Dodaj do ulubionych

jedno - dwójka

11.11.15, 10:11
Jak jest mieć jedno dziecko, wiem. Córa ma 3,5 roku i jest w miarę luźno, fajnie spędzamy czas, mam chwilę dla siebie i dla swojego hobby. No i teraz przez myśl przechodzi nam drugi bobas. Pytanie do Was: jak jest z dwójką, w porównaniu z posiadaniem jedynaka? Duuużo więcej pracy, stresu, mniej czasu dla siebie?
Obserwuj wątek
    • kattijka Re: jedno - dwójka 11.11.15, 10:42
      Jeśli starsze dziecko chodzi do żłobka/przedszkola i nie choruje co chwilę to raczej jest spoko. Gorzej jak siedzisz z dwójką chorych na raz sama.. jedno przewiń, drugie nakarm, podaj leki jednemu, podaj drugiemu, przebierz pierwsze, nakarm, znowu coś chce drugie.. czas dla siebie? obecnie dzieci chodzą mi spać o 23 i jak zasną nie mam już siły na nic... no ale to tak raz na jakiś czas. Gdy są zdrowe i wesołe, starszak ciągle zaczepia siostrzyczkę, głaszcze, całuje - super widok. I oczywiście liczę na to że gdy mała zacznie chodzić to będą już się fajnie bawić razem. W Twoim przypadku będzie już w sumie spora różnica wieku więc powinno być na początku łatwiej. (u nas jest 20 miesięcy).
    • tola2014 Re: jedno - dwójka 11.11.15, 12:39
      Szonik, z doświadczenia odpowiem za jakiś miesiąc, wtedy u nas będzie juz dwójka z różnicą 22 miesiące. Na chwilę obecną u nas widzę to tak:
      1. Kluczowe jest zaangażowanie obojga rodziców w opiekę i obowiązki domowe. U nas raczej nic się nie zmieni, bo do tej pory tak było. Chałupe - sprzątanie - w dni powszednie staram się ogarnąć do południa, gdy urzędujemy z córką same. W weekendy robi to mąż, tez rano, z córką, ja w tym czasie śpię, jadę na zakupy lub zaliczam kosmetyczkę. obiady organizujemy wieczorem lub popołudniu, jeśli wieczór chcemy mieć dla siebie. I myślę, że ten system zostanie, o ile maluch będzie z tych średnio wymagających.
      2. Dziś właśnie rozmawialiśmy o tym jak będzie wyglądała kwestia wyjść gdzieś ze znajomymi. Raczej Początkowo to osobno, czyli jedno z nas musi sobie wypracować patent na ohatnianie dwójki na raz wieczorem. Ułatwieniem jest fakt ze starszą śpi juz od 18.30 góra 19. Później będziemy angażować babcie smile
      3. Wszystko co piszę to tylko takie wstępne pomysły, mam świadomość, że może to wyglądac zupełnie inaczej. Ale od początku mieliśmy w planach małą różnicę wieku między dziećmi i jesteśmy świadkomi tego, że może być początkowo ciężko. Dwie rzeczy dodają mi pewności siebie i odwagi Hehe. To że się w miarę wysypiAmy a starsza córka jest dość samoddzielna, jak na swój wiek i to co dla mnie jest podstawą do takich decyzji, czyli, wsparcie jakie sobie dajemy z mężem w trudnych i zwykłych sytuacjach. Rozumiemy potrzeby córki, nie zapominając o swoich. I wspólnych i tych, które realizujemy osobno.
      4. Jest coś, co może zmienić nieco moje wyobrażenia. Otóż pierwszą córkę nie chciałam długi karmić piersią. Była na mm od 3 miesiąca. Wydaje mi się to pewnym ułatwieniem, choć może się mylę. Z drugim dzieckiem chciałbym karmić dłużej, tym razem zadbałam o poszerzenie swojej wiedzy w tym temacie. W pierwszym wydaniu byłam kompletnie zielona. Teraz też nie jestem jakaś mega znawczynia, ale przynajmniej wiem że istnieje forum kp. A to już dużo smile
    • panizalewska Re: jedno - dwójka 11.11.15, 13:05
      big_grin No jakby Ci to przedstawić...
      Mam dwójkę, niecałe 2 lata różnicy. Mam w istocie dwójkę BARDZO małych dzieci (oraz trzecie w drodze, z jeszcze mniejszą różnicą wieku). Wszystko zależy od dziec, jakie kombo Ci się trafi. Moja starsza baaaardzo emocjonalna, mamusiowa, piersiowa. Noworodek na szczęście zasysał jak odkurzacz, ale krótko i rzadko, przez większość czasu leżał na łóżku i się lampił i brał czynny udział w czynnościach domowych wink Mój ojciec często przyjeżdżał i zabierał starszą na spacer. A tak to jak byłam sama - totalny hardkor. Uśpić oboje na zmianę albo jednocześnie, najpierw jednoczesne karmienie, potem na zmianę i generalnie ciężko było wyjść z domu wink

      ALE Tobie to już nie grozi wink Różnica u Ciebie byłaby ponad 4 lata, więc luksusowo. To jak teraz u mnie między najstarszą a najmłodszym. Starsza jest odpieluchowana, w dużej mierze samoobsługowa, z ubieraniem. Z robieniem jedzenia jeszcze nie, z nalewaniem picia też jeszcze nie. Ale np już rozumie, że noworodka się nie kopie i nie wali po łbie tongue_out Jest świadoma, że dzidziuś będzie, że będzie go przytulać itp No i chodzi już do przedszkola, więc w domu mam na razie tylko młodszego (środkowego).

      Generalnie przy małej różnicy wieku przydaje się pomoc rodziny / opiekunki, sąsiadów, kogokolwiek. Żeby nie zwariować np. Bo logistycznie jest to do ogarnięcia, łącznie z zakupami, gotowaniem, pobieżnym sprzątaniem. Różnica ponad 4 lata to już luksus, polecam wink
    • drobnostka7 Re: jedno - dwójka 11.11.15, 15:40
      U nas jest różnica 5 lat bez 1 miesiąca i tak jak piszą dziewczyny wyżej- z pomocą męża czy innych bliskich da się działać... Zdarza mi się sporadycznie zostać sama z dziewczynami i daję radę.. .. Jednak potrzebny jest dystans do przyziemnych spraw: jak obiad jednego dnia zrobisz na 13, drugiego na 15.00 to świat się nie zawali, to samo ze sprzątaniem - starczy Ci czasu ( dzieci pozwolą) to gruntowne, nie starcz? - jutro.też jest dzień. Wszystko jest kwestią organizacji i priorytetów wink
    • lucy-luka Re: jedno - dwójka 11.11.15, 18:54
      Mam trójkę dzieci, ale najpierw był syn, po nim bliźniaki (taką opcję też warto wziąć pod uwagę) big_grin Do dzisiaj bywa bardzo trudno mimo, że starszak ma już prawie 6 lat, maluchy 2 latka. Między jednym dzieckiem, a dwójką jest bardzo duży skok w ilości zajęć. Im większa różnica tym łatwiej, ale roboty nie ubywa wink
      • kremka2014 Re: jedno - dwójka 11.11.15, 20:49
        No cóż, to po prostu dwa razy więcej robotywink... I miłości. Czesto bawią się razem, ale tez już powoli zaczyna się rywalizacja, wiec wiadomo.... Swietny widok te ich calowanki- przepychanki, ale bywa baaaardzo ciężko. Brak cierpliwości mnie ostatnio neka. Dużo zależy od tego jakie dzieci masz. Pierwszy mój był spokojnym kiedyś dzieckiem, ale dostaje coraz częściej malpiego rozumu, taki wiek. Młodszy to egzemplarz wyjątkowo upierdliwy. Bywa ciężko. Wychodzimy, owszem, ale albo osobno albo z dziecmi. Sami juz dawno nigdzie nie byliśmy crying
        • love_stasinek Re: jedno - dwójka 13.11.15, 13:12
          10 razy więcej roboty i miłości też smile
    • stara-a-naiwna Re: jedno - dwójka 13.11.15, 11:05
      mam 2: syn 2 lata córka 8m.

      jak jest dobrze - bo pierwsze dziecko było hard corowe a drugie jest spokojne i nie absorbujące.

      I jest ciężko i bywa irytująco (jak się oba dra albo jak starsze prowokuje żeby młodsza płakała) ale... już widzę światełko w tunelu - powoli syn zaczyna się próbować z nią bawić, można mu zaproponować atrakcyjne dla nas (rodzica) zabawy, wiec jest coraz przyjemniej.

      a z czasem dla siebie - jak jesteś matka polka co nie odda dziecka do żłobka ani przedszkola i nie wróci do pracy jak długo się da nigdy nie będziesz mieć naprawdę czasu dla siebie. Przynajmniej u mnie tak było.
      Dzici poszły do instytucji, ja do pracy i raz na jakis czas mogę wygospodarować troche czasu dla siebie.
    • 21mada Re: jedno - dwójka 13.11.15, 12:03
      Z dwojka jest latwiej, bo sie razem bawia. Nie musisz ciagle zabawiac jedynaka i wymyslac mu zajec. Wiec czasu dla siebie zostaje tyle samo albo wiecej.
    • giba116 Re: jedno - dwójka 13.11.15, 13:06
      Córka 2,5 roku i syn 7 tygodni.

      Az sama jestem w szoku ale jest OK. Moze dlatego, ze po pierwszym dziecku bylam nastawiona na niezly hardcore. Corka nie chodzi jeszcze do przedszkola wiec urzeduje z 2-ka dzieci. Moim zdaniem wszystko zalezy od egzemplarza. Moja cora byla HNB i to byla masakra. Syn za to jest raczej spokojny. Najada sie w 5 minut (nie wisi na mnie), zasypia sam w lozeczku wiec jest spoko. Corka nie jest ani troche zazdrosna. Wrecz przeciwnie, gdyby mogla to by go zaglaskala i zacalowala na smierc, co tez potrafi byc uciazliwe smile.
      Ale pomimo tego, ze jest fajnie to i tak nie wyobrazam sobie ogarniania wszystkiego w pojedynke. Maz wraca o 15:00 z pracy i mam troche wytchnienia. Czesto zabieram wtedy starsza na zakupy, spacer albo wychodze sama dla zdrowia psychicznego. W weekendy maz wstaje z corka rano a ja dosypiam z Malym.
      O wyjsciu sam na sam z mezem na razie nie mysle, bo syn jest za maly. Ale za jakis czas mysle, ze sprobujemy. Corke zaczelismy zostawiac z babcia dosc wczesnie.
      • ashraf Re: jedno - dwójka 13.11.15, 13:48
        Giba, OT - jaką podjęliście decyzję w sprawie przeprowadzki i nowej pracy męża?
        • giba116 Re: jedno - dwójka 13.11.15, 14:56
          Zostalismy na starych smieciach. Z kilku powodow...
          1. Dla mnie bardzo istotne jest uczestnictwo meza w wychowaniu dzieci. A oczywiste bylo, ze w tym pierwszym okresie maz spedzalby wiekszosc doby w pracy.
          2. Na spokojnie przeliczajac zyski i straty wyszlo nam, ze gdybysmy nie chcieli zamykac za soba drogi powrotu i nie wynajmowac naszego mieszkania, do tego dodali koszty opiekunki to niewiele wiecej nam zostanie.
          3. Mniej wiecej w tym okresie pojawilo sie podejrzenie wady serce u syna. Zmiana lakarza, miejsca pobytu nie byla w tej sytuacji na reke. Ostatecznie alarm byl falszywy ale to sie okazalo dopiero po porodzie.
          • ashraf Re: jedno - dwójka 13.11.15, 15:44
            Gratuluję mądrego podejścia, ojciec aktywnie uczestniczący w wychowaniu to skarb i kapitał dla dzieci na przyszłość! smile
        • giba116 Re: jedno - dwójka 13.11.15, 14:57
          A w ogole to fajnie ze pytasz... dzieki za pamiec smile
          • iwatym Re: jedno - dwójka 13.11.15, 20:44
            Ja mam dwoje 2 lata różnicy,pierwsza ma 3 lata 4 mce,druga rok i 5mxy. Starsza nie dostala się do przedszkola i siedzimy raEm w domu. Czasami mam dość, bo mlodsza to taki cycus ze tylko ja się liczę,dziewczyny często sie bija,kloca,plączą o byle co. Ale gdy zostaje ze starsza sama czuje roznice,samotny spacer ze starsza to przyjemnosc,z dwojka masakra,bo mlodsza noe chce siedziec s wózku a starsza chce,starsza siedzi w wózku,mlodsza idzie sama przez chwile po czym widziwia,placze,ucieka,w końcu idę z dwojka,starsza w wózku,mlodsza 10 kg na rekach,wygina sie bo co 20 sekund chce iść sama,chce na ręce itp,gdybym miała tylko ta starsza to juz bym odżyła bo to juz można sie dogadać,spędzić fajnie czas,gdybym miała tylko młodsza tez byloby ok,bo to tylko jedno dziecko na glowie które widziwia,ale jest jedno i można poświęcić mu czas bo drugie nie placze ze chce na plac zabaw a tu się guzdramy godzinami rzez mlodsze,a jak mam dwójkę na codzien to masakra,ale kochana ty masz 3,5 r dziecko wiec zanim urodzisz to minimum 5 lat różnicy będzie wiec spokonie idź w to,5 latek chodzi do przedszkola/zerowki dasz rade i przynajmniej będzie dziecko miało towarzystwo. 😃
            • betka1984 Re: jedno - dwójka 13.11.15, 21:06
              Ja mam 3 latke i niespelna roczniaka. Oboje wymagajacy, corka dosc grzeczna, syn masakra. Kolki, okropnie ruchliwy, na tylku minuty nie usiedzi, wszystko pakuje do buzi, pobudki tak miedzy 4, a 6 w nocy. Kazdej nocy. Ale powiem szczerze, ze nie jestem wcale bardziej zmeczona niz przy jednym. Tylko o ile zakupy inne niż spożywcze powiedzmy, że da się zrobić z jednym.dzieckiem, o tyle z moją dwójka juz nie daje rady. Czasu dla siebie mam mniej, bo nikogo do pomocy, ale do przezycia. Chociaz wg mnie roznica 4-5 lat jest lepsza. Poki co syn lgie do corki, a ona go przegania, bo jej rozwala i zabiera zabawki, wiec wspólnej zabawy u nas nie ma poki co i pewnie nie bedzie, bo sa zupełnie rozni.
      • amiralka Re: jedno - dwójka 13.11.15, 22:15
        >Maz wraca o 15:00 z pracy i mam troche wytchnienia
        Zazdroszczę, przyznam. Mój wraca o 20. I właśnie chyba dlatego synek zostanie jedynakiemsad
        • ambree Re: jedno - dwójka 21.11.15, 11:37
          To tak jak moj, o 20 a czasem pozniej plus wyjazdy czesto dwudniowe sad a dwoje dzieci mam smile 6 lat i 10 miesiecy, cale szczescie, ze starsza juz do szkoly chodzi bo maly to wędrujące tornado...
    • jusiakr Re: jedno - dwójka 14.11.15, 07:15
      Jest fajnie. Zaskakująco łatwo. Syn ma piec lat, córka 8 miesięcy. Jedno jest wpatrzone w drugie, widać ze sie kochają. Nigdy nie było szczególnej zazdrości o młodsze rodzeństwo.
      Nie zdecydowałabym sie na dwójkę z małą różnica wieku, jak dla mnie jest o wiele łatwiej gdy starsze juz gada, chodzi i w dużej mierze ogarnia sie samodzielnie. Pomijając pierwsze tygodnie po cc, to czasu mamy tyle co wczesniej i dajemy radę mimo braku babć czy niań.
    • kasiamalpa Re: jedno - dwójka 18.11.15, 22:29
      dzieki za ten post wink syn 3,3l jest od wrzesnia w p.kolu i tez poczulam luz i nude w domu wink i zaczely mnie nachodzic rozmyslenia ...mysle o 4-5l roznicy i pewnie tak wyjdzie,mam nadzieje ze dogadaja sie kiedys, chociaz kolo wieku 20 -25l pewnie smile
      • hugo43 Re: jedno - dwójka 20.11.15, 19:29
        Jak drugie jeszcze nie chodzi,nie ucieka,to jest łatwo.u nas cztery lata różnicy(6,2).tłuka się,kochaja,kłócą,zabawki wyrywają,bałagania nieziemsko.jest cudniesmile
    • julita165 Re: jedno - dwójka 25.11.15, 16:21
      Ja mam tylko 1 dziecko więc z własnego doświadczenia się nie wypowiem ale mam kilka bardzo bliskich osób z 2 dzieci i powiem tak - moim zdaniem różnica poniżej 4 lat o ile nie masz kogos gotowego do pomocy i to 24/24 to mega wyzwanie. To dwójka bardzo małych dzieci, z ktorych każde jest strasznie absorbujące i w dodatku żadne nie rozumie jeszcze co to znaczy ustapić, poczekać na swoją kolej itp. To trochę tak jakby trafić bliźniaki albo nawet gorzej bo np. noworodek ryczy a w tym czasie 2-latek demoluje mieszkanie smile Sa jednak zwolennicy takiej mordęgi bo później, jak młodsze dziecko ma już ze 3 lata, podobno jest lepiej niż mając dzieci w większym odstępie czasowym, dzieci mają ze sobą więcej wspólnego niż w przypadku większej róznicy wieku więc tym chętniej razem spędzają czas nie angażując tak rodziców. Ja sobie jednak tych pierwszych 3 lat nie wyobrażam. Różnica ok 4 lat to moim zdaniem różnica optymalna. Starsze dziecko już w miarę samodzielne i rozgarnięte a z drugiej strony istnieje szansa że dzieci będą miały swój wspólny świat ( chociaż też niekoniecznie - córeczki przyjaciółki, jedna 8, a druga 4 lata nie bardzo się integrują ) bo przy jeszcze większej różnicy wieku np. 8 lat to już jakby mieć dwójkę jedynaków ( też z obserwacji, 12-letni brat w ogóle nie zwraca uwagi na 4-letnią siostrę, mija ją jak kota, co najwyżej raz na ruski rok z nudów ją podrażni )
    • mja-15 Re: jedno - dwójka 30.11.15, 13:33
      Mam jedno dziecko, 2-5 letnie i w zupełności mi to wystarcza. Nigdy więcej nie chciałabym przechodzić przez to wszystko od początku.
      • szonik1 Re: jedno - dwójka 30.11.15, 17:54
        Mi do 2,5 roku życia dziecka też myśl o drugim wydawała się co najmniej nieatrakcyjna. A teraz trochę mi się zmieniła optykasmile
        • megg244 Re: jedno - dwójka 01.12.15, 09:39
          a ja z doświadczenia powiem, że nie ważne jaka jest różnica wieku a ważne jakie dzieci sie trafią czy spokojne czy absorbujace, bo nie wiem skąd to przekonanie że dzieci się ładnie bawią jak np. większość znanego mi rodzeństwa raczej sie leje niż bawi ze sobą

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka