mama_buby Re: KOCHANE DZIECI - PRZEPRASZAM!!!! 29.08.04, 00:38 Świetny wątek, ale jedno mnie wkurza. Jeśli ktoś nie ma pojęcia o alergii, jej przebiegu, metodach zapobiegania i leczenia to niech lepiej nic na ten temat nie pisze. Alergika nie uodparnia się poprzez kontakt z alergenem !!! Wprost przeciwnie - nawet najmniejszy kontakt z substancją może być groźny, zależnie od stopnia uczulenia. Więc nie piszcie takich bzdur. A kontakt z bakteriami - jak najbardziej. Oczywiście w granicach zdrowego rozsądku. Oprócz piaskownicy osiedlowej - do tego mnie nikt nie przekona. Pozdrawiam, Monika. Odpowiedz Link Zgłoś
martha_s Re: KOCHANE DZIECI - PRZEPRASZAM!!!! 29.08.04, 20:03 Ja tez sie przynam do kilku grzeszkow: - brak sterylizatora, elektronicznej niani itp wynalzkow - spanie kazde w swoim lozku - nie wyparzanie spoczkow i butelek - kapiele w kranowie - domowe obiadki zamiast sloiczkowych - zabawy z kotami, gryzienie ich w lapy i ogony - glaskanie koz wczesniej niewyparzonych (!!!) - baraszkowanie po trawniku - wyskubuywanie brudkow z dywanu - bananek, arbuz i brzoskwinka od 7 miresiaca - w upalne dni kapiele w baseniuku z woda ze studni - gonienie marcheweczki po podlodze i zajadanie jej na zmiane ojejq.. sporo tego ale maly jakos nie mowi 'beee mama' tylko na widok bananka krzyczy 'AM!' wiec chyba nie sczezne w wiezieniu pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
mamai1 Re: KOCHANE DZIECI - PRZEPRASZAM!!!! 29.08.04, 20:45 ja raczej popieram wspólczesne trendy wychowawcze i pielegnacyjne , bo wydają mi sie bardziej naturalne- np.przytulenie placzącego dziecka , a nie wyczekiwanie jak wyje przez godzine bo jak do niego pojdę to bedzie rozpuszczone!!!! Ale oczywiscie , kazdy ma prawo robic co chce oczywiscie w granicach przyzwoitosci!!Nie jestem "wariatką" i mysle , ze czasem klaps w tylek nie spowoduje jakiejś straszliwej traumy w psychice mojego dziecka , albo kapiel w wodzie przegotowanej jest moze przesadą( przynajmniej ja tak nie robiłam) Ale nie moge sie zgodzic z tym ,ze krowie mleko dla niemowlaka jest ok , bo nie jest nie tylko ze względu na alergie , bo rzeczywiscie nie kazde dziecko jest alergikiem ( ale ono ie ma witamin , ma zly skld elektrolitowy , zle proporcje skladników , malo żelaza itd) Dlaczego nie wykorzystywać wspolczesnych zdobyczy nauki i badań. Przeciez jak jesteśmy chorzy to leczymy sie lekami wspólczesnymi , operyjemy metodami powszechnie uważanymi za nalepsze , ( czy wiecie że śmiertelność dzieci zpowodu białaczek byla w latach 70 prawie 100% , a teraz wyleczalność niektórych typow osiągnęla ok 80-90%)to dlaczego nie ufać lekarzom i psychologom w zdobycze ich nauki w dziedzinie opieki nad dziećmi lub ich zywieniem.Świat sie zmienia , nasze mamy wychowywaly nas tak jak to bylo mozliwe 20 , 30 , czy 40 lat temu. My mamy lepsze warunki , mozliwości , ale też pewne ograniczenia ( np kiedys nie bylo takich zanieczyszczen w środowisku i tylu alergii). Pozdrawiam!!! Mama 13 mies Majki Odpowiedz Link Zgłoś
bebepep swieta racja! 29.08.04, 21:43 moja mama nie musi mnie za nic przepraszac. robila tak, jak autorka watku, lacznie z tym krowim mlekiem. stosowala sie prawdopodobnie do zalecen z tych czasow, a bylo to 37 lat temu. od dziecinstwa mam nadwage, mlodsza siostra karmiona 4 mce piersia nie! ale 17 lat temu byly mieszanki dla niemowlat. pamietam nawet opakowania, takie srebrzysto-niebieskie. oczywiscie nie kazdemu dziecku krowie mleko zaszkodzilo. ale to slaba wymowka. krowie mleko jest dla cielat, a matczyne dla niemowlat. w razie problemow z karmieniem trzeba je zastapic czyms podobnym, a nie obciazac organizm dziecka. luz jest dobry, ale tylko do pewnego stopnia. jesli chodzi o zdrowie dziecka, to koniec zartow. moze zglosi sie ktos, kto od urodzenia karmil dziecko rosolem i zbierze za to oklaski? Odpowiedz Link Zgłoś
domali Re: swieta racja! 29.08.04, 21:54 bebepep napisała: > ale 17 lat temu byly mieszanki dla niemowlat. pamietam nawet opakowania, > takie srebrzysto-niebieskie. Nawet 23 lata temu były. Sama nimi byłam żywiona. Odpowiedz Link Zgłoś
kubusala Czy to forum ebabcia? 29.08.04, 21:54 Myślałam,że to forum emama, a nie forum ebabcia. Chcecie sobie starsze Panie powspominac, to prosze bardzo, ale ta ironia w tym co piszecie jest troche przykra i świadczy tylko i wyłącznie o Waszym zacofaniu. Oczywiście nie podważam bezsensu kąpania dziecka w mineralnej wodzie itp. Jednak porównywanie czasów sprzed kilkudziesięciu lat jest chyba chore. Tzn że co, dzisiejsze matki są porypane a Wy byłyście takie super mądre i zaradne? A kto dowalił tak do środowiska,że większość wód nie nadaje sie do picia, kto zdegradował nasze środowisko, z czego wynikają dzisiejsze alergie? Mleko? pewnie,że chciałabym się napić prosto od krowy, ale gdzie? to co kupuje sie w sklepach to sama chemia,plus żywność w sklepach, której niejednokrotnie psu sie nie daje. Jesli juz chcecie za cos przepraszac to właśnie za to, że taki spadek zostawiacie swoim dzieciom. Dyskusja jest bez sensu. Jeśli założycielka wątku chciała byc zabawna to moim zdaniem Jej nie wyszło. Odpowiedz Link Zgłoś
domali Re: Czy to forum ebabcia? 29.08.04, 21:55 No właśnie. Dokładnie to samo miałam na myśli pisząc swój post. Tylko trochę mniej dosadnie się wyraziłam Odpowiedz Link Zgłoś
asia_1983 Re: Czy to forum ebabcia? 29.08.04, 22:00 nie tylko wtedy kobiety mialy tez inne cele w zyciu teraz tylko dziecko dziecko dziecko zadnych innych celow i zainteresowan a rozpoczety watek jest boski Odpowiedz Link Zgłoś
kubusala Cele, jakie cele? 29.08.04, 22:14 Cele, a jakie cele miały kiedys kobiety? Z tego co wiem pojęcie kariery dopiero dziś występuje. Najpierw studia, mieszkanie, samochód, ślub a potem dziecko. A kiedys było tak: w wieku 18 lat dziecko(prawda?), potem szybki slub i dorabianie się- no to faktycznie może być cel. Może wątek nie jest głupi, ale ironię da się wyczuć. Odpowiedz Link Zgłoś
anek.anek Re: Czy to forum ebabcia? 30.08.04, 10:36 Główny tytuł całego forum to e-DZIECKO, więc jakich innych tematów oczekujesz, niż te, które kręcą się wokół dzieci??? Odpowiedz Link Zgłoś
domali Re: Czy to forum ebabcia? 31.08.04, 17:29 Ciekawe, bardzo ciekawe. A na jakiej podstawie, Asiu, wyciągasz takie wnioski? Odpowiedz Link Zgłoś
steffa Re: KOCHANE DZIECI - PRZEPRASZAM!!!! 29.08.04, 22:40 Ale jakbyś karmiła, to musiałabyś przemywać sutki spirytusem , bo tak robiło się w 'tamtych czasach'... i wiele innych rzeczy. A poza tym, to niemowlaki nie słyszały i nie czuły bólu. Odpowiedz Link Zgłoś
hanna26 Re: KOCHANE DZIECI - PRZEPRASZAM!!!! 30.08.04, 01:18 Ha ha ha ha ha. Cóż, w założeniu ten wątek może miał być śmieszny, moim zdaniem jest po prostu głupi. Informuję, drogie panie, że moja mama przez cały okres ciąży (dosłownie: całe dziewięć miesięcy) siedziała przez osiem godzin dziennie w małym pokoiku, gdzie dmuchały jej w twarz nałogowe palaczki. Żeby było śmieszniej, jedna z tych palaczek (niestety, juz nie żyje), też była w ciąży. Obydwie - i mama i pani Maria - urodziły o czasie zdrowiutkie niemowlaki. Obie z moją przyjaciółką (to my byłysmy tymi niemowlętami) jesteśmy zdrowe jak konie (puk puk puk), nic nam nie dolega, zachęcam więc wszystki emamy z autorką wątku na czele do korzystania z tego wspaniałego doświadczenia. Mojego 1,5 rocznego dzicięcia przepraszać za unikanie dymu papierosowego w okresie ciąży przepraszać nie zamierzam, podobnie jak nie żałuję, że stosowałam odpowiednią dietę, bo, jak mi powiedział mój lekarz, im zdrowsze jedzonko otrzymuje maluch w zyciu płodowym, tym zdrowszy będzie, gdy dorośnie. Nie zamierzam też żałować, że jeszcze do niedawna córka była karmiona piersią. I że śpi sobie w naszym łóżku, bo tak jest wygodniej karmić, a obecnie, gdy od miesiąca juz nie ssie - przytulić, gdy się obudzi z płaczem. Żeby było jasne: każda przesada jest niezdrowa, o kąpaniu dziecka w mineralnej słyszę pierwszy raz w życiu, podobnie jak o sterylizatorze. Ale jeżeli słyszę, jak ktoś mówi: moi synowie są zdrowi jak konie, a przestałam karmić, gdy mieli dwa miesiące, to przesada z tym mlekiem matki - to dyskusja z takim człowiekiem naprawdę nie ma sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
oyate Re: KOCHANE DZIECI - PRZEPRASZAM!!!! 30.08.04, 08:21 A ja przepraszam moje 27 miesięczne córeczki: * za to, że paliłam papierosy przez 4 miesiące ciąży (bo nie miałam siły rzucić) * Że zamiast odpoczywać to ja jeździłam za wyprawką dla was * w 7 miesiącu malowałam pokój * objadałam się lodami, słodyczami itp. * Nie donosiłam ciąży do końca (urodziłyście się w 36tc) * Zabrałam was na własne rządanie ze szpitala jak nie miałyście jeszcze 2 kg * że naraziłam was na bakterie w domu (po przyjściu ze szpitala spałyście caaałe 2 godziny przy otwartym oknie) * że karmiłam piersią tylko przez 6 tygodni (na więcej nie miałam siły) *że nie miałam sterylizatora (bo mnie nie było stać) * Że wyparzałam butelki przez pierwszy miesiąc * Że kąpałam was w kranówie i przez 3 miesiące codziennie a potem co 2-3 dni * Że piłyście soczek marchwiowy w 3 miesiącu swojego życia * Że często nosiłyście pieluchy tetrowe * że zostawiałam was same z tatą na weekendy (jeździłam na studia) * Że spałyście w łóżeczku/ potem w łóżeczkach * Że od 8 miesiąca byłyście na mleku z kartonika etc. etc. A-cha przepraszam że w wieku 26 miesięcy naraziłam was na wyjazd pociągiem na zlot indiański i spanie w namiocie! Odpowiedz Link Zgłoś
mela007 Re: KOCHANE DZIECI - PRZEPRASZAM!!!! 30.08.04, 10:02 Kasiu, Twoj fajny i wesoly post wywoluje tyle zlych emocji poniewaz PRZEPRASZASZ SWOJE DZIECI ZE SA ZDROWE. Sa zdrowe pomimo takiego a nie innego postepowania. Ktore nie szkodzi 99% populacji. Z wdziekiem wtoruja ci inne szczesliwe mamusie, ktore tez wyciagnely wlasciwy los w tej loterii. A tu odzywa sie ten 1%. Mam czesto chorych dzieci, z winy rodzicow jak to bylo w przypadku mojej corki, bo karmilam ja mieszanka z wlasnej glupoty i niewiedzy, albo po prostu bez niczyjej "zaslugi". Prosba do tych szczesliwych mam zdrowych dzieci - nie nabijajcie sie z zagorzalych aktywistek karmienia piersia, nie piszczie teoretyczno - idealistyczno - ideologicznych tekstow o nieoddawaniu psa a w zamian faszerowaniu dziecka lekami (oby Wasze dzieci tego nie musialy przechodzic). Alergia byla i jest. Gdyby 30 lat temu obowiazywala takia ideologiczna przesada jak teraz wedlug niektorych z Was, moze moj maz jako nie spedzil by dwoch lat poza domem w szpitalach z ciezka astma po kilku latach "przyzwyczajania" do psa, pierza i kurzu, moze moja starsza corka bylaby tak samo zdrowa jak mlodsza, na ktorej sprawdzilam wysmiewanie nowinki. Dzialaja. Pies najlepiej czuje sie na podworzu. A ludzkie dzieci naprawde powinny karmic ich mamy a nie krowy. Przynajmniej ten alergiczny 1%. Odpowiedz Link Zgłoś
kubusala Mela.. 30.08.04, 10:11 W pełni popieram. to tak jakbym napisała: paliłam w ciązy i moje dziecko jest zdrowe- nic bardziej idiotycznego. Odpowiedz Link Zgłoś
dwasinska Re: KOCHANE DZIECI - PRZEPRASZAM!!!! 30.08.04, 10:32 Kasiu, jak rozumiem z Twojego podpisu to niedługo będziesz miała trzecie dziecko. Zapraszam cię do wypowiedzi po urodzeniu tego maleństwa i pierwszych kilku miesięcy życia. Życie się zmienia, sposoby na nie również, podejście do niego tym bardziej. Moja siostra ma 21 lat, tyle co Twoje pierwsze dziecko. Była krótko karmiona piersią, wychowana na tetrze, nocnik ok 1 roku, skórka od chleba w łapce. Klapsy tez były. Spoko, super z niej dziewczyna. Chorowała tylk częsciej niż my (starsze o 9-11 lat rodzeństwo). Podejście mojej mamy do mojego synka teraz zupełnie inne. Bo są pampersy, bo zagrożenie alergią, celiakią etc większe niż 20 lat temu (nie zaprzeczy nikt), bo "moda" na karmienie piersią - wg mnie zupełnie słuszna i do końca życia będę bronić tej teorii. Życzę Ci, zebyś nie miała żadnych kłopotów z kolejnym maleństwem. Zapeniam Cie jednak, ze mlekiem krowim zmieszanym z mąką pszenną karmić go nie będziesz, bo nie pozwoli Ci na to żaden lekarz. Co do pozostałych punktów Twoich przeprosin - Twoja osobista sprawa. Dorota Odpowiedz Link Zgłoś
malgosia87 Re: KOCHANE DZIECI - PRZEPRASZAM!!!! 30.08.04, 11:19 Kasiu64 no własnie, po co założyłas taki wątek, miało byc zartobliwie czy ironicznie? Noworodek wiele potrafi wytrzymać, w końcu ludzkość ma sie całkiem dobrze, a nasi rodzice, taki np. mój tata urodzony w 1939 roku, ktory w dodatku nałogowo palił przez 20 lat, no i odzywiał sie też niezbyt zdrowo, mimo tego (właśnie mimo a nie dlatego) jest okazem zdrowia, a ma jak łatowo policzyc 65 lat. Czy to oznacza, że powinien napisac podobny post? Skoro wiemy o wielu zagrożeniach,o ktorych nasi rodzice czy dziadkowie nie mieli pojęcia, to dlaczego nie mamy robić użytku z tej wiedzy (wiem, czym moje dziecko może zarazić sie w osiedlowej piaskownicy to musze zrobić wszystko aby to zagrożenie zminimalizować, a nie myśleć " eee tam, tyle dzieci bawi się w piasku i nic...., tylko straszą teraz tymi chorobami, moje starsze (albo ja) całe dnie siedziały w piaskownicy i co okazy zdrowia". Wiedza nie boli a większośc z ludzi ma coś co nazywa się zdrowy rozsądek, stąd nie zakłada że jak kapiel noworodka tylko w przegotowanej mineralnej. Pozdrawiam, Malgosia PS NAdmienię tylko, że w/w tata rzucił palenie 15 lat temu i odzywia się też znacznie mniej tłusto i slodko niz kiedyś, niemniej jednak powazniejszych problemów ze zdrowiem w swym zyciu nie miewał i tak trzymać ) Odpowiedz Link Zgłoś
judytak przepraszałabym za fanatyzm 30.08.04, 11:37 za kurczowe trzymanie się czegoś, nawet zalecenia lekarza, wbrew sobie, wbrew zdrowemu rozsądkowi, nawet jakbym wiedziała, że to dziecku nie służy a tak, to nie przepraszam bo wszystko, co robiłam, przemyśłałam, bo zawsze uważnie obserwowałam, jakie są "efekty" moich poczynań, bo zawsze byłam gotowa do zmiany, jakby cokolwiek "nie zagrało" bo wszystko, co robiłam, mieści się w granicach zdrowego rozsądku bo zawsze od "poprawności ideologicznej" ważniejsze było / jest dla mnie to, żebyśmy my wszyscy (cała rodzinka, a nie jedno dziecko jako wyjątek) mieli w miarę możliwości dobrze, wesoło i spokojnie i tak karmiłam i piersią i butelką i dawałam do jedzenia różne rzeczy, i przestawałam dawać, jak coś wskazywało, że tak będzie lepiej (i tylko w ostatecznosci pytałam lekarza na temat żywienia) i wróciłam do pracy jak uważałam za rozsądne i usypiałam każdego z dzieci inaczej, bo z każdym inaczej było łatwiej i rozsądniej i każde z dzieci inaczej i w innym czasie się nauczyło obyć bez pieluchy itp. itd. a przecież nie mam tych dzieci dziesięcioro, tylko trójkę... pozdrawiam Judyta która w zasadzie już mogłaby być babcią, jakby się pospieszyła :o) Odpowiedz Link Zgłoś
blanqua Re: KOCHANE DZIECI - PRZEPRASZAM!!!! 31.08.04, 18:57 Co do alergii to nie chcę sie kłócić. W każdym razie - mnie się udało. Miałam królika w mieszkaniu, okazało się, że chyba alergia jest - katar, czerwone oczy, non stop katar. Ale królik został przez wszystkie lata aż do swojej naturalnej śmierci. W ogóle nie było mowy aby go oddać. jak się kupuje zwierze to się jest odpowiedzialne za nie.W domu w ogóle nie była brana pod uwagę opcja oddania królika. Tylko nie mieszkał w moim pokoju, po zabawie byłam ręce i twarz. I jakoś przeżyłam. Zresztą alergia na psa też mi wyszła w testach. Czym się jednak nie przejęłam tylko mam swoją kochaną psicę. Może jedynie wiem, że pewnych ras musze unikać. A co do psiego przedszkola. To pierwszy pobyt tam jest teoretyczny. Znaczy właściciel dowiaduje się o tym, jak pies myśli i jakie są zasady uczenia się, jak postępować z psem aby on słuchał i żeby to zawsze człowiek był panem a nie pies prowadził. Jak unikać agresji i zachowań negatywnych.najczęstsze kłopoty i sposoby ich rozwiązywania. A potem to są spotkania. U nas raz na dwa tygodnie w niedzielę. Uczy się właściciel kontaktu z psem, podstawowe komendy, takie rzeczy najbardziej przydatne w codziennym byciu z psem. Pies się socjalizuje z ludźmi i innymi psami. Nam przedszkole bardzo pomogło a teraz psica jest już po PT. Jest to szczególnie warte polecenia jak pies jest duży, silny. Bo wtedy uczymy się jak nad nim panowac, jak unikać zdominowania przez psa, jak mu pokazywać kto jest szefem. Blanka Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: KOCHANE DZIECI - PRZEPRASZAM!!!! 01.09.04, 09:07 A nasze prababcie powinny przeprosić swoje dzieci za to, że: * jeżeli miały za mało pokarmu lub wcale- podrzucały dzieci karmiącym sąsiadkom (mamkom) * karmiły dzieci mlekiem od krowy zamiast z butelki przynoszonej przez mleczarza pod drzwi. * prały ubranka w szarym mydle zamiast w proszku - takim dla dorosłych * nie dawały czekolady - bo albo nie było, albo była bardzo droga * kąpały raz w tygodniu w wodzie ze studni zamiast w kranówie * w starszym wieku spały w jednym łóżku z rodzeństwem zamiast oddzielnie w swoim łóżeczku.... itd.....itd....... W ten sposób możemy wrócic do epoki kamienia łupanego, bo wtedy przecież tez dzieci chowały się zdrowo..... Pozdrawiam wszystkie Mamy, które podchodzą do wychowania dzieci z rozsądkiem i na podstawie własnych obserwacji ... Każde dziecko jest inne i na szczęscie minęły czasy "uniformizacji" w pielęgnacji i wychowaniu niemowląt i dzieci. I do każdego dziecka trzeba podchodzic indywidualnie, a to co proponują dzisiejsze poradniki, medycyna i inne doświadczone emamy - to nic innego jak profilaktyka a nie żelazna zasada. Np. to, że ktoś nie zaszczepił się na gruźlicę nie jest jednoznaczne z tym, że na pewno zachoruje... ale zaszczepienie zmniejszy lub wyeliminuje ryzyko zachorowania... Ja wychodzę z założenia, że lepiej zapobiegać niz leczyć. Oczywiście - bez przesady, wszystko w granicach rozsądku. Ale raczej nie wyśmiewałabym się z przewrazliwionych, młodych mamuś, bo każda z nas zaraz po urodzeniu jest zagubiona i przytłoczona odpowiedzialnością za drugiego człowieczka. I zanim dojdzie do tego, co dla jej dziecka jest najlepsze minie trochę czasu, a maleństwo to nie obiekt do robienia eksperymentów metodą prób i błędów... dlatego młode mamusie są dziś takie ostrożne. I ja to popieram. Odpowiedz Link Zgłoś
milarka KOCHANY SYNKU - PRZEPRASZAM!!!! 01.09.04, 09:33 no to ja też ironicznie i oczywiście nie złośliwie: kochany synku, przepraszam Cię za to, że: - karmiłam cię piersią do 11 miesiąca życia, dzięki czemu miałeś najlepszy pokarm, jaki natura dla ciebie wymyśliła - w pierwszych miesiącach życia karmiłam cię na żądanie, a nie co 3 godziny - prałam twoje rzeczy w proszku dla dzieci, stworzonym specjalnie dla twojej delikatnej skóry - dopiero w 10 miesiącu dostałeś do jedzenia żywność glutenową - póki co nie dostałeś ode mnie klapsa i mam nadzieję, że nie stracę nigdy na tyle cierpliwości, żeby ci go dać - masz rok i jeszcze nie miałeś kontaktu z nocnikiem, przez co nie musisz spędzać pół dnia zastanawiając się 'po co ja tu siedzę', tylko poświęcasz ten czas na zabawę - masz co prawda swoje łóżeczko i w nim zasypiasz, ale często w nocy lub nad ranem bierzemy cię z tatą do nas - twój tata był przy twoim porodzie, dzięki czemu mógł mnie wspierać w tych trudnych chwilach, a jednocześnie mogliśmy razem przeżywać twoje pojawienie się na tym świecie - masz fajne zabawki - lego i różne fiszerprajsy, które uwielbiasz - nie paliłam w czasie ciąży, w czasie karmienia piersią i w ogóle nie zamierzam palić przy dziecku - 10 miesięcy byłam z tobą w domu poświęcając ci moją miłość, energię i w ogóle moją obecność, ten czas spędzając z tobą na zabawach, a nie na sprzątaniu, gotowaniu, praniu, prasowaniu - po powrocie do pracy nie oddałam cię do żłobka, tylko przychodzi do ciebie niania itd, itd, dziękuję Bogu, że urodziłam cię w czasach obecnych, a nie 20 lat temu, że miałam okazję zapoznać się z wiedzą na temat karmienia piersią, że mogę korzystać z wielu współczesnych wynalazków - takich jak pampersy, słoiczki dla dzieci, błyskawiczne kaszki, elektroniczna niania, wkładki laktacyjne, odciągacze pokarmu, ech, długo by wymieniać PS. sterylizatora nigdy nie miałam, wody mineralnej też nie używałam do kąpieli i prawdę mówiąc nie słyszałam, żeby ktoś używał Odpowiedz Link Zgłoś
domali Milarka 01.09.04, 10:32 W sumie mogłabym skopiować Twój post i zamieścić jako swój. Z jednym zastrzeżeniem - ja oddałam małego do żłobka. I nie muszę Go za to przepraszać. Odpowiedz Link Zgłoś
milarka Re: Milarka 01.09.04, 11:19 domali napisała: > W sumie mogłabym skopiować Twój post i zamieścić jako swój. > Z jednym zastrzeżeniem - ja oddałam małego do żłobka. I nie muszę Go za to > przepraszać. Jak widać każdy ma swój własny sposób na wychowanie swojego własnego dziecka ... i dobrze. Mam nadzieję, że Twój maluch ma dobrą opiekę w żłobku, podobnie jak mam nadzieję, że mój maluch ma dobrą opiekę nianii. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ania.zalogowana Re: Kochane dzieci-przepraszam: 01.09.04, 10:59 > no to ja też ironicznie i oczywiście nie złośliwie: > > kochana córeczko, przepraszam Cię za to, że: > > - karmiłam cię piersią do 30 miesiąca życia, dzięki czemu miałeś najlepszy > pokarm, jaki natura dla ciebie wymyśliła > >karmiłam cię na żądanie, a nie co 3 godziny > > - prałam twoje rzeczy w proszku dla dzieci, stworzonym specjalnie dla twojej > delikatnej skóry > -przez dwa lata życia używałaś nocnika wyłącznie do zabawy > przez trzy lata życia nia miałaś swojego łóżeczka > > - twój tata był przy twoim porodzie, dzięki czemu mógł mnie wspierać w tych > trudnych chwilach, a jednocześnie mogliśmy razem przeżywać twoje pojawienie się na tym świecie > > - masz fajne zabawki - lego i różne fiszerprajsy, które uwielbiasz > > - nie paliłam w czasie ciąży, w czasie karmienia piersią i w ogóle nie > zamierzam palić przy dziecku > > -24 miesięce byłam z tobą w domu poświęcając ci moją miłość, energię i w ogóle > moją obecność, ten czas spędzając z tobą na zabawach, a nie na sprzątaniu, > gotowaniu, praniu, prasowaniu i jeszcze za to że: przez pierwsze dwa miesiące życia kąpałam Cię w przegotowanej wodzie (zamiast zlekceważyć pokrzywkę i kąpać w kranówie), przez trzy lata życia nie jadłaś słodyczy, przezdwa lata nie jadłaś pszenicy, przez rok nie jadłaś jajek, kiedy trafiłaś do szpitala byłam Tobą przez cały czas, byłam razem z tobą w sanatorium... Więcej grzechów nie pamiętam... Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandrynka Re: KOCHANE DZIECI - PRZEPRASZAM!!!! 01.09.04, 10:25 a czemu to ma niby służyć? Odpowiedz Link Zgłoś
kubusala Re: KOCHANE DZIECI - PRZEPRASZAM!!!! 01.09.04, 12:48 aleksandrynka napisała: > a czemu to ma niby służyć? Nalezy sobie zadac pytanie czemu ten głupi cały wątek ma służyć? Czasy sie zmieniają i wszystko sie zmienia, mity sa obalane w każdej dziedzinie i nikt nikgo za nic nie musi przepraszać. Dla mnie ten watek nie jest zabawny, tylko wybitnie głupi. Czy moi pradziatkowie powinni przepraszac dziadków za to,że bez butów po wojnie chodzili? Nonsens. Odpowiedz Link Zgłoś
dwasinska Re: KOCHANE DZIECI - PRZEPRASZAM!!!! 03.09.04, 09:58 Ten wątek za pewne miał służyć zabawnemu porównaniu sposobu pielęgnacji dzieci 20 lat temu i teraz. Czy to wszystkich smieszy? chyba nie bardzo. Autorka wątku niedługo będzie mamą kolejnego maluszka i fajnie by było, żeby po kilku miesiącach opieki nad maluszkiem urodzonym w tym dziesięcioleciu wypowiedziała się nad stosowanymi metodami pielęgnacji dziecka. Czy nadal mleko krowie z pszennym, czy tylko tetra, czy nocnik przed pierwszymi urodzinami. Może mamy kompleksy... mówię o mamach takich jak ja: rodzących z mężem przy boku (skoro razem poczęliśmy dzieciaczka, to dlaczego miałby uniknąć porodu i mąż ), karmiących piersią przez kilkanaście miesięcy (dziecko miało super mleczko, a ja przy okazji schudłam 12 kilko), unikających glutenu, zawijających w pampersy i używających słoiczków...Ja się tych kompleksów nie wstydze; mojemu dziecku akurat zaszkodziły inne wymysły cywilizacyjne (np. szczepionki). Drugie maleństwo chcę pielęgnować w podobny sposób: może tylko bez takiej samej ilości oliwki i dużych ilości mydła. Ale bez smoczka i chodzika, na cycku jak najdłużej, nawet śpiąć z nim w jednym łózku, jesli będzie czuło sie bezpieczniej. Takie wątki prowokują, ale niech się pojawiają, dowiadujemy się jak różnie ludzie podchodzą do oczywistych dla innych osób spraw. Odpowiedz Link Zgłoś