08.12.04, 20:04
Czy dajecie swoim dzieciaczkom słyszałam różne opinie
Obserwuj wątek
    • paraga Re: Parówki 08.12.04, 20:07
      Daję, ale z rzadka (zaczęłam jak mała miałą dobrze po roczku) - uwaga nigdzie
      tego nie piszą, ale oprócz skór i wymion, które wmielane są do parówek (zależy
      od producenta) - jest w nich również gluten!
      • mamand Re: Parówki 08.12.04, 20:18
        nie, tylko nie to, ten temat był już wałkowany tyle razy sad
      • jagusia7 Re: Parówki 08.12.04, 22:00
        Boszsz, znowu...
    • linka555 Re: Parówki 08.12.04, 21:55
      Daję,ale rzadko. Góra 2 razy w miesiącu.
    • antonina_74 Re: Parówki 09.12.04, 01:44
      wpisz do wyszukiwarki "parówki". w którymś wątku wypowiadała się osoba która
      pracowała czy praktykowała przy produkcji i obalała mity o wymionach i skórach.
    • magda1711 Re: Parówki 09.12.04, 11:24
      Nie , nie daję, sama też nie jem.Dla mnie to świńswto...
      Przecież lepiej kupić jakiejś chudziutkiej szynki...
      • flurcia Re: Parówki 09.12.04, 14:47
        Ja daję Oli wszystko, ale z umiarem. A wiesz ile w tej chudziutkiej szyneczce
        jest chemii? Pracowałam przed porodem w laboratoriun chenii żywnośći i
        badalismy m.in. wędliny. Szok co tam w nich jest. Zresztą wszędzie jest chemia.
        Tego sie nie ustrzeżesz. Nie można jednak stawiać tak sprawy : parowki nie
        szyneczka tak. Ta szyneczka też nie jest taka cacy jak myslisz. Ja małej na
        początku wprowadzania różnych pokarmów kupowałam mięsko i piekłam sama, Teraz je
        już wszystko ale z umiarem.
        • magda1711 Re: Parówki 09.12.04, 15:52
          Flurcia napisała:
          >Nie można jednak stawiać tak sprawy : parowki nie
          >szyneczka tak. Ta szyneczka też nie jest taka cacy jak myslisz

          Napewno jest dużo lepsza od parówek.To skoro stawiać sprawę tak, że szyneczka
          tak i PARÓWKI też tak, to moze również i kaszanka i salceson?Bo to z tej samej
          półki...
          • flurcia Re: Parówki 10.12.04, 08:04
            A zębyś wiedział w kaszance, salcesonie nie ma chemii. Tam się bada tylko zawartość wody, tłuszczu soli, białka. Oczywoiście nie można generalizować. Zfarzają się różni producenci.
            Ja nie twierdzę, że parówki są lepsze od szyneczki. Przeczytaj uważnie. Pisałam tylko, że szyneczka tez nie jest taka zdrowa jak myśli większość. Czy potencjalny klient wie ile jest wielofosforanów w szynce. Ostanio norma została zwiększona z 2, 5 do 5,0 mg/kg. Wielofosforany wiążą wodę i z 1 kg mięsa producenci otzrymują 1,5 do 2 kg gotowego wyrobu. A więc zależy im żeby te normy były jak najwyższe.Po prostu we wszystkim trzeba zachować zdrowy umiar i w jedzeniu szyneczki i parówek. Nie można dać się zwariować. Nie unikniemy w naszej żywności chemii. Takie nastały czasy
    • jagusia7 Re: Parówki 09.12.04, 16:05
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=12534247&a=12534247
      Tu jest link do starej dyskusji na temat parówek.
      • jagusia7 Re: Parówki 09.12.04, 16:07
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=16687381&a=16687381
        A tu jeszcze jeden.
    • martaglowacka Re: Parówki 09.12.04, 19:06
      Tak, ale tylko Berlinki Morlin. Swoją drogą Mateusz dostaje je też w
      przedszkolu na podwieczorek (czasmi rzecz jasna). generalnie jemy je co
      najwyżej raz w tygodniu a zwykle dużo rzadziej. Os wielkiego dzwonu zjadamy też
      paróweczki cielęce.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka