Dodaj do ulubionych

Poradzcie cos, zaskoczył mnie klimat, jak pomoc?

28.03.13, 22:13
Przyznam, ze nawet ja ,,geniusz"smile))) nie jestem pewna czy zrobilam dostatecznie dobry oglad sytuacji, jakos meczy mnie to namietnie i prosze o wszelakiej masci Wasze opinie, spostrzezeniasmile

W czym problem?... Z gory zaznaczam, ze dosc ,,gruby klimat" przynajmniej ja mam takie wrazenie.
Moja znajoma, ktora ma corke w wieku 5 lat ostatnio miala bardzo przykre doswiadczenie wlasnie z udzialem swojej corki.
Otoz coraka jej doslownie ukradla ze sklepu lizaka.
Na pierwszy rzut oka niby banalna rzecz, lizak za kwote rzedu gora 1 zl.
Jednak wg. mnie klimat jest powazny, tym pbardziej, ze dziecko w tym wieku nie zna tak do konca wartosci pieniedzy, a liczy sie sam czyn, a wiec kradziesz!!! Bez wzgledu na to, jaka ukradziony przedmiot ma wartosc.
Jak, to wygladalo ogolnie:
Corka jej- z tego co wiem-dostaje prawie wszystko co chce. Ma tyle zabawek, ze wejsc do pokoju sie momentami nie da.
Ma bardzo drogie ubranka, zabawki buty itp. takze zadbana jest.
Jest bardzo dobrym dzieckiem, z tego co zauwazylam bardzo wrazliwym, troskliwym itp.
Wiem tez, ze corka ta bardzo czesto patrzy na ,,dzidziusie", marzy o tym, aby miec braciszka.
Ponoc wielokrotnie prosila juz o to mamesmile
Ale powracajac do gl. tematu.
Znajoma byla w sklepie, kupowala jakies tam artykuly do domu w miedzy czasie jej corka ukradla lizaka.
Znajoma nie widziala tego, dopiero w domu zuearzyla go i zapytala corke, skad sie wzial.
Ta zawstydzona-absolutnie swiadoma swego, zlego czynu- nie chciala udzielic odpowiedzi.
Jej mama w koncu w prost zadala pytanie:,, Dlaczeko ukradlas lizaka?". Na co w koncu z wielkimi oporami corka odpowiedziala:,, Tak, ukradlam bo wiedzialam, ze mi go nie bedziesz chiala kupic".
I teraz pytanie do Was, co Wy zrobilybyscie w takiej ekstremalnej sytuacji?
Niew wiem, dlaczego dziecko choc bylo swiadome tego, ze cos zlego robi jednak zrobilo to?
Ja jej poradzilam, zeby wziela tego lizaka jutro i poszla razem z corka oddac go sklepu,oraz przeprosic sprzedawce.
Nie wiem czy dobrze jej poradzilam?
Obserwuj wątek
    • mamatin Re: Poradzcie cos, zaskoczył mnie klimat, jak pom 28.03.13, 22:45
      bardzo dobrze jej poradziłaś, o ile to był sklep osiedlowy.
      Jesli to był Lidl, Biedronka, albo karfur czy inny leklerk to róznie to moze być.Oddanie lizaka moze byc wielce problematyczne, a postawa pani w punkcie obsługi klienta nic dobrego małej nie nauczywink. Ukraść lizaka w markecie to pikuś, ale ze zwrotem może być problem.

    • slonko1335 Re: Poradzcie cos, zaskoczył mnie klimat, jak pom 28.03.13, 22:58
      forum.gazeta.pl/forum/w,567,131665720,,Problem_z_synkiem_kradzieze_w_sklepach.html?s=0
      i kolejn wątek tej samej autorki-ale wklejam link do najmądrzejszej moim zdaniem wypowedzi w nim:
      forum.gazeta.pl/forum/w,575,132332983,132895344,Re_Pieciolatek_i_kradzieze_w_sklepach_podsumow.html
      • zjawa1 Dziekuje Wam za odzew. 28.03.13, 23:18
        Tym bardziej, ze dwie rozne ale paradokaslnie bardzo sensowne i konstruktywne odpowiedzi.
        Slonko, dziekuje Ci za zalinkowana wypowiedz.
        Jednak, choc w 50% wypowiedz ta jest bardzo pouczajac to smiem twierdzic, ze tylko 50%, a nie w 100%.
        Bardzo wyraznie widac tam ,,podwaliny" a wiec motyw przewodni sytuacji.
        Dziecko przy tym zalozeniu nie bylo swiadome tego, ze zle uczynilo.
        Ja tu jednak pisze o klimacie, gdzie dziewczynka doskonale wiedziala, ze bardzo zle uczynila.
        Chowala lizak przed mama-o czym nie wspomniala, moj blad-Mam ten lizak zauwazyla, spokojnie zapytala skad go ma, a dziewczynka ewidentnie starala ukryc sie fakt jego pochodzenia.
        W koncu mama zapytala wprost-nazywajac rzeczy po imieniu-dlaczego ukradla ten lizak.
        Wtedy dopiero dziewczynka udzielila odpowiedzi.
        Tak, wiec dziecko doskonale mialo swiadomosc tego, ze robi cos zlego.
        Takze, jesli moge Cie prosic popatrz na cala sytuycaje nie pod pryzmatem sytuacji, kiedy dziecko nie jest swiadome, ale wtedy gdy ma samo w sobie takie poczucie i wie, ze cos zle zrobilo.
        Nie wiem, na chwile obecna nadal wydaje mi sie najbardziej sensowne pojscie i oddanie tego lizaka w sklepie-zaznaczam nie sieciowce, ale sklepiku prywatnym, z tego co mi wiadomo.

        href="www.youtube.com/watch?v=XNlPouV-qbg" target="_blank">www.youtube.com/watch?v=XNlPouV-qbg</a>
        • slonko1335 Re: Dziekuje Wam za odzew. 29.03.13, 08:30
          Ja nie mam zamiaru oceniać tej sytuacji i ty też nie powinnaś oceniać dziewczynki bo Cie tam nie było. Ty opisujesz sytuacje której nie byłaś świadkiem a która została Ci przez kogoś przekazana, przekazana pewnie we wzburzeniu i zdenerwowaniu. Coś w międzyczasie dopowiadasz, o czymś zapominasz...skąd wiesz, że o czymś nie zapomniała matka dziecka opowiadając ci to.
          Oczywiście, że dziecko jest świadome, że źle zrobiło co nie zmienia faktu, że niekoniecznie poszła do sklepu z zamiarem i zaplanowała zawczasu cała akcję...
          Czy przeprosiny i oddanie pieniędzy są dobrą konsekwencją w tej sytuacji nie wiem, taka decyzję powinien podjąć rodzic, bo to on najlepiej zna swoje dziecko. Dla mnie nie do pomyślenia jest akcja z policją z wklejonego wątku, którą fundnęła dziecku autorka wątku....
          • zjawa1 Re: Dziekuje Wam za odzew. 29.03.13, 12:24
            Akcja z policja, to faktycznie skrajne,,przegiecie".
            Jednak nie istotne jest tez-wg mojej oceny to-czy dziecko sobie cos zaplanowalo z premedytacja wczesniej, czy nie.
            Sadze, ze najwaznijeszy jest sam fakt tego, ze zabralo cos bez pozwolenia i sochwalo to.
            Nawet gdyby nie znalo faktycznie zasad kupno-sprzedaz.
            Choc i w to watpie, bo raczej 5-latek rozumie na czym polega nabywanie rzeczy w sklepie.
            W tym wypadku byla to tani lizak w sklepie osiedlowym ukradziony.
            A co byloby gdyby w przyszlosci dziecko ,,zabralo" sobie ze sklepu np. maly aparat compactowy? ,,Bo tez chcialo go miec, a wiedzialo, ze mam nie kupi".
            Za dzieci odpowiadaja rodzice.
            Dlatego, tez uwazam, ze olanie tej akcji niczego donbrego nie wniesie na przyszlosc.
            Nauczymy tylko dziecka i utwierdzimy w przekonaniu, ze mozna sobie zabierac cudza wlasnosc kiedy mamy na to ochote, bez wiekszych konsekwencji.
            • slonko1335 Re: Dziekuje Wam za odzew. 29.03.13, 13:14
              W tym wypadku byla to tani lizak w sklepie osiedlowym ukradziony.
              > A co byloby gdyby w przyszlosci dziecko ,,zabralo" sobie ze sklepu np. maly apa
              > rat compactowy?
              nic...widzisz jakąś różnicę? kradzież to kradzież i tyle. Myślisz, że pięciolatek na chłodno kalkuluje co bardziej opłaca się zwinąć? wielu nawet doliczyć do 20 jeszcze nie potrafi. Ekonomia, ceny, wartość towaru i pieniądza to abstrakcja dla takich dzieci.

              Moim zdaniem taka sytuacja z udziałem dziecka w tym wieku nie jest niczym szczególnym i żadna wielka afera się nie wydarzyła, to się po prostu zdarza i tyle. Nie twierdzę, że nic się nie stało i zareagować nie należy ale nie ma co robić z igły widłówwink

              Dlatego, tez uwazam, ze olanie tej akcji niczego dobrego nie wniesie na przysz
              > losc.
              zgadzam się ale jaka konsekwencja będzie dobra dla danego dziecka trudno jest przewidzieć i tą decyzję powinien podjąć rodzic znający dziecko i sytuację ale też i zdający sobie sprawę z rozwoju dziecka i tego co mogło być przyczyną takiego występku.
              Ja nie twierdzę, że źle doradziłaś koleżance ale czy dobrze w tej akurat konkretnej sytuacji też nie wiemy.
              • zjawa1 Re: Slonko 29.03.13, 22:52
                Przemyslalam to, co napisalas. Dzis dzwonila do mnie znajoma i kolejny raz pytala, czy ma zrobić tak, jak to wcześniej ,,ugadalysmy".
                W rezultacie, poirozmawiala ze swoja corka ,,o zabieraniu cudzych rzeczy".
                Jej coreczka jak wydaje się zrozumiala klimat.
                Także, wniosek jeden można wyciagnac, przy pierwszym takim incydencjie może faktycznie podejść do takiej sytuacji tylko rzeczowa rozmowa z dzieckiem.
                • slonko1335 Re: Slonko 30.03.13, 10:54
                  Na pewno dziecko musi się dowiedzieć, że to nie jest dobre i dopuszczalne zachowanie. Ważne żeby rodzic zareagował a nie olał a tutaj reakcja jest. Oby pogadanka wystarczyła a jak nie wystarczy odpukać, będzie trzeba kombinować dalej co z małym złodziejaszkiem zrobićwink

                  WEsołych Świąt!
    • mamuniaolunia Re: Poradzcie cos, zaskoczył mnie klimat, jak pom 29.03.13, 13:19
      Hmm, rady nie udzielę, ale tak sobie pomyślałam, że pewnie tak kończy się system "słodycze tylko 1 dzień w tygodniu a najlepiej wcale"...
      • bramanka Re: Poradzcie cos, zaskoczył mnie klimat, jak pom 29.03.13, 14:50
        taaaa, cala skandynawia kradnie i to jak...........
        • zjawa1 branka 29.03.13, 22:54
          bramanka napisała:

          > taaaa, cala skandynawia kradnie i to jak...........
          Nie bardzo rozumiem sense? Możesz mi konkretniej wytlumaczyc?
      • zjawa1 mamuniaolunia 29.03.13, 22:56
        Wiesz, tego to akurat nie wiem, ale często się widujemy.
        Czasami kilka razy w tygodniu i jakos nie zuwazyla tak rygorystycznego systemu ,,wychowania", jeśli chodzi o słodyczesmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka