29.01.14, 21:13
Witajcie.
Mam pytanie. Wietrzyłam dziś mieszkanie (przypaliłam naleśnikasmile). Otworzyłam okno w kuchni (uchyliłam), u córki w pokoju też było uchylone, zrobił się przeciąg i córka wbiegła do swojego pokoju po zabawkę prosto w ten przeciąg.
Mogło ją "zawiać"? Było to 6 godz temu. Teraz zaczęła pokasływać.
Czy ten przeciąg mógł wywołać kaszel tak szybko?
Obserwuj wątek
    • bbuziaczekk Re: Zawianie. 29.01.14, 21:40
      Moglo ja przewiac ale nie musialo, chyba ze byla spocona...
      Ale wydaje mi sie ze musialaby dluzej posiedziec w tym przeciagu a nie tylko przebiegnac.
      Nie znam sie ale wydaje mi sie ze kaszel po 6 godzinach od zawiania to raczej nieeeeeeeee.
      Co najwyzej na drugi dzien jakies objawy.
      Ale pewna nie jeste i chetnie sie dowiem czy jest to mozliwe
      • martinkowa Re: Zawianie. 29.01.14, 21:41
        Nie była spocona. Powietrze w jej pokoju było naprawdę zimne.
    • camel_3d zartujesz chyba? 29.01.14, 21:42
      przeziebienie nie rozwija sie az tak szybko...

      chyba ze macie temp 28 stopnie w domu, a ona w ym przeciagu siedziala z godzine...

      • martinkowa Re: zartujesz chyba? 29.01.14, 21:46
        Nie, temperatura dużo niższa. Tylko podbiegła po zabawkę i wyszła.
        • camel_3d Re: zartujesz chyba? 29.01.14, 21:47
          to jezeli sie przeziebila o nie od tego.
    • maderta Re: Zawianie. 29.01.14, 22:56
      To chyba zart jakis.
      • martinkowa Re: Zawianie. 29.01.14, 23:36
        Ale co jest żartem?
        • stokrotka_beauty Re: Zawianie. 30.01.14, 00:16
          martinkowa, przesadzasz i to grubo! Jeśli jest przeziębiona, to nie od tego.
          • smilin_skull Re: Zawianie. 30.01.14, 00:50
            Nie przesadza. Jest normalną mamą, która ma prawo się martwić. A zresztą....nawet jeśli przesadza, to tym lepiej. Od tego są mamy smile lepsza taka, niż taka, która olewa.....
            • stokrotka_beauty Re: Zawianie. 30.01.14, 01:31
              takie drżenie nad własnym dzieckiem równie bywa szkodliwe, jak olewanie.
              • smilin_skull Re: Zawianie. 30.01.14, 01:49
                może i tak, czasami....ale, pamiętaj, nikt inny, nigdy nie będzie się tak roztkliwiał nad dzieckiem, analizował i martwił się jak mama. I tak, uważam, że ma ona do tego święte prawo, wręcz obowiązek. Tzw. zimny wychów zostawmy osobom postronnym. A mama niech przesadza, szaleje z miłości do dziecka, niech nawet przegina w tym wszystkim czasami wink lepsze to niżby miała sobie pluć w brodę po czasie, że była zbyt mało uważna, nieczuła itp.....
                • gretchen184 Re: Zawianie. 30.01.14, 06:24
                  smilin_skull napisała:

                  > może i tak, czasami....ale, pamiętaj, nikt inny, nigdy nie będzie się tak roztk
                  > liwiał nad dzieckiem, analizował i martwił się jak mama. I tak, uważam, że ma o
                  > na do tego święte prawo, wręcz obowiązek. Tzw. zimny wychów zostawmy osobom pos
                  > tronnym. A mama niech przesadza, szaleje z miłości do dziecka, niech nawet prze
                  > gina w tym wszystkim czasami wink lepsze to niżby miała sobie pluć w brodę po cza
                  > sie, że była zbyt mało uważna, nieczuła itp.....

                  bardzo ładnie napisane smile
                • budzik11 Re: Zawianie. 30.01.14, 08:54
                  smilin_skull napisała:

                  > A mama niech przesadza, szaleje z miłości do dziecka, niech nawet prze
                  > gina w tym wszystkim czasami wink

                  Boże, chroń dzieci przed takimi matkami.
                • stokrotka_beauty Re: Zawianie. 31.01.14, 09:00
                  Ladnie napisane, ale jak sie taknczlowiek bardziej w to wglebi, to Borze chron przed takim mysleniem.
              • annubis74 Re: Zawianie. 30.01.14, 08:13
                może być szkodliwe
                ale jeśli masz dziecko które często łapie różne infekcje zaczynasz być nadostrożna i rezygnujesz z luzactwa
            • wro-tka Re: Zawianie. 30.01.14, 08:03
              ale co jej da odpowiedź na pytanie?

              tak od przeciągu - pójdzie się wychłostać za karę?
              nie, nie od przeciągu - zrobi sobie nagrodę?

              fakt jest jeden - dziecko pokasłuje i trzeba się zastanowić jak pomóc i dalej obserwować.
              • betty842 Re: Zawianie. 31.01.14, 16:14
                wro-tka napisała:

                > ale co jej da odpowiedź na pytanie?
                >
                > tak od przeciągu - pójdzie się wychłostać za karę?
                > nie, nie od przeciągu - zrobi sobie nagrodę?
                >
                > fakt jest jeden - dziecko pokasłuje i trzeba się zastanowić jak pomóc i dalej o
                > bserwować.

                Dokładnie to samo pomyślałam:"co jej da odpowiedź na pytanie?"
            • gemmi18 Re: Zawianie. 30.01.14, 12:58
              OMG, znaczy się co ze mną nie tak? Moje dzieci codziennie wbiegają w zawiewające powietrze, bo tak mam, że wietrzę mieszkanie codziennie, nawet teraz przy -10, otwierając wszystkie okna w domu. I nawet nie myślałam o zawianiu przez to zdradliwe powietrze!
      • awidyna Re: wcale nie żarty;) 30.01.14, 12:52
        Naprawdę Wasze babcie a nawet mamy nie mają takiego podejścia, że dziecko chore bo go zawiało? Moja jak do niej przychodze zamyka wszystkie okna bo "zawieje". Ludzie dawniej myśleli, że przeziębienie jest od "zawiania". Fakt, że bakterie i wirusy odkryto wcześniej ale tak się zatarło i już. Stąd chyba te czapeczki na głowach niemowląt, grube czapy w ciepłe jesienne dni. Tak miały i tak przekazują dalej. Nie ma się co śmiać, trzeba edukować.
        Moja koleżanka dzwoni wczoraj i mówi: córka ma katar, umyłam jej wczoraj ręce i zamoczyłam rękawy,nie przebrałam body i dostała kataru. Cycki mi opadły.
    • gemmi18 Re: Zawianie. 30.01.14, 01:04
      Bez urazy, ale chyba Ciebie bardziej 'zawiało'...
    • mia_siochi Re: Zawianie. 30.01.14, 08:20
      https://www.troll.me/images/facepalm-picard/oh-my-god.jpg
    • kosa.bar Re: Zawianie. 30.01.14, 08:48
      Nie mógł tak szybko, w ogóle nie mógł. Nie ma czegoś takiego jak zawianie. Chyba,że Twoja córka choruje zawsze, gdy wieje wiatr big_grin
    • beliska Re: Zawianie. 30.01.14, 08:48
      OMG!
    • budzik11 Re: Zawianie. 30.01.14, 08:56
      Przeciąg, to ruch powietrza. Tak samo jak wiatr, tylko na mniejszą skalę, bo w domu, nie na otwartej przestrzeni. Słyszałaś, żeby powietrze wywoływało choroby? Choruje się od wirusów i bakterii, nie od powietrza, w dodatku świeżego, które wpadło do mieszkania.
      • jotka_k Re: Zawianie. 30.01.14, 10:04
        to Wy nie wiecie, że świeże powietrze zabija ? big_grin
        • manala Re: Zawianie. 30.01.14, 10:33
          o to już rozumiem czemu sąsiadki tak dziwnie na mnie patrzą jak wychodzę z młodym w mroźne poranki : P
    • aniasa1 Re: Zawianie. 30.01.14, 10:19
      Moj smyk czesta wpada do pokoju jak otwieram balkon na osciez, gonie go, ale zdarzylo sie tez ze zanim zobaczylam, stal na progu i przygladal sie jak łapie kota......... Nigdy nic mu nie bylo. Co najwyzej tylek z zimna przytulil do grzejnika.
      Wydaje mi sie ze to zbyt krotko na objawy, poza tym zgadzam sie tez ze jesli dziecko nie bylo mokre, spocone i tylko przebieglo to raczej niemozliwe zeby zachorowalo od tego.
    • aleksandra1357 Re: Zawianie. 30.01.14, 10:38
      Współczuję dziecku. Przy takim chowie będzie duuuużo chorować.
    • sunlife44 Re: Zawianie. 30.01.14, 14:25
      moim zdaniem nie miało to żadnego wpływu.
    • minerwamcg Re: Zawianie. 31.01.14, 23:30
      Też nie wierzę w "zawiania". Gdyby w tym przeciągu była dłużej, albo zgrzana, gdyby wystąpiła duża różnica temperatur, to tak, w takich warunkach wirusy i bakterie lubią się człowieka czepiać. Ale tu, jak pisze Autorka wątku, nic takiego nie było. Dziewczynka prawdopodobnie podłapała skądś pospolitą wirusówkę, teraz dużo tego chodzi po ludziach.

      Żeby nie było - sama jak mi dziecko zachoruje dostaję kukuły. Ale niezależnie od tego uważam, że nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu i nadopiekuńcza matka może człowiekowi zrobić krzywdę na całe życie. I nie, bynajmniej nie uważam, żeby moim obowiązkiem (sic!) jako matki było zachowanie sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem.
      • paliwodaj Re: Zawianie. 02.02.14, 05:40
        a ja mysle ze to wszystko wina nalesnika, powinnas je wyeliminowac z diety, aby wiecej nie otwierac okien. Wogole sprawdz czy nie byl zrobiony z mleka z przekletej krowy, bo ona was bedzie teraz zawiewac ogonem , szczegolnie w lecie, gdy muchy sa , no i od wiatru kaszel na bank. Nie, mam inny pomysl, zamorowac okna, nie bedzie zawiewywan!
    • saszanasza Re: Zawianie. 02.02.14, 09:40
      Ty zawsze przeprowadzasz śledztwo dot. przyczyn "przeziębień" swojego dziecka? Co ci da, jeśli ktoś napisze że na pewno od przeciągu lub zdecydowanie przyczyna jest inna???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka