kobietka_29
15.02.13, 10:15
Witajcie. Moja corka (16 miesiecy) zachorowala ponad 2 tygodnie temu na grype zoladkowa. Przynajmniej taka byla wowczas diagnoza. Zaczelo sie od silnych wymiotow nocnych. Lekarz zalecil czopki Vomacur, ale od tych dziecko dostalo biegunki. Po dwoch dniach objawy same ustapily. 3 dni pozniej dziecko dostalo goraczki 38-39 st., ktora trwala ok 3 dni i do tego mocny suchy kaszel. Ponowna wizyta u lekarza- lekarz stwierdza, ze to tylko wirus i organizm sam sobie z nim poradzi. Na kaszel przepisuje syrop wykrztusny. 5 dni kuracji syropem nie zmienily niczego. Kaszel stal sie jeszcze silniejszy. Najbardziej uporczywy staje sie wieczorem. We snie dziecko dostaje prawdziwych atakow kaszlu tak, ze nie moze zlapac oddechu. W tym samym czasie opiekunka w zlobku zwraca mi uwage na to, ze dziecko podejrzanie czesto sie przewraca (corka jest bardzo dobrze rozwinieta ruchowo i wczesniej jedynie sie potykala, gdy byla zbyt szybka). W domu obserwuje, ze dziecko faktycznie stojac, lub siedzac, bez wykonywania jakiegokolwiek ruchu nagle traci rownowage. Znow wizyta u lekarza. Lekarz rozklada rece i kieruje do szpitala. Sam podejrzewa uraz centralnego ukladu nerwowego, byc moze padaczke. W tym samym czasie powracaja wymioty. W szpitalu spedzamy 2 dni. Lekarze robia przerozne badania: obserwacja pulsu i oddechu, EEG, USG jamy brzusznej, badania krwi. Odbywamy wizyte u szpitalnej fizjoterapeutki, ktora sprawdza, jak dziecko jest rozwiniete ruchowo i czy obydwie strony sa rozwiniete rownomiernie (sluch, wzrok). Wszystkie wyniki sa bardzo dobre. Lekarz na USG stwierdza tylko, ze jelito szybko pracuje i byc moze corka ma jeszcze grype zoladkowa, przez co wymiotuje i nie ma apetytu. Ja przytakuje i stwierdzam, ze moze tez z tego oslabienia grypa sie przewraca. Na dzien dzisiejszy jestesmy juz 3 dni w domu. Corka je troche lepiej, ale nadal mecza ja kaszel i wymioty. Wymiotuje praktycznie co noc i czasem po przebudzeniu. W dzien jest wszystko super. Poza tym, ze nie ma zbytnio apetytu. Nie wiadomo, czy ma kaszel z powodu wymiotow, czy wymiotuje z powodu kaszlu. Nie wiem juz, co jej dawac do jedzenia. A to wazne w jej przypadku. W wieku 16 miesiecy wazy 8700g. Przed choroba wazyla juz 9,5 kg. W ciagu dwoch tygodni schudla 800g. BMI= 13.
Zawsze byla niejadkiem i tak jej pozostalo do dzis. Z czasem jednak zaczela sama jesc wiecej, ale je duzo mniej niz jej rowiesnicy. Przyzwyczailismy sie do tego. Nie zmuszam jej do jedzenia, a juz na pewno nie przepasam, wiec nie wymiotuje z przejedzenia.
Oczywiscie pojde w poniedzialek do lekarza (narazie ma urlop), ale chcialam wiedziec, czy ktos mial moze podobne problemy z dzieckiem - nocny kaszel powiazany z wymiotami (bez goraczki), trwajacy kilka tygodni. Jak udalo sie zwalczyc te objawy? Dziekuje za wszystkie komentarze dotyczace tematu.