic ? zn
            > ajomi mają dziecko autystyczne i to właśnie nad kontaktem wzrokowym pracują bo
            > dziecko go unika...
            Ona nie powiedziała, ze to nic. Będziemy chodzić na spotkania z psychologiem, logopedą. On unika wzroku obcych. Z nami patrzy sobie w oczy normalnie.

            > agresja i bunt wynikajacy z problemów w komunikacji to już kolejny powód do nie
            > pokoju i przedszkole tu nie pomoże jeśli psycholog o tym myślała
            Z tym że jak chodził do przedszkola, to bardzo mu to pomogło.

            > Ja też myślałam że moje dziecko będzie lepiej mówiło-myliłam się,mówi co prawda
            > lepiej ale problemy w kontaktach społcznych jak były tak są a nawet się pogors
            > zyły.Złosci i agresja towarzyszą nadal,agresja i bunt u mojego jest większy na
            > terapiach grupowych
            Ale o tym się nie przekonam, póki nie zacznie mówić. Choć patrząc wstecz, to bardzo się zmienił na lepsze odkąd zaczął mówić jakiekolwiek słowa.

            > mało jeszcze wiesz o zaburzeniach rozwojowych
            A czy ja napisałam, ze wiem dużo?

            > Podsumuje wszystko
            > Dzieci z problemami w kontaktach społecznych,agresywne,zbuntowane z tego powodu
            > (tak jak piszesz) do tego inteligentne i ona zaleciła przedszkole ja bym prowa
            > dziła kolejne obserwacje na jakiejś terapii pod kontem spektrum autystycznemu a
            > dokładnie ZA (zespół aspergera)
            Będziemy dalej chodzić do psychologa i być może dostaniemy jakąś terapię.


            > Ja bym na twoim miejscu się udała do bardzo dobrego psychiatry a nie słuchała p
            > sychologa który twierdzi że problemy w kontaktach społecznych to nic wink poważni
            > e-dla dobra twojego dziecka
            Zorientuję się co do psychiatry.

            Dzięki za Twoje zdanie.
          • drzewachmuryziemia Re: 3latek u psychiatry 12.09.12, 20:34
            nie wiem skąd czerpiesz wiedzę, ze kompetentny psycholog będzie tępił psychiatrę i na odwrót - współpraca psychologa z psychiatrą daje wielkie mozliwości i często jest niezbędna
          • dagmara-k Re: 3latek u psychiatry 13.09.12, 08:51
            psycholog psychiatrę zawsze będzie t
            > ępił i na odwrót,

            no to juz jest przesada. widac nie trafilas na wspolpracujacych specjalistow, bo nie, nie zawsze sie tepia, glownie pracuja razem albo sie konsultuja.

            zgadzam sie z toba, ze dziecko autorki powinien psychiatra jednak zobaczyc, albo psycholog kliniczny chociaz.
            • dagmara-k Re: 3latek u psychiatry 13.09.12, 08:52
              psyciatra nie musi dac lekow, nie tylko do tego oni sa i daleko od zaburzen rozwoju spolecznego do schizofrenii czy czegos co po glowie chodzi na mysl o psychiatrze
      • pinkdot Re: 3latek u psychiatry 12.09.12, 19:51
        > Zaraz będzie, że się czepiam.. ale jak się stwierdza ponadprzeciętną inteligenc
        > ję u słabo mówiącego 3-latka? big_grin

        Mozna stwierdzic - sa skale, ktore pozwalaja na zbadanie ilorazu inteligencji u dzieci niewerbalnych (np. skala Leitera), choc one daja tylko pewien wycinek IQ. 3-latki mozna juz badac Wechslerem (WPPSI IV), ktory daje odrebny wynik w skali werbalnej i skali wykonawczej (to te klocki i ukladanki).
        • drzewachmuryziemia Re: 3latek u psychiatry 12.09.12, 20:37
          ale taki wechsler dla 3 latków ma polskie normy? bo ja mam normy od 5 lat
          • pinkdot Re: 3latek u psychiatry 12.09.12, 21:05
            Nie orientuje sie czy WPPSI jest standardyzowany w Polsce, my robilismy go za granica.
            • drzewachmuryziemia Re: 3latek u psychiatry 12.09.12, 21:12
              no własnie, bo nigdy nie słyszalam, zeby u nas cos takiego było, nawet nie wiedzialam, ze istnieje dla takich małych dzieci
              • tijgertje Re: 3latek u psychiatry 13.09.12, 00:25
                Moj mlody byl badany (w Holandii) jakims testem niewerbalnym dla dzieci od 2,5 do 7 lat. Mnie maz kiedys wygonil na testy do Mensy, tam tez nic nie trzeba bylo ani czytac, ani gadac, wszystko obrazkowo-cyferkowe bylo. Glownie dlatego wykorzystuja testy niewerbalne, ze dla czesci osob niderlandzki nie jest jezykiem ojczystym, wiec inne nie bylyby wiarygodne. Da sie i u dzieci i u doroslych bez umiejetnosci gadania.
              • pinkdot Re: 3latek u psychiatry 13.09.12, 08:28
                > no własnie, bo nigdy nie słyszalam, zeby u nas cos takiego było, nawet nie wied
                > zialam, ze istnieje dla takich małych dzieci

                Istnieje i jest bardzo fajnie podany dla takich maluchów - powinni go przeszczepić w takim razie na grunt polski również. Przynajmniej mojemu malcowi Wechsler się bardzo podobał, przy Leiterze natomiast stanął okoniem i nie chciał nic robić - no ale Leitera zaaplikowano mu na wypadek gdyby trzeba go było trochę wyciągnąć, a że rozkminił WPPSI popisowo to sobie odpuściliśmy.
        • iwpal Re: 3latek u psychiatry 13.09.12, 21:31
          >>>pinkdot napisała:
          3-latki mozna juz badac Wechslerem (WPPSI IV), ktory daje odrebny wynik w skali werbalnej i skali wykonawczej (to te klocki i ukladanki). <<<

          Serio!!! Widziałaś ten test w Polsce??!!
          Przykro mi, ale nie ma jeszcze polskiej standaryzacji Skali Wechslera dla Dzieci poniżej 6 roku życia.
          Można Leiterem (normy od 3 roku zycia), Skala Dojrzałości Umysłowej Columbia (normy od 4 roku zycia).
          • pinkdot Re: 3latek u psychiatry 13.09.12, 21:53
            > Serio!!! Widziałaś ten test w Polsce??!!

            Napisałam już wcześniej, że nie wiedziałam, że WPPSI nie jest standaryzowane w Polsce. Szkoda, bo uważam, że to atrakcyjny test dla maluchów. Mój przynajmniej na Leitera miał totalny zwis, natomiast przy WPPSI współpracował popisowo.
    • mikams75 Re: 3latek u psychiatry 12.09.12, 18:48
      mam jednych znajomych, ktorym lekarz kilka lat temu proponowal leki dla nadpobudliwego i agresywnego dziecka, ale sie nie zgodzili. Teraz chlopak ma 10 lat i niestety problemy narastaja. Nie zgodzili sie na leki ze wzgledu na skutki uboczne.
      • batutka Re: 3latek u psychiatry 12.09.12, 18:57
        Zaraz, zaraz,ale jakie leki? Na co?
        ADHD stwierdza się po 7 roku życia, więc na ADHD leków Ci dać nie może, bo nie zdiagnozowano jej u Twojego synka. Tak więc o jakie leki jej chodzi? Może niech sama łyknie, od razu kilka na raz.
        • annubis74 Re: 3latek u psychiatry 13.09.12, 22:49
          pierwsze symptomy ADHD są widoczne znacznie wcześniej niz w 7 roku życia, tyle tylko, że w wieku szkolnym są już jednoznaczne i wyraźnie widoczne.
          Przestańmy demonizować jakąś epidemię ADHD, tak naprawdę jest to jedynie zaburzenie (lub zakłocenie) pewnych procesów myślowych, koncentracji, zachowań społecznych. A obecnie nagminnie podciąga się pod ADHD wszelkie zachowania agresywne, ogólne niedostosowanie społeczne itd. Oprócz naprawdę wyjątkowych przypadków ADHD nie wymaga leczenia farmakologicznego, a jedynie pracy z psychologiem (terapia indywidualna ale takze rodzinna).
          Dziecko 3-letnie może być nieprzystosowane społecznie oraz wykazywać zachowania agresywne z kilkuastu różnych powodów. Nauczyciele przedszkoli i szkół zazwyczaj przechodzą cykl szkoleń ( w ramach studiów lub dodatkowych szkoleń) przygotowujących ich do pracy z dziećmi z ADHD, dlaczego tak niewielu z nich podejmuje się pracy z takimi dziećmi to inna sprawa
      • 2gorylek Re: 3latek u psychiatry 12.09.12, 19:16
        mikams75 napisała:

        > mam jednych znajomych, ktorym lekarz kilka lat temu proponowal leki dla nadpobu
        > dliwego i agresywnego dziecka, ale sie nie zgodzili. Teraz chlopak ma 10 lat i
        > niestety problemy narastaja. Nie zgodzili sie na leki ze wzgledu na skutki uboc
        > zne.



        ja poznałam mnóstwo rodziców dzieci z zespołem autystycznym,jedni się decydowali bo dzieci były agresywne,bardzo dobry kontakt mam z rodzicami chłopczyka który ma autyzm,którzy niebawem zaczną podawać leki-sama zostałam przez ich dziecko pogryziona kilka razy,dziecko ma 3 lata a przez swoja nadpobudliwość musi mieć okna zamnięte a rodzice muszą go mieć na oku przez cały dzień,bo chłopaczek z rozbiegu rzuca się na ziemie i jedzie po podłodze w ścianę,albo chodzi,biega i wymyśla różne kosmiczne rzeczy któe po prostu przerażają
        • mikams75 Re: 3latek u psychiatry 13.09.12, 09:06
          akurat u tego znajomego chlopca autyzmu nie stwierdzino, "tylko" adhd, jak byl maly to tez mial takie jazdy, ze nie mogli z oka spuscic, bo mial przerazajace pomysly.
          Teraz niby pomyslowosc zlagodniala, ale agresja przybiera z wiekiem inne formy. No i oczywiscie klopoty w szkole - i w nauce i w kontaktach.
    • tijgertje Re: 3latek u psychiatry 12.09.12, 19:02
      No sorry: agresja, bunkt, problemy z komunikacja, opozniony rozwoj mowy, ponadprzecietna inteligencja, nadpobudliwosc i zaburzenia kontaktu wzrokowego, a psycholog nie widzi problemu??? te leki od psychiatry to niby na co mialy byc? Uspokoic i oglupic, zeby sie wszystko wyrownalo?
      Sorry, ale ten zestaw objawow moze pasowac do autyzmu , ktory jest zaburzeniem umiejetnosci spolecznych i typowy jest nieharmonijny rozwoj. Ale psycholog moze co najwyzej wysnuc podejrzenie, diagnoze moze postawic wylacznie psychiatra (a najlepiej zespol specjalizujacy sie w zaburzeniach ze spektrum autyzmu). Z tego co piszesz wyglada, ze psycholog stwierdzil, ze problem jest, ale jako jedyna alternatywe podal leczenie farmakologiczne i decyzje zostawil rodzicom. I rodzic niech sie martwi, a jak przyjdziesz za rok z dzieckiem, ktore nie wyrosnie, a probelmy z rowiesnikami tylko sie poglebia, to uslyszysz, ze to twoja wina, bo przeciez kazal ci isc do psychiatry. Teraz tak. Nie wpadaj w panike, bo na razie nie ma powodu, ale wyglada na to, ze objawy sa dosc wyrazne. W tym wieku jednoznaczna diagnoza powierdzajaca albo wykluczajaca autyzm nie zawsze jest mozliwa, ale dziecko trzebaby bylo obserwowac i na pewno jakos mu pomoc. Teraz bardzo duzo mozna wyrownac, jak bedziecz czekac, to z wiekiem bedzie coraz trudniej. Maly nie musi miec autyzmu, ale jesli jest ponadprzecietnie inteligentny, to najprawdopodobniej i tak bedzie miec problemy z rowiesnikami i musi sie nauczyc jak z nimi zyc. Tak, ze przedszkole jak najbardziej, ale poszukaj jakiegos spokojnego, z nieprzeladowanymi grupami. A do psychiatry majacego pojecie o autyzmie tak czy siak warto sie wybrac, bo tylko on jest w stanie stwierdzic, czy problemy sa jedynie tymczasowe, czy wynikaja z zaburzen. jesli od razu wyjedzie z lekami, to kiepski z niego lekarz, ale jesli jest kumaty, to powinnas dostac opis zachowan z zaleceniami konkretnych terapii, metod pracy i postepowania z dzieckiem. popytaj na forum Inny Swiat, dziewczyny ci podpowiedza gdzie sie w okolicy mozesz udac, zeby otrzymac rzetelna pomoc. Absolutnie nie diagnozuje ci dziecka, ale to co opisujesz brzmi baaaardzo znajomo. znam niestety sporo dzieci, ktore dopiero w szkole podstawowej, gdy problemy przerastaja wszystkich, a dziecko jest odrzucone przez klase, dostaja skierowanie do psychiatry. Logopeda moze dziecko nauczyc mowic, ale wierz mi, moj pies , ktory nie mowi lepiej sie komunikuje niz moj wyjatkowo rozgadany autystyczny syn. Nie wpadaj w panike, poczytaj co nieco a potem zakasaj rekawy i szukaj odpowiedniej pomocy dla dziecka, bo naprawde nie warto czekac az samo przejdzie. leki to dla mnie ostatecznosc. Moj mlody (8,5 roku) bierze Concerte od ponad roku ze wzgledu na ADHD. Koncentracje nadal ma ponizej normy, ale bez lekow sam ze soba juz wytrzymac nie moze, o jakiejkowliek pracy w szkole nie bylo mowy. Wyprobowalismy wszystkie mozliwe sposoby, bez rezultatu. lekow panicznie sie balam, zwlaszcza, ze moga miec katastrofalne skutki uboczne (zwlaszcza, gdy sa podawane z niewlasciwego powodu), na szczescie u mlodego niczego nie zaobserwowalismy poza ogromna poprawa.
      • 2gorylek Re: 3latek u psychiatry 12.09.12, 19:19
        tijgertje napisała:

        > No sorry: agresja, bunkt, problemy z komunikacja, opozniony rozwoj mowy, ponadp
        > rzecietna inteligencja, nadpobudliwosc i zaburzenia kontaktu wzrokowego, a psyc
        > holog nie widzi problemu??? te leki od psychiatry to niby na co mialy byc? Uspo
        > koic i oglupic, zeby sie wszystko wyrownalo?
        > Sorry, ale ten zestaw objawow moze pasowac do autyzmu , ktory jest zaburzeniem
        > umiejetnosci spolecznych i typowy jest nieharmonijny rozwoj. Ale psycholog moze
        > co najwyzej wysnuc podejrzenie, diagnoze moze postawic wylacznie psychiatra (a
        > najlepiej zespol specjalizujacy sie w zaburzeniach ze spektrum autyzmu). Z teg
        > o co piszesz wyglada, ze psycholog stwierdzil, ze problem jest, ale jako jedyna
        > alternatywe podal leczenie farmakologiczne i decyzje zostawil rodzicom. I rodz
        > ic niech sie martwi, a jak przyjdziesz za rok z dzieckiem, ktore nie wyrosnie,
        > a probelmy z rowiesnikami tylko sie poglebia, to uslyszysz, ze to twoja wina, b
        > o przeciez kazal ci isc do psychiatry. Teraz tak. Nie wpadaj w panike, bo na ra
        > zie nie ma powodu, ale wyglada na to, ze objawy sa dosc wyrazne. W tym wieku je
        > dnoznaczna diagnoza powierdzajaca albo wykluczajaca autyzm nie zawsze jest mozl
        > iwa, ale dziecko trzebaby bylo obserwowac.........



        BRAWO,MASZ WIĘKSZĄ WIEDZĘ NIŻ TEN PSYCHOLOG
      • 2plusik Re: 3latek u psychiatry 12.09.12, 20:38
        tijgertje napisała:

        > No sorry: agresja, bunkt, problemy z komunikacja, opozniony rozwoj mowy, ponadp
        > rzecietna inteligencja, nadpobudliwosc i zaburzenia kontaktu wzrokowego, a psyc
        > holog nie widzi problemu???
        Widzi problem, bo to nie ostatnia nasza wizyta. Ale mówi, że jakoś strasznie nie odstaje od normy. Ciężko opisać, to jak się przy niej zachowywał, ale często współpracował z nią, a to już dużo.

        > te leki od psychiatry to niby na co mialy byc? Uspo
        > koic i oglupic, zeby sie wszystko wyrownalo?
        > Z teg
        > o co piszesz wyglada, ze psycholog stwierdzil, ze problem jest, ale jako jedyna
        > alternatywe podal leczenie farmakologiczne i decyzje zostawil rodzicom. I rodz
        > ic niech sie martwi, a jak przyjdziesz za rok z dzieckiem, ktore nie wyrosnie,
        > a probelmy z rowiesnikami tylko sie poglebia, to uslyszysz, ze to twoja wina, b
        > o przeciez kazal ci isc do psychiatry.
        Nie, nie, nie. To ja wspomniałam o lekach, że w przedszkolu wspomnieli o nich, a ona powiedziała, że zna takie przypadki, ale Synek się do nich nie kwalifikuje (jej zdaniem).

        > A do psychiatry majacego pojecie o autyz
        > mie tak czy siak warto sie wybrac, bo tylko on jest w stanie stwierdzic, czy pr
        > oblemy sa jedynie tymczasowe, czy wynikaja z zaburzen.
        Udam się na pewno.

        > Nie wpadaj w panike, po
        > czytaj co nieco a potem zakasaj rekawy i szukaj odpowiedniej pomocy dla dziecka
        > , bo naprawde nie warto czekac az samo przejdzie.
        Dzięki smile
        • annubis74 Re: 3latek u psychiatry 12.09.12, 21:20
          Ja nie do końca rozumiem. Po pierwsze dziwne że na wysnucie tak daleko idących wniosków wystarczyła jedna wizyta. Po drugie wizyta trwajaca 2 godziny z trzylatkiem, dorosły by się zmęczył. Po trzecie skoro właściwie nie stwierdziła nic niepokojacego (chociaż brak kontaktu wzrokowego uważam za niepokojacy) to skąd pomysł psychiatry i leków. Zaleciła wizytę u logopedy, ktory pewnie zaleci pracę z dzieckiem pod tym katem skoro dziecko ma klopot z mową (i to rzeczywiście moze być przyczyną zachowań agresywnych). Być może są i inne problemy które pomógłby rozwiązać psycholog dziecięcy, myslę że psychiatra to chyba następny krok??? Napisałaś że zaleciła przedszkole - obawiam się, ze jeśli przedszkole zasugerowało wizytę u psychologa, to znaczy ze samo przedszkole nie pomoze na jego problemy. Jak już pisałam u nas w przedszkolu z powodu protestów rodziców dziecko zostało z przedszkola "usunięte" (z powodu agresji właśnie). Uporaj się z problemem dziecka, a później je wyślij do przedszkola bo już na starcie dzieciak zarobi niefajną etykietkę i znajac polski system edukacji będzie z nią brnął przez kolejne stopnie edukacji
          • 2plusik Re: 3latek u psychiatry 13.09.12, 14:25
            annubis74 napisała:

            > Po pierwsze dziwne że na wysnucie tak daleko idących
            > wniosków wystarczyła jedna wizyta.
            Co wg Ciebie jest wnioskiem dalekoidącym? Bo jak dla mnie to otrzymałam tylko ogólne informacje.

            > Po drugie wizyta trwajaca 2 godziny z trzyla
            > tkiem, dorosły by się zmęczył.
            Niby wizyty zawsze tyle trwają. Uważam, że słusznie- dzięki temu mogła zaobserwować jego zachowania podczas buntu, złości czego nie pokazał w przeciągu 1,5godziny.
            Testy miały trwać dłużej, ale synek przestał współpracować.

            > Po trzecie skoro właściwie nie stwierdziła nic n
            > iepokojacego (chociaż brak kontaktu wzrokowego uważam za niepokojacy) to skąd p
            > omysł psychiatry i leków.
            Jak już pisałam - to ja o psychiatrze i lekach wspomniałam, bo w przedszkolu usłyszałam taką informację. Co do unikania kontaktu wzrokowego - unika go tylko z ludźmi obcymi.

            > Być może są i inne problemy które pomóg
            > łby rozwiązać psycholog dziecięcy, myslę że psychiatra to chyba następny krok??
            Teraz będziemy chodzić do psychologa. Zobaczymy czy coś się będzie poprawiało.

            > Napisałaś że zaleciła przedszkole - obawiam się, ze jeśli przedszkole zasuger
            > owało wizytę u psychologa, to znaczy ze samo przedszkole nie pomoze na jego pro
            > blemy.
            Przedszkole powiedziało, że jest mu ono jak najbardziej potrzebne, warto jednak udać się do psychologa po opinię.

            > Uporaj się z probl
            > emem dziecka, a później je wyślij do przedszkola bo już na starcie dzieciak zar
            > obi niefajną etykietkę i znajac polski system edukacji będzie z nią brnął przez
            > kolejne stopnie edukacji
            Jak na razie jest w domu z Babcią. Będę się zastanawiała, gdy zwolni się miejsce w przedszkolu. Masz rację z tą etykietką, bo taką miał w poprzednim przedszkolu. Chociaż po 1,5 miesiąca było dużo lepiej.
            • pinkdot Re: 3latek u psychiatry 13.09.12, 20:57
              > Niby wizyty zawsze tyle trwają. Uważam, że słusznie- dzięki temu mogła zaobserw
              > ować jego zachowania podczas buntu, złości czego nie pokazał w przeciągu 1,5god
              > ziny.
              > Testy miały trwać dłużej, ale synek przestał współpracować.

              A nam wytłumaczono, że aby testy IQ były miarodajne przy takich maluchach lepiej jeżeli dzieli się je na kilka posiedzeń. Wechslera rozbito nam zatem na 2 spotkania po mniej więcej godzinie (były przerwy na puszczanie baniek itp.). Żaden z testów którym poddawano mojego synka w wieku 2, 3 lat (a było ich wieeeeele) nie trwał dłużej niż godzinkę.
              • drzewachmuryziemia Re: 3latek u psychiatry 13.09.12, 23:07
                no i bardzo słusznie
              • 2plusik Re: 3latek u psychiatry 14.09.12, 08:28
                pinkdot napisała:

                > A nam wytłumaczono, że aby testy IQ były miarodajne przy takich maluchach lepie
                > j jeżeli dzieli się je na kilka posiedzeń. Wechslera rozbito nam zatem na 2 spo
                > tkania po mniej więcej godzinie (były przerwy na puszczanie baniek itp.). Żaden
                > z testów którym poddawano mojego synka w wieku 2, 3 lat (a było ich wieeeeele)
                > nie trwał dłużej niż godzinkę.
                Ale co ja mam z psychologiem dyskutować? Takie maja zasady działania. On miał zrobione tylko część testów i one nie trwały 2 godziny!!!! Większość to była zabawa, obserwacja.
                • pinkdot Re: 3latek u psychiatry 14.09.12, 08:35
                  No ja bym dyskutowala, jezeli chcialby testy ilorazu inteligencji wykonac z 3-latkiem na jednym posiedzeniu. Ale wnosze, ze Wy jednak nie robiliscie testow formalnych, tylko tak dla ogladu pare zadan psycholog mu zaserwowala, zeby zobaczyc jak sobie poradzi.
                  • 2plusik Re: 3latek u psychiatry 14.09.12, 11:55
                    Psycholog po 30min obserwacji jak mój syn bawił się sam od razu powiedziała mi, że prawdopodobnie nie da rady przeprowadzić całego testu, bo Młody nie da rady się skupić, usiedzieć.
                    Dlatego ogólną opinię na szybko wydała na podstawie tego co udało jej się z nim zdziałać.
            • annubis74 Re: 3latek u psychiatry 13.09.12, 22:56
              > > Po drugie wizyta trwajaca 2 godziny z trzyla
              > > tkiem, dorosły by się zmęczył.
              > Niby wizyty zawsze tyle trwają. Uważam, że słusznie- dzięki temu mogła zaobserw
              > ować jego zachowania podczas buntu, złości czego nie pokazał w przeciągu 1,5god
              > ziny.

              powiem ci, ze wyjatkowo cierpliwy ten twój dzieciak. Znam takie co buntują się już po 20 minutach
              > > Być może są i inne problemy które pomóg
              > > łby rozwiązać psycholog dziecięcy, myslę że psychiatra to chyba następny
              > krok??
              > Teraz będziemy chodzić do psychologa. Zobaczymy czy coś się będzie poprawiało.

              OK, piszesz o opinii psychologa, opinii przedszkola ale nic o własnych obserwacjach swojego dziecka.
              Czy problemy które ma (agresja?) są nowe, czy już wcześniej istniały. Jakie jest dziecko w kontakcie z rodzeństwem? Wami? innymi dziećmi? dziadkami???
              > > Napisałaś że zaleciła przedszkole - obawiam się, ze jeśli przedszkole zas
              > uger
              > > owało wizytę u psychologa, to znaczy ze samo przedszkole nie pomoze na je
              > go pro
              > > blemy.
              > Przedszkole powiedziało, że jest mu ono jak najbardziej potrzebne, warto jednak
              > udać się do psychologa po opinię.

              ale na jaki temat: jego gotowości do bycia w przedszkolu? nieprzystosowania? braku umiejętności? agresji?
              • 2plusik Re: 3latek u psychiatry 14.09.12, 08:35
                annubis74 napisała:

                > powiem ci, ze wyjatkowo cierpliwy ten twój dzieciak. Znam takie co buntują się
                > już po 20 minutach
                Test trwał około 25 min. W między czasie, kiedy zmieniała klocki do testów syn nie siedział w miejscu. Dwukrotnie miał napad agresji.


                > OK, piszesz o opinii psychologa, opinii przedszkola ale nic o własnych obserwac
                > jach swojego dziecka.
                > Czy problemy które ma (agresja?) są nowe, czy już wcześniej istniały. Jakie jes
                > t dziecko w kontakcie z rodzeństwem? Wami? innymi dziećmi? dziadkami???
                Gdybym nie widziała problemu, to nic bym nie robiła...
                To są dwa rodzaje agresji. Pierwsza, gdy się zdenerwuje, a druga zadawana z radością, jak gdyby myślał, że to śmieszne.
                Problem wystąpił już przed pójściem do przedszkola.
                Z bratem, dziećmi, nami, dziadkami bawi się, dzieli się, wygłupia się. Uważam, że kontakty są absolutnie poprawne (poza tym nie szczęsnym szczypaniem).

                > ale na jaki temat: jego gotowości do bycia w przedszkolu? nieprzystosowania? br
                > aku umiejętności? agresji?
                Agresji.
    • nowa-mama0 Re: 3latek u psychiatry 13.09.12, 09:25

      > Opinia na szybko - ponadprzeciętna inteligencja, umysł ścisły.



      wink
      • 2plusik Re: 3latek u psychiatry 13.09.12, 14:25
        ?
    • 5mamamama Re: 3latek u psychiatry 13.09.12, 17:33
      2plusik, najważniejsze, że dostrzegasz problemy i robisz wszystko zeby je rozwiązac (wizyta u psychologa, itp), tu na forum u niejednego dziecka podejrzewano autyzm wink lub inne zaburzenia ze spektrum, lub chociazby adhd wink najbardziej dziwi mnie fakt, ze wiekszosc "tych madrych" kwestionuje slowa lekarzy, wiec masz wybor - zaufac lekarzom lub zdac sie na diagnozy forumowych mam wink ale w tym drugim przypadku to autyzm macie juz na pewno smile nie przejmuj sie, bedzie dobrze, pozdrawiam
      • 2plusik Re: 3latek u psychiatry 13.09.12, 17:39
        Dziękuję za Twoje słowa smile

        5mamamama napisał(a):

        > najbardziej dz
        > iwi mnie fakt, ze wiekszosc "tych madrych" kwestionuje slowa lekarzy,
        Też mnie to ogromnie zdziwiło o_O
        No ale ja nie pytam forumowych mam o radę, tylko o to czy spotkały się z 3latkiem na lekach od psychiatry. Trochę oleju w głowie mam i jednak ufam lekarzom wink

        Koniec końców. Odwiedzimy logopedę, pewnie jeszcze kilka razy psychologa, jak się nie "poprawi", to pójdziemy do psychiatry - nie po leki, tylko po radę smile

        Pozdrawiam smile
        • 5mamamama Re: 3latek u psychiatry 13.09.12, 17:45
          nie ma za co, podaje mojego maila, odezwij sie, powymieniamy poglądy smile mam 4 letniego synka marta.mmm@o2.pl
          pozdrawiam marta
      • tijgertje Re: 3latek u psychiatry 13.09.12, 17:51
        5mamama, nie wiem, gdzie ty to wszystko wyczytalas???
        raz, ze psycholog to nie lekarz, a 2, prawda jest taka, ze dzieci z autyzmem jest naprawde calkiem sporo (w mniejszym lub wiekszym stopniu zaburzonych). I prawda tez jest, ze jak ktos juz z autyzmem naczesciej u wlasnego dziecka ma do czynienia, to wylapuje pewne przeslanki, MOGACE (tryb przypuszczajacy!) swiadczyc o zaburzeniach ze spektrum. Zajrzyj na "Inny Swiat", zobacz ile tam jest dzieci, ktorych mamy czuly, ze z dzieckiem cos jest nie tak, a lekarze nie majacy w sumie pojecia o autyzmie lekcewazyli wyrazne sygnaly kazac sie matce leczyc, bo dziecku nic nie jest. Panika jest dopiero jak takie dziecko musi isc do przedszkola, albo jeszcze gorzej, szkoly, z ktora nie wie jak sobie poradzic. Autyzm w Polsce nadal niestety jest postrzegany przez pryzmat stereotypow, najczesciej dalekich od rzeczywistosci. Znam przypadek dziecka, ktore jest wrecz ksiazkowym przykladem Zespolu Aspergera, ale psychiatra uznal, ze on nie moze miec nic ze spektrum bo jest ZA INTELIGENTNY. Tak, jakby autyzm byl uposledzeniem umyslowymuncertain Moze wiesz wiecej na ten temat, ale zapewniam, ze mnostwo lekarzy i nauczycieli wlasnie tak o autyzmie mysli i najbardziej cierpia dzieci, ktore sa na tyle inteligentne, zeby w miare normalnie sie rozwijac, ale nie radza sobie spolecznie, bo ich problemy najczesciej w ogole nie sa zauwazane. jak maluch od malego "daje popalic", to wczesniej czy pozniej jak nie rodzice, to przedszkole cos sie z tym stara zrobic, ale jak dziecko spokojne, zamkniete w sobie i doroslym nie przysparza problemow, to jest zostawiane samo sobie. a autyzm, jesli tylko trafi na wsparcie w otoczeniu, to w sumie calkiem fajna rzeczwink
        • leneczkaz Re: 3latek u psychiatry 13.09.12, 17:59
          Osobiście znam jednego chłopca który został zdiagnozowany na 7 lat (zespół aspergera) mimo licznych wizyt wcześniejszych u psychologa...

          Wybaczcie, ale ja go zdiagnozowałam jak on miał 3 lata.. o czym pisałam nawet na forum więc tijgertje może nawet to pamiętać.

          To w kwestii 'nieomylności' psychologów.
          • 2plusik Re: 3latek u psychiatry 13.09.12, 20:02
            leneczkaz napisała:

            > To w kwestii 'nieomylności' psychologów.

            Ale nie zakładajmy z góry, że każdy to konował...
        • 2plusik Re: 3latek u psychiatry 13.09.12, 20:01
          Naprawdę dziękuję Ci za Twoje zdanie, bo widzę, że masz sporą wiedzę i to taką z życia. Tylko ja staram się do tego podejść spokojniej, a nie nakręcać się.
          Gdybym tak robiła, to cały czas żyłabym w przekonaniu, ze syn ma białaczkę, bo na to wskazują niektóre wyniki badań krwi, ale brak jakichkolwiek objawów...
          Na pewno nie zostawię sytuacji tak jak jest.
    • camel_3d Re: 3latek u psychiatry 13.09.12, 19:54

      > Znacie przypadki dzieci leczonych psychiatrycznie farmakologicznie? Jakie były
      > powody podania leków?

      Tak, syn mojej ex sasiadki. Bardzo nadpobudliwy. Teraz ma 13 lat, super matematyk, niestety przedmioty humanistyczne leza.... Bral leki od 3 roku, przedtem 3 przedszkola sie poddaly.

      A..i super na gitarze gra.

      Nie wiem czy warto sie meczyc i czkac az problem sie rozwiaze sam. Ale to twojandecyzja...
      • 2plusik Re: 3latek u psychiatry 13.09.12, 20:05
        camel_3d napisał:

        > Nie wiem czy warto sie meczyc i czkac az problem sie rozwiaze sam. Ale to twoj
        > andecyzja...
        Proszę Cię, przeczytaj wszystkie moje wypowiedzi. Nigdzie nie napisałam, że czekam aż problem rozwiąże się sam. Będziemy chodzić do psychologa, logopedy, być może do przedszkola. Jeśli za 3/4/5 miesięcy nie będzie żadnej poprawy, to udamy się do psychiatry. Ale myślę, że nie po leki, tylko na terapię.
        • camel_3d Re: 3latek u psychiatry 13.09.12, 20:24
          Wiesz, czaem terapia bez lekow nie dziala. Ale on ma 3 lata i w zasadzi nic na100% sie nie da powiedziec. Poczekasz zobaczysz.
          • 2plusik Re: 3latek u psychiatry 14.09.12, 08:36
            To samo napisałam wink
        • gepardzica_z_mlodymi Re: 3latek u psychiatry 13.09.12, 20:43
          To chyba niesłychana rzadkość, by dziecko poniżej 6 lat otrzymało jakieś leki od psychiatry. Część jest niby dopuszczona od 6 r.ż. ale psychiatrzy dziesięć razy zastanowią się zanim cokolwiek przypiszą. A nawet jak przypiszą, to trzeba robić co kilka tygodni badania krwi, by sprawdzić czy nic złego się nie dzieje. Tylko to, co uniemożliwia normalne życie kwalifikuje się do farmakoterapii.
          A psychiatra u takiego maluszka, potrzebny jest przede wszystkim do diagnozy, by wykluczyć/potwierdzić zaburzenia.
    • kanna Re: 3latek u psychiatry 13.09.12, 23:34
      Psychiatra jest LEKARZEM - czyli ma wiedzę medyczną, której nie posiada psycholog. Może rozpoznać, zdiagnozować zaburzenia u dziecka (typu autyzm, zespół aspergera itp.), które psycholog może tylko podejrzewać. Psycholog nie może postawić diagnozy psychiatrycznej.

      Rolą dobrego psychologa jest odesłanie dziecka z niepokojącymi zachowaniami do specjalisty. Podobnie jak lekarz pierwszego kontaktu odsyła np. do alergologa.

      Wizyta u psychiatry nie musi kończyć się zapisaniem leków - i nie to jest jej celem. Celem jest diagnoza.
      • 2plusik Re: 3latek u psychiatry 14.09.12, 08:38
        kanna napisała:

        > Psycholog nie może postaw
        > ić diagnozy psychiatrycznej.
        Nasz psycholog nie postawił diagnozy. Dostaniemy opinię i zalecenia po wizycie logopedycznej.
        • leneczkaz Re: 3latek u psychiatry 14.09.12, 10:05
          A dlaczego zdecydowałaś się z 2 zaleconych lekarzy pójść tylko do logopedy? Psychiatra to jakiś wstyd?
          • 2plusik Re: 3latek u psychiatry 14.09.12, 12:04
            Kurde. Bo już nie mam siły. Czytanie ze zrozumieniem się kłania. A gdzie ja napisałam, że ona zaleca psychiatrę? o_O
            Powtarzam - w przedszkolu (jeszcze nie widzieli synka) powiedzilieli, że znają przypadki 3latków na lekach od psychiatry i to ja wspomniałam o nim psychologowi. Po czym on odpowiedział, że nie widzi powodu, aby prowadzać synka do psychiatry.

            Jeżeli nie zauważę poprawy w zachowaniu Jerrego, to pójdziemy do psychiatry bez wstydu.
            • tijgertje Re: 3latek u psychiatry 14.09.12, 19:43
              Przeczytaj dokladnie swoj pierwszy postwink Wynika z niego, ze to psycholog wspomnial o psychiatrze, o przedszkolu pisalas pozniej , a nie kazdy magluje caly watek.
              • 2plusik Re: 3latek u psychiatry 15.09.12, 12:43
                cyt "Powiedział, że zna przypadki 3latków, które chodzą na wizyty do psychiatry dziecięcego i już przyjmują leki!!! Ona nam to odradza, ale mówi, że to ja mam podjąć decyzję"

                Wspomniał i odradził, a więc nie zalecił wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka