Wiem, ze temat mielony tysiąc razy, ale tesciowa mnie wykończy. Dzisiejsza pogoda czyli Warszawa, 1 stopień, śnieg. Jak ubierzecie dziecko (syn wychodzi z przeziębienia). Ja naszykowalam: spodnie kombinezonowe, takie grubsze, podkoszulek z długim rękawem, bluzę i ciepła kurtkę. Babcia, ze jak to spodnie na gole nogi i mu rajstopy zakłada. Syn nie chciał założyć zimowych butów, tylko takie cieplejsze kalosze,wiec mu jeszcze ciepłe skarpety dorzuciła... Jestem wkurzona na swój brak asertywności