szonik1
04.03.14, 16:21
Córka 21 miesięcy od piątku ma wyraźnie zmniejszony apetyt - je w zasadzie połowę swojego dziennego menu. Od okolicy piątku też o wiele częściej domaga się piersi. W międzyczasie byliśmy na weekend w górach, wrócilismy, bałam się, że to początek jakiejś choroby, ale dziecko gorączki nie ma, nie jest senne ani apatyczne, innych objawów ewentualnych infekcji brak. Częściej może tylko wkłada rączkę do buzi i się ślini, ale może sie sugeruję.
Czy jeśli do teraz nic się nie rozwinęło, to jeszcze może? Czy to może ząbkowanie?
Wcześniej spadki apetytu były związane albo wyłącznie z chorobą albo trwały 1-2 dni.
Trochę się niepokoję.