19.08.04, 15:14
Czy podajecie fluor w kropelkach??? Moja pediatra stwierdziła, że nie ma
takiej potrzeby. Ciekawa jestem waszych opinii (albo opini waszych lekarzysmile)

Iwona i 17 m Sebasianek

Obserwuj wątek
    • asochac1 Re: Fluor??? 19.08.04, 16:21
      moja pediatra powiedziała że trzeba. Mój synek ma 2,5 roku i zymafluor dostaje
      gdzieś od roku.

      Ania
      • saba76 Re: Fluor??? 19.08.04, 16:34
        ja mam od dentystki
        chodze ze starszą cura do stomatologa,niestety bardzo regularnie ,ale dla niej
        niemoglam wykłucić sie o Fluor,dopiero jak umiala polykać tabletki kupiłma bez
        recepty i dawalma minimalna dawke wg ulotki.
        Po urodzeniu młodszego dziecka ,dentystka zaproponowala mi odrazu przepisanie
        zymofluoru,pediatra też byla za tym tym bardziej ze mam klopot Wielki z 5letnią
        Natalka.
    • adrianna_c Re: Fluor??? 19.08.04, 16:54
      Pediatra przepisała mi Zymafluor w kroplach bez żadnych problemów (Michał miał
      ok. 10 m-cy), ale dentystka zdecydowanie odradziła (bylismy jak miał 1,5 roku),
      mówiąc, że potem często na stałych zębach są od nadmiaru fluoru przebarwienia
      (a poziomu fluoru nie jesteśmy w stanie skontrolować, bo jest w różnych
      rzeczach od wody poczynając). Dodam że z ząbkami synka nie mamy żadnych
      problemów. Pozdrawiam! ADA
    • marianka15 Re: Fluor??? 19.08.04, 16:59
      Jakiś czas temu interesowałam się fluorem bardzo aktywnie, ponieważ do pewnego
      wieku podawałam córce fluor systematycznie wg zaleceń pediatry, a później - na
      prośbę tejże samej lekarki - odstawiłam. Dlaczego? Otóż w zagranicznej prasie
      pojawiła się gorąca dyskusja na temat: podawać czy nie? Okazało się, że
      przedawkowanie fluoru przy zębach mlecznych powoduje ciemnienie zębów stałych
      (wiec ma działanie ze skutkami ubocznymi gdzieś tam w przyszłości). Dużo tutaj
      zależy od stopnia stężęnia fluoru w miejscowej wodzie, jeżeli jest duże, należy
      odstawić ten preparat. Ale która z matek chodzi do stacji wodociagowej z
      pytaniem o stężenie?
      Następa rzecz: jeżeli w organiźmie jest dużo fluoru, to mniej magnezu (były
      badania ząbków mlecznych dzieci z różnych stron Polski i stwierdzono, że zabki
      z duzą ilością fluoru w składzie miały mało magnezu i odwrotnie), a ten
      pierwiastek jest równie potrzebny.
      I jeszcze jedno: fluor i wapń. Ponoć ten pierwszy utrudnia przyswajanie
      drugiego. Nie wiem, ile w tym prawdy, ale przy dzieciach bezmlecznych, kiedy
      trudno je nakarmić produktami zawierającymi wapń - fluor trzeba stosować z
      rozwagą.
      W chwili obecnej jestem na rozdrożu, mam córkę alergiczkę (bezmleczna - ale na
      dobrej drodze!), więc chyba ten ostatni argument mnie przekonał i na razie
      wstrzymuję podawanie fluoru pod postacia leku, natomiast przerzuciłam się na
      dobre, "fluorowe" pasty, np. elmex.

      P.S. Jeżeli chodzi o wspomnianą powyżej zagraniczną prasę medyczną, to sytuacja
      nadal jest w trakcie wyjaśniania.
    • hana1707 Re: Fluor??? 19.08.04, 21:24
      Właśnie wyczytałam na innym forum( i sama sprawdziłam w sieci), że fluorek sodu
      zawarty w Zymafluorze to trucizna!!! Używany jest m.in.jako trutka na
      szczury!!!!!!!! Oczywiście dawka w kropelkach nie jest duza ale przez ileś
      miesięcy się nazbiera.
      • marianka15 Re: Fluor??? 19.08.04, 21:54
        Ludzie!!! A potrafisz podać namiary na źródło tych informacji????
    • mama_szefusia Re: Fluor??? 20.08.04, 08:27
      Ja tez nie podaję fluoru w kroplach z powodów, które dziewczyny już wymieniły.
      Za to co pół roku lakierujemy synkowi zęby u dentysty właśnie preparatem
      fluorowym.
      Nasz dentysta (i inni, których pytałam o opinię) odradzała stanowczo fluor w
      kroplach doustnie. Mówiła, że działanie miejscowe (czyli lakierowanie) jest
      skuteczniejsze i bezpieczniejsze).
      Pierwszy raz pomalowalismy ząbki gdy Jasio miał 18 miesięcy.

      Pozdrawiam
      • elasz4 Re: Fluor??? 20.08.04, 09:50
        mama_szefusia napisała:

        > Ja tez nie podaję fluoru w kroplach z powodów, które dziewczyny już
        wymieniły.
        > Za to co pół roku lakierujemy synkowi zęby u dentysty właśnie preparatem
        > fluorowym.
        > Nasz dentysta (i inni, których pytałam o opinię) odradzała stanowczo fluor w
        > kroplach doustnie. Mówiła, że działanie miejscowe (czyli lakierowanie) jest
        > skuteczniejsze i bezpieczniejsze).
        > Pierwszy raz pomalowalismy ząbki gdy Jasio miał 18 miesięcy.
        >
        > Pozdrawiam


        Racja my też musimy się zgłosić do dentysty, ale dopiero jak Pawełek po prostu
        będzie umiał otworzyć buźkę tak żeby lakowanie mogło się odbyć, narazie jest to
        bez szans.
    • aniask_mama Re: Fluor??? 20.08.04, 09:24
      Pomyślcie, tak na chłopski rozum: gdyby fluor był aż tak szkodliwy, czy
      dodawano by go do past do zębów czy płukanek??? (nie wszystko wypłukujemy mimo
      starań), czy słynna fluoryzacja, którą co poniektórzy przechodzili w
      podstawówkach (ja też) nie uczyniłaby spustoszenia w naszych organizmach? (ktoś
      słyszał, chętnie poczytam?).
      Wszystko jest trucizną w nadmiarze. Słynna botulina stosowana w celach
      przeciwzmarszczkowych to śmiertelna trucizna w dużej dawce, a jednak w celach
      upiększających się ją stosuje w małej ilości.

      Dodając jeszcze do postu którejś z powyższych mam: wbrew pozorom stężenia
      fluoru w wodzie nie problem sprawdzić i to nie w wodociągach, lecz w
      najbliższym sanepidzie, wystarczy 1 telefon.

      Ważne, by nie przesadzić z dawką fluoru i podawać ją prawidłowo, czyli np. nie
      z mlekiem (napisane na ulotce).
      Mój mały dostawał zymafluor od kiedy skończył 6 tygodni, od kiedy zaczął używac
      pasty do zębów - przestałam dawać, bo nie potrafi dokładnie wszystkiego wypluć.
    • elasz4 Re: Fluor??? 20.08.04, 09:47
      Mój synek ma 16 miesięcy i też początkowo nie podawaliśmy fluoru, ale od
      czwartku 12.08 musieliśmy niestety odwiedzić dentystę, która przepisała nam
      Zymafluor w kroplekach i dodatkowo Elmex żel, którym mamy smarować ząbki
      małemu. Do stosowania nie częściej niż raz w tygodniu.

      A poszliśmy doi dentysty, bo dzień wcześniej zobaczyłam, ze mój synek ma dzury
      w zębach, a nie brud jak mi się wcześniej wydawało.
    • jr30 Re: Fluor??? 20.08.04, 10:01
      A ja mam b. dobre doświadczenia z Zymafluorem. Mojemu 5-latkowi podaję go od 8-
      mca życia i dpiero niedawno zauważyłam jedną malą dziurkę, poszliśmy do
      dentysty, i kobietka była mile zaskoczona, że podawałam go dziecku, stwierdział
      że ma b. ładne zeby. To samo robie z moją 2-latką, która przecież nie umie my
      dokładnie ząbków a i mnie nie daje umyć sobie tak długo żeby było dokładnie.

      Poza tym dzici nie mają żadnycj przebarwień no i nie otrułam ichsmile
    • steffa Re: Fluor??? 20.08.04, 23:12
      Mój lekarz poleca, ale ja nie daję, bo nie uważam za stosowne wink
    • lilka.w Re: Fluor??? 21.08.04, 01:05
      Też podaję moim dzieciom b.systematycznie.7-latka ma jedną małą dziurkę
      wyleczoną w mlecznym ząbku (podobno to ewenement),a 4-latek ma narazie
      wszystkie ząbki zdrowe(puk,puk).No i staram się aby zęby były często myte.
    • joanna775 Re: Fluor??? 21.08.04, 18:18
      Marta (6 lat), dostaje odkąd maiła 1,5 roku (wcześniej nei słyszałam o takim
      specyfiku), a Mati (7,5 miesiaca) odkąd miał bodajże 4 miesiące. Rewelacje o
      fluorze dostarczył mi kiedyś mąż, ale nie dałam sie przekonac. Bardziej jestem
      przekonana do zdrowych zebów córki (rzadkość w przedszkolu), która niestety
      wcale tak barzdo zadbanych zębów nie ma (myjemy tylko 2 razy dziennie a czasem
      nawet raz, jadamy słodycze acz bez przesady), no i my jej w genach takich też
      nie przekazaliśmy. Lakowanie tez jest ok, ale...dziecko musi tu współpracowac,
      co jak wiadomo nie zawzse jest możliwe.

      A fluor nie przeszkadza wchłanianiu wapnia, jest odwrotnie, dlatego na ulotce
      jest informacja i powinno się podawac najlepiej w dwie godziny od podania
      produktów z wapniem. Najlepiej wieczorkiem, po myciu zębów (u nas to neistety
      rzadko bywają dwie godzinki, bo wieczorny posiłek jest mleczny zazwyczaj).

      Poza tym jeśli się nie mylę, ktoryś z krajów skandynawskich stosuje fluoryzację
      od dawna i prawie nie znają dentysty.
      • marianka15 Re: Fluor??? 21.08.04, 22:07
        joanna775 napisała:

        > > A fluor nie przeszkadza wchłanianiu wapnia, jest odwrotnie, dlatego na
        ulotce
        > jest informacja i powinno się podawac najlepiej w dwie godziny od podania
        > produktów z wapniem. Najlepiej wieczorkiem, po myciu zębów (u nas to neistety
        > rzadko bywają dwie godzinki, bo wieczorny posiłek jest mleczny zazwyczaj).
        >
        >
        Proponuję zapoznać się z dyskusjami rodziców i specjalistów na innych forach,
        głównie dentystycznych, np. DENTOnet, tam jest trochę o wapniu (i magnezie od
        razu). Tam informacja z ulotki przybiera zupełnie inne znaczenie!

        Pozdrawiam
        • adriane Re: Fluor??? 22.08.04, 17:39
          Cytuję za "Kulisami": "Fluor wzmacnia szkliwo zębów, ale zdaniem wielu
          naukowców pozbawia zarazem zęby i kości wapnia. Wśród skutków ubocznych
          stosowania fluoru naukowcy wymieniają zmiany szkieletowe, osteoporozę,zapalenie
          stawów, a nawet raka kości.Fluor może też negatywnie oddziaływać na układ
          nerwowy, immunologiczny, a u dzieci powodować stałe zmęczenie, niski
          współczynnik inteligencji, ospałość, a także depresję.
          I dalej: Na amerykańskich pastach do zębów z dodatkiem fluoru umieszczone jest
          ostrzeżenie, że jeżeli połknie się dawkę wielkości ziarna grochu, trzeba
          skontaktować się natychmiast z Centrum Kontroli Zatruć. Na polskich - nie. W
          1994 r. 1200 naukowców z Amerykańskiej Agencji Ochrony Środowiska podjęło
          działania przeciw fluoryzowaniu wody, gdyż uznali oni, że powoduje to
          zwiększoną zachorowalność na raka, uszkodzenia genetyczne, zaburzenia
          neurologiczne i patologię kości.
          I jeszcze: W latach 70-tych i 80 - tych Szwecja, Norwegia, Finlandia zakazały
          fluoryzacji wody ze względu na długotrwałe skutki zdrowotne. W 1977 zrobili to
          Holendrzy i Duńczycy, w 1975r. Niemcy.W Polsce nadal 2 duże miasta fluoryzują
          wodę!"

          Przeciw fluoryzacji jest Arvid Carlsson, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie
          medycyny w 2000 roku, który mówi o jej skutkach ubocznych.
          My w rodzinie past z fluorem nie stosujemy, uważamy, że wystarczy mycie zębów
          po posiłku, a zwłaszcza po słodyczach i na zepsute zęby jakoś szczególnie nie
          narzekamy.
          A dlaczego fluor jest tak zalecany przez stomatologów, chyba znają tylko jedną
          stronę medalu? Pewnie i w tym temacie chodzi o pieniądze, bo "rewelacyjne"
          pasty z fluorem idą jak woda. Osobiście znam na rynku tylko 2 pasty bez fluoru
          dla dzieci i jedną dla wszystkich.


          • lilka.w Re: Fluor??? 22.08.04, 18:07
            I ta ilość tego typu past na rynku nie dała Ci nic do myślenia?
            I jak wytłumaczysz zjawisko niemalże idealnie zdrowych zębów u dzieci w całej
            Skandynawii -raczej nie podejrzewam,aby unikały słodyczy lub nie jadały ich z
            przyczyn materialnych...A fluoryzuje się tam ząbki maluchom na wszelkie możliwe
            sposoby.Jakieś apatyczne ,mało bystre i nierosłe te ich dzieciaki też się nie
            wydają.
            • dollores1 Re: Fluor??? 23.08.04, 12:10
              Zjawisko zdrowych zębów skandynawskich dzieci na pewno da się w dużej mierze
              wytłumaczyć tym, że bardzo popularna jest tam tzw. "słodka sobota" - zwyczaj
              polegający na podawaniu słodyczy dzieciom tylko i wyłącznie jeden dzień w
              tygodniu, zazwyczaj w sobotę. Dzieci mogą tego dnia jeść słodycze prawie w
              dowolnej ilości, oczywiście pod warunkiem że od razu po zjedzeniu umyją zęby.
              Ponadto skandynawskie kraje bardzo dbają o profilaktykę.

              ---
              NIKOLKA NA BASENIE
              Album Nikolki
          • iperz Re: Fluor??? 01.09.04, 22:09
            z tym się raczej nie zgodzę były nawet próby leczenia osteoporozy fluorem -
            niestety nieskuteczne (ale nie szkodliwe - fluor nie nasila zmian
            osteoporotycznych).
            Fluor wzmacnia szkliwo a trujący nie jest - w skandynawii nie słyszano żeby
            ktoś od niego umarł a zęby to oni mają naprawdę cudne
            więc warto dawać
            warto wcześniej zadzwonić do najbliższej stacji SANEPIDu -bardzo miła obsługa -
            i spytać się o stężenie fluoru w wodzie pitnej w ujęciu dla danego
            regionu/miasta
            jeśli jest > 0,7 nie podawać (uwaga dla mam gotujących na mineralce - zywiec ma
            0,7)
            jeśli od 0,3do 0,7 dajemy od 3 roku zycia (gdy dziecko ma pełne 2 lata) nie
            wcześniej
            jeśli <0,3 można podawać od 6 miesiąca
            dawka do uzgodnienia z pediatrą lub stomatologiem lub z ulotki na Zymafluorze
            pozdrawiam
    • erinaceus Re: Fluor??? 22.08.04, 22:14
      Mój dentysta poleca - daję. Pediatra zalecała czekać do około 10 mies.
      Szkodliwe jest tylko przedawkowanie, ale tu wystarczy odrobina rozwagi. Ja sama
      myje zeby elmexem, płuczę elmexem i od 4 lat (nawet w ciąży) ani jednej nowej
      plomby. Wody mi nikt nie fluoryzuje, bo mam swoją studnię.
      pozdrawiam aga
    • joanna775 Re: Fluor??? 22.08.04, 23:37
      No własnie, należy zachować rozsądek. Przestrzegać przerw w stosowaniu
      zymafluoru, podawac odpowiednie dawki (woda jest nieco fluoryzowana) i z tego
      co ja wiem, nie można używac past z fluorem uzywając zymafluoru, a w każdym
      razie z barzdo małą zawartością. No i ogólnie wiadomo, ze paste nalezy dobrze
      wypłukiwac (z tego względu nie powinno się nią myć zebow zdieciom, dooki nie
      potarfią dobrze wypłukac buzi i wypluć pasty).

      A prasa lubuje się w szokujących badaniach. wspomniane "Kulisy" nie tak dawno
      napisały o tym jak potwornie szkodliwe jest mleko wink
      • adriane Re: Fluor??? 24.08.04, 23:59
        joanna775 napisała:

        > > A prasa lubuje się w szokujących badaniach. wspomniane "Kulisy" nie tak
        dawno napisały o tym jak potwornie szkodliwe jest mleko wink


        A może właśnie dlatego, że takie szokujące, to nie chcemy w nie uwierzyć. "Kto
        ma uszy niechaj słucha", a co dalej z tą wiedzą zrobi, to już jego sprawa. W
        krajach z dużą ilością spożywanego mleka, już co 5 dziecko jest na nie
        uczulone. Człowiek nie jest krową.
        Fluor zabezpiecza zęby przed próchnicą, a jednocześnie buszuje w organizmie,
        każdy sam musi rozsądzić jakie ma priorytety. Inna sprawa, że lekarze często są
        słabo poinformowani w alternatywnych badaniach. Zanim stwierdzono, że rentgen w
        ciąży jest niedozwolony, wiele dzieci na tym ucierpiało, tak samo było z lekiem
        przeciwwymiotnym w ciąży i rodziły się dzieci bez kończyn. Mam wrażenie, że
        ludziom się wydaje, że takie niedopatrzenia są w dzisiejszych czasach nie do
        pomyślenia, że lekarzom można zaufać w 100%. Ja tam przede wszystkim ufam
        swojemu zdrowemu rozsądkowi. Skoro fluorki są trucizną, to dla dobra dziecka
        unikam ich jak mogę, żeby za kilka lat się nie okazało, że spowodowałam chorobę
        swojego dziecka. Jak wiadomo przemysł farmaceutyczny jest potęgą i stara się
        jak najwięcej leków sprzedać za wszelką cenę, mam wrażenie, że z tym fluorem,
        to też chodzi o pieniądze. Cukier psuje zęby, co wiadomo nie od dziś, ale my
        wam damy fluor i możecie jeść słodyczy ile się da - czy to nie proste
        powiązanie? A to, że słodycze ogólnie rozregulowują cały organizm dziecka,
        najlepiej cicho sza. Mleko krowie spożywane przez człowieka, też powoduje u
        niego odwapnienie kości, ale tak mówią badania nie sponsorowane np. przez
        koncern Danon, więc Marianka nie martw się, że Twoje dziecko jest bezmleczne,
        bo być może już niedługo się okaże, że właśnie dzięki temu jest zdrowsze smile
        Być może za parę lat wiele mitów dotyczących żywienia, i nie tylko, runie w
        gruzy, bo do prasy coraz więcej przecieka takich właśnie szkokujących
        wiadomości i wiele zależy od nas rodziców, aby ocenić czy ufać wielkim
        koncernom i reklamom, czy patrzeć co dzieje się dookoła i wyciągać wnioski.
    • mamalgosia dwie strony medalu 23.08.04, 14:55
      Dentyści polecają, pediatrzy odradzaja (ogólnie rzecz biorąc).
      Na zęby rzeczywiście fluor swietnie działa.
      Niestety równocześnie wiąże się chętnie z wapnim z kości, co moze (może, nie
      musi) spowodwać odwapnienie kości, wcześniejszą osteoporozę, łamliwość itp.
      Czytałam już mnóstwo za i przeciw i skończyło się na tym, że decyzję musi
      podjąć matka.
      Ja nie podaję
      • marianka15 Re: dwie strony medalu 23.08.04, 15:07
        No właśnie, dwie strony medalu! Ja też jestem zdezorientowana, ale powstrzymuje
        mnie przed podawaniem właśnie kwestia wapnia - córka jest bezmleczna, do tego
        niejadek.... Cieszę się, że ktoś również pisze o wapniu, bo na razie wyglądało
        na to, jakbym problem sama sobie wymyśliła smilesmilesmile
        • mamalgosia Re: dwie strony medalu 24.08.04, 14:18
          problem znika gdy dziecko umie wypluwać wodę po myciu ząbków; pasta z fluorem
          stosowana zewnętrznie załatwia sprawę, a nie szkodzi
    • renika5 Re: Fluor??? 23.08.04, 17:28
      No tak dwie strony medalu... Ja daje swojemu dziecku od mamentu gdy syn
      skonczyl ok 8 mies. Choc nie ukrywam, ze robie to nie do konca przekonana.
      Czasem celowo zapominam. A moje doswiadczenie z zymafluorem jest takie. Bedac u
      pediatry (tzn roznych lekarzy) zawsze pytam o opinie na ten temat, zawsze
      dostawalam odpowiedzi na tak. Moj dentysta tez jest na tak. A ostatnio gdy moj
      syn byl chory wybralam sie z nim do takiej innej pani dr n. med. i ta mi mowi,
      ze byla ostatnio na jakims sympozjum krajowym na temat dzieci i byla tam pani
      prof. Jakastam (sorry nie mam pamieci do nazwisk), krajowy konsultant od tych
      spraw i ta pani stanowczo zalecala podawanie dzieciom fluoru. Ze w Polsce jest
      ok 90 kilku procent dzieci z prochnica a chca aby bylo odwrotnie tzn tyle
      dzieci bez prochnicy, ze wszedl jakis tam program w zycie. Ta pani tzn pediatra
      bardzo zalecala. Mowila, ze daje swojemu dziecku, ktore teraz ma 6 lat i juz
      zaczynaja wyrastac stale zabki, a mleczaki wylatuja same i to zdrowe.
      Szczerze powiedziawszy to mam metlik w tej sprawie, mozesz wrzucic temat w
      wyszukiwarke, to bylo juz wiele razy.
      Pozdr
    • marghe_72 Re: Fluor??? 23.08.04, 17:56
      nie czytałam wszystkich innych wypowiedzi zatem odpowiem na głowne pytanie.

      Fluor? Nie. Za radą pediatry i stomatologa.
      m.
      • marianka15 Re: Fluor??? 23.08.04, 21:09
        marghe_72 napisała:

        > nie czytałam wszystkich innych wypowiedzi zatem odpowiem na głowne pytanie.
        >
        > Fluor? Nie. Za radą pediatry i stomatologa.
        > m.

        Poważnie? Stomatolog nie zalecał podawania? A możesz podać jego uzasadnienie (o
        ile to uzasadnił)? Bardzo mnie to ciekawi, ponieważ to chyba pediatrzy
        najczęściej mówią NIE.
        • marghe_72 Re: Fluor??? 23.08.04, 22:32
          Otoz stomatolog powierdziął dokłądnie to samo co pediatrasmile czyli.. za duzo
          chemii jeszcze nikomu na zdrowie nie wyszłosmile
          m.
          • marianka15 Re: Fluor??? 23.08.04, 22:45
            Dziękuję, marghe smile
    • hana1707 Re: Fluor??? 24.08.04, 12:21
      Jeżeli nie wierzycie to poczytajcie sobie np. to: wklejam link...
      www.naturalhealingtoday.com/MAGPOLSKI/txtfluorek1.htm
    • marianka15 Re: Fluor??? 26.08.04, 21:11
      Kochane, uzyskałam dzisiaj jeszcze jedną informację na temat fluoru. Byłam z
      dzieckiem u dentysty i dowiedziałam się, że w przypadku maluchów ze skłonnością
      do alergii (różnorakiej) należy unikać stosowania fluoru, gdyż może uczulać.
      Dzieje się to dość często, a wtedy wyklucza się nawet fluorowanie kontaktowe
      (lakierowanie). Niestety, u mojego dziecka zaczyna sie próchnica - niewielka,
      ale jest. Ustaliłyśmy z dentystką, że leczymy wszystkie ząbki, a potem
      lakierujemy co trzy miesiące. Ze względu na alergię małej nie będziemy podawać
      Zymafluoru, chociaż kobieta jest jego zdecydowaną zwolenniczką. Jednego żałuję:
      byłam z córką na przeglądzie trzy miesiące temu i było wszystko Ok. Ani jednego
      ubytku. Dlaczego wówczas nie zdecydowałam sie na lakierowanie? Chyba poczułam
      się zbyt pewnie, bo zęby myjemy regularnie, jemy bardzo mało słodyczy, używamy
      dobrych past itd. A jaka byłam z siebie dumna! A tu proszę! Próchnica! Po
      trzech miesiącach! O rozpaczy! sad
      Pozdrawiam
      • est3 Re: Fluor??? 31.08.04, 10:16
        Na temat możliwych niekorzystnych działań fluoru czytałam dwa art. w naszych
        gazetach (ciekawe, że jakoś nie podejmuje się tego tematu). Pierwszy z 15 lat
        temu, kiedy o zymafluorze mało kto u nas słyszał, a drugi kilka lat temu. W
        pierwszym opisywano nasilenie chorób kości, osteoporozy w wyniku dodawania
        fluoru do wody wodociągowej w jednym z miast na Śląsku (zwracam uwagę, że
        artykuły w gazetach były kiedyś jakoś bardziej wiarygodne, przynajmniej dla
        mnie). Te rewelacje wyszły na jaw po długim czasie stosowania fluorkowania, bo
        tego typu schorzenia wymagają czasu, by się ujawnić. Drugi artykuł wymieniał
        miejscowości, w których stężenie fluoru w wodzie, występujące naturalnie, jest
        tak wysokie, że nie należy używać w nich pasty z fluorem. Wydaje się, że o tym
        powinni informować lekarze swoich pacjętów, ale jakoś nie słyszałam o takiej
        kampanii informacyjnej. Mój znajomy zajmujący się dystrybucją materiałów
        dentystychnych, parę lat temu zagorzały wielbiciel zymafluoru (podawał go swemu
        dziecku), dziś zdecydowanie mi go odradza.
        We wszystkom trzeba zachować trochę zdrowego rozsądku. W końcu nawet aspiryna
        okazała się szkodliwa, nie mówiąc o wit. C, której nadmiar tyle lat jakoś
        wypłukiwał się z organizmu, a teraz nagle przestał. Est.
    • adria1977 Re: Fluor??? 31.08.04, 16:11
      Moja dentystka zdecydowanie odradzila podawanie fluoru. Aby mnie przekonac,
      pokazalo mi cala serie artykulow o jego szkodliwym wplywie na kosci. I mimo, ze
      pediatra jak najbardziej zaleca, ja nie podaje. Dodam, ze Ptysia niestety ma
      problemy z zabkami, ma poczatki prochnicy na trzech, a stomatolog mimo to nie
      polecila fluoru. Poki co zabki lakierujemy, a jak Mala troszke podrosnie (do ok. 3
      latek) to bedziemy je leczyc. Pozdrawiam smile.
      • mama_buby Re: Fluor??? 31.08.04, 16:58
        Mozna co jakiś czas kontrolowac poziom fluoru w ograniźmie, co polecam.
        A co do plamek na ząbkach - nie czekałabym do 3 lat. Mleczaki psują sie w zastraszjącym tempie, często lakierowanie nie powstrzymuje próchnicy. Ząbki mozna leczyć nawet małym dzieciom - np. ozonem, gdy ubytki nie są duże. Wtedy obywa się bez borowania.
        Mam znajomą z 1,5 rocznym dzieckiem - żadnych preparatów z fluorem nie podawali. Na początku były plamki, więc lakierowanie. W ciągu niecałych 4 miesięcy wszystkie ząbki pokruszyły się, zostały małe kawałki przy dziąsłach. A te, które dopiero rosną, są od razu próchnicze.
        Za to mnóstwo znajomych dzieci, które przyjmowały Zymafluor, nie ma żadnych problemów z zębami ani innych, spowodowanych przyjmowaniem tego preparatu.

        • izulinka Re: Fluor??? 02.09.04, 07:56
          Ja mojej córci (4 lata)podawałam Zymafluor i miała już dwie kuracje malowania
          ząbków i chociaż są początki próchnicy to na szczęście nic się nie pogłębia i
          nie dochodzą nowe ząbki.Natomiast dziecko mojej znajomej (niecałe 3 lata) nie
          ma praktycznie ząbków z przodu - po prostu wykruszyły się, dostawał fluor
          jeszcze przed wyrośnięciem zębów. Znajoma nigdy nie była z synem u dentysty, a
          być może taka wizyta i malowanie zabezpieczyłyby mu ząbki.
          Pozdrawiam.
    • edytkus Re: Fluor??? 31.08.04, 18:25
      Podaje fluor (w mieszance z innymi witaminami) od ok. 8 m-ca z zalecenia pediatry (w moim rejonie
      woda nie jest fluoryzowana), a od 14 m-ca takze za zaleceniem stomatologa. Dentysta dodatkowo
      kazal myc dziecku zeby co drugi dzien pasta z fluorem, ale w ilosci mniejszej niz ziarnko grochu (taka
      ilosc pasty z fluorem jest przeznaczona dla.... doroslych!). Zdaje sie ze mam podawac te krople az do
      16 roku zycia uwazajac aby nie przedawkowac i nie robic tego w czasie krotszym niz dwie godz. od
      podania dziecku mleka czy soku pomaranczowego ze wzgledu na wapn, ktory utrudnia wchlanianie
      fluoru.

      W USA faktycznie jest napis na pastach aby dzwonic do Poison Center w razie polkniecia ilosci wiekszej
      niz potrzebna do umycia zebow. Ale musimy wziac tez pod uwage fakt ze tutaj toczy sie wiele
      procesow o byle glupoty gdize stawka sa miliony dolarow.
      W USA w niektorych rejonach woda jest fluoryzowana, tam gdzie nie jest zaleca sie podawanie fluoru w
      innej postaci.


      Ciekawy artykul (po angielsku):
      www.animated-teeth.com/tooth_decay/t4_tooth_decay_fluoride.htm
      www.med.umich.edu/1libr/pa/pa_toothdec_hhg.htm
      your-doctor.com/patient_info/dental_info/dental_disorders/fluoride.html
      Podsumowujac suplement z fluorem nie powinien byc podawany dziecku ktore:
      - ma zeby myte regularnie pasta z fluorem,
      - pije fluoryzowana wode
    • jola_ep Re: Fluor??? 31.08.04, 20:20
      Nie podaję - bo u nas w wodzie wodociągej jest jego nadmiar. Dowiedziałam się o
      tym, gdy mojej córze wyrosły stałe zęby - z białymi przebarwieniami. Dobrze, że
      tylko to i oby nic więcej... W każdym razie szukam past bez fluoru i okazuje
      się, że jak już jakąś znajdę, to producent radośnie zaczyna do niej dodawać
      fluor... Taki trend ostatnio mamy crying

      Fluor ogranicza wchłanianie wapnia i magnezu. Bardziej przeraża mnie wizja
      osteoperozy, niż próchnicy. Zwłaszcza, że jest jeszcze lakierowanie, pasy z
      fluorem i możliwość wpłynięcia na dietę dziecka.

      Jeśli już ktoś się zdecyduje na podawanie fluoru, niech sprawdza nie tylko
      zawartość fluoru w wodzie, ale też i w powietrzu. Jest parę miejscowści w
      Polsce, w których normy fluoru w powietrzu są przekroczone. Moja dentystka
      obserwuje ostatnio wzrost dzieci z objawami nadmiaru fluoru na zębach, mimo, że
      skład wody się nie zmienił. No cóż - zanieczyszenie środowiska czasami rośnie..
      To też trzeba brać pod uwagę i kontrolować.

      Pozdrawiam
      Jola
    • adria1977 Re: Fluor??? 01.09.04, 09:50
      Ja wiem, ze zabki najlepiej byloby wyleczyc dzis, niestety zaden znany mi dentysta
      nie chce sie tego podjac sad. W ogole w mojej okolicy trudno znalezc stomatologa
      dzieciecego. Jakis czas temu skontaktowalismy sie z takim dentysta, ponoc super
      specjalista, telefonicznie powiedzial nam ze oczywiscie wyleczy Ptysi zabki, nie ma
      problemu. Wyprawa do niego pochlonela pol dnia (gabinet byl w miescie
      oddalonym od naszego 70 km), na miejscu pan doktor stwierdzil tylko, ze Ptysia jest
      za mala i ze bedzie mozna wyleczyc zabki wlasnie w wieku ok. 3 latek, gdy bedzie
      dziecku mozna wszystko wytlumaczyc i namowic np. do otwarcia buzi. Ocenil, ze w
      przypadku Patrycji ta prochnica nie jest tak powazna jak nam sie wydaje (akurat! wink)
      i ze bez problemu sie to wyleczy. Za 10 minut rozmowy wzial 60 zl. Przepraszam,
      ze dopisuje sie w cudzym watku, ale skoro piszecie, ze mozna leczyc tak male
      dzieci, to moze ktos moglby mi polecic jakis gabinet? Jestesmy ze Slaska, moglyby
      tez byc okolice W-wy. Jeszcze raz sorrki za ten dopisek. Pozdrawiam smile.
      • marianka15 Do Adria1977 01.09.04, 12:03
        Czy ten dentysta zaproponował Ci polakowanie (tzn. pociągniecie ząbków azotanem
        srebra)? Osobiście nie zostawiałabym tych zaatakowanych próchnicą ząbków do
        ukończenia 3 lat, bo z doświadczenia wiem, że potrafi ona rozprzestrzeniać się
        błyskawiczne! Wiem to z własnego doświadczenia - pisałam już powyżej - jak to
        próchnica w przeciągu trzech miesięcy zaatakowała kilka zdrowych dotąd zębów. Z
        tym nie ma żartów. Osobiście byłam przerażona: zęby myjemy elmexem, słodyczy
        prawie nie jemy itd. Chociaz w przypadku mojej córci podejrzewam, że winowajcą
        była zamieniona w przedszkolu szczoteczka do zębów - prawdopodobnie
        zainfekowana próchnicą. Teraz przed nami mozolne leczenie...
        Lakowanie zabezpiecza zęby aż do czasu leczenia, ale ząbki niestety ciemnieją.
        Słyszałam jednak, ze teraz zaczyna się też stosować inne metody, nie
        odbarwiające.
        Pozdrawiam smile
      • mama_szefusia Re: Fluor??? 01.09.04, 13:30
        Jeśli chodzi o Warszawę to moge polecić Centrum Stomatologii Dzieci i Młodzieży
        NZOZ, ul. Szolc-Rogozińskiego 3, tel. 22 644 54 54.

        To prywatna przychodnia na Ursynowie, specjalizuje się w leczeniu dzieci. Mają
        przystosowane gabinety (sa telewizory gdzie leca bajki dla dzieci w trakcie
        zabiegu, kąciki zabaw, różne edukacyjne dentystyczne zabawki). Moja znajoma
        leczyła próchnice u córeczki gdy mała miała około 1,5 roku. Niestety nie mogę
        powiedzieĆ ile kosztuje leczenie. Za wizyte kontrolna i lakierowanie ząbków ja
        płacę 65 złotych.

        Pozdrawiam
    • mamand Re: Fluor??? 01.09.04, 19:07
      ja nie podaje fluoru mojemu synkowi (13m.), aby była jakieś pozytywne skutki
      podawania kropelek trzeba to robić przez minimum 18-20 lat! 5 a nawet 10 lat
      nic nie da. fluor działa tak na prawdę tylko w bezpośrednim kontakcie: mycie
      zębów, lakierowanie (zastąpiło szkolną fluoryzacię).
      co do leczenia ząbków gorąco polecam lapisowanie - powlekanie azotanami srebra,
      co prawda ząbki czernieją, ale się nie psują, a o to przecież chodzi, jest to
      całkowicie bezbolesny zabieg.
      (żróbłem informaci jest moja siostra - młoda lekara)
    • adria1977 Re: Fluor??? 02.09.04, 13:10
      Dziekuje za odpowiedzi smile. Chore zabki Patrycji sa polakowane (czy lapisowanie to
      to samo?), chodzimy na taki zabieg co trzy miesiace. Tez uzywam pasty Elmex, i
      zauwazylam, ze przynosi ona poprawe (tzn. nie psuja sie kolejne zabki). Przedtem
      zgodnie z zaleceniem dentysty mylam tylko przegotowana woda, ale to chyba nie
      byl najlepszy pomysl (chociaz z drugiej strony Elmex jest przeciez od drugiego roku
      zycia). Dziekuje za adres w W-wie, jak tylko tam bedziemy to sie skontaktuje z ta
      przychodnia. Pozdrawiam smile.
      • mamand Re: Fluor??? 02.09.04, 15:14
        lakierowanie i lapisowanie to nie to samo. Lakierowanie to pokrywanie ząbków
        związkami fluoru (rodzaj fluoryzacji), zabespiecza przed pruchnicą. Lapisowanie
        to pokrywanie azotanami srebra, jest to forma leczenia zaatakowanych pruchnicą
        ząbków - nie psują się dalej, ząbki robią się ciemne.
        pozdrawiam Agata
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka