Dodaj do ulubionych

zakazy ..nakazy

27.10.12, 15:46
czy stosujecie je wobec swoich dzieic ...chodzi mi o malców ok 14 miesiecznych....
Obserwuj wątek
    • camel_3d Re: zakazy ..nakazy 27.10.12, 15:48
      Nie, mlody robil co chcial o ile nie zagrazalo to jego zdrowiu i zyciu...
      • kajakam Re: zakazy ..nakazy 27.10.12, 16:12
        no bo własnie znajoma mi powiedziała ,że takiemu dziecku trzeb a zakazywac wielu rzeczy by juz sie uczyło od małego...
        • lofmitender Re: zakazy ..nakazy 27.10.12, 16:13
          w tym wieku to sobie moglam sad mowic jak do sciany smile))
          pomaga zabezpieczenie niebezpiecznych sprzetów, pochownie tego i owego...
        • joshima Re: zakazy ..nakazy 27.10.12, 19:22
          kajakam napisała:

          > no bo własnie znajoma mi powiedziała ,że takiemu dziecku trzeb a zakazywac wiel
          > u rzeczy by juz sie uczyło od małego...
          Czego mianowicie? Czego to ma uczyć?
        • camel_3d Re: zakazy ..nakazy 27.10.12, 22:02
          kajakam napisała:

          > no bo własnie znajoma mi powiedziała ,że takiemu dziecku trzeb a zakazywac wiel
          > u rzeczy by juz sie uczyło od małego...

          No tak, jezeli to co robi zagraza zdrowiu i zyciu...
      • karo.8 Re: zakazy ..nakazy 27.10.12, 16:37
        u nas tez nie było żadnych zakazów i nakazów.
    • annubis74 Re: zakazy ..nakazy 27.10.12, 16:35
      jak miała 14 miesięcy to stosowałam... moze dzięki temu teraz muszę rzadko
      • kajakam Re: zakazy ..nakazy 27.10.12, 16:47
        jakie np?
        • paliwodaj Re: zakazy ..nakazy 27.10.12, 18:57
          takie dziecko na pewno nie wie jeszcze ze nie mozna biegaz z nozem , jesc z kociej miski i pic z sedesu, wiec nalezy mu to powiedziec, pokazac, zakazac w jakis sposob tez, ale pewnie trzeba kilka razy mu to wytlumaczyc.
          Zakazy , nakazy - tak, tylko pytanie czy kazdy sobie wyobraza zakaz i nakaz w taki sam sposob.
          osobiscie nie wyobrazam sobie wychowania dziecka , ktore robi co chce i jak chce, na tym wlasnie polega wychowanie ze mamy dzieciom pokazac jak nalezy postepowac .
        • annubis74 Re: zakazy ..nakazy 28.10.12, 20:49
          zakazy dotyczące bezpieczeństwa, typu nie dotykać gniazdek, właczników elektrycznych (mimo zabezpieczeń), nie dotykać/nie zbliżać się do nagrzanego piecyka (oczywiście w przypadku tak małych dzieci nie chodzi tylko o "zakazanie" danej rzeczy ale takze pilnowanie by mimo zakazu tego nie robiło. Zakazy typu: "nie bij" "nie popychaj" innych dzieci 9chociaż moja córka nigdy nie miała dużych skłonności w tym kierunkU. Oczywiście nie nalezy oczekiwać że zakazy zaczną działać od razu. Zreszta nie chodzi o podawanie tego w formie zakazów/nakazów - ja córce zawsze tłumaczyłam dlaczego czegoś robić nie wolno. Nie wiem czy małemu dziecku wielu rzeczy należy zakazywać - ale należy zakazywać takich które zagrażaja jego bezpieczeństwu lub bezpiecznemu funkcjonowaniu w grupie. Znam 4-latka, któremu wcześniej nikt niczego nie zakzywał (a jeśli nawet to chyba nieskutecznie). dzieciak zachowuje się jak szczeniak spuszczony ze smyczy, jak uda mu sie wyrwać matce to biegnie na oslep, ulica, nie ulica. Praktycznie z tego co widzę ich spacery to jakaś szarpanina i zabawa w policjantów i złodziei
    • joshima Re: zakazy ..nakazy 27.10.12, 19:21
      Nakazy w tym wieku nie mają żadnego sensu. Zakazy oczywiście istnieć muszą w minimalnej ilości ale jednak. Jednak, moim zdaniem, lepiej je wyrażać i egzekwować sprytniej niż zwykłym "nie wolno".
    • carmensitas Re: zakazy ..nakazy 27.10.12, 21:52
      Stosowałam i stosuję, bo w pewnym momencie dziecko w końcu zacznie słuchać. Czy jak kopnie kota to mam nie reagować? Albo jak zacznie się bawić kocim żwirkiem? Albo wyjadać jedzenie z kociej miski? Nie jestem w stanie odseparować kota od dziecka i dziecka od kota. Na razie mam dziecko kilka miesięcy starsze i pojął, że kota kopać nie wolno. Chociaż pewnie nie z powodu moich zakazów wink
      • ponponka1 Re: zakazy ..nakazy 29.10.12, 13:21
        carmensitas napisała:

        > Stosowałam i stosuję, bo w pewnym momencie dziecko w końcu zacznie słuchać. Czy
        > jak kopnie kota to mam nie reagować? Albo jak zacznie się bawić kocim żwirkiem
        > ? Albo wyjadać jedzenie z kociej miski? Nie jestem w stanie odseparować kota od
        > dziecka i dziecka od kota. Na razie mam dziecko kilka miesięcy starsze i pojął
        > , że kota kopać nie wolno. Chociaż pewnie nie z powodu moich zakazów wink

        No to po co stosujesz, skoro dziecko zrozumialo, ze kota sie nie kopie z innego (ciekawe jakiego) powodu?

        W tym wieku zakazy i nakazy to pomylka. Jesli dziecko dostalo sie do kociej miski (dla niekumatych - kocia miska to tez np. sloczka kremu, smietnika, szuflady itp.) i zajada kocie jedzenie to czyja to wina:
        1) Kota
        2) dziecka
        3) opiekuna

        Zatem do kogo i dlaczego stosowac zakazy i nakazy?
    • minerwamcg Re: zakazy ..nakazy 27.10.12, 22:24
      Oczywiście. Było ich tyle, ile było naprawdę niezbędne, ale były. Dziecko już wtedy całkiem sporo rozumiało, hasło "zostaw" kumało doskonale, choć oczywiście nie zawsze chciało słuchać smile
    • dmuchawcelatawce Re: zakazy ..nakazy 27.10.12, 23:47
      A czy taki malec cos wg Ciebie zrozumie?
      • minerwamcg Re: zakazy ..nakazy 28.10.12, 13:27
        Oczywiście! Taki roczniak to już całkiem kumata osoba. Chwilami wręcz spryciarz smile
    • joxanna Re: zakazy ..nakazy 28.10.12, 14:50
      Mńiej wiecej w tym wieku rozpocyznalam długa i frustrująca walkę z dzieckiem, powtarzając do znudzenia prawdy, wydawałoby się oczywiste, typu: jak staniesz pod stołem to się uderzysz, nie rozsmarowuj ciastoliny na kanapie to potem się wszyscy przyklejaja. Nie rozlewaj jogurty po stole i krześle bo costam.

      I tak po2-3 latach powtarzania już w zasadzie to były rozsądne dziecismile
      • ponponka1 Re: zakazy ..nakazy 29.10.12, 13:38
        a ja zamiast strzepic nadaremnie jezyk, od niemowlecia pilnowalam, by ciastolina nie ladowala na kanapie, malowanie farbami bylo zawsze przy stoliku w pokoju malej, po zabawie wspolne sprzatenie zanim zaczelismy kolejna (co ciekae dokladnie ten sam schemat maja dzieci w przedszkolu). I dzieki temu moje dziecko nauczylo sie jak to byc powinno bez zbednych zakazow i nakazow smile
        Owszem czasami wymykalo mi sie "nie wolno" - ale bylo to ZAWSZE konsekwencja mojego niedopatrzenia - np. mala dobrala sie do papieru toaletowego....bo ja zajelam sie zbyt intesywnie myciem zebow (czytaj - zapomnialam o tym by popatrywac na mala na podlodze)

        Jogurt mial prawo ladowac gdzie popadlo - na stole, na krzesle - kiedy sie uczyla jesc. Poniewaz zawsze jemy przy stole w kuchni, nie mam problemow z resztakmi jedzenia poza kuchnia smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka