justyna9926
31.05.14, 20:27
Jak wyglądają wasze spacery z 2 latkami bo u mnie to ostatnio koszmar. W wózku nie chce jeździć - ok rozumiem ale jak idzie pieszo to nie idzie tylko biega i najlepiej sam. Nie chce trzymać się za rączkę a opcja biegania samemu nie wchodzi w grę na ulicy. Po podwórku mało chodzi chce od razu wyjść za bramę a za bramą mamy ulicę więc nie może na niej biegać bo wiadomo jest to niebezpieczne. Nawet jak pójdzie za rączkę to w pewnym momencie chce aby go nieść. Sam wybiera sobie kierunek drogi a jak chcę go namówić aby szedł gdzie indziej to jest płacz i awantura. Czy macie doświadczenia i rady bo pogoda piękna a spacery są bardzo męczące zwłaszcza dla rodziców, którzy pilnują malucha.