Witam,
moja córka (14 miesięcy) od około roku ma problem z przejściem do głębszej fazy snu bez wybudzenia.
Wygląda to tak, że pierwsze spanie ok 19-19.30 i trwa średnio 30-40 minut. Później pobudka. Czasami wystarczy przytulić, czasami musi być pierś i różnie czasami za 10 minut, czasami pół godziny znowu pobudka. I trwa to cały wieczór dopóki ja też nie pójdę spać (śpi z nami w łóżku) wtedy śpi lepiej, budzi się co 2-3 h.
Ząbkowanie, skoki rozwojowe i nie wiem co tam jeszcze... ja wszystko rozumiem, ale to trwa już rok i powtarza się co wieczór. Myślę, że ona musi mieć mnie gdy się przebudzi. Jak pomóc dziecku przejść spokojnie do głębszej fazy snu i odzyskać wolne wieczory?

próbowaliśmy kłaść spać w osobnym pokoju z absolutną ciszą i ciemnością - nie pomagało
próbowaliśmy z suszarką w tle - nie pomaga
próbowaliśmy z delikatnymi kołysankami - nie pomaga
z moją koszulą nocną, by czuła mój zapach - nie pomaga
w wózku, by miała ciaśniej - nie pomaga
wiem, że kiedyś to minie, ale ja bardzo bym chciała mieć choć 2,3 godziny wolnego wieczorem by móc odpocząć lub zrobić co trzeba w domu.