18.11.10, 09:09
słowo-klucz. możecie powiedzieć, co pod tym rozumiecie? co to jest to coś, co rzekomo ma albo nie ma Jarosław Kaczyński, miał czy też nie miał JP2, i czego Kluzikowa ponoć wcale nie ma?

ok. umiejętność porwania tłumów. ale to akurat jest łatwo mierzalne i można na tej podstawie zweryfikować kto ma a kto nie ma. wizja? czy też manie wizji i umiejętność przetłumaczenia jej tłumom?

ostatnio mam wrażenie że opinia "on nie ma charyzmy" to taka trochę obelga polityczna, znacząca "jemu się nie uda, to patałach".
Obserwuj wątek
    • meg_mag Re: Charyzma 18.11.10, 11:55
      u nas za jedynego bodaj charyzmatycznego polityka, zarowno przez zwolennikow, jak i przeciwnikow, jest nadal uznawany Haider,

      ludzie wierzyli mu doslownie we wszystko, byl bardzo zrecznym graczem, manipulatorem, czarodziejem troche

      mysle, ze charyzma jest polaczona z umiejetnoscia manipulacji
    • dakota77 Re: Charyzma 18.11.10, 11:57
      Jarosław zdecydowanie nie ma charyzmy.
      Dla mnie charyzma to taki magnetyzm, zwracająca uwagę osobowość przebijająca przez zachowanie i wypowiedzi człowieka. Coś co przyciaga uwagę. Urok osobisty, siła wewnętrzna. To chyba nie zawsze to samo, no i faktycznie nie jest to mierzalne:)
      • andrzej585858 Re: Charyzma 19.11.10, 15:39
        Na upartego to może i Jarosław byc przystojny, ale czegoś takiego jak charyzma to na pewno nie posiada.
        Charyzma jak dla mnie, to oprócz pewnego rodzaju magnetyzmu, to przede wszystkim wierność głoszonym przez siebie zasadom. Jednym słowem życie zgodne z wyznawanymi przez siebie poglądami - gdzie tak znaczy tak, a nie znaczy nie.
        Niewiele jest jednak takich osób, przynajmniej tak mi się wydaje. W każdym bądź razie takimi osobami na przestrzeni dziejów są jak dla mnie trzy osoby których życie wpłynęło w bardzo wyraźny sposób na historię świata jak i na kulturę:
        Chronologicznie: św. Augustyn, św. Benedykt z Nursji i św. Franciszek z Asyżu.

        Pociągnęli za sobą tysiące ludzi i nadal ich życie jest dla bardzo wielu osób inspiracją. Ich życie było zgodne z tym w co wierzyli.
        • verdana Re: Charyzma 19.11.10, 18:52
          Nie, charyzma to jedynie umiejętność przeknania ludzi do swoich poglądów samą osobowoscia, a nie argumentami. Cahryzmatyczny przywodca może być jak najbardziej cynicznym manipulatorem, ale ludzie wierzą nie tyle jemu, co w niego.
          • andrzej585858 Re: Charyzma 19.11.10, 19:17
            verdana napisała:

            > Nie, charyzma to jedynie umiejętność przeknania ludzi do swoich poglądów samą o
            > sobowoscia, a nie argumentami. Cahryzmatyczny przywodca może być jak najbardzie
            > j cynicznym manipulatorem, ale ludzie wierzą nie tyle jemu, co w niego.
            >
            Niby wiem o tym, ale wszystko we mnie buntuje się przeciwko takiemu pojmowaniu charyzmy - zwłaszcza jeżeli charyzma połączona jest z cynizmem.
            Chociaż Biedaczyna przekonywał raczej osobowością niz argumentami.
            • slotna Re: Charyzma 19.11.10, 20:58
              > Niby wiem o tym, ale wszystko we mnie buntuje się przeciwko takiemu pojmowaniu
              > charyzmy - zwłaszcza jeżeli charyzma połączona jest z cynizmem.

              Przeciez to tylko slowo, znaczy to co znaczy, przeciwko czemu sie tu buntowac? Moim zdaniem JK charyzme ma i to potezna, dowod: rzesze zwolennikow mimo braku logicznych podstaw do podazania za prezesem. Ze mnie by nie ujal, o niczym nie swiadczy.
              • jottka Re: Charyzma 19.11.10, 23:27
                słownik języka polskiego zaświadcza jako żywo:

                charyzma - szczególne cechy osobowości, którym osoba je posiadająca zawdzięcza niekwestionowany autorytet u ludzi i wpływ na nich

                sjp.pwn.pl/szukaj/charyzma

                a co do reszty mam drobną uwagę - jakiem cudem św. augustyn ma robić za człowieka niezłomnych przekonań??? akurat w jego życiu zwrotów światopoglądowych o 180 stopni była cała masa, słowa też lubił nie dotrzymywać, patrz porzucona w imię wyższych przekonań matka jego dziecięcia.
                • jota-40 Re: Charyzma 20.11.10, 01:13
                  Mhm. Otóż to. Z tych trzech charyzmę miał bez wątpienia Franciszek.
                  Ja się zgadzam z Dakotą: charyzma nie jest sprawą do zmierzenia i w zasadzie wymyka się też wszelkim definicjom. Nie sądzę, żeby miał ją Prezes, mimo tłumku wielbicieli/wielbicielek. Tłumek ów niewielki i uwodzony głównie klasyczną odmiana spiskowego jadu. To nie żadna charyzma, tylko kuszenie maluczkich za pomocą łatwych definicji - dlaczego mianowicie jest źle...

                  Charyzma związana jest dla mnie nieodłącznie z wielką siłą. Negatywna - u Hitlera, Stalina, Castro, Perona, Franco, może i Mussoliniego. Dyktatorzy, przywódcy sekt, szefowie mafii...
                  Pozytywna... nie zawsze wiąże się z mądrością. To znaczy - nie musi. Jest czarem, energią, sprawia, że chce się być blisko danego człowieka i wierzy się mu w każdej sytuacji. Odwrotność wampira energetycznego.
                  Z całą pewnością musiał ją mieć Piłsudski (nie do końca pozytywny bohater, ale niech mu tam), Jan Paweł II, Tischner, Kuroń, ma ją Bartoszewski... Można długo wymieniać.
                  • slotna Re: Charyzma 20.11.10, 11:19
                    > Nie sądzę, żeby miał ją Prezes, mimo tłumku w
                    > ielbicieli/wielbicielek. Tłumek ów niewielki i uwodzony głównie klasyczną odmia
                    > na spiskowego jadu. To nie żadna charyzma, tylko kuszenie maluczkich za pomocą
                    > łatwych definicji - dlaczego mianowicie jest źle...

                    No bez przesady z tym malutkim, a elektorat? Ktos w koncu na ten PiS glosowal, nie? JKM tez kusi za pomoca jeszcze prostszych definicji, a cos mu nie wychodzi jakby.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka