Dodaj do ulubionych

Zazdrosny dwulatek

05.05.14, 22:16
Moje starsze dwuletnie dziecko bije to młodsze 9-cio miesięczne. Już zaczynam się niepokoić bo robi to coraz częściej.

Uwagę poświęcam w większości starszemu (młodsze i tak raczkuje, uczy się stać więc gdzieś w pobliżu jest ale nie wymaga takiego "zajmowania się"). Nawet jeśli muszę coś przy niemowlaku zrobić, puszczam mu uwielbiane bajki (mało ogląda więc siedzi jak truś szczęśliwy). Układam z nim klocki, kolejkę, pomagam przy jedzeniu, mówię do niego często, na ogrodzie maluje z nim kredą (młodsze z reguły na dworze śpi, świeże powietrze działa jak usypiacz big_grin). Czas poświęcam głównie jemu (wiadomo jak nie gotuje czy nie sprzątam). A tu taki klops. Nie wykazuje złości, może jakiś przykład. Układamy klocki, niemowlę obok nas zajęte nieprzeszkadzające. Nagle pac ją w głowę, jeden , drugi raz aż nie przerwę. I cały czas z uśmiechem na twarzy. Ostatnio patrzy aż wyjdę i szybko pac,pac, pac... A czasem jakby się upewniał, że widzę i pac, pac.

Mam dzieci rok po roku. Bałam się, że będzie zazdrosny i od początku angażuje go. Chętnie pomaga, karmi dzidzie (nawet chowa i jej niesie jak nie pozwalam czegoś dzidzi dać) - on naprawdę ją lubi. Wynosi jej pieluszki do śmieci (swojej nie ruszy big_grin), to on jej podaje butelkę (ja nie, on musi), kołysze ją w huśtawce, chce wozić w wózku itd..

Tłumaczę i tłumaczę. Ale już boje się zostawić ich razem samych (i wyjść np. do łazienki). Powiedzcie, że mu przejdzie smile
Obserwuj wątek
    • mayaalex Re: Zazdrosny dwulatek 06.05.14, 13:44
      Moj ponaddwulatek dopiero czeka na rodzenstwo, wiec zobaczymy, jak to bedzie. Ale przez jakis czas, w okolicach drugich urodzin wlasnie, uwielbial podbiec do mnie i pare razy mnie pacnac wlasnie - i prawie wylacznie ofiara bylam ja. Tlumaczylam, mowilam zdecydowanie "nie rob tak", robilam grozna mine, pokazywalam, jak delikatnie glaskac, pare razy wkurzona krzyknelam - i teraz juz rzadko sie to zdarza. Nauczyl sie calusow, przytulanek i glaskania - ale za to czasem z milosci az mnie ugryzie smile wiec moze to zachowanie jest wlasnie wynikiem Twojego dobrego podejscia do nich jako rodzenstwa i wrecz sukcesu - paca, bo malucha bardzo lubi a ze jest maly, to jeszcze nie opanowal innych metod wyrazania swojej milosci?
      Aha, a najbardziej mnie denerwowalo wlasnie to, ze skubany caly czas byl usmiechniety wink ale to naprawde nie byla zlosliwosc tylko nieumiejetnosc innego wyrazania uczuc (w co trudno uwierzyc, jak sie akurat jest obiektem tych uczuc wink
      W kazdym razie u nas przeszlo.
      • ichi51e Re: Zazdrosny dwulatek 06.05.14, 15:17
        Moje ma 2 lata i tez tak robi. I tez tylko mnie. Potrafi tez drapac i rzucac mi sie ba twarz w celu wydrapania oczu. Ucze glaskania i tulenia.
    • melancho_lia Re: Zazdrosny dwulatek 06.05.14, 14:03
      Moze to forma wyrażania uczuć.A mocno klepie?

    • feronique Re: Zazdrosny dwulatek 06.05.14, 14:14
      W moim wychowawczym kompendium to jest rodzaj zachowania, który za pierwszym razem pociąga za sobą bardzo ostrą reakcję z mojej strony i najzwyczajniej w świecie nie ma prawa się powtórzyć. Dziecko musi dostać bardzo jasny komunikat, że postępuje źle.
      Natomiast skąd takie zachowanie, to niestety nie wiem. U nas była na poczatku zazdrość, ale zauważyłam, że odkąd przestałam na siłę poświęcać czas starszej córce, a zaczęłam więcej rzeczy robić wspólnie (np. układamy puzzle, mały siedzi u mnie na kolanach albo leży obok na dywanie i patrzy, siedzi z nami przy wieczornym czytaniu bajki, kąpią się razem, razem chodzimy na basen), stosunek córki do brata (4-miesięcznego) znacznie się poprawił, a ona sama bardzo uspokoiła i wyciszyła (po pojawieniu się rodzeństwa na świecie strasznie zdziczała).
      Nie wiem, skąda takie zachowania, ale mam znajomych z podobnym problemem, przy czym tam ta agresja zaczyna już wykraczać poza ramy rodzinne, bo podczas ostatniej wizyty moja córka oberwała też w czapę ze trzy razy podczas zabawy. I też za każdym razem dłuuugie tłumaczenie ze strony mamy, że tak nie wolno, po czym obietnice młodego, że już nie będzie i za 5 minut powtórka z karnym krzesełkiem po ostatniej akcji. Jeśli chodzi o możliwe przyczyny to rzuciła mi się w oczy jedna rzecz - u nich kiedy mały się walnie głową o stół na przykład, przyjęło się mówić "Oj niedobry stolik!" i dawaj okładać ten stół (tak jakby to była stołu wina, że stoi tam, gdzie stoi, a nie dziecka, że nie patrzy gdzie idzie).
      A robienie wykładów dwulatkowi na temat moralnych implikacji jego zachowania to dla niego żadna lekcja, bo on nie pojęcia o czym Ty mówisz, a nawet jeśli ma, to mgliste i na pewno nieodpowiadające Twojemu wyobrażeniu.
    • mamatin Re: Zazdrosny dwulatek 09.05.14, 01:27
      Ostatnio patrzy aż wyjdę i szybko pac,pac, pac...
      Moja corka majac 2 lata udawala, że głaszcze mlodsze dziecko po ramieniu, 3 razy poglaskala 1 raz uszczypala,nie rozplakalo sie? to chetnie powtarzalaby procedure.
      Powiedzcie, że mu przejdzie smile
      przejdzie. Za 2 lata nikt nie doceni pierwszych wypowiedzianych słów tak jak on, że mozna juz się pobawić, że maluch rozumie co się do niego mówi, że nie jest już maluchem tylko prawie dużym dzieckiem. I się zaprzyjaźnią.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka