dominigag1
16.10.04, 19:06
mój prawie dwuletni synek nic nie mówi, tzn. wydaje różne dźwięki z różnym
natężeniem i artykulacją, ale słów jako takich (nawet
dwusylabowych "mama", "tata")wciąż jeszcze nie produkuje. Jest dzieckiem
wyjątkowo sprawnym fizycznie, fantastycznie pływa, wdrapuje się na
wszystko... Równie dobrze wychodzą mu różne sprawy "techniczne", typu klocki,
układanki, wtyczki i kontakty. Tylko jest praktycznie nieme. Czy to normalne,
czy też powinnam zacząć poszukiwania jakiegoś dobrego psychologa-logopedy? A
w jakim wieku wasi synowie zaczęli mówić? Każda informacja i podpowiedź na
wagę złota.