Dodaj do ulubionych

silne więzi z mamą

07.03.13, 15:15
Czy ktorejs z Was dziecko tez takowe więzi "posiada"?
Cieszycie sie z tego czy moze cos z tym robicie?

Do tej pory nie wiedzialam ze moze byc to powodem do skierowania dziecka do psychologa...
Jak mozna takie więzy poluzowac?
Zostawiac dziecko u kogo sie da? spedzac mniej czasu z dzieckiem?
Obserwuj wątek
    • mikams75 Re: silne więzi z mamą 07.03.13, 15:45
      a w jakim wieku dziecko?
      bo w pewnym wieku to normalne i nie ma co na sile odczepiac dzecka od mamy
      • roksanka_3 Re: silne więzi z mamą 08.03.13, 12:59
        4 lata;/ dosc duze juz i w opinii pedagogow jest zbyt zwiazany z mama
      • asiula1987 Re: silne więzi z mamą 08.03.13, 13:02
        moj ma niecale 4 lata, nie jest to chyba wiek na naturalne nieodczepianie sie od mamy, ale nawet nie tylko o mame chodzi, wogole taki przyczepny jest. Jak gdzies jedziemy to taty na krok nie opuszcza, mnie nie zauwaza. w wielu sytuacjach albo mama albo tata, przyklejony i koniec
    • kasiaizuzia1 Re: silne więzi z mamą 07.03.13, 16:02
      Ja nie wiem, że jak coś co jest naturalne i dobrze się układa to trzeba to zepsuć.....
      Albo przynajmniej szukać dziury w całym.
      • asiula1987 Re: silne więzi z mamą 08.03.13, 13:05
        to nie jest moja (mamy) opinia, choc nie ukrywam ze tez mnie to meczy, takie przyklejenie
        chodzi tu o przedszkole i panie wychowawczynie (pod drugim nickiem pisalam o tym w watku o problemach w przedszkolu)
        ale chcialam Was zapytac o same wiezi dziecka z matką, czy to nienormalne, jesli dziecko do 4 roku zycia jest w domu z mama (nie jest to wybor kub widzimisie mamy) to pozniej jest do niej przyklejone, strachliwe wobec niektorych sytuacji, ludzi
    • aniasa1 Re: silne więzi z mamą 07.03.13, 16:26
      > Do tej pory nie wiedzialam ze moze byc to powodem do skierowania dziecka do psy
      > chologa...

      no jesli dziecko ma 20 lat to tak hihihihihihi

      > Jak mozna takie więzy poluzowac
      chyba powinnas cos wiecej napisac czego dotyczy problem
      • mojemieszkanie24 Re: silne więzi z mamą 07.03.13, 18:25
        ile lat ma dziecko ? Jeżeli jest to chorobliwe trzymanie dziecka pod kloszem i przy sobie to może być to powód skierowania do psychologa... Coś więcej napisz.
    • silje78 Re: silne więzi z mamą 07.03.13, 19:25
      a czym objawiają się "te silne więzi z mamą"? co tak naprawdę zaniepokoiło psychologa?
      pytam ponieważ moja córka też jest bardzo ze mną związana (w opini przedszkolenego psychologa, nauczycielek i nikt nie widział w tym problemu), w sumie z kim miałaby być związana? z sąsiadką? dozorcą?
      • zaba-ryba Re: silne więzi z mamą 08.03.13, 01:16
        moze z narzeczonym ;ppp
      • asiula1987 Re: silne więzi z mamą 08.03.13, 13:10
        objawiaja sie lekliwymi zachowaniami w przedszkolu i u rodziny (tez mniej znanej, rzadziej odwiedzanej), syn placze za mna, podobno stale pyta w przedszkolu o mnie, jesli wychodzimy gdzies to trzyma sie kurczowo taty
        ja z nim spedzam mniej czasu niz tata, moj maz wiecej sie z nim bawi (a ja akurat cos gotuje czy sprzatam) i tak zauwazylam ze jak sie to zsumuje, to jednak maz wiecej przebywa z dzieckiem, ale mimo to syn placze ciagle za mna i wg pan w p-kolu jest zalekniony kiedy mnie nie ma, nie potrafi sie dostosowac do grupy, woli siedziec z panią
        • kasiaizuzia1 Re: silne więzi z mamą 08.03.13, 16:30
          No to masz odpowiedź - dziecko po prostu za tobą tęskni. Przedszkola po przedszkolu tata. Poświęć dziecku więcej czasu. Od odrobiny kurzu albo pizzy na kolację jeszcze nikt nie umarł.
          Dziecko ma potrzebę bliskości. Albo ją zaspokoisz, albo zignorujesz i będzie coraz gorzej. Zastanów się co jest dla Ciebie priorytetem.
          • asiula1987 Re: silne więzi z mamą 11.03.13, 09:34
            tzn to nie jest tak ze mnie nigdy przy nim nie ma, tata jest jednak bardziej aktywny z nim bawi sie samochodzikami, graja w gry, a ja jestem ciagle przy nim, obok (jak goruje to w tym samym pomieszczeniutongue_out) non stop ma mnie przy sobie ale jednak najwiecej bawi sie tata
            • asiula1987 Re: silne więzi z mamą 11.03.13, 09:35
              tym bardziej ze jak tata wroci z pracy to syn wcale sie do mnie nie garnie, uwiśnie na tatcie i koniec, nie rusza sie bez niego, nie ingeruje w to, jestem ciagle obok ale syn chce sie przytulac do taty, bawic z tata, wiec to nie tak ze ja go odtracam
    • aphoper1 Re: silne więzi z mamą 07.03.13, 19:58
      Więzi nie mogą być za silne. Styl przywiązania może być lękowy na przykład, to mogłoby być problemem.
      Ale nie napisałaś nic konkretnie, więc trudno się odnosićsmile
      • bbuziaczekk Re: silne więzi z mamą 07.03.13, 20:07
        Mojej znajomej corka obecnie 4 latka od zawsze jest bardzo silnie zwiazana z matka (tata mieszka daleko, nie sa razem)
        Ona tylko ciagle miala przyssana corke przy sobie. Robila co dziecko chcialo. Ciagle wszedzie tylko z mama i wszystko z mama.
        Efekt taki ze dziecko bedac w gosciach trzymalo sie tylko spodnicy matki. Do dzieci innych nie poszla bo tylko uwieszona przy mamie. Ludzie dookola zwracali jej uwage ze ma cos z tym zrobic. Ale nie.....
        Przyszedl czas przedszkola i zaczal sie cyrk. Dziecko wymiotowalo, dostawalo spazmow, mdlalo bo odczepili ja od matki. Kilka takich akcji i psycholog kazala dziecko zabrac z przedszkola i przyprowadzic za rok. A w ten rok kazala dziecko odczepiac od siebie. Zostawiac dziecko z kim innym z rodziny a samemu wychodzic na pare godzin dziennie. Zaczela chodzic z dzieckiem na zajecia adaptacyjne i tam powoli dziecko juz prawie 4 letnie odklejalo sie od matki az wkoncu sie odkleilo. I od wrzesnia dziecko jak zaczelo chodzic do przedszkola to juz wszystko bylo idealnie.
        • aniaurszula Re: silne więzi z mamą 08.03.13, 08:14
          niestety reakcje w przedszkolu nie zawsze sa wina silnego przywiazania do matki. starsza corka byla wychowywana przez dziadkow poszlam do pracy gdy miala rok, nie bylo problemu gdy wychodzilam z domu buzka, tuli tuli , papa i wychodzilam, meza w domu nigdy nie ma taka praca w wieku 4 lat poszla do przedszkola i niestety zaczely sie histerie, wymioty itp minal prawie rok nim sie zaklimatyzowala, potem juz bylo dobrze. moja mama jak widziala co sie dzieje mowila zeby ja zostawiac z nimi,nie uleglam robilam to dla dziecka bo wiedzialam ze jak pojdzie do zerowki to wszystko zacznie sie od nowa a tak dziecko bylo przyzwyczajone, zerowka byla szkolna wiec sytuacje z odklejanymi placzacymi dziecmi od rodzicow byly czeste
        • aphoper1 Re: silne więzi z mamą 08.03.13, 09:49
          Czasem w takich ocenach miesza się przyczynę ze skutkiem. Może była tak mocno związana z mamą, bo tego potrzebowała? Dzieci mają naprawdę różne temperamenty.
          Co do przedszkola, naprawdę nie wszystkie dzieci są gotowe jako 3-latki, a do wielu rzeczy dochodzą we właściwym dla siebie czasie, oczywiście wspierane, ale nie zmuszane do "oderwania się" od rodzica.
          Łatwo oceniać komuś, kto ma dziecko mniej wymagające albo o innym stylu przywiązania.
        • asiula1987 Re: silne więzi z mamą 08.03.13, 13:14
          bbuziaczekk napisała:

          przed przedszkolem moj syn zostawal ze wszystkimi, nie bylo problemu, nigdy nie zaplakal, wrecz wyganial mnie z domu jak mialam gdzies wyjsc, nawet nieraz przykro mi sie robilo jak mnie tak nie chcialsmile no to teraz w druga strone jest
    • aniaurszula Re: silne więzi z mamą 08.03.13, 08:04
      moja 2l4m bez mamy nie istnieje, jestesmy caly czas razem, jest to uciazliwe , czasem musze gdzies wyjsc bez niej a tu histeria, zazwyczaj trzymam ciuchy na ganku ktos mala zabawia a ja znikam. logopedka tlumaczyla mi jak mam ja przyzwyczajac do zostawania np ide do lazienki zostawiam drzwi otwarte ziecko zostaje na progu, jesli to opanuje , lekko przymukam drzwi i tak stopniowo, potem do wychodzenia z omu tez przyzwyczajac po woli ma dziecko widziec ze wychodze ale za chwile wracam, i stopniowo wydluzac czas. wizyte u psychologa mamy ustalona ale z innego powodu
      • bagata100 Re: silne więzi z mamą 08.03.13, 09:20
        Moja 3,5letnia córka też jest ze mną związana i jak twierdzą inni aż za bardzo smile Ale z kim ma być związana? Ja z nią spędzam większość czasu i nie mam potrzeby zostawiania jej gdzie popadnie i tylko dlatego aby była mniej związana. Chodzi do przedszkola (oczywiście były problemy), jak chodzimy w gości to czasami wisi na mnie ale taki typ, musi się przyzwyczaić do miejsca i ludzi. Nie lubi zostawać z drugą babcią, więc zostawiam ją sporadycznie. Byłam u przedszkolnego psychloga w związku z adaptacją i nie mówiła, że mam coś zmieniać. Skoro jej dobrze z mamusią to po co na siłę dziecko unieszczęśliwiać.
        • asiula1987 Re: silne więzi z mamą 08.03.13, 13:17
          bagata100 napisała:

          > Moja 3,5letnia córka też jest ze mną związana i jak twierdzą inni aż za bardzo
          > smile Ale z kim ma być związana? Ja z nią spędzam większość czasu i nie mam potrze
          > by zostawiania jej gdzie popadnie i tylko dlatego aby była mniej związana. Chod
          > zi do przedszkola (oczywiście były problemy), jak chodzimy w gości to czasami w
          > isi na mnie ale taki typ, musi się przyzwyczaić do miejsca i ludzi. Nie lubi zo
          > stawać z drugą babcią, więc zostawiam ją sporadycznie. Byłam u przedszkolnego p
          > sychloga w związku z adaptacją i nie mówiła, że mam coś zmieniać. Skoro jej dob
          > rze z mamusią to po co na siłę dziecko unieszczęśliwiać.

          ja tez tak zawsze myslalam, ale teraz naprawde mam ochote go wywiezc i zostawic u rodziny niech sie odkleja;/ choc wiem ze to tak nie dziala i tak nie mozna, trzeba stopniowo i wogole. tylko ze on byl ze mna zwiazany ale nie yblo problemu zeby z zostal z dziadkami (przed przedszkolem), z tata to wszedzie by pojechal
          a teraz? z tata w samochodzie nie zostanie jak ide zaplacic za benzyne, musi sie wlec ze mna;/
      • pitu_finka Re: silne więzi z mamą 08.03.13, 09:35
        Zostawianie ciuchow na zewnatrz i znikanie to bardzo glupi pomysl. Nie dziwne, ze dziecko histeryzuje, bo nigdy nie wie kiedy sobie pojdziesz. Jak ma puscic Cie totoalety, skoro obawia sie, ze mozesz tam zniknac? Zegnasz sie, mowisz kiedy wrocisz, dajesz buziaka i wychodzisz. Osoba zostajaca akceptuje histerie i powtarza kiedy mama wroci i gdzie poszla. Twoje znikanie niczego dziecka nie uczy a jedynie zaburza poczuciebeieczenstwa. Znikanie to cos co rodzice robia po to, by poprawic samopoczucie sobie, a nie dIecku.
        • asiula1987 Re: silne więzi z mamą 08.03.13, 13:20
          no dobrze ale jezeli te histerie trwaja i trwaja. i w czasie nieobecnosci rodzica, dziecko jest zaleknione i nie chce w niczym brac udzalu tylko z opiekunka siedziec? (tu akurat przyklad przedszkola)
          • ellenai1 Re: silne więzi z mamą 08.03.13, 19:35
            Nie jestem psychologiem, al enaczytalam sie troche ksiazek i ...
            To chyba nie chodzi o SILNA wiez z mama, tylko raczej jej brak.

            Dziecko domaga sie caly czas Twojej uwagi, probuje nawiazac ta wiez, ale co chiwle cos przeszkadza- tu mama zajeta, tu jakis przedszkole , tu opekunka.

            Jak ktos napisal wyzej, staraj sie zrozumiec dziecko, poswiec mu wiecej uwagi, pokaz, jak bardzo je kochasz i akceptujesz, jakim jest. Sprzatanie i gotowanie bedzie musialo poczekac.
        • aniaurszula Re: silne więzi z mamą 11.03.13, 17:43
          wychodzenie z domu po kryjomu jest sporadyczne max 2 mcu i to naprade w sytuacji gdy nie moge jej zabrac. niestety moja mam nie radzie sobie z jej histeria ktora potrafi trwac godzine albo i dluzej.niestety jest dzieckiem wymagajacym specjalnej opieki opoznionym w rozwoju psychoruchowym i nie zawsze mozna tak postepowac ja z dzieckiem normalnie rozwijajacym sie. nie jest to moje jedyne dziecko wiec mam jakies pojecie o wychowaniu dziecka , przy starszej nie bylo najmniejszych problemow gdy szlam npdo pracy. ale ty juz nie doczytalas do konca watku i nie wiesz jaka race rala mi logopedka a to moze pomoc tez autorce postu
    • annubis74 Re: silne więzi z mamą 08.03.13, 10:28
      U nas tak jest i zawsze tak było. Z różnych powodów byłyśmy w siebie maksymalnie wczepione - częściowo z zupełnie naturalnych, częściowo z powodu innych okoliczności, częściowo ze względu na to ze to ja byłam osobą która w największym stopniu zajmowała się dzieckiem. Ale od pewnego momentu zauważyłam że z jednej strony Mała potrzebuje niezależności i "odpępowienia" i chce się trochę odłączyć (z czego sie bardzo cieszę), z dugiej jeśli ma na to ochotę - próbuje mną manpulować tekstami "ja kocham byc tylko z mamusią'. Nie szukałam pomocy psychologa - bo teoretycznie swietnie rozumiem ten mechanizm. Zaczęłam pracować nad sobą żeby się troszkę odseparować i złapać oddech. Nie mam zbyt wielu okazji by dziecko zostawiać z innymi osobami, ale jak się da to robię. Staram się częściej wychodzic sama i zostawiać córkęz mężem. A nawet jak jestem w domu - mówię "teraz jestem zajęta" "pobaw się pół godziny sama bo mam coś do zrobienia" - wcześniej byłam absolutie podporządkwoana potrzebom córki. Zresztą wynika to tez z tego ze lubię spędzac czas z moim dzieckiem. ale czasem chcę go tez spędzić z kimś innym.
      • agata.redakcja Re: silne więzi z mamą 08.03.13, 10:47
        Bardzo mało na ten temat napisałaś.
        Jeżeli przywiązanie do matki, jest tak silne, że powoduje dolegliwości psychosomatyczne, to faktycznie może skierowanie do psychologa nie jest takim złym pomysłem.
        Moja córka ma teraz 2 lata 2m., wróciłam do pracy jak miała 5 miesięcy, problemu nie było, bo była przyzwyczajona, że rodzice wychodzą, ale wracają.
        Jak wychodzę rano do pracy, to mówię jej, że jak zjesz obiadek i wstaniesz z drzemki, to mama już będzie i często mówi mi teściowa, że jak się budzi wcześniej niż zwykle to krzyczy mama, babcia wchodzi to mówi, ze mamusi jeszcze nie ma, przekręca się na bok i śpi dalej smile ale też mam problem taki, że mama musi ubrać, mama dać pić itd. no ale jak się bawi z tatą to mama jest sio. Najgorsze jest ucieczka po cichu, albo mówienie będę za 4 godziny, dziecko nie zna się na zegarku, więc dla niego to nigdy już nie wrócisz.
        Niestety często jest jednak tak, że to mamy nie podejmują odważnej decyzji, wychodzę i zostawiam dziecko pod opieką babci czy taty, a później problem, bo mama śpi w pokoju 5letniego syna, zamiast w swojej sypialni
        • asiula1987 Re: silne więzi z mamą 08.03.13, 13:26
          pisze z innego komutera gdzie mam zalogowany inny nick, nie zwrocilam uwagi, a chodzi o to ze w watku "problemy z przedszkolem" pisalam o problemach syna
          i teraz dyrekcja swierdzila ze syn jest zbyt silnie emocjonalnie ze mna zwiazany i dlatego kieruje go do psychologa. dltego pytam Was czy to takie nienormalne ze dziecko jest zwiazane z matka
          nie pojawiaja sie zadne dolegliwosci psychosomatyczne, nie wymiotuje. placze owszem ale wychowawczyni skarzy sie ze niechetnie bierze udzial w zajeciach, jest strachliwy caly czas bedac z p-kolu, uczepiony jest nauczycielki i czesto pyta o mame
          wg niej nie jest to normalne i wysyla do psychologa bo, placz polroczny po rozpoczeciu p-kola nie jest normalny
          • aphoper1 Re: silne więzi z mamą 09.03.13, 16:10
            Myślę, że spotkanie z psychologiem nikomu nie zaszkodzi, ale nie upatrywałabym problemu w więzi z Mamą. Naprawdę więź nie może być za silna, choć typ przywiązania może być niezdrowy, na ten temat polecam:
            dziecisawazne.pl/style-przywiazania/
            (jakby nie działało, przeklej do okna przeglądarki)
            Co do przedszkola, moja Córka miała podobne problemy na początku, znajoma psycholożka podpowiedziała nam diagnozę SI i okazało się, że duża część kłopotów wynika z nadwrażliwości na bodźce. W domu, przy bliskich osobach, Córka lepiej sobie radziła z w miarę stałymi bodźcami, a w przedszkolu hałas, ścisk, dotykają... i wtedy jeszcze bardziej chciała pomocy mamy (albo pani, okazało się, że jedna z pań, która nie szczędziła jej uwagi i przytualnia radziła sobie z nią znacznie lepiej niż druga, która oczekuje samodzielności i samouspokajania). Diagnoza SI pomogła i nam, i pracownikom przedszkola uświadomić sobie, z czego mogą wynikać "humory" i "niegrzeczność" dziecka i przedłużona adaptacja. Po pół roku przedszzkola - równolegle z dużą pracą wg zaleceń terapeuty SI w domu (z paroma przerwami chorobowymi) problemy niemal zniknęły.
            • mama-anusi Aphoper 09.03.13, 16:21
              Z innej beczki, mamy corki o takim samym imieniu, dziela je 2 tyg, mala jest z Krakowasmilea mowili ze to tak rzadkie imie w 2009smile pozdrawiamy Anie.
              • aphoper1 Re: Aphoper 09.03.13, 18:58
                Dziękismile My też z Krakowasmile
                Chyba jest rzadkie, w przedszkolu jest jedyna w grupie i o ile się nie mylę jest tylko jedna inna w starszakachwink A za moich czasów były same Anie i Agnieszki w klasiesmile Pozdrowienia!
        • afro.ninja Re: silne więzi z mamą 08.03.13, 14:45
          > Jak wychodzę rano do pracy, to mówię jej, że jak zjesz obiadek i wstaniesz z dr
          > zemki, to mama już będzie i często mówi mi teściowa, że jak się budzi wcześniej
          > niż zwykle to krzyczy mama, babcia wchodzi to mówi, ze mamusi jeszcze nie ma,
          > przekręca się na bok i śpi dalej smile ale też mam problem taki, że mama musi ubra
          > ć, mama dać pić itd. no ale jak się bawi z tatą to mama jest sio.


          Czy to tak trudno zrozumiec, ze dzieciak po prostu za toba teskni? Myslalas, ze jak poszlas do pracy tak wczesnie, to dla dziecka bedzie normalne, ze mamy nie ma w poblizu? Dzieci tesknia za rodzicami, ktorzy sa w pracy i pozniej pragna ich towarzystwa, ale tez odreagowuja swoje zle emocje wlasnie na rodzicach.

          A w temacie watku, super przedszkole, co zwala cala wine na rodzicow. Czy wszystkie dzieci musza byc pod jedna linijke?
          Ktos wyzej napisal, ze zostawil corke w przedszkolu pomimo dlugotrwalych histerii, bo w zerowce by dostala spazmow. Zastanawiajace- dziecko emocjonalnie nie dojrzewa, tylko zatrzymuje sie na etapie trzylatka, dla ktorego przedszkole moze byc problemem i to duzym.

    • kerri31 Re: silne więzi z mamą 08.03.13, 13:18
      Co rozumiesz przez słowo "silne " ? Uważam, że każde dziecko z normalnej rodziny ma z matką silne emocjonalne relacje, to w końcu najbliższa mu osoba.
      Prawdą jest natomiast, że dziecko nigdzie nie zostawiane bez matki, w innym miejscu nie daje w późniejszym okresie żyć zainteresowanej.
      • mojemieszkanie24 Re: silne więzi z mamą 08.03.13, 13:33
        style przywiązania- poczytaj
    • semi-dolce Re: silne więzi z mamą 08.03.13, 14:15
      Piszesz, że czterolatek po kilku miesiącach w przedszkolu boi się tam być bez ciebie, jest płaczliwy, zalękniony i ciagle o ciebie dopytuje. Zarazem z twoich słów wynika, że problem nie lezy w przedszkolu jako takim, bowiem podobny problem pojawia się, gdy dziecko ma zostać z innymi osobami, nie bliskimi(dalsza rodzina). Jak dla mnie to nie jest normalne i myślę, że jak najszybciej trzeba zacząć z dzieckiem pracować i skonsultować z psychologiem. Czterolatek to już duży, w miarę samodzielny człowiek, który może zostać na godzinę w sali zabaw bez mamy i świetnie się bawić (i rozpłakać się, że już czas iść), dobrze czuć się w przedszkolu i wyjechac z babcią czy z ciocią na wakacje a nie bać się świata bez rodziców.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka