Dodaj do ulubionych

Przychodzi mama do lekarza

05.09.13, 11:37
Przeczytałam ten artykuł, uśmiałam się, ale i przyznałam przed sobą, że i ja miałam takie akcję.
Wykryłam już u mojego dziecka razem z dr google: krzywice big_grin chorobę bostońską, nawet odrę smile Oczywiście nic się nie potwierdziło. Zdarza Wam się wymyślać jakieś "tropikalne choroby" na któe cierpi Wasze dziecko/
Obserwuj wątek
    • thorgalla Re: Przychodzi mama do lekarza 05.09.13, 11:43
      >> Zdarza Wam się wymyślać jakieś "tropikalne choroby" na które cierpi Wasze dziecko/
      Nie zdarzyło.
      Nie jestem przewrażliwioną histeryczką.
      • kasiap0585 Re: Przychodzi mama do lekarza 06.09.13, 14:40
        Ja też nie z tych co panikują bez powodu. Do lekarza idę jak muszę. Jak mojej 3 miesięcznej córce wyskoczyły czerwone plamy na ciele to najpierw obserwowałam kilka dni co się dzieje. Po obserwacji zdiagnozowałam (z pomocą google) że to atopowe zapalenie skóry/egzema. Lekarz potwierdził. Nawet pierwsze gile z nosa od razu powiązałam z ząbkowaniem i miałam rację.
    • kondolyza Re: Przychodzi mama do lekarza 05.09.13, 20:00
      ja owszem, wykrylam u mojego dziecka chorobe bostonska i ospe, co w tym dziwnego. dzieci czasem chorują. przynajmniej nie panikowalam bo byl weekend a po weekendzie diagnoze potwierdzal lekarz. to nic dziwnego, uwazny rodzic, wnikliwie obserwuje dziecko. lepsze to niz bagatelizowanie objawow.
      • bbuziaczekk Re: Przychodzi mama do lekarza 06.09.13, 08:49
        Od tego sa google zeby czasami poszukac jakiegos info.
        Takim sposobem odkrylam ze moje 2 miesieczne (wtedy) dziecko ma 2 dniowke choc to niby ksiazkowo za wczesniej.
        Odkrylam ze moj 4 latek ma rumien zakaźny.
        Potem wszystko potwierdzil lekarz.
    • aloiw1985 Re: Przychodzi mama do lekarza 05.09.13, 21:13
      wykryłam to może za duże słowo, ale owszem udało mi się "zdiagnozować" parę chorób, wcale nie "tropikalnych" ale aktualnie trapiących społeczeństwo. Nie jestem histeryczka, wole wiedzieć z czym mam do czynienia i często gęsto przydaje się to w rozmowie z lekarzami, gdyż łaskawe państwo niewiele mówi. A jak wiem to pytam, by się upewnić, wiec na pytania jaśnie pan w kitlu musi mi odpowiedzieć.
      • bbuziaczekk Re: Przychodzi mama do lekarza 06.09.13, 08:50
        O wlasnie smile ja dokladnie to samo! Lekarze czesto niewiele mowia albo olewaja. Czlowiek zanim pojdzie na wizyte to sie musi troche na nia przygotowac.
        Juz nie raz i nie dwa zagielam czyms lekarza suspicious
        Teraz juz nawet ze mna nie dyskutuje tylko w wielu rzeczach przyznaje racje.
    • camel_3d a lekarz tez mama... 06.09.13, 09:29
      smile
    • b.bujak Re: Przychodzi mama do lekarza 06.09.13, 20:46
      kurcze, Agata!
      ja wiem, że Ty musisz swoją niewdzięczną robotę realizować, ale te historie, na boga, nie są śmieszne!
      szkoda mi lekarzy, gdy takie cos czytam...
    • rulsanka Re: Przychodzi mama do lekarza 06.09.13, 21:27
      Ja zazwyczaj diagnozuję trafnie i powiem szczerze, lepiej niż wielu lekarzy. Poza tym zazwyczaj jest tak, że jak ja nie wiem co się dzieje to i lekarz nie wie.
    • aurinko Re: Przychodzi mama do lekarza 06.09.13, 22:16
      agata.redakcja napisała:

      > Zdarza Wam się wymyślać jak
      > ieś "tropikalne choroby" na któe cierpi Wasze dziecko/

      Nie, nie zdarza mi się.
    • maderta Re: Przychodzi mama do lekarza 06.09.13, 22:16
      nie, mi sie nie zdarza samej doszukac takich chorob, za to udalo sie kolezance wkrecic mi ze moje dziecko moze mniec lamblie (malo jadla), oczywiscie skierowanie dostalam, za badanie jednak musialam zaplacic, bo okazalo sie ze laboratorium moze na fundusz wykonac tylko owsiki.
      krzywice wmowiono mi na rehabilitacji, lekarz rodzinny potem wykluczyl z cala pewnoscia.
    • 3-mamuska Re: Przychodzi mama do lekarza 06.09.13, 23:24
      Ja wykrylam u syna wraz z dr. Google autyzm.
      Lekarze po 17 miesiącach potwierdzili diagnozę...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka