witam, mam problem z sikaniem mojej córci, Mała ma 2,2 l. od lipca co jakiś czas robiliśmy próby chodzenia bez pieluszki. niestety sikanie co godzinę, nie nadążała wołać odpuszczałam myśląc że nie umie przytrzymać moczu. ostatnio brała antybiotyk na szkarlatynę - po paru dniach zaczeła sama siadać na nocnik, sikac co 2, 3 godz. nie było problemu z popuszczaniem, zdążeniem. ucieszyliśmy się że pieluchy za nami. niestety na następny dzień od zakończenia antybiotyku, znowu sikanie co godzinę, a najgorsze dla córci było to popuszczanie, była zdezorientowana i smutna że nie zdążyła. popuszcza lub siusia po prostu, skutek taki ze nie chciała nawet na nocnik dzisiaj usiąść. założyłam pieluchomajtki, mówiąc że ma grube majteczki, nie chciałam mówić o pieluchach bo bardzo sie cieszyła ze jest duża i nie chce juz pieluszek

miał ktoś taką sytuację? jutro daję mocz do badania, ale tak myśle że jak by coś sie działo to by dawno były inne objawy bo na dobra sprawę sytuacja z częstym sikaniem trwa od paru miesięcy.
myślę też o wyziębieniu, w nocy mamy w sypialni chłodno, ostatnio córcia często się odkrywa, tej nocy kiedy znowu zaczeła często siusiać zmarzła, niestety sama się nie przykryje, ale czytam ze wiele dzieci śpi odkrytych, zresztą pilnowanie aby sie nie wyziębiła nie zmienia sytuacji