Dodaj do ulubionych

kurtki zimowe

10.11.13, 16:58
Pytanie do mam: kupowałyście już swoim maluchom zimowe kurtki? Zastanawiam się, czy już przyszła na nie pora...
Obserwuj wątek
    • bbuziaczekk Re: kurtki zimowe 10.11.13, 17:21
      A co za roznica czy przyszla na nie pora czy nie ?
      Ja kupilam dzieciom kombinezony w październiku.
      Leza schowane i czekaja.
      Nie przeterminuja sie ani nie zrobia sie male w ciagu 2 m-cy.
    • grajfrutt Re: kurtki zimowe 10.11.13, 17:32
      Kupiłam kombinezon bo trafiła się promocja, wyciągnęłam ze strychu kurtki, czapki (mam sporo rzeczy po siostrzeńcu,leżą i czekają). Wszystko czeka w szafie aż zrobi się zima, tymczasem i ja i dziecko chodzimy w jesiennych kurtkach.
    • mikams75 Re: kurtki zimowe 10.11.13, 17:46
      kupilam na wiosne na wyprzedazach
      nie czekam nigdy na odpowiednia pore, mam zawsze zapasy i jak potrzebne to wyciagam i nie latam w ostatniej chwili, bo nie zawsze mam na to czas.
      • kondolyza Re: kurtki zimowe 10.11.13, 18:12
        kupilam w tchibo,byla ponad miesiac temu bardzo fajna kolejcja,zakupilam jurtke zimowa i spodnie narciarskie oraz polar,skarpetki itp. poza tym na zmiane mloda ma kurtke niezawodnej norweskuej marki ticket to heaven-polecam,są niezatapialne
    • thea19 juz dawno 10.11.13, 18:45
      1szt w zeszlym roku na wyprzedazy i 2 w sierpniu tez na wyprzedazy. nie kupuje w regularnych cenach bo sa zabojcze a potrzebuje 3komplety ze spodniami/ kombinezony (mam 1 dziecko)
      • baba-baba Re: juz dawno 10.11.13, 19:41
        Ja mam juz dawno bo po chrześniaku lub kupione z lumpa.
      • kondolyza Re: juz dawno 10.11.13, 20:09
        thea19 napisała:

        > potrzebuje 3komplety ze spodniami/ kombin
        > ezony (mam 1 dziecko)

        kurcze, zdziwiłam się bardzo, po co Ci dla jednego dziecka aż 3 komplety? nie wystarczy jeden nieprzemakalny, porządny?
        • bbuziaczekk Re: juz dawno 10.11.13, 20:58
          Tez sie ździwilam po co jej 3 komplety big_grin
          Idac takim tokiem kupowania to ja bym musiala kupic 6 kompletow dla 2 dzieci big_grin
          • rozalka81 Re: juz dawno 10.11.13, 22:35
            Ja mam kilka kurtek zimowych, wszystkie oprócz jednej kupiłam w lumpeksie w cenie od 11 do 25 zł, są świetne. Nie wyobrażam sobie mieć tylko jedną kurtkę czy jeden kombinezon, dzieci się brudzą zabójczo... Nie trzeba przecież nowych kupować. Aaa i jedną kurtkę (rozmiar 80) to kupiłam jak mały był jeszcze w brzuchu hehe bo mi się poodbała
        • grajfrutt Re: juz dawno 10.11.13, 20:59
          Ja dla mojego też muszę mieć przynajmniej 2 komplety, a kurtek najlepiej ze 3. Porządne i nieprzemakalne są, ale niestety niebrudzące się już nie sad A mój nie zwraca uwagi co robi na dworze, i często po wyjściu na sanki, odśnieżaniu itp. kombinezon był do prania, więc nie wyobrażam sobie posiadania tylko jednego.
          • mikams75 Re: juz dawno 10.11.13, 21:12
            kombinezony reimy prac nie trzeba, swietnie sie je czysci wilgotna szmatka.
            Ale zgadzam sie, ze kurtki to 2 sie przydaja. Ta druga troche ciensza a w razie czego w mrozy mozna pod spod polar zalozyc.
            Kurtki czy takie ciensze spodnie na bloto i roztopy tez musze czesto prac.
            • bbuziaczekk Re: juz dawno 11.11.13, 09:25
              No dobra smile ja rozumiem ze po 2 komplety ale minimum po 3 ? bo co az 3 !
              Moi maja po 1 porzadnym kombinezonie 2 czesciowym. Starszak ma jedna kurtke i jedne spodnie. Byc moze dokupie jakas kurtke uzywana do ciorania po dworze.
              Spodnie od kombinezonu w wiekszej ilosci niz 1 sa zbedne i zawsze zbedne u nas byly.
              Mlodsza dodatkowo ma kombinezon z zeszlego roku, takia chinszczyzna z ktorego nie bylam zadowolona wogole. Ale ze pasuje w tym roku to posluzy do ciorania po dworze lub na zmiane. A dodatkowo tydzien temu dostala po kims kurtke z Dora przypadkowo wiec jest.
              Ale specjalnie po 3 komplety na kazde dziecko zeby kupowac to jest gruuuuba przesada.
              Chyba ze ktos z kasa nie ma co robic to wtedy niech sobie kupuje na kazdy dzien tygodnia inny wink
              • mikams75 Re: juz dawno 11.11.13, 09:57
                ja tez nie wiem po co 3, a dwa to tez nie "pelnowymiarowe". Ja zazwyczaj mam dla corki kombinezon jednoczesciowy na sniegi i mrozy, kurtke jak sucho no i jakies ciensze spodnie oddychajace nieprzemakalne i kurtke tez niezbyt ciepla. (i plus jakis slodki plaszczyk od babci, ale to spoojnie mozna ominac). Wiec mam rozne komplety na rozne warunki. Ale nie kupuje nigdy takich samych ani w pelnych cenach. Poza tym czesto tez donaszamy ciuchy z poprzedniego roku, wiec nigdy nie kupuje co roku pelnego wyposazenia na poczatku sezonu kiedy ceny sa najwyzsze.
                Przy "domowym" dziecku to i jedna kurtka by wystarczyla.
              • silje78 Re: juz dawno 13.11.13, 19:09
                są przedszkola, które wymagają aby "na wyposażeniu" przedszkolaka był kombinezon.
                ja na zimę mam przynajmniej trzy kurtki i dwie pary spodni ocieplanych. jedna kurtka i spodnie sportowe, druga kurtka i spodnie o mniej sportowym wyglądzie i do tego jedna lżejsza kurtka na cieplejsze dni. nie lubię ubierania dziecka w kilka warstw, zwłaszcza, że potrafi mi ze szkoły nie przynieść tego co miała do ubrania (np polar odpięty od kurtki membranowej). tak więc jestem w stanie zrozumieć potrzebę posiadania trzech kombinezonów. jak moja ola zostawała u dziadków (do 3r życia) to też miała u nich zostawiony kombinezon, a w domu dwa na zmianę.
          • kondolyza Re: juz dawno 11.11.13, 00:15
            nie masz pralki? ja mam
            tez suszarke wiec moge po rannym spacerze wyprac i wysuszyc w czasie drzemki.
            poza tym
            na grzejniku tez wyschnie przez noc.
            a ponadto polecam
            ubrania outdoor by ticket tu heaven-zagumowane od zewnątrz tak ze wystarczy przetrzec na mokro i nie trzeba prac
            • mikams75 Re: juz dawno 11.11.13, 00:38
              ja po czesci rozumiem problem, choc sama reime przecieram tylko i spokojnie wystarcza. Ale z tym praniem to roznie wychodzi - nie kazde dziecko ma drzemke, nie kazde dziecko spedza dzien w domu. U nas bywalo, ze wracalismy do domu o 19 w ubraniach w takim stanie, ze sie calosc tylko do pralki nadawala. Lepszych ubran balam sie wrzucac do suszarki a typowego grzejnika nie mam. Serio, nie wyschnie do rana.
              Awaryjna kurtka sie wiec przydaje, ale nie musi to byc nowka czy cos super. Jako awaryjna moze byc tez kurtka w kolejnym rozmiarze czy ciensza czy jakas tam.
            • bbuziaczekk Re: juz dawno 11.11.13, 09:28
              No wlasnie tongue_out tez to chcialam napisac big_grin ze w dzisiejszych czasach sa pralki i cieple kaloryfery zima.
              Kombinezon raz dwa mozna wyprac i wysuszyc i na drugi dzien swiezutki czysciutki.
              Robie tak od 5 lat smile i dziwie sie ze ktos potorzebuje az 3 zestawy.....chyba po to zeby pokaz mody na wsi robic big_grin
              • mikams75 Re: juz dawno 11.11.13, 10:00
                3 to przegiecie ale z tym praniem to nie takie raz dwa. Mnie sie po nocy zazwyczaj juz nie chce prac, do suszarki lepszych ciuchow boje sie wrzucac a typowego grzejnika brak. Nie wysycha w 9 godzin.
              • thea19 Re: juz dawno 11.11.13, 13:51
                wiem, ze warszawa za wies uchodzi (coz, nie zamierzam sie przeprowadzac i sloikiem nie jestem) ale wali mnie to co sobie myslicie o moich zakupach. ja na innych dzieciach ubran nie ogladam, moj tez nie jest masowo obserwowany.
                kompletow moge kupic i 15, to wolny kraj. mam tez inne rzeczy w ilosciach wiekszych niz 1. prania kurtek dzien w dzien nie robie, kaloryfer sluzy mi do grzania a nie obwieszania ubraniami wiec co to za dziwne komentarze?
            • grajfrutt Re: juz dawno 11.11.13, 11:26
              Pralkę mam, oczywiście, suszarki nie, bo nie była mi nigdy potrzebna, taniej jednak kupić dwa kombinezony (zazwyczaj kupuję używane, przynajmniej ten drugi zamienny) niż suszarkę, poza tym nie mam na nią miejsca. W nocy mam w domu ok 17 stopni, grzejniki raczej są zimne przez większość nocy i gruby kombinezon mi nie wyschnie. A jak odbieram dziecko z przedszkola ok 16, potem jeszcze spacer, to w domu jestem ok 17-18. Może jak syn będzie starszy to wystarczy jeden komplet, teraz ma 3 lata i brudzi się potwornie. I wydatek 15-20 zł na kurtkę nie jest dla mnie zabójczy, a tyle płacę za używane, sporo rzeczy mam też po siostrzeńcu. Może gdybym kupowała tylko nowe które tanie nie są, to też miałabym jedne spodnie i jedną kurtkę. Ja wolę poszukać używanych rzeczy, mieć więcej i mniej prać. Jakoś w ten sposób mi wygodniej, piorę 1 raz w tygodniu i mam z głowy.
            • rozalka81 Re: juz dawno 11.11.13, 12:00
              Daj spokój, szkoda prądu i wody żeby ciągle prać jedną kurtkę (chyba, że non stop masz tyle prania żeby zapełnić bęben). Taniej wyjdzie kupić kilka kurtek/ kombinezonów w lumpeksach, pełno tego jest i to zazwyczah lepszej jakości niż szmaty z 5-10-15 chociażby. Jakbym miała ciągle prać to bym się pochlastała, czasem wychodzi się na więcej niż jeden spacer i kurtka nie zdążyłaby wyschnąć. Poza tym po takim częstym praniu wyglądałaby jak ściera wink Aż tak oszczędzacie na dzieciach?
              • kondolyza Re: juz dawno 11.11.13, 13:00
                nie oszczedzam na dzieciach.
                kupije rzeczy bardzo dobrej jakosci,gumowane,nieprzemakalne ktire wystarczy mokra sciereczką przejechac.
                poza tym co to za argument ze Ci nie schnie bo 17 stopni-to jak pierzesz raz w tygodniu wszystko na raz to chyba tez nie schnie? albo schnie przez 3 dni i w rezultacie brzydko pachnie chyba? przy dzueciach jest ciagle jakies pranie,dwohe doroslych,plus dwoje dzieci,posciele reczniki itp.-to ja bym sie pochlastala jakbym primo-prala raz w tygodniu(wszystko na raz?masakra,gdzie trzymac to wszystko brudne) a secundo-gdybym nie miala suszarki,zwlaszcza przy dzieciach.ajac17 stopni w domu suszarka to najlepsza opcja. i nie tyle nie byla Ci potrzebna,co pewnie nie znasz uzytecznosci i funkcjonalnosci tego urzadzenia. polecam-nie trzeba prasowac,i tu oszczedzasz czas i kase za prad. wiec suszarka nie sluzy tylko do suszenia kombinezonow i nie porownuje ceny suszarki do cen kompletow ubran dzieciecych. to jedt po prostu wygoda,oszczednosc czasu a pranie pachnace czyste po 2 godzinach.
                i jeszcze jedno. kazdy nuech se kupuje ile chce i gdzie chce. tylko nie przekonujcie ze dzieci codzien zima wracaja utaplane w blicie od stop do glow ja zeszlej zimy pamietam dokladnie 1 taka sobote,byly roztopy itp. poza tym roztopy nie trwaja caly rok,duzo dni suchych,z przymrozkiem.
                nie mozna byc tak kategorycznym w swoich pogladach i tak kategorycznie narzucac ich innym
                • bbuziaczekk Re: juz dawno 11.11.13, 13:23
                  Heheh zgadzam sie smile
                  Ja przy 2 malych dzieci prania mam cale mnostwo. Piore codziennie albo co drugi dzien + dochodza nasze ubrania. Dzieci wracajac z przedszkola czesto maja ubrania do prania.
                  Mieszkam w domku wiec palimy w centralnym ogrzewaniu i w nocy kaloryfery sa juz zimne.
                  Ale jakos nigdy nie mialam problemu z tym zeby cos mi nie wyschlo w kilka godzinek na kaloryferach. Wrzucam taki kombinezon powedzmy o 16-17 i do rana jest dawno suchy....a przynajmniej przez 5 lat byl zawsze suchy.
                  Zreszta bez przesady !! przeciez dzieci to nie swinie sie nie cioraja codziennie tak zeby nie szlo czegos przetrzec scierka.
                  Ja mam zawsze po 1 spodniach od kombinezonu i po 2 kurtki. Jedna glownie na dwor a druga na wyjscia.
                  Jeslo spodnie sie zbrudza to nie musze przeciez codziennie ubierac kombinezonowych spodni a moge na drugi dzien zalozyc jeansy.
                  Dziec nie musi dziennie ciorac sie po sniegu zakopujac sie w nim. po czubek glowy.

                  Wiec niech mi nikt nie wmawia ze 1 spodnie kombinezonowe i 2 kurtki to za malo.
                  • mikams75 Re: juz dawno 11.11.13, 14:50
                    > Ale jakos nigdy nie mialam problemu z tym zeby cos mi nie wyschlo w kilka godzi
                    > nek na kaloryferach. Wrzucam taki kombinezon powedzmy o 16-17 i do rana jest da
                    > wno suchy....a przynajmniej przez 5 lat byl zawsze suchy

                    jak o 19 nastawie pranie to do 6 rano nastepnego dnia nie wyschnie.
                    Dodatkowo nie kazdy ma w domu kaloryfer do obwieszania.

                    > Zreszta bez przesady !! przeciez dzieci to nie swinie sie nie cioraja codzien
                    > nie tak zeby nie szlo czegos przetrzec scierka.

                    oj dzieci maja duze mozliwosci, ale zgadzam sie, ze mozna przetrzec scierka i w zaleznosci od materialu to super funkcjonuje. I tez w zaleznosci od materialu - na drugi dzien jest w miare czyste albo nadal brudne. Do przedszkola czy na podworko - ok, ale juz na inne wyjscie wolalam dziecko w czystej kurtce.

                    > Jeslo spodnie sie zbrudza to nie musze przeciez codziennie ubierac kombinezonow
                    > ych spodni a moge na drugi dzien zalozyc jeansy.

                    no ja nie moglam na drugi dzien puscic dziecka do przedszkola/lasu w jeansach na caly dzien.

                    > Dziec nie musi dziennie ciorac sie po sniegu zakopujac sie w nim. po czubek glo
                    > wy.

                    jak jest snieg to musi codziennie. Nie widze innej opcji. Ale snieg nie byl dla mnie nigdy problemem, bo nie brudzi, porzadny kombinezon nie przemoknie.
                    U nas problem ciaglego prania jest przy blotnej zimnej pogodzie. I wowczas awaryjne ciuchy sie przydaja.

                    Duzo zalezy od tego jak dziecko spedza czas. Jak chodzi na grzeczne spacerki i mama kontroluje aktywnosc a w przedszkolu wychodza od swieta to wowczas spokojnie wystarcza minimum ubran.

                    Kolejny przyklad - zawsze bylam przekonana, ze jedne buty zimowe wystarcza, przeciez kupuje porzadne. Po czym dziecko sobie biega po szatni calej upackanej roztapiajacym sie sniegiem, wklada na maksa mokre skarpetki w buty i wedruje do domu. Zaden goretex nie pomoze wink I na popoludnie potrzebne drugie buty. Kilka takich wpadek corka musiala zaliczyc zanim sie nauczyla. No i pakuje jej zapasowe skarpetki.
                    Oczywiscie, ze nie szaleje z wydawaniem i drugie buty bywaja ocieplanymi kaloszami czy czyms innym tanim, zalezy co sie trafi.
                    • ponponka1 kup suszarke do butow tzw. osmiornice 11.11.13, 15:32
                      Blyskawicznie suszy buty, rekawiczki, rekawy, nogawki

                      cos takiego:
                      media.redcatsnordic.com/ellos/images/products/pr/74-56/74-5699.jpg
                      • mikams75 Re: kup suszarke do butow tzw. osmiornice 11.11.13, 15:37
                        nie wiedzialam ze takie cos istnieje, masz to w domu? W pol godziny wysuszy buty?
                        Choc szczerze mowiac, to nie wiem czy chce takie ustrojstwo w domu, porzadne buty sie nie przemocza a corka - licze po cichu na to, ze im starsza tym madrzejsza i nie bedzie wkladac ociekajacych skarpet do butow.
                        • ponponka1 Re: kup suszarke do butow tzw. osmiornice 12.11.13, 11:01
                          No pwenie, ze mam. To, obok pralki i lodowki podstawowe wyposazenie norweskiego domu. Te rurki dmuchaja cieple powietrze i bardzo zmoczone rekawy/nogawki/rekaiwczki suszy w 20-30 minut. Buty oczywiscie tez. I nie kosztuje majatek - cos ok 300 kr = 150 zl. Pewnie w Polsce byloby i za 30 zl - jak suszarki do wlosow. Tylko nawey na allegro ich nie widzialam. Moze to jest pomysl dla kogos na zalozenie dzialanosci ? wink
                          • mikams75 Re: kup suszarke do butow tzw. osmiornice 12.11.13, 11:56
                            i tak notorycznie sie suszycie? Az tak wam ubrania przemakaja?
                            Ciekawe urzadzenie, nie powiem, ale mimo wszystko poza paroma akcjami z wkladaniem mokrych skarpet w buty to nie wiem czy by mi sie przydalo a o miejscu na to nie wspomne. Czapek i rekawiczek mamy i tak wiecej a reszta porzadna nie ma szans przemoknac.
                            • ponponka1 Re: kup suszarke do butow tzw. osmiornice 13.11.13, 13:24

                              mikams75 napisała:

                              > i tak notorycznie sie suszycie?

                              Nie, wtedy kiedy pogoda sprzyja moczeniu sie (heheheheheeeeeee....)

                              > Az tak wam ubrania przemakaja?

                              nic nie przemaka. Jak jest mokro to jak mala siadzie na ziemi to tylek kombinezonu jest mokry/wilgotny od zewnatrz. Podbnie nogawki i kolana. Koncowki rekawow tez moga byc more od grzebania w sniegu/blocie. Jak jest tylko mokre i nie mam zaplanowanego wyjscia za pol godziny na kolejna tarzanke to kombinezn schnie na wieszaku. Jak jest wyjscie to nogawki i rekawy ida do suszarki na 15-20 minut. Mokra z zwenatrz dupa kombinezonu nic nie szkodzi smile
                              Buty i rekawiczki sa czesciej wilgotne/mokre. Buty - no bo nawet z goretexem przy aktywnosci dziecka stopa sie poci i but nie jest w stanie tego "wydalic". Nie wspolniajac o gumowcach, w ktorych stopa poci sie na potege. No i brodzeniu w kaluzach w niegumowcach. Buty i bardzo mokre rekawiczki ZAWSZE susze w tej suszarce bo to wdmuchiwane powietrze idealnie wysusza trudno dostepne zakatki buta smile

                              Tak, ze suszenie zalezy jak sie lezy smile


                              > Ciekawe urzadzenie, nie powiem, ale mimo wszystko poza paroma akcjami z wkladan
                              > iem mokrych skarpet w buty to nie wiem czy by mi sie przydalo a o miejscu na to
                              > nie wspomne. Czapek i rekawiczek mamy i tak wiecej a reszta porzadna nie ma sz
                              > ans przemoknac.
                • thea19 Re: juz dawno 11.11.13, 14:00
                  piore srednio 5 pralek w tygodniu bez kurtek zimowych. jako posiadaczka mieszkania, nie mam osobnej suszarni i prania po 2 pralki codziennie nie przewiduje bo u sasiada suszarki rozstawiac nie bede.
                  ps gumowane ubrania? ja mam taki plaszcz przeciwdeszczowy i zalozylam go raz. dziecku takich rzeczy oszczedze chocby i za darmo rozdawali.
                  • bbuziaczekk Re: juz dawno 11.11.13, 14:45
                    Polecam kupic suszarke do powieszenia pod sufitem tongue_out
                    Ja mam taka nad wanna i cala kupa ubran sie miesci smile a i miejsca nie zajmuje
                    Druga suszarke mam stojaca.
                    • thea19 Re: juz dawno 11.11.13, 15:40
                      suszarke pod sufitem mam (miesci niecala pralke), stojaca tez mam (jedna pralka). nie mam natomiast pralkosuszarki
                • mikams75 Re: juz dawno 11.11.13, 14:38
                  ja mam suszarke i nie wrzucam do niej wszystkiego jak leci. Masz strasznie ekspresowy ten sprzet, ze w 2 godziny masz i pranie i suszenie z glowy.
                  Mi w jedna noc nie schna rzeczy, potrzebuja jeszcze kolejnego dnia, a zimnicy nie mam. Recznikow z kurtkami nie piore (inna temperatura prania) i nie piore codziennie, pare razy w tygodniu - roznie to wychodzi.
                  A co do taplania w blocie - jak warunki atmosferyczne sprzyjaja, to tak, moje dziecko codziennie po przyjsciu do domu wstawialam pod prysznic bo przy rozbieraniu sie z niej masa blota obsypywala, rzeczy spukiwalam prysznicem i wrzucalam do pralki. Codziennie. Przez tydzien, dwa. Pozniej zmiana pogody. Pozniej powrot poprzedniej pogody i tak w kolko.
                  Ale moje dziecko w przedszkolu wiele godzin spedzalo na swiezym powietrzu, na calodniowych wyjsciach do lasu itd. Trudno, zeby czysta wrocila.
                • aniaurszula Re: juz dawno 11.11.13, 19:46
                  swieta racja jakbym prala raz w tygodniu to by mi wszystko zasmierdlo w koszach na pranie a tego nie znosze. u mnie pralka pierze jak jest pelna czyli kilka razy w tygodniu.
                • tuszeani Re: juz dawno 16.11.13, 13:48
                  Wszystko zależy od tego jaki ma się egzemplarz dziecka wink
                  Mój na pustyni namierzy jedyną kałużę i tak się w niej wychlapie, że nawet nieprzemakalne spodnie nie nadają się od razu do ponownego założenia.
                  Pierwsze chlapanie w drodze do przedszkola. Drugie chlapanie na pierwszym wyjściu przedszkolnym. Trzecie chlapanie na drugim wyjściu przedszkolnym. Czwarte chlapanie w drodze z przedszkola. Nasza Reima nie nadąża wysychać w takim trybie, co z tego że nogi suche po spacerze, jak spodnie od zewnątrz paskudnie mokre. Nam potrzeba przynajmniej dwóch par spodni nieprzemakalnych na zmianę, żeby zdążały w zimie wysychać, jeśli jest śnieg. A tak żeby było całkiem już komfortowo, to trzech. Co do brudzenia - zgadzam się, wystarczy przetrzeć. Kurtki nam się jakoś mniej moczą niż spodnie, ale też jedna na zmianę jest potrzebna.
                  A co do suszarki: ja doceniam w pełni jej zalety, ale musiałabym najpierw kupić większe mieszkanie, więc dodatkowy kombinezon jednak wychodzi taniej wink
              • aniaurszula Re: juz dawno 11.11.13, 19:42
                z twego postu wynika ze kazda brudna kurtke wyrzucasz po praniu wyglada jak szmata?. obecnie mlodsza nosi rzeczy po starszek prane tyle ile trzeba zwlaszcza kutki nie sa zniszczone. wazne jest jak pierzesz i gatunek materialu
              • magdagg2 Re: juz dawno 12.11.13, 14:10
                Twoj syn jest narazie mały, to i masz wybór lumpeksowych kurtek czy kombinezonów w stanie idealnym, za rok juz raczej tak nie napiszesz wink
            • kaskahh Re: juz dawno 12.11.13, 08:52
              pralke mam, owszem, suszarki juz nie

              i nie mamy drzemki, wiec 2 kombinezony i kurtki na zime tez mam.
              za duzo?
            • bluemka78 Re: juz dawno 12.11.13, 12:58
              Kondolyza nie przesadzaj. Zeby byc tak uwiazanym i prac po jednym spacerze i leciec suszyc w suszarce, wiekszosc kurtek/ kombinezonow nie nadaje sie do suszenia w suszarce, a puchowe tak szybko sie nie wysusza.

              Reima, nie reima, jak Ci dziecko tylkiem usiadzie w bloto, albo psie gowno to niestety tylko pralka pomoze. Nie dziwi mnie fakt, ze ktos woli miec 3 pary niz prac i suszyc w pospiechu. Moje corki tez maja zawsze po kilka sztuk, ja robie pranie raz na tydzien najczesciej, a zazwyczaj raz na dwa i nie zamierzam byc uwiazana od pralki wiec wole miec kilka sztuk roznych ubran wierzchnich, szczeglonie dla dzieci. Niekoniecznie od razu reima, kupuje inne tansze marki, tez sa nieprzemakalne i nie zal mi jak sie tarzaja w blocie.
              • aniaurszula Re: juz dawno 12.11.13, 20:47
                2 kurtki to minimum. kupuje zwykle, nie markowe i jak piszesz nie zal jak uwalone w blocie, a piore wtedy jak tego kurtki wymagaja, tylko ze mala plamka nie spedza mi snu z oczu i na spacer idziemy z plamkami bo i tak wracamy brudniejsze.
        • thea19 Re: juz dawno 11.11.13, 13:44
          bo moje dziecko chodzi po kaluzach, sniegu, robi co chce. material jaki by nie byl - brudzi sie i moczy. nieprzemakalnych ortalionow na dziecko nie zaloze. prania kurtek dzien w dzien nie robie a jedna to zdecydowanie za malo bo nie mam suszarki a sama pralke. kurtki kupuje w coccodrillo i sprzedaje w podobnych lub takich samych cenach wiec dramatu nie ma.
        • eliszka25 Re: juz dawno 11.11.13, 14:51
          ale co jest dziwnego w tym, ze dziecko potrzebuje na zime wiecej niz jedna kurtke? ty tez maz tylko jedna? ja mam dwoje dzieci i tez mam po kilka kompletow dla kazdego. nie, nigdy mi sie nie zdarzylo, zeby ktorys sie przemoczyl, ale jak dziecko zima jest na dworze wiecej niz pol godzinki i nie siedzi w wozku czy na sankach, to potrafi pobrudzic kombinezon zimowy. no, a jak sie pobrudzi, to trzeba wyprac i to nie trwa pol godzny, zanim kombinezon mozna wyprac i wysuszyc. wtedy dzieci siedza w domu? moje potrafia zalatwic 2 komplety w ciagu jednego dnia, bo maja wyjatkowy talent i w najwieksze mrozy dokopia sie do jakiegos blota. albo wyjezdza snieg do zywej ziemi i jak pare razy zjada tylkiem po zmarznietej lace, to spodnie nadaja sie tylko do prania.

          dlatego zawsze mam dla kazdego srednio po 2 kurtki i 3-4 pary spodni od kombinezonu oraz niezliczona ilosc rekawiczek, bo rekawiczki brudza w zastraszajacym tempie smile
          • ponponka1 Re: juz dawno 11.11.13, 15:14

            eliszka25 napisała:

            > ale co jest dziwnego w tym, ze dziecko potrzebuje na zime wiecej niz jedna kurt
            > ke? ty tez maz tylko jedna? ja mam dwoje dzieci i tez mam po kilka kompletow dl
            > a kazdego. nie, nigdy mi sie nie zdarzylo, zeby ktorys sie przemoczyl, ale jak
            > dziecko zima jest na dworze wiecej niz pol godzinki i nie siedzi w wozku czy na
            > sankach, to potrafi pobrudzic kombinezon zimowy.


            No bo po to jest kombinezon, zeby to on sie brudzil an nie dziecko! smile


            no, a jak sie pobrudzi
            > , to trzeba wyprac

            a czemu trzeba prac? Ja tylko splukuje i susze (bardzo czesto przy pomocy suszarki do butow!). Z dwoch powodow:
            Srodki do prania niszcza tkanine kombinezonu (a potem placz, ze przemak/drze sie)
            Za chwile bedzie tak samo brudny.....

            Nie kupuje kilku tylko jeden. Pomimo, ze jest codziennie na dworze bez wzgledu na pogode, nie widze potrzeby kupowania wiekszej ilosci.


            i to nie trwa pol godzny, zanim kombinezon mozna wyprac i wy
            > suszyc. wtedy dzieci siedza w domu? moje potrafia zalatwic 2 komplety w ciagu j
            > ednego dnia, bo maja wyjatkowy talent i w najwieksze mrozy dokopia sie do jakie
            > gos blota. albo wyjezdza snieg do zywej ziemi i jak pare razy zjada tylkiem po
            > zmarznietej lace, to spodnie nadaja sie tylko do prania.

            Nie, nie nadaja sie do prania. Nadaja sie do wytarcia mokar szmatka lub splukania tam gdziejest bloto.
            • eliszka25 Re: juz dawno 11.11.13, 15:34
              ponponka1 napisała:

              >
              > No bo po to jest kombinezon, zeby to on sie brudzil an nie dziecko! smile
              >
              ponponka, oczywiscie, ze tak i mnie jego brudzenie sie absolutnie nie przeszkadza. jednak od czasu do czasu trzeba wyprac, no nie ma sily. nie zawsze brud oznacza nieco blota przyklejonego na wierzchu.
              >

              > a czemu trzeba prac? Ja tylko splukuje i susze (bardzo czesto przy pomocy susza
              > rki do butow!). Z dwoch powodow:
              > Srodki do prania niszcza tkanine kombinezonu (a potem placz, ze przemak/drze si
              > e)
              > Za chwile bedzie tak samo brudny.....

              od czasu do czasu trzeba prac. nie wyobrazam sobie, zeby dziecko chodzilo przez cala zime w jednym kombinezonie bez prania. ja kombinezony chlopakow piore i jakos ani sie nie dra, ani nie przemakaja. nawet te, ktore mlodszy nosi po starszym i byly prane juz ladnych pare razy.
              >
              > Nie kupuje kilku tylko jeden. Pomimo, ze jest codziennie na dworze bez wzgledu
              > na pogode, nie widze potrzeby kupowania wiekszej ilosci.
              >
              a ja mam kilka i zapewniam cie, ze sa jak najbardziej potrzebne. niektore dzieci sie nie brudza, a inne brudza sie bardzo. ja w dziecinstwie bylam dzieckiem, ktore moznaby bylo przebierac raz na tydzien, bo sie nie brudzilam. niestety, moi synowie nie odziedziczyli tego po mnie i potrafia zuzyc dziennie 3 komplety ubran albo np. 2 kombinezony zimowe.
              >

              > Nie, nie nadaja sie do prania. Nadaja sie do wytarcia mokar szmatka lub splukan
              > ia tam gdziejest bloto.

              bloto mozna splukac, ale jak trawa z pagorka wetrze sie w material na spodniach, to zapewniam cie, ze nie zetrzesz tego szmatka. poza tym, jak sie dokopia do jakiegos blota, to kombinezon robi sie sztywny po wyschnieciu i przetarcie szmatka na to naprawde nie pomoze, bo to nie jest plamka z blota na kolanie, tylko np. cale spodnie w warstwie blota tongue_out

              nie mam obsesji na tym punkcie i naprawde nie piore kombinezonow po kazdym wyjsciu. glownie robie tak, jak ty, czyli wycieram po wierzchu, bo zdaje sobie sprawe, ze czeste pranie skraca zycie takich ubran. jednak jesli przed poludniem pobrudzili sie w blocie i ja to bloto splukalam np. woda nad wanna, to po obiedzie musze dac nowe spodnie, bo w godzinke mi cos takiego nie wyschnie. nie mam kaloryfera, bo mam ogrzewanie podlogowe, wiec suszenie na kaloryferze nie wchodzi w gre

              • ponponka1 Re: juz dawno 12.11.13, 11:14
                eliszka25 napisała:

                >
                > bloto mozna splukac, ale jak trawa z pagorka wetrze sie w material na spodniach
                > , to zapewniam cie, ze nie zetrzesz tego szmatka.

                Takie "plamy" splukuje zimna woda pod duzym cisnieniem. Wiadomo, ze nie zejdzie....pytanie tylko,czy musi zejsc. Moja corka wklada kombinezon nie zeby ladniej wygladac. Wklada go, bo on ma ja chronic przed zamoczeniem i przed ubrudzeniem. Wiec te plamy, ktore nie schodza po prostu sa. Nie wplywaja one w zadnym stopniu na komfort uzytkowania.....bo zaraz znikaja najczesciej pod warstwa blota..... smile

                >
                nie mam k
                > aloryfera, bo mam ogrzewanie podlogowe, wiec suszenie na kaloryferze nie wchodz
                > i w gre

                Mocno odcisnij i poloz na podlodze, w koncu to ona pelni funkcje grzejnika. Ja mam podlogowe w lazience i bardzo czesto tam klade na podlodze przeprana bielizne welniana (przepieram tylko tam gdzie plamy, bo welny nie trzeba prac - czysci sie z potu poprzez wietrzenie) - wysychaja blyskawicznie. Mokre rekawiczki, skarpetki itp.

                Ja wogole malo piore jesienia i zima smile Bo wtedy uzywamy ubran, ktorym czeste pranie nie sprzyja. Wielkie pranie zaczyna sie wraz z wiosna i latem, kiedy jest wiecej ubran bawelnianych
                • mikams75 Re: juz dawno 12.11.13, 13:08
                  przy srednim albo slabym ogrzewaniu (nie lubie sie gotowac) to lekko zawilgocone rzeczy wyschna przez noc na podlodze, ale grube przemoczone na maksa potrzebuja wiecej czasu.
                  Podlodze z ogrzewaniem daleko to zwyklego goracego kaloryfera.
                • eliszka25 Re: juz dawno 13.11.13, 01:34
                  ponponka1 napisała:

                  >
                  > Takie "plamy" splukuje zimna woda pod duzym cisnieniem. Wiadomo, ze nie zejdzie
                  > ....pytanie tylko,czy musi zejsc. Moja corka wklada kombinezon nie zeby ladniej
                  > wygladac. Wklada go, bo on ma ja chronic przed zamoczeniem i przed ubrudzeniem
                  > . Wiec te plamy, ktore nie schodza po prostu sa. Nie wplywaja one w zadnym stop
                  > niu na komfort uzytkowania.....bo zaraz znikaja najczesciej pod warstwa blota..
                  > ... smile
                  >
                  ponponka, sorry, ale moje dzieci wychodza naprawde nie tylko na podworko. nie jestem pedantka i naprawde nie przeszkadza mi to, ze dzieciaki sie brudza. jednak jak wysylam dziecko do szkoly, to nie wyobrazam sobie ubierac go w kombinezon nieprany cala zime. chyba by sie sam z brudu polamal. po to moje dzieciaki maja po 3 pary spodni od kombinezonu, zeby prac je jak najrzadziej. daleko mi do codziennego prania kurtek. swoja piore zwykle raz czy dwa w sezonie, ale rzeczy dzieciakow naprawe musza byc prane czesciej. nie widzialas, jak sie moje dzieciaki brudza i jak taki kombinezon czasem wyglada, wiec naprawde daj juz spokoj. ja tobie prac nie kaze.

                  >
                  > Mocno odcisnij i poloz na podlodze, w koncu to ona pelni funkcje grzejnika. Ja
                  > mam podlogowe w lazience i bardzo czesto tam klade na podlodze przeprana bieliz
                  > ne welniana (przepieram tylko tam gdzie plamy, bo welny nie trzeba prac - czysc
                  > i sie z potu poprzez wietrzenie) - wysychaja blyskawicznie. Mokre rekawiczki, s
                  > karpetki itp.

                  sorry ponponka, ale ty naprawde jestes w stanie dobrze odcisnac w rekach zimowa kurtke? bo ja kurtki mojego 7-latka to nawet nie jestem w stanie dobrze objac dlonia, o porzadnym wycisnieciu nie wspominajac. poza tym, gdybym rozkladala mokre kurtki na podlodze (nawet z odwirowanych w pralce potrafi cos pocieknac), to panele raz dwa by mi szlag trafil. w lazience na plytkach klade rekawiczki i inne drobne rzeczy, ale gdybym rozlozyla kombinezon, to musielibysmy chyba fruwac, zeby sie myc czy korzystac z ubikacji. no i na noc ogrzewanie u mnie sie wylacza lub zmniejsza temperature (w zaleznosci od temperatury na zewnatrz), wiec podloga nie jest goraca. w dzien tez nawet w 1/3 nie jest tak goraca, jak przecietny kaloryfer.

                  >
                  > Ja wogole malo piore jesienia i zima smile Bo wtedy uzywamy ubran, ktorym czeste p
                  > ranie nie sprzyja. Wielkie pranie zaczyna sie wraz z wiosna i latem, kiedy jest
                  > wiecej ubran bawelnianych

                  to jeszcze jeden dowod na to, ze nie bardzo nadajemy na tych samych falach. moje chlopaki brudza zima tyle samo, bo po szkole w kombinezonie sie jednak nie chodzi tylko ubiera sie zwykle bluzki i spodnie. natomiast nie wyobrazam sobie nie uprac bielizny sportowej np. mojego meza po calym dniu na nartach, sorry.
                  • mikams75 Re: juz dawno 13.11.13, 10:04
                    duzo racji w tym co piszesz, ale sa materialy, ktorych brud sie nie czepia. Mam jeden taki kombinezon - serio nie pralam go przez cala zime i mimo, ze byl blocony porzadnie i regularnie, to wycieranie mu wystarczalo. I jest czysty. Mozesz mi nie wierzyc, bo ja sama bym nie uwierzyla, ale tak jest.
                    Ale inne kurtki czy spodnie jednak wymagaja prania, zeby dziecko jakos wygladalo. Mialam kurtki i spodnie, ktore musialam prac po jednym wyjsciu, po prostu inny material. Ale mi czeste pranie nie przeszkadza. Niepranie tez o ile material na to pozwala.
                    Bielizne tez bez wyjatkow piore po jednym dniu.
                    Do glowy by mi nie przyszlo wietrzenie big_grin
                  • ponponka1 Nie nadajemy na tych samych falach bo inaczej 13.11.13, 13:47
                    pojmujemy mycie.
                    To tak jak z niekapniem codziennym niewolecia. na tum forum = dziecko brudne bo niekapane.


                    Jeszcze raz:
                    Moja mala ma 4i pol roku. W przedszkolu sa codziennie na dworzu po kilka godzin bez wzgledu na pogode. Wyobraz sobie jak wyglda kombinezon po np. dniu kiedy spadl snieg i potem bylo na plusie. Wiec nie mow mi, ze twoi chlopy sa wyjatkowi w brudzeniu.

                    Ty i ja inaczej podchodzimy do kwestii tego jak sie pozbyc tego co jest na kombinezonie.

                    Ty wybirasz opcje prania ze srodkiem pioracym. Skutek jest taki, ze nastepnego dnia kurtka/kombinezon wyglada tak jak przed praniem ale za to na pewno tkanina zostala przez srodek pioracy w jakims procencie naruszona.

                    Ja wybieram opcje splukiwania zimna woda. Kombinezon mojej corki nie jest sztywny od brudu (no chyba, ze zazraz po przyjsciu z przedszkole w blotniste dni...ehhheheeh) a zarazem jest czysty. Owszem, plam po trawie nie da sie splukac, ale w przypadku kombinezonu ja sie plamami nie przejmuje. Tak jak pisalam, raz w miesiacu przepieram ze srodkiem pioracym TYLKO czesc stojkowa - bo tam skora dziecka ma bezposredni kontakt no i para z ust, smarki.....no trzeba to sprac i juz. Reszta kombinezonu jest TYLKO splukiwana zimna woda.

                    Jesli chodzi o odciskanie reczne - to mialam na mysli taki kombinezon lub kutrke typu wiatrowka, bez ocieplenia. Bo takie rzeczy nosi moja mala jak nie ma mrozu lub jest max -3C i MOKRO!!! Pod tymi chroniacymi przed mokrym i wiatrem rzeczami ma cos z polaru lub welny. Twoi chlopcy lataj w ocieplanych kurtkach kiedy jest 0?

                    Kombinezon ocieplany - Reima - nie potrzebuje byc splukiwany bo jest uzywany jak jest mrozno i.....SUCHO! Jak jest sucho i jest snieg to jak ma sie pobrudzic? Jakos sobie tego nie wyobrazam.....Nawet jak sie dokopie w zaspie ziemi to po pierwsze zmrozona ziemia jest nie do ruszenia. A jesli jednak ja naruszy (dzieci sa nieobliczalne) to jest to sucha ziemia....

                    I na koniec cos o ubranaich z welny - nie mylic z bielizna techniczna. Welna, ta tzw. nieprzetworzona, ma niesamowite wlasciwosci. Nie gryzie, czysci sie przez wietrzenie (spiera sie tylko mydlem plamy) no i nawet jak jest mokra (spocisz sie) - grzeje! Namow twojego meza na taka bielizne zamiast technicznych szmat, ktore sa tylko dla ciaglego intensywnego (czyli takiego, kiedy caly czas puls jest powyzej strefy 3 - po kazde zejscie ponizej tej strefy ochladza organizm i techniczna bielizna zaczyna ziebic. Przyklad - jak bierzesz udzial w maratonie to zakladasz techniczna) treninguwink


                    Tak, ze to czeste pranie to nie wynik zdolnosci naszych dzieci ale zlego dobrania zewnetrznej ochrony? smile


                    www.smakolykialergika.pl/
                    Wyłączona poduszka oznacza, że jej nie ma (By memphis90)
                    • eliszka25 Re: Nie nadajemy na tych samych falach bo inaczej 14.11.13, 15:08
                      ponponka1 napisała:

                      > pojmujemy mycie.
                      > To tak jak z niekapniem codziennym niewolecia. na tum forum = dziecko brudne bo
                      > niekapane.

                      no to cie zaskocze - niemowleta kapalam raz w tygodniu w samej wodzie, albo w wodzie z dodatkiem oliwy z oliwek, takiej zwyklej kuchennej. do tej pory moi chlopcy kapiel w wannie biora srednio raz w tygodniu. no, chyba ze latem duzo szaleja w piachu, to czasem i 2 x dziennie smile
                      >
                      >
                      > Jeszcze raz:
                      > Moja mala ma 4i pol roku. W przedszkolu sa codziennie na dworzu po kilka godzin
                      > bez wzgledu na pogode. Wyobraz sobie jak wyglda kombinezon po np. dniu kiedy s
                      > padl snieg i potem bylo na plusie. Wiec nie mow mi, ze twoi chlopy sa wyjatkowi
                      > w brudzeniu.

                      ja nie widzialam twojej corki brudnej, ty nie widzialas moich chlopakow brudnych. nigdzie nie napisalam, ze twoja corka sie nie brudzi, napisalam tylko, ze moi maja do tego talent.
                      >
                      > Ty i ja inaczej podchodzimy do kwestii tego jak sie pozbyc tego co jest na komb
                      > inezonie.
                      >
                      > Ty wybirasz opcje prania ze srodkiem pioracym. Skutek jest taki, ze nastepnego
                      > dnia kurtka/kombinezon wyglada tak jak przed praniem ale za to na pewno tkanina
                      > zostala przez srodek pioracy w jakims procencie naruszona.

                      jeszcze raz, nie piore codziennie. piore od czasu do czasu, kiedy uznam, ze juz czas. wychodzi kilka razy w sezonie. do prania uzywam przeznaczonych do takich tkanin plynow oraz po praniu impregnuje. jakos nie zauwazylam strasznej utraty nieprzemakalnosci, zwlaszcza, ze mlodszy chodzi w kombinezonach po starszaku i nadal mu nie przemakaja. nigdy zaden z moich chlopakow sie na sniegu nie przemoczyl, wiec spoko.
                      >
                      > Ja wybieram opcje splukiwania zimna woda. Kombinezon mojej corki nie jest szty
                      > wny od brudu

                      tego tez nigdzie nie pisalam. sztywne od blota bywaja co jakis czas ciuchy moich chlopakow. bloto splukuje, owszem. jednak od czasu do czasu, kiedy wytarzaja sie tak, ze brudne maja wszystko az do majtek, to najzwyczajniej w swiecie splukiwanie nic nie da, bo kurtka jest brudna tez od srodka. poza tym raz czy dwa na sezon piore kurtki bez wzgledu na to, czy sa brudne czy nie, bo uwazam, ze kurtka noszona codziennie przez kilka godzin po jakims czasie jest zwyczajnie nieswierza.


                      > Jesli chodzi o odciskanie reczne - to mialam na mysli taki kombinezon lub kutrk
                      > e typu wiatrowka, bez ocieplenia. Bo takie rzeczy nosi moja mala jak nie ma mro
                      > zu lub jest max -3C i MOKRO!!! Pod tymi chroniacymi przed mokrym i wiatrem rzec
                      > zami ma cos z polaru lub welny. Twoi chlopcy lataj w ocieplanych kurtkach kiedy
                      > jest 0?

                      a przeczytalas, co napisalam? bo napisalam wyraznie, ze jak jest chlapa, to chodza w strojach gumowych, czyli bardziej na deszcz niz na snieg, ale z polarem pod spodem i kalesonami na roztopy w sam raz. tego wycisnac tez sie nie da, bo nawet wirowanie w pralce nie pomaga. woda musi splynac. te kombinezony w ogole piore tylko w ekstremalnych przypadkach, kiedy bloto dostanie sie do srodka na podszewke, bo inaczej guma sie zalamuje i peka no i przestaja byc nieprzemakalne.
                      >
                      > Kombinezon ocieplany - Reima - nie potrzebuje byc splukiwany bo jest uzywany ja
                      > k jest mrozno i.....SUCHO!

                      u nas zima przychodzi gwaltownie. kiedy w dzien jest np. +2 i pada deszcz, ktory w nocy zamienil sie w snieg i do rana mamy -5 oraz pol metra sniegu, to ziemia pod sniegiem nie zdazyla zamarznac, jednak na stroj gumowy jest juz nieco za zimno. jest sucho i mrozno, ale pod spodem czasem dokopia sie do blota. poza tym pod samym domem jest kilka stromych gorek i kiedy dzieciaki wykorzystuja na maksa pierwszy snieg, to wyjezdza go na tylkach do golej ziemi i wtedy zadne splukiwanie nie pomaga, bo wszystko jest pieknie wprasowane w material. poza tym, jak juz pisalam wyzej - ja wole kurtke zimowa przeprac chocby raz czy 2 w sezonie dla odswierzenia.
                      >
                      > I na koniec cos o ubranaich z welny - nie mylic z bielizna techniczna. Welna, t
                      > a tzw. nieprzetworzona, ma niesamowite wlasciwosci. Nie gryzie, czysci sie prze
                      > z wietrzenie (spiera sie tylko mydlem plamy) no i nawet jak jest mokra (spocisz
                      > sie) - grzeje! Namow twojego meza na taka bielizne zamiast technicznych szmat,
                      > ktore sa tylko dla ciaglego intensywnego (czyli takiego, kiedy caly czas puls
                      > jest powyzej strefy 3 - po kazde zejscie ponizej tej strefy ochladza organizm i
                      > techniczna bielizna zaczyna ziebic. Przyklad - jak bierzesz udzial w maratonie
                      > to zakladasz techniczna) treninguwink
                      >
                      ale podczas dnia na nartach moj maz sie poci, bo jest mu goraco, nie zimno big_grin. wybacz ponponka, ale jezdzimy na nartach naprawde duzo i naprawde nigdy nie marzniemy. ja rozumiem, ze wszystko to, co ty uzywasz jest dla ciebie super hiper, a wszystko inne, to szmaty. no trudno, jakos przezyje fakt, ze twoim zdaniem chodze w szmatach tongue_out. mnie one odpowiadaja, bo trzymaja cieplo, odprowadzaja pot, oddychaja i nie zdarza nam sie przemarzac czy przemoczyc. no i z calym szacunkiem, ale wietrzenie, jako jedyna forma "czyszczenia" bielizny po calym dniu wysilku fizycznego z intensywnym poceniem sie, jest dla mnie delikatnie mowiac niehigieniczne. chocby ta bielizna byla ze zlota, to ja nie wyobrazam sobie uzywac wielokrotnie nieprana bielizne.
                      >
                      > Tak, ze to czeste pranie to nie wynik zdolnosci naszych dzieci ale zlego dobran
                      > ia zewnetrznej ochrony? smile
                      >
                      skoro o tym mowa, to chyba ty te zewnetrzna ochrone zle dobierasz, skoro uwazasz, ze jedno pranie zniszczy wlasciwosci nieprzemakalne kombinezonu twojej corki. kombinezony moich chlopakow nie przemiekaja, pomimo prania.

                      a tak na koniec, to chcialam ci tylko powiedziec, ze niepotrzebnie wytoczylas te dziala. ja nie mam zamiaru cie do niczego przekonywac. ty robisz po swojemu, ja po swojemu i tyle.
                      • ponponka1 Re: Nie nadajemy na tych samych falach bo inaczej 15.11.13, 13:47
                        eliszka25 napisała:

                        > ponponka1 napisała:
                        >
                        >
                        > no to cie zaskocze -

                        tez cie zaskocze. Nie pisalam o twpich chlopcach ale to tym na jakich falach nadaje wiekszosc forumek w kwestii brudnego niemowlecia.

                        > >
                        >
                        > ja nie widzialam twojej corki brudnej, ty nie widzialas moich chlopakow


                        Nie, nie wiedzialam. Nigdzie tego nie pisalam smile

                        napisalas:
                        mo
                        > i maja do tego talent.

                        Zaskocze cie. Mieliby talent jakby sie nie brudzili smile Zagdnij dlaczego?

                        > >
                        >
                        > jeszcze raz, nie piore codziennie. piore od czasu do czasu, kiedy uznam,
                        > ze juz czas.

                        Ja rozumialam, ze bronisz codziennego prania. Zatem jesli nie piezresz codziennie to robisz w sumie tak jak ja smile

                        nigdy zaden z moich chlopakow sie na sniegu ni
                        > e przemoczyl, wiec spoko.
                        > >
                        >
                        > tego tez nigdzie nie pisalam. sztywne od blota bywaja co jakis czas ciuchy moic
                        > h chlopakow. bloto splukuje, owszem. jednak od czasu do czasu, kiedy wytarzaja
                        > sie tak, ze brudne maja wszystko az do majtek, to najzwyczajniej w swiecie splu
                        > kiwanie nic nie da, bo kurtka jest brudna tez od srodka. poza tym raz czy dwa n
                        > a sezon piore kurtki bez wzgledu na to, czy sa brudne czy nie, bo uwazam, ze ku
                        > rtka noszona codziennie przez kilka godzin po jakims czasie jest zwyczajnie nie
                        > swierza.


                        I to jest przyklad DLACZEGO nie kupowac kombinezonow dwuczsciowych. Ja nie mam problemow z brudnymi ubraniami pod kombinezonem bo kombinezon jest jednoczesciowy. Nie zastanowilas sie chocby przez chwile, przy zakupie kolejnego rozmiaru, ze moze byloby praktyczniej i wygodniej dla dziecka (nie zmoczy sie blotem do majtek) kupic jednoczesciowego? Ja mieszkam w Norwegii. Tu poznaje sie dzieci z rodzin nienorwewkich po niepratycznych dwuczesciowych kombinezonach....


                        a przeczytalas, co napisalam? bo napisalam wyraznie, ze jak jest chlapa, to cho
                        > dza w strojach gumowych, czyli bardziej na deszcz niz na snieg, ale z polarem p
                        > od spodem i kalesonami na roztopy w sam raz. tego wycisnac tez sie nie da, bo n
                        > awet wirowanie w pralce nie pomaga. woda musi splynac. te kombinezony w ogole p
                        > iore tylko w ekstremalnych przypadkach, kiedy bloto dostanie sie do srodka na p
                        > odszewke, bo inaczej guma sie zalamuje i peka no i przestaja byc nieprzemakalne


                        A czy czytasz co ja pisze? Moje dziecko nie biega, poza przedszkolem w deszczowe dnie, w gumowych spodniach. Ja pisze o jednoczesciowym kombinezonie bez ocieplania - taki ortalion. Albo inaczej - wyobraz sobie jednoczesciowa Reima ale tylko z wierzchnim materialem. Taki kombinezon chroni przed wiatrem, zabrudzneim i wumoczeniem sie (no, jak dziecko poseidzi kilka minut tylkiem w kaluzy do jednak przesiaknie). Zaleta tego kombinezonu jest, ze jest lekki, i oddychajacy.


                        Jeszcze raz. Czemu nie kupujesz swoim cholopcom jednoczesciowych kombinezonow?

                        ale podczas dnia na nartach moj maz sie poci, bo jest mu goraco, nie zim
                        > no big_grin. wybacz ponponka, ale jezdzimy na nartach naprawde duzo i naprawde nigdy
                        > nie marzniemy. ja rozumiem, ze wszystko to, co ty uzywasz jest dla ciebie supe
                        > r hiper, a wszystko inne, to szmaty. no trudno, jakos przezyje fakt, ze twoim z
                        > daniem chodze w szmatach tongue_out.

                        To ty pisalas, ze nie wyobrazasz sobie wietzrenia bielizny meza. Bo ja o tym pisalam opisujac ZALETY welny. Reszte sobie dospiewalas, ale niem na podstawie czego?



                        mnie one odpowiadaja, bo trzymaja cieplo, odprowa
                        > dzaja pot, oddychaja i nie zdarza nam sie przemarzac czy przemoczyc. no i z cal
                        > ym szacunkiem, ale wietrzenie, jako jedyna forma "czyszczenia" bielizny po caly
                        > m dniu wysilku fizycznego z intensywnym poceniem sie, jest dla mnie delikatnie
                        > mowiac niehigieniczne. Chocby ta bielizna byla ze zlota, to ja nie wyobrazam so
                        > bie uzywac wielokrotnie nieprana bielizne.


                        Bo nie znasz bielizny i ubran z welny nieprztworzonej. Ba widze, ze nie masz zupelnie pojecia o wlsaciowsciahc welny smile
                        > >
                        > >
                        > skoro o tym mowa, to chyba ty te zewnetrzna ochrone zle dobierasz, skoro uwazas
                        > z, ze jedno pranie zniszczy wlasciwosci nieprzemakalne kombinezonu twojej corki
                        > . kombinezony moich chlopakow nie przemiekaja, pomimo prania.

                        Tak uwazam, i dlateto nie piore tylko splukuje. Ty pierzesz i....... impregnujesz. Po co impregnujesz skoro uwazasz, ze wlasciwosci materialu nie zostaly naruszone?
                        >
                        > a tak na koniec, to chcialam ci tylko powiedziec, ze niepotrzebnie wytoczylas t
                        > e dziala. ja nie mam zamiaru cie do niczego przekonywac. ty robisz po swojemu,
                        > ja po swojemu i tyle.

                        Wyoczylam dziala, bo sie namawia do kupowania kilku kurtek, bo trzeba prac a potem dlugo schna. Ty sie wlaczylas z twoimi dzialami wiec zaczelam sie bronic, ze jednak moja corka nie biega w sztywnym z brudu kombinezonie bo nie piore go smile
                        • mikams75 Re: Nie nadajemy na tych samych falach bo inaczej 15.11.13, 14:37
                          jednoczesciowy kombinezon jest do niczego w sytuacji kiedy sie czesto zmieniaja warunki atmosferyczne. reima ma fajne nieocieplane, ale jak pisalam, jednoczesciowy to na zime i sniegi, bo w takiej sytuacji pogoda nie szaleje i nie zmienia sie kilkukrotnie w ciagu dnia.
          • rozalka81 Re: juz dawno 11.11.13, 19:54
            Wlasnie tez nie wiem co w tym dziwnego. Ja mam na zime kilka kurtek i kilka par butow, czapek itd. Nie znaczy to ze s.am pieniedzmi, po prostu niektore kurtki nosze pare lat jesli sa w dobrym stanie, kupuje tez w lumpie. Nie lubie chodzic ciagle w tym samym, wiec dla mnie to oczywiste, ze dziecku tez nie kupuje jednej kurtki tylko wiecej. Kurtka potrafi sie pobrudzic podczas jedzenia glupiej chrupki i wszystko sie klei, wytarcie na mokro srednio pomaga. Piore 2 lub 3 razy na tydzien. Co to za pomysl ciagle prac jedna kurtke, jak ona potem wyglada po tylu praniach!
            • mikams75 Re: juz dawno 11.11.13, 20:25
              > zy na tydzien. Co to za pomysl ciagle prac jedna kurtke, jak ona potem wyglada
              > po tylu praniach!

              porzadnej kurtce nic nie bedzie. Moja coka miala kiedys biala kurtke w jakis wzorek, kurtke nosila 1,5 sezonu i pralam ja rowno co tydzien. Kutke na zmiane miala, ale ta pierwsza byla lepsza, wiec ja w kolko nosila. O dziwo po kurtce prania nie bylo wcale znac.
            • aniaurszula Re: juz dawno 11.11.13, 21:46
              normalnie wyglada pomimo ciaglego prania. kupujac w lumpie juz masz zniszczone ubrania ale to ci nie przeszkadza. jak juz pisalam dobry gatunek plus odpowiednie pranie nie niszczy rzeczy
              • rozalka81 Re: juz dawno 12.11.13, 21:32
                He, he, widzisz, ja kupuję w lumpejach tylko rzeczy, które wyglądają jak nowe, wierz mi, że często sie takie trafiają, zwłaszcza właśnie dotyczy to odzieży wierzchniej, śpioszków czy bodziaków już raczej nie. Te rzeczy są ze Skandynawii czy z innych krajów zachodnich i mimo używania wyglądają o wiele lepiej niż nowe ciuchy z wielu polskich sklepów po jednym praniu smile Do Polski często trafia najgorszy chłam. Dotyczy to też wielu innych produktów.
                • aniaurszula Re: juz dawno 13.11.13, 18:09
                  tak czy siak uwazam ze jesli prawidlowo pierzesz to szybko nie zniszczysz kurtki, podobnie z inna odzieza. kazdy kupuje to co lubi ja nie znosze w chodzic do lumpeksow, nie mam smykalki przewracania tony szmat aby cos fajnego znalesc ale jak ktos lubi to prosze bardzo. tylko nie wiem po co krzyczec ze u nas nowe to juz szmaty a np w niemczech to super cudo. mieszkam na granicy i uwierz nie wszystko tam takie idealne
    • maderta Re: kurtki zimowe 10.11.13, 20:07
      Tak, kupowałam, nawet czapki, szaliki, kozaki. Wyposażone są obie.
      Nawet noszą już te kurtki, o zgrozo!
      • batutka Re: kurtki zimowe 10.11.13, 20:20
        Kupiła i powiem Ci, że jak teraz nie kupisz ,potem możesz mieć problem.
        • valtho Re: kurtki zimowe 10.11.13, 21:41
          Dokładnie. Jak chcesz mieć wybór to lepiej kup teraz.
      • jematkajakichmalo Re: kurtki zimowe 11.11.13, 11:20
        maderta zwariowalas??!! wink Zakladasz juz zimowa kurtke??!! hehe

        Malo mnie interesuje czy pora czy nie pora... zalezy gdzie kto jest i jaka ma pogode. Ty wg mnie mozesz puscic dziecko w styczniu w sandalach, my mamy rano 0 stopni wiec w polarek chyba nie wystarczy.

        W tym roku nie kupowalam zadnej kurtki zimowej, wszystkie mam z zeszlorocznych promocji, jednej nawet jeszcze nie zalozyla. Podobnie ze spodniami-sniegowcami i obuwiem. Teraz tylko kupilam jej kozaczki przejsciowki czyli bez futra w srodku i rekawiczki. Czape i wszystko inne mamy.
    • dianaro Re: kurtki zimowe 10.11.13, 21:55
      Posiadam kurtki zimowe dla moich dzieci od listopada 2012 roku - kupione na ubiegłorocznych wyprzedażach.
    • aloiw1985 Re: kurtki zimowe 10.11.13, 22:50
      juz od roku czekaja na ta zime. Tak jak wiekszosc uaktywnionych w Twoim wpisie, zaopatrzylam sie na wyprzedarzach zeszlorocznych. Musze miec dwie kutrki, wiec nie wyobazam sobie zakupu ich po normalnych cenach.
    • mama_amelii Re: kurtki zimowe 11.11.13, 09:08
      Zmierzyłam i kurtki z zeszłego roku sa idealne na tą zimę(maja Kaxs).Młodszej na zmianę dokupiłam taką w kratkę z Lidla,a starszej na słynnej kombinowanej wyprz w C&A(narciarską ze 179 na 34złsmileMój najlepszy zakup łacznie z militarnymi płaszczykami za 34 zł.Wczoraj zaopatrzyłam córki w buty zimowe,takie bez miśka w środku.Dzisiaj w nocy był przymrozek i -2 st.Być może zażyczą sobie jutro kurtki i buty zimowe do szkoly i przedszkola?Młodsza ma śniegowce,więc poczeka na śnieg i mróz i pochodzi w trzewikach,a starsza spokojnie może w swoich już pójść.
    • dziennik-niecodziennik Re: kurtki zimowe 11.11.13, 09:27
      owszem, mamy juz kupione. powiem Cie wiecej - moja juz nawet nosi kurtke zimowa. ostatnimi czasy rano jest u nas max 4 stopnie, a do przedszkola panie proszą żeby ubierac lekko, wiec w takiej temperaturze kurtka zimowa na bawelnianą bluzeczke jest optymalna.
    • camel_3d Re: kurtki zimowe 11.11.13, 09:52
      Mlody ma 3. Jedna kupilem ze 2 lata temu smile ale jeszcz epasuje..do przedszkola w sam raz.
      2 kupiem w ubieglym roku, sa w tym roku idealnesmile
    • 3fanta Re: kurtki zimowe 11.11.13, 11:03
      Moja ma 4 kurtki.Dlatego,że dwie kupiłam a dwie w kilka dni później dostałam po dziecku koleżanki.Gdyby podarowała mi je przed zakupami to wystarczyły by mi spokojnie.W tamtym roku miała kombinezon 2 częściowy,płaszcz i kurtkę.Wszystko to wystawiłam na Allegro i może ktoś kupi
    • mama_kotula Re: kurtki zimowe 11.11.13, 12:21
      W połowie października co roku w Lidlu są świetne jakościowo i do tego tanie kurtki zimowe dla dzieci - tylko trzeba pierwszego dnia iść z samego rana, bo znikają w mgnieniu oka. Kupiłam po 2 sztuki dla całej trójki, czekają na mrozy. Takoż i spodnie narciarskie, buty i bieliznę termoaktywną.
      • mikams75 Re: kurtki zimowe 11.11.13, 12:40
        spodnie narciarskie z lidla sa kiepskie - mialam jedne i przy wiekszych szalenstwach w mokrym sniegu przemakaja. Ale sporo innych rzeczy jest calkiem ok.
        Ostatnio patrzylam na sniegowce z guma na dolnej czesci buta i sie nad nimi zastanawialam. Mialas moze? Polecasz?
        • kondolyza Re: kurtki zimowe 11.11.13, 13:06
          ja kupilam te sniegowce kilka dni temu w lidlu. bylam o 6:45 pod drzwiami. kolezanka przyszla o 7.05 i wyszla z kwitkiem wiec sa rozchwytywane. na razie nie wiem jak sie beda sprawowaly,za cieplo jest,jeszcze nie ubieram corki w te buty. sa niewatpliwie cieple,korzuch poliestrowy. estetyczne,zaden klej nie wystaje.
          • mikams75 Re: kurtki zimowe 11.11.13, 14:54
            u nas (nie pl) leza, szalu nie ma, ale wlasnie zwrocilam uwage, ze zle nie wygladaly.
            Moze napisze ktos po zeszlorocznych doswiadczeniach.
            Ja chcialam jako dodatkowe buty.
        • eliszka25 Re: kurtki zimowe 13.11.13, 07:25
          nie wiem, jakie sa te sniegowce w lidlu (jesli o lidl pytasz), ale moje chlopaki co roku maja jedna pare takich butow na zime. sa swietne na roztopy i dni, kiedy slonce mocno swiecie i snieg jest mokry. na duze mrozy sie za bardzo nie nadaja chyba, a przynajmniej mi sie tak wydaje, bo jednak guma, to nie to samo, co jakis porzadny material. na zmienna zime w polsce jak najbardziej. w szwajcarii takie buty sa bardzo popularne i prawie wszystkie dzieciaki je nosza i nie tylko dzieciaki. w tym roku chyba kupie tez sobie.
          • mikams75 Re: kurtki zimowe 13.11.13, 10:17
            ja po sasiedzku mieszkam i wlasnie tez widuje dzieciaki w takich butach. Mam troche watpliwosci co do tego jak sie to na stopie trzyma, bo corka ma bardzo szczupla stope i z niskim podbiciem i buty bez rzepow sciagnietych na maksa spadaja jej z nog.
            Trafily mi sie w outlecie (macie w okolicy top market? - polecam) sniegowce columbia,
            i.pgcdn.com/pi/99/29/21/992921819_260.jpg
            wlasnie z guma na dole. Za te cene (20chf) sie nie zastanawialam, bo lidlowe byly po 17.
            A jakos pewnie nieporownywalna. Jakos do tej pory nie bylam przekonana do tych pol-kaloszy, zawsze mialam jakies inne zapasowe buty, ale wlasnie teraz chcialam cos niedrogiego dokupic.
            Jesli chcesz sobie kupic to tez polecam columbie - sa do -32* i faktycznie mozesz godzinami stac na mrozie, w sniegu i nawet chlodu nie poczujesz. Sa dosyc toporne, ale mieciutkie w srodku i niezniszczalne. Czesto sa promocje na ich buty. Moje mam juz z 5 lat i sa nadal w swietnym stanie, a nosze czesto, bo bywa, ze u mnie musze sie z rana przedzierac przez wielkie zaspy po pagorkach a w pracy zmieniam buty i tak. Na weekendowe spacery tez sa genialne. Z tego rodzaju:
            resources.shopstyle.com/mim/74/8a/748ac801568dc2a8802a84e34d55b6c4.jpg
            • eliszka25 Re: kurtki zimowe 14.11.13, 15:20
              o dzieki za info. mamy top market w sumie nie tak daleko, ale bardzo malutki i nigdy nic ciekawego tam nie trafilam. popatrze jednak.

              ja chlopakom kupuje ostatnio buty z guma na dole w landi. kosztuja chyba 25 chf i sa naprawde porzadne. do tego nie sa wkladane jak kalosze, tylko wlasnie maja 2 rzepy na cholewce. dzieki temu moj starszak moze w nich chodzic, bo z nim mam podobny problem, jak ty. ma bardzo duze stopy, ale strasznie waskie i mam naprawde duzy problem z butami dla niego.

              a tak na marginesie, to nie wiedzialam, ze w lidlu tez bywaja takie rzeczy, jak sniegowce czy odziez zimowa. my zagladamy od czasu do czasu do ladi. w ubieglym roku kupilam starszakowi swietny kombinezon narciarski softshell. mam nadzieje, ze w tym roku tez uda mi sie upolowac, moze gdzies na wyprzedazach, bo swietny jest. sobie tez zamierzam kupic spodnie narciarskie softshell moze z tchibo.
              • mikams75 Re: kurtki zimowe 14.11.13, 16:09
                dzieki za info o landi, zapomnialam ze tam rzucaja czasem cos ciekawego, tylko do sklepu mi nie po drodze zupelnie, ale wybiore sie, bo daleko nie mam.
                Top market mam bardzo duzy po drodze z pracy i maja super markowe sportowe ciuchy po niskich cenach. Ale trzeba trafic. Jak trafie to kupuje na zapas, jak sie nie przyda to sprzedaje za wiecej wink) Sportowe ubrania z tchibo tez moge polecic - sama mam tez softshelowe spodnie i narciarskie - swietne i jak na moj tylek dobrze skrojone.
                W lidlu mozna tarfic na fajne rzeczy. Ja ostatnio stalam sie stala cotygodniowa klientka lidla ze wzgledu na zajecia dodatkowe corki - wiekszosc mam zamiast koczowac pod drzwiami godzine zmyka do lidla, to jedyna "atrakcja" w okolicy wink)
                • eliszka25 Re: kurtki zimowe 14.11.13, 16:45
                  te buty zimowe, to chyba staly asortyment landi, bo maja je co roku. nawet mialam zamiar kupic takie gumowane sobie, bo dla doroslych tez sa, ale juz o wiele bardziej toporne niz dzieciece i mi sie nie podobaja, choc cena kuszaca, bo chyba 35 chf, o ile dobrze pamietam.

                  chyba bede musiala zagladac czesciej do tego naszego top marketu, albo moze na strone internetowa, bo cos mi sie zdaje, ze ostatnio dostalam do skrzynki ulotke z top marketu i tam adres www tez byl. do tego "naszego" chodzilam dosc regularnie przez rok, bo jest blisko studia fittness, do ktorego mialam abo, ale jakos nigdy nic ciekawego nie trafilam i sie zniechecilam. moze to wlasnie dlatego, ze maly.

                  z tchibo mamy calkiem sporo ciuchow sportowych i ze wszystkich jestem zadowolona. maz wlasnie niedawno wyprobowal najnowsze ciuchy do biegania, wlasnie z tchibo i tez wrazenia pozytywne. dlatego chyba skusze sie na spodnie narciarskie, tylko ja bym chciala narciarskie softshelle. w ubieglym roku takie mieli, ale sie zgapilam, a teraz chyba nie ma. musze przejrzec strone jeszcze raz.

                  maz ma gdzies niedaleko pracy lidla. musze mu podrzucic pomysl, zeby czesciej zagladal smile
                  • mikams75 Re: kurtki zimowe 14.11.13, 19:27
                    topmarket ma kiepska strone, nie ma nic i tam to jak za kryzysu -co rzuca to trzeba brac i nigdy nie wiesz co rzuca wink Te najlepsze oferty szybko znikaja.
                    www.topmarket.ch/
                    za to wlasnie przejrzalam stronke landi i maja dobre prostekty, nawet nie wiedzialam, ze az tyle rzeczy sprzedaja.

    • ponponka1 Czeste mycie skraca nieprzemakalnosci zycie 11.11.13, 13:37
      Po co te pranie? Zeby razem z brudem sprac wlasciwosci materialu....ehehehehehehehe.


      Ja kurtki i kombinezony TYLKO splukuje z najwiekszego brudu (czyaj: blota, ziemi). Bo i tak nastepnego dnia bedzie po 5 minutach wygladalo tak samo. Po co zatem prac? Moze ktos mnie oswieci bo ja z tych brunych....
      • eliszka25 Re: Czeste mycie skraca nieprzemakalnosci zycie 11.11.13, 15:02
        ja jednak od czasu do czasu piore. z czasem takie przecierane staja sie jednak tak brudne, ze wstyd z domu wypuscic. zwlaszcza, jak dziecko trzeba wyslac miedzy ludzi, czyli np. do szkoly. dlatego wole miec ze 2 kurtki i 3 pary spodni, zeby nie prac na okraglo, bo to niezdrowo dla ciuchow wink. mimo to piore zawsze w specjalnym plynie do ciuchow z membrana i plucze w plynie do impregnowania. nawet kombinezony, ktore mlodszy nosi po starszym, prane wielokrotnie, nie przemiekaja.
        • ponponka1 Do wyslania "miedzy ludzi" to mamy "ladna" kurtke 11.11.13, 15:25
          a nie kombinezon. Ladna, tzn, taka, ktora jest ladna ale na latanie po sniegu i taplanie sie w blocie posniegowym i niepraktyczna i niewygodna.

          U mnie zatem jest taki zestaw:
          kombinezon jednoczesciowy nieocieplany (gdy jest ok i powyzej zera, choc jak zalozyc wleniany sweter i spodnie to i do -10 w ruchu spoko)
          kombinezon jednoczesciowy ocieplany

          to sa tzw ubrania wierzchnie praktyczne - czyli do zabawy na powietrzu w kazdych warunkach


          Na wyjscia jedna kurtka - najczesciej typow wiatrowka. Nieocieplana....bo jak mroz to pod te kurtke wchodzi welniany sweterek.
          Spodnie typu ortalionowe ale nieocieplone - zakladane jak bardzo zimno lub wieje.

          Ten zestaw nie z oszczednosci. Po prostu wystarcza na kazda okazje. I pranie od wielkiego dzwonu - zazwyczaj po sezonie. Co jakis czas przepieram TYLKO czesc "stojkowo-kolnierzowa" - bo tam jednak dotyka buzia dziecka.
          • mikams75 Re: Do wyslania "miedzy ludzi" to mamy "ladna" ku 11.11.13, 15:43
            mnie by sie nie chcialo zapierac stojek (swoja droga wg mnie sa zawsze czyste) a do tego mankietow/rekawko czy okolic kieszeni - to sa miejsca, ktore sie brudza najbardziej.
            Bloto sie jakos wetrze ale regularnie i po trochu wcierany brud (szczegolnie w jasny material) to juz tak przy pomocy szmatki latwo nie schodzi.

            Ale np. taki kombinezon reimy noszony (duzo ale nie codziennie) 1,5 sezonu nie upralam ani razu i nie jest brudny.
            • ponponka1 Czepilyscie sie szmatki :) 13.11.13, 14:23
              Jeszcze raz:
              Jak nogawki i/lub rekawy sa zablocone to od razu po powrocie z przedszkola SPLUKUJE zimna bierzaca woda. Odciskam i jak jest w planach wyjsice - wkladam rurki suszarki. Jak nie ma wyjscia wisi na wieszaku i do rana jest suche. Szmatka przecieram miejsca gdzie np. bryznelo kapke blota. Bloto wysuszam i krusze a reszte, jak jeszcze cos jest wycieram mokra szmatka. Oczywiscie dotyczy to NIEOCIEPLONYCH kurtek/kombinezonow.

              Z przyczyn prakrycznych - brudzenie sie okolic kieszeni, rekawow na szwei od strony pachy......nie kupuje jasnych kurtek/kombinezonow. Czego oczy nie widza tego serce nie boli wink big_grin

              Ja jednak przepieram (czyli z plynem do prania) stojke jak widze taka potrzebe. Srednio raz w miesiacu

              Tak jak piszesz, kombinezon ocielplony typu Reima nie potrzebuje prania. NIe dlatego, ze jest jakis wyjatkowy. TZN jest - zaklada sie go kiedy jest mrozno i SUCHO, kiedy nie mozna sie pobrudzic. Wiec sie nie brudzi.
              Jak ktos wysyla dziecko w ocieplanej kurtce kiedy jest ok zera lub wiecej do szkoly to potem ma suszenie, ze hej!

              Nie wiem czy wiecie, ale zakaldanie kilku wartsw ubran (wiatrowka, pod nia gruby polar, pod polarem welniana bielizna zamiast ociepalnej kurtki i bluzy bawelnianej) jest i pratkyczniejsze i zdrowsze smile
              • mikams75 Re: Czepilyscie sie szmatki :) 13.11.13, 16:44
                spokojnie mozna wybrudzic kombinezon smile

                > Nie wiem czy wiecie, ale zakaldanie kilku wartsw ubran (wiatrowka, pod nia grub
                > y polar, pod polarem welniana bielizna zamiast ociepalnej kurtki i bluzy baweln
                > ianej) jest i pratkyczniejsze i zdrowsze smile

                nie wiem czy wiesz, ale jak moje dziecko mialoby sie tak samo pare razy dziennie ubierac i rozbierac to by tego nie zrobilo. Albo by wyszlo na dwor niekompletnie ubrane albo jakbym ja w domu tak ubrala, to moge byc niemal pewna, ze w placowce nie zdejmie wszystkiego co powinna i sie zorientuje dopiero jak juz sie ugotuje czyli w momencie kiedy beda wlasnie wychodzic. Na co dzien preferuje wiec prostrze ubieranie.
                Dzieciom w tym wieku sie spieszy wink
              • eliszka25 Re: Czepilyscie sie szmatki :) 14.11.13, 15:31
                ponponka1 napisała:


                > Jak ktos wysyla dziecko w ocieplanej kurtce kiedy jest ok zera lub wiecej do sz
                > koly to potem ma suszenie, ze hej!

                ponponka, zapewniam cie, ze jak dziecko idzie samo pieszo do szkoly, to jest w stanie wybrudzic kurtke i spodnie nawet w najgorszy mroz. chocby dlatego, ze na chodnikach zawsze jest bloto zmieszane z sola. nie wiem, czy wiesz, ale sol powoduje, ze bloto chodnikowe nie zamarza.

                dzis bylo 1,5 stopnia na plusie, gdy wychodzil rano. mial na sobie spodnie jeansowe na bawelnianej podszewce (nie grube, ale dzieki podszewce jeans nie ziembi przy takiej temperaturze na zewnatrz), podkoszulek, bluzke bawelniana z dlugim rekawem i na to kurtke softshell oraz czapke, wiec nie martw sie, nie ubieram moich dzieci w kombinezony zimowe, gdy na dworze plusowe temperatury.
                >
                > Nie wiem czy wiecie, ale zakaldanie kilku wartsw ubran (wiatrowka, pod nia grub
                > y polar, pod polarem welniana bielizna zamiast ociepalnej kurtki i bluzy baweln
                > ianej) jest i pratkyczniejsze i zdrowsze smile

                dobrze, wytlumacz to mojemu 7-latkowi, ktory na duzej przerwie wychodzi na dwor przy kazdej pogodzie. wtedy 20 minut musi wystarczyc mu na ubranie sie, wyjscie na boisko, zjedzenie sniadania, rozebranie sie i powrot do klasy.
          • eliszka25 Re: Do wyslania "miedzy ludzi" to mamy "ladna" ku 11.11.13, 15:51
            ponponka1 napisała:

            > a nie kombinezon. Ladna, tzn, taka, ktora jest ladna ale na latanie po sniegu i
            > taplanie sie w blocie posniegowym i niepraktyczna i niewygodna.
            >
            no u mnie takie rozwiazanie nie bardzo sie sprawdza, bo starszy chodzi do szkoly sam, pieszo. kurtka musi byc zatem w miare przynajmniej czysta, ale jednak praktyczna i jak najbardziej nadajaca sie do zabaw na sniegu bo na kazdej duzej przerwie wychodza na boisko, bez wzgledu na pogode. 20 minut przerwy, to naprawde wystarczajaco duzo czasu, zeby wykulac sie w sniegu z kolegami.

            dlatego mam srednio 2 kurtki, w tym jedna nowa, "lepsza" oraz ze 3 pary spodni, bo najbardziej brudza sie jednak spodnie. brud z blota posniegowego niespecjalnie sciera sie sciereczka, a poza tym sol z chodnikow jednak lepiej od czasu do czasu ze spodni wyprac.

            > U mnie zatem jest taki zestaw:
            > kombinezon jednoczesciowy nieocieplany (gdy jest ok i powyzej zera, choc jak za
            > lozyc wleniany sweter i spodnie to i do -10 w ruchu spoko)
            > kombinezon jednoczesciowy ocieplany
            >
            > to sa tzw ubrania wierzchnie praktyczne - czyli do zabawy na powietrzu w kazdyc
            > h warunkach
            >
            >
            > Na wyjscia jedna kurtka - najczesciej typow wiatrowka. Nieocieplana....bo jak m
            > roz to pod te kurtke wchodzi welniany sweterek.
            > Spodnie typu ortalionowe ale nieocieplone - zakladane jak bardzo zimno lub wiej
            > e.
            >
            my mamy po 1 komplecie "gumowym" nieocieplanym. wlasnie na chlape i plusowe temperatury. po 1 kurtce softshell na takie przejsciowe okresy - swietne rozwiazanie, bo jak cieplej, to sama kurtka, jak zimniej, to polar pod spod i nawet w nieduze mrozy da rade. no i po 2 kurtki zimowe i 2-3 pary spodni do tego. starszy ma tez kombinezon narciarski softshell i ten mi najbardziej odpowiada. chyba docelowo wszyscy sie na takie w koncu "przesiadziemy", bo sa swietne, leciutkie, mieciutkie, cienkie, a jednak cieple, no i sprawdzaja sie zarowno w cieplejsze, jak i w mrozne dni.

            > Ten zestaw nie z oszczednosci. Po prostu wystarcza na kazda okazje. I pranie od
            > wielkiego dzwonu - zazwyczaj po sezonie. Co jakis czas przepieram TYLKO czesc
            > "stojkowo-kolnierzowa" - bo tam jednak dotyka buzia dziecka.
            >
            no wlasnie, ja piore od czasu do czasu rowniez ze wzgledu na to, ze po prostu stojka, mankiety oraz wokol zamka kurtka jest pobrudzona tak, ze sciereczka sie tego nie zetrze. kurtka wyprana i odwirowana w pralce schnie jednak krocej niz taka wyprana recznie, nawet tylko czesciowo. jak sie wypierze w odpowiednim plynie i zaimpregnuje, to nie przemaka. najlepszym dowodem na to sa kombinezony, ktore mlodszy nosi po starszym i nadal spelniaja swoja funkcje bez zastrzezen.
          • mama_kotula Re: Do wyslania "miedzy ludzi" to mamy "ladna" ku 11.11.13, 19:08
            ponponka1 napisała:

            > a nie kombinezon. Ladna, tzn, taka, ktora jest ladna ale na latanie po sniegu i
            > taplanie sie w blocie posniegowym i niepraktyczna i niewygodna.

            Uhm, moje dzieci też miały "ładne kurtki".
            Każda droga ze szkoły do domu to rzucanie się śnieżkami, turlanie z górki, taplanie w błocie. To tak nie działa wink
            • ponponka1 Re: Do wyslania "miedzy ludzi" to mamy "ladna" ku 13.11.13, 13:58
              Do szkoly mojej malej nie wysle w niepraktycznej kurtec (czyli ladnej)

              Ladna kurtka (taki np plaszczyk welniany od Wojcika) nie jest ani do przedszkola ani do szkoly. Jest jak idziemy do "cioci na imieniny", jak idziemy do kina bez zahaczania o okoliczne gorki sniegowe. To chyba jasno wyjasnila, ale probuje jeszcze raz.

              Do szkoly mojej malej kupie kurtke typu Reima (ocieplana) i jakas wiatrowke. No bo po drodz eze szkoly moze byc rzycanie sniezkami, turlanie sie z gorki. I te kurtki nie bede prala. Bede splukiwala z najwiekszego brudu. A to ze zostanie plama? No coz, wazne ze dziecko w srodku tej kurtki czyste i suche smile

              A wy sobie pierzcie i impregnujcie. Ja podaje tylko alternatywe dla ciaglego prania i suszenia smile
              • eliszka25 Re: Do wyslania "miedzy ludzi" to mamy "ladna" ku 14.11.13, 15:34
                ponponka1 napisała:


                > A wy sobie pierzcie i impregnujcie. Ja podaje tylko alternatywe dla ciaglego pr
                > ania i suszenia smile

                tylko w swoim zacietrzewieniu nie zauwazylas w ogole, ze nikt nie pisze o ciaglym praniu i suszeniu. ty sobie mozesz chodzic cala zime w niepranej bieliznie. ja tam wole miec dla dzieci po 2 kurtki, zeby w razie potrzeby bez stresu wyciagnac z szafy zapasowa kurtke i nie musiec plukac i suszyc, kiedy mi sie nie chce tongue_out
                • ponponka1 Re: Do wyslania "miedzy ludzi" to mamy "ladna" ku 15.11.13, 14:01
                  Ty w swoim zacietrzewieniu, nie zuwazylas, ze komentujesz moja wypowiedz, gdzie NIE mowie, ze trzeba robic jak ja ale ze podaje ALTERNATYWE dla dwoch kurtek i ich prania

                  tongue_out
        • 1maja1 Re: eliszka25 12.11.13, 21:52
          eliszka25 napisała:

          > mimo to piore zawsze
          > w specjalnym plynie do ciuchow z membrana i plucze w plynie do impregnowania. n
          > awet kombinezony, ktore mlodszy nosi po starszym, prane wielokrotnie, nie przem
          > iekaja.

          a coz to za magiczne plyny? chetnie sie dowiemsmile
          • eliszka25 Re: eliszka25 13.11.13, 01:14
            1maja1 napisała:


            >
            > a coz to za magiczne plyny? chetnie sie dowiemsmile

            to nie jest wiedza tajemna, ani magiczna. plyny kupuje w zwyklym supermarkecie, wiec wnioskuje z tego, ze sa ogolniedostepne. plyn do prania, to perwoll do rzeczy sportowych. zamiast zmiekczajacego plynu do plukania, bo to on jest "zabojca" funkcyjnej odziezy, do ostatniego prania wlewam 100 ml octu (wg. instrukcji na plynie do impregnacji). po wypraniu impregnuje w plynie k2r (nie wiem, czy w polsce tez jest dokladnie ten, mi ten najlepiej odpowiada). taki plyn z pewnoscia mozna dostac jesli nie w supermarkecie, to w sklepie sportowym z odzieza narciarska. naprawde zadnych czarow tu nie ma
            • 1maja1 Re: eliszka25 13.11.13, 11:53
              eliszka25 napisała:

              > to nie jest wiedza tajemna, ani magiczna. plyny kupuje w zwyklym supermarkecie,
              > wiec wnioskuje z tego, ze sa ogolniedostepne. plyn do prania, to perwoll do rz
              > eczy sportowych. zamiast zmiekczajacego plynu do plukania, bo to on jest "zaboj
              > ca" funkcyjnej odziezy, do ostatniego prania wlewam 100 ml octu (wg. instrukcji
              > na plynie do impregnacji). po wypraniu impregnuje w plynie k2r (nie wiem, czy
              > w polsce tez jest dokladnie ten, mi ten najlepiej odpowiada). taki plyn z pewno
              > scia mozna dostac jesli nie w supermarkecie, to w sklepie sportowym z odzieza n
              > arciarska. naprawde zadnych czarow tu nie ma

              ok ok, spokojnie, o zadne voodoo w kwestii prania raczej nikogo bym nie podejrzewalawink slowo magiczne bylo napisane w zartobliwej przenosni, taka zartownisia ze mnie jesttongue_out, no ale dzieki za info!!!
              • eliszka25 Re: eliszka25 14.11.13, 15:13
                1maja1 napisała:


                > ok ok, spokojnie, o zadne voodoo w kwestii prania raczej nikogo bym nie podejrz
                > ewalawink slowo magiczne bylo napisane w zartobliwej przenosni, taka zartownisia
                > ze mnie jesttongue_out, no ale dzieki za info!!!

                no faktycznie troche zlosliwie mi wyszlo, przepraszam. nie wiem, czy akurat ten plyn do impregnacji jest w polsce, ale z pewnoscia jakies inne da sie kupic. mam tez taki w sprayu, ale moim zdaniem ten do uzywania w pralce jest o wiele lepszy.
                • 1maja1 Re: eliszka25 14.11.13, 18:54
                  eliszka25 napisała:


                  > no faktycznie troche zlosliwie mi wyszlo, przepraszam. nie wiem, czy akurat ten
                  > plyn do impregnacji jest w polsce, ale z pewnoscia jakies inne da sie kupic. m
                  > am tez taki w sprayu, ale moim zdaniem ten do uzywania w pralce jest o wiele le
                  > pszy.

                  wink

                  ps: nie mieszkam w polsce, tylko w de, mysle ze powinnam tu cos znalezc..
      • aniaurszula Re: Czeste mycie skraca nieprzemakalnosci zycie 12.11.13, 20:51
        chyba po to aby na drugi dzien pokrzyczec na dziecko aby uwazalo i kurtki nie pobrudzilo. moje wczoraj wujkowi kojec dla pieska pomagaly robic, oj czyste do domu wrocily ze wsio do pralki sie nadawalo, a dzisiaj to samo zalozone bo trzeba dalej pomagac a dziecko czym brudniejsze tym szczesliwsze
    • aniaurszula Re: kurtki zimowe 11.11.13, 16:51
      wg mam na forum kurtki zimowe to samo zlo a wpolaczeniu z czapka i rajtuzami to zabojstwo dla dziecka
    • koza_w_rajtuzach Re: kurtki zimowe 12.11.13, 07:21
      Moje dzieci mają kurtki zimowe. Córce kupiłam chyba miesiąc temu, syn ma z tamtego roku 4 kurtki (dwie były troszkę za duże i w sumie ich nie nosił, a z dwóch pozostałych jeszcze nie wyrósł).
      Nie lubię z zakupem czegokolwiek czekać za długo. Sandały np. też kupuję stosunkowo wcześnie i kiedy przychodzi nagle upał, to przeważnie są jedynymi dziećmi, które mają stosowne obuwie, w którym nie jest im za ciepło.
      Teraz za oknem -0,5 stopnie, zaraz wychodzimy, więc pewnie zrobimy użytek z kurtek zimowych.
    • crazymum1683 Re: kurtki zimowe 12.11.13, 12:02
      hej, ja zawsze kupuje troche wczesniej bo potem jest marny wybor i robi sie drozej.
    • marika012 Re: kurtki zimowe 12.11.13, 22:18
      Moje dzieci mają kurtki na ten sezon od roku albo i dwóch. Kupione na wyprzedażach za śmieszne pieniądze np. kurtka brugi za 35 zł dla syna na 158, kombik tchibo dla młodszej na 110-116 za coś koło 80 zł.
      Aha i u nas po 2 kurtki na głowę wystarczają spokojnie. Aktualnie zupełnie wyjątkowo syn ma 3 bo z jednej jeszcze nie wyrósł a już 2 nowe kupiłam. Córka ma 4 z tego samego powodu. Chyba na przyszły rok nie kupię wcale.
      Spodnie wystarczają jedne na narty i zabawy na śniegu dla starszego i dwie pary dla młodszej.
    • truskawka2013 Re: kurtki zimowe 13.11.13, 13:38
      a jakiej firmy są bardzo dobrej jakości kombinezony ? Takie, które jak mówicie można przetrzeć szmatką. Wiele z was pisze, że takie ma. Chcę zrobić prezent na święta. Nie mam jakiś widełek cenowych. Dzieci mają:
      1. 6 miesięcy - tutaj proszę o jakaś propozycje kombinezonu do wózka bo dziecko wiadomo jeszcze nie chodzi
      2. 2,5 roku
      • ponponka1 Takie rzeczy to tylko w Erze 13.11.13, 14:54
        Nie ma kurten niebrudzacych sie. Sa tylko rozne techniki pozbywania sie brudu. Najprosciej wrzucic do pralki a potem wysuszyc.....no i wlasnie to suszenie spedza sen z powiek wielu mam.

        Nie przejmuja sie zupelnie tym, ze tkanina prana srodkami - nawet najlepszymi - nie nigdy bedzie taka sama. Ale najwazniejsze ze plamy rano dnia nastepnego nie ma..... bo popoludniu lub po spacerze znowu sa.....i tak w kolko Macieju.

        Wg mnie kurtki/kombinezony sluza by dziecku bylo:
        1. cieplo (chronia przed wiatrem, te ocieplane przed DUZYM mrozem)
        2. sucho (no do pewnego stopnia, bo dzici lubia ruch i nawet czasami Gore tex nie wytrzyma....)

        Wiec pytanie jest czy chcesz kupic cos na zabawe na dworze czy na wyjscie do cioci na imieniny?

        Jesli na zabawe to pytanie - dotyczy 2,5 latka, bo mobilny smile
        Czy na silne mrozy czy na taka pogode od + 5 do - 5C

        Na silne mrozy do Reima. Jednoczesciowa.
        Jak na taka sobie chlape z przymrozkami to kup dobra (wiatro i wodoodporna) wiatrowke (niestety w Polsce nie ma takich jednoczesciowych kombinezonow) plus zestaw bluza i spodnie z grubego polaru (jak masz dostep to z 100% welny o niebo lepsze)

        Dla niemowlaka, ktory tylko lezy/siedzi musi bcy cos "mocniejszego" - czyli nawet na te + 5 ja bym kupila cos z ociepleniem. Reima ma chyba tez cos dla tych najmlodszych? Ale i inne marki moga byc. Tu nie ma obawy, ze sie pobrudzi/zamoczy smile
        • kj-78 Re: Takie rzeczy to tylko w Erze 13.11.13, 22:05
          Oj Ponponka, Reima jest super takze na 0 stopni i chlape, u nas to ubior podstawowy. Posiedz sobie 2 godziny w kaluzy w nieocieplanym kombinezonie i welnianych majtkach. Moje dzieciaki pomykaja w Reimie jak temp zbliza sie do zera, i wcale im nie goraco (a starszej nawet zimno, jak nie ma swetra pod spodem).

          Polecam Reima - najlepsze kombinezony pod sloncem! Albo Troll - tez niezniszczalne
          • ponponka1 Re: Takie rzeczy to tylko w Erze 15.11.13, 15:00
            kj-78 napisała:

            > Oj Ponponka, Reima jest super takze na 0 stopni i chlape, u nas to ubior podsta
            > wowy. Posiedz sobie 2 godziny w kaluzy w nieocieplanym kombinezonie


            No jak rzeczywiscie siedzi 2 godziny to bym wlozyla jeszcze an ten ocieplany kombonezon gumowe spodnie!


            i welnianyc
            > h majtkach.

            od kombinezon nieocieplony mozna zalozyc rozne rzeczy, nie tylko sam welniane majtki. Wszystko zalezy od pogody - i tym pisalam a ty trywializujesz to do samych majtek. A zapewne wiesz o co mi chodzi?

            Moje dzieciaki pomykaja w Reimie jak temp zbliza sie do zera, i wca
            > le im nie goraco (a starszej nawet zimno, jak nie ma swetra pod spodem).

            Moja pomyka w nieociplanym HH i jak jest 0 to ma napewno pod spodem welniana bielizne (bluzke i legginsy) a na to wydziergany wlsanymi rekami (mozna tez kupic) welniany (100% welny merynosa lub z dmoieszka alpaki) sweter i spodnie polarowe. Nie jest jej zimno. A chodza nawet na 5 godzinne wycieczki do pobliskiego lasu.
            >
            > Polecam Reima - najlepsze kombinezony pod sloncem! Albo Troll - tez niezniszcza
            > lne


            Reima jest dobra, Troll masz na mysli tez ze stala podszewka z welny czy odpinana. Warstwa wierzchnia ta sama, wiem smile Ja uwazam, ze np. Didriksony i HH tez sa bardzo dobre jakosciowo. Niestey, ze wzgledu na wysoka stojke, szczegolnie Didrikson, odpada, bo moja mala nie lub jak ma cos pod broda.

            Ja testowalam rozniec Ticket to Heaven. Uwazam, ze najfajniejsze. Niestety na mojen wsi tylko reima i HH, troche inych ale TtH nie ma. Tylko przez internet. A ja lubie pomacac zanim kupie. No i corka juz w tym wieku, ze tez chce miec wplyw an wybor .9
      • mikams75 Re: kurtki zimowe 13.11.13, 16:49
        dla 6 mies. to cokolwiek plus spiworek, w tym wieku to bajery odychajace niebrudzace nie sa potrzebne.
        Dla starszego tez polecam reima, ale reima tec, nie reima kiddo. Tzn, tego drugiego nie mialam, ale widzialam material i jest inny, wg mnie bedzie lapac brud.
        Ale jak corka miala 2,5 roku to mialam cos tanszego (chyba white series z c&a) i bylo ok, corka w tym wieku jeszcze tak nie szalala jak rok pozniej i wystarczylo spokojnie.
        • 1maja1 Re: kurtki zimowe 13.11.13, 21:14
          a jak jest z romiarowka u Reimy? moja cora prawie 3.5 lat, ma 99cm, czy kombinezon na 98cm bedzie ok, czy musze kupic na 104cm? np. w takim h&m kombinezon na rozmiar 98 to moglaby zalozyc jeszcze za rok, w 104 utopilaby sietongue_out
          • mikams75 Re: kurtki zimowe 13.11.13, 21:42
            reima jest duza, my juz wskoczylismy w wieksze rozmiary i nie pamietam dokladnie zeby ci doradzic. Ale teraz corka normalnie nosi 116, czasem 122 (ma ok 118cm) i kupilam kombinezon na 116 i jest troche za duzy, ale do zalozenia.
            I jest to tak szyte z gumkami w nogawkach i rekawkach i sciaganym pasem, ze wieksze nie przeszkadza, bo nogawy nie ciagna sie po ziemi.
            Poprzedni kombinezon mielismy na 104 i nosila 2 zimy majac jesienia 3,5 i 4,5 roku. Nie pamietam ile wzrostu miala wtedy. Do tego jest drobna i sie troche topila na poczatku, ale to w niczym nie przeszkadzalo, nic nie musialam podwijac.
            • kj-78 Re: kurtki zimowe 13.11.13, 22:07
              Ja tez potwierdzam, ze Reima duza. Moja corka ma 110 wzrostu i mamy kombinezon na 110 i tak sobie mysle, ze moze na przyszly rok tez sie jeszcze nada wink
            • 1maja1 Re: kurtki zimowe 14.11.13, 18:52
              mikams75 napisała:

              > reima jest duza, my juz wskoczylismy w wieksze rozmiary i nie pamietam dokladni
              > e zeby ci doradzic. Ale teraz corka normalnie nosi 116, czasem 122 (ma ok 118cm
              > ) i kupilam kombinezon na 116 i jest troche za duzy, ale do zalozenia.
              > I jest to tak szyte z gumkami w nogawkach i rekawkach i sciaganym pasem, ze wie
              > ksze nie przeszkadza, bo nogawy nie ciagna sie po ziemi.
              > Poprzedni kombinezon mielismy na 104 i nosila 2 zimy majac jesienia 3,5 i 4,5 r
              > oku. Nie pamietam ile wzrostu miala wtedy. Do tego jest drobna i sie troche top
              > ila na poczatku, ale to w niczym nie przeszkadzalo, nic nie musialam podwijac.

              super, dzieki!!!!
              • angelkochanie Re: kurtki zimowe 14.11.13, 19:07
                Ja polecam kombinezony z Lego smile sa the best

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka