Przyznam, ze nawet ja ,,geniusz"

))) nie jestem pewna czy zrobilam dostatecznie dobry oglad sytuacji, jakos meczy mnie to namietnie i prosze o wszelakiej masci Wasze opinie, spostrzezenia
W czym problem?... Z gory zaznaczam, ze dosc ,,gruby klimat" przynajmniej ja mam takie wrazenie.
Moja znajoma, ktora ma corke w wieku 5 lat ostatnio miala bardzo przykre doswiadczenie wlasnie z udzialem swojej corki.
Otoz coraka jej doslownie ukradla ze sklepu lizaka.
Na pierwszy rzut oka niby banalna rzecz, lizak za kwote rzedu gora 1 zl.
Jednak wg. mnie klimat jest powazny, tym pbardziej, ze dziecko w tym wieku nie zna tak do konca wartosci pieniedzy, a liczy sie sam czyn, a wiec kradziesz!!! Bez wzgledu na to, jaka ukradziony przedmiot ma wartosc.
Jak, to wygladalo ogolnie:
Corka jej- z tego co wiem-dostaje prawie wszystko co chce. Ma tyle zabawek, ze wejsc do pokoju sie momentami nie da.
Ma bardzo drogie ubranka, zabawki buty itp. takze zadbana jest.
Jest bardzo dobrym dzieckiem, z tego co zauwazylam bardzo wrazliwym, troskliwym itp.
Wiem tez, ze corka ta bardzo czesto patrzy na ,,dzidziusie", marzy o tym, aby miec braciszka.
Ponoc wielokrotnie prosila juz o to mame

Ale powracajac do gl. tematu.
Znajoma byla w sklepie, kupowala jakies tam artykuly do domu w miedzy czasie jej corka ukradla lizaka.
Znajoma nie widziala tego, dopiero w domu zuearzyla go i zapytala corke, skad sie wzial.
Ta zawstydzona-absolutnie swiadoma swego, zlego czynu- nie chciala udzielic odpowiedzi.
Jej mama w koncu w prost zadala pytanie:,, Dlaczeko ukradlas lizaka?". Na co w koncu z wielkimi oporami corka odpowiedziala:,, Tak, ukradlam bo wiedzialam, ze mi go nie bedziesz chiala kupic".
I teraz pytanie do Was, co Wy zrobilybyscie w takiej ekstremalnej sytuacji?
Niew wiem, dlaczego dziecko choc bylo swiadome tego, ze cos zlego robi jednak zrobilo to?
Ja jej poradzilam, zeby wziela tego lizaka jutro i poszla razem z corka oddac go sklepu,oraz przeprosic sprzedawce.
Nie wiem czy dobrze jej poradzilam?