Dodaj do ulubionych

Apropo religii w przedszkolu...

15.05.13, 11:34
temat niedawno wałkowany, z innej strony...
zaprowadzam córkę, dzieci w sali rozpoczęły religię, jedna dziewczynka siedzi w szatni przed sala, na krzesełku, spokojna, łzy w oczach. Obok Pani sprzątająca wykonuje swoja prace, 2 m dalej stoi pani wychowawczyni. Dziewczynka ma łzy oczach...
Pytam czy pomoc? czy coś sie stało ? czy chora? czy jechac po mamę...?
Nie... rodzice nie zezwalaja na lekcje religii, pozostałe grupy maja swoje zajecia nie możemy jej dawać, wiec siedzi poza sala na krzesle ze łzami.. jak za karę..
Podeszłam i pytam czy pobawić się z nią ? pytam panią czy moge zabrac ja na przedszkolny plac zabaw na te 20 minut bo az serce boli. Nie, niestety nie.. i ze ją również boli.Nie może z nia wyjść bo dzieci sa pod jej opieka i przez szyba musi patrzeć czy nic złego sie nie dzieje.

To jedyna dziewczynka na całe przedszkole ( duze), zupełnie nie rozumie dlaczego tak sie dzieje... lekcje religii w maluchach to zabawa, dzieci ucza sie pisenki, bawia sie, pokazują coś rączkami.Zadnych farmazonów i modlitw...

Czy rodzicie mają litość ?
Obserwuj wątek
    • dziustynka Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 12:21
      przedszkole powinno zapewnić takiemu dziecku w czasie religii jakąś inną aktywność
      także jeżeli już się czepiać, to nie rodziców
      • mama-anusi Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 12:22
        ok, w takim razie na 2 x po 20 min w tyg musza przyjac opiekunkę.
        Brzmi to realnie ?
        • dziustynka Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 12:24
          oczywiście, że nie, tylko po co mówić, że rodzice nie maja litości, nie chcą i tyle

          może mogliby religię zrobić na początek bycia w przedszkolu, mogłaby przychodzić później te 20 minut, ewnetualnei po ale już musiałby ktoś ją wcześniej odbierać
        • wuika Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 12:52
          Powinno. To przedszkole jest od organizacji czasu.
        • annubis74 Re: Apropo religii w przedszkolu... 16.05.13, 14:31
          a zastanowiło cię kiedyś dlaczego wszystkie zajęcia dodatkowe są po godzinie 13 (a co najmniej po obiedzie). A religia od rana - u nas chyba o 10:30, tak, że4 nie ma przebacz
      • puzonik48 Re: Apropo religii w przedszkolu... 30.06.13, 20:59
        Oczywiście ,że dziecko mogłoby w tym czasie przebywać z inną grupą ,mającą zajęcia .Ale panie przedszkolanki ,celowo sadzają to dziecko w korytarzu,ponieważ psuje im szyki sad Tempe baby a nie przedszkolanki .Ona przez drzwi czuwa nad dziećmi ? Przecież w tym czasie ,"czuwa " nad nimi ksiądz !
    • kawka74 Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 12:24
      Nie może z nia wyjść bo dzieci sa pod jej opieka i przez szyba
      > musi patrzeć czy nic złego sie nie dzieje.

      I jest jedna opiekunka, która akurat musi patrzeć? Dziwne.

      > Czy rodzicie mają litość ?

      Zgłupiałaś?
      Nawalili, jak zwykle, dorośli - albo rodzice nie wyjaśnili dostatecznie sensownie niechodzenia na religię, albo opiekunki nie potrafią/nie chcą dostatecznie sensownie zorganizować dziecku czasu, albo użalający się inni dorośli powodują u dziewczynki poczucie straty.
      Gdyby dziewczynka miała jakieś zajęcie, a dorośli przestaliby nad nią wzdychać, jaka jest biedna, skończyłyby się łzy.
    • kikimora78 Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 12:31
      Wina opiekunek a nie rodziców, że nie chcą indoktrynacji od małego!
      Co to za wynalazek w ogóle? Religia w przedszkolu?

      A do rzeczy - czy to taki problem wystawić małej do tej szatni nawet jakiś stolik i dać kredki? Plastelinę? Klocki? Książeczki? No ludzie - kto pracuje z tym przedszkolu, z łapanki mają te nauczycielki czy co?
    • wuika Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 12:51
      Czy dyrekcja ma litość? Dziecko, jeśli nie chodzi ma religię, powinno mieć zapewnioną opiekę i zajęcia, a nie odrzutek sobie siedzi na krześle, jak wspomniane "za karę".
      • mama-anusi Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 12:59
        ok, czesciowo sie z Wami zgadzam, ale ...
        Jesteście tymi rodzicami, zastaliscie juz taką sytuację - dzieciak ewidentnie czuje sie odrzucony,
        co dalej ? walczycie z systemem ? jasne ze nie wywalczycie nic. Nikt opiekunki nie zatrudni na 20 min, błagam.
        Religia jest 1 zajęciem zaraz po śniadaniu, któraś pytała o to.

        Dalej sie upieram, że rodzice nie mają listości.
        Jedna Pani pilnuje , przychodzi katechetka czy jak jej tam, prawnie dzieci sa pod opieką pani wychowawczyni, nie dziwie sie ze patrzy przez szybe.
        To nie jest tak, ze jest sama, jest z nia nauczycielka - biegajaca od szyby do krzesła, jest pomoc ktora akurat w tym czasie sprzata szatnie po porannym przebieraniu.Bardziej chodzi o to ze dzieciak NIE ROZUMIE CO SIE DZIEJE.
        Jeszcz raz dla tych ktore nie zrozumiały:

        3,5 LETNIE DZIECKO NIE ROZUMIE DLACZEGO TAK SIE DZIEJE ? paniał ?
        Moja córka nie trawi przedstawień , przekladam robote tak aby nie chodziła, zaprowadzam ja pozniej, a przeciez moge powiedziec ze dzieicaj sie boi ? nie lubi ? ma traume ?... of kors, zostanie w sali z pomocą - tyle ze ja tego nie chce, moj cyrk moje małpy - zaprowadzam dziecko pozniej majac z tego tytułu zyciowe akrobacje.
        • wuika Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 13:03
          Dopóki będzie pokutowało myślenie "nie wywalczycie nic", zawsze będą takie kwiatki.
          I to jest problem przedszkola, jak i kim zapewni opiekę i jakieś zajęcia dziecku. Jak są zajęcia dodatkowe, płatne ekstra, więc nie każde dziecko uczestniczy, to reszta co? Sio do szatni, siedzieć karnie? Czy jednak jest jakaś opieka? Podejrzewam wdupiemanie dyrektorki (dyrektora) przedszkola.
          • mama-anusi Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 13:05
            Jesli religia jest w przedszkolu, szkole - oznacza ze jest to zgodne z prawem. Jelsi nie - złozcie pozew do Sadu. Odwagi.
            • wuika Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 13:09
              Nie chodzi o obecność religii (choć tak do końca wg. mnie nie jest zgodna, bo to świecka placówka jest), ale o to, że obecność tych lekcji powoduje dyskryminację (brak opieki, brak zajęć, stygmatyzację) dzieci. To jest złe. I z tym jak najbardziej można coś zrobić. Nie poprzez przymusowe uczestnictwo w kursie "nawróć dziecko w 5 minut", tylko przez SENSOWNE zorganizowanie pracy placówki. Skoro dyrekcja nie potrafi / nie chce, to taka z niej dyrekcja, jak z koziej d.y trąbka.
        • mama-anusi Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 13:04
          zbieraja podpisy o przesuniecie wieku szkolnego, dlaczego nie organizujecie takiej akcji ?

          moje dziecko chodzi, obojetne jest mi czy religia bedzie w przedszkolu przed nim, po nim - czy jako oddzielne zajecia - prowadzała bede. Chetnie podpisze sie po Waszym wnioskiem.

          na marginesie, czy ktoras z Was była na takich zajęciach ?
          ja raz tak, myśle ze gdyby matka dziecka raz na nie poszła - dzieciak wiecej nie siedziałby w kozie sad.

          Tam nie ma słowa modlitwy, jest zabawa, mowa o wzajemnym szacunku, o dzieleniu sie, o pomocy....
          • wuika Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 13:07
            Sama się posiedź w kozie. A potem odpowiedz: dlaczegóż ci źli rodzice mają jakieś 'ale' w temacie indoktrynacji ich dziecka? Dlaczego mają jakieś 'ale', jeśli np. są wyznania, wg. którego kontakt w innych uroczystościach / formach religijnych jest niedopuszczalny?
            • oliwija Re: Apropo religii w przedszkolu... 30.06.13, 20:46
              w przedszkolu pewnie da sie takustawic zajecia,żeby były nakoncu luba na poczatku w szkoel nie bardzo, zawsze znajdzie sie kalsa ,ktora bedzie ja miala w srodku....

              jak jest jedna pani od religii i na przykład 9 klas a dwie religie w tygodniu to nijak sie tego nie da ustawić tak zeby religia zawsze byla na koncu lub na początku....

              ale fakt faktem ,ze jak sie zbierze deklaracje od rodziców na przykład na koncu roku szkolnego czy i ile dzieci bedzie chodziło to mozna takustawic plan ze w kalsach w ktorych choc jedno dziecko nie chodzi na religie religia jest na poczatku lub koncu.......

              ale ukladaczom sie nie chce pomyslec....


              a wogole relgie powinni wreszcie wywalic z programu szkolnego bo dzieci maja 2 religie a jedna historie- jakas pomyłka
          • canuck_eh [...] 17.05.13, 16:13
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • drzewachmuryziemia Re: Apropo religii w przedszkolu... 30.06.13, 20:54
            bywałam regularnie w zerówce i owszem, zajęcia rozpoczynały się i konczyły modlitwa
        • aleksandra1977 Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 13:29
          litości, bo co? bo organizacja w przedszkolu jest do bani? bo personel traktuje dziecko, które nie uczestniczy w danych zajęciach (niekoniecznie religii) jak kłopot? I rzeczywiście w takiej sytuacji dziecko może nie rozumieć za co jest wyganiane do szatni do "kącika płaczu". Wcale nie musi tego tak odbierać, gdyby personel stanął na wysokości zadania.
          W naszym przedszkolu jest tak, że jest mnóstwo różnych zajęć dodatkowych i dzieci w zależności od tego, który pakiet mają wykupiony, biorą w nich udział lub nie. Te zajęcia to np. angielski native speaker, ceramika, logopeda, integracja sensoryczna, są o różnych porach dnia. Nigdy nie jest tak, że wszyscy z grupy biorą w nich udział. Żadne z dzieci nie czeka w szatni, gdy inni są na swoich zajęciach. W tym czasie organizuje się im inne zajęcia, często wraz z innymi grupami, albo idą na plac zabaw.
          Rodzice mają prawo nie życzyć sobie, by ich dziecko nie chodziło na religię, ale to obowiązkiem opiekunów w przedszkolu jest zajęcie się dzieckiem w tym czasie. To, że przedszkole się nie wywiązuje, nie jest powodem do tego, by być zmuszonym do posłania dziecka na religię.
          • mama-anusi Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 13:37
            pewnie tak by sie stalo gdyby było wiecej takich dzieci. Tu jest 1 szt na 200.
            Dziecko pyta dlaczego nie moze pojsc do grupy. Nie uwazasz ze to rodzicie powiini tłumaczyc dziecku dlaczego jest izolowane ?
            Przedszkole radzi sobie z zajeciami dodatkowymi, nigdy nie jest tak ze zostaje jedno dziecko w grupie.. a moze 27 szt nalezy wyprowadzic do szatni aby ta jedna mogła w sali pozostac ? dla mnie ok, problemu nie ma, tyle ze wtedy ta mała zapyta dlaczego nie moze byc w szatni.

            W czasach dziecinstwa miałam sasiadke ktora jako jedna z okolicznych dzieci nie uczeszczała na lekcje religii, nie przystapiła do komunii, nie wyjezdzła na obozowy z koscioła.
            Czesto gesto płakała, siedziała w kąciku i chlipała. Czesto gesto zostawałam z nią rezygnujac z zajęć....
            Numer starym wycieła niezły... i tak oto wybitnie uzdolnieni, swiatowi rodzice...dnia pewnego usiedli i płakali.... przyznajac sie do błedu - ze nie tędy droga, że mozna było nie wierzyć ale dac posmakowac dziecku tego co robią inni wpajjaac swoje zasady. Dzisiaj sa samotni,
            dziecko ... jest fenomenalnym lekarzem...
            zapomniałam dodac...
            zakonnicą.

            • wuika Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 13:38
              Podobno miałaś skończyć dyskusję suspicious
              • mama-anusi [...] 15.05.13, 13:39
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • wuika Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 13:43
                  Pokaż jeszcze więcej tej empatii i miłości bliźniego.
                  • mama-anusi Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 13:46
                    pokazałam ... żal mi waszych dzieci i was samych..


                    Wam nie o religie chodzi tylko o przekór... mata co chceta...
                    Nie moj to problem.
                    • wuika Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 13:51
                      Ty zaczęłaś dyskusję - od jego zauważenia / stworzenia / opisania. I masz rację - nie chodzi o religię. Gdyby z dowolnych zajęć dziecko było wypraszane w taki sposób, problem byłby taki sam. Ktoś nie chce / nie umie / specjalnie nie organizuje dobrze pracy w przedszkolu. Zamiast szukać winnych tam, gdzie są, zrzucasz winę na rodziców, bo mają jakieś durne pomysły, żeby dziecko na religię nie poszło. Widocznie mają powody (nie wierzą, wierzą inaczej, uważają katechetkę za zło wcielone - powód może być dowolny, decyzja należy do nich), przedszkole nie jest katolickie, ma obowiązek zapewnić dziecku odpowiednią opiekę i zajęcia. Nie zapewnia = wina przedszkola, a nie rodziców. Zrozum (wiem, za wiele chyba wymagam).
                • corrina_f1 [...] 15.05.13, 13:52
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • mama-anusi Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 13:55
                    widzisz... problem w tym ze nie jestem matka katoliczką smile
                    • wuika Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 13:56
                      A nakłaniasz do masowego posyłania dzieci na religię, bo?
                      • kawka74 Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 13:59
                        Bo się troszczy, nie rozumiesz? (Co prawda, ja też nie, bo post miał z troską i empatią tyle wspólnego, co krzesło z krzesłem elektrycznym, ale może padną jakieś dodatkowe wyjaśnienia.)
                        • wuika Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 14:03
                          Co Ty! Nie będzie z idiotką (ze mną! żeby nie było, że kogoś obrażam suspicious) dyskutować, skoro tu o wiarę chodzi. I o biedne dziecko. I wrednych rodziców. I...
                          I 50 postów dalej nadal nie będzie wiadomo, o co tongue_out
                          • mama-anusi Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 14:07
                            ot i problem...
                            nie o wiare a o szczekających rodziców. Jesli uważacie ze nic złego sie nie dzieje, to ok.
                            Rozmowa o niczym


                            wuika napisała:

                            > Co Ty! Nie będzie z idiotką (ze mną! żeby nie było, że kogoś obrażam suspicious) dy
                            > skutować, skoro tu o wiarę chodzi. I o biedne dziecko. I wrednych rodziców. I..
                            > .
                            > I 50 postów dalej nadal nie będzie wiadomo, o co tongue_out
                            • kawka74 Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 14:20
                              Dzieje się coś złego, tylko nie tam, gdzie Tobie się wydaje.
                              Jasne, że można pójść na skróty, jak Ty, ale wtedy nic się nie zmieni.
                      • mama-anusi Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 14:03
                        naklaniam ? dobre.
                        Kilkukrotnie pisze ze Was popre,
                        zróbcie coś.
                        Moje dziecko nie zmaga sie z problemem takim jak owa dziewczynka.
                        Moze ta matka nie wie jak zachowuje sie dziecko w czasie tych 20 minut , Wy macie pewność ze Wasze nie siedzą na taborecie ?
                        • wuika Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 14:06
                          Moje łażą do żłobka. W wybranym już teraz przedszkolu nie wywala się dzieci do szatni, bo organizacja leży i kwiczy. Gdyby jednak ktoś wpadł na genialny pomysł w takim guście, najpierw się spotka z odpowiednim pismem, a potem z kuratorium.
                          Co do nakłaniania i robienia czegoś - widzisz realny problem i robisz co? Zadymę na forum, jak to należy posyłać dzieci na religię, bo inaczej siedzą i płaczą w kącie. Mimo, żeś nie katoliczka - nakłaniasz do hipokryzji. Ty coś zrób. Może Ty uświadom rodziców, że przedszkole traktuje ich dziecko jak zgniłe jajo - zamiast się zająć, wywala do szatni na krzesełko. NO ZRÓB COŚ - skoro widzisz krzywdę dziecka.
                          • mama-anusi Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 14:08
                            Nie moje dziecię.
                            Wasze tak siedzą, moje w tym czasie sie bawi.

                            Jestem matką wierząco a w co i kogo to juz mój problem.
                            • mama-anusi Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 14:10
                              ojej... zgłosi do kuratorium. Może i nie jedna zgłosiła i co ?
                              sami chrzescijanie w tym kuratorium cholercia...
                            • kawka74 Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 14:21
                              > Nie moje dziecię.

                              Wot, chrześcijańska konkluzja.

                              > Wasze tak siedzą,

                              Chciałabyś.
                            • szamanta Re: Apropo religii w przedszkolu... 16.05.13, 13:32
                              > Nie moje dziecię.
                              > Wasze tak siedzą, moje w tym czasie sie bawi.


                              Nie poslalabym w zyciu dziecku do takiego przedszkola ,gdzie jest tak traktowane lub inne dziecko ,na ktore nie ma sie pomyslu co w z nim w tym czasie zrobić..Ty poslalas i sie tym szczycisz.Ja osobiscie bylabym bardzio zażenowana postepowaniem przedszkola do jakiegokolwiek dziecka
                              Wcale nie cieszyloby mnie to, ze moje sie w tym czasie się bawi a twoje tak siedzi wygnane na krzeselko.Wyczuwam w Twoim wpisie dume, ale ja bylabym zniesmaczona , nawet to malo powiedziane. Juz za sam schemat i podejscie, a raczej brak
                              Piszesz ,nie moje dziecko?? to po co w ogole zakladasz ten temat i sie wtrącasz jesli to nie twoje dziecko,masz takie podejscie, i nie masz zamiaru w ogóle cos w tym kierunku zrobić?

                              Wyobrazam sobie taką sytuacje jakby twoje dziecko bylo jedyne w grupie blądynką, a reszta dzieci w tym moje mialo ciemne wlosy.Twoje jedyne dziecko ziostaloby wyrzucone z sali i poszło do kozy (jak to ujelas) bo nie ma prawa uczestniczyc w zajęciach gdzie przebywają dzieci z ciemnymi wlosami. Panie nie mają pomyslu co w tym czasie z twoim dzieckiem robic, wiec na krzeselku pod drzwiami je sadzają.
                              Ja osobiscie jako matka dziecka ,ktore nie zostaloby wyeliminowane ,wiedząc ze taka sytuacja zaistniala do cudzego dziecka ,za jego odmiennosc,naprawde nie brałabym pod uwage ,czy to moje dziecko czy nie, w przeciwienstwie do Ciebie co piszesz i z cala pewnoscią zareagowałabym,ze tak sie nie robi,wykazalabym stanowcze niezadowolenie,i nawet oburzenie z apotraktowanie tak dziecka wyganiając je na krzeslo na korytarzu.Ty wykazujesz postawe "Nie moje dziecko" wiec nie mam zamiaru nic sie odzywac. Kompletna znieczulica z Ciebie.Az sie boje pomyslec co z twojego dziecka wyrosnie jesli mama taką postawe bedzie jej wpajać
                              • mama-anusi Re: Apropo religii w przedszkolu... 16.05.13, 13:57
                                Farmazony piszesz dziewczyno.

                                Przeczytaj do końca - potem sie wypowiadaj. Piszesz aby pisac ? bo wszystko tu z prawdą sie mija.


                                Zajmij sie swoimi dziećmi, od mojego wara.
                              • anachita Re: Apropo religii w przedszkolu... 30.06.13, 21:25
                                szamanta, mama Anusi ufarbowałaby jej włosy, żeby mała nie odstawała od reszty i problem rozwiązany! A inni rodzice blondynów to nie mają litości, przecież wystarczy zrobić z dzieciaka farbowanego lisa i niech dołączy do grupy.
                        • lia.13 Re: Apropo religii w przedszkolu... 30.06.13, 23:54
                          Poprzesz nas w czym? W żadnym ze znanych nam przedszkoli nie ma takich porządków. Z czym zatem MY mamy coś zrobić? Podaj nazwę i adres przedszkola oraz nazwisko dyrektorki a chętnie coś z tym fantem zrobimy. Bez tych danych MY nic nie możemy z tym zrobić.
            • aleksandra1977 Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 14:22
              no ale co za problem zorganizować dziecku inne, ciekawe, absorbujące zajęcie, gdy pozostała część grupy ma religię? Inne grupy w tym czasie przestają istnieć, że nie można zabrać dziecka na głupie 20 minut do innej sali? Chyba łatwiej wziąć jedno dziecko na chwilę, niż np. 20 naraz?
              Moje dziecko ma 3,5 roku i też są zajęcia, w których nie bierze udziału i zostaje albo w swojej sali ze swoją nauczycielką i tam przez ten czas bawi się/rysuje/lepi z plasteliny, albo idzie do innej grupy i też nie pozostaje bez opieki. I każde inne dziecko, które nie bierze udziału w danych zajęciach jest w ten sam sposób traktowane, niezależnie od tego, czy w danym momencie dotyczy to jednego, czy kilkorga dzieci. W szatni nikt nikogo nie przetrzymuje.
              Na pytanie mojego syna "dlaczego nie mogę iść z kolegą do innej sali?" odpowiadam "bo kolega ma teraz zajęcia z inną ciocią, zaraz wróci, a ty musisz chwilkę poczekać". I w ten sam sposób nauczycielki zajmujące się dziećmi tak im to tłumaczą. Żadne z dzieci nie czuje się izolowane, czy porzucone.

              > ..dnia pewnego usiedli i płakali.... przyznajac sie do błedu - ze nie tędy drog
              > a, że mozna było nie wierzyć ale dac posmakowac dziecku tego co robią inni wpaj
              > jaac swoje zasady

              wg Ciebie, rodzice powinni posłać dziecko na religię "dla świętego spokoju", by nie robić kłopotu personelowi przedszkola, który nie potrafi (lub nie chce) odpowiednio zorganizować czasu dziecku, bo, może, dziecko biorąc przykład z innych, zacznie wierzyć i należeć do tego samego kościoła?
              Wiesz, moi rodzice ulegli takiej presji. Najpierw babci, która nalegała na chrzest i komunię, "bo co inni powiedzą, bo dziecko będzie miało kłopoty w późniejszym życiu...", a potem, gdy ja byłam gnojona przez rówieśników za to, że nie chodzę na religię, że się nie modlę, czy nie chodzę do kościoła. Wiesz jak wspominam lekcje religii, z perspektywy kogoś, kto edukację kościelną zakończył w wieku lat 9 (na I komunii), a potem znów przyparty do muru, pod koniec szkoły podstawowej, musiał chodzić na religie? Jak jeden wielki horror, który zafundowali mi rówieśnicy tylko dlatego, że nie miałam pojęcia o tym, jak się modlić i nic mnie ten temat nie obchodził. Ci sami, którzy, podobno, rozumieją istotę dekalogu...

              Moje dzieci na religię nie chodzą i nie będą chodzić. A obowiązkiem przedszkola, czy szkoły jest zapewnienie im w tym czasie odpowiedniej opieki, a nie traktowania ich jak piąte koło u wozu, które ma przeczekać w szatni. I jeśli sytuacja będzie tego wymagała, to tak, będę pierwszą, która będzie tego rządać.
            • yogisia Re: Apropo religii w przedszkolu... 30.06.13, 21:13
              To skoro 1 dziecko na 200 to chyba właśnie łatwiej zorganizować opiekę, wydaje mi się.

              Nie wolno nikomu siłą narzucać światopoglądu. Kropka.
            • yogisia Re: Apropo religii w przedszkolu... 30.06.13, 21:15
              Dzisiaj sa samotni,
              > dziecko ... jest fenomenalnym lekarzem...
              > zapomniałam dodac...
              > zakonnicą.


              Coś tu śmierdzi. Zakonnica by wybaczyła i rodzice nie byliby samotni.
              • lia.13 Re: Apropo religii w przedszkolu... 30.06.13, 23:43
                dokładnie to samo pomyślałam, że to trollem jedzie na kilometr wink
            • lia.13 Re: Apropo religii w przedszkolu... 30.06.13, 23:52
              to dlaczego jest tak, że w czasie innych zajęć dodatkowych przedszkole "radzi sobie" natomiast w czasie religii już sobie nie radzi i wysyła dziecko do szatni? Oj, kurator miałby tutaj używanie wink Wiec, że w żadnym innym przedszkolu nie ma takich porządków jak w tym, do którego uczęszcza Twoje dziecko i ta nieszczęsna dziewczynka.
              PS. Zakonnice nie zostają fenomenalnymi lekarzami
              PS.2. zakonnice wybaczają swoim rodzicom, nie chowają do nich urazy za krzywdy z dzieciństwa.
        • koza_w_rajtuzach Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 18:13
          > Jesteście tymi rodzicami, zastaliscie juz taką sytuację - dzieciak ewidentnie c
          > zuje sie odrzucony,
          > co dalej ? walczycie z systemem ? jasne ze nie wywalczycie nic.

          W takiej sytuacji moje dziecko uczęszczałoby na zajęcia religii. Jestem ateistką, ale nie dostrzegam niczego złego w takich zajęciach, nie sądzę, aby to w jakikolwiek sposób zryło beret mojemu dziecku wink).
          U nas w przedszkolu inaczej było to zorganizowane, mianowicie religia była pod koniec dnia.. i dużo dzieci na religię nie uczęszczało, choćby dlatego, że większość była odbierana szybciej z przedszkola i rodzicom nie chciało się dzieci prowadzić jeszcze raz na te pół godziny. W tym roku religii nie ma w ogóle (2 rok zerówki), nie wiem dlaczego, może w tamtym roku mało dzieci uczęszczało, więc teraz uznano, że nie warto tych zajęć wprowadzać.
        • delfina77 Re: Apropo religii w przedszkolu... 30.06.13, 20:29
          Dla mnie jest to problem wydumany. Gdy moja córa nie chodziła na religię, to nikt jej nie wystawiał krzesełka przed drzwi (co za pomysł w ogóle?), tylko szła do innej grupy i uczestniczyła w zajęciach albo się bawiła czy rysowała i ani się obejrzała, a już było po religii i wracała do grupy. Nie ma sensu godzić się na konformizm i posyłać dziecko, bo 'wszyscy tak robią'. Jeśli sytuacja wygląda tak jak opisano, to trzeba porozmawiać z dyrekcją przedszkola i już.
        • ogionek Re: Apropo religii w przedszkolu... 30.06.13, 20:41
          Dla mnie religia w przedszkolu jest po prostu PARANOJĄ. Nie mam dzieci, prawdopodobnie mieć nie będę, ale nigdy w życiu nie oddał bym dzieciaka na taką indoktrynację i pranie mózgu w wieku przedszkolnym. Dziękuję, sam przechodziłem przez katechezę i nie mam ochoty żeby jakakolwiek tak wrażliwa istota jaką jest dziecko, było karmione bajkami i z mocy urzędu zmuszane do wierzenia, że są prawdziwe.

          To nie rodzice są okrutni i nie mają litości. Rodzic ma PEŁNE prawo odmówić lekcji religii w przedszkolu a dziecko ma prawo do poprawnej opieki a nie tkwienia za karę w korytarzu.
          Przedszkole nie jest miejscem prania mózgów! Ma być miejscem, w którym dzieci uczą się podstawowych zachowań społecznych i interakcji w większych grupach mając przy tym dobrą zabawę. To nie tylko miejsce, gdzie dorosły wyrzuca dzieciaka na czas swojej pracy. To miejsce w którym dziecko ma się znajdywać wśród rówieśników i uczyć PODSTAW interakcji w takim środowisku. Za taką sytuację powinien beknąć ktoś w MENie a panie przedszkolanki gdyby miały odrobinę litości powinny inaczej zorganizować czas albo dołączyć dzieciaka na te 20 minut do innej grupy.
        • lia.13 Re: Apropo religii w przedszkolu... 30.06.13, 23:18
          Piszesz, że przedszkole jest DUŻE, czyli jest w nim więcej niż jedna grupa. Nie ma zatem potrzeby zatrudniania opiekunki na 20 minut. Dziecko może zatem bez przeszkód iść na te 20 minut do innej grupy. Piszesz o walce z systemem. No śmiech mnie pusty ogarnia - system jest w tej kwestii bardzo zdecydowany - religia jest w przedszkolu zajęciem dodatkowym, i psim obowiązkiem przedszkola jest zapewnienie dziecku w trym czasie innego zajęcia, w innej grupie. Nie musisz z nikim walczyć, wystarczy jeden telefon do Wydziału Oświaty a dyrektorka przedszkola zostanie wezwana na dywanik, gdzie będzie się gęsto musiała tłumaczyć z zaistniałej sytuacji. Niestety, ale w większości przypadków złego traktowania dzieciaczków przez przedszkola czy szkoły, winę ponoszą sami rodzice, którzy się boją "walczyć z systemem".
    • mama-ola Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 12:56
      > Czy rodzicie mają litość ?

      Rodzice?!
      Świecka placówka wyczynia takie rzeczy, że dziecko z rodziny chcącej żyć po świecku czuje się jak persona non grata. To jest zwykłe świństwo. Nikt nie chce być izolowany i wiadomo, że ta mała się z tym źle czuje. Ale czy wniosek powinien być taki, że dziecko ma dołączyć do lekcji religii? Nie sądzę. Ja bym wnioskowała, żeby lekcji religii nie było w świeckich placówkach.
      Mój syn nie chodzi na religię w szkole. Lekcje religii są nieobowiązkowe. I te nieobowiązkowe zajęcia są w środku. Skandal?... Oczywiście, ale nikt nie mówi o skandalu, bo większość dzieci chodzi. I to mój syn musi jak persona non grata wynieść się z sali. Ciekawe, że nieobowiązkowe szachy nie są w środku zajęć - może gdyby niektóre dzieci musiały się wynieść na godzinkę do świetlicy, to ich rodziców by tknęło, że coś jest nie w porządku. Mam na myśli: nie w porządku jest urządzanie nieobowiązkowych zajęć w środku dnia, a nie religia. Nie mam nic przeciwko religii jako takiej - niech każdy sobie wierzy w co chce, byle nie w świeckiej placówce, bo świecki znaczy mniej więcej tyle co bez religii.

      Biedna mała!
      • mama-anusi Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 13:00
        ZAJĘCIA Z RELIGII ODBYWAJĄ JAKO PIERWSZE PO ŚNIADANIU,
        jasne ?
        • ewusia13 Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 13:07
          religię powinna prowadzić katechetka - nauczycielka, która w tym momencie sprawuje opiekę nad dzieckiem. a nauczycielka wych.przedszkolnego opiekuje się w tym czasie dziećmi, które na religię nie chodzą
          w przedszkolu, w którym ja pracuję zajęcia religii są normalnie uwzględnione w planie dnia i to katechetka odpowiada za dziecko
          poza tym takie zajęcia poowinny być realizowane przed lub po podstawie programowej więc w ostateczności dziecko może w tym czasie dołączyć do innej grupy bo nie przeszkadza w zajęciach dydaktycznych

          absolutnie nie można tu winić rodziców tylko przedszkole ma źle zorganizowaną pracę...
          • mama-anusi Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 13:10
            powiedz mi ile w PL jest takich przedszkoli ? szacuje ze 95 %.
            Wszystkie sa zle zorganizowane ( pisze o panstwowych)?

            nie ekscytujcie sie, pomyslcie o dziecku - jak mu pomoc.



            ewusia13 napisała:

            > religię powinna prowadzić katechetka - nauczycielka, która w tym momencie spraw
            > uje opiekę nad dzieckiem. a nauczycielka wych.przedszkolnego opiekuje się w tym
            > czasie dziećmi, które na religię nie chodzą
            > w przedszkolu, w którym ja pracuję zajęcia religii są normalnie uwzględnione w
            > planie dnia i to katechetka odpowiada za dziecko
            > poza tym takie zajęcia poowinny być realizowane przed lub po podstawie programo
            > wej więc w ostateczności dziecko może w tym czasie dołączyć do innej grupy bo n
            > ie przeszkadza w zajęciach dydaktycznych
            >
            > absolutnie nie można tu winić rodziców tylko przedszkole ma źle zorganizowaną p
            > racę...
            • wuika Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 13:14
              Są przedszkola, gdzie przynależność do mniejszości nie oznacza od razu stygmatyzowania i stresowania dziecka, wystarczy chcieć.
              Ponawiam pytanie - jak wygląda sytuacja z zajęciami dodatkowymi, na które nie wszystkie dzieci są zapisane? Te dzieci też są stygmatyzowane i stresowane, czy jednak da się to ogarnąć tak, żeby dziecko nie czuło się źle? I ile w różnicy podejścia zależy od tego, że to są tylko zajęcia dodatkowe, a tamto to aż religia (i wszyscy naokoło się trzęsą, jakie to dziecko biedne).
              • mama-anusi Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 13:17
                Nikt sie nie trzesie poza dzieckiem. Własnie ono jest ofiarą systemu i rodziców.
                Zajecia dodatkowe - sa w łaczonych grupach, wtedy pozostałe dzieci sa rowniez łączone.

                z newsów, ta dziewczynka chodizła do innej grupy w tym czasie, płakała ze nie chce.
                • wuika Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 13:24
                  Nadal - problem jest w organizacji. Dlaczego dziecko nie chce iść do innej grupy? Inne dzieci też nie chcą chodzić do innych grup? Jakby było normalne nastawienie pt: każde zajęcia dodatkowe tworzą grupę, którą trzeba się zająć,t o dziecko nie odczuwałoby tego, że akurat na tych zajęciach go nie ma.
                • corrina_f1 Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 13:33
                  mama-anusi napisała:

                  > Nikt sie nie trzesie poza dzieckiem. Własnie ono jest ofiarą systemu i rodziców
                  > .

                  Ale czemu się tak przyczepiłaś tych rodziców ? Jeśli być może są innego wyznania, to przepraszam, ale z jakiej paki maja pchać dziecko na religię katolicką ??
                  • wuika Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 13:36
                    Żeby stresu, niepotrzebnie generowanego, bo w przedszkolu komuś się nie chce - uniknąć suspicious
    • mama-anusi Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 13:08
      zapedziłyscie sie w kozi róg... Wam o zasaday chodzi nie o dzieciaka.

      Nawet jesli dziecku zatrudnia opiekunkę wyjdzie ono do innej sali i bedzie samo z pania, widzac ze rówieśnicy mają razem zajęcia... myślicie ze to rozwiazuje problem?

      Gdybym była niewierząca, nie naraziłabym dzieciaka na taki stres.Jesli w jej grupie wprowadzą zajecia z innej religii i 99% dzieci bedzie uczęszczała - poślę ją lub zmienie przedszkole..
      • wuika Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 13:10
        Jeśli byłabyś niewierząca, pewnie również byś ochrzciła, żeby potem posłać do komunii, bo jak nie pójdzie i nie dostanie białej kiecki i prezentów, to PRZEŻYJE stres. Winne jest przedszkole, że doprowadza do sytuacji, w której to dziecko jest stresowane.
        • mama-anusi Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 13:12
          System owszem jest winny, rodzice również.

          No zmieńcie coś ? nie szczekajcie na forum tylko do roboty.
          • wuika Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 13:15
            Rodzice nie są winni. System owszem.
            A biedne dziecko w przedszkolu widziałaś Ty, Ty coś zrób.
            Gdyby sytuacja dotyczyła mojego dziecka, gwarantuję Ci, że nie położyłabym uszu po sobie i wymusiła odpowiednią organizację pracy w placówce.
            • mama-anusi [...] 15.05.13, 13:19
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • krzysiowa_mama Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 14:20
                mama-anusi napisała:

                > nie moje to dziecko.
                > Widac rodzice mają w d... ową dziewczynkę.
                >
                > Nie obrażam Was, powstrzymajcie się.

                O rany.... Co za fantastyczne, chrześcijańskie podejście: nie moje dziecko, niech siedzi w szatni i płacze... Masakra! W życiu nie spotkałam się z podobnym brakiem empatii!
                • anachita Re: Apropo religii w przedszkolu... 30.06.13, 21:29
                  Bo łatwiej jest krytykować rodziców tej dziewczynki na forum, niż coś zrobić. Typowa kato konformistka.
          • szamanta Re: Apropo religii w przedszkolu... 16.05.13, 13:56
            """No zmieńcie coś ? nie szczekajcie na forum tylko do roboty"""

            A ty raczylas cokolwiek zrobic widzą jak dziecko jest potraktowane, czy chociaz powiadomic jego rodzicow co przedszkole z dzieckiem robi w tej sytaucji?jesli dla ciebie to jest wyrządzanie krzywdy dziecku to powinnas choc z wlasnego sumienia zagadac do jego rodzicow czy są świadomi.
            Na wpis kogos innego podobnie pytającego sie ciebie co zrobilas oprocz klapania dziobem tu na forum i poza obrazaniem rodzicow cyt ""Realnie widzisz problem i realnie nie robisz nic, poza kłapaniem dzioba w kierunku rodziców, ale też tylko na forum. Rozmawiałaś z tymi rodzicami? Wiedzą, że ich dziecko jest wywalane do szatni? Co zrobiłaś w sprawie tego konkretnego dziecka, poza najeżdżanie na podłych rodziców? Nic. "

            Odpowiedzialas
            Nic i robic nie zamierzam.

            Sama teraz wpadlas w dolek jaki usilujesz kopac pod innymi.Pogrązylas sie tym wpisem
            • mama-anusi Re: Apropo religii w przedszkolu... 16.05.13, 14:00

              napisałas sie, napisałaś... emocje...
              i po co ?
              Tak, zrobiłam, wiem czyje dziecko, wiem co mówią rodzice.

              Cos jeszcze ?

              ps: nie byłam pierwszą ktora próbowała dotrzec do rodziców, zatrzymałam sie na sąsiadach, wiem ze inne matki z grupy rozmawiały z mama tej dziewczynki, problemu nie widzi.

              Co mam zrobic ? No ?? słucham ?


              szamanta napisała:

              > """No zmieńcie coś ? nie szczekajcie na forum tylko do roboty"""
              >
              > A ty raczylas cokolwiek zrobic widzą jak dziecko jest potraktowane, czy chocia
              > z powiadomic jego rodzicow co przedszkole z dzieckiem robi w tej sytaucji?jesli
              > dla ciebie to jest wyrządzanie krzywdy dziecku to powinnas choc z wlasnego su
              > mienia zagadac do jego rodzicow czy są świadomi.
              > Na wpis kogos innego podobnie pytającego sie ciebie co zrobilas oprocz klapania
              > dziobem tu na forum i poza obrazaniem rodzicow cyt ""Realnie widzisz proble
              > m i realnie nie robisz nic, poza kłapaniem dzioba w kierunku rodziców, ale też
              > tylko na forum. Rozmawiałaś z tymi rodzicami? Wiedzą, że ich dziecko jest wywal
              > ane do szatni? Co zrobiłaś w sprawie tego konkretnego dziecka, poza najeżdżanie
              > na podłych rodziców? Nic.
              "
              >
              > Odpowiedzialas
              > Nic i robic nie zamierzam.
              >
              > Sama teraz wpadlas w dolek jaki usilujesz kopac pod innymi.Pogrązylas sie tym w
              > pisem
              • szamanta Re: Apropo religii w przedszkolu... 16.05.13, 14:28
                Moj wpis z 14:13 to samo sie tyczy twojej wypowiedzi. Latałaś po sąsiadach ,ujadasz na forum ,ujadasz do siądaow przedstawiając co twoje oczy ujrzaly i jakie masz zdanie na temat rodzicow dziecka,ale w oczy porozmawiac juz nuul nuul.Obszernie napisalam co mysle o twoim tchorzostwie rozsiewaniu po sąsiadach twojej histerii w wpisie z 14:13

                Powtarzam nie masz zamiaru nic robić i nie zrobilas nic w tej sprawie ,wiec nie obrabiajjj duupy owej rodzinie dziecka obsmarowując ich zupelnie do zupelnie obcych ludzi,ktorzy nie mają nic wspolnego z tym dzieckiem .Jesli nie masz zamiaru nic w ty kierunku zrobic to po co latasz na ploty ,a nie z czystej przyzwoitosci miedy rodzicami dziecka zalatwic sprawe co zaobserwowalas? z czystej szyderczosci aby "Kowalskich" przedstawic w swietle jak nie mają liosci
                Osobiscie z mojej strony skonczylo by sie to awanturą ,jeśli dowiedzialabym sie ze jakas podła baba zamiast przyjsc do mnie,w trosce o dziecka, lata po sąsiadach ciągająch ich za jęzor biorąc na spytkli, zwlaszcza osoby trzecie , sasiadow co nie rzadko lubią swoje dodawac ,przekrecac czy demonizowac ,aby dac poparcie tylko twoje satysfakcji jacy my jetsesmy bezlitosni
          • anachita Re: Apropo religii w przedszkolu... 30.06.13, 20:54
            Zaraz, to MY mamy coś zrobić w sprawie której Ty byłaś świadkiem? W przedszkolu mojej córki nie ma takich sytuacji więc co niby JA mam robić? Co mają robić inni dyskutanci, z których wypowiedzi wynika, że u ich dzieci w przedszkolu też takich sytuacji nie ma? Kiepsko sobie radzisz z faktem, że większość forumowiczów którzy odpowiedzieli na Twój post się z Tobą nie zgadza. Niesprawiedliwie winisz rodziców tego dziecka. Winne jest przedszkole.
      • kawka74 Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 13:13
        > Gdybym była niewierząca, nie naraziłabym dzieciaka na taki stres.Jesli w jej g
        > rupie wprowadzą zajecia z innej religii i 99% dzieci bedzie uczęszczała - poślę
        > ją lub zmienie przedszkole..

        Możesz robić, co chcesz, ale nie oczekuj od innych, że będą równie tchórzliwi.
        Na stres naraża dziecko kiepsko zorganizowane przedszkole i durnie, którzy się nad tym dzieckiem użalają, nie rodzice.
        • mama-anusi Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 13:14
          Czy moze własnie mnie obrażasz ?
          • wuika Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 13:16
            Zgaduj. Tylko się nie stresuj - bycie niemyślącym nie czyni z Ciebie mniejszości suspicious
            • mama-anusi Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 13:21
              Nie moj stres a dziecka i Waszych dzieci.
              Moje zadowolone w podskokach pobiegło do sali.

              Macie problem... jak nazywa sie osóbki którym brakuje odwagi i chcenia aby coś zrobic z tematem ...?
              no ...? pomóc ?



              wuika napisała:

              > Zgaduj. Tylko się nie stresuj - bycie niemyślącym nie czyni z Ciebie mniejszośc
              > i suspicious
          • kawka74 Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 13:34
            To zależy od Ciebie.
        • anachita Re: Apropo religii w przedszkolu... 30.06.13, 21:12
          Super odpowiedź, popieram w stu procentach!
      • blaszany_dzwoneczek Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 13:25
        U nas w przedszkolu jakoś się da. Religii wprawdzie nie ma, ale są zajęcia dodatkowe. Na jedne nie chodzi moja córka i jeszcze dwoje dzieci. Pani od zajęć bierze grupę na zajęcia, pani nauczycielka zajmuje się w tym czasie pozostałą trójką. Bywały sytuacje, że dwie grupy jechały na wycieczkę, a ktoś się spóźnił - spędziło więc to dziecko jeden dzień z inną grupą pozostającą w przedszkolu. Tu byłoby to zapewne 20 min do pół godziny.
        Przy odrobinie "chcenia" dyrekcji, nauczycielek problemu by nie było. Ale najłatwiej posadzić dziecko na krzesełku, bo po co się dodatkowo wysilać, myśleć, odejść od utartego schematu. Choć byłby to wysiłek minimalny.
    • mama-anusi Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 13:24
      Dziekuję za uwagę, kończe dyskusje z Wami. Widze ze zabolał Was obraz Waszych dzieci w przedszkolu, a jesli nie ... to czas sie nawrócić na jakąkolwiek religię drogie Panie...


      Ciau.
      • kawka74 Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 13:33
        to czas sie nawrócić na jakąkolwiek religi
        > ę drogie Panie...

        To wiele wyjaśnia.
        Dlatego właśnie należy trzymać się od religii z daleka - w wielu przypadkach odbiera rozum.
      • krzysiowa_mama Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 14:16
        "Dziekuję za uwagę, kończe dyskusje z Wami. Widze ze zabolał Was obraz Waszych dzieci w przedszkolu, a jesli nie ... to czas sie nawrócić na jakąkolwiek religię drogie Panie..."

        A czego się dziewczyno spodziewałaś? Że w opisanej przez Ciebie sytuacji wszyscy przyklasną i powiedzą : no podli rodzice! Na religię nie puszczają!
        Powiedz jak Ty byś się czuła, gdyby Twoje dzieci "dla zabawy" uczono islamu, czy judaizmu - tylko dlatego, ze inne dzieci są tego uczone, albo za karę sadzano w szatni, że w zajęciach nie uczestniczy? Spoko - przez zabawę, śpiewanie, nowszystko bardzo miłe i przyjemne smile

        Przytaczasz przykład tej Twojej sąsiadki zakonnicy - ja mogę przytoczyć Ci setki przykłądów osób wychowanych w bardzo religijnych rodzinach, które mimo całego wychowania w wierze, nie znajdują jej w sobie i odchodzą: wiarę albo się ma, albo nie. W życiu by mi do głowy nie przyszło narzucanie jej komukolwiek: tym bardziej własnym dzieciom. A religi w szkołach nie powinno być i kropka. Albo jak uczą, niech uczą uczciwie: o wszystkich w ramach filozofii big_grin

        Przeraża mnie takie podejście przedszkola. Dla mnie opisana sytuacja jest niedopuszczalna i karygodna! Skoro opiekunka musi pilnować reszty dzieci, mogłaby z powodzeniem robić to w sali, rysując lub bawiąc się osobno z wspomnianą dziewczynką! Zgadzam się z wuiką - takie sadzanie małej to jawna stygmatyzacja! Ciekawe, czy rodzice są świadomi tego jak traktuje się ich córkę...
        https://lb2m.lilypie.com/TrmWp2.pnghttps://lb4m.lilypie.com/ecBKp1.png
        • mama-anusi Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 14:19
          skad sala ? szałas wybudowac ?

          napisałam gdzies ze maja posyłac ? bardziej chodzi o to ze pozostajecie bierni... a problem jest.
          • wuika Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 14:21
            Nie my zostajemy bierni, bo większość osób, które nie posyłają dziecka na religię, nie pozwala na takie jego traktowanie, tylko Ty. Realnie widzisz problem i realnie nie robisz nic, poza kłapaniem dzioba w kierunku rodziców, ale też tylko na forum. Rozmawiałaś z tymi rodzicami? Wiedzą, że ich dziecko jest wywalane do szatni? Co zrobiłaś w sprawie tego konkretnego dziecka, poza najeżdżanie na podłych rodziców? Nic.
            • mama-anusi Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 14:29
              Nic i robic nie zamierzam. Szkoda dziecka i tyle.
              Moje na religie chodzi i powtarzam raz jeszcze jesli 100% bedzie chodziło na islam to moja tez pojdzie. To moj problem jak ja wychowam.

              Jesli islam mi nie pasuje, zmienie przedszkole, moze zorganizuje grupe takich odmienców jak ja i rozpoczne głodówkę smile w obronie słusznej sprawy.

              Co Wy zrobiliscie ?

              Nie zrozumialas, posyłam dziecko na religię bo chce aby uczęszczało na te zajęcia.Jesli zmienia program i religii nie bedzie, przezyję, bede chodziła na majowe, czerwcowe i wszystkie niedzielne msze ... bo taką mam ochote.

              • wuika Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 14:31
                Cudownie. To wspaniale, że umiesz się dostosować do każdej sytuacji. My, takie głupie, po prostu nie potrafimy.
                Nadal nie odpowiadasz na pytanie, co TY zrobiłaś dla tego dziecka, że wymagasz od nas - internetowych dyskutantów - dalszej reakcji? Napisałaś do dyrekcji, że niesprawiedliwie traktuje dziecko? Poinformowałaś rodziców? Zgłosiłaś do kuratorium, że dziecko nie ma opieki? Od czego zaczęłaś, a co należy kontynuować? Odpowiedz.
                • mama-anusi Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 14:38
                  dziecko mialo opieke, pani go nie krzywdzila.
                  było smutne bo nie rozumie problemu, to juz nie jest problem Pani czy kuratorium, tylko rodzica.
                  upss.. zapomnialam, nie ma tematu - przecież jestem niemądra jesli zal mi tego dziecka.

                  Machina przedszkola spierajacego sie z rodzicem kontra dziecko...
                  a wszystko przeciez dla dobra dziecka.

                  • una_mujer Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 15:50
                    Ale co niby MY mamy zrobić? Przecież to Ty widzisz to dziecko i nie robisz nic. Jak się nazywa takie osoby, co to tylko krzyczą, a nic nie robią?? Popatrz sobie na swój post wyżej.
                    To TY masz coś zrobić. Ty jesteś świadkiem wydarzenia. Nie dociera do Ciebie?
                    Ja jak widzę krzywdzone dziecko, reaguję.
                    Ty masz w nosie, co najwyżej napiszesz sobie na forum, bo to przecież nie twoje dziecko...
              • aleksandra1977 Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 14:54
                > Jesli islam mi nie pasuje, zmienie przedszkole, moze zorganizuje grupe takich o
                > dmienców jak ja i rozpoczne głodówkę smile w obronie słusznej sprawy.
                >
                a świstak siedzi...

                >
                > Nie zrozumialas, posyłam dziecko na religię bo chce aby uczęszczało na te zajęc
                > ia.

                to Ty też zrozum, że rodzice nie chcą, by ich dziecko chodziło na religię. A obowiązkiem przedszkola jest to, by dziecko było traktowane tak, jak powinno - w tym przypadku nie zauważyłam zaangażowania ze strony persolnelu. Poszli na łatwiznę odstawiając dziecko do szatni jak parę butów...
                • bbuziaczekk Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 15:08
                  A czy ci rodzice wogole wiedza ze ich dziecko siedzi na krzesle w szatni i placze ? i nic innego nie robi i nikt sie nia nie zajmuje ??
                  Bo ja gybybym sie o czyms takim dowiedziala to zrobilabym awanture!
                  Problem ma przedszkole a nie rodzice. Przedszkole ma zasrany obowiazek zajac sie tym dzieckiem i zorganizowac jej zajecia!!! Ale napewno nie w szatni suspicious
                  Rodzice pewnie o tym nie wiedza.
              • jul-kaa Re: Apropo religii w przedszkolu... 16.05.13, 22:56
                W dzieciństwie na religię chodziłaś, dziecko na nią posyłasz, jak zmienią program, to będziesz chodziła na majowe, czerwcowe i wszystkie niedzielne msze. Ale katoliczką nie jesteś. Dobre.
                • anachita Re: Apropo religii w przedszkolu... 30.06.13, 21:09
                  Typowa konformistka, pewnie ochrzciła dzieciaka żeby nie odstawał od reszty, do komunii też pośle, żeby nie narażać na stres, na bierzmowanie też będzie nalegać, może zresztą nie będzie potrzeby nalegać, bo dzieciak wychowany w trybie dostosowywania się sam będzie chciał (nawet jeśli będzie się deklarował jako niewierzący). Potem ślub kościelny musowo, bo przecież większość takie bierze bierze. I jak Anusia sama zostanie rodzicem będzie dokładnie tak samo postępować ze swoim dzieckiem. Czyli zasili szeregi kolejnego pokolenia hipokrytów.

                  Sam Jezus kiedyś pochwalił tych, którzy za nim nie poszli. Za to, że zachowali się uczciwie wobec samych siebie. Bo skoro nie byli w stanie zaakceptować wszystkiego co Jezus głosił, woleli za nim nie iść. I on ich pochwalił, za to że mieli odwagę określić się, czy są "zimni", czy "gorący", bo najgorzej zdaniem samego Jezusa było być "letnim", czyli takim jak autorka tego tematu (i jak większość Polaków - niestety). Niby nie wierzę, ale na katechezę/do kościółka/ślubu polezę, żeby nie odstawać. Hipokryzja.
                  • oliwija Re: Apropo religii w przedszkolu... 30.06.13, 21:16
                    a bo jak nie posle dziecka na religie do komunii itd.. to bedzie wyśmiewane w szkole - dzieciaki sa okrutne.....

                    do tego włączą sie równie inteligentni rodzie - no bo kto to widzial ,zeby dziecko nie chodziło na religie i td......

                    jestesmy strasznie tempym narodem- nie da sie ukryc..... zawsze musimy postepowac tak jak wszyscy wkolo- szczegolnie jesli chodzi o kosciół.
                    Nie mozemy miec własnego zdania bo to straszne......

                    znam rodzie co to udaja katolikow na pokaz a poza tym pokazem są zacietrzewieni , uzywaja takich słow ze głowa puchnie, uczą dzieci ze one sa doskonale a wszyscy inni to bydło...... pluja na samotne matki, ubogich itd....

                    ich stać na wszytsko maja mieszkanie na cale pietro w bloku, nie zapraszaja kolegów dzieci bo na pewno cos ukradną te dzieci..... dzieciary jezdza na kolonie 3 razy w wakacje, w ciagu roku szkolengo rodzice zabieraja ich na zagraniczne wyjazdy bo przeciez w Polsce niema nic ciekawego.... i moge sobie tak pisac......

                    dzieci sa tak roszczeniowe ze głowa bli, wszytsko im sie nalezy i juz.....
                    • mellani81 Re: Apropo religii w przedszkolu... 30.06.13, 21:45
                      jak to dziecko siedzi na korytarzu? same? ma mieć zapewnioną opiekę - z rodziny wierzącej, czy nie! to obowiązek przedszkola!
                      Ja od początku miałam mieszane uczucia co do religii w przedszkolach. byłam zaskoczona jak w czterolatka powiedziano mi, że jedyne bezpłatne zajęcia dodatkowe są właśnie z religii. Mieszkam w małym mieście więc w czterolatkach "przygięłam się" i nie robiłam szumu. Nie zgodzę się jednak z tym, że w przedszkolu dzieci tylko śpiewają i się bawią. Krew mi się ścieła w żyłach jak mój synek po jednej z lekcji streścił mi ideę świąt wielkanocnych. W szatni powiedział "Wiesz mamo, że był Pan i przybili go do krzyża gwoździami i on umarł za nas wszystkich..." po chwila dodał "a potem stał się osłem" /musiałam go poprawić: 'chyba barankiem?'/ . Zacisnęłam zęby, przegadałam z przyjaciółą i odpuściłam.
                      W następnym roku zmieniliśmy przedszkole - obowiązkowe pięciolatki. Ta sama sytuacja - z dużym wahaniem /i po dyskusjach z mężem, który jest na nie/ pozwoliłam chodzić dziecku na religię. Nawet książkę za 14 złotych kupiłam. Ale jak przed Wielkanocą znowu przyszedł i powiedział: Wiesz mamo, że Herod chciał zabić Jezusa? To powiedziałam "Basta!" To ja robię wszystko, by dziecko nie oglądało bajek z przemocą i nie grało w takie gry komputerowe, a na religii uczą go o tym, że jeden jeden drugiego chce zabić! Dlaczego nikt ich nie uczy czym jest miłość do blixniego, że warto wspierać innych, szanować straszych ludzi, itd.????
                      Poszłam do wychowawczyni /swoją drogą bardzo wierzącej kobiety/ powiedziałam, że nie chcę, by dziecko dalej uczęszczało na religię, bo zakres tematyczny moim zdaniem nie jest odpowiednio dobrany do grupy wiekowej. Nie było kłopotu - Pani powiedziała mi, że zajmie się tym, by nie poczuł się "inny". Tak się stało - dziecko jako jedyne w przedszkolu nie chodziło na religię i nigdy się nie skarzyło, ani nie było mu przykro. Zawsze było pod opieką wychowawczyni. Moim zdaniem jeżeli dla kogoś dziecko jest najważniejsze - tu ukłon dla Naszych Pań - nie będzie problemu! tylko trzeba chcieć.
                      Chyba nie pohamowałabym się, gdybym znalazła swoje dziecko na korytarzu w takiej sytuacji. Dla mnie to pokazuje polski katolicyzm - wszystko na pokaz, bez refleksyjnie. A jak jesteś inny, to masz problem i radź sobie z tym po swojemu - nie wazne, czy masz 30, 50, czy 5 lat.
          • anachita Re: Apropo religii w przedszkolu... 30.06.13, 21:36
            przecież mówiłaś że kończysz dyskusję, ciao ciao. po raz kolejny zresztą.
          • anachita Re: Apropo religii w przedszkolu... 30.06.13, 21:42
            > napisałam gdzies ze maja posyłac ? bardziej chodzi o to ze pozostajecie bierni.
            > .. a problem jest

            no teraz to zamieszałaś. A nie piszesz przypadkiem już w pierwszym poście, że rodzice tej małej nie mają litości? czy to nie jest sugestia, że powinni posyłać?
      • szamanta Re: Apropo religii w przedszkolu... 16.05.13, 13:12
        >""Widze ze zabolał Was obraz Waszych dzieci w przedszkolu, a jesli nie ... to czas sie nawrócić na jakąkolwiek religię drogie Panie..."""

        Zupełnie nie pojmuje wypowiedzi z tym nawróceniem sie na jaką kolwiek religie
        Tak, mnie osobiscie zabolal obraz przedszkola do ktorego uczeszcza Twoje dziecka, gdzie dzieci innego wyznania bądz zadnego traktuje sie jako balast, kula u nogi ,zupelnie daje mu sie iodczuc ze jest odrzutkiem .Bardzo nie podoba mi sie sposob traktownaia dziecka ,ktore nie uczęszcza na katecheze.
        Osobiscie NIGDY dzieci nie dalabym do takiej placówki, gdzie tak ich podle sie traktuje.To jest dyskryminacja.Oczekiwałabym w tym czasie zupelnie innego podejscia.Panstwowe przedszkole poprostu jaja sobie urządza,nie rodzice, a przedszkole ktore nie ma ustalonego konsepktu co nalezy robic z dziecmi swieckimi lub innego wyznania
        Siedzenie na krzeselku na korytarzu? wolne żarty
        Dziwie sie ,ze Ty wlasne dziecko posylasz do takiej znieczulicy, gdzie odmienosc traktuje sie jak intruza i braku pomyslu co w tym czasie mozan zrobic
        Twoja corka widzą postawe przedszkola do dzieci,które nie uczęszczające na religie i jak są traktowane, jaki ma sie do nich stosunek,zupelnie nie majac opracowanego planu co z takimi dziecmi robic ,to nic dobrego o tym prz-lu nie świadczy, wręcz spacza obraz u twojego dziecka i innych toleracji na odmiennośc, ktora nie jest brana pod uwage, dziecko zostalo potraktowane jako wypierdek
        • mama-anusi Re: Apropo religii w przedszkolu... 16.05.13, 14:06
          kobieto ? wez zejdz ze mnie. Ja mam walczyc o Wasze dzieci ??? cos ci sie pomieszało doszczętnie. Mnie i pozostałym matkom przedszkole pasuje. Matce tej dziewczynki również skoro swiadoma posyła dalej i przyjmuje bierną postawę.

          strasznie sie emocjonujecie, widzę ze temat Was boli, moze i dobrze bo dla własnych dzieci coś zrobicie.
          Nie pisze ze przedszkole swietnie postępuje, nie wydałam opinii w tym temacie, napisałam jakie jest tłumaczenie przedszkola.

          Swoja drogą, niezwykle ciekawa jestem ktora z Was popedziłaby do dyrekcji na skargę...
          • anachita Re: Apropo religii w przedszkolu... 30.06.13, 21:20
            'kobieto ? wez zejdz ze mnie. Ja mam walczyc o Wasze dzieci ??? cos ci sie pomie
            > szało doszczętnie'

            Ha ha! Dobre. omal z krzesła nie spadłam. To Tobie się pomieszało doszczętnie. Jakie "nasze dzieci"? Jakie "walczyć"? O nasze dzieci nikt nie musi walczyć! Większość osób które się tu wypowiedziały twierdzi, że u nich w przedszkolach NIE MA TEGO RODZAJU PROBLEMÓW, bo jest lepsza organizacja. Więc co masz na myśli pisząc o walce o nasze dzieci?! Próbujesz odwracać kota ogonem, bo nie w smak Ci, że nie znalazłaś tu poparcia w najeżdżaniu na rodziców tej dziewczynki.
    • camel_3d I? 15.05.13, 16:00
      W czym problem?

      Rodzice sobie nie zycza i koniec.

      Wgole skoro przedszkole jest panstwowe to nnie powinno byc prania mozgu.
    • camel_3d Powiemci, jak jest u nas. 15.05.13, 16:06
      Mamy w przedszkolu dzieci rodzicow niewierzacych, katolikow, protestantow i muzulmanow.

      Nie ma lekcji religii, zaden rodzic nie chcial.

      Nie maobchodzenia np dnia matki czy ojca, bo niekt ore dzieci niemaja ma ja matki lub ojca i byloby im bardz przykro.

      Kuchnia przygotowuje takie obiady, ktore moga jesc wszytskie dzieci..czyli bez wieprzowiny.
      Jezeli jakies dziecko jest uczulone, robione dla niego sa inne obiady.

      Jezeli sa zajecia, aktores dziecko nie chodzi, to ma tlumaczone dlaczego nie chodzi i idzie na ten czas do innej grupy.

      Mozna wszytsko zorganizowac, tylko trzebamiec troche checi. A tu..u was...pani liczyla na troche odpoczynku..i nagleniema 20 minut dla sibei bo musi opiekowac sie dzieckiem.
      • aniasa1 Re: Powiemci, jak jest u nas. 15.05.13, 17:31
        Camel, ale tu mowa o Pl przedszkolu. Nie ma po co porownywac niemieckiego, francuskiego czy angielskiego. Jest to uwarunkowane wieloma czynnikami.
        • camel_3d Re: Powiemci, jak jest u nas. 15.05.13, 19:43
          aniasa1 napisała:

          > Camel, ale tu mowa o Pl przedszkolu. Nie ma po co porownywac niemieckiego, fran
          > cuskiego czy angielskiego. Jest to uwarunkowane wieloma czynnikami.


          Uwarunkowane jest dobra checia..bo opiekunka moglaby zajac czym dziecko..malowanka, ksiazeczke poczytac itd... Cy nawet porozmawiac czym jest religia..i jakie sa inne religie...czy wogole ....
          • aniasa1 Re: Powiemci, jak jest u nas. 17.05.13, 10:49
            > Uwarunkowane jest dobra checia..
            Oczywiscie ze tak. Zgadzam sie w 1000 proc, pisalam o czym innym:

            >>Mamy w przedszkolu dzieci rodzicow niewierzacych, katolikow, protestantow i muzulmanow.
            Nie ma lekcji religii, zaden rodzic nie chcial. <<
            o tym ze u nas nie jest tak roznorodna mieszkanka aby z gory zostalo zalozeone zeby religii nie bylo. U nas wiekszosc jest katolokow
            • wuika Re: Powiemci, jak jest u nas. 17.05.13, 11:15
              Co nie zmienia tego, że część przedszkoli, nawet jeśli ci biedni katolicy stanowią 90% przedszkolaków, religii nie organizuje, żeby sobie nie brać na głowę kłopotu. Albo organizuje dopiero w zerówce.
    • karro80 [...] 15.05.13, 17:30
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • aniasa1 Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 17:35
      Czy postaralas sie skontaktowac z rodzicami tej dziewczynki? Pytasz czy maja litosc? A ja zapytam czy Oni maja swiadomosc ze tak to wyglada? Nie chodzi mi o to czy bedac swiadomym sytuacji zmienia zdanie ale moze wyegzekwuja cos w przedszkolu lub poprostu beda przyprowadzali dziecko pozniej.... Tylko nie mow ze powinna im corka powiedziec, bo to rola opiekunki.
      Swoja droga ciesze sie ze - co widac w postach - nasza swiadomosc jest coraz wieksza, ze coraz wiecej jest odwaznych rodzicow nie posylajacych dzieci na religie.
    • mynia_pynia Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 21:45
      Gdyby dziecko miało wybór to by chodziło na lekcje religii, mój kolega z podstawówki był z innej wiary i chodził z nami na religię, bo była w środku dnia szkolnego. Katechetę mieliśmy świetnego, zresztą przy okazji polonistę i później ze względu na owego kolegę innego wyznania, często zamiast lekcji religii był dodatkowy "luźny" j. polski.
      • camel_3d Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 22:15
        weisz, to nie chodzi o to co by dziecko zrobilo... potem dzeicko pojdzie do komunii bo wszycy ida..itd... a co jezeli dziecko nie jest ochrzczone? Wtym czasie dzeicku powinno sie zapewnic cos innego, zeby nie czulo sie gorsze. Nie wierze, ze cale przedszkole jest w tym momencie nieosiagalne, a zajecia w innych grupach nie strwia obecnosci innego dziecka.. to jakas debilna wymowka.

        dla mnie wogole religia w szkola jest chorym pomyslem..a juz w przedszkolu to jakis kompletnie poroniony pomysl.
    • mama-anusi Re: Apropo religii w przedszkolu... 15.05.13, 22:39
      Okazalo sie ze dotarlam do sasiadow dziecka.Rodzice maja pelna swiadomosc sytuacji cyt..jak posiedzi to nic jej nie bedzie". Generalnie nie ja pierwsza zwrocilam na to uwage jak sie okazalo. Dla jasnosci rodzina dobrze sytuowana,zero patologii,dziecko zadbane.
      W takim razie nie widze problemu,ale dziekuje za udzial w dyskusji.pozdrawiam.
    • z_lasu Re: Moje dziecko też nie chodzi na religię 16.05.13, 08:21
      (chyba jako jedyne w grupie) i - uwaga! - chyba nawet nie jest tego świadome (ma 5 lat). Po prostu jest w tym czasie dołączane do innej grupy. Podpytywałam dyskretnie kilkakrotnie "A Ty dzisiaj miałeś zajęcia w inną grupą?" Syn zdziwiony: "Nie". "Tzn. nie cały dzień, ale jakieś jedne zajęcia.". "Nieee". Ale potem opowiadał jak bawił się Ulą i Krzysiem, którzy są w innej grupie. Czyli da się tak wszystko zorganizować, żeby dziecko się nawet nie zorientowało.
    • green_agula Re: Apropo religii w przedszkolu... 16.05.13, 09:32
      naganna jest tu postawa nauczycieli, dlaczego dziecko nie mogło iśc do innej grupy?

      mój syn tez jako jedyny z grupy nie chodzi na religie , idzie wtedy porysować do sali obok

      rodzice powinni zaraz zainterweniiować bo sprzątajaca Pani nie jest od opieki nad dzieckiem, płacą za opiekę w przedszkolu i ich dziecku też się ono należy
      • mama-anusi Re: Apropo religii w przedszkolu... 16.05.13, 14:08
        chyba nie ma sensu z Wami dyskutiwac, co druga przeczytała co 5 zdanie...
        sprzataczka/pomooc nie pilnowała dziecka, przebywała w tym samym pomieszczeniu nie mogła ? moze tez macie z tym problem.
        • lia.13 Re: Apropo religii w przedszkolu... 01.07.13, 00:40
          > sprzataczka/pomooc nie pilnowała dziecka, przebywała w tym samym pomieszczeniu
          > nie mogła ?
          aha, czyli dziecka nikt w tym czasie nie pilnował, bo woźna czy też "asystent nauczyciela", jak się to teraz ładnie nazywa, jedynie "przebywała w tym samym pomieszczeniu. Weź już się lepiej nie pogrążaj. Nie wiem kim jesteś, ale nie nie jesteś osobą, za którą się podajesz.
    • wro-tka Re: Apropo religii w przedszkolu... 16.05.13, 10:02
      wolność polega na tym, że pokazujemy i pozwalamy doświadczyć dziecku wszystkiego a ono samo we właściwym sobie czasie wybiera to co go zainteresuje.
      głupota i zawziętość rodziców.

      a placówka swoją drogą też się nie popisała.
      • green_agula Re: Apropo religii w przedszkolu... 16.05.13, 10:09
        ciekawe czy gdyby dzieci w ramach poznawania innych religii miały lekcje z wyznawcami islamu, judaizmu itp też byś była taka tolerancyjna czy to działa tylko w 1 stronę

        wolność to też prawo odmowy udziału dziecka w takich praktykach a jako wychowanek przedszkola powinno mieć zapewnioną godna opiekę a nie siedzenie jak za kare

        to że dziecko nie chodzi na religię to np nie oznacza w moim przypadku że nie zna i nie wie co to jest
        • wro-tka Re: Apropo religii w przedszkolu... 16.05.13, 20:23
          a u nas są spotkania z innymi wyznaniami i kulturami i NIGDY nie miałam nic przeciwko.

          to Twoja tolerancja działa w jedną stronę.
          • gazeta_mi_placi Re: Apropo religii w przedszkolu... 17.05.13, 08:46
            I one są przez cały rok szkolny kilka razy w tygodniu? Naprawdę?
            • wro-tka Re: Apropo religii w przedszkolu... 17.05.13, 16:36
              romów mamy cały rok, mnie nie przeszkadzają, ale znaleźli się co im brud i roznoszenie chorób przeszkadza.
              • wro-tka Re: Apropo religii w przedszkolu... 17.05.13, 16:37
                a i żeby było jasne. są to zajęcia - śpiewu i tańca romskiego. regularne. dzieci romskie przyjeżdżają z grajkami i uczy się całe przedszkole tańczyć.
                • gazeta_mi_placi Re: Apropo religii w przedszkolu... 17.05.13, 19:39
                  A co to ma wspólnego z religią?
                  • wro-tka Re: Apropo religii w przedszkolu... 17.05.13, 21:44
                    jest to inna kultura, zwyczaje, religia.
                    • gazeta_mi_placi Re: Apropo religii w przedszkolu... 18.05.13, 21:12
                      I oni w ramach tych zajęć nauczają swojej religii? Serio? A swoją drogą jaką to religię wyznają Romowie?
            • stoperan75 Re: Apropo religii w przedszkolu... 30.06.13, 20:43
              jaka kuzwa religia? kiedy wy ludzie, spoleczenstwo, zrozumiecie, ze religia to zbiorowa ułuda, umowiony system, zestaw zwyczajow i obrzedow ktory 2000 lat temu mial sprawic, ze ludzie mniej sie boja zjawisk wowczas nie wyjasnionych, jak burze, pioruny, smierc, ny warodziny czlowieka, choroby, wybuchy wulkanu i inne?

              nie ma czegos takeigo jak bog, bo zreszta czym ze on mialby byc? lider ufo czy chmura gazow? jestesmy za slabo rozwinieta cywilizacja, zeby moc stwierdzic, ze ziemia nie jest jedyna zamieszkana we wszechswiecie...
      • karro80 Re: Apropo religii w przedszkolu... 16.05.13, 11:01
        Wszystkiego powiadasz? ja nie daję doświadczać wszystkiego<czyli w ogóle w sensie religijnym co konkretnie przez to rozumiesz? - ochrzcić, obrzezać jeśli chłopiec, na wszelki wypadek,jednocześnie do meczetu prowadzać,synagogi, jakas pielgrzymka do buddyjskiego klasztoru - no jak ma wybierać to chyba nie katolik albo nic, wachlarz możliwości winien być> - jako rodzic wybieram wg mnie to co najlepsze dla mojego dziecka - nie chrzczona, nie będzie chodzić póki co na religię.

        Moi rodzice też wybrali co wg nich było najlepsze - ochrzcili, posłali do komunii - na bierzmowanie już nie poszłam, bo nie chciałam - moja decyzja, ale nie wcześniej. Z wypiską oficjalną gorzej - zwyczajnie mi się nie chcewink - zapisać się łatwiej, nawet nie trzeba być pełnoletnim, ani świadomymwink

        Od wieków rodzice wybierają to co dobre wg nich dla dzieci - równie dobrze Twoja wypowiedź może się tyczyć zagorzałych katolików <cytat> wolność polega na tym, że pokazujemy i pozwalamy doświadczyć dziecku wszystkiego
        > o a ono samo we właściwym sobie czasie wybiera to co go zainteresuje.
        > głupota i zawziętość rodziców.

        Pasuje? Też pasujewink
        • wro-tka Re: Apropo religii w przedszkolu... 16.05.13, 20:24
          tyle, że to ta mała dziewczynka miała łzy w oczach. kpw?
          • z_lasu Re: Apropo religii w przedszkolu... 17.05.13, 08:20
            > tyle, że to ta mała dziewczynka miała łzy w oczach. kpw?

            Miała łzy w oczach na skutek działań pracowników przedszkola, którzy znęcają się nad nią, żeby za pomocą tych właśnie łez wymusić coś na jej rodzicach. Naprawdę tego nie widzisz? To pracownicy przedszkola łamią obowiązujące w Polsce prawo, a nie rodzice. Ja bym zgłosiła sprawę do kuratorium, nie tylko jako rodzic danego dziecka, ale też jako osoba postronna.
            • gazeta_mi_placi Re: Apropo religii w przedszkolu... 17.05.13, 08:44
              Tak czy inaczej jak patrzę co KK zrobił z psychiką wielu obecnie już dorosłych kobiet to uważam, że lepiej aby ta mała dziewczynka nawet przepłakała trochę czasu w przedszkolu niż miała cokolwiek wspólnego z tą instytucją ( z dwojga złego rzecz jasna ).
            • wro-tka Re: Apropo religii w przedszkolu... 17.05.13, 16:35
              nie...no widzę to i napisałam, że placówka się nie popisała również.
      • kawka74 Re: Apropo religii w przedszkolu... 16.05.13, 11:23
        > wolność polega na tym, że pokazujemy i pozwalamy

        Czyli zmuszanie do chodzenia na religię też się w Twoim pojęciu wolności nie mieści.
        Ja pokazuję, że nie trzeba chodzić i pozwalam nie chodzić, więc spełniam standardy.

        > głupota i zawziętość rodziców

        A gdyby zmuszali do chodzenia, 'bo inni chodzą', to już nie byliby głupi i zawzięci?
        • zona_mi kawka74 - OT 16.05.13, 13:35
          Odbierzesz gazetową?
          • kawka74 Re: kawka74 - OT 17.05.13, 17:16
            Odebrałam, odpisałam smile
        • wro-tka Re: Apropo religii w przedszkolu... 16.05.13, 20:26
          no, ale o co chodzi?

          o płacz i żal dziecka.

          chce chodzić to chodzi, nie chce chodzić to nie chodzi. a wy swoje ambicje, konserwatyzm wymuszacie na dziecku.
          • kawka74 Re: Apropo religii w przedszkolu... 17.05.13, 17:16
            wy swoje ambicje, kon
            > serwatyzm wymuszacie na dziecku.

            Następna.
            Ambicje, konserwatyzm - a o Bilderbergach i spisku też coś będzie?
            Żal dziecka podsycają w nim obcy dorośli. Rodzice podjęli decyzję, do której mają prawo, ale inni dorośli, jak Ty czy wychowawcy przedszkolni, ją lekceważą. Ci inni dorośli nie potrafią sobie z taką decyzją poradzić w sensie emocjonalnym, nie organizacyjnym, nie potrafią przyjąć tak po prostu informacji o tym, że dziecko na katechezę nie chodzi, a w związku z tym należy mu zapewnić odpowiednie warunki, a jeśli to przeżywa w jakiś sposób, pomóc mu się z tym uporać, odwrócić jego uwagę, dać na ten kwadrans jakieś ciekawe zajęcie. Tymczasem wychowawczyni 'ma łzy w oczach' zamiast ruszyć głową i pomyśleć - żenujące.
            Wszystko to dlatego, że dziecko niechodzące jest dzieckiem drugiej kategorii, a rodzice wariatami, którzy mają fanaberie, w związku z czym należy ich sprowadzić do właściwego poziomu.
            • gazeta_mi_placi Re: Apropo religii w przedszkolu... 17.05.13, 19:38
              Zgadzam się z Kawką.
      • fred_die Re: Apropo religii w przedszkolu... 30.06.13, 20:57
        To dziecko znakomicie poznało czym jest katolicyzm który dzieli i tak zwana miłość do bliźniego ale tylko swojego. Jak jej to emocjonalnie nie zniszczy to będzie mądrzejsza i wyniesie więcej niż gdyby uczęszczała na te chore religijne zajęcia.
        • deleine Re: Apropo religii w przedszkolu... 01.07.13, 00:00
          można zalajkować? smile
    • gazeta_mi_placi Re: Apropo religii w przedszkolu... 16.05.13, 10:19
      Miejsce religii jest poza publicznymi świeckim placówkami, chyba że chodzi o prywatne katolickie przedszkole?
      • green_agula Re: Apropo religii w przedszkolu... 16.05.13, 11:41
        popieram, takie "zajęcia" powinny się odbywać przy kościele, czy ta w miejscu gdzie gromadzą się wyznawcy
    • mnb0 Re: Apropo religii w przedszkolu... 16.05.13, 10:30
      Ja tez polecam rodzicom, zeby choc raz uczestniczyli w lekcji religii dla dzieci. Jestem pewna, ze zmniejszyla by sie liczba tych posylajacych "dla swietego spokoju", bo czego zlego moga sie nauczyc na religii? Wszak to tylko obrazki i piosenki.

      Ja bylam, widzialam i po moim trupie. Indoktrynacja i pranie mozgu od malego. Dziwie sie ze tylu ludzi na to pozwala. Ale pewnie po prostu nie wiedza, jak to naprawde wyglada.

      To obrzydliwe wpedzac tak male dzieci w poczucie winy, bo Jezusa przybili do krzyza za twoje grzechy czyli np. jak byles niegrzeczny. Ci co nie wierza w Jezusa pojda do piekla itp. Kazdy by sie natychmiast nawrocil, co tu mowic o przedszkolakach.

      Dlaczego pozwalacie na to zeby w panstwowych placowkach w ogole byla religia? Dlaczego katolicy nie wyniosa sie z nia do siebie czyli do kosciola? Czy musza terroryzowac swoja schiza wszystkich normalnych dookola?

      Jeszcze raz polecam wszystkim uczestnictwo w lekcji religii waszych pociech.
      • wuika Re: Apropo religii w przedszkolu... 16.05.13, 10:44
        O tak, bardzo pouczające godziny. Jak również np. obniżanie oceny z religii (to już w SP), bo dziecko nie było w stanie zmusić rodziców do pójścia na mszę. Lub - tu już przykład z przedszkola - przekazywanie przez dziecko zapytania pani katechetki "dlaczego rodzice chcą po śmierci iść do piekła i nie spotkać tam swoich dzieci - a tak się stanie, jeśli nie będą co tydzień chodzić na mszę".
        • karro80 Re: Apropo religii w przedszkolu... 16.05.13, 12:01
          Powaga? To już lepiej na korytarzu siedziećwink
          Ja szkolną religię zaczęłam jak byłam chyba w 4 klasie...graliśmy w kropki, tyle pamiętam -nuuuda - podstawówkę mi kazali rodzice dochodzić, w lo poszłam na kilka zajęć i wsio, zakończyłam edukację z tego przedmiotu.
          NA kościelnych religiach u nas nie straszyli, rodzice nie musieli łazić na msze, kościół miałam blisko to chodziłam z koleżankami. I wiecie co? a lubiłam tą kościelną religię, miała jakiś smaczekwink I dla dobra wszystkich właśnie tam powinna się odbywać - dla katolików miałaby odpowiednią oprawę, klimat, powagę - a reszta jest i tak za powrotem religii do kościołów. Szkoła powinna być miejscem świeckim<o ile nie jest prowadzona przez zakonników czy cuś>
          • mama-anusi Re: Apropo religii w przedszkolu... 16.05.13, 12:10
            jestem równiez zdania, że religia powinna sie odbywac tak jak to było za moich czasów w salce katechetycznej, czy jak to zwał ale przy kościele.
            Sama droga na taką religie była frajdą, zajecia w zaleznosci od prowadzącego, ogólnie ok.
            Z dziecinstwa kojarze kolorowanie obrazków, i jakies role w jasełkach i tym podobnych.

            Proste rozwiązanie, wszyscy byliby zadowoleni, dzieciak nie siedziałby w kozie sad
            • plater-2 Re: Apropo religii w przedszkolu... 18.05.13, 13:57
              Anusia, nie wszyscy maja te salke dwie ulice dalej. Zaprowadzam do przedszkola lub szkoly i mam takze dla mojego dziecka lekcje religii. Co to znaczy "swieckie przedszkle" ? Przedszkole jest publiczne, czyli dla tych, ktorzy tam dzieci posylaja.
              • fred_die Re: Apropo religii w przedszkolu... 30.06.13, 22:44
                Szkoły są publiczne a religia to prywatna sprawa każdego z osobna a nie publiczna.
        • lia.13 Re: Apropo religii w przedszkolu... 01.07.13, 00:48
          o jaaa, też sobie przypominam te cotygodniowe tłumaczenia się dlaczego moi rodzice ZNOWU!!! nie byli na mszy świętej. Masakra 8-S
      • wro-tka Re: Apropo religii w przedszkolu... 16.05.13, 20:59
        to, że katecheta jest w Twojej placówce świrem nie oznacza, że cała Polska tonie w idiotach.
    • szamanta Re: Apropo religii w przedszkolu... 16.05.13, 12:29
      U mojej corki w przedszkolu (pryw) NIE ma religi, i nie ma takich sytuacji
      A nawiązując do twojej koncowki ""Czy rodzicie mają litość ?""" to o co ci konkretnie chodzi? To przedszkole jest jakies nieudolne ,ze w tym czasie nie potrafią zorganizowac dziecku czasu,kiedy nie uczęszcza na zajęcia z religii, to nie jest wina rodzicow, ze dziecko jest innego wyznania (bądz zadnego) Twoim zdaniem rodzice nie mają litosc bo nie przynalezą do wiaryu katolickiej ?? zupelnie nie pojmuje twojego toku myslenia. Hipokryzja
      Uwazacie ,ze wasze wyznanie jest jedyne i kazdy powinnien w niej uczestniczyc, innych juz nie uwzgledniacie
      Przedszkole zawinilo ewidentnie, nie rodzice.
      Moje dzieci tez nie uczęszcają na religie(w szkole),nie byly i nie są jedyne w grupe, a nawet sporo dzieci tez nie,mają gdzie przebywac w tym czasie, i nikt mi w oczy nigdy nie powiedzial ze Ja i pozostali rodzice dzieci innych wyznan nie mają litosci. Chyba bym wzrokiem zabiła

      Zastanawiam sie czemu ta dziewczynka nie poszla do innej grupy dzieci ,aby przez ten czas moglaczyms sie zając a nie na holu zostala pozostawiona
      • mama-anusi [...] 16.05.13, 13:54
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • szamanta Re: Apropo religii w przedszkolu... 16.05.13, 14:13
          > gdybys przeczytała cała dyskusję cześci pytan byś nie zadała.
          > Napisałam wczoraj wieczorem, rodziece wiedzą co robi ich dziecko - cyt..''nic s
          > ie jej nie stanie jak posiedzi".


          Czytalam to!!!Wyraznie jak byk napisalas, ze nie masz zamiaru NIC w tykm kierunku robic i nie zamierzasz ,aby pogadac z tymi rodzicami,czy sa wogóle świadomi.Twoja ignoracja sprawy jest przerażająca. I tego nie zrobilaś.Wrecz twoj brak odwagi a raczej tchorzostwo dokonalo jeszce gorszego czynu
          NIE poszlas do tych rodzicow, ale zaczelas za ich plecami podpytywac sie sąsiadow, obsmarowywac duupe tej rodzinie, jak ich dziecko w przedszkolu jest traktowane ,traumatyzowane bo rodzice nie maja litosci. Po sąsiadach latalas i nadawalas na ta rodzine.Osobiscie nie mialas odwagi sie prosto w oczy zapytac matki czy ojca ,czy są tego świadomi, co zaobserwoalas w przedszkolu,tylko otrzymalas wiesci zaczerpniete z ust OBCYCH osób,z ktorymi plotkowalas na temat braku litosci rodziców do dziecka
          Tak obgadywac masz odwage za plecami, a twarz w twarz zyczliwe z zainteresowaniem porozmawiac juz nie starczylo ci odwagi

          Mnie osobiscie by szlag trafi,krew zalala jakbym sie dowiedziala ,ze matka jakiegos dziecka chodzi po sąsiadach i gada na temat mojego dziecka ,chcąc dowiedziec sie od sąsiadow co ja sama mysle na ten temat i jakie mam podejscie do tej sprawy,zamiast przyjsc do mnie.Byłabym wdzieczna za sam fakt,ze ktos zaniepokoil sie moim dzieckiem, ale nie za to ze latal po ludziach na spytki

          Nie uslyszalas tego zdania od konkretnych rodzicow, ale z ust zupelni obcych ludzi ,kiedy latalas do nich z plotkami i twoim oburzeniem dot. braku litosci rodzicow do dziecka.Przez takie spytki i przedstawianie kazdemu sprawy jak jakies dziecko w przedszkolu siedzi wykluczone na krzeselki tych Kowalskich naprawde kobieto mozesz sobie wojny narobić
          Klapac dziobem na forum, szczekac do sasiadow to juz lekką ręka ci przychodzi,osobiscie zamienic dwa zdania czysą tego naprawde świadomi (czy czasem sąsiad nie rozsiewa plot,ani nie przeinacza) to juz w zycie nie raczysz cos z tym zorbic i nawet nie zamierzasz

          Nie ma jak to czerpanie wiesci od sąsiadow ciagnąc za języki i na tym sie opierając obsmarowują duupe konkretnej rodzinie
          • mama-anusi [...] 16.05.13, 14:18
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • mama-anusi Re: Apropo religii w przedszkolu... 16.05.13, 14:22
            gebe - masz ty prostaczko.


            szamanta napisała:

            > > gdybys przeczytała cała dyskusję cześci pytan byś nie zadała.
            > > Napisałam wczoraj wieczorem, rodziece wiedzą co robi ich dziecko - cyt..'
            > 'nic s
            > > ie jej nie stanie jak posiedzi".

            >
            • szamanta [...] 16.05.13, 14:40
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • mama-anusi [...] 16.05.13, 14:48
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • annubis74 Re: Apropo religii w przedszkolu... 16.05.13, 14:27
      To o czym piszesz jest oburzajace z zupełnie innych powodów. Po pierwsze nawet jeśli TYLKO jedno dziecko nie chodzi na religię przedszkole MA obowiązek zapewnić temu dziecku zajęcie, opiekę a nie sadzac na krzesełku żeby sobe pocierpiało za to że rodzice nie chcą go zapisać na religię. To typowy szantaż emocjonalny na rodzicach (kosztem dziecka) i na innych osobach postronnych które patrzą na sprawę tak powierzchownie jak ty. Poza tym jeśli wszystkie dzieci uczestniczą w religii to są pod opieką katechetki a wychowawczyni danej grupy powinna zając się dziewczynką a nie pieprzyć ze serce ją boli...
      Druga kwestia - odwracajac twoje pytanie.. Czy katolicy maja listość, empatię, miłość do drugiego człowieka, otwartość i tolerancję w sobie? Gdyby tak było to moze zamiast pchać się z religią do szkół i przedszkoli wybraliby opcję salek katechetycznych do których się kiedyś chodziło i innych zajęć dla dzieci poza szkoła a przy parafii.
    • mama-anusi Re: Apropo religii w przedszkolu... 16.05.13, 14:45
      kobieto, a powiedz mi jak mam zgłosic problem rodzicom skoro ich nie znam ?
      nie wiedzialam nawet jak ta dziewczynka ma na imie. Logicznje jest że napierwsz trzeba kogos zapytac czyje to dziecko.
      abyś poczuła sie spokojniej, rodzice zostali poinformowani o tym co widziałam wraz z podaniem kontaktu do mnie, do tej chwili nie odezwali się.

      Dotrze do Ciebie, że nie mam prawa nic z tym robic i nie zamierzam ?
      Jesli matka zapyta mnie co o tym sądzę- odpowiem jej to co myślę.

      przestan juz zniżać sie do poziomu idioty.
    • szamanta Re: Apropo religii w przedszkolu... 16.05.13, 15:43
      Weź kobieto, bo juz gubisz sie sama w wlasnych wpisach i sama z siebie robisz idiotke nie potrafiąc sie skonkretyzowac!!wyraznie napisalas na wieczór ,ze dotarlas do siąsiadow tych rodzicow, i sie na nich zatrzymalas ,slysząc od ich sąsiadow takie a nie inne zdanie jakie mają podejscie do dziecka.
      Czyli jednak wczoraj pofatygowalas sie na rozmowe sąsiedztwa tamtej rodziny, a tu wyskakujesz z tektesm ze siedzialas caly czas w domu
      Dziwnym zbiegiem okolicznosci jakos udalo ci sie porozmawiac i z innymi rodzicami na temat rodziców tego dziecka ,takze jakos znalazlas czas na dotarcie do rodziców sąsiadow i poplotkowanie jaką sytuacje ujrzaly twoje oczy

      Jeszcze wczoraj o 14 pisalas ze rodzice moga nie wiedziec co ich dziecko w tym czasie, robi ,dzien pozniej piszesz przedpoludniem dzisiaj,ze wiedzą bo i z innymi mamami gadalas na ten temat i z sąsiadami dziecka
      Dosyc szybko w niespelna dobe takie informacje uzyskalaś,lecz nie raczylas sie pofatygowac i sie przejsc do matki dziewczynki jesli ciebie tak to nutruje i trapi, wdając się w rozmowe z ich sąsiadami i pozostalymi rodzicami na temat postawy tycxh rodziców
      Pieknie obgadywac za plecami.Wiesz czyje to dziecko, masz dostep do sąsiadow, do rodzicow ,ktorzy znają sie z tą kobietą ,wiec jak cie cos boli to interweniuj, jak nie to po jaką cholere plotkaro obgadujesz po sąsiadach rodziny i po innych rodziacach??
      Napisalas oburzenie braku liosci takich rodzicó tutaj na forum, z ich sąsiadami tez sobie język posptzrepilas, z innymi mamami tez poobgadywalas tą rodzine, i jestes tym samym dwulicową baba, ktora zapiera sie ,że nie ma zamiaru nic w tej konkretnej sytuacji interweniowac, bo to nie twoje dziecko, ale roznych ludzi napotkanych o tym nadajesz
      Mialabys piekło z mojej strony jakbys za moimi plecami takie ceregiele odwalała,i doszły by mnie sluchy co ty odstwawiasz,i w jakim swietle mnie stawiasz jako rodzica,zamiast osobiscie przyjsc do mnie z tym co ci sie nie podoba.Afera to za malo powiedziane
      Nie poszlas do tej rodziny,mimo ze juz dobrze wiez co to za dziecko, dotarlas w bardzo sybykim tępie do odpowiednich zrodel, ale na forum ,do ich sąsiedztwa, i z innymi mamaciami gadac potrafisz,tylo tyle.Nie chcesz nic robic, to klap jęzorem wszem i obec zamiast konkretnie od danej rodzini slysząc ich wersje ,a nie wszystkich dookola i masz to w nosie.Sam,a juz nie wiesz o co ci chodzi i czego sie czepiasz
      Przedszkole ,do ktorego twoje dziecko chodzi jest fatalne, nie potrafiąc zorganizowac tak czas dziecku świeckiemu ,czy innego wyznania, ,aby nie kojarzylo to ci sie z kozą i nie mialabys powodow do robienia z rodzicow bezlitosnych
      Belzitosne jest dla mnie posylanie na sile dziecka na religie g... wiedząc o co w tym wszystkim chodzi
      • szamanta Re: Apropo religii w przedszkolu... 16.05.13, 15:47
        I cos na odchodne autorko.Mieszkalam w innym kraju Europejskim przewiele lat i nigdy do takiego skandalu nie doszloby ,aby dziecko nie uczeszczające na religie ,zostaloby tak potraktowane bez pomyslu,jak wyrzutek,tak jak to jest w przedszkolu twojego dziecka.
        Chyba jakies najnizszej rangi, zero renomy ,i odpowiedniej kadry ,aby choc troche ruszyła rozumem, co sie w takich sytuacjach robi z dzieckiem.Nie wiem czemu w Pl tylko mają z tym problem jeszcze niektore przedszkola, no ale nie ma czym sie chwalic ,ze dziecko do takiej marnej placowki uczęszcza, w tym twoje
        • mama-anusi Re: Apropo religii w przedszkolu... 16.05.13, 22:50
          Jad z ciebie wycieka..i boli cie strasznie widocznie temat jest ci bliski,wspolczuje.
          Twoje uwagia bardziej wrzaski i grozby co ty bys zrobila sa mi obojetne jak ty sama

          Rusz mozdzek i rozwiaz zagadke jak to sie dzieje ze nie wychodzilam na ploty akogos spotykam....masz niezla zagadke co?... Istoto rozumiesz ze nie wyrazilam opinii na temat rodzicow w czasie rozmowy czy moze masz problem ze zrozumieniem? Nie ja sie gubie,a ty.
          Zdaje sie ze zrobilas to juz dawno i teraz stanowisz trudny przypadek . Twoja opinia do jaliego przedszkola chodzi moje dziecko jesy mi zupelnie obojetna...wiec mowiac twoim jezykiem szvzrkaj sobie dalej,ja jestem zadowolona z placowki.pleciesz i pleciesz i ciagle to samo....co ty bys zrobila...az sie zaczynam bac skad ty piszesz. Pa

    • olewka100procent Re: Apropo religii w przedszkolu... 17.05.13, 10:10
      myślałam, że czepisz się przedszkola, a ty rodziców ... kobieto, religia w przedszkolu normalną rzeczą nie jest w kraju świeckim
      • tytanowamalpa Re: Apropo religii w przedszkolu... 17.05.13, 23:37
        Byłam dzieckiem nie chodzącym na religię, nie ochrzczonym, bez komunii i innych sakramentów. Teraz sama mam dziecko, jeszcze za małe na deklaracje co do chodzenia na religię w przedszkolu, ale nie ochrzczone. Jak czytam o tragedii, która dzieje się dzieciom nie uczestniczącym w lekcjach religii, komuniach i innych obrzędach związanych z jakąkolwiek religią to chce mi się śmiać. Dziewczynka płakała i ktoś dorosły tu ewidentnie zawinił, ciężko ocenić tę sytuację, bo nie znam, ani przedszkola, ani rodziców. Widzę, że Ty nie masz żadnego problemu z oceną.
        Kiedyś i ja się popłakałam. Na szczęście tylko raz smile. W drugiej czy trzeciej klasie rówieśniczka nazwała mnie "bezbożnicą" co teraz wydaje mi się śmieszne, ale wtedy wypowiedziane zostało jak obelga i obelgą dla mnie się stało. Myślisz, że to moi rodzice zawinili wybierając dla siebie inną drogę niż 'większość' i wychowując mnie zgodnie ze swoimi przekonaniami? A może to rodzice mojej koleżanki zachowali się jak dupki smile? Odpowiem za Ciebie. Tak, to Ci ludzie nad głową ośmioletniego dziecka komentowali w słowach, które ja później usłyszałam, wybory obcej sobie pary. Łatwo obrażać nieobecnych, ale dzieci przekażą dalej takie inwektywy. I powinno być im wstyd. Bo to ani po chrześcijańsku, ani elegancko, a już na pewno nietolerancyjnie i wprost mówiąc głupio.
        Mam nadzieję, że nie robisz tego samego nad głowami swoich dzieci (rzecz jasna nie do nich, tylko do kogoś dorosłego, licząc, że nie słyszą i nie wiedzą o kim mowa), chodzących z tą dziewczynką do tego samego przedszkola, bo widzę, że oceniasz i obrażasz innych bardzo łatwo. smile

        Pozdrawiam Cię i życzę niezłomności w wierze. Ja jestem niezłomna w niewierze. Jak na razie 'masa' tej mojej niezłomności nie szkodzi, oby tak dalej. A moje dziecko nigdy dokładnie takie jak wszyscy rówieśnicy nie będzie. Nie łódź się- Twoje też nie. Będzie wyższe, niższe, tęższe, będzie lepsze z matmy, będzie rude, blond czy inne. Zawsze się znajdzie jakiś powód żeby przy braku wsparcia dorosłych i ich nieudolności płakać w szatni uncertain
        • annubis74 Re: Apropo religii w przedszkolu... 19.05.13, 06:29
          Prawda jest taka, że przedszkole posługując się dziewczynką stosuje szantaż emocjonalny na rodzicach. Natomiast dla mnie taka sytuacja jest oburzająca z innego powodu. Przedszkole ma bezwzględny obowiązek (wynikający z ustawy) zapewnienia opieki dziecku, które się w nim znajduje a nie uczeszcza na jakieś zajęcia (wszystko jedno religia czy angielski). Jeżeli cała grupa ma religię to dzieci są pod opieką katechetki, a wychowawczyni powinna usiąść z dzieckiem choćby w drugim końcu sali i zająć się malowaniem czy rysowaniem.
          tytanowamalpa - chyba wypada pozazdrościć Ci że w tym bezwzglednie katolickim kraju udało Ci się przetrwać. Ja pamietam niezdrowe zainteresowanie chłopcem z mojej klasy który po komuni przestał chodzić na religię i głupie szepty po kątach inspirowane pewnie przez rodziców-prawych-katolików. Inna rzecz ze dzieci w pewnym wieku nie lubią "odmieńców"
          Ja jestem też niezłomna w swoich przekonaniach światopoglądowych ale testem dla mojej niezłomności będzie religia w przedszkolu mojej córki
    • ragol Re: Apropo religii w przedszkolu... 30.06.13, 20:22
      I tu nasuwa się raczej pytanie: czy religia w przedszkolach i szkołach publicznych to nie brak litości...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka