02.12.04, 09:03
Nie, nie bedzie o zasypianiu, lecz o wedrowkach nocnych.
Mam 2,5-latka, zasypia sam, ale... Ma wyjete z lozeczka szczebelki, wiec moze
sam wychodzic. No i wychodzi: w polowie nocy przychodzi do naszego lozka ze
swoim misiem i kolderka! Ja czesto nawet go nie slysze, rano sie budze i
dopiero go widze lub jak sie za mocno kreci podczas spania. Stad moje pytanie:
czy to przechodzi i kiedy? Nie chce stosowac jakis dratycznych metod, bo wole
sie wyspac. A moze macie jakies inne cudowne sposoby ?

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • enut podciagam, moze cos doradzicie ??? 02.12.04, 18:10
      • monika_5 Re: podciagam, moze cos doradzicie ??? 02.12.04, 18:21
        Moje dziecko ma 7 lat i te w nocy przychodzi smile
    • azajda Re: spanie 02.12.04, 19:31
      a może zakładaj na noc szczebelki jeśli jest to bezpieczne i mały nie wypadnie
      górą
      • magunia10 Re: spanie 02.12.04, 20:03
        Moj maly tez ma 2,5 roku i mialam do niedawna ten sam problem. Na nic zdaly sie
        tlumaczenia,ze we wlasnym lozeczku jest lepiej /wiecej miejsca/. Wkoncu
        podjelam "wyzwanie" i czatowalam w nocy. Jak tylko przyszedl do nas to
        odprowadzalam go do lozeczka. To jest wyczerpujaca fizycznie metoda, ale
        skuteczna. Trwalo to jakies 2 tygodnie. teraz obydwoje spimy na swoich
        miejscach i jest nam z tym bardzo wygodnie. Ostatnio moj maly powiedzial "telaz
        mam duzo miejsca do spania".
    • enut Dzieki, czekam na jeszcze, bo... 03.12.04, 10:06
      Szczebelki to on sobie sam wyciagnie i przyjdzie. Teraz spi po stronie meza,
      wiec ja synka widze dopiero rano jak sie obudze. A czatowac na niego w nocy nie
      bardzo mi sie chce...
      Poczekam jeszcze troche, moze sam sie zreformuje. Jak nie, to pewnie bede czatowac.

      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka