Dodaj do ulubionych

Przygotowanie do rodzeństwa

07.01.16, 11:01
I jeszcze jedno pytanie. Zastanawiam się jak mogę przygotować synka - 2 lata 2 miesiące - na narodziny siostrzyczki. Już od dawna wie, że w brzuszku jest bobasek i kiedyś z niego wyjdzie, ale nie wiem co mu jeszcze powiedzieć. Na razie jego skojarzenie to, że jak bobasek wyjdzie to będzie płakał (chyba dlatego, że opowiadałam mu, że jak on się urodził to płakał i tak sobie zakodował) i trzeba będzie go tulić i całować, żeby go pocieszyć. Nie wiem, co jeszcze warto powiedzieć? Jakieś rady? Nie chcę go zniechęcać opowiadając, że nie będę miała dla niego tyle czasu ile mam teraz itp. a może powinnam uprzedzić? Sama nie wiem co warto powiedzieć za wczasu a co wyjdzie w praniu i będziemy wyjaśniać na bieżąco?
Obserwuj wątek
    • betty842 Re: Przygotowanie do rodzeństwa 07.01.16, 11:15
      Warto jeszcze dziecku powiedzieć,ze dzidziuś nie będzie potrafił chodzić dlatego mama czy tata będą musieli dzidziusia nosić na rękach. Nie pamiętam już jak kumaty/niekumaty jest dwulatek wiec nie wiem czy twój syn zrozumie ale ja swojemu 3,5latkowi tłumaczyłam,ze braciszek będzie mu zazdrościł że on już jest duży,że może biegać, skakać a on(maluszek) nie będzie umiał i dlatego mama/tata będzie go musiała nosić na rękach.No i przede wszystkim mówiłam że dzidziusie płaczą ale to już powiedziałaś wink.
      • betty842 Re: Przygotowanie do rodzeństwa 08.01.16, 08:58
        Jeszcze mi się coś przypomniało, choć może jest to dla ciebie oczywiste. Powiedz rodzinie że jak przyjadą odwiedzić maluszka w domu to niech starszego zaangazuja, np proszą żeby pokazał im braciszka/siostrzyczke, pytali go czy płacze itd tak żeby mały czuł się ważny. Niektorzy rodzice kupują starszemu dziecku prezent od braciszka/siostrzyczki dla starszego brata/siostry.
    • niziolog85 Re: Przygotowanie do rodzeństwa 07.01.16, 12:25
      Ech....też się nad tym mocno zastanawiam. Synek ma dwa latka, za 2 miesiące urodzi się braciszek. Wie, że dzidziuś w brzuszku, ale równie dobrze w brzuszku tatyuncertain mam wrażenie, że dla niego to totalna abstrakcja. Kupiliśmy książeczkę z serii obrazki dla maluchów "Czekamy na dzidziusia", coś tam ogląda, ale chyba za mały jednak by temat ogarnąć. Panie w żłobku za to angażują go do pocieszania i tulenia roczniaków, podobno chętny, ale to przecież inna bajka.
      Gdybyś szukała inspiracji książkowych to tutaj jest bardzo bogate zestawienie:
      matkawariatka.pl/ksiazki-przygotowujace-dziecko-na-pojawienie-sie-mlodszego-rodzenstwa/
    • ga-ti Re: Przygotowanie do rodzeństwa 07.01.16, 17:23
      To co powiedziałaś, że będzie płakał, robił w pieluchy, jadł z piersi/butelki, dużo spał, że nie chodzi, nie siedzi, ciągle leży i nie nadaje się do bawienia wink (często dzieci słyszą 'o będziesz miał braciszka/siostrzyczkę to będziesz miał się z kim bawić' i dziecko sobie planuje a tu lipa wink ), że czasu będziesz miała mniej i że Ty albo tata będziecie się musieli maluszkiem zajmować, bo nie będzie umiał sam robić:.... tego co starszak.
      I taka rady byście wszystko to, co ma być dla maluszka po starszaku schowali i wyjęli, gdy będzie maluszek, tak by starszak zapomniał że to jego, przyzwyczaił się do funkcjonowania bez tego i nie czuł, że oto nagle musi coś tam oddać dzidziusiowi.
      I nie bać się na zapas smile
      • stara-a-naiwna Re: Przygotowanie do rodzeństwa 07.01.16, 21:34
        tak
        smile

        dziecku brata - starszej tak mówili, urodziła się młodsza i na pytanie co robi odpowiedziała rozczarowana "nic, tylko leży"



        ps. warto mówić - planować i potem faktycznie angażować dziecko w pomoc nad młodszym
        i jesli jest coś co razem robicie o określonej porze - czytanie bajek o 19.00 itp to pilnować tak dnia, żeby o tej 19.00 znaleźć czas na te bajki

        >często dzieci słyszą 'o będziesz miał braciszka/siostrzyczkę to będziesz miał się z kim bawić' i dziecko sobie planuje a tu lipa wink )
    • ania.n-82 Re: Przygotowanie do rodzeństwa 07.01.16, 21:20
      Może jakieś proste książeczki na ten temat? Na przykład "Franklin czeka na siostrzyczkę", "Franklin i dzidziuś". U nas się sprawdzały (chociaż syn był wtedy kilka miesięcy starszy).
    • kasik-wroc Re: Przygotowanie do rodzeństwa 07.01.16, 22:05
      U nas "czekamy na dzidziusia" okazało się hitem ale synek był kilka miesięcy starszy. Moim zdaniem koniecznie trzeba powiedzieć że się rodzi w szpitalu, że on się tam też urodził i że ty będziesz musiała na kilka dni do tego szpitala pojechać, ale będzieci mogli rozmawiać przez telefon a z nim zostanie babcia czy kto tam. To ważne, bo możesz mieć taką sytuację jak ja np. że akcja zacznie się nagle w środku nocy jak będzie spał i wyjdziesz bez pożegnania. Ja mojego na szczęście przygotowałam i zostawiłam też liścik na pożegnanie.

      Poza tym oglądaje sobie zdjęcia/filmy jak on był mały. No i oczywiście wytłumacz, że to nie będzie na razie kompan do zabawy. Ostrzegać, że będziesz miała mniej czasu ja bym nie ostrzegała. Dzieci nie znają się na czasie. To kwestia ich odczucia i mój np. zapytany twierdzi, że jak się braciszek urodził to mam dla niego więcej czasu. Jak zaczęłam drążyć, to wychodzi na to że ja bardziej szanuje teraz ten czas ze starszakiem. W sensie jak mamy 30 min dla siebie to dla całego świata mnie nie ma i spędzamy to 40 min bardzo intensywnie. Wcześniej to był cały dzień ale porozrywany między praniem/zakupami/sprzątaniem itp. Dlatego młody twierdzi, że przed bratem czasu nie miałam a teraz mam big_grin
    • aamarzena Re: Przygotowanie do rodzeństwa 08.01.16, 01:07
      Rozmawiaj, ale nie za dużo. Tak, by maluch nie odczuł, że teraz świat kęci się wokół nowego dziecka. I stopuj zapędy babć, cioć, sąsiadek i pierdyliona osób postronnych do wypytywania małego o przyszłą siostrzyczkę. Możesz synkowi pokazać zdjęcia i filmy z okresu kiedy on był noworodkiem - to mu powinno dać trochę wyobrażenie o nowym członku rodziny. Mojej córki (była starsza, u nas różnica 3 lata) nie ruszały opowieści ani pytania o rodzeństwo do czasu aż pokazałam jej film z usg połówkowego - wtedy ten nowy dzidziuś stał się bardziej rzeczywisty, namacalny.
      Jak w szpitalu wpuszczają dzieci to niech synek przyjdzie was odwiedzić po porodzie (kiedy juz się w miarę ogarniesz) i wybrać do domu. Moja młoda "nadzorowała" nawet ubieranie siostry przez położną.

      Duże znaczenie ma to co się wydarzy już po urodzeniu siostry. Są oczywiscie rzeczy na które nie masz wpływu, np. przedłuzony pobyt w szpitalu czego nie życzę. Dla starszego dziecka pojawienie sie rodzeństwa to i tak duża rewolucja, więc wszystko inne co się da niech pozostaje niezmienne. Czyli np. jeśli do tej pory ty kąpałaś synka czy przytulałaś go przed snem to to jest świętość i niech tata nie przejmuje pałeczki. Zastanów się jakie są wasze zwyczaje, które będzie ci ciężko spełnić po porodzie z noworodkiem, niemowlakiem i niech te czynności już dziś powoli przejmuje tata.
      • kasik-wroc Re: Przygotowanie do rodzeństwa 08.01.16, 09:08
        No właśnie, byłoby fajnie gdyby tata też wypracował sobie swój czas z dzieckiem. Najlepiej jakieś wspólne zajęcie, hobby poza domem. Rower, basen, może jakieś zajęcia typu rytmika, gimnastyka. Tak, żeby mieli też coś tylko dla siebie i żebyś to mogła wprowadzić już teraz - zanim urodzi się dzidziuś.

        Wprowadzania dzieci na oddział neonantologiczny nie popieram. Wprowadzisz ty, wprowadzi sąsiadka jedna, druga, a zarazki rozprzestrzeniane przez przedszkolaków takim noworodkom z pewnością nie służą/ Jeśli natomiast (odpukać) pobyt by się przedłużył zawsze możesz zostawić malucha na neonantologii choćby z tatą a sama posiedzieć na korytarzu ze starszym.

        No i właśnie. Niech świat się wokół niemowlaka nie kręci już teraz. Czyli zamiast każdy setny raz pytać czy się cieszy na rodzeństwo, zapyta co robił dziś na podwórku.
    • ret-yk Re: Przygotowanie do rodzeństwa 14.01.16, 19:27
      Mój synek miał 2,5 roku, jak urodziła się młodsza siostra. Przyniosła mu prezent ze szpitala na przywitaniesmile i tyle przygotowań... Mam wrażenie, że dla niego to była totalna abstrakcja, że pojawi się siostra. U nas też paradoksalnie jakby się zrobiło więcej czasu dla starszaka, bo wcześniej zdążyłam już wrócić do pracy, a teraz w domu. I jak mała głównie spała, to był czas dla starszego. Tyle że starszy nie rozumiał, że np. ma nie krzyczeć, bo siostra śpi. On nie chciał, żeby spałasmile - on się chciał nią zajmować - np. podwijał bluzkę, kazał sobie kłaść poduszkę do karmienia, siostrę na niej, i ją karmił piersiąsmile. Trudniej to się zrobiło, jak zaczęła mu zabierać zabawki i zorientował się, że nie jest tak różowo. A teraz (mają 4 lata i 15, roku) na zmianę kochają się i biją o zabawkismile, ale on mówi na nią per "malutka", nie ruszy się bez niej z domu, ona za nim skoczy w ogień i jest super. Powodzenia!
    • melancho_lia Re: Przygotowanie do rodzeństwa 16.01.16, 15:16
      To co mówisz- że będzie malutki, że nie będzie umiał chodzić, mówić, tylko będzie leżał. Ze będzie dużo czasu na rękach, p-rzy piersi itp. Warto wyciągnąć zdjącia z niemowlęctwa starszego i mu pokazywać i opowiadać jak to było jak sam był dzidziusiem.
      Prezent od młodszego rodzeństwa też jest fajnym pomysłem. Mój 10 letni syn do tej pory przechowuje samolocik od młodszej siostry- dostał go jak miał 2 lata i 7 mcy.
      Zwróćcie też uwagę rodzinie i znajomym by przy odwiedzinach nie zapominali o starszaku- niech jemu też uwagę poświęcają.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka