Dziecko lat 5 od niedzieli skarzy sie na bol ucha.Goraczke raz ma ,raz nie...Bylam w poniedzialek u laryngologa,bardzo dobrego w naszym miescie..Mial zatkane ucho woskowina,plukanie na maksa...Ponoc jest czysto i nic sie nie dzieje...Od wczoraj znow ejst gorzej,znow skarzy sie na ucho..Jak Nurofen przestaje dzialac to wyje ,ze go boli..Dzwonilam do tego lekarza..z prosba o recepte na np krople jakies przecuwbolowe do ucha..Zakazl dawac,bo mowi,ze ucho czyste..Ze jak nie ma wydzieliny nic sie nie dzieje.Naszej pediatry nie ma do konca tygodnia, do innej sie dostac to czekac wraz z calym "korytarzem" o cud na przyjecie..Nie wiem co robic

Lekarz sie uparl ,ze wszystko jest ok a dziecko placze

Mial ktos moze podobny przypadek?