Synek ma 2,9l. Od ponad tygodnia chodzi bez pieluchy. Wpadki w dzień były przez pierwsze 2 dni. Teraz woła, lub łapie się za siusiaka
Nie wiem teraz jak "zorganizować" noc. Dziś jest trzecia noc bez pieluchy. Pierwszej nocy było ok, drugiej niestety nie (na szczęście rozłożyłam podkłady pod prześcieradło). Teraz też śpi bez pieluchy. Przed spaniem zrobił troche siku, ale wypił też. Nie wiem czy sadzać na śpiocha na nocniku czy zakładać na noc pampersa. Jak poradziłyscie sobie z nocami?