Ja już naprawdę nie wiem co można robić z półtoraroczniakiem w ciemne, często deszczowe, zimne popołudnie... Spacery odpadają, młoda średnio lubi po ciemku, chodzimy przed drzemką, jak jest jasno. A w domu naprawdę mnie coś strzela... Sprawdzam jakieś teatry dla dzieci itp, ale wszystko od 3r.ż., albo ja nie umiem szukać. Poratujcie