12.10.12, 20:23
Moje maleństwo ma prawie 2 tyg. Od Jego urodzenia daję swoje mleko albo z piersi albo ściągnięte i dopijamy sztucznym. Mojego na jedno ściągnięcie wychodzi co najwyżej 40 ml a maleństwo dopija jeszcze sztucznego około 30-40 ml. Tak więc nigdy nie starcza mojego mleka. Myślałam, że z czasem powiększy się ilość mojego mleka i będę mogła zrezygnować ze sztucznego ale niestety nic takiego się nie dzieje. Wobec tego mam pytanie do doświadczonych mam czy jeszcze poczekać i stosować system moje + sztuczne czy dać sobie święty spokój i całkowicie przenieść się na sztuczne?
Obserwuj wątek
    • a_lex Re: Mleko 12.10.12, 20:30
      jak często karmisz dziecko piersią? im rzadziej, tym mniej masz mleka. to ssące dziecko pobudza laktację.
      dokarmiając czy odciągając wpadasz w błędne koło...
    • anetchen2306 Re: Mleko 12.10.12, 20:31
      ... a dlaczego sciagasz i dopajasz mm? Bo jakos sie pogubilam w tym systemie. Dziecko nie przybiera na wadze? Przybiera zbyt malo?
      Ilosc, ktora odciagniesz laktatorem nijak sie ma do rzeczywistej produkcji mleka i spozycia przez dziecko. Lekarz kazal dokarmiac?
    • matka_karmiaca Re: Mleko 12.10.12, 20:32
      Jaki jest powód, że maleństwo nie ssie bezpośrednio, tylko ściągane?

      Czy poza ściąganiem "na posiłki" pobudzasz laktację (pompowanie laktatorem nawet "na sucho")?

      Zdeterminowane mamy potrafią karmić takim systemem nawet kilkanaście miesięcy (zajrzyj na forum Karmiące Piersią Inaczej), ale to zależy, jak bardzo im zależy i się chce, bo to jednak najbardziej upierdliwa metoda karmienia.

      Ale u dwutygodniowego malucha można powalczyć o normalne karmienie piersią (chyba, że o czymś nie napisałaś), zajrzyj na forum Karmienie Piersią, poszukaj konsultacji laktacyjnej w okolicy.
    • aasia77online Re: Mleko 12.10.12, 20:35
      nie chcę się wymądrzać, ale popełniasz błąd.
      masz tyle mleka ile trzeba, im więcej dasz sztucznego, tym mniej będziesz miała własnego.
      jedyna droga do karmienia: odstawić sztuczne
      laktator nie jest miarodajny, zdarzają się kobiety, które NIC nie mogą odciągnąć, a dziecko umie sobie wydobyć bez problemu ile mu potrzeba
      To że ściągasz 40 ml to nie znaczy, że tyle z tej piersi można wydobyć. Dziecko wyssie tyle ile trzeba, jeśli nie dziś ( bo dokarmianie zrobiło swoje) to za parę dni.
      Jeśli jedyna przyczyną przejścia na mmodyfikowane jest brak pokarmu to przemyśl to. Karmię swoje drugie dziecko i wiem że słowa o tym, że kobieta ma tyle mleka ile trzeba nie są bujdą
    • tijgertje Re: Mleko 12.10.12, 20:37
      Jesli dopajasz sztucznym, to twoj pokarm bedzie zanikac. Poloz sie z dzieckiem na 2 dni do lozka i przystawiaj jak najczesciej. Produkcja mleka jest dokladnie taka, jakie jest zapotrzebowanie. Im wiecej maluch wypija, tym wiecej persi produkuja pokarmu. jesli pije mieszanke, to tyle mniej pokarmu wytworza piersi. Mnie zmuszono do dokarmiania sztucznym, tym bardziej, ze mlody nie chcial pic z piersi i musialam sciagac, ale jak mial 4 tygodnie, to zmienil zdanie i potem poszlo juz lepiej. Mial 3 miesiace, jak zupelnie odstawilam butelki i mieszanke, karmilam ponad 3 lata. Nie patrz, ile dziecko wypije, proponuj piers co 2 godziny i pozwalaj dobrze oproznic piers (nie zmieniaj co chwile) po karmieniu mozesz jeszcze sprobowac nieco odciagnac, dobre oproznienie piersi lepiej stymuluje produkcje melka. Mozesz tez sprobowac karmic z jednej strony i odciagac z drugiej. Zobaczysz, ze po dobie, gora 2 boedziesz miec taki nawal pokarmu, ze meza w srodku nocy po kapuste bedziesz wysylacwink Powodzenia!
    • marychna31 Re: Mleko 12.10.12, 20:37
      W ogóle zrezygnuj ze sztucznego to laktacja dopasuje się do potrzeb twojego dziecka.

      Dając dziecku sztuczne mleko powodujesz zmniejszenie laktacji u siebie.

      Dlaczego odciągasz pokarm? Dziecko jest wcześniakiem, ma zaburzony odruch ssania? Jeśli tak i faktycznie ma problem ze ssaniem to wypożycz dla siebie profesjonalny laktator elektryczny ( z wypożyczalni lub, jesli jest taka możliwość, ze szpitala) i odciągaj pokarm co dwie godziny. Laktacja z pewnością się rozkręci. Powodzeniasmile
    • klubgogo Re: Mleko 12.10.12, 20:43
      Odpowiedz sobie na czym Ci zależy? Na niesamowitej więzi z dzieckiem podczas karmienia piersią, czy szybki robieniu w pośpiechu mieszanki w środku nocy, kiedy mogłabyś po prostu przytulic maleństwo i dostawic nim głodne się rozpłacze. Dziewczyny dobrze Ci piszą, że ssanie dziecka pobudza laktację, nie rozumiem w jakim celu odciągasz.
    • agatha45-only Re: Mleko 12.10.12, 20:44
      Ściągam co 2 godziny mleko i po prostu badam czy się zwiększa jego ilość. Piję herbatki laktacyjne codziennie. Gdy karmiłam z piersi trwało to średnio 1,5 h i po tym Mały i tak zmieścił jeszcze mm.
      • matka_karmiaca Re: Mleko 12.10.12, 20:57
        Ściąganie z piersi nie da Ci żadnej informacji, ile jest mleka w piersi. Jedynym wyznacznikiem, czy karmienie przebiega prawidłowo, są przybory wagowe niemowlaka.

        Sztuczne po piersi zawsze się zmieści, ja też zawsze po obiedzie jeszcze wcisnę deser, zwłaszcza, jak jest bezproblemowy (nie trzeba się ssaniem męczyć).

        Jesteś na prostej drodze do zakończenia karmienia - dziecko będzie coraz mniej ssać (bo po co ma się męczyć, jak dostanie zaraz butlę), ssanie butelki może mu namącić w technice ssania, piersi będą coraz mniej i słabiej stymulowane i faktycznie "mleko Ci się skończy".

        Jeżeli przybory wagowe były i są ok - nie kombinuj, karm piersią, wywal butelki i mm.

        Jeśli przed rozpoczęciem dokarmiania był problem z wagą - karm piersią, dokarmiaj ewentualnie własnym odciągniętym mlekiem, pobudzaj piersi między karmieniami, skonsultuj z doradcą laktacyjnym, czy dziecko ssie prawidłowo. Czy usta dziecka obejmują całą brodawkę, wargi są wywinięte, ssanie nie jest bolesne dla Ciebie?

        To że ssał 1,5h nie jest niczym nietypowym dla noworodka, nie świadczy o konieczności dokarmiania.
        • domi_33 Re: Mleko 12.10.12, 21:05
          łatwo tak mówić 'karm tylko swoim im więcej karmisz tym większa laktacja itp'. jak mnie to wkurzało, jak bolało. u mnie było mało mleka już i żadne często przystawianie, ściąganie laktatorem nie pomagało i już. dziecko zaczęło za mało przybierać i miałam włączyć natychmiastowe dokarmianie. więc walczyłam o tę laktację dopóki nie pochorowałam się tak, że musiałam ją i tak zaprzestać. także w odpowiedzi na twoje pytanie, walcz jak długo dasz radę, żeby swoim mlekiem jeszcze pokarmić. ale się nie spinaj, jak się nie da to nic się nie stanie. im więcej się tym stresujesz tym mleka mniej. jeśli lekarz powie, że dziecko za mało przybrało dołączaj sztuczne. mój strasznie płakał, myśleliśmy książkowo że to kolki a tu okazało się, że był głodny bo u mnie mleka za mało było. uncertain takie czasy - dużo nerwów, chemii i bywa tak, że pokarmu matki jest po prostu za mało. ja po cc czułam się strasznie więc i nie miałam siły aż tyle na te walki. no a jak się okazało, że dziecko mogłam zagłodzić natychmiast dokarmiałam sztucznym. życzę jak najwięcej spokoju, staraj się dawać jak najwięcej swojego, ale nie dopuść do tego żeby dziecko było głodne. czasami da się karmić piersią a czasami nie. i nie ma co sobie czynić wyrzutów. mój już ma ponad 3 lata i zdrów jak ryba a w większości na sztucznym chowany. trzymam kciuki! dasz radę jakąkolwiek decyzję podejmiesz!
          • matka_karmiaca Re: Mleko 12.10.12, 21:24
            domi_33 napisała:

            > łatwo tak mówić 'karm tylko swoim im więcej karmisz tym większa laktacja itp'.
            > jak mnie to wkurzało, jak bolało. u mnie było mało mleka już i żadne często prz
            > ystawianie, ściąganie laktatorem nie pomagało i już.

            Przykro mi, że u Ciebie się nie udało, czasem faktycznie może się tak zdarzyć, stres nie pomaga. Ale jednak najczęściej przy profesjonalnym wsparciu dałoby radę, tylko o to profesjonalne wsparcie nie jest łatwo.

            > dziecko zaczęło za mało pr
            > zybierać i miałam włączyć natychmiastowe dokarmianie.

            Oczywiście, nikt tu nie postuluje zagłodzenia dziecka w imię terroru laktacyjnego, jednak aby zwiększyć szansę na karmienie naturalne w przyszłości, najlepiej dokarmiać bezsmoczkowo. A niestety w niektórych polskich szpitalach matki są proszone, żeby zgłaszać się do porodu z przygotowaną butelką i smoczkiem!

            Na razie autorka nic nie zapisała o przyborach wagowych ani powodach dokarmiania, a jednak najczęściej jest to teściowa trująca "pewnie masz słabe mleko, dziecko powinno ssać 10 minut i spać 3 godziny"...
            • tata.po.30 profesjonaliści 15.10.12, 14:06
              > Przykro mi, że u Ciebie się nie udało, czasem faktycznie może się tak zdarzyć,
              > stres nie pomaga. Ale jednak najczęściej przy profesjonalnym wsparciu dałoby ra
              > dę, tylko o to profesjonalne wsparcie nie jest łatwo.

              No właśnie. Ja widziałem taką zawodową profesjonalistkę od laktacji, co własnego noworodka tak zagłodziła, że posiedział z tydzień dłużej po porodzie w szpitalu. No bo przecież "nawał pokarmu" musi przyjść, musi przyjść, musi przyjść...
    • aleksandra1357 Re: Mleko 12.10.12, 21:07
      Dziewczyny dobrze piszą.
      Boisz się, że masz za mało mleka. Sprawdzasz laktatorem. To wielki błąd!
      Po pierwsze: nie ma kobiety, która ma za mało mleka (chyba że jest chora), to mit pokutujący w starszych pokoleniach. Każda matka ma tyle mleka, ile dziecko potrzebuje. Jakbyś dostała teraz drugiego noworodka do wykarmienia, po paru dniach miałabyś mleko dla obu. Natura.
      Po drugie: ja laktatorem odciągałam 10 ml. Dziecko było najedzone. Laktator nie wyciągnie tyle, co dziecko.

      Wyluzuj. Wyrzuć butelki, karm tak często, jak dziecko chce, waż raz na tydzień i niczym się nie przejmuj. Masz wystarczająco dużo mleka.
      • tata.po.30 bzdury 15.10.12, 14:15
        > Po pierwsze: nie ma kobiety, która ma za mało mleka (chyba że jest chora), to m
        > it pokutujący w starszych pokoleniach. Każda matka ma tyle mleka, ile dziecko p
        > otrzebuje.

        Bzdura. Tzn. prawda dla większości kobiet: 90%, może 95%. Ale nie dla wszystkich. Tak pisząc jedynie czynicie wielką krzywdę tym pozostałym paru procentom kobiet.

        > Wyluzuj. Wyrzuć butelki, karm tak często, jak dziecko chce, waż raz na tydzień
        > i niczym się nie przejmuj. Masz wystarczająco dużo mleka.

        Jasne. Wyluzuj, weź ciepłą kąpiel, pójdź do kina. I w ogóle niczym się nie przejmuj, zwłaszcza dzieckiem wyjącym z głodu od dwóch tygodni. I tym, że sama od dwóch tygodni w ogóle nie śpisz, bo każdą wolną chwilę pobudzasz laktację laktatorem. I tym, że wszystkie mądrale ci mówią "wyluzuj", "ciesz się bliskością" itp.

        No, ja widziałem taką zawodową profesjonalistkę od laktacji -
    • dextera.m Re: Mleko 12.10.12, 21:07
      Twoje dziecko jest jeszcze bardzo male. Jesli chcesz karmic piersia (a zakladam, ze tak skoro odciagasz) to macie ogromna szanse. Zaczerpnij porady laktacyjnej, profesjonalnej albo od innych matek.

      Jezeli Ci sie wydaje, ze odciaganie mleka jest w jakis sposob latwiejsze niz karmienie piersia, to Co powiem - nie jest! Odciagam juz 14 miesiecy - wiem co mowie. Siedzenie z laktatorem w kazdej wolnej chwili, mycie sprzetu i butelek... Bardzo latwo sie zniechecic a po pewnym czasie juz praktycznie nie ma szansy, ze maluch zalapie co robic z piersia. Powodzenia.
    • mikams75 Re: Mleko 12.10.12, 21:25
      jak z przybieraniem na wadze?

      Moja corka byla na karmieniu mieszanym przez 7 mies, z roznych wzgledow nie udalo sie zeby byla tylko na piersi, ale laktacje utrzymywalam na jako takim poziomie przez 7 mies. i pewnie bym dluzej pociagnela, ale wrocilam do pracy.
      Z tymze u mnie dziecko ewidentnie nie przybieralo na wadze mimo wiszenia na cycu po 10-12 godzin i mimo dodatkowego laktatora dla rozkrecenia laktacji. Po paru mies. okazalo sie, ze mam inne problemy z piersia.
    • magdalenas9 Re: Mleko 12.10.12, 21:39
      karmić tylko piersią. po co dopajać mlekiem modyfikowanym?
    • jehanette Re: Mleko 12.10.12, 22:16
      Daj dziecki pierś i niech ssie do woli.
    • joshima Re: Mleko 13.10.12, 01:46
      agatha45-only napisała:

      > Moje maleństwo ma prawie 2 tyg. Od Jego urodzenia daję swoje mleko albo z piers
      > i albo ściągnięte i dopijamy sztucznym. Mojego na jedno ściągnięcie wychodzi co
      > najwyżej 40 ml a maleństwo dopija jeszcze sztucznego około 30-40 ml. Tak więc
      > nigdy nie starcza mojego mleka. Myślałam, że z czasem powiększy się ilość mojeg
      > o mleka i będę mogła zrezygnować ze sztucznego ale niestety nic takiego się nie
      > dzieje.
      Tak się nie stanie póki karmisz sztucznym. Żeby laktacja się zwiększyła trzeba częściej przystawiać dziecko. Lakatorem laktacji nie rozkręcisz. Nie rozkręcisz jej też dając dziecku MM. Aha i nie ma co się sugerować, że laktatorem ściągasz tylko 40 ml. Ja nawet tyle nie ściągam a z powodzeniem karmię już drugie dziecko, bo dziecko jest w ssaniu sprawniejsze niż najwymyślniejsza maszynka. Poza tym ssanie dziecka pobudza pierś do produkcji mleka więc jest ono produkowane na bieżąco w trakcie ssania. Podczas ściągania laktatorem na ogół tak się nie dzieje.

      Zatem. chcesz zrezygnować z MM i karmić wyłącznie piersią. Pieprznij w kąt laktator i butelki, walnij się na wyro i przystawiaj na okrągło. Dzień dwa, i jeśli dziecko nie popsuło sobie techniki ssania ciągnąc butlę, rozkręcisz laktację jak trzeba.
    • dwojedzieciija Re: Mleko 13.10.12, 10:31
      Ja taki mix: swoje+MM podawałam dzieciakom przez 13 miesiecy wink Potem zostało tylko MM.
    • kowal-esia Re: Mleko 13.10.12, 11:40
      Możesz jeszcze powalczyć, może Ci się uda.

      Powiem jak u mnie było. Niezgadzam się że każda kobieta ma pokarm. Ja walczyłam miesiąc bez mm i też wszyscy mi mówili że jak będę karmić to pokarm będzie. Po dwóch tygodniach od porodu znów wróciłyśmy do szpitala z wyczerpania+afty, mała leżała przy piersi prawie non stop, jak karmiłam to płakałam z bólu a mała z głodu, prawie nie spałyśmy. W szpitalu dalej mi kazali karmić i nie dawać mm. Mała się trochę uspokoiła bo już afty znikały ale po powrocie do domu znów płakałyśmy z powodu tego karmienia. Pewnej niedzieli mała miała już miesiąc i zwymiotowała krwią, miałam jechać na pogotowie ale najpierw zadzwoniłam do lekarki, która powiedziała że dziecko może wyssało z piersi. Bez zastanowienia poszłam do apteki po mm hipoalergiczne bo nie wiedziałam jakie w sklepie kupić(potem już dawałam normalne ze sklepu).

      Dziecko odżyło, zaczęło pięknie spać. Jescze trochę kombinowałam z piersią, ale błędem było że pół dnia "zbierałam" pokarm i dawałam raz albo dwa razy dziennie córce i zrzucała to wszystko bo za długo trzymałam w piersi. Wkońcu całkowicie zrezygnowałam, nie musiałam chodzić we wkładkach nic mi nie kapało, więc tyle tego towaru miałam sad Żałuję ale co zrobić

      Napewno przy drugim dziecku nie będę się zawzinać, oczywiście spróbuję ale jak się nie uda nie będę maleństwa głodzić. Za pierwszym razem to człowiek nie wie sam co robić, bałam sie tego mm, nasłuchałam się że mleko matki najlepsze(pewnie tak) ale i na sztucznym moja córka żyje i ma się dobrze.

      A i oczywiście piłam dużo dużo wody, litry bawarki(po tym trochę cycki się napełniały ale dostałam ochrzan od pielęgniarkiże skazy białkowej dziecka nabawię, a szklanka bawarki to na mnie nie działała) Taki typ jestem, moja mama też pokarmu nie miała, ja i moja siostra na mm wychowane.

      Pozdrawiam. Powodzenia
      • tijgertje Re: Mleko 13.10.12, 12:21
        Kowal-esia, to co opisujesz to typowy schemat niewalsciwego przystawiania dziecka. Dziecko zle chwyta piers, rani ja i jednoczesnie nie ssajac prawidlowo, nie najada sie. Potem zostaje dokarmianie, przez co system ssania zostaje zaburzony, dziecko gorzej chwyta i ssie piers, rani ja itd... Niestety wiele mam przez to przechodzi, karmiac mit, ze mialy za malo mleka. Wystarczy jedynie ktos, kto nauczy prawidlowo przystawiac dziecko i bedzie ok. U nas bylo podobnie, ale ja uparta koza jestem wink Wtedy bylam niepewna siebie i dalam sie zmusic do dokarmiania, teraz wiem, ze jest troche sposobow na to, zeby dziecko z powodzeniem karmic. Stres jest najczestsza przyczyna niepowodzenia w karmieniu. Faktycznie blokuje produkcje. U mnie najlepiej sprawdzalo sie siadanie z mlodym przy piersi ze streta jakis przysmakow, kawy czy soku i gora fajnych czytadel. Zajmowalam glowe czyms innym a mleko soie plynelosmile Im bardziej sie stresowalam i usilowalam walczyc, tym trudniej szlo. Jak odpuscilam nieco i uznalam, ze zrobie wszystko co mozliwe, ale nie dam sie zwariowac, to problemy sie skoczyly.
        Bzdura jest, ze bawarka, herbatki laktacyjne, ciemne piwo itp pobudzaja laktacje. Trzeba sporo pic, ale nie ma znaczenia co sie pije. tak samo z dieta. To chyba tylko polski wymysl. Moj mlody, mimo, ze alergik i na bezposrednio podane ilosci alergenu reagowal natychmiast, to ja moglam jest wszystko, bo to, co je matka zostaje przefiltrowane tyle razy, ze szansa na reakcje u dziecka jest naprawde minimalna (i to tylko u bardzo wrazliwych dzieci).
        Dobrym sposobem sprawdzenia, czy dziecko je z piersi wystarczajaco jest obesrwacja pieluch. Jesli dziecko, ktore wedlug matki nic nie wypija sika po pachy jasnym moczem, to zapewniam, ze krasnoludki go nie dopajajawink W razie watpliwosci mozna wykorzystac wage kuchenna, zwazyc pieluchy, piszac z tylu markerem ich wage (rozni sie, czasem dosc sporo w jednym opakowaniu), a po przewinieciu zwazyc jeszcze raz i roznica to to, co dziecko wydali i jest to zaledwie czesc tego, co wyssie. W ten sposob niektore mamy przekonane, ze ich dziecko sie nie najada nieraz baaaaardzo sie dziwiawink
        • tata.po.30 berek 15.10.12, 14:21
          Tijg -
    • agatha45-only Re: Mleko 14.10.12, 17:58
      Zastanawiam się jeszcze nad jednym. Do wczoraj strasznie bolały mnie piersi ale wczoraj odciągając mleko nic nie było. Natomiast dzisiaj przestały mnie boleć ale przy 3 odciągnięciach nadal wyciągnęłam tylko łacznie 50 ml. Coś to oznacza?
      Ps. od jutra walczę podając samą pierś i zobaczymysmile
    • princessa.of.persia Re: Mleko 15.10.12, 11:00
      To ze sciagasz to dobrze bo sciaganie tez pobudza laktacje. Ale zamiast dodatkowej porcji mm po podaniu butelki podaj jeszcze piers lub na odwrot, najpierw piers a potem to co uda Ci sie sciaganc. Ja tak robie ale daje butelke tyloko raz w nocy ok 3.00 bo sie budzi i maudzi strasznie ale krotko ssie bo zaraz zasypia a potem budzi sie co 2 min. A tak sie najje i mam spokoj. Ja sciagam rano bo mam zawsze pelne piersi. Po tej butli ok 100 ml daje jeszcze piers. Ale moj ma juz 4,5 mca. Twoje dziecko jest jeszcze malenkie i moze sie wypiac na piers jak poczuje smak butelki.
      W ogole zauwazylam zre od kiedy sciagam to mam wiecej mleka. Na poczatku potrafilam sciaganc 40 ml moze a teraz jest lepiej.
    • budzik11 Re: Mleko 15.10.12, 14:50
      agatha45-only napisała:

      > Moje maleństwo ma prawie 2 tyg. Od Jego urodzenia daję swoje mleko albo z piers
      > i albo ściągnięte i dopijamy sztucznym. Mojego na jedno ściągnięcie wychodzi co
      > najwyżej 40 ml a maleństwo dopija jeszcze sztucznego około 30-40 ml. Tak więc
      > nigdy nie starcza mojego mleka.

      Mówimy o NOWORODKU. 40ml to jest bardzo dużo dla takiego dziecka, bo żołądek ma wielkości buteleczki lakieru do paznokci! Po co go jeszcze dopychasz sztucznym mlekiem? twojego mleka jest wystarczająco dużo, zresztą nie wiesz tak naprawdę, ile go jest, bo to, co wyciągniesz laktatorem nijak ma się do tego, ile faktycznie jest w stanie wyssać dziecko, to zupełnie inna technika i inne ssanie, nie ma co porównywać. Są kobiety, które karmią bliźnięta (więc mleka mają b. dużo) a laktatorem nie są w stanie nic uciągnąć.

      zresztą poczytaj:
      CytatPrzez to o wiele za często dzieci są
      dokarmiane, co może zakłócić laktację już u samego początku. A rzeczywiście
      średnio publikacje podają, że w pierwszej dobie dziecko ma żołądek pojemności
      około 5 mililitrów (tyle co mała łyżeczka), co zwiększa się stopniowo i
      indywidualnie. To że leci stopniowo i po kropelce dosłownie jest dostosowane do
      możliwości dziecka: ono musi mieć czas nauczyć się bardzo trudnej rzeczy-
      łączenia połykania z oddychaniem i ze ssaniem. Dlaczego chciałybyście karmić
      dziecko od razu wielkimi porcjami: to dla niego niebezpieczne (ryzyko
      zachłyśnięcia, dziecko może nawet zsinieć, zakłócić to może jego akcję serca).
      Najlepsze sztuczne mleko nie pomoże się też dziecku uodpornić (a wiadomo, że
      wyszło z mniej więcej jałowego środowiska), a siara zawiera baaardzo dużo ciał
      odpornościowych (jakich rzadne inne mleko nie będzie zawierać w takim
      stężeniu), a więc pomaga przystosować się do tego środowiska, do kontaktu z
      różnymi zarazkami, który jest nieunikniony. Pod tym m.in. względem jest jak
      koncentrat: w małęj ilości zawiera się ogromna jakość. Późniejsze mleka:
      przejściowe i dojrzałe są o wiele bardziej "wodniste" pod tym względem.
      Ponadto siara do tego ułatwi pozbycie się smółki, co jest bardzo ważne. Ma
      jeszcze wiele innych funkcji, których nie spełni żaden roztwór glukozy ani
      sztuczna mieszanka.
      Nawał pokarmu (a więc za duże jego ilości w stosunku do potrzeb dziecka)
      zazwyczaj pojawia się od drugiej do szóstej doby (nawet siódmej), a czasami
      nawet w siódmej. Niektóre kobiety przechodzą też z powodzeniem przez laktację
      bez nawału. Z moich obserwacji częściej nawet niż w trzeciej dobie, nawał może
      występować w czwartej dobie. A więc warto być cierpliwym. Zresztą dziecko ma w
      tych pierwszych dniach tak wiele rzeczy do nauczenia, że akurat przybieranie na
      wadze nie jest takie istotne, a raczej normalana jest utrata wagi, jeśli nie
      przekracza 10%. Zresztą dziecko jest do tego przystosowane, bo ma w wątrobie i
      mięśniach odłożony zapas glikogenu (złożonego cukru).
      Bardzo subiektywne (i najczęściej błędne) jest przekonanie niektórych mam czy
      położnych, że "nie ma pokarmu". Siara wcale nie musi wypływać ani z piersi ani
      z buzi dziecka. Próby odciągania przez osobę z zewnątrz (np. położną) mogą być
      nieefektywne, bo kobieta to nie maszyna. Za wypływ pokarmu jest odpowiedzialny
      hormon oksytocyna. A jeśli kobieta się zepnie wewnętrznie (bo czuje się
      sprawdzana), to pokarm mimo że jest w piersiach nie musi wypływać (bo działa
      przeciwnik oksytocyny: hormon stresu adrenalina). Same sobie kobiety często
      próbują wyduszać z piersi siarę w celu sprawdzenia się bardzo nieefektywnie (po
      prostu nie umieją tego robić). Zresztą płacz wcale nie musi oznaczać akurat
      głodu: dzieci zazwyczaj są spokojne, jeśli mają nieograniczony dostęp do
      piersi, to ich najbardziej uspokaja, zaspokajają swój głód bardzo często,
      niemal cały czas ssąc. Ale z drugiej strony mają też wiele innych powodów do
      płaczu: one wszystkiego muszą się nauczyć (oddychania, wydalania, utrzymywania
      temperatury, odbijania itd.) i nie wszystko musi im wychodzić z łatwością.
      Rzeczywiście istnieje ryzyko odwodnienia w tych pierwszych dniach, zwłaszcza
      jeśli dziecko przesypia je, nie budzi się na karmienie (no i tu rola mamy i
      personelu med., czy będzie trwać w samozadowoleniu, że jej dziecko śpi całą
      dobę czy będzie próbować z pomocą i bez zachęcić malucha do karmienia, a jak
      się nie uda, to odciągać dla niego siarę i dać mu np. kroplomierzem). Dla
      takiego malucha co 1,5 -2 godziny w dzień i co 3-4 godziny w nocy efektywnego
      ssania, to i tak stosunkowo rzadko. W okresie ciąży matka za pomocą pępowiny
      karmi dziecko 24 godziny na dobę, a więc po porodzie te kilka czy nawet
      kilkanaście godzin karmienia na dobę to może być i tak wielki postęp.


      i to też warto przeczytać: www.nowamatkapolka.pl/plugins/_newsedit/news/33/index.php?lang=pl
      i to:
      www.nowamatkapolka.pl/plugins/_newsedit/news/74/index.php?lang=pl

      Myślałam, że z czasem powiększy się ilość mojeg
      > o mleka i będę mogła zrezygnować ze sztucznego ale niestety nic takiego się nie
      > dzieje.

      Każda ilość wypitego sztucznego mleka obniża produkcję twojego. Im dziecko więcej mm wypije, tym mniej ściągnie od ciebie, tym mniejszy sygnał dostaną twoje piersi co do potrzebnej ilości.

      Więc 1. jeśli dziecko płacze, to niekoniecznie z głodu, 2. jeśli źle przybiera, to niekoniecznie masz mało mleka - najprawdopodobniej źle go przystawiasz, on ma złą technikę ssania.
      3. dokarmianie mm jest gwoździem do trumny naturalnego karmienia, więc jeśli zależy ci na karmieniu piersią to popracuj nad laktacją a zrezygnuj z dokarmiania.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka