mama-anusi
15.05.13, 11:34
temat niedawno wałkowany, z innej strony...
zaprowadzam córkę, dzieci w sali rozpoczęły religię, jedna dziewczynka siedzi w szatni przed sala, na krzesełku, spokojna, łzy w oczach. Obok Pani sprzątająca wykonuje swoja prace, 2 m dalej stoi pani wychowawczyni. Dziewczynka ma łzy oczach...
Pytam czy pomoc? czy coś sie stało ? czy chora? czy jechac po mamę...?
Nie... rodzice nie zezwalaja na lekcje religii, pozostałe grupy maja swoje zajecia nie możemy jej dawać, wiec siedzi poza sala na krzesle ze łzami.. jak za karę..
Podeszłam i pytam czy pobawić się z nią ? pytam panią czy moge zabrac ja na przedszkolny plac zabaw na te 20 minut bo az serce boli. Nie, niestety nie.. i ze ją również boli.Nie może z nia wyjść bo dzieci sa pod jej opieka i przez szyba musi patrzeć czy nic złego sie nie dzieje.
To jedyna dziewczynka na całe przedszkole ( duze), zupełnie nie rozumie dlaczego tak sie dzieje... lekcje religii w maluchach to zabawa, dzieci ucza sie pisenki, bawia sie, pokazują coś rączkami.Zadnych farmazonów i modlitw...
Czy rodzicie mają litość ?