Dodaj do ulubionych

Nieobecne dziecko a rezygnacja z przedszkola

01.11.13, 13:24
Słyszałam od kilku mam,ze nawet jesli po jakimś czasie dziecko przestało chodzić do przedszkola (np płakało bądź często chorowało) to one nie wypisywały dziecka z przedszkola,nawet jakby do końca roku przedszkolnego miało nie chodzić. Czy można tak robić? Nie ma jakiegoś określonego czasu nieobecnośći dziecka kiedy dyrektorka moze je wykreślić z listy? Ja akurat czekam aż zwolni się jakieś miejsce w przedszkolu aby dostał się mój syn.Ale jeśli faktycznie tak jest,ze dziecko przestaje chodzić a rodzic go nie wypisuje to mogę sobie czekać i czekać.Ja wiem,ze dla tych mam jest to swego rodzaju zabazpieczenie bo za rok dziecko bedzie miało łatwiej się dostać do przedszkola (chociaż u nas nie jest to gwarancją,ze jak dziecko już do przedszkola chodziło to za rok sie znów dostanie) ale tym samym blokują miejsce innym dzieciom,których rodzice potrzebują aby dziecko chodziło do przedszkola...
Jak to jest u was?
Obserwuj wątek
    • aleksandra1357 Re: Nieobecne dziecko a rezygnacja z przedszkola 01.11.13, 13:54
      Wydaje mi się, że nie może tak być, że dziecko zapisane i w ogóle nie chodzi. Przedszkole traci na tym finansowo, pomijając fakt, że to nie fair. W takiej sytuacji dyrektorka zwykle wzywa rodzica i mówi: wóz albo przewóz. Ale nie wiem, czy jest jakaś podstawa prawna, żeby dziecko usunąć, podejrzewam, że jest.
      Nie spotkałam się jeszcze z faktem tak ewidentnego "trzymania miejsca" w przedszkolu.
      • truskawka2013 Re: Nieobecne dziecko a rezygnacja z przedszkola 01.11.13, 14:07
        Tak się zdarza bardzo częśto i bardzo często dzieci 5 godzinne ( przedszkole dla nich jest bezpłatne) nie chodzą do przedszkola cały rok tylko rodzice ,,podrzucają" je przed świętami by zrobić wieksze zakupy. Niestety nic z tym nie możesz zrobić.
        • bbuziaczekk Re: Nieobecne dziecko a rezygnacja z przedszkola 01.11.13, 16:30
          Mozna tak zrobic niestety.
          Moja znajoma jak wyslala corke do przedszkola to mloda strasznie to przezywala. Dzialy sie cuda z nia! Wkoncu psycholog kazal zostawic ja w domu bo grozi jej nerwica.
          Dyrektorka powiedziala zeby je nie wypisywala tylko zeby co kilka dni z nia przychodzila zeby sie pobawila (mama miala siedziec obok) na 2 godzinkii zeby oswajala sie.
          Byly pare razy ale to nic nie pomoglo bo dziecko na widok przedszkola wpadalo w histerie, mdlalo, wymiotowalo, dostawalo goraczki itp histerie.
          Wkoncu przestala chodzic. Dziecka od listopada do konca roku nie bylo wogole w przedszkolu. WYpisana nie byla. Zaczela przedszkole od wrzesnia bez cyrkow.
          • bbuziaczekk Re: Nieobecne dziecko a rezygnacja z przedszkola 01.11.13, 16:32
            A niestety dlatego ze blokowala to miejsce innemu dziecku np mojemu!!! Bo moje dziecko sie nie dostalo do tego przedszkola rejonowego i musi jeździc 10 km w jedna strone do innego. A miejsce sobie bylo puste.
            • betty842 Re: Nieobecne dziecko a rezygnacja z przedszkola 01.11.13, 20:00
              bbuziaczekk napisała:

              > A niestety dlatego ze blokowala to miejsce innemu dziecku np mojemu!!!

              No właśnie...No to na to wyglada,że mogę sobie czekać i czekać a miejsce się nie zwolni...Fakt,zwolniło się jedno (babka zrezygnowała) ale na to miejsce dostało się dziecko młodsze od mojego (a pani dyrektor powiedziała mi kiedyś,że w pierwszej kolejności z ławki rezerw.biorą dzieci które wczesniej kończą 3 lata) wiec byłam mega wkurzona! Ale akurat to dziecko dostało się po znajomości.Boję się,że jeśli nawet zwolni się jakieś miejsce to zaraz wskoczy inne dziecko po znajomości (mieszkam na wsi wiec takie rzeczy się nie ukryją).
              Aha,u nas przedszkole jest całkowicie darmowe,płaci się jedynie za wyżywienie ale tylko jeśli dzieco chodzi do przedszkola.Tak wiec jako tako przedszkole nic nie traci przez to puste miejsce...
              • aleksandra1357 Re: Nieobecne dziecko a rezygnacja z przedszkola 01.11.13, 20:03
                Może nawet przedszkole zyskuje przez to wolne miejsce, bo panie mają mniej roboty.
                Dziwne. Ja bym zadzwoniła do kuratorium i zapytała, czy nie ma jakiegoś minimum obecności.
                Jak ja miesiąc nie posyłałam dziecka, byłam wezwana na rozmowę do dyrekcji.
                • annubis74 Re: Nieobecne dziecko a rezygnacja z przedszkola 08.11.13, 03:00
                  na początku większość dzieci choruje i chodzi w kratkę (nie mówię o sytuacji że nie chodzi w ogóle bo to przegięcie). minimum obecności nie ma chyba bo w pierwszym roku moja córka statystycznie bywała w przedszkolu przez tydzień w miesiącu i nikt nas nigdzie nie wzywał
                  konieczność usprawiedliwiania nieobecnosci jest dopiero dla 5latków
    • betty842 Już coś wiem w tym temacie... 07.11.13, 09:41
      Wczoraj rozmawiałam z radnym z naszej gminy i pytałam go czy czegoś nie wie na ten temat,czy może być tak,ze dziecko nie chodzi do przedszkola,rodzice go nie wypisują i tym samym blokuje miejsce innemu dziecku.Powiedział,ze akurat tego nie wiem ale wie na 100proc.,ze przedszkole na tym traci jeśli jakieś dziecko nie chodzi do przedszkola. Gmina na każde dziecko płaci ileś tam pieniędzy i jeśli jakieś dziecko nie chodzi to przedszkole baaardzo na tym traci.Wiec w interesie dyrektorki jest aby dowiedziała się czy dane dziecko bedzie chodziło czy nie. Fakt faktem ,ze chyba rodziców nie może zmusić do rezygnacji (jeśli dziecko nie chodzi) ani sama nie może dziecka wykreślić. Pocieszające jest jednak to,ze przedszkole traci na blokowanym,wolnym miejscu wiec jest szansa,ze dyrektorka bedzie interweniowała jeśli bedzie widziała,że jakieś dziecko nie chodzi już dłuższy czas.
      • aleksandra1357 Re: Już coś wiem w tym temacie... 07.11.13, 11:24
        Moim zdaniem nie traci, bo przecież dotacje idą na dziecko zapisane, niezależnie od tego, czy chodzi.
        Przedszkole traci tylko na ewentualnych dodatkowych godzinach po 13.
        • betty842 Re: Już coś wiem w tym temacie... 07.11.13, 14:00
          aleksandra1357 napisała:

          > Moim zdaniem nie traci, bo przecież dotacje idą na dziecko zapisane, niezależni
          > e od tego, czy chodzi.
          > Przedszkole traci tylko na ewentualnych dodatkowych godzinach po 13.


          Hmmmm...no dokładnie nie wiem jak to jest ale w naszej gminie przedszkola są całkowice darmowe-nie płaci się za dodatkowe godziny po 13.00. Płacimy jedynie za wyżywienie.
          • dziennik-niecodziennik Re: Już coś wiem w tym temacie... 07.11.13, 21:05
            no to przypuszczalnie mają jakąs dotację na te dodatkowe godziny, bo ustawowo darmowe jest 5 godzin. jesli dotację mają rozliczana tak jak rozliczane jest normalnie chodzące dziecko to tracą na tym, tzn nie dostaja dodatkowych pieniędzy. jesli mają po prostu przekazaną odgórnie średnio wyliczona kwotę i nikt ich z tego nie rozlicza - to mogą miec w nosie czy dzieci chodzą czy nie...
      • annubis74 Re: Już coś wiem w tym temacie... 08.11.13, 03:05
        radny to nie znaczy zorientowany w sytuacji i bredzi jak piekarski na mękach subwencja oświatowa czy jak się to nazywa jest przeznaczana na każdego przedszkolaka niezależnie od tego czy chodzi do przedszkola czy nie. Przedszkole "zyskuje" dopiero na godzinach dodatkowych (ale w tym roku to tylko 1zł) i też z tego co wiem pieniadze trafiają najpierw do budżetu gminy a później są dzielone po równo na wszystkie gminne przedszkola
        więc na "niechodzacym" przedszkolaku przedszkole nic nie traci - wręcz przeciwnie mniej dzieciaków do opieki w grupie to większy komfort pracy dla nauczyciela
    • mycha_marycha Re: Nieobecne dziecko a rezygnacja z przedszkola 07.11.13, 15:26
      U mnie sprawa ta jest uregulowana zapisem w umowie jaką zawarłam z przedszkolem.
      Brzmi tak:
      "Przedszkole może wypowiedzieć umowę z zachowaniem 1-miesięcznego okresu wypowiedzenia w przypadku:
      1. nieuiszczenia opłaty za świadczenia Przedszkola za okres 1 miesiąca lub nieterminowego uiszczania wpłat.
      2. nieusprawiedliwionej nieobecności dziecka trwającej dłużej niż 1 miesiąc,
      3. naruszenia postanowień niniejszej umowy."
      Jeżeli dziecko nie chodziło do przedszkola z powodu tak długo trwającej choroby potrzebne jest zaświadczenie od lekarza.
      • betty842 Re: Nieobecne dziecko a rezygnacja z przedszkola 07.11.13, 16:41
        mycha_marycha napisała:

        > U mnie sprawa ta jest uregulowana zapisem w umowie jaką zawarłam z przedszkolem
        > .
        > Brzmi tak:
        > "Przedszkole może wypowiedzieć umowę z zachowaniem 1-miesięcznego okresu wypowi
        > edzenia w przypadku:
        > 1. nieuiszczenia opłaty za świadczenia Przedszkola za okres 1 miesiąca lub niet
        > erminowego uiszczania wpłat.
        > 2. nieusprawiedliwionej nieobecności dziecka trwającej dłużej niż 1 miesiąc,


        Musze luknąć w umowę którą podpisywałam w związku ze starszym synem. Może też tam coś takiego jest...
        • annubis74 Re: Nieobecne dziecko a rezygnacja z przedszkola 08.11.13, 03:11
          nieusprawiedliwionej nieobecności - u nas dopiero w tym roku w 5latkach wymagane jest usprawiedliwienie lekarskie dla nieobecności trwajacej ponad 2 tygodnie, wcześniej wystarczyło jesli zadzwoniłąm i powiedziaąłm ze córka jest chora i nie bedzie jej do...
          Do autorki wątku: rozumiem ze punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. życzę ci żeby twoje dziecko dostało sie do przedszkola (chociaż rozumiem ze nie jest jeszcze 3latkiem - więc np. u nas w gminie nie miałoby szans, bo na liscie rezerwowej czeka sporo 3 i 4 latków) i życzę ci zeby kiedy zostanie przyjęte do tego przedszkola chodziło a nie zaczęło chorować bo moze wtedy zdarzyć się ze inna matka w pretensjach, której dziecko znajduje się na liscie rezerwowej bedzie się ciebie czepiać
          • betty842 Re: Nieobecne dziecko a rezygnacja z przedszkola 08.11.13, 09:45
            annubis74 napisała:
            życzę ci zeby kiedy zostanie przyjęte do teg
            > o przedszkola chodziło a nie zaczęło chorować bo moze wtedy zdarzyć się ze inna
            > matka w pretensjach, której dziecko znajduje się na liscie rezerwowej bedzie s
            > ię ciebie czepiać


            Ale ja ciągle powtarzam,ze nie chodzi mi nieobecność z powodu choroby. Chodzi o sytuację kiedy dziecko płakało/nie chciało chodzić do przedszkola/dużo chorowało i rodzic całkowicie zrezygnuje z posyłania dziecka do przedszkola a nie wypisze go tylko dlatego,żeby trzymać sobie miejsce na przyszły rok. O takie sytuacje mi chodzi.Chodzi mi o sytuacje kiedy dziecko np w ciągu 3 miesięcy ani razu nie było w przedszkolu.W takim przypadku dyrektorka powinna interweniować,wezwać rodziców i zapytać dlaczego dziecko nie chodzi i czy bedzie jeszcze chodziło bo jak nie to prosi o wypisanie.
            Jeśli chodzi o to czy przedszkole traci czy nie z powodu nieobecności dziecka...nie wiem,nie znam się ale tylko napisałam co mi powiedział radny z gminy (jest jednym z najważniejszych radnych w gminie wiec wydaje mi się ze się trochę zna).Poza tym tak jak pisałam,u nas przedszkole jest darmowe (nie płacimy za nadgodziny),wiec może w tym przypadku jest inaczej.Może przedszkole musi się rozliczać ile dzieci chodzi do przedszkola a ile nie chodzi...No nie wiem...Na razie cierpliwie czekam.Liczę na to,że może od stycznia małego mi przyjmą tym bardziej,że miejsc w przedszkolu jest 100 a przyjętych jest 96 dzieci (wiec teoretycznie jakbym się uparła to dyrektorka mogłaby przyjąć moje dziecko nawet już bo jest miejsce ale nie dostanie na nie ani grosza z gminy).W tym roku został otwarty dodatkowy odział w szkole (zerówka szkolna) dzięki czemu do przedszkola dostały się wszystkie dzieci nawet od rodziców niepracujących.W czerwcu było jeszcze 10 miejsc wolnych wiec spytałam p.dyrektor czy nie mogłabym zapisać mojego synka (2,5 roku kończył 2go września),ale pani dyrektor powiedziała mi,ze przepisy się zmieniły i dziecko oprócz tego,ze musi mieć 2,5 roku to jeszcze musi mieć rocznikowo 3 lata aby chodzić do przedszkola. A w październiku dowiedziałam się że przyjeła dziecko 2,5letnie (ktoś zrezygnował)! Byłam wściekła! Już nie chodzi o fakt czy dziecko dostało się po znajomości czy były jakieś inne powody tylko o fakt,że dyrektorka wprowadziła mnie w błąd mówiąc,ze mały musi mieć rocznikowo 3 lata i że mam wniosek złożyć dopiero w styczniu.No ale wniosek mam już złożony i tylko pozostaje mi czekać.
            • annubis74 Re: Nieobecne dziecko a rezygnacja z przedszkola 08.11.13, 11:01
              masz rację - przy 3 miesiecznej ciągłej nieobecności dziecka dyrektor powinien ustalić dlaczego dziecko nie chodzi. I rzeczywiście w takiej sytuacji głos rodzica że jest chore nie wystarczy
              nie rozumiem dlaczego dyrektorka nie chce przyjąc twojego dziecka skoro miejsc w przedszkolu jest 100 a dzieciaków jest 96 i jak rozumiem istnieje jakaś lista rezerwowa i o to powinnaś dopytać
              co do kompetencji radnego - radny z racji swojej funkcji nie musi znać sę na wszystkim - wierz mi. ostatnio miałam spotkanie z urzędnikiem w ministerstwa który poraził nas swoją niekompetencją więc wierz mi stanowisko nie czyni z człowieka wszechwiedzącego
              zamiast pytać radnego zgłoś się do wydziału oswiaty i tam dowiedz się co stanowią przepisy
              i czy np. mozesz odwołąc się od decyzji o nieprzyjęciu dziecka do przedszkola. ściągnij sobie regulamin przedszkola - tam powinny być takie informacje.
              • annubis74 Re: Nieobecne dziecko a rezygnacja z przedszkola 08.11.13, 11:02
                przepraszam nie regulamin p[rzedszkola tylko regulamin rekrutacji do przedszkola
              • betty842 Re: Nieobecne dziecko a rezygnacja z przedszkola 08.11.13, 14:06
                annubis74 napisała:
                > nie rozumiem dlaczego dyrektorka nie chce przyjąc twojego dziecka skoro miejsc
                > w przedszkolu jest 100 a dzieciaków jest 96 i jak rozumiem istnieje jakaś lista
                > rezerwowa i o to powinnaś dopytać

                Z tego co wiem to dyrektorka musiała na gminie podać ile dzieci bedzie chodziło do przedszkola żeby gmina mogła przeznaczyć ilość pieniędzy na przedszkole.A jak przyjmie jedno dziecko więcej to gmina już na niego nic nie da do końca roku 2013. W styczniu 2014 roku znów bedą ustalali budżet na przedszkola i wtedy jeśli dzieci w przedszkolu bedzie 97 czy więcej to na tyle dzieci gmina przeznaczy pieniądze. Tak wiec nie wiem jak to jest czy faktycznie przedszkole dostaje określoną kwotę i nie zmienia się ona niezależnie od nieobecności dziecka w przedszkolu czy może dyrektorka musi się rozliczać z gminą i dostaje pieniądze tylko za te dzieci które chodzą do przedszkola a za nieobecne nie dostaje nic...Nie wiem,muszę się jeszcze doinformować.
        • mycha_marycha betty842 08.11.13, 22:03
          Sprawdziłaś umowę?
          W każdej umowie jest zapis o jej wypowiedzeniu.
          Co jest w Twojej?
          • betty842 Re: betty842 09.11.13, 11:42
            mycha_marycha napisała:

            > Sprawdziłaś umowę?
            > W każdej umowie jest zapis o jej wypowiedzeniu.
            > Co jest w Twojej?


            Tak,jest zapis o wypowiedzeniu umowy ale nic nie pisze na temat "niechodzenia" dziecka do przedszkola. Pisze jedynie,ze można rozwiązać umowę z zachowaniem miesięcznego "wypowiedzenia" i jeśli przez dwa miesiące rodzic nie reguluje płatności to przedszkole może wypowiedzieć umowe ze skutkiem natychmiastowym.I to wszystko w temacie zerwania umowy.
    • oregano1 Re: Nieobecne dziecko a rezygnacja z przedszkola 07.11.13, 17:09
      Rozumiem Cię,ale są rózne sytuacje,np,mój wnuk ,który do momentu przygody z przedszkolem (1,09 br.)nigdy nie chorował,teraz ciagle niedomaga, jestesmy sami przerazeni częstotliwoscia "łapania" infekcji.Podejrzewałam ,że zaczną się drobne infekcje,ale rzeczywistosc "przerosła" moje wyobrażenie.Fakt ze jego absencja jest duża,nie świadczy ,że dziecko nie będzie korzystało z pobytu w przedszkolu(dużo dzieciaków choruje).Nikt z nas nie dopuszcza możliwosci rezygnacji z przedszkola(swietnie pomimo duzej absencji się zaadaptował),faktycznie my dziadkowie jesteśmy "na zawołanie" i gotowi na zaopiekowanie się nim,zdaje sobie sprawę,ze nie wszyscy w takiej sytuacji moga sobie pozwolić na skorzystanie z "instytucji "dziadków,ale to tez jest przyczyną częstego łapania infekcji przez inne dzieci(rodzice przyprowadzają zakatarzone dzieciaki,te mniej odporne "łapia "b.szybko).I tak to wyglada.
      • betty842 Re: Nieobecne dziecko a rezygnacja z przedszkola 07.11.13, 19:44
        oregano1 napisała:

        > Rozumiem Cię,ale są rózne sytuacje,np,mój wnuk ,który do momentu przygody z prz
        > edszkolem (1,09 br.)nigdy nie chorował,teraz ciagle niedomaga, jestesmy sami pr
        > zerazeni częstotliwoscia "łapania" infekcji

        W sytuacji kiedy dziecko choruje to ok,rozumiem. Może niechodzić np miesiąc potem tydzień pochodzi do przedszkola i znów choroba. Takie coś jest dla mnie zrozumiałe. Ale jak już dziecko nie chodzi 3 miesiące (nie choruje tylko np,płacze,nie chce chodzić do przedszkola) a rodzice nie wypisują go bo chcą sobie trzymać miejsce na przyszły rok to już tak nie powinno być. A spotkałam się własnie z takiem podejściem:"nie wypisałam dziecka,zeby za rok miało łatwiej się dostać".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka