lucyliou
04.04.16, 11:12
Troche musze sie wyżalić i chyba licze na to, że inni tez tak mają. Meczą mnie od pewnego czasu wyrzuty sumienia za kazdym razem, gdy nasza mała (2 lata 8 msc-y) bawi sie na tablecie, albo telefonie. Mąż nie widzi problemu, ale dla niego gry to "cały świat". On sie cieszy, że małą to wciąga, a ja się tego boję. Bo są momenty w czasie dnia, gdy po prostu to mi zycie ułatwia. I to właśnie wtedy, mam doła okropnego. Bo mała bez marudzenia zje obiad kiedy dam jej "rozpraszacz". Czekamy w kolejce u lekarza też nie ma problemu jeśli wyciągne z torebki telefon. Muszę wykonać ważny telefon, łatwiej mi jej włączyć grę na tablecie, niż się od niej odpędzać co chwilę. Dajecie tablet czy smartfon dzieciom, żeby sobie ułatwić? Kiedy? Macie takie sytuacje gdy was sprzęty ratują? Bo z drugiej strony jak tak zliczę to nie jest znowu tak dużo czasu, który mała z tabletem spędza...