Dodaj do ulubionych

z cyklu..dzieci sa dziwne..pianino..

13.05.14, 21:17
No wlasnie..mlody chodzi na pianino..nauczyciel na wstepnym spotkaniu stwierdzil, ze mlody ma dobra pamiec i sluch..

ale..jak wieczorem trzebapocwiczyc to sa hocki klocki... NIE..NIELUBIE NIE CHE JUZ NIE LUBIE PIANINA.. BLA BLA BLA:..

no ale musi, bo to czesc edukacji..

i raz w tygodniu powtarza wszytskei utwory jakich sie mial nauczyc do tej pory.. S ato proste utworki..od wzalz kotek na plotek, stary niedzwiedz mocno spi itd....

Nagle okazuje sie, ze pamieta wszytskie..czyli jakies 15.... I nagle okazuje, ze za rwoniez te sprzed 8-9 tygodni... op ktorych nawet ja zapomnialem... i jest dumny z tego, ze potrafi je zagrac bezblednie...

Ale zanim do tej dumy dojdzie to jest foch, masakra, lzy.. a potem jest zadowolony i idzie dumny spac...


Nastepnego wieczora mniej wiecej to samo.... a ostatni powiedzial, ze "Pan uczy fajnie i jest wesoly, a ty jestes nudnym nauczycielem.." smile)))
Obserwuj wątek
    • mamcia2014 Re: z cyklu..dzieci sa dziwne..pianino.. 13.05.14, 21:52
      no wiesz... zmuszasz go do tego wiec się uczy na pamięć jak małpa grac. Ja sama w dzieciństwie grałam i aż się rwałam do tego, by ćwiczyć. Po co zmuszasz ?
      • 3-mamuska Re: z cyklu..dzieci sa dziwne..pianino.. 14.05.14, 02:07
        Nie zmuszaj, jesli mu kilka razy pan zwróci uwagę ze nie ćwiczył to bedzie musiał sam sie wytłumaczyć.
        Nie na nic gorszego gdy ktos zmusza, tez grałam 4 lata.
        • camel_3d Re: z cyklu..dzieci sa dziwne..pianino.. 14.05.14, 04:29
          niestety codzienne cwiczenia sa obowiazkowe.
          poza tym w tym wieku dzieci jeszcze nie ucza sie grania z nut... a dzieki temu wyrabiaja sobie pamiec.

          • tijgertje Re: z cyklu..dzieci sa dziwne..pianino.. 14.05.14, 07:52
            Moj mlody zaczal grac na flecie prostym majac 6 lat. Takie same cyrki byly. Zrezygnowalismy po kilku tygodniach, bo uznalam, ze muzyka ma byc przyjemnoscia, a nie koszmarem. Postanowilismy poczekac, az mlody bedzie gotowy. Masz pojecie, ile zmuszanych do cwiczenia dzieci w pozniejszym wieku w ogole nie ma kontaktu z instrumentem? Przytlaczajaca wiekszosc, niestety. W ubieglym roku, 3 lata pozniej mlody sam postanowil cwiczyc, zaczal kilka tygodni przed wakacjami i pare miesiecy zawziecie sam cwiczyl, zeby nam udowodnic, ze naprawde mu zalezy, bo koniecznie chcial grac na oboju, a i instrument i lecje sa wsciekle drogie. Zdazyl sobie nawet wystep w szkole zorganizowac wink Po wakacjach faktcznie zapisalismy go na oboj. Cwiczy codziennie, czasem marudzi, czasem odpuscimy, choc wie, ze nastepnego dnia musi nadrobic. Bywalo, ze sie wsciekal, ale jak niechcacy uszkodzil stroik, to byla straszna tragedia, bo jak on ma cwiczyc??? Efekty? Mlody majac tylko 20 min lekcji tygodniowo gra na tym samym poziomie, co niektore dzieciaki grajace drugi i trzeci rok. Jutro idziemy do lokalnej orkiestry, w przyszlym tygodniu zaczyna gre w orkiestrze uczniowskiej. Kiedys decyzja o rezygnacji byla trafiona. Dzieci miewaja lepsze i gorsze dni i maja okresy, ze faktycznie trzeba przymusic, ale jesli za kazdym razem musi byc najpierw awantura, zeby dziecko raczylo do instrumentu usiasc, to wedlug mnie nie warto. Zwlaszcza, skoro najwyrazniej wasze relacje na tym cierpia. Chcesz byc ojcem, czy zrzedzacym katem? Czy "eduacja" jest naprawde wazniejsza od relacji z dzieckiem? W tym wieku zamiast instrumentu duzo lepsza jest jakas rytmika, zajecia taneczne itp. Rozwijaja muzycznie, ale nie tylko. Fortepian dla tak malych dzieci to w ogole kiepski pomysl, bo klawiatura jest przystosowana dla znacznie wiekszych rak. Skrzypce czy wiolonczela tak, ale jesli nauczyciel jest kiepski, to gra na fortepianie przy zle ustawionej rece tak malemu dziecku mozna niestety zaszkodzic, fundujac na przyszlosc chocby problemy ze stawami. Przemysl, czy naprawde warto to ciagnac. Czasem pomaga chocby kilkumiesieczna przerwa, wowczas widac, czy dziecko faktycznie lubi grac, czy gra tylko dlatego, ze rodzice kaza. w drugim przypadku szkoda czasu i pieniedzy.
            • camel_3d Re: z cyklu..dzieci sa dziwne..pianino.. 14.05.14, 09:35
              a wiesz ile dzieci, ktore chodza do szkoly nie lubi szkoly? smile i co..moga przestac i poczekac keidy beda mialy ochote?

              zaczelismy bo mlody chcial, wiec teraz musi wytrzymacsmile

              Raczej nie licze (i nie chce) zeby byl muzykiem. Dzieki temu po prostu uczy sie koncentracji i wyrabia pamiec.. i tyle.. nie sadze, zeby 15 minut dziennie zniszczylo mu zycie.
              • rulsanka Re: z cyklu..dzieci sa dziwne..pianino.. 14.05.14, 09:50
                Życia nie zniszczy, ale może zniechęcić do muzyki, do grania. Wręcz obrzydzić.

                Skoro lubi lekcje z nauczycielem a nie lubi ćwiczyć w domu, to póki co pozwoliłabym mu ćwiczyć tyle ile uważa i liczyć na to, że ewentualne problemy wychwyci nauczyciel i to on zmobilizuje go do ćwiczeń. Tym bardziej że wszystko pamięta i robi postępy. Ma jakąś motywację i warto to utrzymać. Do nauki koncentracji wystarczy granie samo w sobie a nie granie po 15 min dziennie.
                • carrie.bradshaw-preston Re: z cyklu..dzieci sa dziwne..pianino.. 14.05.14, 10:31
                  Tak małe dzieci duzo chcą, ale powinny móc przerwac takie zajecia w każdej chwili, przeciez takie zmuszanie dziecka to koszmar.
                  • afro.ninja Re: z cyklu..dzieci sa dziwne..pianino.. 14.05.14, 11:01

                    Moja siostrzenica tez cwiczyc nie chce, zaczela w wieku 6 lat i uczyla sie nut od poczatku, ale cwiczyc nie chce. Moja siostra twierdzi, ze nauka gry na pianinie jest swietne dla rozwoju dziecka. Pewnie tak, ale co sie nagada, nazmusza, naobiecuje, a dzieciak sam z siebie cwiczyc nie chce, nie ono jedno. smile
                    Moim zdaniem jak dziecko nie jest zainteresowane tak na serio muzyka, nigdy nie bedzie z tego owocow w postaci chocby checi grania dla siebie.
                    • camel_3d Re: z cyklu..dzieci sa dziwne..pianino.. 14.05.14, 11:27
                      roznica polega na tym, ze ja sie nie musza nagadac. Mlody wie, ze o 19.30 jest nauka pianina i po prostu idzei do pianina i cwiczy. Cyrk sie zaczyna kiedy jest zmeczony lub niema ochoty lub po prostu czegos nie pamieta.. wtedy za chiny nie pozwala sobei przypomniec tylko pokazuje usilnie, ze nie pamieta i tyle...

                      A poza tym lubi pianino..wiec nie sadze, ze przez jakies chwilowe widzimisie mam rezygnowac.
                  • camel_3d Re: z cyklu..dzieci sa dziwne..pianino.. 14.05.14, 11:30
                    > Tak małe dzieci duzo chcą, ale powinny móc przerwac takie zajecia w każdej chwi
                    > li, przeciez takie zmuszanie dziecka to koszmar.

                    zartujesz?
                    zawsze mowie, a co bedzie jak nie bedzie chcialo do szkoly chodzic? zrezygnowac, bo nie chce? a co jezeli w szkole nie bedzie chcialo na uzyke chodzic?

                    Poaztym im mlodsze dzeicko tym latwiej wyrobic w nim rutyne. Mlody wie, ze po bajce jest pianino. Nie musze go sila ciagnac.. jak napisalem cyrk sie zaczyna kiedy jest zmeczony lub mu sie nie chce.. choc ostatni tydzien to w zasadzie caly cyrk.. smile)) Pewnie dlatego, ze do 18 jest na placu zabaw i o tej 19.30 jest zmeczony...


                    Z zalozenia nic nie obiecuje, po pristu mowie, ze takie jest zycie smile)
                    • carrie.bradshaw-preston Re: z cyklu..dzieci sa dziwne..pianino.. 14.05.14, 16:31
                      camel_3d napisał:

                      > > Tak małe dzieci duzo chcą, ale powinny móc przerwac takie zajecia w każde
                      > j chwi
                      > > li, przeciez takie zmuszanie dziecka to koszmar.
                      >
                      > zartujesz?
                      > zawsze mowie, a co bedzie jak nie bedzie chcialo do szkoly chodzic? zrezygnowa
                      > c, bo nie chce? a co jezeli w szkole nie bedzie chcialo na muzyke chodzic?
                      >


                      Nie porównuj szkoły i nauki w szkole, która jest obowiązkowa dla wszystkich, do zmuszania dziecka do nauki czegos czego wcale nie chce, takie dzieci często spełniają chore ambicje rodziców. Poza tym dziecko w tym wieku o 19.30 powinno sie szykowac do spania a nie do grania, dla mnie to co robisz jest chore i nienormalne.
                      • camel_3d Re: z cyklu..dzieci sa dziwne..pianino.. 14.05.14, 17:59
                        no momment,, rodzice zapisuje dzeici na religie, ktora nie jest obowiazkowa..ale oni traktuja to jako obowiazek..i co wtedy? co kiedy dzeicko nie chce..a rodzic sie upiera?

                        Mlody chodzi spac o 20, zapyapie o 20.30..
                        nie sadze zeby to bylo nienormalne i chore...
                        • mikams75 Re: z cyklu..dzieci sa dziwne..pianino.. 14.05.14, 19:21
                          ale w sumie wiesz w czym problem -o 19.30 jest juz zmeczony. Wiec rozplanuj dzien lepiej.
                          • camel_3d Re: z cyklu..dzieci sa dziwne..pianino.. 14.05.14, 22:39
                            Wiam...
                            dzis zaproponowalem, ze pogramy przed bajka..ale stwierdzil, ze woli po bajce. Musialemisc do pracy,wiec zostala z nim babcia, chciala go polozyc spac, ale sam powiedzial, ze chce pocwiczyc, bo w poniedzialek do szkoly idzie..

                            wiec chyba tak zle nie jets smile))

                            Dzis wrocilismy pol godziny wczesniej z placu zabaw..wiec moze po portsu nei byl tak zmeczony.
              • 3-mamuska Re: z cyklu..dzieci sa dziwne..pianino.. 15.05.14, 01:51
                camel_3d napisał:

                > a wiesz ile dzieci, ktore chodza do szkoly nie lubi szkoly? smile i co..moga przes
                > tac i poczekac keidy beda mialy ochote?
                Moje uwielbiają szkole, zreszta przykład z doopy wzięty.
                Liczyć i czytać wszyscy musza umieć jest to niezbędne do zycia.
                Gra na pianinie nie jest niezbędna.

                > zaczelismy bo mlody chcial, wiec teraz musi wytrzymacsmile

                Masakra z takim podjęcie to zniechęciła młodego, niegdyś nie bedzie chciał spróbować nic nowego , bo jak mu sie nie dpodoba to bedziesz go zmuszał bo jak juz zaczął nie moze rezygnować.
                Moja poszła na balet i co po 3 miesiącach zrezygnowaliśmy bo to ja nie kręciło, poszła na street dance i to był strzał w 10.
                Dzieciom trzeba okazać możliwości , ale tez maja prawo rezygnować z czegoś do czego nie maja serca.

                > Raczej nie licze (i nie chce) zeby byl muzykiem. Dzieki temu po prostu uczy sie
                > koncentracji i wyrabia pamiec.. i tyle.. nie sadze, zeby 15 minut dziennie zn
                > iszczylo mu zycie.

                Pamięć i koncentrację mozna ćwiczyć inaczej, a myślisz ze robi mu to dobrze z przymusu.
                Masz strasznie staroświecki pogląd i sposob wychowania.
                Co z tego ze mieszkasz za granica jak mentalnie utknąłes.
              • memphis90 Re: z cyklu..dzieci sa dziwne..pianino.. 21.09.14, 19:29
                >
                > zaczelismy bo mlody chcial, wiec teraz musi wytrzymacsmile
                >
                Straszne. Rozumiem, że trzeba wytrzymać "do końca" wszystko, co się zaczęło? W tym również związki np. z rodzicami naszych dzieci? Czy jednak wolno w życiu dojść do wniosku,że nie wszystko, co wyglądało ciekawie na początku pozostało równie ekscytujące - i zrezygnować?
          • 3-mamuska Re: z cyklu..dzieci sa dziwne..pianino.. 15.05.14, 01:45
            camel_3d napisał:

            > niestety codzienne cwiczenia sa obowiazkowe.
            > poza tym w tym wieku dzieci jeszcze nie ucza sie grania z nut... a dzieki temu
            > wyrabiaja sobie pamiec.
            >

            No nie wiem, grałam 4 lata, podchodzilam do egzaminów co 6 miesięcy 5 utworów i to z nut i to kilka stron, miałam 7 lat,wcale nie ćwiczyłam codziennie, mając szkole, 3 razy w tygodniu pianino, 2 razy flet boczny , 1 chór i 2 razy w tygodniu teorie, plus Szkola podstawowa.
            Głupota jest nie uczyć nut. To pierwsze czego sie uczysz smile

            Jesli dziecko nie bedzie miała papieru po takiej nauce, to nie potrzebnie go katujesz.
            Gra ma byc przyjemnością, bo jesli jest z musu to nie sprawia przyjemności.
            Miałam koleżankę ktora od 3 r.z grała na skrzypcach, na koniec podstawówki zagrała taki koncert ze nauczyciele płakali, nikt jej nie zmuszał a grała pięknie.

            Moze masz za wysokie ambicje.
            Mam sąsiadów uczyli swoje dziecko grać, przychodził nauczycie o 16.30 przez godzinę codziennie, rok słyszeliśmy ta sama piosenkę.
            To była masakra. Ojciec gra pięknie czasem słysząc jak gra. A dziecko dobrze ze dopuścili.
    • mamcia2014 Re: z cyklu..dzieci sa dziwne..pianino.. 14.05.14, 11:22
      Nad dzieckiem się po prostu się znęcasz. Ja bym nie mogła patrzeć na codzienny płacz dziecka.... współczuję.
      • camel_3d Re: z cyklu..dzieci sa dziwne..pianino.. 14.05.14, 18:02

        nie nazwalbym tego znecaniem....

        zakladam, ze znecaniem nazywasz te np zmuszanie dziecka do chodzienia o 19.3ß spac..chociaz ono nie chce..prawda?
        • kaskahh Re: z cyklu..dzieci sa dziwne..pianino.. 14.05.14, 19:45
          Camel, piszesz o problemie i każda odpowiedz jest bee

          Napisze i ja: późno ćwiczy to i zmęczony ma byc prawo po całym dniu... Wiem, nie jest zmęczony... Tylko dziwny wink
          • rudzia20 Re: z cyklu..dzieci sa dziwne..pianino.. 14.05.14, 19:50
            Może faktycznie przesuń mu godziny ćwiczeń na wcześniejsze. Niech ta końcówka dnia, przed zaśnięciem będzie tylko dla niego (bez obowiązków, tylko relaks i odpoczynek).
            • camel_3d Re: z cyklu..dzieci sa dziwne..pianino.. 14.05.14, 22:43
              rudzia20 napisała:

              > Może faktycznie przesuń mu godziny ćwiczeń na wcześniejsze. Niech ta końcówka d
              > nia, przed zaśnięciem będzie tylko dla niego (bez obowiązków, tylko relaks i od
              > poczynek).

              dzis chcialem, ale nie chcial.
              Wrocilismy z placu zawab pol godziny wczesniej, wiec odpoczal w domu i juz nie bylo problemu. Sam usiadl i cwiczyl.
              DOmyslam sie, ze po calym dniu w przedszkolu, potem plac zabaw jest padniety... wiec zaczne wracac pol gdziny wczesniej..bedzie mial wiecej czasu na odpoczyne.
          • camel_3d Re: z cyklu..dzieci sa dziwne..pianino.. 14.05.14, 22:41

            > Napisze i ja: późno ćwiczy to i zmęczony ma byc prawo po całym dniu... Wiem, ni
            > e jest zmęczony... Tylko dziwny wink

            troche si ezamotalem...

            bo tak:

            kiedy jest zmeczony to wiadomo jest scena, ze nie chce itd...

            kiedy nie jest zmeczony, siada sam..ale kiedy mu sie cos nei uda wtedy zaczyna sie placz, ze nie moze... Pilnuje, zeby jednak powtorzyl kilka razy i za ktorym razem sie udaje.. wtedy juz lzy znikaja i jest happy...
        • mama_kotula Re: z cyklu..dzieci sa dziwne..pianino.. 14.05.14, 20:28
          camel_3d napisał:
          > zakladam, ze znecaniem nazywasz te np zmuszanie dziecka do chodzienia o 19.3ß s
          > pac..chociaz ono nie chce..prawda?

          No, ja tak to nazywam. Znaczy, znęcaniem jest np. usypianie dziecka przez 2 godziny.

          Co do ćwiczenia - już ci wyjasniono w czym problem - ćwiczy za późno. Miałam ten problem z córką, przesunęłyśmy ćwiczenie na rano przed szkołą albo na zaraz po szkole, problem umarł śmiercią naturalną.

          • carrie.bradshaw-preston Re: z cyklu..dzieci sa dziwne..pianino.. 14.05.14, 21:29
            Camel w zyciu sa obowiązki i zasady których dzieci ucza sie od małego jak np szkoła, chodzenie spac o ustalonej porze i wtedy dziecko nie ma nic do gadania, a Ty zmuszasz małe dziecko do zajec których nie chce o pożnej godzinie, dzieciak ryczy i gra i marzy az ten koszmar sie skończy bo marzy o spaniu, a tatus karze grać i kropka.
            Co do religii to jesli wychowuje dziecko w wierze to tak, tak małe dziecko chodzi na religie i kropka, jesli dorosnie to moze sobie decydowac za siebie w takich kwestiach.
            Mój syn od 1 klasy chodził na karate bo bardzo chciał, w 6 klasie stwierdził ze mu sie to znudziło i luz, nie chce to nie, pozwoliłabym mu zrezygnowac w kazdym momencie. Takie dodatkowe zajecia maja byc pasją, hobby a nie bo rodzice zmuszają. Zastanów się czy dobrze robisz, bo kiedys możesz usłyszec od dziecka ze Cie nienawidzi za to
            • camel_3d Re: z cyklu..dzieci sa dziwne..pianino.. 14.05.14, 22:48
              No to nie rozumiem.. co do religii dziecko chodzi i kropka..jak dorosnie to zrezygnuje..
              a czemu nie moze byc pianino i kropka? jak dorosnie zrezygnuje?

              Jak napisalem na gorze.. dla mnei pianino nie musi byc hobby, to czesc edukacji. Bedzie chial chodzic na karate to go zapisze..jakbedzie chcial po miesiacu zrezygnowac to zrezygnuje..i tyle.

              Musze pomyslec o zmianie godziny..nei wiem gdzie napisalem ze mlody nie chce i nie lubi?.. lubi, ale kiedy jest zmeczony to faktycznei cwiczenia sa dobijajace... pomysle o zmianie organizacji dnia.. tak zeby wieczor juz byl spokojny...
              • 3-mamuska Re: z cyklu..dzieci sa dziwne..pianino.. 15.05.14, 01:56

                Jak napisalem na gorze.. dla mnei pianino nie musi byc hobby, to czesc edukacji. Bedzie chial chodzic na karate to go zapisze..jakbedzie chcial po miesiacu zrezygnowac to zrezygnuje..i tyle.

                Dlaczego gra na pianinie ma byc częścią edukacji a karate to tylko hobby?


                -----------------
                ,,Miłość jest bólem ,powiedział zając jeża ściskając"
                • camel_3d Re: z cyklu..dzieci sa dziwne..pianino.. 15.05.14, 13:18
                  dlatego, ze dzieki grze na pianinie rozwijaja sie obie polkule mozgowe, dlatego ze dzieci ucza sie koncentracji bo musza jednoczesnie sluchac, grac i czytac nuty.

                  karate i sporty sa fajne, ruch jest isttny i uwazam, ze niezbedny. SZczegolnie przydaloby sie to w polskich przedszkolach smile)))

                  Mysle, ze 10 minut dziennie cwiczen nie jest meczarnia dla mlodego....



          • camel_3d Re: z cyklu..dzieci sa dziwne..pianino.. 14.05.14, 22:44

            > Co do ćwiczenia - już ci wyjasniono w czym problem - ćwiczy za późno. Miałam te
            > n problem z córką, przesunęłyśmy ćwiczenie na rano przed szkołą albo na zaraz p
            > o szkole, problem umarł śmiercią naturalną.

            cholender...ciekawe czy u nas to sie sprawdzi.
            pomysl ok.. tylko sie o sasiadow bojesmile)
    • mamcia2014 Re: z cyklu..dzieci sa dziwne..pianino.. 15.05.14, 07:48
      camel_3d- Znęcaniem nazywam to, że dziecko nie lubi grac na pianinie a ty z batem stoisz przy nim i zmuszasz do ćwiczeń. Dziecko zapłakane a to wszytsko po to, by potem się chwlić, ze dziecko gra na pianinie. Dzieciak marzy o tym, by skonczyć grac i wreszcie mieć czas dla siebie więc uczy się na pamięc jak małpa tych utworów i gra tak jak mu każez. Współczuję dziecku. Dobrze, ze ja miałam normalnych rodziców. Grałam dla własnej przyjemności i odnosiłam duże sukcesy nie dlatego, ze ktoś stał nade mną tylko dlatego, ze podobało mi się granie.

      Przykre jest,że chcesz ograniczyć dziecku swobodną zabawę ( plac zabaw) byle tylko ćwiczył eh..


      • afro.ninja Re: z cyklu..dzieci sa dziwne..pianino.. 15.05.14, 10:19
        Mamcia2014, zadam ci pytanie, skoro gralas.
        Czy uwazasz, ze uczenie dziecka grania o 19.30 jest efektywne??
        • carrie.bradshaw-preston Re: z cyklu..dzieci sa dziwne..pianino.. 15.05.14, 12:00
          A dlaczego gra na pianinie to część edukacji??? Dziecko chodzi do szkoły muzycznej??
          • mama_kotula Re: z cyklu..dzieci sa dziwne..pianino.. 15.05.14, 12:15
            carrie.bradshaw-preston napisał(a):

            > A dlaczego gra na pianinie to część edukacji??? Dziecko chodzi do szkoły muzycz
            > nej??

            No jak to dlaczego. Drzewiej wszystkie dzieci "z dobrego domu" musiały być edukowane muzycznie. Niezależnie od słuchu i chęci wink.
            • camel_3d Re: z cyklu..dzieci sa dziwne..pianino.. 15.05.14, 13:25

              > No jak to dlaczego. Drzewiej wszystkie dzieci "z dobrego domu" musiały być eduk
              > owane muzycznie. Niezależnie od słuchu i chęci wink.


              a to juz swoja drogasmile))
          • camel_3d carrie.bradshaw-preston 15.05.14, 13:24
            carrie.bradshaw-preston napisał(a):

            > A dlaczego gra na pianinie to część edukacji??? Dziecko chodzi do szkoły muzycz
            > nej??


            Tak, chodzi. Wiec musi cwiczyc.
        • 3-mamuska Re: z cyklu..dzieci sa dziwne..pianino.. 15.05.14, 12:46
          afro.ninja napisała:

          > Mamcia2014, zadam ci pytanie, skoro gralas.
          > Czy uwazasz, ze uczenie dziecka grania o 19.30 jest efektywne??

          Nie nie jest efektywne.
          Dziecko jest zmęczone to samo z nauka czy nauka przy zmęczeniu moze byc efektywna.
          Gra na pamięć to głupota.
          • camel_3d Re: z cyklu..dzieci sa dziwne..pianino.. 15.05.14, 13:27

            > Gra na pamięć to głupota.

            5 latko nie ucza sie z nut grac.. 6 latki dopiero zaczynaja poznawac nutki.

            gra ze sluchu jest rownie dobra...

            to jak z nauka jezyka obcego..najpierw uczysz sie sluchac i mowic..a potem czytac..nieprawdaz?
          • ichi51e Re: z cyklu..dzieci sa dziwne..pianino.. 20.09.14, 14:52
            Gra na pamiec nie jest glupota. Cala Azja przez wieki uczyla sie patrzac na mistrza i malpujac. Jak ktos ma sluch i talent to potem sam dojdzie co i jak.
        • mamcia2014 Re: z cyklu..dzieci sa dziwne..pianino.. 15.05.14, 16:42
          ja grałam codziennie dla wlasnej przyjemności a nie po to, by zaspokoić chore ambicje rodziców.... Nie mogłam sie doczekać aż przyjdę z przedszkola/ szkoły by sobie pograć. Nigdy mnie nikt nie zmuszał do grania. Jest wiele zajęć dodatkowych dla dzieci, nie tylko pianino.
      • camel_3d mamciezu, z przerwa na obiad i odpoczyne. 15.05.14, 13:22
        on lubi grac na pianinie..tylko niestety kiedy jest zmeczony popelnia duzo bledow i dlatego go to denerwuje. Nie stoje z batem. Sam siada, nie musze go na sile zapedzac. Ale koryguje i musi pprawnie zagrac. (bez bata)

        Jest w przedszkolu od 8.30 do 16. W przeciwienstwe do polskich placowek, u nas dzieci sa prawie od rana do 16 na dworzu.. Z przerwa na obiad i odpoczynek. To chyba wystarczajacy czas na zabawe. nie sadzisz?
        Dzieciak marzy... marzy tez o czekoladzie i tv caly dzien..ale czy mam mu to zapewnic?


        >
        >
        • carrie.bradshaw-preston Re: mamciezu, z przerwa na obiad i odpoczyne. 15.05.14, 13:59
          acha szkoła muzyczna, czyli jednak tak jak ktos napisał wyżej dzieci z dobrego domu musza sie czegos uczyć, bo chyba mi Camel nie wmówisz ze szkoła muzyczna to był wybór Twojego syna... Bardzo mi szkoda takich dzieci które na siłe spełniaja chore ambicje rodziców
          • camel_3d Re: mamciezu, z przerwa na obiad i odpoczyne. 15.05.14, 16:00
            a widzisz..i tu sie mylisz.

            mlody sam zapytal czy moze do szkoly muzycznej chodzic. Codzimy tam na zajecia muzyczne dla maluchow od 3 lat...i mlody zawazyl, ze czasme slychac tam piaino.wiec zapytal gdzie tu piaino jest...kiedy sie dowiedzial, ze tu sie dzieci tez ucza grac na pianinie, zaptal czy tez moze chodzic..

            zawsze mowie tak, przeciez nie wszycy musza grac na pianinie, spiewac, byc fizykami, informatykami, inzynierami..ktos musi tez ulice sprzatac i pracowac w realu na kasie...

            ambicje rodzica? oczywiscie, staram sie zeby dziecko poznalo rozny rzezczy... od pianina po szukanie skorpionow i jadowidych pajokwo w buszu smile))
    • azomim Ale na Ciebie naskoczyły!!! 15.05.14, 14:18
      wink
      a ja uważam, że bardzo dobrze robisz!!
      Jeśli chodzi o 15 minutowe codzienne ćwiczenia, to błagam, ale o co te krzyki? Krzywdzenie dziecka? Proszę Was!
      Jeśli edukacja muzyczna ma mieć sens i coś wnosić, musi być REGULARNA- ćwiczenie musi mu wejść w nawyk, jak mycie zębów, składanie zabawek po zabawie i wiele innych, wykonywanych przez nas codziennie czynności (nie tylko tych, które lubimy).
      Gram od 6. roku życia, jestem muzykiem i od niedawna też uczę. Wierzcie mi, dzieci, których rodzice dbają o regularną pracę w domu (na początek te 15 minut naprawdę wystarczy- tyle, co jedna bajka.....) mają bez porównania lepsze efekty. Bez porównania, poważnie.
      • mama_kotula Re: Ale na Ciebie naskoczyły!!! 15.05.14, 15:20
        Cytat
        Jeśli edukacja muzyczna ma mieć sens i coś wnosić, musi być REGULARNA- ćwiczenie musi mu wejść w nawyk, jak mycie zębów, składanie zabawek po zabawie i wiele innych, wykonywanych przez nas codziennie czynności (nie tylko tych, które lubimy).


        Tak, tu sie zgadzam - cały wic w tym, aby uczynić ćwiczenie efektywnym i w miarę komfortowym dla dziecka. Czyli w przypadku Camela wystarczy zwyczajnie zmienić godzinę i ćwiczyć, jak dziecko nie jest zmęczone.

        Z drugiej strony - warto jednak obserwować dziecko. Jeśli przez dłuższy okres czasu ćwiczenie co dzień jest okupowane wrzaskiem i aferą, to bym się zastanowiła, czy dziecko faktycznie chce grać i czy odnajduje się w muzyce. I np. rozważyć zmianę instrumentu, albo i rezygnację. Nie kazdy musi być muzykiem.


        • camel_3d Re: Ale na Ciebie naskoczyły!!! 15.05.14, 16:05
          tylko czasem jest to okupione placzem ..alo kiedy jest zmeczony, albo kiedy mu sie cos nie udaje... wtedy nienawidzi pianina, nie chce i nie lubi juz szkoly.. ale kiedy nagle zalapie.. to juz wszytsko est ok.

          choc faktyzcnie zostawiam go czasem amemu sobie i mowie, zeby tak dlug cwiczyl, az bedzie zadowolony z efektu.. no i to chyba najciezsze.. bo mlody jest ambitny i potrafi sie wkurzac, ale nie odejdzie.... tak samo jak z plywaniem, potrafil powiedziec ze niepojdzie do domu, dopoki nie przeplynie np..100 m... smile))


          tez nie uwzama, ze 15 min dziennie dzwiczen, jest "odbieraniem" dziecinstwasmile))
          • mama_kotula Re: Ale na Ciebie naskoczyły!!! 15.05.14, 16:08
            Camel - a młody siada do pianina sam z siebie, aby sobie coś dla przyjemności zagrać?
            • camel_3d Re: Ale na Ciebie naskoczyły!!! 15.05.14, 21:46
              > Camel - a młody siada do pianina sam z siebie, aby sobie coś dla przyjemności z
              > agrać?

              czasem w weekend..bo w ciagu tygodnia to niestety do 18 go w domu nie ma..
              • maj.uncja Re: Ale na Ciebie naskoczyły!!! 17.09.14, 22:32
                Hej, hej, a powiedz mi bo nie mogę doczytać, na czym ćwiczy młody? Macie pianino cyfrowe?
                • camel_3d Re: Ale na Ciebie naskoczyły!!! 18.09.14, 00:10
                  tak, mamy epiano casio
                  • maj.uncja Re: Ale na Ciebie naskoczyły!!! 10.11.14, 11:09
                    Bardzo dobrze, że jest ambitny, ale trzeba uważać, żeby nie był aż nadto i żeby się szybko nie wypalił. Jasne nauka codzienna jest obowiązkowa, ale może zaaranżuj mu to, albo spróbuj komunikacji według 4 poziomów smile Jak krzyczy że nie chce, nie wie, nie może, to usiądź obok niego i powiedz "rozumiem Cię, na Twoim miejscu też bym się denerwowała, ale taką mieliśmy umowę". I tak w kółko, on nie wpadnie w furie i histerie, a Ty będziesz mówić jego językiem i będziesz się odwoływać do jego uczuć. Skoro jest ambitny to zaczynajcie ćwiczenia w ten sposób, że poprosisz go o zagranie jego ulubionej piosenki, pochwal go za czyste granie i poproś o zagranie tej która spraw mu trudność. Porozmawiajcie dlaczego się deneruwje, co jest najtrudniejszego w tym utworze i niech to poćwiczy. Poza tym na początku ćwiczenia na rozgrzanie palców. Niech zrobi klasyczne, ale też te nie klasyczne poprzez zabawę.Nie ma nic gorszego jak zniechęcenie do nauki. A młody niech zacznie kojarzyć naukę z przyjemnością i zabawą, a nie przykrym obowiązkiem.
                    • camel_3d Re: Ale na Ciebie naskoczyły!!! 10.11.14, 11:59
                      oij no to juz dawno bylo..

                      teraz mam inna metode. Kiedy sie pomyli po prostu nie musi grac od poczatku, tylko poprawia od tego miejsca. I zawsze mowie, ze to nie ma znaczenia bo nie musi byc ppianista smile I ze nastepnym razem wyjdzie lepiej. Dziala smile
    • ichi51e Re: z cyklu..dzieci sa dziwne..pianino.. 20.09.14, 14:44
      Komunikat wydaje sie byc jasny. Twoja osoba go zniecheca a pana zacheca.
      • ichi51e Re: z cyklu..dzieci sa dziwne..pianino.. 20.09.14, 14:46
        Najlepiej przypomnij sibie co CIEBIE wkurzalo jak sie uczyles grac - kazdy ma chyba swoje zle i dobre wspomnienia. Nie tylko robcie cwiczenia ale tez pobawcie sie tym pianinem smile
        • maj.uncja Re: z cyklu..dzieci sa dziwne..pianino.. 23.11.14, 22:15
          Nie jest to aż takie 100% odzwierciedlenie, bo jednak dziecko to połączenie mamy i taty, a i swoim zachowaniem czy sposobem uczenia może się różnić od rodziców smile Nic tylko trzeba obserwować i próbowaćsmile Camel a tak z ciekawości jak sprawdza się pianino? Jest warte polecenia?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka