I kolejne studium przypadku

co robicie jak dziecko nie che współpracować? Np. Nie chce pokremowac twarzy przed spacerem. Tłumaczenie nie pomaga. Mówienie, ze jak nie pokremuje nie wyjdziemy, bo przy takim upale to trzeba sie chronić - nic nie daje, on nie musi isc na spacer (problem w tym, ze ja chce

). Inna sytuacja: sprzątanie: ignoruje prośby, proponuje, ze razem posprzątany: zlecam konkretne zadania np. odluz lego do pudełka, czasem działa, ale w większości przypadków on sprzątnie jedna, dwie zabawki a ja resztę...podobnie jest jak cos rozrzuci w złości np. podrze chusteczki i porozrzuca na podłodze - prośba nie działa, sprząta sama mówiąc, ze przyjemnie jest jak panuje porządek...