Przyjechali do nas goście - moja siostra z mężem. Umyłam Tomka i poprosiłam siostrę, by go wytarła. Tomek stoi do niej przodem i mówi: ups, puściłem niechcący bąka. Moja siostra na to: całe szczęście, że stoisz do mnie przodem, to nie poleciało na mnie. A Tomek: no bo w gości nie wolno puszczać bąków