enut
02.12.04, 09:03
Nie, nie bedzie o zasypianiu, lecz o wedrowkach nocnych.
Mam 2,5-latka, zasypia sam, ale... Ma wyjete z lozeczka szczebelki, wiec moze
sam wychodzic. No i wychodzi: w polowie nocy przychodzi do naszego lozka ze
swoim misiem i kolderka! Ja czesto nawet go nie slysze, rano sie budze i
dopiero go widze lub jak sie za mocno kreci podczas spania. Stad moje pytanie:
czy to przechodzi i kiedy? Nie chce stosowac jakis dratycznych metod, bo wole
sie wyspac. A moze macie jakies inne cudowne sposoby ?
Pozdrawiam