Ja, no po prostu bardzo tego nie lubie, i prawie nigdy nie robie tego dobrowolnie

Zmuszam sie dla dobra dzieci, ale jak tylko mam okazje, to uciekam. I czekam jak dorosna do gier planszowych, kart, czy innych rozrywek na choc troszke mniej infantylnym poziomie. Nie lubie siedziec na podlodze, nie lubie budowac garazow dla brumkow, nie lubie sie bawic w dzidziusia, nie lubie robic babek z piasku, nie lubie walkowac ciastoliny!
Lubie jezdzic na rowerze, nartach i plywac. Lubie grac w gry planszowe i w karty. Tak sobie musialam ponarzekac po kolejnym popoludniu spedzonym na podlodze wsrod brumkow, klockow i dzidziusiow o ksztalcie misia, pieska i laleczki

dlaczego te dzieci tak wolno rosna?