biankao 15.12.15, 10:58 Mój syn, 2 lata, który zawsze chciał wychodzić na spacer z samego rana, od jakiegoś czasu jest anty spacerowy. Wczoraj kisiliśmy się cały dzień w domu. Może to kwestia pogody, sama nie wiem... czy u Was jest podobnie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aamarzena Re: Anty spacerowicz 15.12.15, 11:51 Starsza miała fazę, że nie chciała wychodzić, przy czym trwało to do momentu... wyjścia na zewnątrz. Jak już się znalazła poza domem było ok. Czasem po prostu ubierałam ją mimo protestów. Czasem brałam buty i kurtkę w rękę, a dziecko pod pachę i ubierałam w wiatrołapie. Jak mi się nie chciało to dopuszczała. Co u was jest problemem? Ubieranie, nieatrakcyjna z punktu widzenia dziecka forma spaceru? Może mu za ciepło, za zimno, ubrania krępują ruchy? Poza tym mało kto lubi jak mu siąpi na głowę, a w twarz dmie zimny wiatr. U mnie się zdarzało, że mimo entuzjazmu podczas wychodzenia, po pięciu minutach byłyśmy z powrotem w domu, bo któreś z dzieci uznało, że mu się pogoda nie podoba. A na nie zamierzam ich zmuszać, bo pobyt na dworze to ma być przyjemność, a nie kara. Choć zazwyczaj mam problem odwrotny i ciężko dzieci zagonić do domu. Odpowiedz Link Zgłoś
aamarzena Re: Anty spacerowicz 15.12.15, 11:52 *odpuszczałam, nie dopuszczała, eh, ta autokorekta Odpowiedz Link Zgłoś
niziolog85 Re: Anty spacerowicz 15.12.15, 12:43 Mój dwulatek od jakiegoś czasu protestuje, gdy mamy wyjść z psem. Do tej pory codziennie po powrocie że żłobka, nie rozbierając się nawet, zgarnialismy psa i szlismy na spacer. Teraz przez całą drogę że żłobka do domu deklaruje, że nie idzie z pieskiem, na progu mieszkania płacz i histeria.... Ale jak już jesteśmy w lesie to nie chce wracać do domu u nas mam wrażenie, że to trochę tak, byleby powiedzieć "nie" i za wszelką cenę postawić na swoim. Odpowiedz Link Zgłoś
tola2014 Re: Anty spacerowicz 15.12.15, 14:13 Mamy to samo i też z psem. Tylko wspomnę ja lub mąż o spacerze czy wyjściu do sklepu, parku, córka od razu " Kała nieee ". Teraz trochę odpuszcza widzę, ale sporo się musiałam natlumaczyc, że Toli, naszej suczce, jest przykro, gdy to słyszy. Trwało jakieś dwa tygodnie, powoli chyba zapomina Odpowiedz Link Zgłoś