kappka12
18.11.14, 12:39
Witajcie. Mam problem z synkiem (3 latka), od wrzesnia chodzi do przedszkola, poczatki były bardzo kolorowe, przez pierwsze tygodnie chętnie chodził do przedszkola, jednak od ponad tyghodnia mam z nim ogromny kłopot. Rano nie chce się ubierać, wychodzić z domu... Horror. Moje bycie z nim w przedszkolu przedłużało się nawet do godziny, a i tak był płacz jak wychodziłam, jednak później było ok. Dzisiaj i wczoraj przedszkolanka mówi, że nie ma czasu dla starszaków, bo synek musi mieć kogoś dorosłgo zawsze koło siebie. Dzisaiaj nawet dzwoniła wcześniej żebym przyszła bo synek płacze za mną i nie da się go uspokoić. Nie wiem co robic, przedszkolanka mówi, że jak tak będzie to powinnam go przetrzymać do wiosny w domu... Żande tłumaczenia nie pomagają. Dodam, że jest to przedszkole od 8 do 12, synek zwykle chodzi tylko na 4 godziny