Dodaj do ulubionych

zwracacie uwage w przedszkolu?

17.09.13, 16:33
niby odp powinna byc oczywista ze...tak.
dzis taka sytuacja...mama odprowadza corke ok 2,5roku do klubu malucha (dzieci zostaja tam 4h) dzien wczesniej dziewczynka przyprowadzona z katarem ...juz w drzwiach dlugi gil wiszacy z nosa...dzis kataru na pierwszy rzut oka brak ale za to kaszel jak u astmatyka , duszacy....mama sie pozegnala , zostawila dziecko i poszla. W sumie potem dziewczynka juz nie kaszlala wiec nie wiem moze to jakas cholera wie zadyszka (?) alergia?
Glupia jestem bo moglam sie spytac czy aby nie chora ale tego nie zrobilam, mnie by nie przyszlo do glowy dziecka chorego przyprowadzic wiec jakos nie zapytalam (mniejsza o mnie) ?pytacie w takiej sytuacji i jak (zeby wyszlo grzecznie ale zrozumiale dla osób ktore moga nie widziec nic dziwnego w przyprowadzeniu zaziebionego dziecka do przedszkola)
Obserwuj wątek
    • 18lipcowa3 Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 17.09.13, 16:40
      Nie pytam się,po co?
    • aniasa1 Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 17.09.13, 16:53
      oczywiscie ze reaguje w koncu to mnie dotyczy tez. Skoro dziecko jest chore to za chwile moje tez bedzie chore. Mam tloczyc w swoje lekarstwa bo jakas nieodpowiedzialna mamusia przywlokla zasmarkane dziecko? W ZYCIU NEVER! Jeszcze nie trafilam na taka okazje ale nie mialabym dylematu czy robic afere i wzywac dyrektora gdyby dzieciak wygladal na chorego.

      Ps. duszacy suchy kaszel to prawdopodobnie alergia. Ale i tak zapytalabym czy maja zaswiadczenie.
      • wzeta Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 17.09.13, 17:04
        taaa i na pewno owe zaświadczenie matka pokazałaby Ci tongue_out nie bądz śmieszna.
        • wzeta Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 17.09.13, 17:06
          Nie zwracam, bo i po co, nie moje dziecko nie mój kłopot, zresztą sam kaszel i katar to jeszcze nie choroba.
          • baba-baba Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 17.09.13, 17:22
            Kaszel i katar to choroba np.mój ma to jako jedyne objawy zapalenia oskrzeli (poza świszczeniem ale przy badaniu).
            Ja ostatnio widziałam chłopca z zielonym gilem do brody.Rzuciłam tylko:ale mały ma katar.Przedszkolanka na to:tak,Wojtuś jest trochę chory.
            Zawsze jest jakieś chore dziecko.Jak pójdę do pracy to też dam zasmarkańca do przedszkola,bo inaczej siedziałabym non stop na zwolnieniu.Zatrzyma mnie tylko gorączka.
            Apropos kaszlu na dzień dobry.Mój kaszle,beczy i wymiotuje pierwsze 5 minut w przedszkolu(nerwy) a potem sporadycznie pokaszle (alergia).
            • aniasa1 Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 17.09.13, 18:20
              > Zawsze jest jakieś chore dziecko.Jak pójdę do pracy to też dam zasmarkańca do p
              > rzedszkola,bo inaczej siedziałabym non stop na zwolnieniu.Zatrzyma mnie tylko
              > gorączka.

              widze ze zbyt duzo naczytalas sie na forum. Ja nie wiem co to jest kilkutygodniowy kaszel lub katar, domniemam tylko ze to przewlekle infekcje dzieci zaniedbanych przez rodzicow. Ja wole pojsc na tydzien zwolnienia i dac dziecku czas na zwalczenie infekcji, pozwolic odpoczac, dopilnowac zeby byl nawodniony, wyspany wypoczety, nawet zeby poleniuchowal jesli ma na to ochote, pospacerowac na swiezym powietrzu, nie sciagac rano z lozka - pozwolic sie wyspac itd itp, i po tygodniu katarku NIE MA. Nie jestem zwolenniczka faszerowania lekami, zwyczajny odpoczynek i zwolnienie tempa prawie zawsze skutkuje.
              • mikams75 Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 17.09.13, 21:13
                z tego co piszesz wynika, ze jak dziecko jest zdrowe to nie pilnujemy czy pije wystarczajaco, nie pozwalamy leniuchowac jak dziecko ma ochote, nie spacerujemy po swiezym powietrzu a dziecko ma za malo snu.
                A katar leczony czy nie trwa max tydzien. Bez lekow i specjalnych zabiegow.
                • aniasa1 Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 17.09.13, 22:55
                  tu sie czesto pojawia "czytaj ze zrozumieniem", niestety dzis ja proponuje to tobie.
                  Nie chce ale mowie ze jak dziecko ma chocby katar to nalezy mu sie troche odsapniecia, odpoczynku, wolniejszego trybu w dzien, wiecej snu, wiecej cierpliwosci przy posilku, bardziej lekkostrawnej diety, ba nawet dogadzania, spaceru a nie biegania po placyku.......I to ulatwia proces zdrowienia a infekcja nie przechodzi w powiklania. Z lekow wystrcza inhalacje chocby zwykla salo, systematyczne oczyszczanie nosa, duzo chlodniejszego swiezego powietrza......
                  Juz rozumiesz?

                  W przedszkolu nikt nie wydmuchyje dziecku nosa a samo zajete zabawa co najwyzej wytrez w rekaw jak juz cos wyleci, na placyku wscieka sie ze plecy mokre bo w koncu moze swobodnie oddychac, wybrzydza przy jedeniu bo zatkany nos utrudnia i zniecheca, jest aktywne i nie moze sie przespac kiedy chce itd itp........ dlugo bym mogla.
                  • anetchen2306 Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 18.09.13, 08:56
                    Matko, ale histeryzujesz ...
                    Wg Ciebie katar to staszna choroba, wymagajaca conajmniej parotygodniowej rekonwalescencji i "dogadzania". Brzmi jak opieka nad dzieckiem po kilkutygodniowym pobycie w szpitalu.

                    "Nie che ale mowie ..."
                    Niektorzy powinni naprawde przestac chciec.

                    Mimowolnie poprawiasz mi humor w tak ponury dzien wink
                  • mikams75 Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 18.09.13, 12:22
                    nie, nadal nie rozumiem. Dbam o dziecko na co dzien, moje dziecko przy katarze nie poleguje, nie odpoczywa i nie spi w ciagu dnia nawet jakbym nakazala. Najwyrazniej jej te specjalne zabiegi nie sa potrzebne. Nie ma roznicy w funkcjonowaniu dziecka z czy bez kataru.
                    Nie widze tez po co mialabym sie specjalnie cackac i dogadzac jakby byla ciezko chora.
                    Jak corka ma goraczke i sie poklada i nie ma apetytu to dogadzam, podtykam pod nos ulubione jedzenie, wciskam picie co i raz itd.
                    Nie wiem po co specjalna dieta i ta cala otoczka o ktorej piszesz przy katarze.
                    Jak widac, te wszystkie zabiegi nie ulatwiaja nic. Katar twa tydzien. Leczony, chuchany i inhalowany czy nie leczony.
                    • aniasa1 Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 18.09.13, 19:01
                      > Jak widac, te wszystkie zabiegi nie ulatwiaja nic. Katar twa tydzien. Leczony,
                      > chuchany i inhalowany czy nie leczony.

                      jesli tak to ok, nie trezba skakac przy dziecku. Ale czesto tu sie pojawiaja opinie ze "musialabym siedzec caly rok na zwolnieniu gdybym z katarkiem nie puszczala.........." co oznacza ze nie leczony nie trwa tydzien ale miesiacami! Wiem ze u mojego syna nei trwa dluzej niz 1-1.5 tyg bo robie tak jak wspomnialam i w moim przekonaniu to dziala. Dlatego uwazam ze jednak powinno takie dziecko zostac w domu a nei miesiacami roznosic i smarkac dookola.

                      I jeszcze przyklad ktory do mnie przemawia: W szkole podst mielismy kolege ktory zawsze ale to zawsze mial zielonego gila pod nosem, nawet na zdjeciach, chlopak ladny, nawet bardzo, pozniej przystojniacha na maxa, ale dla nas na zawsze zostal "usmarkanym Leszkiem" i gdyby kiedykolwiek ktorakolwiek z dziewczyn sie z nim umowila to bylby to najgorszy obchach... On o tym wiedzial, bo dzieci sa okrutne i zawsze byl na uboczu........ przez glupiego gila
                      • mikams75 Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 19.09.13, 09:33
                        sprobuj nie zrobic nic z katarem a sie przekonasz, ze na jedno wyjdzie.
                        A usmarkany Leszek w szkole to juz byl na tyle duzy, zeby sobie tego nosa wytrzec. Zamkniecie go w domu z powodu gluta pod nosem, bo dzieci sie smieja, tez nie byloby dobrym rozwiazaniem.
                        • aniasa1 Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 19.09.13, 17:12
                          > A usmarkany Leszek w szkole to juz byl na tyle duzy, zeby sobie tego nosa wytrz
                          > ec.

                          widzisz, to troche szerszy problem. Dla rodzicow owego Leszka od dziecinstwa katar byl czyms zupelnie naturalnym, nie zwracali uwagi od malenkosci, nie pokazywali jak dokladnie wyczyscic nos, nie wpoili mu zasad....... Wiesz czym skorupka nasiaknie..... Owszem w szkole mogl sam to zrobic ale nie mail tego nawyku. I jak juz wyszydzony w koncu wytarl gila to i tak nikt sie nie dotknal do niego i nie chcial z nim gadac....... Ustawiajac sie do zdjecia grupowego tez nie pomyslal... i jest na cale zycie z zielona swieca pod nosem....... beeee

                          > sprobuj nie zrobic nic z katarem a sie przekonasz, ze na jedno wyjdzie.
                          dzieki. Mooj syn dostaje szalu z zapchanym nosem, a nas wykancza w nocy i w dzien. Wiec zostane przy oczyszczniu i zmniejszaniu obrzeku.
                          • mikams75 Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 20.09.13, 10:53
                            no ja niby tez z tych olewajacych katar, ale na wiszacego gluta bym nie pozwolila. Co do nasiakania skorupki... moje dziecko tez powinno umiec sie wysmarkac a niestety nie umie mimo usilnych cwiczen, organizowania zabaw w dmuchanie nosem i przesuwanie piorek i paprochow itd. Juz zalapala troche poprzedniej zimy ale widze, ze teraz musze nauke zaczynac od poczatku. Do tego to panna nietykalska i nie pozwala sie dotknac, szczegolnie do twarzy. Ciezko wychowac takiego gagatka a uwierz mi, ze sie staram. Z tymze jak jej tylko troche cos wisi to to czuje i jej natychmiast przeszkadza, wiec sobie wyciera.. Sukces osiagnelam taki, ze nie w rekaw wink
                            No i nasza pediatra tez zawsze twierdzi, ze im nos mnie wymeczony zabiegami, tym latwiej zwalcza kolejne katary.
                • paul_ina Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 17.09.13, 22:56
                  Jak dziecko chodzi do przedszkola, to ciężko o nie osobiście zadbać rodzicowi. Ja w razie objawów najmniejszej infekcji zostawiam córkę w domu, żeby miała szansę powalczyć - chodzenie do przedszkola skutkuje tylko rozłożeniem się.
        • aniasa1 Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 17.09.13, 18:12
          Sama jestes smieszna. Jesli ktos ma dziecko alergiczne to jest swiadom ze inni moga to zle postrezgac, poza tym dla dobra dziecka sklada takie zaswiadczenie w placowce........ Jak ty sobie to wyobrazasz? Ze majac dzieciaka na lekach lub uczulonego na cos nie informujesz nikogo?????? Zastanow sie kotku o czym piszesz
          • anetchen2306 Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 17.09.13, 18:48
            To TY sie zastanow, co wypisujesz.
            Stan zdrowia dziecka, to wylaczna sprawa jego i jego rodzicow.
            I jezeli nie uznaja za stosowne, kogokolwiek o chorobie dziecka poinformowac (nie zagraza zyciu i zdrowiu ani jego ani innch dzieci), to maja do tego pelne prawo. I cale szczescie. A Tobie nic do tego. Tez cale szczescie.
            Rodzice MOGA, nie musza informowac przedszkola/szkoly o jakiejkolwiek chorobie dziecka, o ile nie ma bezposredniego zagrozenia zycia i zdrowia tegoz dziecka i dzieci z nim majacych kontakt. Katar (ani tez wiekszosc alergii wziewnych) do takich chorob zaliczany nie jest. Wiec wybacz, ale nawet mama zasmarkanego po pas malca moze ci prosto w twarz powiedziec, ze jej dziecko "tak ma" i ze jest zdrowe. A ty musisz sie z tym faktem pogodzic. Bo to JEJ dziecko i ona decyduje o tym, o czym Ci powiedziec.
            Sa alergie, gdzie nie ma potrzeby brania tony lekow, ktore objawiaja sie sezonowo, nie sa na tyle silne, ba w jakikolwiek sposob dziecku zagrozic. Tylko upiedliwe bywaja (katar, pokaslywanie, zaczerwienione oczy).
            Moje dzieci tez maja alergie (na konkretne leki, na "inne rzeczy") . Przedszkole o nich nie wie. Nie ma potrzeby. Nigdy sie tam ztymi alergenami nie spotkaja, a nawet gdyby, to ich zycie ani zdrowie nie beda zagrozone. Nie uwazam, by obce osoby mialy w przedszkolu wiedziec wszystko na temat zdrowia mojego dziecka. A nawet gdyby taka wiedza dysponowaly, nie uprawnia ich to w zaden sposob do ujawniania ich innym zainteresowanym stronom, np. Tobie (jako matce innego dziecka w przedszkolu).
            • aniasa1 Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 17.09.13, 20:40
              > Stan zdrowia dziecka, to wylaczna sprawa jego i jego rodzicow.

              moze w jukieju w Pl tak nei jest i wedle regulaminu KAZDEGO przedszkola nalezy poinformowac o chorobie a to ze mamuski maja to w d.... to inna sprawa


              > I jezeli nie uznaja za stosowne, kogokolwiek o chorobie dziecka poinformowac (n
              > ie zagraza zyciu i zdrowiu ani jego ani innch dzieci), to maja do tego pelne pr
              > awo. I cale szczescie. A Tobie nic do tego. Tez cale szczescie.
              Co ty cpalas? "uznaja za stosowne" hehehehe dobre. Przedszkole to placowka ze scisle okreslonymi warunkami i regulaminem. Obudz sie laska. teraz to nawet pod wlasnym dachem rodzice nie moga robic cokolwiek im sie podoba z wlasnymi dziecmi....... dobre



              > Rodzice MOGA, nie musza informowac przedszkola/szkoly o jakiejkolwiek chorobie
              > dziecka, o ile nie ma bezposredniego zagrozenia zycia i zdrowia tegoz dziecka i
              > dzieci z nim majacych kontakt.

              Powtorze: zagrozenia zycia i zdrowia
              wiem wiem katarek to objaw zdrowia! zgadlam?! nie ma zagrozenia zdrowia dla innych dzieci?


              Katar (ani tez wiekszosc alergii wziewnych) do
              > takich chorob zaliczany nie jest. Wiec wybacz, ale nawet mama zasmarkanego po p
              > as malca moze ci prosto w twarz powiedziec, ze jej dziecko "tak ma" i ze jest z
              > drowe. A ty musisz sie z tym faktem pogodzic. Bo to JEJ dziecko i ona decyduje
              > o tym, o czym Ci powiedziec.
              Nie NIE MUSZE. MOge poprosic wychowace, dyrektora o reakcje i o ile mi nie musi sie tlumaczyc im tak. Jesli dziecko ma wyrazne objawy choroby to nie ma pomiluj
              • kaja5 Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 17.09.13, 22:14
                aniasa1

                Oczywiście że rodzice nie muszą nikogo informować o stanie zdrowia swojego dziecka a już na pewno nie obcą mamuśkę, nawet jak zawoła dyrekcje i zrobi awanturę big_grin
                • aniasa1 Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 17.09.13, 22:58
                  > aniasa1
                  >
                  > Oczywiście że rodzice nie muszą nikogo informować o stanie zdrowia swojego dzie
                  > cka a już na pewno nie obcą mamuśkę, nawet jak zawoła dyrekcje i zrobi awanturę


                  Jeszce raz bo to zdaje sie problem: nie mnie, tylko placowke (czyt dyrektora, opiekuna czy kto tam jest na dyzurze)
                  • kaja5 Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 18.09.13, 12:07
                    Ja miałam chyba wielkie szczęście bo moje dzieci uczęszczały do przedszkola gdzie mogłam informować o stanie zdrowia dziecka ale nie musiałam i tego nie robiłam.
                • annubis74 Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 18.09.13, 11:20
                  oczywiście że rodzice powinni poinformować placówkę np. o tym że dziecko ma alergię (choćby dla dobra tegoż dziecka). Oczywiście że masz obowiązek poinformować otym że Twoje dziecko przebyło jakąs chorobę zakaźną. Tak to jest że polscy rodzice wymagaja od wszystkich tylko nie od siebie
                  • kaja5 Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 18.09.13, 12:11
                    annubis74 napisała:

                    > oczywiście że rodzice powinni poinformować placówkę np. o tym że dziecko ma ale
                    > rgię (choćby dla dobra tegoż dziecka). Oczywiście że masz obowiązek

                    W przedszkolu moich dzieci takiego obowiązku nie miałam, nie podpisywałam żadnego zobowiązania.

                    Oczywiście że masz obowiązek poinformowa
                    > ć otym że Twoje dziecko przebyło jakąs chorobę zakaźną

                    A co by to zmieniło gdybym przyszła z wyleczonym dzieckiem po 3 tygodniach i oznajmiła że przebyło chorobę zakaźną np. ospę? Za pewne połowa grupy by już była w trakcie jej przechodzenia. A nawet gdybym chciała poinformować i zadzwoniłabym pierwszego dnia rozpoznanej choroby z informacją do przedszkola "moje dziecko ma ospę", to co by to zmieniło? Zrobili by sterylizacje całego przedszkola?
                    • kaja5 Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 18.09.13, 12:15
                      Wiem, ze niektórzy rodzice z własnej woli informowali przedszkole o chorobie zakaźnej i Panie mówiły do mnie "teraz panuje ospa", "teraz panuje szkarlatyna". I co ja mam zrobić z tą wiedzą? Po co mi ona? Mam nie puszczać dziecka przez miesiąc aż ospa i szkarlatyna przejdą bo może zachorować? A po miesiącu przyprowadzić dziecko i usłyszeć "no a teraz panuje różyczka" wink
                      Przecież to bez sensu. Jak ma chorować to będzie, nic go nie uchroni przed zakaźnymi chorobami. Moje dzieciaki przeszły wszystkie zakaźne typu ospa, szkarlatyna w 3 latkach a przez najbliższe 3 lata miałam spokój.
                      • wuika Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 18.09.13, 12:19
                        Niektórzy nie poślą suspicious Niektórzy pobiegną zaszczepić (ospa). Niektórym przyda się ta informacja, jak akurat ta choroba u ich dziecka objawi się w sposób nieoczywisty, a wskazówka może być ważna dla lekarza. Albo będą wiedzieli, po czym szukać na wikipedii, jak im dziecko wysypie tongue_out (lata całe nie widziałam ospy i różyczki, za nic bym nie wiedziała, co też nawiedziło moje dziecko, jakby na to zapadły).
                        • mikams75 Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 18.09.13, 12:25
                          u nas rodzice maja obowiazek zglaszania choroby - przy okazji nieobecnosci dziecka trzeba zadzwonic i zglosic, ze dziecka nie bedzie i wowczas zawsze sie pytaja co dziecku jest.
                          Mamy tablice chorob przy wejsciu, tam sa odnotowywane zachorowania. Ja mysle, ze taka informacja ulatwia diagnozowanie i jak dziecko cos dopadnie to wiadomo czego sie spodziewac.
                          A w przypadku pewnych chorob przeprowadzano codzienna kontrole - tak bylo przy chorobie bostonskiej.
                    • annubis74 Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 19.09.13, 12:07
                      > W przedszkolu moich dzieci takiego obowiązku nie miałam, nie podpisywałam żadne
                      > go zobowiązania.

                      a masz zdrowy rozsadek? powody dlaczego należy powiadomić przedszkole o alergii
                      - alergie pokarmowe - chyba oczywiste - aby uniknąć tego, ze dziecku podadzą coś na co jest uczulone.
                      -alergie wziewne - oprócz tych stwierdzonych dziecko moze ostro reagować na inne rzeczy np. substancje zawarte w farbach, mazakach itd.
                      dziecko może różnie zachowywać się jeśli ma podawane leki przeciwalergiczne itd. dobrze żeby nauczycielki miały tego świadomość (wiesz czuję się zażenowana że komuś trzeba to tak dosadnie tłumaczyć
                      O wiatrówce, różyczce i innych zakaźnych powinnaś poinformować kiedy infekcja sie zaczęła żeby inni rodzice mieli świadomość ze w przedszkolu jest dziecko z taką infekcją. U nas mówiono ze w przypadku jakiejś choroby zakaźnej włączają specjalne lampy żeby zdezynfekować pomieszczenia. Dajesz też szansę wyboru rodzicom czy będą puszczać swoje dziecko w tym okresie do przedszkola (np. jeśli w domu mają drugie dziecko - noworodka lub gdy matka jest w ciązy i nie chce sobie w tym okresie fundować wiatrówki).
                      To się nazywa odpowiedzialność. za siebie i za innych
                      • kaja5 Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 19.09.13, 16:41
                        Gdyby moje dziecko miało alergię to bym powiadomiła (aczkolwiek obowiązku nie ma). Co do innych infekcji to tak jak pisałam to była tylko i wyłącznie dobra wola rodziców. Jak się spotkałam z nauczycielką to mówiłam, gdy w normalnej rozmowie zapytała co dziecku było. Ale nigdy specjalnie nie dzwoniłam z takimi wieściami do przedszkola. Nie bardzo interesowałam się chorobami zakaźnymi które mają inne dzieci, bo moje jak miały 'złapać' to złapały. I na tym koniec. Nie jestem panikarą, która nie puściłaby dziecka do przedszkola tylko dlatego, że ktoś choruje akurat na szkarlatynę.
                        • annubis74 Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 20.09.13, 10:22
                          no właśnie ja ja ja ja bla bla bla
              • anetchen2306 Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 17.09.13, 22:26
                Nie, kroliczku: do wyjawienia przed kims choroby, ktora nie jest zarazliwa, nikt nie moze cie zmusic. Zadne przedszkole, zadna inna tego typu placowka. Poczytaj o prawach czlowieka i polska konstytucje. A potem tup nozkami.

                Pokaz mi tutaj regulamin jakiegokolwiek przedszkola w Pl (do polskiego chadzal moj starszy syn), w ktorym rodzic MUSI (pod grozba cywilno-prawna) ujawnic stan zdrowia swojego dziecka i w jakim zakresie. Przedszkole moze jedynie grzecznie pytac, ty nie musisz na te pytania odpowiadac. Odpowiada sie dobrowolnie, we wlasnym interesie. Alergia nie jest zarazliwa: jak moze zagrazac innym dzieciom, PO CO inni rodzice maja to wiedziec?
                A w moim interesie lezy, zeby inni nieupowaznieni (tac jak ty) do tajemnic lekarskich (miedzy mna a lekarzem) dostepu nie mieli.
                Ty masz w tylnej czesci swojego odwloka prawa innych do prywtanosci.
                Pod wlasnym dachem i na wlasnej ulicy tez nie trabie wszytskim na okolo, ze moje dziecko ma to czy siamto.
                A jak ty masz hemoroidy/plaskostopie/alergie na cokolwiek (nie zwiazana zupelnie z miejscem i wykonywana praca)/zazywasz jakis lek (nie majacy wplywu na twoje funkcjonowanie w pracy) to tez powiadamiasz swojego pracodawce o tym fakcie? I interesujesz sie oczywiscie takze tym i wypytujesz innych pracownikow (a jak nie chce ci powiedziec to lecisz do szefa) co im dolega?
                Wyjasnie: poczytaj co to znaczy bezposrednie zagrozenie zycia i zdrowia.
                Dyrekcje sobie moszesz wlasnie jedynie prosic (a nie zadac). A dyrekcja ma jedynie prawo (tez nie musi) tez poprosic te druga strone. A ta druga strona nie musi absolutnie niczego tlumaczyc. Dyrekcja moze poprosic o przedstawienie zaswiadczenia, ze dziecko nie roznosi powaznej choroby zakaznej (liste z wykazem, co podlega pod chorobe zakazna znajdziesz w Sanepidzie oraz w rozporzedzeniu MEN: kataru na niej nie znajdziesz).
                I ciekawe, ktory lekarz wyda zaswiadczenie, ze dziecko stanowi bezposrednie zagrozenie dla innych z powodu kataru ... Rodzic nie ma obowiazku "spowiadania" sie ze schorzen swojego dziecka obcym osobom, o ile te schorzenia nie rzutuja na na bezposrednie (poczytaj co to znaczy) zagrozenie zycia/zdrowia.
                I podaj jeszcze prosze podstawe PRAWNA, na podstawie ktorej dyrekcja przedszkola ma prawo ZADAC ode mnie "wykazu chorob/alergii" mojego dziecka. Prawda jest taka, ze przepisy "katarkowe" sa w wiekszosci przedszkoli wyssane z palca, bo doskonale wszyscy wiedza, ze sa niezgodne z prawem.
                • aniasa1 Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 17.09.13, 23:20
                  > Nie, kroliczku: do wyjawienia przed kims choroby, ktora nie jest zarazliwa, nik
                  > t nie moze cie zmusic. Zadne przedszkole, zadna inna tego typu placowka. Poczyt.........


                  Kroliczku, naprawde przesadzilas z dawka. Zacznij nad tym panowac, bo masz urojenia i omamy, a zrozumienie kilku zdan przerasta twoje mozliwosci........

                  1. nie piszemy tu o chorobach czy przypadlosciach, czy ulomnosciach innych i koniecznosci informowania placowki. Plaskostopie, krotsza konczyna czy cokolwiek tam wydumasz na haju nie ma tu nic wspolnego z katarem i nie o tym jest mowa. W zadnym punkcie nie sugerowalam ze takowe przypadlosci maja byc zglaszane.......... Zalapalas?

                  Alergia nie jest zarazliwa: jak moze zagrazac innym dzieciom,
                  > PO CO inni rodzice maja to wiedziec?
                  2. Kroliczku, gdzie i kiedy napisalam ze JEST? To ze rodzic powinien poinformowac placowke jest tylko dla jego i jego dziecka dobra, szczegolnie jesli jest to alergia pokarmowa zeby dziecku nie podano czegos nieswiadomie..... Zalapalas?

                  > Ty masz w tylnej czesci swojego odwloka prawa innych do prywtanosci.
                  3. Tak, kroliczku mam w dupie prawo do "prywatnosci" jesli zagraza to chocby w najmniejszym stopniu zdrowiu mojego dziecka. To chyba logiczne. Jestem matką. Ty nie otaczasz swojego dziecka parasolem ochronnym? Nie masz instynktu macierzynskiego? Nie chodzi tu tylko o zwolnienia lekarskie i narazanie sie pracodawcy, poki co nie trzese tylkiem przed szefem ale o to ze kazde przyziebienie, wirus czy bakteria oslabia moje dziecko, zmuszona jestem podawac mu chemie a co najgorsze patrzec ja cierpi........a przeciez mozna zminimalizowac ryzyko zostawiajac obsmarkane i charczace dzieci w domu.....


                  > Dyrekcje sobie moszesz wlasnie jedynie prosic (a nie zadac). A dyrekcja ma jedy
                  > nie prawo (tez nie musi) tez poprosic te druga strone. A ta druga strona nie mu
                  > si absolutnie niczego tlumaczyc.
                  A tu sie kroliczku mylisz najbardziej. Dyrekcja ma obowiazek interweniowac na skargi rodzicow, dbac o higiene placowki, o kondycje psychiczna i fizyczna podopiecznych. Zadać od rodzica ktorego dziecko chocby tylko wyglada na chore zaswiadczenia od lekarza o stanie zdrowia i moze odeslac dziecko do domciu.......

                  Ps. jak dlugo miewaja "katarki" twoje dzieci?

                  • anetchen2306 Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 18.09.13, 08:49
                    Prosze nadal o przedstawienie podstawy prawnej, ze przedszkole MOZE.
                    Nie chodzi mi o "wewnatrzprzedszkolne regulaminy" (bo te sa najczesciej zbiorem wyssanych z palca przepisow, np. wiekszosc rodzicow wierzy w regulamin twierdzacy, ze za szkody spowodowane w przedszkolu odpowiada rodzic, pewnie Ty tez do tych rodzicow nalezysz).
                    Jak ja znajdziesz, to tutaj zalinkuj wink
                    Wtedy pogadamy na temat slusznosci Twoich tez.
                    Bo na razie urojenia do do mocy prawnej tego "MOZE" to masz Ty.
                    Jezeli dziecko uczeszcza do prywatnego przedszkola (nie pobierajacego doplat od panstwa), wtedy MOZE. W pozostalych przypadkach to instytucja zewnetrzna okresla, w jakich warunkach dziecko do przedszkola uczeszczac nie moze.
                    Mozesz sie wscieklic i pieklic a i tak tylko tupanie nozka Ci pozostaje.
                    I mam nadzieje, ze przedszkole takich rozhisteryzowanych rodzicow odsyla z kwitkiem.
                    Wlasnie w trosce o zdrowie i Komfort psychiczny swoich podopiecznych i innych rodzicow. big_grin

                    PS. "Katarki" u moich dzieci zdarzaja sie srednio raz-dwa do roku. Trwaja srednio 2-3 dni.
                    Moze dlatego, ze nie ma w naszym przedszkolu "szctucznej izolacji", ktora i tak NIC nie wnosi. I o dziwo: dzieciaki chodza do przedszkola juz od ponad 2 mcy i ... ZADNE dziecko w przedszkolu jeszcze nie opuscilo ani jednego dnia wink Mimo kilkudniowych "katarkow" Maja sie swietnie. A o takiej frekwencji jak ich Ty tylko pomarzyc mozesz.
                    Ciekawe co poczniesz, jak Twoje dziecie pojdzie do szkoly. I chorowac bedzie. Czy tez pozwolicie sobie na komfprt 2-3 tygodniowego katarkowania w domciu.
                    Aha, pewnie bedziesz zadac z tego powodu od szkoly indywidualnego toku nauczania.
                    • aniasa1 Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 18.09.13, 19:10
                      > PS. "Katarki" u moich dzieci zdarzaja sie srednio raz-dwa do roku. Trwaja sredn
                      > io 2-3 dni.

                      moj przed przedszkolem nie miewal katarkow........

                      >I o dziwo: dzieciaki chodza do przedszkola juz od ponad 2 mcy i......
                      pogadamy za rok

                      >Czy tez pozwolicie sobie na komfprt 2-3 tygodniowego katarkowania w domciu.
                      Nie., bo ja nei wiem co to 2-3 tygodniowy katarek. Lecze, dbam, pielegnuje i zazwyczaj po tygodniu jest po sprawie.......
                  • wuika Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 18.09.13, 10:39
                    Możesz sobie mieć SWOJE prawo do prywatności gdzie Ci się żywnie podoba. Nie masz prawa nie szanować CZYJEGOŚ prawa do prywatności. Zajarzyłaś?
                • annubis74 Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 18.09.13, 11:24
                  anetchen, rozumiem ze na ciebie działają tylko sankcje, a zdrowy rozsądek nie.
                  To, ze dziecko ma alergie należy zgłosić dla dobra tego dziecka.
                  Zresztą akurat z alergia to się nikt nie kryje - u nas każdy mały zasmarkaniec to alergik. tylko tak sie skłąda że alergie w przedszkolu mojej córki są zazwyczaj zaraźliwie (taka ciekawostka medyczna)
                  • anetchen2306 Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 18.09.13, 19:11
                    Ale co mam zglaszac do przedszkola, jak wiem, ze z tym alergenem w przedszkolu dziecko nie ma moznosci sie zetknac ???? Bo reaguje alergicznie na pewien rodzaj lekow, szereg antybiotykow, a raczej w przedszkolu mu nikt tegoz leku nie zaaplikuje. Ma alergie na pewne substancje chemiczne, ktorych nie znajdziesz w zadnym przedszkolu. PO CO przedszkolankom ta wiedza? Nie chce, by kazda informacja o zdrowiu mojego dziecka (z ktora personel i tak nic nie zrobi, bo nigdy nie zajdzie taka koniecznosc) do osob niekompetentnych docierala.
                    I jezeli pytanie o alergie w naszym przedszkolu sforumulowane jest tak, ze podaje sie tylko alergeny spozywcze, wziewne zagrazajace bezposrednio zdrowiu i zyciu dziecka (nietolerancja laktozy, bialka odzwierzecego, roznych produktow spozywczych, uczulenie na jad owadow ...) i mozliwe do wystapienie w tymzep rzedszkolu to tak, podalabym jak najbardziej, by ustrzec moje dziecko przed zagrozeniem. Ale mam 100% gwarancje, ze to, na co uczulone jest moje dziecko (ja takze) na terenie przedszkola wystapic nie moze.
                    W przedszkolu mojego syna tez kiedys, przed laty (jakies 10 lat temu) wprowadzono zakaz przyprowadzania dzieci "chorych" (kichajacych, prychajacych, z kaszlem). Po kilkunastu tygodniach zakaz zniesiono: dzieciaki chorowaly z ta sama czestotliwoscia. Jednostki malo odporne, nadal nie radzily sobie z odpornoscia, nawet panie wychowawczynie zaczynaly sobie zartowac, ze zarazaja sie przez kontakt wzrokowy ... Wiec od systemu "nie przyjmujemy z katarem" odeszli. Z ulga dla 90% dzieci, dla ktorych przymusowe kwarantanny w domu byly strata czasu, nuda a czasem i nawet odbierano to jako "kare" sad
                    To wlasnie przez Ciebie wymieniony Zdrowy razsadek mi podpowiada, a nie grozba kary (pewnie regulamin przedszkola przewiduje jakas kare za zlamanie tegoz regulaminu? nie?), ze dobrze czujace sie, choc nieco zakatarzone i pokaslujace dziecko , ochoczo sie bawiace, nie marudzace, nie goraczkujace poslac jednak do przedszkola. Zwlaszcza, gdy samo sie tego domaga. I to wlasnie zdrowy rozsadek mowi innym trzezwo myslacym, nie histeryzujacym z powodu kichniecia rodzicom, ze katar i lekkie przeziebienie nie sa chorobami wymagajacymi obowiazkowej izolacji i parotygodniowej rekonwalescencji.
                    W naszym przedszkolu jest obowiazek informowania np. o wystapieniu przypadkow rozyczki. I to nie jest informacja dla dzieci! Ma na celu ochrone ciezarnych kobiet, ktore byc moze nie maja dostatecznej ochrony poszczepiennej przed rozyczka, w ktore przyprowadzaja i odbieraja starsze dzieci z przedszkola. Jakos nie wyobrazam sobie umieszczenie na drzwiach przedszkola wywieszki informujacej "Uwaga, panuje katar!". Noz straszne to zagrozenie ...
              • wuika Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 18.09.13, 10:37
                A to Ty nie wiesz, że przepisy niezgodne z prawem nie obowiązują? W Polsce do ujawniania informacji nt. życia prywatnego (a takimi są informacje o chorobach) człowieka zmusić może ustawa, nie regulamin przedszkola czy żłobka. Wg. przepisów musisz donieść kartę szczepień / zaświadczenie o ich odbyciu, ale nie spowiadać się, że dziecko jest uczulone w stopniu znikomym na np. wełnę owczą.
            • annubis74 Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 18.09.13, 11:17
              > Stan zdrowia dziecka, to wylaczna sprawa jego i jego rodzicow.

              Tak ci się tylko wydaje. Może o tym nie wiesz, ale istnieją odgórne przepisy sanitarne nakazujące izolację chorych w przypadku chorób zakaźnych (np. wiatrówki- a była tu w jakimś wątku ostatnio taka kozaczka co się chwaliła że nawet wiatrówka jej nie powstrzyma.

              > Rodzice MOGA, nie musza informowac przedszkola/szkoly o jakiejkolwiek chorobie
              > dziecka, o ile nie ma bezposredniego zagrozenia zycia i zdrowia tegoz dziecka i
              > dzieci z nim majacych kontakt.

              I znów się mylisz taki obowiązek nakłada na rodziców większość przedszkolnych regulaminów - to że takie wyzwolone mauśki jak ty to lekceważą to inna bajka. Poza tym każda infekcja jest potencjalnie niebezpieczna - to że u jednego dzieciaka kończy się na katarze, u drugiego kończy na zapaleniu płuc.

              Do autorki wątku: walczyć przestałam, bo to walka z wiatrakami. Po prostu wpajam córce żeby starała się trzymać dystans wobec najwiekszych zagluceńców. Polskie przedszkola pełne są chorych dzieci podrzucanych jak kukułcze jaja przez egoistycznych rodziców
              • anetchen2306 Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 18.09.13, 11:39
                Otoz to: wiekszosc "przedszkolnych regulaminow"...
                A te ustalaja sobie panie wychowawczynie, stosujac przepisy wyssane z palca, nie poparte zadna ustawa. Bo mysla, ze MOGA. No wlasnie, tylko mysla. Niech sie raczej w tym kierunku doksztalca lub spytaja organ prowadzacy, czy MOGA.
                Tak, stan dziecka (nie cierpiacego na zadna wymagajaca zgloszenia chorobe zakazna ani na alergie zagrazajaca jego zyciu i zdrowiu) jest sprawa rodzicow. Nie maja zadnego odgornego obowiazku (przepisy przedszkolne wyssane z palca pomijam) informowania o tym kogokolwiek. Takie sa przepisy polskiego prawa. Jezeli przedszkole je lamie, podlega pod paragrafy.
                Liste chorob zakaznych, w przypadku ktorych rodzic ma odgorny (ustalony przez ministerstwo zdrowia oraz ministerstwo edukacji) obowiazek informowania jakiejkolwiek instytucji o chorobie zakaznej (jest obowiazujaca lista!) sporzadza nie przedszkole (panie) tylko instytucja odgorna. TAKIE sa przepisy.
                Jezeli u jakiegos pojedynczego dziecka cos, bedace blahostka dla ponad 90% populacji, konczy sie wielotygodniowa choroba, to nie jest to wina populacji.
                Gdyby moje dziecko notorycznie opuszczalo przedszkole z powodow infekcji sezonowych to wybacz, ale zatroskane stanem mojego zdrowia przedszkole nie "wyrzuciloby" zakatarzonych dzieci z placowki. Wrecz przeciwnie: zaleciloby mi pilna konsultacje ze specjalista, bo przyczyna lezy w MOIM dziecku a nie w grupie rowiesniczej, ktora doskonale sobie z infekcjami radzi.
                Dziwne, ze polskie przedszkola, stosujac takie wyssane z palca "regulaminy przedszkolne", o frekwencjach dzieci w przedszkolach europejskich (gdzie dziecko z katarem jest normalnoscia, ma PRAWO do nauki/edukacji nawet w przypadku lekkiej infekcji sezonowej) moga tylko pomarzyc ... Dziwne, nie?
                Nie jestem zadna wyzwolona mamuska: gdy widze, ze moje dziecko zle sie czuje, goraczkuje, zostaje w domu. Jestem jednak przeciwna tym "wyzwolonym" mamuskom, ktore w imie wyimaginowanej "ochrony" wchodza innym rodzicom na glowe, odmawiajac innym dzieciom prawa do edukacji.

                " Polskie przedszkola pełne są chorych dzieci podrzucanych jak kukułcze jaja przez egostycznych rodziców"
                Polskie chorowite przedszkolaki to w decydujacej mierze wynik histerii i przesadnej opieki ze strony rodzicielek ... oraz "regulaminow przedszkolnych" i "zadan" rodzicow, coby dzieci przy deszczu/wietrze/mrozie nie wychodzily na spacerki, nie biegaly po placu zabaw (bo sie biedactwa spoca)... I temu stanowi rzeczy, sadzac po Twoim poscie, wcale sie nie dziwie.

                A to, ze jakies przedszkole ustala sobie "regulamin" nie znaczy, ze jest on zgodny z polskim systemem prawnym. Bo zazwyczaj nie jest. Spytaj jakiegokolwiek prawnika.
              • wuika Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 18.09.13, 11:55
                Tylko, że zapisy w regulaminach nie stanowią prawa w Polsce - muszą mieć swoje podstawy w innych przepisach. Obowiązek udostępniania informacji o życiu prywatnym może na obywatela nałożyć jedynie ustawa. Jeśli w zapisach ustawy, na które się przedszkole powołuje, nie ma nic o udostępnianiu takich danych, to przedszkole, pani dyrektor, pani opiekunka czy nawiedzeni rodzice mogą sobie naskakać.

                W żłobku moich dziewczyn też jak byk jest ogłoszenie, że rodzice po chorobie dziecka MUSZĄ przynieść zaświadczenie. A guzik, w samym regulaminie jest, że dzieci mają być zdrowe - a to jest różnica. Zaświadczenia noszę, jeśli dziecko było u lekarza na początku choroby i przy kontroli, ale jak mam kim załatwić opiekę na 2-3 dni i po tym czasie dziecko jest zdrowe, to nie biegam po lekarzach po świstki.
              • mia_siochi Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 18.09.13, 17:15
                annubis74 napisała:


                > Tak ci się tylko wydaje. Może o tym nie wiesz, ale istnieją odgórne przepisy sa
                > nitarne nakazujące izolację chorych w przypadku chorób zakaźnych (np. wiatrówki
                > - a była tu w jakimś wątku ostatnio taka kozaczka co się chwaliła że nawet wiat
                > rówka jej nie powstrzyma.


                Hłe hłe. Wiatrówka nie, a karabin maszynowy?
          • wzeta Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 17.09.13, 19:09
            Gdybym miała dziecko alergiczne g...o bym mnie odchodziło jak inni to postrzegają. Nawet jeżeli uznałabym za stosowne dostarczenie zaświadczenie do placówki, to ty jako rodzic innego dziecka nie miałabyś o tym wiedzy . I pogódź się z tym, że inni rodzice nie koniecznie będą tak tańczyć jak im zagrasz kotku.
          • wro-tka Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 17.09.13, 20:18
            bo dziecko alergiczne powinno chodzić z wielkim napisem na plecach JESTEM ALERGIKIEM

            no litości!
            • annubis74 Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 18.09.13, 11:26
              ale ten watek nie jest o alergii dziewczynki
              • wro-tka Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 18.09.13, 19:17
                ale wypowiedź jest do konkretnego postu.
      • kaja5 Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 17.09.13, 22:11

        aniasa1 napisała:

        > oczywiscie ze reaguje w koncu to mnie dotyczy tez. Skoro dziecko jest chore to
        > za chwile moje tez bedzie chore. Mam tloczyc w swoje lekarstwa bo jakas nieodpo
        > wiedzialna mamusia przywlokla zasmarkane dziecko? W ZYCIU NEVER! Jeszcze nie tr
        > afilam na taka okazje ale nie mialabym dylematu czy robic afere i wzywac dyrekt
        > ora gdyby dzieciak wygladal na chorego.
        >
        > Ps. duszacy suchy kaszel to prawdopodobnie alergia. Ale i tak zapytalabym czy m
        > aja zaswiadczenie.

        Mnie też rozbawiłaś big_grin

        Gdybyś na mnie trafiła to bym ci powiedziała abyś ty mi pokazała zaświadczenie od psychiatry czy pod kopułką wszystko gra big_grin
        Moje dziecko po chorobie wracało z zaświadczeniem od pediatry że jest zdrowe mimo kaszlu który w 3 latkach utrzymywał jej się nawet miesiąc. Gdyby taka mamuśka mnie zaczepiła i gdybym nawet miała w ręce zaświadczenie to bym jej się w twarz roześmiała.
        • aniasa1 Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 17.09.13, 23:24
          > Gdybyś na mnie trafiła to bym ci powiedziała abyś ty mi pokazała zaświadczenie
          > od psychiatry czy pod kopułką wszystko gra big_grin
          > Moje dziecko po chorobie wracało z zaświadczeniem od pediatry że jest zdrowe mi
          > mo kaszlu który w 3 latkach utrzymywał jej się nawet miesiąc. Gdyby taka mamuśk
          > a mnie zaczepiła i gdybym nawet miała w ręce zaświadczenie to bym jej się w twa
          > rz roześmiała.


          Twoj post doskonale odzwierciedla twoj poziom.........
          glupiutkie a pyszczy. Nie kumasz ze to o dobro dzieci chodzi?
          • kaja5 Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 18.09.13, 12:04
            aniasa1 napisała:


            >
            > Twoj post doskonale odzwierciedla twoj poziom.........
            > glupiutkie a pyszczy. Nie kumasz ze to o dobro dzieci chodzi?

            Za to twoja awantura w przedszkolu, wezwanie dyrektora i żądanie od rodzica zaświadczenia o stanie zdrowia jego dziecka świadczą o wysokim poziomie...
            Dobro moich dzieci oczywiście jest dla mnie najważniejsze. Chodziły do przedszkola z zasmarkanymi koleżankami, w 3- latkach chorowały (ogólnie nic poważnego), potem się uodporniły i mogły śmiało przebywać w grupie z kaszlącą koleżanką.
            Przeżyły przedszkole, są zdrowe, odporne, nie chorują.
            Także kaszlące i zasmarkane koleżanki nie wpłynęły na ich rozwój w żaden sposób.
      • wuika Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 18.09.13, 10:32
        Zaświadczenie o alergii, której nie da się jednoznacznie stwierdzić w przypadku tak małego dziecka? Już widzę, jak któryś specjalista przybije pod tym pieczątkę suspicious
    • mikams75 Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 17.09.13, 17:32
      nie, nie moje dziecko i nie moj katar, dzecko i tak zarazalo zanim samo mialo objawy.
    • slonko1335 Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 17.09.13, 18:09
      ..dzis kataru na pierwszy rzut oka brak ale za
      > to kaszel jak u astmatyka
      sama piszesz, że kaszel jak u astmatyka to niby za co chcesz uwagę zwracać, że śmiała alergika na świat wydać?
      • lofmitender Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 17.09.13, 22:34
        duszacy kaszel to nie tylko objaw alergii ale np zapalenia oskrzeli
        • slonko1335 Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 18.09.13, 11:00
          No i ? moje dzieci miewają zapalenia oskrzeli, obie sztuki to alergicy, jedno jest astmatykiem-nie ma zakazu chodzenia do przedskzola w czasie pylenia dostają tylko wziewy lub mają inhalacje. Skoro lekarz nie widzi problemu, dziecko dobrze się czuje i ma tylko kaszel albo katar to czemu miałoby nie chodzić do przedskzola?
          • q_fla Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 18.09.13, 12:29
            No bo zaraża, nieważne czy to od oskrzeli, czy od alergii. Jak się dzieciak zakrztusi i zakaszle, też na wszelki wypadek powinien zostać w domu... wink
    • anetchen2306 Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 17.09.13, 18:36
      Nie, nigdy nie zwracalam i nie zwracam.
      W naszym przedszkolu regulamin jest jednoznaczny: jest lista chorob, gdzie dziecko w przedszkolu nie ma prawa przebywac (lista dosc dluga, chyba z 50 pozycji). Katar do pasa (bezgoraczkowy) czy pokaslywanie do nich sie nie zaliczaja. Wiec nawet do glowy zadnemu rodzicowi nie przyjdzie, by z tego opwodu zadac jakiejkolwiek interwencji ze strony przedszkola. Przedszkole ma prawo odsylac do domu jedynie dzieci z katarem i kaszlem goraczkujace.
      Ponadto: przedszkole nie ma prawa informowac mnie o stanie zdrowia innych dzieci.
      A ja nie mam zadnego prawa zadac, by jakies dziecko nie chodzillo do przedszkola, bo JA uwazam, ze jest chore. PRAWNIE zabronione! Przedszkole moze to robic jedynie w sposob anonimowy: np. wykonujac do mnie telefon i informujac, ze w danym czasie panuje w danym przedszkolu to i owo.
      Ciekawe: z przedszkola bezwzglednie sa "usuwane" (na czas kuracji i przyniesienia atestu od lekarza!) dzieci z wszawica. Widocznie ktos uznal, ze to bardziej dla dzieci niebezpieczne niz gil do pasa wink.
      • kaja5 Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 17.09.13, 22:19
        Nie, nigdy nie zwracalam i nie zwracam.
        W naszym przedszkolu regulamin jest jednoznaczny: jest lista chorob, gdzie dziecko w przedszkolu nie ma prawa przebywac (lista dosc dluga, chyba z 50 pozycji). Katar do pasa (bezgoraczkowy) czy pokaslywanie do nich sie nie zaliczają

        U nas było podobnie, pełno dzieci pokasłujących i zasmarkanych, a tylko jak dostawały gorączki to przedszkole alarmowało rodziców. I jakoś mimo to moje dzieciaki przetrwały 3 latki, w 4-latkach już sporadycznie chorowały (nie zarażały się katarkiem od innych dzieci, a nawet jeśli tak się stało to chodziły dalej do przedszkola i po tygodniu katar ustępował). W 5-6 latkach były już tak uodpornione że może z jeden raz w ciągu całego roku poszłam na zwolnienie lekarskie na nich. To trzeba przetrwać i tyle. Dziecko się potem uodporni na kaszel i katar koleżanek. Co innego zakaźne choroby lub wirusówki z wysoką gorączką wtedy niestety pozostaje opiekunka lub zwolnienie lekarskie.
    • budzik11 Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 17.09.13, 18:48
      lofmitender napisał:

      > niby odp powinna byc oczywista ze...tak.

      oczywiście, że nie pytałam. Co mnie obchodzą cudze dzieci?

      > Glupia jestem

      ty to napisałaś ;P
    • klubgogo Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 17.09.13, 19:24
      Po co? Katar to katar, nie moja sprawa, czy będzie to tylko katar, czy zrobi się z tego gorączka i zakażenie bakteryjne. Problem rodzica i jego dziecka, które może osłabione spędzi kilka godzin w placówce, a może ze zwykłym przedszkolnym katarem będzie się świetnie bawiło.
    • camel_3d nie.. 17.09.13, 19:32
      u nas na katar nikt nie zwraca uwagi.no jest...

      a jak jest cos wiecej to opieunk dzwonia do domu i nalezy dziecko odebrac.

      w zasadzie obecnosc w ciagu zimy jest 100%.plus minu 1 dziecko.. co jakis czas.
    • gemmi18 Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 17.09.13, 19:34
      Mojej córce leci woda z nosa o każdej porze roku i nie ma to nic wspólnego z przeziębieniem czy chorobą. Tak reaguje na zmianę temperatur w pomieszczeniach. Nie mogłabym jej zapisać do żadnego przedszkola i sama rozpocząć pracy, gdyby to dyskwalifikowało. Chorób przedszkolnych i tak się nie uniknie, poza tym katar, kaszel, gorączka to już same objawy, dziecko zarażało zanim się pojawiły. Nie zwróciłabym uwagi, sama zaprowadzę i z gilem i z kaszlem, mimo że przed doświadczeniem z przedszkolem miałam inne zdanie.
    • mamb79 Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 17.09.13, 19:44
      Niektórzy wychowawcy też wiszą w tym problem.U nas w ubiegłym roku odsyłali mocnych zakatarzeńców do domu, większość mam twierdziła,że dziecko ma katar alergiczny-wychowawca wymagała kartki od alergologa,że dziecko jest alergikiem i wtedy dziecko usmarkane przyjmowali.Nie wiem,czy miała do tego prawo,ale faktem jest,że zdiagnozowane pod kontem alergii wziewnej było tylko jedno dziecko.
      • mamb79 Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 17.09.13, 19:44
        Widzą oczywiście smile
      • wro-tka Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 17.09.13, 20:20
        ciekawe czy ta pani potrafiła odróżnić katar alergiczny z kartką od specjalisty od kataru infekcyjnego.
        • zjawa1 Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 17.09.13, 22:31
          Dobry temat. Zaczyna się powoli tzw. okres masowych alergii. Kończy się on-paradoksalnie- z początkiem wiosny.Zwracam uwagę i informuje niedouczone, że przedszkole to nie szpital zakaźny. Na szczęście po ostatnich ,,porządkach" w przedszkolu radykalnie
          spadła zachorowalność na tzw. alergie.
          • lofmitender Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 17.09.13, 22:37
            no wlasnie na wiosne alergicy zdrowieja tylko nieliczni cierpia....(ale Ci pewnie udaja)
          • aniasa1 Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 17.09.13, 23:31
            > Dobry temat. Zaczyna się powoli tzw. okres masowych alergii. Kończy się on-para
            > doksalnie- z początkiem wiosny.

            No wlasnie! wlasnie wtedy kiedy powinno byc najgorzej wszelkie alergie ustepuja.
            Ja po pierwszym roku zaobserwowalam jeszcze lepsza rzecz: na imprezy typu: jaselka, pasowanie, choinka jest komplet dzieci! Cudowne ozdrowienie!
            • zjawa1 Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 17.09.13, 23:37
              Nawet nie przypominaj mi-mam traume jeśli chodzi o jasełkasad
              W zeszłym roku jeden taki ,,alergik" leczony na chorej stronie w przychodzni, przywlekł grypsko do przedszkola. Nawet ja zyfa złapałam.
              Jeden syf rozwalił pół naszego przedszkola.
              To był dopiero występ na jasełkach.
              • lofmitender Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 18.09.13, 14:44
                w tym okresie zaczynaja sie posty na forum "czy puscic na jaselka z goraczka" big_grin no bo przeciez dramat i trauma do konca zycia jak na jaselka nie pojdzie wink
                • zjawa1 Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 18.09.13, 23:14
                  ...I pytania w stylu:,, puścić dziecko do przedszkola, skoro po podaniu 7,5ml Nurofenu utrzymuje się 37,5smile
            • q_fla Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 18.09.13, 08:08
              Myślę, że w tej sytuacji najlepszym rozwiązaniem będzie utworzenie obowiązkowych dyżurów trójek grupowych, które przeczesując szatnie oraz sale w trakcie zajęć i posiłków będą wyłapywać dzieci z potencjalnym źródłem zagrożenia zdrowia i życia, czyli mające katar i kaszel (typowe objawy alergii wziewnej), oraz te dzieci, których objawy zaczną się za trzy dni, bo już szerzą śmiercionośną zarazę. W związku z tym należy owe trójki wyposażyć w specjalne czujniki, oraz zamontować kamery szpiegowskie w szatni, toaletach i salach, co by nic nie umknęło. Oraz w pejcze, co by nieodpowiedzialnych rodziców karać chłostą za jawną nieodpowiedzialność. Dyżury obowiązkowe w ramach urlopów bezpłatnych.
              Jakby co to zamawiam taką trójkę do swojej klatki, co by nikt nie kichał w windzie i nie rozsiewał syfów.
              Myślę aniasa, że świetnie się do tej roli nadajesz, zwłaszcza że imo brakuje ci stałej posady, a do tej misji masz świetne predyspozycje, oraz forumowe referencje. tongue_out
              • aniasa1 Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 19.09.13, 17:04
                > Myślę aniasa, że świetnie się do tej roli nadajesz, zwłaszcza że imo brakuje ci
                > stałej posady, a do tej misji masz świetne predyspozycje, oraz forumow
                > e referencje. tongue_out

                dziekuje ze doceniasz moje poswiecenie. Choc to mierny zaszczyt slyszec pochwaly od kogos kto niedorosl do roli rodzica.......
                Twoja propozycja z kamerkami szpiegowski w szatnie to troche przestarzala forma i jak wiadomo polak zwsze potrafi zacwaniakowac wiec przekrety pewne....... Ja mam inny pomysl: przed zajsciem w ciaze kobiiety powinny przechodzic test IQ .... co ty na to? mialabys dzieci?
                • q_fla Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 19.09.13, 20:04
                  Gdybym miała IQ mniejsze lub równe twojemu nie musiałabym w przeciwieństwie do ciebie bez efektywnie poszukiwać pracy i w związku z tym wylewać na forum swoje frustracje w formie piramidalnych głupot, tudzież kataralno - kaszlących histerii. tongue_out
    • zjawa1 Re: 17.09.13, 22:43
      Dodatkowo, po kilu już latach obcowania z przedszkolem zauważyłam bardzo interesujące zjawisko.
      A mianowicie- dzieci z tzw. alergia wszystkie: katary, kaszle, zapalenia itp. maja na podłożu wspomnianej alergii. Absolutnie nigdy, przez okrągły rok nie mają katarów/kaszlów: wirusowych/bakteryjnych. Nawet kiedy przychodzą z grypą jest to na ,,tle alergicznym".
      To, bardzo ciekawe zjawisko. Tym bardziej, że właśnie alergicy podobno są bardziej podatni na syfy.
      • lofmitender Re: 17.09.13, 22:49
        btw jesli w pracy moge zglosic osobe uporczywie kaszlaca i pracodawca musi ja wyslac na badania , do lekarza to moge chyba tez zakwestionowac zdrowie dziecka np kaszlacego ktore jest w grupie ze zdrowymi?
        • zjawa1 Re: 17.09.13, 22:52
          Ja uważam-co zresztą czynie w naszym przedszkolu-że trzeba reagować.
          Zawsze to o jednego paciorkowca czy grypsko mniej.
          Widzę,że ma to sens.
          • anetchen2306 Re: 18.09.13, 09:06
            Gdy paciorkowce zaczynaja dawac objawy, wtedy jest juz za pozno: paciorkowce najbardziej zjadliwe sa w momencie utajonym ... Wiec jak chcesz to "logistycznie" rozegrac?
            Moj syn mial infekcje pneumokokowa (do przedszkola nie chodzil, wiec tam jej nie zalapal).

            Odpneumokokowe zapalenie pluc, pneumokokowa sepsa.
            Jezeli myslisz, ze mial kaszel jak "gruzlik" i gile po pas, to sie gleboko mylisz. Z w/w objawow nie mial NIC. A mimo to mogl zarazac.
            Co do grypy: w wieku dzieciecym wystepuje baaardzo rzadko (rzadziej niz ospa, rozyczka itd.). Grypa nie trwa tydzien. Jezeli ktos twierdzi, ze dziecko chodzi z grypa do przedszkolaa po tygodniu jest "po grypie", to jest w bledzie: prawdziwa grypa powala na kolana, rano wstaje sie zdrowym, wieczorem ma sie wrazenie, ze sie schodzi z tego swiata.
            Jedyna skuteczna profilaktyka antygrypowa sa szczepienia.
            Wszytsko inne jest praktycznie gaszeniem ogniska za pomoca strzykawki.
            Reagowac trzeba w przedszkolu: na notoryczne przegrzewanie, niewychodzenie na dwor z obawy przed "zaziebieniem dzieci", tudziez "przewianiem", na niewywietrzone sale (z obawy przed "przewianiem"), na stojace rzadkiem szczoteczki do zebow (rozpylajace bakterie i wirusy rownie skutecznie jak "gile"), na slodkosci krolujace na podwieczorkach ... Ja bym raczej w tych upatrywala przyczyny chorob.
            • 3-mamuska Re: 18.09.13, 10:27
              anetchen2306 napisała:
              Co do grypy: w wieku dzieciecym wystepuje baaardzo rzadko (rzadziej niz ospa, rozyczka itd.). Grypa nie trwa tydzien. Jezeli ktos twierdzi, ze dziecko chodzi z grypa do przedszkolaa po tygodniu jest "po grypie", to jest w bledzie: prawdziwa grypa powala na kolana, rano wstaje sie zdrowym, wieczorem ma sie wrazenie, ze sie schodzi z tego swiata.

              Dokładnie, ja ostatnia grypę miałam w lutym, powalilo cała rodzine.
              5 dni nie wstawalam z łóżka, następne 3 dni lezalam na kanapie. A potem jeszcze tydzień w domu. Wszyscy dzieci i mąż. Dochodzilismy do siebie 3 tygodnie...

              > Jedyna skuteczna profilaktyka antygrypowa sa szczepienia.

              Czy ja wiem, przed ostatnia grypę miałam ponad 11 lat temu i wtedy tylko ja.
              Wiec jak dla mnie nie ma sensu coroczne szczepienie.
              • zjawa1 Re: 18.09.13, 23:12
                Ja przeszłam grype tylko raz w zyciu-a wiec w grudniu 2012, w przeszlo 32-gim roku życia. Zaraziłam się od syna, który spał ze mną w tym czasie w łóżku, smarkał i kaszlał.
                Szczepionka przeciw grypie to idiotyzm kompletny!
                W zyciu-moim przejścia ciężko grypy. nie zaszczepiłabym dziecka ani siebie
                • kosa.bar Re: 19.09.13, 10:10
                  Skoro Twój syn smarkał, to nie miał grypy słonko smile
                  • irima2 Re: 19.09.13, 11:45
                    Są różne grypy...
                    Ostatnio mój syn trafił do szpitala z powodu rota. Już myślałam że doszedł do siebie i nas wypuszczą, ale pojawił się lekki stan podgorączkowy (poniżej 38) i nie chcieli nas wypisać. Na drugi dzień doszedł lekki katar. Zrobili mu wymaz i wyszło, że ma grypę B, która trzymała ok 3 dni i objawiała się stanem podgorączkowym i katarem. Lekarka mówiła, że to bardzo łagodny typ grypy i gdyby nie to rota to by przeszedł bezobjawowo.
                    • kosa.bar Re: 19.09.13, 13:35
                      Zgadzam się,mogą być różne objawy w przypadku nadkażenia lub współistnienia innych infekcji, jednak typowa grypa to gorączka i bóle mięśni oraz totalne zmęczenie.
                      • zjawa1 Re: 19.09.13, 18:11
                        kosa.bar napisała:

                        > Zgadzam się,mogą być różne objawy w przypadku nadkażenia lub współistnienia inn
                        > ych infekcji, jednak typowa grypa to gorączka i bóle mięśni oraz totalne zmęcze
                        > nie.

                        Jak widać, niedouczenie nadal prężnie tutaj działa.
                        Ja miałam skrajny katar i nadkażenia nie miałam.
                        Choć na początku grypska nagła temp. 39, 5 z dreszczami i ostrym nieżytem nosa.
                        Temperatura w ciągu 3 dni unormowała się, spadla. Do 7 dni zanikł katar. Brałam tylko aspirynęsmile
                        • kosa.bar Re: 19.09.13, 19:51
                          Tak oczywiście smile żyj sobie dalej w swoim urojonym świeciesmile
            • zjawa1 Re: 18.09.13, 23:06
              Mój syn miał zaatakowana tylnia ,,strone" gardła paciorkowcem.
              Wsyscy-nawet lekarze twierdzili, że jest ,,ok".
              Ja, jednak zauważyłam, że 2 noce pod rząd chrapie!
              Już wiedziałam, że coś jest nie tak.
              Poszłam do lekarza, zrobiono mu na moje życzenie: testy na monoukleoze, dwa wymazy z jamy ustnej: material pobrany z migdalkow podniebiennych i wymaz drugi gleboko z gardla.
              Czekalam na hodowle, w miedzy czasie, synowi do monstrualnych wielkości urosl wezel chłonny-sprawka paciorkowca.
              Wymaz z dna gardla potwierdzil obfity wzrost paciorkowca.
              Zwlaczlismy go wg. antybiogramu 2 roznymi antybiotykami przez 2 miesiące w sumie.
              W miedzy czasie, ja po raz pierwszy w zyciu przeszłam angine ropna, bo zaraziłam się od syna.
              Wiec, jak ktoś spostrzegawczy, to widzi.
              A ta ,,sepsa pneumokokowa" to bojda.
              Nie ma czegos takiego!
              Sepsa, to sepsa.
              I naprawdę trzeba mieć pecha, żeby trafic na az tak wielkich konowalow lekarskich, aby tego nie zauważyli stanow zapowiadających-wspolczuje.
              Jednak widać, ze legendy do dzisiaj ludzie piszasmile
              • anetchen2306 Re: 19.09.13, 08:50
                "sepsa pneumokokowa to bujda": zapytaj wujka Google, co to za "zwierz"
                choroby-zakazne.wieszjak.pl/zakazenia-krwi/269721,Co-powinienes-wiedziec-o-sepsie-pneumokokowej.html
                Sa rozne rodzaje sepsy, wywolane roznymi czynnikami. To po pierwsze.
                Moj syn trafil akurat na pneumokoka.
                Sepsa ma to do siebie, ze pojawia sie nagle (a nie rozwija sie tydzien i objawia sie "chrapaniem"). Moj syn mial jedynie niewielka goraczke.
                Rano obudzil sie majac nieco powyzej 37, wieczorem - mimo lekow przeciwgoraczkowych - temperatura dochodzila do 40. Pneumokoki mial przypuszczalnie juz wczesniej, bo tak silne namnazanie nie jest mozliwe przez 4-8 godzin. A objawow infekcyjnych nie mial: nie kaszlal, nie chrapal, oproblemow z migdalami nigdy wczesniej nie mial, do przedszkola nie chodzil. I dla wlasnie sepsy jest to typowe. Nie ma objawow "przepowiadajacych", ze cos jest nie tak, wiec nie mozna "zauwazyc", ze dziecko nagle jest powaznie chore. Dzien wczesniej syn byl jeszcze w swietnym humorze, dopisywal mu apetyt, byl na basenie ... dwa dni pozniej lezal zaintubowany, z niewydolnoscia plucna na oiomie. Wczesniej NIGDY nie mial problemow z gornymi drogami oddechowymi, nie przechodzil ostrzegawczych angin. I zaden z lekarzy nie umial odpowiedziec na pytanie, gdzie to paskudztwo zalapal (cala najblizsza rodzina przeszla wymazy i agresywny szczep stwierdzono jedynie u syna).
                Jezeli nigdy z pneumokokami do czynienia nie mialas, to dalej sobie mysl, ze pneumokokowa sepsa to "bujda". Obys nigdy naocznie nie musiala sie przekonac, ze to jednak rzeczywistosc a nie twoje "domysly".
                • zjawa1 Re: 19.09.13, 18:14
                  Przestan pisać głupoty. Gdyby Twoje dziecko miało sepse, to nie miałoby 37 gorączki.
                  Ogólni takie kity możesz wciskać przeciętnej, niedouczonej forumowiczce, ale nie mnie.
                  Zanim zaczniesz pisać ,,bajki" poczytaj dokładnie, żeby choć trochę być wiarygodnymsmile
                  • anetchen2306 Re: 19.09.13, 20:15
                    ... zmierz sobie goraczke "douczona forumowiczko", bo osoba piszaca takie brednie nie moze miec 36,6 stopni ...
                    Powiem zwyczajnie: bredzisz jak w goraczce.
                • zjawa1 Re: Dodaj jeszcze pikanterii:) 19.09.13, 18:20
                  Pewno nawet zaszczepiłaś dziecko na Pneumosmile
                  Nie, to Twoja wina, gdybyś była taka bystra uczyniłabyś to i nie byłoby : ,,sepsy pneumokokowej".
                  Mam współczuć? współczuje, co innego mam napisać.
                  Zal m Twojego dziecka, nie Ciebie.
                  • kosa.bar Re: Dodaj jeszcze pikanterii:) 19.09.13, 19:54
                    Współczuć można jedynie Twojemu dziecku. Dawno nie spotkałam tak chorej osoby jak Ty, przerażające jak brniesz dalej w swojej głupocie, pogrążasz się, obrażasz innych i nie zdajesz sobie sprawy ze stanu swojej główki.
                  • anetchen2306 Re: Dodaj jeszcze pikanterii:) 19.09.13, 20:31
                    Odpowiedz sobie na pytanie: OD kiedy szczepionka p/pneumokokom jest dostepna na polskim rynku (albo w ogole w Europie)?
                    A teraz mala podpowiedz: moj syn urodzil sie ZANIM zostala ona dopuszczona do stosowania w Europie. Zachorowal ZANIM istniala mozliwosc wszesniejszego zaszczepienia.
                    Zostal zaszczepiony dopiero dwa lata po przebyciu choroby: w ramach profilaktyki na przyszlosc. Bo dopiero wtedy szczepionka byla w Polsce dostepna.
                    Ale tego wiedziec juz nie moglas ... bo nawet nie zadalas sobie trudu pomyslunku, ze moze byc inaczej niz sadzisz. A przewaznie Twoja wiedza lub raczej niewiedza, ktora tu serwujesz, jest tak porazajaca, ze przeczy ludzkiej inteligencji.
                  • aniaurszula Re: Dodaj jeszcze pikanterii:) 19.09.13, 21:08
                    jak zwykle madra zjawa, a pamietam jak rok temu tez poruszalas ten temat. pamietaj ze nie wszystkie dzieci moga byc szczepione wiec nie osadzaj innych
                    • zjawa1 Re: Dodaj jeszcze pikanterii:) 19.09.13, 22:50
                      Jaki temat rok temu poruszałam? Moje dziecko zostało zaszczepione pierwsza dawka na pneumo 5 lat temu. Ogólnie szczepione było 4 dawkami, nigdy pneumokoków nie miało!
                      A do agresywnej pani Ahsmile Wróżką nie jestem, nie mam też obowiązku wiedzieć ile lat ma Twoje dziecko!
                      Nie jest też moją winą to, że miało sepsę, więc pohamuj swoją agresje.
                      • anetchen2306 Re: Dodaj jeszcze pikanterii:) 20.09.13, 08:35
                        Moja agresje???
                        To TY posadzasz mnie o pisanie farmazonow (nie wiem kto moze byc tak denny, zeby z tak powaznej choroby, jaka jest sepsa u dziecka sepsy sobie przyslowiowe "jaja" i koloryzowac), "niedouczenie", pikanterie (nie wiem, co oznaczalaby w przypadku jakiejkolwiek choroby dziecka) nie zadajac sobie najmniejszego trudu, by pomyslec, ze nie trzeba byc wrozka, by moc uzywac swoich szarych komorek, ze sa tutaj mamy majace starsze dzieci, niekoniecznie 5-letnie ... No wlasnie, ale TY zakladasz, ze TY i tylko ty masz absolutna racje a reszta pisze "bzdury".
                        Posadzilas mnie - w niewybrednym slownictwie - o klamstwo.
                        Najpieszczotliwiej sie wyrazajac: twoja ignorancja jest odzwierciedleniem Twojego nicku - jest "zjawiskowa" (niepowtarzalna).
              • kosa.bar Re: 19.09.13, 10:17
                Padłam, zanim zaczniesz wypisywać bzdury dokształć się. Dla Twojej wiadomości sepsa pneumokokowa to taka, której czynnikiem etiologicznym są pneumokoki, potrafisz to zrozumieć???I tak, może nie być żadnych sygnałów w przypadku sepsy o piorunującym przebiegu.Oj marną masz wiedzę, bardzo marną.
            • mikams75 Re: 19.09.13, 09:39
              nie wiem czy grypa u dzieci jest tak rzadko - zeszlej zimy szpitale byly u nas przepelnione wlasnie dziecmi z ciezkimi objawami grypy a kilkoro niestety nie przezylo tego. Nie moge narzekac na odpornosc mojego dziecka ale i ja zima scielo z nog na tydzien.
    • paul_ina Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 17.09.13, 22:57
      Nie reaguję.
      • pelagia_pela Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 18.09.13, 10:28
        Katar problemem narodowym. Nie przesadzajcie. Moje dziecko potrafilo kaszlec miesiac. Po za tym nic jej nie bylo. Bylam u lekarzy, no nic, kaszle. Mam ja trzymac w domu, bo przewrazliwione mamuski maja paranoje katarowa/kaszlowa? Na szczescie nie mieszkam w Polsce I nie ma histerii na widok gila u mojego dziecka w przedszkolu.
        Macie pelnoplatne zwolnienia na dziecko,u mnie takich nie ma, babc nie mam do opieki I nie panikuje. Dzieci sa zagilane I tyle.
    • jagienka75 Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 18.09.13, 11:30
      może rzeczywiście nic takiego i dziecko reaguje tak na zmianę temperatury.
      ja mam podobnie. kaszleć nie kaszlę, ale po przyjściu z zimnego do ciepłego pomieszczenia zaczynam się "smarkać". tak samo ma starszy syn. wydmuchujemy nosy i po sprawie.
      raz była taka sytuacja, kiedy to syn po przyjściu do szkoły rok temu, zaczął tak strasznie kaszleć, że mało się nie udusił. nic bym nie wiedziała, gdyby koleżanka mi nie powiedziała, która spotkała mnie w sklepie. natychmiast zarejstrowałam go do pediatry, zabrałam go zaraz ze szkoły i poszłam z nim do lekarza.
      w samą porę, bo już zaczynało się coś wykluwać.
    • budzik11 Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 18.09.13, 11:39
      CytatW Polsce, gdy dziecko ma katar, rodzice często zatrzymują je w domu. W Niemczech zakatarzone, kaszlące i lekko gorączkujące dzieci w przedszkolach to norma. Tylko choroby zakaźne powstrzymują rodziców od posyłania maluchów na zajęcia.

      Brytyjskie przedszkolaki na spacerze słychać już z daleka - głośno kaszlą i pociągają nosami. Z lekarzem rodzice najpierw konsultują się telefonicznie. Wizytę w przychodni zaleca się, kiedy wysoka gorączka u dziecka utrzymuje się dłużej niż trzy dni.

      W Szwecji katar nie jest uważany za chorobę. Gorączkujące dziecko przeczekuje chorobę w domu, z lekarzem rodzice konsultują się telefonicznie. Po antybiotyk lekarze się-gają w ostateczności, a rodzice wcale się go nie domagają.

      fajny artykuł: www.edziecko.pl/rodzice/1,79361,11170023,Hartowanie_bez_granic.html
      • aniasa1 Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 18.09.13, 18:52
        budzik11 napisała:


        takich cytatow z d.... to ja moge tu duzo wkleic z odmiennym postrezganiem problemu......
    • bluemka78 Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 19.09.13, 09:50
      Generalnie nie zwracam, bo to jednak obowiązek Pań w przedszkolu nie mój. Aczkolwiek raz zdarzyła się taka sytuacja, że jak przebierałam dziewczynki w szatni, dziewczynka obok zaczęła wymiotować dość mocno, do tego mama szybko do taty wołała "przynieś chusteczki, mam w torebce", a następnie słysząc rozmowę pomiędzy nimi w stylu "widzisz, ona chyba jednak na coś chora jest, w nocy wymiotowała i teraz znowu, może ją do mamy zawieziemy", na to ojciec "nie przestań, niech idzie tu".
      Trochę się wkurzyłam, bo po pierwsze może mieć rotawirusa, a to już później pójdzie na całą grupę szybko, a po drugie męczą dziecko zaprowadzając do przedszkola. Tak więc powiedziałam głośno do moich córek, coby usłyszeli, "chodzcie szybko, bo się jeszcze jakimś rotawirusem zarazicie" ;P
      Z opowiadań moich dizeci, wychodzi na to że dziewczynkę zaprowadzili do grupy, tam znowu wymiotowała i wcześniej ją odbierali, bo Pani do nich zadzwoniła.

      Jak widzę dzieci z katarem i kaszlem to mnie to nie rusza, moje też co chwilę mają jakiś mały katar i co jakiś czas zakaszlą od tego.

      Ostatnio Panie wymyśliły, że po chorobie trzeba przynieść zaświadczenie, że dziecko już jest zdrowe, niby z korzyścia dla dizeci, ale nie wyobrażam sobie tego egzekwować.
      Nie ma w umowie nigdzie takiego zapisu więc co zrobią jak ktoś nie przyniesie? Przecież nie mogą nie przyjąć dziecka na pierwszy rzut oka wyglądającego na zdrowe.
      • mia_siochi Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 19.09.13, 16:14
        Ja kiedyś wytłumaczyłam w złobku, że nie zamierzam przynosić żadnych zaświadczeń PO chorobie.
        Dlaczego? Bo do pediatry chodzimy prywatnie i nie mam zamiaru płacić za wizytę, tylko po to,żeby im przynieść jakiś papier. Chyba,że pediatra zarządzi wizytę kontrolną, co się nam RA zdarzyło na przestrzeni 2,5 lat. Skoro lekarz daje np antybiotyk na tydz, po tym tygodniu ja widzę, że dzieciak dobrze się czuje i wszystko ok, to idzie do przedszkola/złobka i tyle.
        Do pediatry na NFZ przestałam chodzić po tym, jak siedzieliśmy zapisałam dzieciaka na 16, a weszliśmy po 18. Ponad 2 godz siedzenia w poczekalni z chorymi, nie dziękuję.
    • mama-ola Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 19.09.13, 09:52
      Raz mi się zdarzyła taka sytuacja. Dziewczynka kaszlała b. mocno, tak szczekająco. Raz, drugi, trzeci... W końcu powiedziałam jak umiałam najłagodniej "oj, ona chyba jest chora", na co jej tata wytłumaczył, że ma alergię i pozwolenie na chodzenie do przedszkola.
      • afro.ninja Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 19.09.13, 11:29
        mama-ola napisała:

        > Raz mi się zdarzyła taka sytuacja. Dziewczynka kaszlała b. mocno, tak szczekają
        > co. Raz, drugi, trzeci... W końcu powiedziałam jak umiałam najłagodniej "oj, on
        > a chyba jest chora", na co jej tata wytłumaczył, że ma alergię i pozwolenie na
        > chodzenie do przedszkola.

        A jak to jest, ze dziecko kaszle i rodzic mowi, ze dziecko jest po wirusowce, dziecko kaszle, ale zdaniem lekarzem juz nie zaraza. Faktycznie nie zaraza?!
        • irima2 Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 19.09.13, 12:13
          Mój synek kaszle ok 2-3 tygodni po chorobie. Czym ma niby zarażać jak jest zdrowy? Kiedyś pomogły sterydy wziewne ale skoro problem się powtarzał to stwierdziłam, że nie będę dziecka sterydami faszerować, żeby mu niegroźny kaszel szybciej przeszedł.

          Suchy kaszel jest bardzo charakterystyczny dla przebytych infekcji wirusowych górnych dróg oddechowych, w których mimo wyleczenia może się utrzymywać nawet do 4 tygodni od końca choroby ze względu uszkodzenie błony śluzowej górnych dróg oddechowych i drażnienie zakończeń nerwowych mieszczących się w tej błonie.
          pl.wikipedia.org/wiki/Kaszel
          • afro.ninja Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 19.09.13, 12:24
            irima2 napisała:

            > Mój synek kaszle ok 2-3 tygodni po chorobie. Czym ma niby zarażać jak jest zdro
            > wy?

            No niby tak, ale dlaczego po kontakcie z dzieckiem kaszlacym (ale niby juz nie przenoszacym zarazkow) dziecko choruje?

            Albo po kontakcie dziecka z katarem alergicznym, wszystkie dzieci z grupy nagle smarkaja?!

            • q_fla Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 19.09.13, 12:29
              > No niby tak, ale dlaczego po kontakcie z dzieckiem kaszlacym (ale niby juz nie
              > przenoszacym zarazkow) dziecko choruje?
              >

              Bo jak już w tego typu wątkach już milion razy wspomniano, że przy chorobach wirusowych zarażanie następuje jeszcze przed wystąpieniem jakichkolwiek objawów.
              To raz.
              Dwa - nie ma pewności, że zarażenie nastąpiło w przedszkolu, a np w windzie.
              • bluemka78 Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 19.09.13, 13:29
                Dziecko po chorobie górnych dróg oddechowych może kaszleć z powodów opisanych m.in. w linku wikipedii i ono już nie zaraża. To że inne dzieci kaszlą oznacza tylko tyle, że:
                1. zarazily się wcześniej od dziecka które jest już po chorobie,
                2, zarazily się od dziecka, które zarazilo się od tego po chorobie,
                3. zarazilo się poza przedszkolem lub w od zupełnie innego dziecka.

                Czy tak trudo zrozumieć, że w przedszkolu choćbysmy na rzesach tanczyli dzieci zarazaly sie nawzajem, zarazaja i beda zarazac. Male dizeci nie maja jeszcze tak rozwinietego ukladu odpornosciowego, by sie bronic i zarazaja sie byle infekcja, byle katarem, a takze chorobami zakaznymi jak ospa, nawet jak dziecko juz z objawami chorobowymi nie uczeszcza do placowki. Na tym poleca choroba, zaraza znienacka, jeszcze zanim pojawia sie pierwsze objawy choroby.

                Tak jak wyzej ktos tam opisywal, ze z katarem dziecko w domu trzyma i dzieki temu katar ma tydzien. Moje dzieci chodza z katarem i nie zamierzam tego zmieniac i tez maja go tydzien, pozniej maja kilkudniowa przerwe i znowu od kogos lapia infekcje i maja katar, i tak w kółko. Poki nie maja goraczki i jakiegos strasznego kaszlu to chodza do przedszkola.

                Pocieszeniem jest fakt, ze wiekszosc dizeci po roku uczeszczania do przedszkola sie uodparnia i rzadko lapie katar i inne gardlowe infekcje.
        • kosa.bar Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 19.09.13, 13:31
          Ma prawo kaszleć nawet 6-8 tygodni, po infekcjach zostaje zniszczony nabłonek dróg oddechowych, który musi się zregenerować, stąd kaszel.
          • wuika Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 19.09.13, 13:40
            I jaka zgroza, jak na taki kaszel lekarz nie przepisze sterydów czy innych syropków suspicious A na czerwone gardełko nie da od razu antybiotyku.
            • anetchen2306 Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 19.09.13, 17:13
              Nasz pediatra tez twierdzi, ze kaszel po przebytej infekcji moze sie utrzymywac przez kilka tygodni, ze jest to normalne (lepiej, ze dziecko odksztusza wydzieline, niz mialoby jej nie odksztuszac). I nie dostane na taki kaszel zadnego syropu, bo nawet syropy to u nas koniecznosc (chyba, ze na wlasna reke cos sobie w aptece kupie), co najwyzej na suchy kaszel na noc Jakis specyfik dostalibysmy. W dzien dziecko powinno odkaslywac.
              Na "gardelko" u nas tez nic sie w ciemno nie dostanie.
              Z "gardelka" robiony jest na poczekaniu szybki test na streptokoki, czeka sie 10-15 min i dopiero przy wyniku pozytywnym dostanie sie recepte na antybiotyk. Brak streptokokow=brak antybiotyku. Jedynie recepta na ibuprofen/Paracetamol. Co dziwniejsze: w 3 dobie po ustapieniu widocznych i odczuwalnych objawow anginowych, przy rownoczesnym dalszym zazywaniu antybiotyku dziecko dostaje atest od swojego lekarza, ze jest zdolne do zajec przedszkolnych/lekcyjnych. tongue_out
            • kosa.bar Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 19.09.13, 19:34
              Oj tak, ja z tego powodu ciągle narażam sie rozhisteryzowanym rodzicom wink
          • 3-mamuska Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 19.09.13, 21:05
            kosa.bar napisała:

            > Ma prawo kaszleć nawet 6-8 tygodni, po infekcjach zostaje zniszczony nabłonek d
            > róg oddechowych, który musi się zregenerować, stąd kaszel.

            No mi tez tak lekarz powiedział.
        • aniaurszula Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 19.09.13, 21:13
          mi lekarze mowili ze np pozapaleniu oskrzeli mozna kaszlec do miesiaca i byc zdrowym, kaszel spowodowany jest podraznieniem sluzowki
    • mama-anusi i po co ? 19.09.13, 12:41
      po co ? matki oporne na takie uwagi, najczesciej spitalaja tylko sie kurzy za nimi.
      Wczoraj własna kolezanka zaprowadzila dzieciaka do przedszkola, pytam zdrów ? taaaaaaak zdrów jak ryba.....
      Wieczorem moja córka opowiada jak owy okaz zdrowia chłopczyk kichał i gile leciały jej do taleza i przez to nie jadła sad( sorry za dosłownosc), potem była opowiesc o tymze zdrowym chłopcu ze gile wycierał rekawem, na koncu o tym ze kasłał tak ze dzieci uciekały....

      Owy zdrowuś po moim wczorajszym tel do matki w przedszkolu sie nie pojawił, ale zeby nie było ze po moim delikatnym zwróceniu uwagi.... dziciak dzisiaj kaszle przeokrutnie...
      Taki zdrowy...
      • annubis74 Re: i po co ? 20.09.13, 13:56
        dziś słyszałam w przedszkolu taką beztroską konwersację
        babcia przyprowadziła dziecko - na oko zdrowe i zaczęła jakiejś swojej znajomej (innej babci konspiracyjnym szeptem tłumaczyć że ta jej wnuczka to chyba chora będzie, chyba coś jej się zaczyna chyba trzeba z nią iść do lekarzabo w nocy męczył ją suchy kaszel. na pytanie tamteJ : to po co ją przyprowadziłaś - odpowiedziała zdziwiona - no jak to dziś jest dzień przedszkolaka.
        czyli poczucie obciachu zaginęło zupełnie - otóż pańcia wszem i wobec ogłasza że przyprowadza chore (już nie z alergią lub inną przypadłością, którą "napewno nie zaraża". mogę się tylko cieszyć że dzieciak z innej grupy
    • obasic Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 19.09.13, 12:50
      Ja sie skupiam na odpornosci moich dzieci na otaczajace mikroby, i mi zupelnie wisi ze przychodza chore dzieci. Natomiast mam zal do pan z przedszkola ze nie informuja o pojawieniu sie chorob zakaznych.
      A przewlekle zielne gluty to rowniez katar na tle alergicznym skutkiem zapalenia blony sluzowej podraznionej np. roztoczami nasilonych wlasnie teaz. No niestety sa tam bakterie, nie wirusy.
    • aniaurszula Re: zwracacie uwage w przedszkolu? 19.09.13, 18:06
      dzieci z katarem w przedszkolu to norma, moja tez chodzila chyba ze widzialam ze lepiej dla niej zeby zostala w domu. przedszkolanki mialy zapas chusteczek ktore byly kupowane ze skladek. tak bylo do zerowki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka