Dodaj do ulubionych

Niejadek!!!

08.10.04, 15:04
Mam 20-miesieczna córeczke która je jak wróbelek. Na śniadanie zje okruszek
chlebka i wypije troche mleczka z kaszka. Obiad jak ma dobry dzień to troche
podziobie czasem wcale nie zje! Na podwieczorek kiedys jadla calego danonka
teraz nie ma o tym mowy. Kolacja- pół kubeczka mleka czasem cały kubek! No i
najważniejsze wszystko chce jesc sama nie ma mowy żebym to ja ją nakarmiła
wiec w kuchni koło jej krzesełka jest totalny sajgonsmile Wiecznie goni wage
jest poniżej trzeciego centyla na półtora roku ważyła 8,5 kilo. Pani doktor
(była też moim pediatrą) pociesza że ja byłam taka sama i że pewnie
odziedziczyła to po mnie. Poradzcie cosik!
Obserwuj wątek
    • marta.ka Re: Niejadek!!! 09.10.04, 14:04
      Cześć! Na moją córkę (2 lata) działa jedzenie razem z nią. A już najlepiej jest
      kiedy udaję, że nie robię jedzenia dla niej tylko dla siebie. Ode mnie z
      talerza zawsze chce zjeść. Często jak ją pytam czy chce coś tam zjeść to mówi,
      że nie. A jak za chwilę ja mam to na talerzu, to mi wyjada. Często jest tak
      chyba dlatego, że ona nie zawsze się zastanawia o co ją pytam (jak nie widzi co
      chcę jej dać to zawsze nie chce), a jak już zobaczy jedzenie, to nabiera ochoty.
      Najlepiej udawać, ze Cię nie obchodzi czy ona coś zje czy nie. Najgorzej kiedy
      dziecko widzi, że nam na tym zależy. Ja zawsze mówię "nie chcesz? To nie. Ja
      zjem". Jeśli jest głodna, to zawsze przychodzi, żeby jej dać.

      Pozdrawiam!!
    • marticca Re: Niejadek!!! 12.10.04, 11:39
      hej ja tez mam w domu niejadka. Moja córcia ma 22 m-ce , a waży coś kolo 10
      kg. Jest szczuplutka i drobniutka. Od 6 m-ca wogóle nie tolerowała butli , a
      więc o mleku można było zapomnieć nic przez smoczek. Zaczęłam podawać jej
      kaszki , zjadała kolo 60 ml, potem troche więcej. Obecnie jada przeciętnie dwa
      razy po 120 ml. Ale czasem zdarzy sie cud i zje 180ml.!!!. Podejrzewam, że to
      od momentu gdy zmieniłam mleko z ochydnego Bebilon Pepti - stosowane ze względu
      na jej tendencje do alergii skórnych na zwykle bebiko bananowe. Podczas obiadów
      mam na nia sposób. Może troche mało wychowawczy ,(ale co sie nie robi by
      dziecko coś zjadło). Siadamy razem do stolu. Ona mo swój talerzyk i łyżeczkę .
      Ona daje misiowi lub lali co nieco, a co nieco trafia do jej buzi. Jest tak
      zajeta, że zapomina o wszystkim i otwiera buzię. Gdy to się znudzi np. rysuje
      cos w kajeciku, albo bawi sie pokrywkami itp.. No i takim sposobem jakos wcisnę
      jej obiadek. Potem daje jej to co lubi np. banana, raczej nigdy nie odmowi.
      Staraj sie córeczce nie dawać nic między posilkami, jezeli deserek to np po
      obiedzie a nie odwrotnie. Duzo daja tez spacery, po których zwykle moja Emi
      nabiera apetytu. I tak np. po sniadaniu i małym deserku idziemy na dwór (koło
      10) , a kolo 13 obiad i uwierz mi , że przez ten czas mała zgłodnieje. Ja moja
      Emilke podczas jedzenia często zagaduje, pytam co robiła, gdzie była itp. Co
      prawda posiłek trwa 30 - 40 min. Ale w końcu zje. No i uwazam, że nie jest az
      tak źle. trzymaj się i życzę powodzenia, może znajdziesz jakiś sposób na
      swojego niejadka. Ps. słyszałam ze Bioaron C wzmaga apetyt. (ale dopiero przy
      dłuższym stosowaniu).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka