juuuu7
18.01.17, 09:05
Sytuacja nie dotyczy bezposrednio mnie. Moja kolezanka powiedziala mi, ze martwi sie o rozwoj synka swojej znajomej. Chlopiec ma 2 lata, nie mowi absolutnie nic, jest wycofany, cale dnie moglby siedziec sam, nie potrzebuje niczyjego towarzystwa. Ma mnostwo zabawek, ktorymi sie nie bawi...generalnie gdy moja kolezanka ze swoja corka odwiedza ich, to dziecko w ogole nie reaguje, nie podejmuje zabawy, nie zabiera zabawek itp. Maly nie zglasza, ze jest glodny czy spragniony, jest malo aktywny. Na placu zabaw moglby non stop siedziec na hustawce...malo interesuje sie swiatem.
Powiedzielibyscie cos jego mamie? Czy milczelibyscie? Kolezanka ma corke w podobnym wieku-roznice w rozwoju widac golym okiem. Mnie zreszta tez zaniepokoil ten opis, ale dziecko widzialam tylko raz jak mialo rok, wiec trudno mi sie odniesc do tego.